Dodaj do ulubionych

Skarga na ginekologa

22.12.05, 12:33
Dziewczyny, może to niedorzeczne, ale postanowiłam napisać skargę na babe
ginekolog w studenckiej przychodni. Chciałabym się Was poradzić do kogo, w
jaki sposób i wogóle czy warto.
Poszłam do kretynki przed ciążą, z pytaniem jakie wyniki, badania itp mam
zrobić. Nie dała mi nawet skierowania na podstawowe badania krwi i moczu.
Powiedziała dosłownie: "najpierw trzeba zajść a potem bedziemy się badać".
Wspomniala tylko o kwasie foliowym. Teraz mam do siebie wyrzuty, że wogóle do
niej poszłam, ale chcialam to wszystko wykonać na ubezpieczenie, a teraz
jestem w 2 mcu i już na wyniki i badania wydaliśmy 15000zl. Jest mnóstwo
komplikacji, od krwawienia, odklejeń, po pierwotniaki i budowę mojej macicy!
Koszmar!
Co o tym sądzicie?
Monika
Obserwuj wątek
    • renatag1 Re: Skarga na ginekologa 22.12.05, 12:39
      Chyba nie masz zbyt dużych szans na powodzenie. U zdrowych kobiet które nie
      mają jakiś poważnych widocznych kłopotów zdrowotnych lekarze zwykle nie
      zalecają specjalnych badań (zwłaszcza w państwowej służbie zdrowia). U mnie
      padło pytanie o różyczkę, warto zrobić poziom przeciwciał i jeśli brak
      odporności to się zaszczepić przed planowaną ciążą. Kwas foliowy zalecają
      standardowo ( i słusznie), a reszta to zwykle po zajściu w ciążę.
    • moreno500 Re: Skarga na ginekologa 22.12.05, 12:41
      problem polega na tym, że w Polsce opieka nad ciężarną nie obejmuje badań przed
      ciążą - NFZ za to nie płaci. za wszelkie badania "przed" płaci się samemu. więc
      miała prawo Ci nie dać skierowania....może tylko mogła poinformować, że możesz
      wykonac te badania na własny koszt. także ta skarga raczej nie pomoże.
      • kasia76 Re: Skarga na ginekologa 22.12.05, 12:44
        Wiecie, ja też powinnam napisać skargę, ale nie zrobiłam tego...
        Okazało się,że lekarz nie poznał złych badań toxo, cukrzycy, a jego kolega, jak
        mu powiedziałam o błędach kolegi, źle wykonał USG i nie poznał powiększonego
        pęcherza moczowego,,,
        co najciekawsze było to w prywatnej klinice...
        A obydwaj lekarze koledzy ze Szpitala na Inflanckiej...
    • leni_wa Re: Skarga na ginekologa 22.12.05, 12:47
      ja chcialam zlozyc skarge na lekarke, ktora w pierwszych tyg mojej ciazy
      zdjagnozowala ja jako pozamaciczna. wydzwaniala do mnie, ze jestem
      nieodpowiedzialna, ze mam jechac do szpitala. w koncu pojechalam, a lekarze
      postukali sie po glowie! przez pare dni tak ryczalam, ze nie moglam sie
      pozbierac. w koncu wyladowalam u psychologa. koszmar! przeciez moglam ze stresu
      poronic! nie moge nawet o tym myslec, bo mnie normalnie krew zalewa! zatlukla
      bym ja! moja ciaza ma 28tygodni i nie jest pozamacicznasmile)) Wszyscy odradzaja mi
      skladanie zazalen i skarg, bo to nic nie da. Ja po prostu, jak urodze, to do
      niej pojde i pokaze jej ta moja pozamaciczna ciaze! i wtedy ja opie..! teraz
      szkoda nerwow. ze sluzba zdrowia. "zdrowia" nie wygrasz!

      Spokojnych swiat i POWODZENIA!
    • malgosiek2 Re: Skarga na ginekologa 22.12.05, 15:05
      Ale jakie chciałaś badania?
      Na toxo czy p/ciała na różyczkę i gr.krwi ew.może jak ma umowę z nfz,ale też
      nie do końca.
      Pzdr.Gosia
    • ryshia28 Re: Skarga na ginekologa 22.12.05, 15:50
      Dzięki Dziewczyny za wszelkie odpisy!Macie rację, nie warto sobie głowy
      zawracać.
      Mnie nie chodziło tak zupełnie,żeby dała mi skierowania na te wszystkie wyniki,
      wiadomo, że "za darmo to boli gardło", tylko żeby chociaż oznajmiła mi co
      należy wykonać, ja nie muszę wszystkiego wiedzieć, prawda? I włąśnie za to mam
      do niej taki żal, przecież to lekarz, sędziwa baba! A taka niepoważna!
      Teraz wiem, że wielu komplikacji mogłam uniknąć. Trudno, jestem dobrej myśli,
      że wszystko się ułoży, a dzidzia będzie zdrowa.
      Pozdrowienia
      Monika
    • earl.grey Re: Skarga na ginekologa 27.12.05, 11:43
      a mnie denerwuje takie gadanie, że nie warto, bo nie wygrasz. Nie chodzi o to,
      żeby wygrać (czyli co -zagrać babie na nosie?) tylko o to, żeby po pierwsze
      przestrzec inne kobiety przed tą konkretną babą, a po drugie, żeby ona na
      przyszłość sie dwa razy zastanowiła przy kolejnej pacjentce.
      Polecam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=8482139 - czarna lista
      złych ginekologów (dzięki niej inne kobiety może ominąć to, co spotkało już
      wcześniej kogoś innego) i www.nfz.gov.pl - telefon do właściwego oddziału i
      złożyć skargę. Jeśli skargi będą się powtarzać, to NFZ może sie zastanowić na
      przyszłość czy podpisać kontrakt z nią, czy może z kimś innym. A jak zupełnie
      głupia, to z prywatnego gabinetu nie wyżyje, zwłaszcza jak się kilka razy pojawi
      na czarnej liście. nie jesteśmy bezsilne.
      • ania800 Re: Skarga na ginekologa 27.12.05, 11:59
        to chyba zależy od lekarza jakie badania zleci przed ciążą mi dał sierowanie na
        toksoplazmozę tylko za która i tak musialam zapłacić hehehehehe nie wiele ale co
        mi dało skieowanie
        reszte badań już w ciązy cukier morfologia itp
        nie wiem czy badania przed by Ci coś dały bo inaczej jest przed ciążą i w ciązy
        tak twierdzi mój lekarz po co się badać 10 razy przed np cukier pred ciaza mam
        oobry a w ciąży do bani i co mi to da
      • mruwa9 Re: Skarga na ginekologa 27.12.05, 12:03
        Ze co? Ze NFZ nie podpisze? Tylko by wyswiadczyl przysluge lekarzowi..a poza
        tym ani wzgledy merytoryczne (kompetencje lekarza), ani tym bardziej opinie
        pacjentek nie decyduja o tym, z kim NFZ podpisze kontrakt. Na pocieche powiem,
        ze w innych krajach tez nie zleca sie bezplatnie badan przed planowana ciaza,
        jesli nie ma ku temu wskazan medycznych (tylko tak "na wszelki"), a pierwsza
        wizyte u poloznej ( raczej nie u ginekologa) odbywa sie pod koniec 1.
        trymestru, zapewne wychodzac z okrutnego, ale prawdziwego zalozenia, ze mlodsza
        ciaza czesto ulega poronieniu, wiec nie warto marnowac energii i srodkow na
        taka jeszcze nie w pelni zadeklarowana ciaze. Tak wiec- jesli chcecie sobie
        wykonac badania przed ciaza, na wszelki wypadek- droga wolna, ale odplatnie.
        Nota bene morfologia to na tym etapie badanie niewiele wnoszace, ale za to
        niedrogie (ok. 10zl).
        • earl.grey Re: Skarga na ginekologa 27.12.05, 12:46
          jeżeli lekarz uważałby nie podpisanie kontraktu za przysługę, to przecież by go
          po prostu nie podpisywał. Może działać prywatnie, nikt nie broni. W Poznaniu
          jest przypadek nie podpisania kontraktu z powodu wielokrotnych skarg. Kobita
          prowadzi teraz prywatny gabinet, ale z tego, co wiem, są tam pustki
          (niewykluczone, że równiez dlatego, że wielokrotnie pojawia się na czarnej liście)
          Badania moim skromnym zdaniem warto zrobic przed ciążą, żeby popatrzeć czy
          jesteś w dobrej formie (chlamydia, jakieś utajone zapalenia układu moczowego,
          żelazo, morfologia, przeciwciała toxo czy różyczki). Po co coś ma wyleźć na
          początku ciąży? Ja dostałam skierowanie od lekarza (NFZ) przed ciążą, w tym
          nawet na badania genetyczne. Ale to lekarz ogólny.
    • anagram2 Re: Skarga na ginekologa 27.12.05, 12:17
      Z doświadczenia wiem, że baby ginekolog są gorsze niz faceci. To tylko moje
      doświadczenie, nie ogólna opinia. Zaszłam w ciażę i pytam o badania jakie musze
      wykonać. Zapytałam też o przeziernośc karkową. Kiedy? A ona, a po co to pani?
      Jak sie pania dowie, że wyniki są złe, to co, usunie pani ciążę? I zaczęła mnie
      pouczać i mówić o cudzie itd. Nawet stwierdziła, że każdy dostaje to na co
      zasłużył. Chcę wiedzieć ,czy moje dziecko będzie zdrowe a ona tego nie
      rozumiała. Nie poszłam więcej do niej. Są ludzie...i ludzie. Pozdrawiam,
    • kaja5 Re: Skarga na ginekologa 27.12.05, 12:57
      Postąpiła (lekarka) prawidłowo.Tzn. tak jak każe NFZ.Skarga nic nie da.
      • ewazak3 a ja dostalam 27.12.05, 13:07
        przed palnowana ciaza poszlam na wizyte do lekarza internisty i powiedzialam ze
        planuje zajscie w ciaze i ze chcialam dostac skierowanie na badania ogolne zeby
        sprawdzic czy wszytsko jest ok (np czy nie mam anemii, bo raz mialam).dostalam
        tez skierowanie do poradni krażenia bo czasem pobolewala mnie lydka.lekarka
        powiedziala ze bardzo dobrze ze robie takie badania!
        • earl.grey Re: a ja dostalam 27.12.05, 13:10
          no właśnie. ja też dostałam skierowanie od ogólnego. I jakoś nie bał się NFZ.
        • ania800 Re: a ja dostalam 27.12.05, 13:12
          ewazak3 miałaś powoduy do zrobienia badać skoro wcześniej miałaś anemię
          pobolewanie łydek tez uzasadnione
          ale gdy kobieta wcześniej nie miała problemów zdrowotnych dobrze się czuje itp
          lekarz nie da od tak sobie skierowania

          ja na miejsu autorki postu sama bym sobie zrobiła podstawowe badania nie prosząc
          się lekarzy
        • kaja5 Re: a ja dostalam 27.12.05, 13:19
          No właśnie, od ogólnego, a nie od ginekologa. Ogólny może dawać, a nawet
          powinien, natomiast ginekolog państwowy daje dopiero jak już kobieta będzie w
          ciąży.
        • zolza78 Re: a ja dostalam 27.12.05, 14:25
          ależ oczywiście, że dają, ja też dostałam takie skierowanie, n a wszystko
          dosłownie - od zwykłego badania moczu po USG piersi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka