bezsensowne prawo

19.11.06, 07:37
Czy wiecie że jesli ma sie zasadzone na rzecz dziecka alimenty np 400 zł co
miesiąc to eks mąż może płacić wam po 5 zł miesiecznie i juz nie da rady go
podać o niepłacenie na dziecko. To daje dowód ze on ma chęć płacic i płaci
tyle ile może --I JEST W RAZIE CZEGO CHRONIONY. Tak mnie poinformowała pani
policjantka na komendzie w Szczecinie. BRAK SłóW!!!!!!!!!
    • iziula1 Re: bezsensowne prawo 19.11.06, 15:13
      Idz do komornika.
      Wyrok sądu obowiazuje Go do płacenia 400zł na dziecko.Skoro się z tym
      orzeczeniem nie zgadza może zawsze wnieśc o obnizenie kwoty alimentów.
      A co do pani policjantki ze Szczecina...hmm,brak słów.
    • chalsia Re: bezsensowne prawo 20.11.06, 21:30
      Policjantka SIĘ MYLI. Spisz jej dane osobowe i naskarż na nią do jej
      przełożonego.
      Podstawą do ścigania z kodeksu karnego jest uchylanie się od obowiązku
      alimentacyjnego takie, że powstaje co najmniej trzymiesięczna zaległość. W
      Twoim przypadku trzymiesieczna zaległość to 1200 zł. Jesli facet płaciłby np
      100 zł miesięcznie, to trzymiesięczna zaległość w kwocie 1200 zł powstanie po 4
      kolejnych miesiącach i wtedy już można ścigać.
      Chalsia
      • kaja5 Re: bezsensowne prawo 21.11.06, 20:21
        Widać nei tylko ta jedna sie myli.Koleżanka wyjaśniałą sprawę na policji
        (związaną z ojcem jej dzieci, oskarżała go o kilka rzeczy w tym o niepłacenie
        alimentów) i tam pytano ją o to czy on płaci alimenta.Ona powiedziała, ze płaci
        np. za jeden miesiąc (i to nie całość), a za 3 nie!!!Na to policjant:" no ale
        płaci wiec nie moze go pani oskarżyć o nie płacenie"
    • burza4 Re: bezsensowne prawo 21.11.06, 15:36
      potwierdzam to co napisano wyżej. Znam osobiście gościa, który płacił "jedynie"
      1500 zł z zasądzonych alimentów a i tak miał wszętą sprawę w prokuraturze o
      notoryczne uchylanie się (co prawda umorzona, ale zawsze, komornika zresztą ma
      cały czas).

      Smutne, że policjantka prezentuje poziom wiedzy jak z dowcipów, bo myślałam że
      trochę podnieśli poprzeczkę; inna sprawa - że stosowanie prawa w praktyce
      zależy bardziej od tego czy się komuś chce niż od przepisów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja