Gość: Ania(mama-Karoli)
IP: *.*
15.05.02, 10:00
No właśnie, mam problem i to spory jak na nasze możliwości finansowe. Dlatego postanowiłam tu napisać, bo może ktoś z Was będzie wiedział jakie mamy szanse. Spróbuję jak najkrócej opisać naszą sytuację... Posiadamy mieszkanie kom. już od ponad 2 lat. Gdy tylko je dostaliśmy izaczęliśmy przygotowywać do zamieszkania okradli nas (wynieśli dosłownie wszystko, pozostawiając puste ściany). Od tamtej pory tam nie mieszkaliśmy, z powodu strachu przed kolejnym włamaniem, ale dochodzą do tego jeszcze innesprawy, których nie będę już tu poruszać... Staraliśmy się o zamianę i przyznali nam inne mieszkanie. Aby je otrzymać musimy zdać stare i tu pojawia się problem, niedawno znowu się tam włamali i zniszczyli mieszkanie do reszty (np. rozebrali do połowy piec kaflowy). Teraz mało tego, żebrakuje tam podstawowego sprzętu, w który zaopatrzyła nas administracja to jeszcze nie ma pieca, drzwi, dziura w ścianie.... I właśnie mam tu pytanie, czy to należy do naszych obowiązków, czy gmina nie powinna nam pomóc wremoncie. Przecież to nie my to zniszczyliśmy. Złożyliśmy podanie z proźbą o pomoc do ZNK ale nam odmówili bez podania przyczyny. Czy możemy się jeszcze gdzieś odwołać, czy już nie ma sensu walczyć? Proszę o pomoc, bo nie wiemyjuż co robić. Nie stać nas jest na remont i musielibyśmy się poważnie zadłużyć.Ania