polisa dla dziecka - macie?

04.06.07, 14:08
właśnie zadzwoniła do mnie kobieta w spr. polisy, no i umówiłam się z nią na
spotkanie, bo w sumie to chyba wypadałoby jakoś te dzieci zabezpieczyć na
przyszłość, nie? No niby to jest 150 zł miesięcznie, ale może warto wydłubać
je z budżetu w imię spokojnej przyszłości? Jak u was, macie takie polisy?
    • iwoniaw Ale w jakim sensie "dla dziecka"? 04.06.07, 14:18
      Polisa na życie rodzica/rodziców, której dziecko jest beneficjentem, czy
      ubezpieczenie dziecka od różnych wypadków/zdarzeń ujętych w tejże polisie?
      • mathiola Re: Ale w jakim sensie "dla dziecka"? 04.06.07, 14:26
        a ja tam wiem, umówiłam się na spotkanie dopiero. Na razie z grubsza wiem, że
        dla dzieci - np. mogą po jakimś czasie wypłacić kasę dla siebie a przy okazji
        jako ubezpieczenie na życie jednego z rodziców też działa. Ale ja ciemna jestem
        w tym temacie.
        • bri Re: Ale w jakim sensie "dla dziecka"? 04.06.07, 15:08
          No, jeśli to polisa na życie plus fundusz emerytalny to nie jest to opłacalne.
          Miałam taką w AIG. Po kilku latach i wpłaceniu łącznie ponad 10 tys. złotych
          mogłam likwidując polisę wypłacić ok. 2200 zł. Ubezpieczenie terminowe na życie
          jest o wiele tańsze. Zyski z innych sposób inwestowania są o wiele wyższe. Moim
          zdaniem więc taka polisa się nie opłaca.
    • jusytka Re: polisa dla dziecka - macie? 04.06.07, 14:24
      Gdy sie zdecydujesz, przy okazji będziesz dorabiasz tę panią oraz firmę którą
      reprezentuje. Dowiesz sie od niej tego, co jest jej potrzebne do osiągnięcia
      celu - nie będzie to więc absolutnie obiektywna i pełna informacja o tej ofercie.
      My zabezpieczamy dzieci na przyszłość w taki sposób, że sami lokujemy pieniądze
      głównie wykupując jednostki w funduszach inwestycyjnych - mamy nad nimi pełną
      kontrolę i nikomu nie płacimy za pośrednictwo. W razie czego nie będzie tez
      problemu z wypłatą w przeciwieństwie do pieniędzy ulokowanych na tego typu polisach.
      • nini6 Re: polisa dla dziecka - macie? 04.06.07, 14:46
        W razie czego nie będzie tez
        > problemu z wypłatą w przeciwieństwie do pieniędzy ulokowanych na tego typu poli
        > sach.
        >

        W razie czego?
        Inwestowanie w FI jest OK, ale "w razie czego" nie bedzie też wypłaty
        odszkodowania. Śmierć jednego z rodziców - abstrah..ąc od innych skutków -
        pociąga za sobą powstanie dziury w budżecie domowym.
        Dlaczego uważasz,że są trudności z wypłatą pieniędzy ulokowanych na polisie?
        • jusytka Re: polisa dla dziecka - macie? 04.06.07, 21:59
          Statystycznie śmierć rodzica dość rzadko się zdarza - sami sie zresztą od tego
          ubezpieczamy. Zdecydowanie częściej pojawiają sie w życiu sytuacje, kiedy
          pieniądze są potrzebne - np choroba dziecka, studia, niespodziewana utrata pracy
          itp - nie chciałabym abym w tej sytuacji nie mogła skorzystać z pieniędzy, a z
          ich wypłatą w takich firmach mogą być kłopoty.
          Sama zabezpieczam dzieci na przyszłość i jetem jak najbardziej za, ale dlaczego
          ktoś ma się na tym dorabiać? Wolę by moje dzieci skorzystały smile
      • jponikowska Re: polisa dla dziecka - macie? 04.06.07, 17:12
        no własnie... ja tam też zupełnie nie mam do tego głowy bo nie odrózniam co jest
        co i o co cho... ale mój mąż jest finansistą i właśnie szuka dorego funduszu dla
        małego.
        na pewno warto jakoś zabezpieczyć swoje dzieci. Nigdy nic nie wiadomo, a lepiej
        od razu pomyslec o przyszłości dziecka...
    • moofka Re: polisa dla dziecka - macie? 04.06.07, 15:15
      a polisa posagowa - laczaca ubezpieczenie na wypadek smierci rodzica ze
      zbieraniem srodkow na nauke na przyklad
      ma ktos takie cos?
      • ladybird16 Re: mam 04.06.07, 19:09
        założyłam polisę mojemu 3 miesięcznemu dziecku w funduszu inwestycyjnym, wpłata
        comiesięczna to 50 zł -jedna z bardziej rozsądnych form oszczędzania , 3 filar
        funduszu emerytalnego to abstrakcja zaczniesz od wpłat po 150 zł miesięcznie ,
        biorąc pod uwagę coroczną indeksację z roku na rok będziesz wpłacać coraz
        więcej, dajmy na to za 5lat twoja składka będzie wynosiła nie 150zł/m-c ale 400
        zł , dasz radę ?? Aha fundusz emerytalny ma dość niskie oprocentowanie, zatem
        twój wkład + procent to trochę jak odkładanie do skarpety a i wpłacać musisz
        jakiś minimalny okres by móc swoje zaoszczędzone pieniążki jednorazowo i
        bezproblemowo wypłacić .
        • moofka Re: mam 04.06.07, 21:52
          ladybird
          czegos takiego szukam
          gdzie masz te polise?
          czy to jest tez z ubezpieczeniem?
      • iwonag25 Re: polisa dla dziecka - macie? 04.06.07, 21:17
        Ja mialam polise posagowa. W PZU. Zalozyl mi ja po urodzeniu dziadek, ale
        wplacal krotko i wlasciwie cale zycie lecialy mi odsetki (nawet przez 15 lat
        nie wygasla). Jak skonczylam 18 lat przyslali mi pisemko ze mam sie udac do
        kasy po pieniadze. Wszystkim szczeki opadly, bo nikt juz nie pamietal o tej
        polisie. A ja bylam szczesliwa bo do kieszeni wpadlo prawie 400 zlotychsmile
        Opowiem historyjke o tej polisie. Kto nie chce niech nie czyta.
        Na studiach poznalam pewna dziewczyne W. Ona pracowala wlasnie w PZU i
        zajmowala sie tymi sprawami. Jak bylam mala mieszkalam na wsi Cz. Gdy mialam 9
        lat przeprowadzilismy sie do miasta. Ktoregos razu gdy wracalysmy z zajec cos
        sie zgadalysmy ze mieszkalam kiedys na wsi Cz. Ona mi mowi, ze prawie 3 lata
        temu wyslali do Cz. na moje nazwisko zawiadomienie zebym sie zglosila po
        pieniadze. Nie skojarzyla ze to do mniesmile Nikt PZU nie powiadomil o zmianie
        adresu, bo nikt nawet o tym nie pomyslal. Mialam jeszcze tydzien aby sie
        zglosic. W przeciwnym razie polisa by wygasla. Uwielbiam takie zrządzenia
        losusmilesmilesmile
    • aga55jaga Re: polisa dla dziecka - macie? 04.06.07, 21:25
      polisy są bardzo drogie, nie opłaca się

      Lepiej rozejrzyj się za formą funduszy inwestycyjnych - sposób oszczędzania
      bardzo podobny jak przy polisie. Wypracowane zyski - nieporównywalnie wyższe.
      Łatwość wycofania pieniędzy i zwrotu poniesionych nakładów.
      • mathiola Re: polisa dla dziecka - macie? 04.06.07, 21:49
        dzięki dziewczyny, w takim razie pomyślę o funduszu. Tylko jak ja mam teraz tą
        babę spławić? ? smile
        • lola211 Re: polisa dla dziecka - macie? 05.06.07, 06:27
          Niech ci zaprezentuje oferte, Ty powiesz ze sie zastanowisz, przemyslisz i
          juz.A potem po prostu ja powiadom, ze jednak nie skorzystasz.
          Oni sa do tego przyzwyczajenismile.
        • bri Re: polisa dla dziecka - macie? 05.06.07, 07:35
          Albo powiedz, że odwołujesz spotkanie bo dowiedziałaś się co nieco o tych
          polisach. Po co marnować czas dwojga osób.
          • benzaiten Re: polisa dla dziecka - macie? 05.06.07, 13:36
            A ja się z Wami nie zgodzę smile Wiecie jaka jest różnica pomiędzy TFI a UFK
            (ubezpieczeniowe fundusze)? Choćby taka, że w przypadku tych drugich nie ma
            tyle kosztów jak w TFI (opłaty za konwersje itd.) i bardzo ważną rzeczą jest
            odroczony podatek belkowy z przypadku, gdy lokujemy pieniądze na polisach. W
            TFI co miesiąc pobierają podatek i przez to uszczuplają kapitał, a na polisach
            dopiero jak likwiduje się polisę to płaci się podatek. Wniosek taki, że większy
            kapitał (nie pomniejszany co miesiąc o podatek) wypracuje większe zyski. Co
            więcej na swojej polisie (typowo inwestycyjnej) mam taki zapis, że w razie
            śmierci NW osoba wskazana przeze mnie na polisie dostanie 202% tego, co już
            odłożyłam. A w TFI dostałaby tylko to, co wpłaciłam.
            A jeżeli chodzi o coroczne podnoszenie składki o stopę inflacji, to nie wiem
            jak to jest w innych firmach, ale ja mam prawo nie zgodzić się i płacić przez
            cały czas tyle, ile płaciłam na początku bez żadnych konsekwencji.
            Moim zdaniem dobrze dobrana polisa jest lepsza od TFI (nie polecam Amplico
            Life - kolega miał i bardzo się rozczarował), tylko zanim cokolwiek podpiszemy,
            2 razy czytajmy warunki i pytajmy się o wszystkie koszty.

            • aniask_mama Re: polisa dla dziecka - macie? 05.06.07, 13:58
              No prosze Cię...
              Podatek w funduszach płacisz dopiero przy likwidacji, a nie co miesiąc. Jeśli
              wybierzesz dobry fundusz (ja np. korzystam z funduszy w moim banku
              internetowym, za konwesję nic nie płacę!!!), a najlepiej namieszasz, to możesz
              osiągnąć zyski rzędu 30-40% rocznie, a nawet więcej, z polisy nigdy tego nie
              dostaniesz. W funduszach możesz sobie wybrać plan systematycznego oszczędzania
              i za nabycie płacisz coraz mniejszą prowizję. Możesz wybrać opcję wpłat
              nieregularnych (a z tym w ubezpieczeniu problem).

              Zyski? No cóż. Ja chciałam (teoretycznie) zlikwidować polisę po 5 latach,
              opłaty manipulacyjne zażarłyby mi wpłaty za jeden rok!!!! W funduszach... nie
              ma tego problemu.

              Tak to prawda: polisa ma przewagę "na wypadek śmierci"... ale to mnie akurat
              mało interesowało.
              • bri Re: polisa dla dziecka - macie? 05.06.07, 14:09
                Na wypadek śmierci można wykupić polisę na życie terminową. O wiele taniej niż
                kupując polisę z funduszem emerytalnym.
              • benzaiten Re: polisa dla dziecka - macie? 05.06.07, 15:04
                Opłaty manipulacyjne zżarłyby - zgodzę się z tym, ale są wyjątki. W polisie,
                którą założyłam w celu uzbierania kapitału dla dziecka, nie mam żadnych kosztów
                założenia (żadnych!) - pod warunkiem, że przez minimum 4 lata będę utrzymywać
                tą polisę. W piątym roku mogę wypłacić wszystko bez jakichkolwiek opłat za
                zrezygnowanie, a cały zarobek firmy to 9zł miesięcznie plus % 2% rocznie za
                zarządzanie, i w razie śmierci NW kapitał zostanie wypłacony w 202% - i jest to
                bonus od firmy, za który nie pobiera żadnych dodatkowych opłat. Fundusze też
                mogę zmieniać, obniżać składkę i podwyższać, dlatego wolę tą polisę, którą mam
                teraz niż TFI, w które wciąż jeszcze wkładam $ (chomik się ze mnie zrobił).
                Apropos polis terminowych - podpisze się umowę na 25 lat (przykładowo), po tym
                czasie zostanie się bez ubezpieczenia i bez bez kapitału jaki odkłada się na
                polisach z funduszem. Ajednak wciąż ma się dzieci/ wnuki i nie wiem, jak inni,
                ale ja chciałabym zostawić coś po sobie, chociaż odszkodowanie. Wykupić nową
                polisę po tym jak wygaśnie terminówka? Albo nie będzie już można ze względu na
                limity wieku, albo ze względu na zdrowie, albo po prostu stawki za
                ubezpieczenie na ryzyko śmierci w tym wieku będą tak duże, że mało kogo będzie
                na to stać. Poza tym polisy terminowe są de facto droższe od tych
                bezterminowych z funduszami (mam na myśli stawki jakie bierze firma za ryzyko
                ubezpieczenia załóżmy na 100 000) i po latach (u mnie po 6 i 9 miesiącach)
                wartość polisy może przewyższyć wpłacone składki, więc wychodzi na to, że
                ubezpieczenie przez X lat było za darmo, bo wyciągnęło się to, co się włożyło.

                > Tak to prawda: polisa ma przewagę "na wypadek śmierci"... ale to mnie akurat
                > mało interesowało.

                Racja, po śmierci już nic nas nie interesuje. Gorzej mają ci, których
                pozostawiamy, bo skąd nagle dzieci wezmą pieniądze na opłacenie studiów, życie
                itp.? Chyba nie z renty z zusu.
                Przepraszam jeśli kogoś te słowa uraziły, ale mam przykład ze swojego
                otoczenia, co się stało z żoną i 4 letnią córką kolegi, który zginął i
                także "mało go interesowały" polisy. Tragedia.

                Dobrego dnia Wszystkim

                pa pa
                • aniask_mama Re: polisa dla dziecka - macie? 05.06.07, 15:16
                  benzaiten napisała:

                  > Racja, po śmierci już nic nas nie interesuje. Gorzej mają ci, których
                  > pozostawiamy, bo skąd nagle dzieci wezmą pieniądze na opłacenie studiów,
                  życie
                  > itp.? Chyba nie z renty z zusu.

                  Dostaną z mojej polisy bo ja mam na życie, dlatego dziecku oszczędzam w funduszu
                • bri Re: polisa dla dziecka - macie? 05.06.07, 15:23
                  Nie ma żadnych przeszkód, żeby pieniądze stanowiące różnicę miedzy ceną polisy
                  na życie terminowej a polisy na życie z funduszem emerytalnym inwestować i
                  przekazać dziecku jeśli się przed śmiercią nie zdąży wykorzystać.

                  Piszesz, że po czterech latach możesz zrezygnować z polisy bez żadnych opłat za
                  zrezygnowanie - otóż mylisz się. Płacisz. Ta zapłata to utracone zyski, które
                  firma sprzedająca Ci polisę zapisała na własne konto. Nawet głupia lokata
                  bankowa jest oprocentowana ok. 5%. A jest też taki produkt bankowy jak polisa
                  lokacyjna.
                  • benzaiten Re: polisa dla dziecka - macie? 05.06.07, 15:35
                    Nie, NIE płacę żadnych kosztów za rezygnację po 4 latach (w 4 oku mam 5%
                    wpłaconych pieniędzy jako opłatę za rezygnację, od piątego roku jest 0% - umowa
                    jest skonstruowana jasno i wyraźnie), poza tym nie może być też tutaj mowy o
                    utraconych zyskach firmy, bo podpisywałam umowę bezterminową i ode mnie zależy,
                    czy zbieram 6, 8, 10 czy 14 lat. Mogę też zrezygnować po pierwszym roku, tylko
                    wtedy ponoszę koszty. Wiem,co mam i co podpisałam i w tym przypadku żadna umowa
                    lojalnościowa na określony czas nie łączy mnie z firmą.
                    • bri Re: polisa dla dziecka - macie? 05.06.07, 15:44
                      Płacisz. Gdybyś zainwestowała te pieniądze w inny sposób zarobiłabyś na nich. A
                      tak po pięciu latach masz tyle ile wpłaciłaś, bez jakiegokolwiek zarobku.
                      Równie dobrze mogłabyś je składać do skarpetki.
                      • bri Re: polisa dla dziecka - macie? 05.06.07, 15:52
                        Wejdź sobie na stronę open finace. Tam masz różne kalkutory. Załóżmy, że przez
                        pięć lat odkładasz co miesiąc 200 zł. Zgromadzony kapitał po tych pięciu latach
                        to 12.000 zł. I tyle odzyskałabyś z polisy z funduszem emerytalnym.

                        Gdybyś wpłacała te pieniądze na konto bankowe oprocentowane 5% w skali roku to
                        po pięciu latach miałabyś nie 12.000 zł a 13.657,89 zł. I ta kwota ponad 1.600
                        zł stanowi zapłatę firmy, która sprzedała Ci polisę.

                        Przy innych formach inwestowania stopa zwrotu bywa znacznie większa i ta
                        różnica pomiędzy tym, co mogłyby Twoje pieniądze zarobić a czego nie zarobiły,
                        znacznie się powiększa.
                        • aga55jaga Re: polisa dla dziecka - macie? 05.06.07, 17:39
                          rozważcie także nie tylko OFE ale i jednostki typowych funduszy inwestycyjnych
                          dla dzieci tj jak w banku BZWBK czy LUKAS i inne, gdzie specjaliści zarządzają
                          jednostkami wybranych przez klienta funduszy - od tych spokojnych po agresywne.

                          Aha - najczęściej ponosi się jedyną opłatę przy zakupie jednostek - jest to% od
                          kapitału.
                          Nieskromnie dodam iż zainwestowawszy 3 lata temu 10 000 w TFI dziś zwrot to
                          ponad 100 % - wybrałam fundusz akcyjny.
    • m.fiorella Re: polisa dla dziecka - macie? 05.06.07, 14:18
      ja zalożyłam dziecku fundusz inwestycyjny w bzwbk
      płace co miesiac 100 zł
      podatek belki jest pobierany dopiero jesli chce sie sprzedac uczestnictwo i
      tylko od zarobionych pieniedzy
      jak sie ma konto internetowe to mozna sobie samemu wykupic jednostki
      uczestnictwa
      acha, jest jeszcze taki fundusz za 50 zł, ale on mało zarabia, nie polecam
      wiem ze millenium bank tez ma podobne fundusze
      • aga55jaga Re: polisa dla dziecka - macie? 05.06.07, 17:40
        ooo własnie - taki program jest lepszy o niebo od polisy, na której tak naprawdę
        zarabiają towarzystwa ubezpieczeniowe przez te lata obracania waszym kapitałem.
    • anaana3 Re: polisa dla dziecka - macie? 20.06.07, 11:17
      a z jakiego miasta jesteś? czy założyłaś już jakąś polisę, bo ja właśnie mam
      ten sam problem i nie wiem co wybrać? jedni znajomi namawiają mnie na typową
      polisę na życie, inni na sam fundusz. powiem szczerze, że polisa bardziej mnie
      przekonała (może agent był lepszysmile ).
Pełna wersja