Wiem, że wątków było bez liku.
Tu sprawa wygląda troche inaczej...
Od 26 kwietnia pracuję w agencji reklamowej. Fajna praca. 2 dni pozniej
dowiedziałam się ze jestem w ciazy. od razu powiedziałam w agencji bo
chcialam byc fair.
Na poczatku mialam podpisana umowę o dzielo na miesiac (do konca maja) więc
nie wiedzialam czy beda chcieli ze mna przedluzyc. Okazalo sie ze tak- na
kolejny miesiac. (tak zreszta umawialismy sie na poczatku zz pierwsze 3 mies
na umowe o dzielo potem umowa o prace).
Po 2 mies naumowe o dzielo (samo w sobie totalna fikcja ze akurat umowe o
dzielo mialam z nimi podpisana ale teraz firmy kombinuja) zglosilam sie
jednak zeby podpisali ze mna umowe o prace bo raz ze chyba wiemy juz o sobie
dosc duzo i zdazylam sie pare razy wykazac a dwa bo jestem w ciazy i jest mi
to potrzebne.
A pracodawca mi na to ze beda problemy bo ZUS moze posadzic firme o probe
wyludzenia.. to jakas kompletna bzdura dla mnie.. ale nei chca podpisac umowy
o prace bo sie tym zaslaniaja. Oczywiscie maja dobre intencje i chca zebym
pracowala ale na umowe o dzielo dalej.
Co ja mam robic.. przeciez nie bede teraz pracodawcy po sadach ciagac.. nie
wiem

(( strasznie sie wpakowalam.