Dodaj do ulubionych

nie wiem co robic :( praca

28.06.07, 13:03
Wiem, że wątków było bez liku.
Tu sprawa wygląda troche inaczej...
Od 26 kwietnia pracuję w agencji reklamowej. Fajna praca. 2 dni pozniej
dowiedziałam się ze jestem w ciazy. od razu powiedziałam w agencji bo
chcialam byc fair.
Na poczatku mialam podpisana umowę o dzielo na miesiac (do konca maja) więc
nie wiedzialam czy beda chcieli ze mna przedluzyc. Okazalo sie ze tak- na
kolejny miesiac. (tak zreszta umawialismy sie na poczatku zz pierwsze 3 mies
na umowe o dzielo potem umowa o prace).
Po 2 mies naumowe o dzielo (samo w sobie totalna fikcja ze akurat umowe o
dzielo mialam z nimi podpisana ale teraz firmy kombinuja) zglosilam sie
jednak zeby podpisali ze mna umowe o prace bo raz ze chyba wiemy juz o sobie
dosc duzo i zdazylam sie pare razy wykazac a dwa bo jestem w ciazy i jest mi
to potrzebne.
A pracodawca mi na to ze beda problemy bo ZUS moze posadzic firme o probe
wyludzenia.. to jakas kompletna bzdura dla mnie.. ale nei chca podpisac umowy
o prace bo sie tym zaslaniaja. Oczywiscie maja dobre intencje i chca zebym
pracowala ale na umowe o dzielo dalej.
Co ja mam robic.. przeciez nie bede teraz pracodawcy po sadach ciagac.. nie
wiem sad(( strasznie sie wpakowalam.
Obserwuj wątek
    • zuzanna47 Re: nie wiem co robic :( praca 28.06.07, 13:06
      Pracodawca kłamie w żywe oczy. Zus nic do tego nie ma, po prostu kombinuje i
      tyle.
      zuzka
    • dara80 Re: nie wiem co robic :( praca 28.06.07, 13:06
      Nie dobrze.Moglas poczekac, az podpisza z Toba ta umowe o prace.I wtedy
      powiedziec.Wiem, ze to moze nie jest fair, ale w takich sytuacjach trzeba myslec
      o sobie.
      praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67764,3364390.html?as=1&ias=7
      poczytaj sobie-dobry artukyl
      • eary Re: nie wiem co robic :( praca 28.06.07, 13:11
        problem polega na tym ze ja robilam test podejrzewajac ze jestem w ciazy bo mi
        brzusio wyskoczyl.
        Byłam wtedy już w 8 tyg. Teraz jestem w 17 i bardzo widac.. a umowa o prace
        bylaby podpisywana dopiero za mies. wtedy wygladalabym jak z balonikiem smile.
        Jestem bardzo szczupla i nigdzie indziej nie przytylam ale brzusio mam duzy.
      • eary i wlasnie tu tez mowia do kobiet zatrudnionych 28.06.07, 13:14
        na umowe o prace sad((
        a ja mam umowe o dzielo.. wiem ze sad rozstrzygnalby to na moja korzysc, kazal
        zmienic umowe na umowe o prace i zwrocic zalegle odsedki do ZUS ale to
        wymagaloby interwencji sadu.. a ja sie tego boje sad w koncu ciaza i pracodawca
        cwaniak.
        Sad zmienilby kwalifikacje umowy bo pracuje w miejscu pracy, podlegam pod
        przelozonego i pracuje w okreslonych godzinach. Umowa o dzielo to czysta
        fikcja.. no ale.. sad???? sad((
        • dara80 Re: i wlasnie tu tez mowia do kobiet zatrudnionyc 28.06.07, 13:18
          Naprawde nie wiem jak Ci pomoc.Pracodawca, jak widac, wykazuje sie dosc duzym
          sprytem, zeby nie robic sobie "problemu".Jak bys miala na papierze te ustalenia,
          ze po umowie o dzielo obiecali Ci umowe o prace.Wtedy mysle, ze sprawa w sadzie
          jak nic wygrana.W takim przypadku ...sama nie wiem.
          • wwwsiedlce Re: i wlasnie tu tez mowia do kobiet zatrudnionyc 28.06.07, 13:36
            kurcze faktycznie ciekawie to nie wyglada moim zdaniem powinas ta sprawe omowic
            z jakims prawnikiem wtedy byloby latwiej bo chyba innego wyjscia nie ma
            • eary Re: i wlasnie tu tez mowia do kobiet zatrudnionyc 28.06.07, 13:55
              funny part- ja jestem prawnikiem.. tylko nie z prawa pracy.
              Jednak wiem jak to wyglada i wiem ze mam olbrzymie szanse w sadzie.
              Tyle ze sądu to ja bardzo chcialabym uniknac.. wiem ile to trwa i co daje..sad
              • jolantkam Re: i wlasnie tu tez mowia do kobiet zatrudnionyc 28.06.07, 14:06
                Ja jestem kadrową i z mojego punktu widzenia, nasuwa mi się pytanie co było
                przedmiotem umowy o dzieło. Bo jeśli umowa o dzieło była tylko odejściem od
                podpisania de facto umowy o pracę , to bez wachania poszłabym do sądu, może
                najpierw zgłosiła to w inspekcji pracy. PRzecież z umowy o pracę masz
                świadczenia związane z twoim macierzyństwem. A umowa o dzieło, no nic zupełnie
                Ci w tym temacie nie daje. Walcz o swojesmile
                • eary Re: i wlasnie tu tez mowia do kobiet zatrudnionyc 28.06.07, 14:11
                  jest dokladnie tak jak mowisz.
                  Przedmiotem umowy o dzielo (SIC!) jest wykonywanie polecen mojego przełożonego.
                  Zakaz przekazywania obowiązków osobie trzeciej i określony wymiar pracy.
                  Wiem, że w sądzie miałabym spore szanse.. ale naprawde wolalabym tego uniknac.
                  Poza tym jak sie dowiedzialam od kolezanek z pracy szef jest taki ze jak
                  uslyszy jakakolwiek sugestie z mojej strony ze sad pracy nie mialby watpliwosci
                  zapewne to sie wkurzy i zacznie mocno pogrywac. no i bedzie wojna.. a on
                  uczciwy nie jest i obawiam sie ze uczciwej rozgrywki z tego nie bedzie.
                  • epb3 Re: i wlasnie tu tez mowia do kobiet zatrudnionyc 28.06.07, 15:04
                    Nie wiem czy pracodawca uczciwy czy nie. ale znam taką sytuację. Przypadek żony
                    mojego kolegi z pracy:

                    Zmieniła pracę na dwa miesiące! przed zajściem w ciążę. Zmiana ta wiązała się z
                    dość dużym wzrostem pensji(ważne) w stosunku do poprzedniej pracy.
                    Po 4 miesiącach(czyli w drugim miesiącu ciąży) okazało się, że nie jest dobrze i
                    wylądowała najpierw w szpitalu a potem na zwolnieniu.
                    Przez 2 miesiące nie dostawała z zusu żadych pieniędzy ale mówiła, że z zusem
                    tak byla i że się opóźniają. PO tym czasie dostała pismo, że nie dostanie
                    zasiłku i że jest prowadzona sprawa przeciwko jej pracodawcy właśnie o wyłudzenie.
                    Ona miała naprawdę poważne kłopoty z ciążą więc trudno im się było przyczepić do
                    zasadności zwolnienia. Na podstawie tego że zaczęła lepiej zarabiać stwierdzili,
                    że ta umowa była fikcyjna po to oby wyłudzić zasiłek od zusu.
                    Skończyło się w sądzie. po 2 czy 3 latach w sądzie sprawę wygrali ale to już
                    inna sprawa. W każdym razie pracodawca udowadniał, że taka wysokość pensji
                    odpowiada jej kwalifikacjom i średnim rynkowym etc. Dostała kasę z odsetkami.

                    E
                    • joko5 Re: i wlasnie tu tez mowia do kobiet zatrudnionyc 28.06.07, 15:18
                      Niestety ZUS bardzo często sprawdza nowo zatrudniane ciężarne, do tego stopnia,
                      że oczekuje udowodnienia zasadności zatrudnienia. Sprawdza listy obecności,
                      przeprowadza wywiad z pracownikami a nawet klientami firmy, czy ktoś taki w
                      ogóle pracował.
                    • eary Re: i wlasnie tu tez mowia do kobiet zatrudnionyc 28.06.07, 15:21
                      tyle, że ja zarabiam mniej niż zarabiałam .. sad
                      • lailala Re: i wlasnie tu tez mowia do kobiet zatrudnionyc 28.06.07, 15:31
                        Smutne to jest że obawy Twojego pracodawcy nie sa bezpodstawne. Moja kolezanka
                        właśnie sadzi sie z ZUS-em. Podpisała umowę o pracę jak była w 8 tygodniu ciązy
                        ( o czym nie wiedziała) w 16 wyladowała w szpitalu zagrozona ciąża bliźniacza.
                        Drugi rok ciaga sie po sadach a zus przepytuje wszystkich pracowników itp.
                        Horror.To sie nazywa tanie Państwo. Zamiast śledzć afery to gnędią kobiety w
                        ciąży i ich pracodawców. Z tego wynika że zatrudnienie kobiety w ciąży jest
                        przestępstwem.Robią takie cyrki jak sie zatrudnisz w drugim a co dopiero jakbyć
                        miała podpisac umowe o pracę będac w czwartym miesiącu ciazy.Zaden rozsądny
                        pracodawca tego nie zrobi
    • kasiak37 Re: nie wiem co robic :( praca 28.06.07, 15:34
      ale wcale sie nie wpakowalas bo nie masz podpisanej umowy o prace wiec z czym
      chcesz wystapic do sadu?Nie masz podstaw...A mozliwe ze firma sie zaslania ZUSem
      i takie jej prawo,bo nikt nie wie jak bedzie przebiegala Twoja ciaza i czy nie
      chcialas sie przyjac do pracy a potem siedziec na L4...Wiec nie miej pretensji
      do pracodawcy bo ja bym zrobila dokladnie tak samo...Takie jest zycie niestety...
      • eary Re: nie wiem co robic :( praca 28.06.07, 15:41
        przeczytaj sobie art. 22 KP.

        Moja umowa o dzieło jest fikcją, każdy sąd przemianuje ją na umowę o pracę.

        Odsyłam do KP i orzecznictwa SN.

        Co niezmienia faktu, że chce pracować, nie chce się kłócić z pracodawcą, ale
        chcę móc korzystać z przywilejów należnych kobiecie w ciąży.
        • coronella Re: nie wiem co robic :( praca 28.06.07, 18:49
          rzeczywiście jestes prawnikiem? Jak na prawnika, mało konkretnie piszesz, i rozumujesz.
          Tu są dwie zupełnie odrebne sprawy. Jedna to wykonywanie pracy dla firmy na umowe o pracę, w celu ominięcia kosztów, o to możesz walczyć przed sądem.
          A druga sprawa- to sprawa zawarcia nowej umowy o pracę podczas trwania ciąży.
          Ja wiem, że na zdrowy rozsądek nic sie tu kupy nie trzyma. Ale pisze Ci teraz z własnego, bolesnego doświadczenia- firma twoja ma rację. Podpisanie z Toba teraz umowy na czas nieokreslony bedzie dla ZUSu sygnałem do wnikliwej kontroli. Możesz byc pewna, ze zlustrują Cie, a nie daj Boże pójdziesz na zwolnienie! z tym, że firma tu nic nie straci, stracisz Ty. ZUS to są cholery, walcza o kazdy grosz i do upadłego, będą Ci udowadniać, że umowa została zawarta pod presją, jedynie w celu uzyskania świadczeń. I sporo bedzie stało za nimi, bo jaka przedstawisz koniecznośc zawarcia umowy o pracę? To, że jestes w ciązy?
          Niestety, ja te sprawy znam doskonale, niestety, byłam w takiej samej sytuacji. Nawet lepszej, bo w momencie podpisania umowy o pracę nie wiedziałam, że jestem w ciązy. Sprawę przegrałam, a przede mną 3 lata spłacania wszystkich wypłaconych zasiłków.
          jesli rzeczywiście jestes prawnikiem, to poczytaj przepisy i ustawę o ubezpieczeniach społecznych, i przemysl to jeszcze raz.
          • eary Re: nie wiem co robic :( praca 29.06.07, 10:11
            jestem prawnikiem. ale mowilam- nie z zakresu prawa pracy. Znam przepisy tyle
            ile trzeba je znac.
            Poza tym to chyba nie o to chodzi.
            KP narzuca na pracodawce obowiązek podpisania umowy o pracę z kobietą w ciąży
            zatrudnioną na okres probny dłuższy niż 1 mies w momencie gdy ona też jest w
            ciąży powyżej 3 mies.
            Art 22 kp mowi o tym ze moje umowy są w rzeczywistości fikcją i sąd pracy uzna
            je za umowy ze stosunku pracy a nie cywilnoprawne. W takim przypadku mam ponad
            2 mies umowę już o pracę i teraz muszą podpisać ze mną umowę na czas minimum do
            końca macierzyńskiego.
            Oczywiscie to co pisze jest prawem pisanym. To co robi ZUS jest zupełnie inna
            sprawa.. I to mnie wprawia w zdumienie i sprawia ze rozkladam rece i nie wiem
            co o tym myslec.
            Tyle.

            Dzis i tak sprawa sie wyjasni wiec wszystko bedzie jasne.
          • krypteia Re: nie wiem co robic :( praca 29.06.07, 17:45
            coronello - czemu przegrałaś sprawę i musisz spłacać zasiłki? Jestem w podobnej
            sytuacji i im bardziej zagłębiam się w ten wątek tym bardziej jestem
            przerażona, dlatego bardzo bym Cię prosiła o wytłumaczenie co się stało, jeśli
            nie tutaj to może być na priva
    • boazeria Re: nie wiem co robic :( praca 29.06.07, 10:32
      Podobno jak sie pracuje ponad pol roku w jednej firmie to zus sie nie czepia.
      Moja kolezanka zaczela pracowac w Urzedzie Miejskim i po 3 mies okazalo sie ze
      jest w ciazy. Poniewaz od 12 lat stara sie urodzic a juz 2 razy poronila lekarz
      skierowal ja od razu do szpitala (krwawienia, konflikt serologiczny,
      toksoplazmoza itd itp). Potem dali ja na zasilek rehabilitacyjny. Mimo ze
      lekarz kazal jej lezec (nawet do wc w szpitalu nie wstawala) zus CIAGLE wzywal
      ja na komisje ponad 80km w jedna strone.
      nachodzili ja w domu, w firmie ciagle kontrole. Jej przelozona z Urzedu
      Miejskiego miala juz dosc wertowania wszystkich papierow przez zus, nachodzenia
      itd. Chyba mysleli ze specjalnie ja zatrudnili zeby mogla przelezec 9 miesiecy
      w domu na 100% platnym zwolnieniu.
      Dla mnie to debilizm. No ale podobno Polska jest prorodzinna i dazy do
      zwiekszenia naturalnego przyrostu... (haha)
      • coronella Re: nie wiem co robic :( praca 29.06.07, 15:16
        nie wierzcie w to co jest "podobno", ZUS i tak robi co chce.
        Nikomu nie zycze tego, co przezyłam i przyzwam nadal, łącznie ze sprawą na policji. Winna jestem ja, oczywiście, osmieliłam sie pójść do pracy i jednoczesnie zajść w ciązę.
        • musam Re: nie wiem co robic :( praca 29.06.07, 23:54
          Porabane to wszystko , kiedy przyszle mamy traktuje sie jak przestepcow. Kurcze
          zamiast byc wdziecznym za to ze rodza dzieci.W austrii maja dobry system ,
          kazda przyszla matka, nie zaleznie czy pracujaca czy gospodyni domowa, po
          porodzie dodatkowo do rodzinnego otrzymuje tzw, "pieniadze na opieke dziecka"
          przez 2.5 roku w wysokosci ok. 550 euro.
          Wiadomo nie jest to wysokosc pensji, ale zawsze cos. A nie kopanie dolkow i
          robienie prablemow pracujacym matka, jak to robi zus.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka