Dodaj do ulubionych

uciążliwi sąsiedzi

20.06.03, 21:01
Mam Pytanie!
Mamy bardzo uciążliwych sąsiadów z dołu. Oprócz tego, że w ogóle zawsze jest
u nich bardzo głośno to jeszcze równie głośno słuchają muzyki, szczególnie
wieczorami, kiedy moje dziecko próbuje iść spać. Ola ma swój pokoik
dokładnie nad pokojem ich synów. Głośne granie polega na tym, że u mnie w
mieszkaniu słychać jest łupanie muzyki, aż się podłoga trzęsie. Cisza nocna
jest niby od 22, ale czy istnieje możliwość wyegzekwowania ciszy szybciej
np. od 21 ? Byłam u sąsiadów kilkukrotnie, ale rezultat jest zawsze ten sam,
rodziców nigdy nie ma w domu. Jesteśmy wszyscy psychicznie wykończeni. Czy
można coś w tej sprawie zrobić np. w spółdzielni? (Dodam, ze staram się być
dla nich miła.)
Magda mama Oleńki
Obserwuj wątek
    • marzenus Re: uciążliwi sąsiedzi 21.06.03, 11:44
      Uciążliwi sąsiedzi? A co byś powiedziała na to: Na przeciwko mnie mieszkają
      starsi ludzie. I powiem Ci, że jak się na nich patrzy, to można stracić
      szacunek do starszych ludzi. On pije na umór i robi jej chyba jakieś
      złośliwości. Ona jest zchorowana - ma kłopoty z nogami. Ostatnio już w ogóle
      nie wychodzi. I ponieważ nie może mu nic zrobić, to się drze na cały blok. Z
      wyzwskami włącznie. Bez względu na porę. Kiedyś wezwałam policję - w dzień.
      Powiedziałam, że zakłócają mi spokój, że nie mogę sobie na to pozwolić, bo mam
      małe dziecko. Poszli, postraszyli, spokój był przez dwa dni. Teraz jest to
      samo, może w mniejszym stopniu, bo ona juz nie wychodzi i drze się wyłącznie w
      mieszkaniu. A do tej pory potrafili awantury robić na klatce.
      Moze spróbuj z policją ...
      Pozdrawiam i życzę spokoju.
    • psottka Re: uciążliwi sąsiedzi 24.06.03, 11:28
      Kiedyś ten problem poruszany był w Gazecie
      poczytaj tu:
      www2.gazeta.pl/dom/1,22105,1428751.html
      pozdrowienia
      _______
      Psottka z Zuzanką (02.09.02)
      moderator forum eDziecko-Warszawa
    • monika.zdz Re: uciążliwi sąsiedzi 26.06.03, 11:10
      Mam podobną sytuację ,niedorozwinięty młodzieniec żyjący z samotną także chyba
      niedorozwiniętą matką sąsiaduje dokładnie z naszym pokojem,niby stare
      budownictwo ale jakby nie było ściany -wszystko słychać.Niedorozwinięty
      młodzieniec (lat ok.13)całe dnie dudni (basy!),słucha rapu,chichocze,ostatnio
      obudził nas o drugiej w nocy i wtedy wezwałam patrol policji.Od tego czasu mamy
      przynajmniej w nocy spokój. Policjanci poradzili aby sprawę skierować do
      dzielnicowego,można założyć sprawę w sądzie grodzkim (zapłacą grzywnę raz-drugi
      to może się czegoś nauczą)ale jeszcze nie wiem jakie należy spełnić
      warunki,policjanci poinformowali mnie,że zakłócanie spokoju także w dzień może
      być podstawą do skierowania skargi.
      • kasiapro1 Re: uciążliwi sąsiedzi 01.07.03, 10:38
        To my mieszkamy na przececiw Lodzkiego pekinu-sklepiku Lori,czynny do 23.
        Menelstwo rechocze do rana,ulice waskie,policjii to nie obchodzi,bo tak
        naprawde cala Lodz jest zameliniona i oni nie maja na to wplywu.Moje liczne
        telefony nic nie daja,policja sie zlosci,ze musi przyjezdac a jak juz to
        zrobia to nie interweniuja.Kazdy kto stoi z butelka a nie pije w danej chwili
        nie jest przestepca.Oczywiscie menele czekaja az samochod odjedzie i zaczynaja
        ze zdwojona sila-mielgo mieszkania w syfiastej Lodzi!
        Gbyby nie praca meza to nigdy bym tu nogi nie postawila
    • almira Re: uciążliwi sąsiedzi 08.07.03, 10:27
      A co ja mam powiedzieć. Pod nami mieszka młode małżeństwo, któemu przeszkadza
      nasze 4 letnie dziecko. Ich złość spowodowana jest tym, że nasza córka
      przebiegnie z pokoju do kuchni albo podskoczy na podłodze (od razu chciałabym
      zaznaczyć, żeby nie było nieporozumień, że nie jest to ciągłe bieganie po
      podłodze i uporczywe hałasowanie w dziwnych godzinach, dziecko przebywa głównie
      na górnym poziomie mieszkania gdzie ma swój pokój i tam staramy się organizować
      jej czas jeżeli już musimy przebywać w mieszkaniu). Nasi ukochani sąsiedzi
      włączają w tzw. odwecie głośno muzykę, co ani mnie ani mojemu dziecku
      specjalnie nie przeszkadza, ale wydaje mi się dość dziwnym rozwiązaniem,
      zwłaszcza, że ja też mam sprzęt bardzo dużej mocy stojący dokładnie nad ich
      głowami, ale nie zamierzam postępować w taki sam sposób jak oni. Z drugiej
      strony nasi sąsiedzi chyba tylko we własnym mniemaniu uważający się za ludzi
      kulturalnych, wychodzą z psem bez kagańca i smyczy (pomimo uchwały wspólnoty),
      nie sprzątają odchodów po swoim pupilu oraz depczą trawniki.

      Pozdrawiam
      Almira
      • epaula1 Re: uciążliwi sąsiedzi - pomóżcie!!! 21.07.03, 22:06
        To ja też....
        Mieszkam w bliźniaku. Nie dość że syn sąsiada włamał się do naszego samochodu i
        nas okradł, młodszy syn rysuje nam karoserię samochodu kamieniem i za nami
        miałczy, to jeszcze jego żona i córka trzepią dywany z balkonu z 1 piętra. Tak
        tak. !!! O zgrozo. Jest wtedy głośno okropnie. Już wolę jak sąsiad wierci
        dziury wiertarką. To okropny ryk zmęczonej stali balustrad, jęczący i
        skowyczący. Brrrrrrr. No i jeszcze ten kurz... Prania na balkonie nie mogę
        wywiesić i wogóle tradgedia. I tak co 3 dni akurat wtedy, gdy dziecko ma
        popołudniową drzemkę...
        Oczywiście zwróciłam jej kilka razy grzecznie uwagę i ja i moja mama. Jak
        grochem o ścianę.
        I co ja mam zrobić z moją sąsiadką "trzepaczką"??? Na policję donieść, czy co??
        Paula
        • opiq Re: uciążliwi sąsiedzi - pomóżcie!!! 22.07.03, 11:54
          To i ja. Nad nami mieszka takie bydło (nie obrażając zwierząt)że szkoda gadać.
          Baba ma wkurzający sposób komunikowania się, nie potrafi spokojnie rozmawiac,
          drze japę na cały głos mimo że mają do siebie nie więcej jak 6 metrów. Słychać
          ich na parterze mimo że mieszkają bardzo wysoko. Poza tym ich telewizor słychać
          prawie na całym osiedlu, do tego dochodzą libacje alkoholowe i spęd okolicznego
          bydła (bez obrazy jak w/w). Walenie w podłogę to normalka te ćwoki nawet jak
          chodzą to ich słychać. Polcja? Administracja? To jedna wielka porażka. Podobno
          nie ma obowiązku otworzenia drzwi policji. To po co w ogóle nam taka pomoc?
          Administracja, potrafiła przy okazji innych skarg mieszkańców w związku z
          piciem alkoholu w parku przy piaskownicy zlikwidować własnie piaskownicę.
          Ciekawe nie?
          Pozdrawiam i czekam na skuteczne sposoby walki z bydlęcym zachowaniem.

          PS. Przy tym wszystkim hałas wiercenia zwłaszcza z udarem w betonie to miód na
          moje uszy.
    • trolka72 Re: uciążliwi sąsiedzi 23.07.03, 09:56
      Ja natomiast z jednej strony mam 2 chłopaków 24-6l. Kulturalni, mili, jak
      słuchają głośno muzyki to zamykają okna, więc nic mnie nie dochodzi. Z drugiej
      mam państwo ok. 70-letni, super kulturalni, szemrzą cichutko rozmawiając . A na
      środku ja. Z dzieciakami, co na ogródku latają, zwisają, pohukują, taplają się
      w baseniku i chichoczą, odwiedzają je dzieciaki spragnieni podobnych rozrywek.
      Ciągle wylatuję na balkom:Ciszej dzieci, ciszej . I już dostaję od tego
      nerwicy. Żałuję, ale mimo, że naprawdę się staram, chyba jesteśmy
      niekulturalnymi sąsiadamisad(.
      A Wam dziewczynki współczuję.W poprzednim miejscu koło nas mieszkał młodzieniec
      imprezujący CAŁYMI nocami, 2-3 razy w tygodniu. Dzieci spały, ale ja nie
      mogłam, byłam wykończona.
    • robszym Re: uciążliwi sąsiedzi 23.07.03, 13:32
      ja też mam nieciekawie, jeśli ktoś oglądał Alternatywy 4 i pamięta śpiewaczkę,
      to właśnie moja sytuacja. Pani sąsiadka zroiła sobie z mieszkania salę prób, i
      niemiłosiernie wyje aaaaaaaaa, ooooooooooo, yyyyyyyyyyyyy 2 razy w ciągu dnia.
      Głos ma potężny, czasem przekrzykuje nasz telewizor, a raczej nad nami
      bezpośrednio nie mieszka( jeszcze jej nie zlokalizowałam, to nowy blok) Czy
      chamstwem z mojej strony będzie, jeśli ją poproszę o to by zamykała okna?
    • ankagoz Re: uciążliwi sąsiedzi 04.08.03, 09:48
      HA - teraz ja. Nowy blok - 8 rodzin, wszyscy z dziećmi i każdy wszystko
      rozumie, ale mnie szczęście nie dopisało. Przy sypialce dziecka mamy łazienkę,
      kóra strasznie szumi.
      Zacznę od początku.
      1 noc - szorowanie do 3 w nocy
      kolejne hałasowanie krzesłami(jakby któś szafę nad głową przesówał po płytkach)
      do 1-2 w nocy, nawet potrafili wiercic dziury do 2 w nocy
      Interweniowałam przyjaźnie - nic, napisałam informacje o ciszy nocnej i
      powiesiłam przed ich drzwiami - trochę pomogło.
      Ale ciągle coś robili w łazience do 1-2 w nocy połoczone to było z ciągłymi
      wrzaskami 3 letniego dziecka.
      Moje maleństwo (1 ROK)ledwie spało, a ja wogóle a o 6 wstaję do pracy, a mała
      zazwyczaj zaczyna się budzić koło 12 i co godzinę - szły zęby.
      Przeżyłam SZOK - jak tak można!!!! Też nie wiem czy mogę to zgłosić na
      policję. - BO TO NIE SĄ IMPREZY. - podpowedzcie co dalej.
      • romano76 Re: uciążliwi sąsiedzi 02.09.03, 20:50
        dzwon na policje po 22.00 i pisz do spoldzielni skargi.pomoze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka