koala500
18.09.08, 11:30
Dziewczyny, może któraś z was miała taką sytuację:
w sierpniu kupiłam córce w Smyku skórzane adidski. Miała je na
nogach jakieś 5-6 razy i kilka dni temu rozerwał się pasek który
trzymał klamerkę do zapinania rzepa.
Było zimno, więc od razu tego samego dnia poleciałam i kupiłam jej
inne buty.
W sobotę wybieram się do Smyka z reklamacją, właśnie zabieram się do
pisania pisma, ale mam taki problem: nie interesuje mnie ani naprawa
butów, ani wymiana ich na nowe a jedynie zwrot pieniędzy - bo jak
pisałam kupiłam już nowe adidasy. Poza tym rozpatrzenie reklamacji
może trwać 2 tygodnie, po doliczeniu czasu na naprawę lub wmianę
butów zrobi się z tego pewnie dobry miesiąc, a to będzie już czas
kiedy będę musiała się zacząć rozglądać za butami na zimę.
Czy mam jakieś szanse na zwrot pieniędzy?
Ja jeszcze nigdy niczego nie reklamowałam.
Bardzo proszę moderatorki, aby nie usuwały od razu tego wątku, kilka
dni temu napisłam podobnego posta na forum zakupy i tam pozostał bez
żadnego odzewu.