18.12.08, 16:28
Kilka dni temu dałam jednemu takiemu ("rzemieślnikowi" zaliczkę za
wykonanie drobnej usługi. Kwota niewielka, bez pisania umów i brania
pokwitowań. Miał zadzwonić za dwa dni, aby ustalić szczegóły.
Oczywiście nie zadzwonił, telefon wyłączył, usługa nie została
wykonana.
A ja najbardziej wkurzona to jestem na siebie - pieniądze pal sześć,
przeżyję, ale zależało mi na zakończeniu sprawy przed Świętami.

Wkurza mnie moja naiwność. Albo to ja się starzeję albo czasy i
ludzie się zmienili. Mam wrażenie, że wszyscy wszystkich chcą
wykiwać. Takie polskie cwaniactwo.

A Wy jak? Dając zaliczkę bierzecie pokwitowania? Zawsze? Nawet przy
drobnych kwotach?

Ja przy drobnych kwotach mam jakieś wewnętrzne opory, że narażę się
na śmieszność. No i dostaję po d*** jak widać.
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: Zaliczka 18.12.08, 16:30
      Staram sie nie dawać zaliczek. A jeśli juz muszę to ZAWSZE za
      pokwitowaniem.
    • figrut Re: Zaliczka 18.12.08, 16:32
      Jeśli ktoś żąda zaliczki, ja żądam pokwitowania. Nie zamierzam darować choćby
      złotówki komuś, kto wziął zaliczkę zanim wykona jakąś pracę. Za kilka dni będę
      wpłacać zaliczkę za meble na zamówienie, ale tam pokwitowanie oczywiście dostanę
      od ręki.
    • hellious Re: Zaliczka 18.12.08, 16:32
      Moja babcia raz trafila na takiego "fachowca", co przyszedl jej plytki na balkonie klasc. I polozyl trzy rzedy tych plytek, poszedl gdzies i tyle go widzieli... Zostawil wszystkie swoje rzeczy i pieniadze tez na szczescie jeszcze nie trafily w jego lapy. Babcia szukala faceta u niego w domu, ale dodzwonila sie tylko do zdziwionej zony delikwenta, ktora myslala, ze on caly czas tu pracuje, bo co rano do pracy szedl...
      • dlania Re: Zaliczka 18.12.08, 19:20
        Tak, dajemy, bez pokwitowania. Plusy małego miasteczkasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka