Dodaj do ulubionych

Naprawa bez zgody właściciela - pilne

17.03.09, 11:11
Witam Was serdecznie. Mam duży problem i nie bardzo wiem jak
rozegrać tą sytuację. Oddałam do punktu usługowego zepsutą kamerę z
prośbą, aby ocenili usterkę i zadzwonili w celu poinformowania mnie
o kosztach ewentualnej naprawy. Oddając kamerę wyraźnie zaznaczyłam,
że kamera ma już swoje lata i będę musiała znać koszt naprawy, aby
się na takową zgodzić. Rozmawiałam z pracownikiem. Aha warsztat ma w
cenniku pozycję wycena 20 zł. Jakie było moje zdziwienie gdy wczoraj
zadzwonił właściciel i poinformował, że kamera jest już gotowa i
koszt to 150 zł. Wściekłam się i powiedziałam, że nie taka była
rozmowa, a Pan na to że i tak zrobił to najtaniej i nikt inny nie
naprawiłby jej w tej cenie. Kurcze wiem że kwota 150 zł nie jest
oszałamiająca, ale nie mam ochoty wywalać tyle za naprawę starej i
bardzo awaryjnej kamery. Co zrobić w takiej sytuacji? Czy są jakieś
przepisy regulujące takie sprawy. Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • stillgrey Re: Naprawa bez zgody właściciela - pilne 17.03.09, 11:13
      Pan serwisant powinien teraz popsuc to co naprawilwink oby tylko nie popsul
      zlosliwie duzo bardziej, tak, ze naprawa gdzie indziej faktycznie wyniesie cie
      duzo drozej.
      • kropkacom Re: Naprawa bez zgody właściciela - pilne 17.03.09, 11:20
        Nie wiem jak jest z przepisami ale u nas zawsze albo najpierw jest wycena
        naprawy albo dzwonią z serwisu i pytają czy jeśli cena jest taka a nie inna to
        naprawiać. Myślę że raczej musisz zapłacić.
    • osa551 Re: Naprawa bez zgody właściciela - pilne 17.03.09, 11:54
      Naciąganie klienta i totalna bezczelność - jeśli nie godziłaś się na naprawę -
      sprawdź to dokładnie, czy nic nie podpisywałaś.

      Pójdź odebrać kamerę, zapytaj gdzie jest podpisane przez Ciebie zlecenie
      naprawy, jak nie ma to za co masz płacić? Ich sprawa, że naprawili a teraz niech
      wydadzą TWOJĄ kamerę.

    • umasumak A podpisywałaś dokument przyjęcia do serwisu? 17.03.09, 12:10
      Jeśli podpisywałaś, to sprawdź dokładnie co tam pisze.
    • emigrantka34 Re: Naprawa bez zgody właściciela - pilne 17.03.09, 12:13
      Jezeli nie masz protokolu przyjecia i zastrzezenia na pismie, to
      niewiele mozesz zrobic - beda Twoje slowa przeciwko slowom
      pracownika.


      • iwoniaw Odwrotnie 17.03.09, 12:18
        jeśli serwis nie ma protokołu przyjęcia, to niewiele może zrobić - będą ich
        słowa przeciw słowom autorki wątku.

        Tak jak dziewczyny radzą - poszukaj tego kwitu i jeśli nie ma tam zlecenia
        naprawy, tylko diagnozy do dalszych ustaleń, niech oddają kamerę i już.
        • porizka Re: Odwrotnie 17.03.09, 12:24
          No właśnie i to może być problem. Kwitek który dostałam (nic nie
          podpisywałam) to zwykły kawałek papieru z informacją o typie kamery
          i dodatkowym oddanym osprzęcie. Ustalenie o wycenie było tylko
          ustne. Kurcze więcej już tak nie zrobię - wszystko tylko na piśmie.
          Zobaczymy jutro co mi szanowny Pan serwisant powie. Dziekuję
          dziewczyny.
        • emigrantka34 nic nie odwrotnie 17.03.09, 13:08
          Wlasciciel serwisu ma kamere autorki watku. Jezeli nie zaplaci to
          sobie ja zatrzymaja.
          • iwoniaw Re: nic nie odwrotnie 17.03.09, 13:14
            Autorka wątku ma kwit, że oni mają jej kamerę. Jeśli serwis chce mieć
            przyjemność z policją jako złodziejska melina, to cóż...
            Zresztą kamera jest awaryjna i nawet nie wiemy ciągle, czy w ogóle warta tych
            150 zł big_grin
            • emigrantka34 nie 17.03.09, 13:27
              Wlasciciel serwisu ma fakture za usluge, a wlascicielka kamery tylko
              kwit przyjecia i obietnice ustna pracownika, ktora jest ciezko jej
              udowodnic.
              Wlasciciel moze zatrzymac kamere na poczet wynagrodzenia za usluge i
              poczynionych nakladow.

    • kasulka79 Re: Naprawa bez zgody właściciela - pilne 17.03.09, 12:19
      Jeśli wartość kamery (zwłaszcza zepsutej) nie przewyższa wartości naprawy to
      olej temat i jej nie odbieraj - niech się pan martwi co z niż zrobić. No chyba,
      że jednak nie jest aż tak stara i sypiąca się, to wtedy poprostu zapłać, tylko
      nie omieszkaj jakoś dobitnie sprawy skomentować, da to niewiele, ale przynajmiej
      sobie ulżysz wink a może przy okazji uda Ci się coś stargować w ramach "ugody".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka