porizka
17.03.09, 11:11
Witam Was serdecznie. Mam duży problem i nie bardzo wiem jak
rozegrać tą sytuację. Oddałam do punktu usługowego zepsutą kamerę z
prośbą, aby ocenili usterkę i zadzwonili w celu poinformowania mnie
o kosztach ewentualnej naprawy. Oddając kamerę wyraźnie zaznaczyłam,
że kamera ma już swoje lata i będę musiała znać koszt naprawy, aby
się na takową zgodzić. Rozmawiałam z pracownikiem. Aha warsztat ma w
cenniku pozycję wycena 20 zł. Jakie było moje zdziwienie gdy wczoraj
zadzwonił właściciel i poinformował, że kamera jest już gotowa i
koszt to 150 zł. Wściekłam się i powiedziałam, że nie taka była
rozmowa, a Pan na to że i tak zrobił to najtaniej i nikt inny nie
naprawiłby jej w tej cenie. Kurcze wiem że kwota 150 zł nie jest
oszałamiająca, ale nie mam ochoty wywalać tyle za naprawę starej i
bardzo awaryjnej kamery. Co zrobić w takiej sytuacji? Czy są jakieś
przepisy regulujące takie sprawy. Pozdrawiam serdecznie