Dodaj do ulubionych

Test Oksytocynowy

29.09.09, 15:27
Jestem 2 dni po terminie... szyjka dalej zamknieta, głowka wysoko. Zrobili mi
dzis w szpitalu test, który wyszedl pozytywnie, tzn reaguje na oksy a dziecku
nie spada teteno... w czwartek mam isc na ktg. Zastanawiam sie co to bedzie
dalej z tym porodemsad Wolalabym zeby sie zczal samoistnie nie przez
zainicjowanie. Czeka mnie kolejny taki test 5 pazdziernika. Miałyscie podobn
sytuacje, ze nie moglyscie urodzic?sad
Obserwuj wątek
    • malmoni20 Re: Test Oksytocynowy 29.09.09, 16:12
      ja miałam, i w końcu był poród wywoływany 14 dni po terminie, też nie było oznak
      zbliżającego się porodu,
    • figa33 Re: Test Oksytocynowy 29.09.09, 20:49
      Mnie przyjęli na patologię w 12 dniu po terminie. Wieczorem test oxy wyszedł negatywnie. Do samego porodu absolutnie nic na mnie nie działało, beton maksymalny (w domu do tego 12 dnia stosowałam chyba wszystko, co możliwe, od seksu po bieganie po schodach, olejki rycynowe itp). Na następny dzień rano podłączyli mi od rana już normalną oksytocynę, a ponieważ dalej nie działała przez kolejne 5 godzin, kiedy byłam do niej podłączona, ostatecznie przebili mi pęcherz (podczas badania, bez żadnych tam szpikulców itp, w sumie dopiero jak zaczęło się lać, zorientowałam się, w czym rzecz). Skurcze pojawiły się po 15 minutach. I to od razu co minutę.
      Początkowo marzyłam sobie że mój poród zacznie sie jak w filmach, że w nocy się obudzę, wody odejdą, zaczną się leciutkie skurcze, zjemy z M. ostatnią miłą kolacyjkę we dwoje, poleżę sobie jeszcze w wannie i takie tam bzdury. W efekcie jestem bardzo zadowolona, że poród został wywołany, bo miałam poczucie całkowitego bezpieczeństwa tam w szpitalu, wiedziałam że od pojawienia się tam wszystko było już pod kontrolą.
      A poród miałam super, 5 godzin w bardzo miłej atmosferze, rodziłam z moim M i z ZZO oraz z moim lekarzem prowadzącym, który akurat tego dnia miał dyżur. Do tego super położna i naprawdę same miłe wspomnienia. Rodziłam na Żelaznej.
      Dziś mijają równiutko 3 miesiące, odkąd moja córcia została "przymuszona" aby wreszcie się pojawić na świecie smile
      • zabaaa1984 Re: Test Oksytocynowy 29.09.09, 22:40
        Też miałam test-pierwszy 4 dni po terminie ale wyszedł negatywnie jak się
        później okazało miałam źle zrobione wkucie i wszystko prawdopodobnie szło pod
        skórę uncertain Drugi test miałam 6 dni po terminie i zadziałał dość szybko bo w 3 godz
        urodziłamsmile Tyle że u mnie była dziwna sytuacja bo robiło mi się rozwarcie bez
        skurczy i miałam 8 cm kiedy zdecydowali o podłączeniu testusmilePozdrawiam
    • karotkas Re: Test Oksytocynowy 01.10.09, 16:13
      Byłam znow dzis na ktg i badadniu no i skurcze sa ale szyjka dalej dluga i
      zamknieta... ech... w pon kolejny test oksy... cos czuje ze nie bedzie lekkosad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka