ola Re: na sali porodowej bez majtek? 07.12.09, 16:07 >Jak na porodowce bede szla do toalety to przeciez nie zabiore ze >soba do kabiny >w toalecie poloznej i meza bo najzwyczajniej w swiecie sie nie >zalatwie... to >jest normalne... widocznie wy potraficie strzelac kupska przy >osobach trzecich, >mnie to krepuje... nie chcę Cie martwić, ale jest duża szansa, że zrobisz to kupsko przy wszystkich postronnych osobach na porodówce. To się często zdaża podczas skurczy partych. Nawet pomimo zastosowania wcześniej czopków. Znając Ciebie, to padniesz wtedy trupem ze wstydu i nici z porodu... Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: na sali porodowej bez majtek? 07.12.09, 17:28 Ola dokładnie tak jak piszesz,wiel z moich kolezanke własnie tak zrobily male co nieco na lekarza Ale to sprawa normalna ,ja mialam lewatywe ale co z tego nawet nie wim czy przypadkiem czegos tam nie zosawilam.Prod mialam cudowny z męzem ,mialm koszule jednorazowa Rozrywaną ,moglam rodzic jak chcialam bylam przykryta,rodzilm w małej imtymnej sali z męzem mialam wanne do dyspozycji.I dobra polozną i odziwo rodzilam w PL za darmo zycze Wam abyście mialy tak dobry poród jak Ja A te gacie czy sa na tyku czy ich nie ma tak naprawde to nie ma przy porodzie znaczenia,bo to by byla chba ostania spraw o ktorej bym myślała Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: na sali porodowej bez majtek? 07.12.09, 17:45 Ola ale co ma wspolnego potrzeba intymnosci w toalecie z niekontrolowanymi odruchami w zaawansowanej fazie porodu??? Czyzbys sugerowala Olu, ze skoro istnieje prawdopoobienstwo zrobienia niekontrolowanej kupy w drugiej fazie porodu to powinnysmy w ogole darowac sobie chodzenie do toalety nawet kiedy potrzeby jeszcze jestesmy w stanie kontrolowac? A moze robic prosto na lozko lub kolo lozka, majtek nie ma , nic nie krepuje a z cipki i tak leja sie sluzy, wiec w zasadzie to dodatkowe kupsko nie robi roznicy. A w koncu ta polozna i tak w drugiej fazie nie uniknie prawdopodobnie widoku naszych odchodow to co to za roznica, raz czy dwa, w pierwszej czy w drugiej fazie Coraz wiekszych rewelacji mozna sie tu dowiedziec Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Mimo iż jestem też ze słuyżby zdrowia to... 07.12.09, 18:04 nie poświęcam się i nie służę pacjentom Kiedyś i owszem uznawano to za powołanie i trza było znosić wszystko,bo trzeba było słuzyć pacjentom. Może sie narażę,ale ja nie służę pacjentom,bo najnprmalniej w świecie nie jestem służącą Owszem pomagam pacjentom/pacjentkom jak umiem i mogę,nieraz robię więcej niż muszę mimo iż to nie nalezy do moich obowiązków. Wiem,że ja jestem dla nich. Ale bez przesady. Jeśli ja sznuję pacjenta to wymagam również w stosunku do siebie. A tu przykro mnie stwierdzić,ale położna może nie mieć jak Ci pomóc ściągać i zakładać majtki,bo moze w tym samym czasie rodzić będzie 4-5 pacjentek,więc tym samym może zabraknąć jej po prostu na to czasu. Owszem jej obowiązkiem jest pomagać pacjentkom,ale pacjentki też powinny umieć dostosować sie do danej sytuacji,która akurat będzie miała miejsce. A jak Ci wiadomo jest duży niedobór średniego personelu medycznego,bo szpitale-dyrekcja najzwyczajniej w świecie oszczędzają na etatach(płace,świadczenia etc). Coraz więcej likwiduje się szpitali niestety W moim mieście w "centrum"działają tylko 2 szpitale,a abyło ich cztery w tym 1 zlikwidowany,w 2-gim położnictwo zostało przeniesione do innej gminy. I jest jeszcze szpital,ale na obrzeżach miasta. Mają tam taki "kołchoz",że wypisują w 2 dobie bez pobrania krwi na fenylo i hipotyreozę,a mamy specjalnie z noworodkami na 2 czy 3 dzień jadą specjalnie do szpitala na pobranie krwi. A ja pracując jako położna środowiskowa,potem martwie sie o maluchy z nasiloną żółtaczką i kieruję na bad.poziomu bilirubiny do laboratorium,gdzie znowu trzeba ciągać malucha. Ja również jak i Ty życzę trochę zrozumienia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: na sali porodowej bez majtek? 07.12.09, 19:55 od początu tej dyskusji powtarzam, że nie namawiam autorki wątku na rodzenie nago, we własnych odchodach, śluzie i brudzie. Jak chce w majtkach to niech rodzi w majtkach. Raczej nie sadzę, żeby jej ktoś tego zabraniał. Od początku tej dyskusji próbuję dowieźć, że autorka wątku przesadza z demonizowaniem porodówki, ponieważ nie jest tam aż tak źle jak ona się spodziewa. Nie ma zalanych krwią korytarzy i nagich kobiet poprzywiązywanych do łóżka. Zdażają się jednak sytuację, w których całkiem swojej fizjologii nie da się zaprzeczyć. Są to jednak sytuacje naturalne i trudne do uniknięcia w tej sytuacji. I personel robi wiele, żeby kobiecie w tych sytuacjach pomóc a nie odrzeć ją z godności dla zabawy i uciechy. To jest moja teza. franczii napisała: > Ola ale co ma wspolnego potrzeba intymnosci w toalecie z niekontrolowanymi > odruchami w zaawansowanej fazie porodu??? > Czyzbys sugerowala Olu, ze skoro istnieje prawdopoobienstwo zrobienia > niekontrolowanej kupy w drugiej fazie porodu to powinnysmy w ogole darowac sobi > e > chodzenie do toalety nawet kiedy potrzeby jeszcze jestesmy w stanie kontrolowac > ? > A moze robic prosto na lozko lub kolo lozka, majtek nie ma , nic nie krepuje a > z > cipki i tak leja sie sluzy, wiec w zasadzie to dodatkowe kupsko nie robi > roznicy. A w koncu ta polozna i tak w drugiej fazie nie uniknie prawdopodobnie > widoku naszych odchodow to co to za roznica, raz czy dwa, w pierwszej czy w > drugiej fazie > Coraz wiekszych rewelacji mozna sie tu dowiedziec Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: na sali porodowej bez majtek? 07.12.09, 21:26 Ola. Swietnie napisane. Nareszcie. Tylko powiedz, ze skoro to takie oczywiste, to dlaczego ten watek rozrosl sie do prawie 300 postow? Skoro jest jak piszesz to przeciez te majtki nie maja znaczenia, prawda? --------- A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: na sali porodowej bez majtek? 15.01.10, 22:57 Pewnie dlatego, że na siłę próbuje się zrobić frakcje uświadomionych, pełnych godności położnic w majtkach vs głupie owce bez nich. Albo odwrotnie- paniusie-wstydnisie w habicie vs wyzwolone naguski. Tylko po co? Dla jednych majtki były wygodne, dla innych nie- a autorka zrobi jak będzie chciała. Nie wiem po co obrażanie i wyzwiska, których Ty również nie skąpisz, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 08:54 > Jak chce w majtkach to niech rodzi w majtkach. Raczej nie sadzę, > żeby jej ktoś tego zabraniał. Ola, wydaje mi sie ze inny watek czytalysmy;P Bardzo malo osob wyrazilo w tym watku taka opinie. Jeszcze mniej wyrazilo to bez dodatkowego natrzasania sie z potrzeb dziewczyny. Nie obraz sie, ze wytykam ale ty o ile sobie dobrze przypominam tez tak nie napisalas, a tak jak inni probowalas wyciagnac 100 roznych argumentow na niestosownosc tych majtek i przemowic do tzw. rozsadku wmawiajac ze majtki nie beda potrzebne, nie bedzie miala sily, nikt jej nie bedzie ogladal, no po co? Przeciez i tak autorka sie wszystkieg dowie w swoim czasie i sama przekona sie do jakiego momentu te majtki beda jej niezbedne Ale mimo wzystko cieszy mnie ze piszesz to teraz. Na tym koncze, bo chyba juz chyba wszystko, a nawet wiecej zostalo napisane Co do fizjologii masz absolutna racje. Tylko z tym chetnym do pomocy prsonelm bym troche polemizowala, ale rozumiem, ze ty sie opierasz na twoim doswiadczeniu a ja na moim. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 12:12 franczii napisała: > > Ola, wydaje mi sie ze inny watek czytalysmy;P Bardzo malo osob wyrazilo w tym > watku taka opinie. Jeszcze mniej wyrazilo to bez dodatkowego natrzasania sie z > potrzeb dziewczyny. Nie obraz sie, ze wytykam ale ty o ile sobie dobrze > przypominam tez tak nie napisalas, a tak jak inni probowalas wyciagnac 100 no to proszę:forum.gazeta.pl/forum/w,585,103830968,103837019,Re_bard zo_jestes_madra.html polecam zdanie: A o zakazie chodzenia w majtkach pierwsze słysze forum.gazeta.pl/forum/w,585,103830968,103840549,Re_na_sali_porodowej_bez_majtek_.html zwłaszcza zdanie: nie chodzi w tej dyskusji o to, czy będziesz miała majtki czy ich nie będziesz miała. Nie nasz problem forum.gazeta.pl/forum/w,585,103830968,103841482,Re_na_sali_porodowej_bez_majtek_.html forum.gazeta.pl/forum/w,585,103830968,104044735,Re_na_sali_porodowej_bez_majtek_.html zwłaszca zdanie: Jak chce w majtkach to niech rodzi w majtkach. Raczej nie sadzę, żeby jej ktoś tego zabraniał Mało razy powtarzałam, że może rodzić w majtkach jak chce? Ale dalej uważam, tak jak we wszystkich moich wypowiedziach, że jej problemy i dylematy są kuriozalne Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 13:52 załanianie się mężem przy karmieniu też wymiata!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 14:01 mama-anuszy, ola- o to własnie chodzi!!!!!!!!!!!!!!!!! Nikt jej tych majtek nie zabroni, ale nikt tez nie zabroni niektórym dziewczynom, żeby takie teksty i dylematy jak prezentuje autorka (podobno pielęgniarka)oraz inne majtkofanki,, je śmieszyły . No, ale franczii i d.o.s.i.a tego nie rozumieja. Zasłanianie mężem piersi, których i tak nie widac ( bo po to człowiek wymyslil koszulke zapinaną/rozpinana pod szyją,żeby widac nie było) to kuriozum. O, to, to. A vanilla 85 prezentuje cały wachlarz takich perełek. Wejdźcie na jej wątek o tym jak polozna sprawdza rozwarcie. Załamka. Nie, ona nie moze być pielęgniarką. A jeśli jest- Polska przeprasza za pielęgniarki. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 18:05 Niech załozy gaciory po sama szyje i bedzie dobrze,a co do tego sprawdzania rozwarcia no sorry ale to chore i Pielęgniarką to Ty chyba bylas w myslach.No tak to jest właśnie net kazda jest Bogiem warczy na wszystkich a sama dziewczynka z problemami ,no zal zal zal Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 18:46 > Mało razy powtarzałam, że może rodzić w majtkach jak chce? Ola niepotrzebnie sobie zadawalas trud wklejania linkow. Tamte twoje wypowiedzi juz czytalam i to do nich sie odnosilam piszac poprzedni post. Nie powtarzalas tam wcale ze kobieta moze rodzic w majtkach. Tylko w ostatniej wypowiedzi przyznalas to laskawie i o tym tez napisalam w moim poscie. Natomiast wczesniejsze twoje wypowiedzi byly proba przekonania na wszelkie sposoby, ze w majtkach z roznych powodow sie nie da, nie powinno, jest niewygodnie, a samo odczuwanie potrzeby zalozenia majtek jako niestosowne zostalo zbagatelizowane. Nie chce sie juz wiecej przekomarzac. Niniejszym przyznaje sie do porazki: nie udalo mi sie przemowic do waszej wrazliwosci i przekonac, ze potrzeb innych osob nie powinno sie lekcewazyc, zwlaszcza jesli chodzi o rzecz tak nieduza jak majtki Coz, jakos bede sie musiala pogodzic z mysla ze przyznanie prawa do odczuc innych niz wlasne przerasta mozliwosci az tylu kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: na sali porodowej bez majtek? 07.12.09, 16:25 Sama nie wiem dlaczego znizam sie do odpowiedzenia na Twoj post. > Nie leżalam ani we wlasnych odchodach, ani z cyckami na wierzchu. > Jest coś takiego jak rozpinana po szyją koszula. No prosze. A od stu paru postow szczekasz, ze to szpital i lezy sie z cyckami na wierzchu. A kto tak nie lezy to "anormalny". Wiec ja sie pytam. Po co Ci ta zapinana po szyje koszula byla, co? No po co? Czyzbys sie cyckow wlasnych jednak wstydzila? > Nie zroumiesz tego i nie uwierzysz, bo jestes typowa wiesniarą, > która byla za cienka, zeby zapewnić sobie godziwe życie w Polsce i > musiala zapylać -pewnie do UK, zeby tam ladować towar na połki, > albo sprzedawac hot-dogi. Nawet nie wiem, czy smiac sie czy plakac. Dziecko drogie. Tyle Ci powiem, ze daj Bog, zeby Ci zycia i rozumu starczylo zbudowac sobie takie CV jak ja. I czasu, zeby popracowac w tylu krajach w ktorych ja pracowalam. I oglady, zebys mogla sie obracac wsrod ludzi, wsrod jakich ja sie obracam. Moze jak wyjedziesz choc raz za granice, poprzebywasz z ludzmi na poziomie, to sie dowiesz co to oglada, intymnosc i prywatnosc i jak sie te sprawy zalatwia w cywilizowanych krajach. > Ja rodziłam jak chcialam- a trudno ci uwierzyć, ze mozna chciec > rodzić bez majtek?? Alez ja od stu paru postow Ci mowie, ze mnie nie dziwi to, ze chcialas rodzic bez majtek. JA UZNAJE TWOJE PRAWO DO PORODU BEZ MAJTEK! Tak samo jak uznaje prawo kobiety do porodu Z MAJTKAMI. Rozumiesz, czy jeszcze raz mam powtorzyc? To Ty przyjmujesz jedynie SWOJ punkt widzenia za jedyna prawde objawiona i nie dopuszczasz mysli, ze ktos moze miec inny. Ze ktos moze chciec w majtkach, tak jak Ty chcesz bez. W dalszym ciagu nie doczekalam sie od Ciebie odpowiedzi w jaki sposob radzilas sobie bez majtek. Czy wody plodowe, krew i inne wydzieliny saczyly Ci sie po nogach na podloge, na lozko? Na pilke do cwiczen? Na korytarz? Czy moze spedzilas dobe trzymajac podklad pod pupa, czy nie zdretwiala Ci od tego reka? Czy bylo Ci wygodnie tak chodzic zgieta w pol? A moze chodzilas bez podkladu - wobec tego czy nie brudzilas koszuli i wszystkiego wokol siebie? Ja sie o techniczna strone pytam, a Ty ani razu jeszcze nie odpowiedzialas. > Nikt mnie nie ponizał, wybierąłma jaka chciałam pozycję. Nie > musiałam wywalac cycków- nie mam w zwyczaju. > Koszula rozpinana pod szyją- może za granica tez maja zapytaj. To ja juz w koncu nie wiem. Wywalasz te cycki, czy nie? Skoro nie wywalasz to dlaczego? Przeciez to takie "anormalne" sie zakrywac. Toz to szpital! Wszystkie sie ponoc odkrywaja i to najzupelniej naturalne. > zyczlwiości.Masz rację - nie musiałam nic wymagać. Dostałam to bez > wymagania. > Nie wiem, czemu nie wierzysz, ze tak można. Alez ja wierze. Pewie, ze tak mozna. Nawet trzeba! Dla mnie to NORMALNE. Tak jak normalna jest pomoc poloznej kobiecie, ktora dla wlasnej wygody woli rodzic w majtkach. I teraz Twoimi slowami: "czemu nie wierzysz, ze tak mozna?" Czemu to wysmiewasz? Czemu uwazasz, ze to ponizej godnosci poloznej pomoc kobiecie sciagnac majtki do badania? > I nie chwal sie, na co stać cie w Polsce. Sprzatsz pewnie krowie > jelita na zachodzie, zeby raz na rok przyjechać na tę swoją wiochę i błysnąć spodnicą za stówę, która wydaje ci sie droga. Przykro mi, ze tylko taka rzeczywistosc znasz. Mnie taki scenariusz do glowy by nie przyszedl. > Zdobylam tu w PL wykształcenie, które pozwala mi jechać na zachód > nie po to by tam sprzatać kible,ale żeby pozwiedzać. > Nie masz głowy, zeby zapracowac na nowy dom, mieszkanie, autko, > podóże tu w PL??? Nie bede sie angazowac w zbedna pyskowke. Moglabym Ci napisac, ze mam 2 mieszkania w Polsce, jedno w Nowym Jorku, samochodu co prawda nie mam bo nie potrzebuje, a jak potrzebuje to wypozyczam w wypozyczalni. Ale po co mam to pisac? Uwierzysz? Nie sadze. No widzisz. Jestes dla mnie dnem intelektualnym i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: o rany ... 08.12.09, 09:08 Czy wy wiecie, kiedy przestac? To nie zadna syskusja, tylko pyskowki. Piszecie o swoim wyksztalceniu, obyciu, kulturze, dobrach materialnych ... Jak to ma sie do tematu watku? Ktos, kto jest na poziomie wie, kiedy nalezy przestac i powiedziec sobie DOSC! W szpitalu, w ktorym rodzilam nikomu nie przyszlo na mysl, by kazac sciagnac kobiecie majtki od razu po wejsciu na izbe porodowa. Nikt nie uwazal za smieszne, ze majtki sie mialo! Nie chcesz - mozesz sciagnac. Ale nikt nie uwazal, ze te kobiety, ktore majtki (jednorazowe) mialy, sa w jakis sposob smieszne. Nikt tez nie paradowal w koszulinie z rozcieciem do pepka i wmawial, ze to takie wygodne. Bo ani to wygodne ani przyjemne dla oka - zarowno dla samych kobiet, jak i dla odwiedzajacych. Chyba, ze ktos ma zboczone pojecie smaku i gustu. Nie widzialam zakrwawionych koszul. Polozne chodzily nas myc po porodzie do lazienki, dyskretnie i pojedynczo. Kazda kobieta byla ubrana tak, jak ONA chciala, jak bylo jej wygodnie. Praktycznie kazda miala na sobie zgrabna pizamke lub spodnie dresowe. Mozna wiec nie obnosic sie z fizjologia. Porod to nie rzeznicka jadka. Rodzac jednak w Polsce tez trafilam na "betony" - z szacunkiem do mojej osoby nie mialo to nic wspolnego. Mozna wymagac szacunku od kogos, kto ma o tym pojecie. Owczesny personel (10 lat temu) takiego minimum kultury nie posiadal. Mowa wiec o tym, ze kazdy doswiadcza to, na co zasluguje jest obraza. Ja zycze kazdej kobiecie takich warunkow i takiego komfortu psychicznego i pomocy ze strony poloznych, jakiego doswiadczylam przy drugim porodzie. Bo to MY rodzimy, to NAM ma byc wygodnie. Chcemy urodzic w trampkach i pelnym makijazu? Prosze bardzo! I ja nie uwazam tego za smieszne (choc zabawnie to wyglada). Skoro bedziemy sie tak lepiej czuly, to czemu nie! To nie polozne odwalaja za nas robote w czasie porodu, to MY rodzimy, to MY cierpimy. Personel ma za zadanie pomoc nam przejsc te trudne chwile jak najlagodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
agatha61 Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 15:34 oj, to zdecydowanie twoj pierwszy porów, że takie teorie wyznajesz... W czasie skurczów, co chwilka Cię ktoś bada, sprawdza rozwarcie, co chwilkę coś cieknie po nogach, nie ma szans, zebys była w majtkach. Ja sobie nie wyobrażam co sekundę je zdejmować, przecież masz długą koszulę. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 18:15 > co chwilkę coś cieknie po nogach, nie ma szans, zebys była w majtkach. No wlasnie tego nie rozumiem. Bo dla mnie jest to argument jak w morde strzelil bardziej za majtkami niz przeciw. Bo jak to ma tak ciec po nogach? I po co? Nie rozumiem. Po prostu nie rozumiem. Jak mam okres to zakladam gacie i podpaske. Dlaczego podczas porodu ma ciec po nogach? Na lozko? Na podloge? Przez caly watek nie doczekalam odpowiedz jak to wyglada od strony technicznej. Wycieracie sie miedzy nogami, trzymacie tam podklad? Jak tak wytrzymac przez 20 godzin zostawiajac za soba plamy? I czy rzeczywiscie podczas 20 godzin skurczy, ktos bada "co chwilke"? Jakos nie wierze. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 18:48 d.o.s.i.a napisała: > I czy rzeczywiscie podczas 20 godzin skurczy, ktos bada "co > chwilke"? Jakos nie wierze. > Tak, bada co chwilke, może dlatego że miałam wywoływany, masaż szyjki, sprawdzanie rozwarcia (wciąż było małe), dlatego należę do frakcji przeciwmajtkowej Kroplówkę dostałam o 7 rano, urodziłam o 20 i cały dzień coś tam mi majstrowali... Myślę że u każdej z nas majtki spełniałyby inną rolę, przecież każdy poród jest inny. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 19:06 Zapewne istnieja kobiety, ktore w trakcie tych 20 godzin skurczy mogly sobie pochodzic, pocwiczyc itp. itd. Prawda? W dalszym ciagu nie doczekalam sie odpowiedz jak technicznie radzilyscie sobie z tym czyms co sie "lalo po nogach". Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska d.o.s.i.a 08.12.09, 23:08 W dalszym ciagu nie doczekalam sie odpowiedz jak technicznie radzilyscie sobie z tym czyms co sie "lalo po nogach". Napisze ci MI tam po nogach nic nie cieklo, czop wypadl mi jak bylam w toalecie siku,a wody odeszly mi na 10 minut przed urodzeniem dziecka.Mialam spodnie i majtki dosc dlugo bo chodzilam(mialam cieka wkladke tylko 1 bo byla sucha),nawet byla na dole w kawiarni,ale potem gdy skurcz sie nasilily i juz siedzialam na sali,tylko z mezem i polozna to je sciagnelam,bo mnie krepowalo,jak po badaniu babeczka chciala mi je naciagnac.Poprostu autorka watku, zle napisala, ze na sali porodowej bedzie tlum co bedzie ja podgladal, ze bedzie toczyc walke z personelem o te nieszczesne majtki.Poprostu wyobraza sobie nie wiadomo co, i tez nie slucha innych, ze majtki MOGA OKAZAC SIE nie tak niezbedne jak jej sie wydaje.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: d.o.s.i.a 08.12.09, 23:35 Dzieki za odpowiedz. Bo widzisz, Tobie sie nie bardzo lalo "po nogach". A czesc dziewczyn pisze, ze majtek sie nie zaklada wlasnie z tego powodu, ze sie leje (i rozumiem, ze w ich przypadku tak wlasnie bylo tj. lalo sie). Dla mnie to jest troche logika na bakier, bo jak sie leje, to znaczy, ze albo trzeba non stop wycierac, albo wszystko naokolo jest ubrudzone (zwlaszcza jak kobieta aktywnie chodzi), albo non stop przytrzymuje podklad (ciut niewygodne i ile godzin tak mozna?). Kurcze, przeciez na okres tez sie zaklada podpaske, bo sie leje. Wiec ja sie pytam co te kobiety, ktorym sie lalo i ktore dziwia sie, ze ktos moze miec majtki, robily? Siedzialy w miejscu? Nie ruszaly sie w ogole. Czy pobrudzily cala sale? Nurtuje mnie to po prostu. A moze te historie o "laniu" sa wyssane z palca? To tym bardziej nie widze problemu w majtkach. A co do zalozycielki. Moze i jest bojowo (niepotrzebnie) nastawiona. Ale zapewne wynika to tylko i wylacznie z watpliwosci i obaw, czy trafi na przyjaznie nastawiony personel i normalne polozne, ktore nie beda jej zmuszac do czegos wbrew jej woli. Jak widac po tym watku, watpliwosci wielce sluszne, bo moze sie okazac, ze dziewczynie sie dostanie od swietojebliwej poloznej, ze to tylko, ze bedzie "smiala" miec majtki. Przyznasz chyba, ze ten problem w ogole by nie istnial, ani potrzeba nastawiania sie bojowo, gdyby polska sluzba zdrowia znana byla z kompetencji i serdecznosci, prawda? Ja tam sie dziewczynie nie dziwie, ze sie uzbraja jak na wojne. Zapewne autorka przekona sie sama czy te majtki jej sie przydadza czy nie. Ale DAJCIE SIE JEJ SAMEJ PRZEKONAC, a nie nawracajcie jej na jedyna sluszna droge "niemajtkowych". Zreszta jak pokazuja te wpisy duzo kobiet jednak te majtki mialo! Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 18:57 Nie ma potrzeby sprawdzania rozwarcia co chwile w porodzie fizjologicznym. Ja w pierwszym porodzie trwajacym 10 godzin od pierwszych regularnych skurczy, a ok. 13 od przyjecia na oddzial mialam sprawdzane rozwarcie 2 razy, w tym jedno juz po pojawieniu sie skurczy partych. W drugim porodzie mialam sprawdzane tylko raz przez caly porod, prawie 7 godzin Mnie w pierwszym porodzie caly czas cos cieklo, bo porod zaczal mi sie od saczenia wod a w czasie porodu mialam krwawienie, nie wyobrazam sobie roznosic krwi po calej porodowce. Kilka razy sciagalam majty zeby wejsc do wody i zaraz po wyjsciu je zakladalam, nie wspominam tego jako uciazliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
vanila85 Re: na sali porodowej bez majtek? 09.12.09, 00:51 Osoby na tym forum tez dziwne teorie wyznają, np. Ty. Ty sobie nie wyobrażasz zdejmowac co chwile majtek.. a ja sobie potrafie wyobrazić... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 18:39 vanila85 napisała: > Ja zamierzam toczyć walkę na porodówce i do samych skurczy partych być w > majtkach.. Przecież połozna ne zdejmie mi ich na siłe. 1 faza-owszem ale do samych partych w majtkach? Tego się poprostu nie da zrobić technicznie. "O ! Skurcze parte! Ściągamy majty!" Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 18:50 Mama Anuszy ponoc watek cie juz znudzil? ja mialam majtki do samych skurczy partych. jest to technicznie mozliwe jak najbardziej. Poczulam skurcze parte, poinformowalam o tym polozna i zdjelam majtki do badania SAMA bez niczyjej pomocy w przerwie miedzy skurczami, tym bardziej ze pojawieniu sie skurczy partych towarzyszy przyplyw energii i swiadomosci i tak juz zostalam bo sie okazalo ze mam pelne rozwarcie. Mozna jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
vanila85 Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 19:13 Dziękuje Franczi, za Twoje wypowiedzi w tym nieszczesnym watku... Mysle ze dalsza dyskusja z dziewczynami nie ma sensu, bo i tutaj i w innych moich watkach potrafia tylko obrazac i wsmiewac. Doszlam do slusznego wniosku, ze dziewczyny nie moga zdzierzyc ze pielegniarka czy polozna moze odczuwac wstyd, i chce po prostu o siebie zadbac, a one byly skazane na to zeby przed takowa pielegniarka czy polozna sie rozebrac. I mysle ze to ich boli... Dla dziewczyn obrazajacych i kopiujacych bezsensownie moje watki do innego watku nt. badania rozwarcia napisze tylko tyle.. ze zaraz po szkole pracowalam na 2 oddzialach dzieciecych, gdzie nie zakladało sie dzieciom cewnika do pecherza do zabiegu cesarskiego ciecia, jak i nie badalo sie u dziewczynek rozwarcia.. Powtarzam ,ze mialam praktyki na oddziale polozniczym, natomiast na bloku porodowym praktyki nie byly przewidziane w toku nauczania... Jako grupa chcielismy podpatrzeć porod ale nasza nauczycielka sie nie zgodziła, ze wzgledu ze w czasie naszych praktyk na oddziale, na porodowce byla 10 osobowa grupa studentek z położnictwa... Studia trwaja 3 lata.. jest to niewiele i tak naprawde wielu praktycznych i teoretycznych rzeczy pielegniarka uczy sie w swojej pracy zawodowej na konkretnym oddziale... I w jej pracy zawodowej nikt nie egzekwuje wiedzy z sąsiedniego oddzialu, tylko z tego oddzialu na ktorym pracuje... To jest bardzo oczywiste, widac dla was nie, bo trzeba wam to tłumaczyć... Choć przyjrzyjcie sie innym zawodom... Czy Pani ekonomistka, marketingowiec czy prawnik specjalizuje sie w calej dziedzinie ekonomii, marketingu czy prawa... ? czy specjalizuje sie w konkretnej dziedzinie, ktora dotyczy jej pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 19:29 Napisałam jak to wyglądało u mnie i że każda MA INNY PORÓD. vanila85 napisała: a one byly > skazane na to zeby przed takowa pielegniarka czy polozna sie rozebrac. I mysle > ze to ich boli... kuźwa, ale głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
vanila85 Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 19:36 mama_anuszy napisała: > Napisałam jak to wyglądało u mnie i że każda MA INNY PORÓD. > > > vanila85 napisała: > a one byly > > skazane na to zeby przed takowa pielegniarka czy polozna sie > rozebrac. I mysle > > ze to ich boli... > > kuźwa, ale głupoty. Jesli takie glupoty Ci rażą to ich po prostu kuźwa nie czytaj... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 19:36 skoro potrafisz uznac, ze kazda ma inny porod to dlaczego z taka trudnascia przychodzi ci uznanie, ze kazda ma inne potrzeby? przyominam ci tez, ze pol godziny temu napisalas ze majtki do skurczy to technicznie niemozliwe. Jako to sie ma do tej twojego pogladu, ze kazdy porod jest inny? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 19:42 "majtki do skurczy partych" mialo byc oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: na sali porodowej bez majtek? 09.12.09, 08:59 franczii napisała: > przyominam ci tez, ze pol godziny temu napisalas ze majtki do skurczy to > technicznie niemozliwe. Ponieważ mam za sobą jeden poród, więc pisałam na podstawie swoich doświadczeń, które zresztą opisałam. U mnie to było technicznie niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: na sali porodowej bez majtek? 09.12.09, 12:46 No to fajnie zes uscislila, ze to u ciebie bylo niemozliwe, wprawdzie pozno ale zawsze to lepiej niz wcale. bo z pierwszej wypowiedzi jednak wynikalo, ze to w ogole niemozliwe zwlaszcza ze skwapliwie okrasilas kasliwym komentarzem I w ogole na drugi raz zanim zaczniesz sie z kogos natrzachac to moze wypada pomyslec, ze u tego kogos moze to inaczej wygladac niz u ciebie. To taka refleksja po przeczytaniu innych twoich postow w tym watku. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: na sali porodowej bez majtek? 09.12.09, 12:51 > Ponieważ mam za sobą jeden poród, więc pisałam na podstawie swoich > doświadczeń, które zresztą opisałam. U mnie to było technicznie > niemożliwe. No wlasnie. Piszesz o SWOICH doswiadczeniach. U CIEBIE bylo to technicznie niemozliwe (choc w dalszym ciagu nie rozumiem, czy mialas te majtki na klodke, czy nogi zawiazane na supel). U innej kobiety 2 sekundy na zdjecie majtek jest jak najbardziej technicznie wykonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: na sali porodowej bez majtek? 09.12.09, 20:24 d.o.s.i.a napisała: (choc w dalszym ciagu nie rozumiem, czy > mialas te majtki na klodke, czy nogi zawiazane na supel). Już pisałam, miałam co chwila masaż szyjki, sprawdzane rozwarcie, praktycznie leżałam (kroplówka), trochę posiedziałąm na piłce (wtedy odeszły wody) , majtki w moim przypadku byłyby nieporozumieniem, Położna zmieniała podkłady na łóżku porodowym. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: na sali porodowej bez majtek? 09.12.09, 23:34 > Już pisałam, miałam co chwila masaż szyjki, Moje wspolczucia. sprawdzane rozwarcie, > praktycznie leżałam (kroplówka), trochę posiedziałąm na piłce (wtedy > odeszły wody) , majtki w moim przypadku byłyby nieporozumieniem, > Położna zmieniała podkłady na łóżku porodowym. Czyli, praktycznie siedzialas w miejscu. Czy na pilce tez bylas bez podkladu? A co z kobietami, ktore podczas porodu nie leza pod kroplowka? Ktore chodza, cwicza, nie maja masazu co chwila i sprawdzanego rozwarcia? Przyznasz, ze w ich przypadku posiadanie majtek jak najbardziej zdaje sie byc na miejscu, prawda? No bo jak inaczej? Masz pomysl? Wiec po co sie tak napinac? Po co wysmiewac? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: na sali porodowej bez majtek? 10.12.09, 08:48 d.o.s.i.a napisała: Czy na pilce tez bylas bez podkladu schodziłam z łóżka z pomocą położnej (bolało jak cholera), siadałam na piłke zabezpieczoną podkładem. MNie tylko dziwi że autorka wątku zamierza walczyć o to czy tamto, a nie wie jak będzie przebiegał akurat JEJ poród. Wymyśliła sobie swoje stanowisko którego kurczowo się trzyma, a sprawa i jej "probemy" wyjaśnią się jak zacznie rodzić Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: na sali porodowej bez majtek? 10.12.09, 09:36 > MNie tylko dziwi że autorka wątku zamierza walczyć o to czy tamto, a > nie wie jak będzie przebiegał akurat JEJ poród. Wymyśliła sobie > swoje stanowisko którego kurczowo się trzyma, a sprawa i > jej "probemy" wyjaśnią się jak zacznie rodzić Mama Anuszy w niektorych krajach funkcjonuje cos takiego jak PLAN PORODU i kobiety przy wspolpracy personelu medycznego drobiazgowo spisuja swoje oczekiwania i prefeencje a tez nie maja pojecia jak bedzie przebiegal ich porod. Plan ma to do tego, ze jest tylko planem i w zaleznosci od okolicznosci bedzie modyfikowany lub nie. ja np. zaplanowalam, ze urodze w wodzie a okazalo sie ze moj stan w mi na to nie pozwolil i urodzilam na krzeselku, drugi porod znow w wodzie planowalam i znow w wodzie nie urodzilam tym razem z innych przyczyn. Wiec co cie tak dziwi, ze ktoras dziewczyna ma plan, ze bedzie w majtkach i ze nawet jesli ktos sie o to przyczepi to nie poslucha? Przeciez to nie ty bedziesz weryfikowac realizacje tego zamiaru, a rzucasz sie, ty i tobie podobne tak, jakby to ciebie bezposrednio dotyczylo Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: na sali porodowej bez majtek? 10.12.09, 09:58 franczii napisała: Przeciez to nie ty bedzies > z > weryfikowac realizacje tego zamiaru, a rzucasz sie, ty i tobie podobne tak, > jakby to ciebie bezposrednio dotyczylo nie rzucam się tylko "wyrażam swoje zdumienie i dezaprobatę" Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 20:31 Wiec nie pisz, ze cos jest niepraktyczne, bo byc moze dla innej kobiety bedzie jak najbardziej praktyczne. Nie pisz, ze zdjecie majtek na czas jest technicznie niewykonalne tylko uruchom wyobraznie, stan przed lustrem, zadaj sobie to pytanie na glos i zastanow sie co jest takiego trudnego w zdjeciu majtek. Uzyj glowy po prostu. Nie idz wytartym schematem tylko dlatego, ze nie chce Ci sie zastanowic nad sensem Twojej wypowiedzi. Nie cierpie gdy ktos trzyma sie kurczowo jakiejs wersji "bo tak" i nawet sobie nie zada trudu wysilenia wyobrazni i zastanowienia sie, czy na pewno ma tak byc. No, i, zgodnie z przypuszczeniem, w dalszym ciagu nie dowiedzialam sie jak sobie kobiety radza z tym co "cieknie po nogach". Odpowiedz Link Zgłoś
vanila85 Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 20:45 Wiesz Dosia może radza sobie w taki sposób, że położna albo salowa chodzą za nimi po calej sali z mopem i wycieraja każdy slad... Albo wreczaja mopa mężowi Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 20:50 A moze to tlumaczy dlaczego w Polsce kobiety przykuwa sie do KTG - po to, zeby krwi nie roznosily po szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: na sali porodowej bez majtek? 15.01.10, 23:08 > Mysle ze dalsza dyskusja z dziewczynami nie ma sensu, bo i tutaj i w innych > moich watkach potrafia tylko obrazac i wsmiewac. Vanila, sama obrażasz i to na potęgę... Kali obrażać to dobrze, Kalego obrażać to źle? a one byly > skazane na to zeby przed takowa pielegniarka czy polozna sie rozebrac. I mysle > ze to ich boli... Dziewczyno, przestań wymyślać. Teraz dorabiasz teorie do swoich jedynie słusznych poglądów. Chcesz mieć majtki- miej sobie choćby i trzy pary. Ja bym nie chciała. Będę rodzić drugi raz i -jeśli poród będzie przebiegał podobnie- nie chcę mieć majtek, bo ciągłe zdejmowanie byłoby niewygodne. Jestem pracownikiem służby zdrowia i "po znajomości" mogłabym mieć cesarkę, zzo, albo rodzić na głowie. A co tu mówić o majtkach... I nie spotkałam się z sytuacją, kiedy ktoś dyktował czy majtki mają być. Doszukujesz się problemów i spisków tam, gdzie ich nie ma. > Powtarzam ,ze mialam praktyki na oddziale polozniczym, natomiast na bloku > porodowym praktyki nie byly przewidziane w toku nauczania... A ja zajęcia miałam, dyżurowałam na położnictwie- nawet będąc w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 23:21 Wiesz co tu o porodzie, jak ja rodzilam 11 lat temu to PO porodzie nie wolno bylo miec majtek,nawet jak sie szlo do toaley.Na patologi tez nie wolno ich bylo nosic, lekarze sie czepieli jak sie szlo na usg, a tu majtki,niektorzy zwrocili uwage a niektorzy darli koparke,takie zacofanie. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 23:24 ale czemu na patlogii ani dna usg nie mozna bylo majtek nosic? Ja tam mialam przed porodem, w czasie i po porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
vanila85 Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 23:36 Ja tam zamierzam mieć majteczki przed porodem, w trakcie i po porodzie... A jak beda mi cos gadać to przytakne, a i tak bede robila tak jak bede chciala... Ile to pacjentow w szpitalach ma zakaz palenia a i tak palą... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 19:03 > 1 faza-owszem ale do samych partych w majtkach? Tego się poprostu > nie da zrobić technicznie. "O ! Skurcze parte! Ściągamy majty!" przepraszam, ze zapytam. Czy Ty nosisz jakies majtki wiazane pod szyja na pare nierozwiazywalnych suplow, z dodatkowym zamkiem szyfrowym i klodka, oraz wymagajace jakiejs dodatkowej autoryzacji od nieuchwytnych osob, ze to jest taki technicznie niewykonalny problem sciagnac majty na skurcze parte? Bo wszystkie majtki, ktore ja posiadam sciaga sie jakies cale 2 sekundy. Czy dziecko wyskakuje z lona jak z katapulty z predkoscia swiatla, zeby te 2 sekundy byly az tak technicznie niewykonalne? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: na sali porodowej bez majtek? 15.01.10, 23:14 > Bo wszystkie majtki, ktore ja posiadam sciaga sie jakies cale 2 > sekundy. Czy dziecko wyskakuje z lona jak z katapulty z predkoscia > swiatla, zeby te 2 sekundy byly az tak technicznie niewykonalne? Dosia, czy Ty rodziłaś już? Bo ja osobiście nie spotkałam się z kobietą, która tuż przed II fazą w dwie sekundy ściągałaby majtki. Jasne, nie zajmuję się położnictwem na codzień i być może trafiłaby dziewczyna, dla której byłoby to możliwe- ale byłby to wyjątek, nie reguła. A regułą jest to, że obrócenie się z boku na bok trwa kilka, albo i kilkanaście minut. O gimnastyce pod tytułem rozbieranie nie wspomnę. A jak masz skurcze parte, to dochodzi do odruchowego skurczu tonicznego mięśni- wtedy się odruchowo prze, a nie rozbiera. To tak tytułem wyjaśnienia, Vanila może ubierać się jak chce. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: na sali porodowej bez majtek? 16.01.10, 00:07 ja sciagalam majtki juz po rozpoczeciu drugiej fazy, ale tak jak juz wyzej wspominalam nie mialam badania co chwile, mialam je raz na kilka godzin, raptem 2 razy w ciagu 10h. Owszem, trudno jest przy skurczach zdjac w ciagu sekundy ale nie trzeba sciagac majtek na czas, mozna to zrobic jak skurcz minie, tak samo ze zmiana pozycji czy przekrecaniem sie na bok. To prawda, ze nad skurczem partym sie nie da zapanowac ale pomiedzy da sie cos jeszcze zrobic, ja chodzilam pomiedzy skurczami partymi do pewnego etapu oczywiscie a jak nadchodzil skurcz to padalam na kolana na podloge Druga faza tez troche trwa o ile porod nie jest blyskawiczny i ze zdjeciem majtek naprawde jest sie kiedy wyrobic Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: na sali porodowej bez majtek? 29.01.10, 19:23 To prawda, ze nad skurczem > partym sie nie da zapanowac ale pomiedzy da sie cos jeszcze zrobic, ja chodzila > m > pomiedzy skurczami partymi do pewnego etapu oczywiscie Szczęściara Ja nie miałam żadnego "pomiędzy". Był skurcz, słabszy skurcz, a potem znów skurcz... Szczęśliwie- tylko przez 3h, potem przyszły parte i było po wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
vanila85 Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 19:57 To jak 1-wsza faza owszem, to jesteśmy w domu... Przecież faza 1wsza jest do samych skurczy partych, bo skurcze parte to juz 2 faza... a ja wlasnie chce być w majteczkach przez calą pierwszą fazę az do skurczy patych... Nierozumiem Twojego zdiwienia i dziwnego rozumowania.. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 20:01 matko no nie moge prte kochana to III faza jak juz Odpowiedz Link Zgłoś
vanila85 Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 20:10 gabi683 napisała: > matko no nie moge prte kochana to III faza jak juz Kochana to Ty sie nie znasz na rzeczy... 1 faza - rozwieranie szyjki macicy do 10 cm 2 faza - skurcze parte i urodzenie dziecka 3 faza - urodzenie łożyska jest jeszce tkz 4 faza (to sa te przyslowiowe 2 godziny po porodzie) gdzie kontroluje sie stan obkurczania macicy i krwawienie... Wybacz ale mam książke Ireny Chołuj Urodzić razem i naturalnie, i na temat faze porodu wiem dużo... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 20:35 > matko no nie moge prte kochana to III faza jak juz Doczytaj, a potem sie wymadrzaj. Odpowiedz Link Zgłoś
vanila85 Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 20:40 A tak wracajac do postów odnośnie pomocy położnej w czasie porodu... Owszem położna czy pielęgniarka nie jest służącą... Ale jesli pacjent mnie o coś poprosi to dlaczego mam nie pomóc? Nie bo nie? Na praktykach wielokrotnie pacjenci prosili nas studentów, żeby pojść do kiosku coś im kupić (oczywiście kase na dana rzecz dawali) i jesli wtedy nie mialam konkretnego zajęcia do wykonania to dlaczego miałabym nie pojść? Zreszta w zwyczaju mieliśmy po skończonej pracy pielęgniarskiej, w czasie gdy nic na oddziale sie ie dzieje, chodzic po salach i pytac sie pacjentów czy w czyms im pomóc, czy czegos potrzebują... Jesli ktos to uwaza za bycie słuząca to jego sprawa... dla mnie jest to naturalny odruch niesienia pomocy bliźniemu... Tak samo w czasie jakiegos badania, czy przygotowania pacjenta do badania, widząc że ma on problem z podniesieniem się, wstaniem, ubraniem szlafroku bo go boli bądź nie daje rady, najzwyczajniej w swiecie pomagam mu sama od siebie... Widać takie zachowania są w waszym odczuciu nieludzkie... Az sie boje pytać jakie wg was są ludzkie... Ciekawa jestem jak wyglada porod w sytuacji gdy kobieta jest sama bez osoby towarzyszącej.. Dokladniej interesuje mnie to, kto jej wtedy masuje plecy, podaje wode, szlafrok, (jak musi wyjsc z sali porodowej na korytarz do toalety - w szpitalach roznie jest), kto ją trzyma za rekę? Wiele sie czyta, że wlasnie robi to położna... I jakos nie traktuje wtedy tego jako bycie służącą... Nie mowi przeciez pacjentce "niech Pani sama sobie pomasuje plecy" (a jesli mówi to wspolczuje takiego personelu, i wlasnie z takim chce walczyc na porodowce, jesli oczywiście na taki trafie). Wiec niewiem czemu tak sie wszyscy uczepili tego ściągania i ubierania majteczek przez położną... Poza tym zawsze moge poprosić męża jak z bolu nie bede dawala rady... Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 22:48 Rozumiem pomoc,a nie żądanie wykonania jakiejś czynności. Ty niestety,ale na dzień dobry wkraczasz na porodówkę wojowniczo nastwiona do wszystkich i wszystkiego+postawa roszczeniowa co = wzajemne konflikty i niechęci personelu co do Twojej osoby. No właśnie kto będzie trzymał za rękę rodzącą jak będzie ona sama czy pomasuje krzyż? Oczywiście położna ma się rozumieć,bo Ciebie z tego wynika może spokojnie mąż jak również zakładać i ściągać majtki jesli położne będzie zajęta przy innej rodzącej. Zapewniam Cię,że ja też wiele rzeczy robię niezaleznie. Potrafiłam z pacjentką,która była stałym nosicielem drenu w płucach (zbierał się płyn w płucach,co było następstwem chłoniaka z komórek płaszcza w stanie mocno zaawansowanym)jechać swoim prywatnym samochodem do szpitala,aby sprawdzić co sie dzieje wykorzystując też pomoc koleżanki tam pracującej. A wcale nie musiałam,bo przecież miała rodzinę-dzieci wokół siebie. Z nią też jeździłam po kwiaty na balkon,pozyczałam swoje ksiązki do czytania etc. Pomagam przy ubieraniu się po ekg jak widzę,ze starsza osoba ma z tym problem. Nie jest to niczym niezwykłym przecież Potrafię pomagać,robić coś więcej. Ale przy takiej postawie jak Twoja czyli wojowniczej i roszczeniowej po prostu odechciewa sie wielu rzeczy. I wcale się nie zdziwię jak Ty zaczniesz walczyć z personelem na porodówce,to oni będą walczyć z Tobą. To co Ty dajesz negatywnego od siebie to z powrotem do Ciebie negatywne wróći. Warto? Wojowniczą postawą od razu nie wiele zyszkasz. Ale jak masz ochotę to walcz z całym złym personelem. Powiem szczerze,ale mnie bardzo irytują pacjenci w przychodni co od razu krzyczą i postawę mają roszczeniową,bo im się należy. Spokojne tłumaczenie i proszenie nie pomaga i jest wtedy co? "walka"ma się rozumieć Rozróżnij więc prośbę o pomoc w czymś,od żądania Odpowiedz Link Zgłoś
vanila85 Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 22:57 Dobrze, ale Jak już na poczatku pisałam moja walka miała polegac na asertywnym wyegzekwowaniu moich potrzeb... Oczywiście że nie wejde na porodówke i od samego progu nie bede krzyczec "nie dotykajcie moich majtek"... Tylko w sytuacji gdy bede proszona o zdjecie bielizny nie w celu badania tylko zeby zdjac, bo tak chce personel, to grzecznie i asertywnie powiem że nie, bo mam takie i takie powody i potrzeby i po prostu je zostawie...... Już to gdzies pisałam na poczatku watku... uwazam że z nieuprzejmym personelem wobec pacjenta, oraz z personelem traktujacym pacjenta przedmiotowo trzeba walczyc ... Odpowiedz Link Zgłoś
vanila85 Re: na sali porodowej bez majtek? 08.12.09, 23:04 malgosiek2 napisała: > Rozumiem pomoc,a nie żądanie wykonania jakiejś czynności. Ale ja nie żądam żeby połozna ściągała i ubierała mi majtki!!! Wielokrotnie juz tutaj pisałam że zamierzam to robić sama, a JESLI bedzie taka sytuacja ze nie dam rady to poprosze o pomoc męża albo połozna... > No właśnie kto będzie trzymał za rękę rodzącą jak będzie ona sama > czy pomasuje krzyż? > Oczywiście położna ma się rozumieć,bo Ciebie z tego wynika może > spokojnie mąż jak również zakładać i ściągać majtki jesli położne > będzie zajęta przy innej rodzącej. Jezeli polozna bedzie przy innej rodzacej to nie bede musiala sciagac majteczek do badania.. Chyba ze bedzie mnie badał lekarz, ale zawsze moge poprosic męża.... Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 vanila85 09.12.09, 09:15 Proponuje Ci prywatna klike . Poród naturalny kosztuje nawet do 5000,a cesarskie cięcie 7000 zł. W cenę zazwyczaj są już wliczone obecność bliskiej osoby czy znieczulenie zewnątrzoponowe. „W niektórych szpitalach – pisze Agnieszka Roszkowska – w cenę pakietu okołoporodowego wchodzi również opieka pediatry nad dzieckiem (nawet przez cały pierwszy rok życia). Czasami, zwłaszcza gdy sam poród kosztuje mniej, osobno trzeba zapłacić za kilkudniowy pobyt w szpitalu po porodzie – od 200 do 400 zł za dobę. O wszystko to trzeba dokładnie zapytać wcześniej. Uwaga: są szpitale prywatne, które mają podpisany kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia – wtedy sam poród w nich jest bezpłatny (dla ubezpieczonych). Jednak nawet wtedy warto zapytać o ewentualne koszty. Może się bowiem okazać, że poród jest wprawdzie refundowany, ale trzeba zapłacić 1000 zł za opiekę lekarską po porodzie (wizyty u ginekologa i pediatry)”. Są też szpitale prywatne, np. w Krakowie, Katowicach, Olsztynie, które maja umowę z NFZ. Można tam rodzić w dobrych warunkach, a całkowicie za darmo (za: A. Roszkowska, „Poród w prywatnym szpitalu”, „M jak mama”, 09.01.2008) Odpowiedz Link Zgłoś
unkaunka Re: vanila85 10.12.09, 00:16 ja do 6 cm siedziałam na fotelu w majtkach i z podpaskami, bo ze mnie ciekło, ponieważ ze szpitala odesłano mnie do domu, bo skurcze były za słabe i nie było rozwarcia, więc jak już sie doczekałam tych silnych skurczy to pojechałam do szpitala i juz zostałam. Po badaniu kazali przejść na porodówkę i podłączyli do ktg(podziwiam kobiety rodzące aktywnie, ja nie byłam w stanie się ruszać z bólu) rodziłam bez majtek i w mojej koszulce i prawdę mówiąc było mi wszystko jedno czy mam majtki czy ich nie mam, ale nie każda kobieta tak strasznie poród przeżywa, moja przyjaciółka pierwsze dziecko rodziła tylko 4 godziny, więc jeśli lepiej się będzie czuła w majtkach to dlaczego nie? Do karmienia miałam rozpinaną koszulę przystosowaną do tego celu, więc wystawał właściwie tylko sutek, który z resztą był w buzi mojego synka. Muszę przyznać, że byłam w szoku czytając niektóre wypowiedzi, było to wręcz wymuszania na autorce zdjęcia majtek? Być moze to jej pierwszy poród i narazie ma tylko takie problemy, ja nie sądziłam, ze poród będzie dla mnie tak ciężki i na porodówce nic mnie nie obchodziło oprócz tego żeby wysżło ze mnie moje dziecie całe i zdrowe! Pozdrawiam przyszłe mamusie i lekkiego porodu życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 vanila, juz urodzilas? 20.01.10, 23:56 ze zamilklas? Calego watki nie czytalam, nie sposob, wiec byc moze sie powtarzam. Zalozenia zalozeniami, a zycie zyciem. Gdy Cie chwyca skurcze, to po pierwszym zdjeciu majtek do badania, gdy w skurczu bedziesz sztywna z bolu i nie bedziesz w stanie zmienic pozycji na lozku czy innej kozetce, majtki beda ostatnia rzecza, ktora bedzie miec znaczenie. Nie mowiac o tym, ze nie bedziesz miala fizycznie sily, zeby je powtornie zalozyc. A takich bunczucznych zalozen lepiej sobie nie robic, bo im wieksze oczekiwania, tym wieksza trauma po zderzeniu z brutalna rzeczywistoscia. uwierz na slowo Odpowiedz Link Zgłoś
vanila85 Re: vanila, juz urodzilas? 22.01.10, 19:42 nie, jeszcze nie urodziłam. I mimo że od czasu dyskusji troche czasu minęło, zdania nie zmieniłam.. Ja rozumiem, że komuś było wygodnie bez majtek, nie miał siły ich ubierać itp, itd. Ale mnie akurat na pewnych szczegółach w czasie porodu zależy i majtki będę miała ubrane. W przeciwieństwie do niektórych na tym forum, ja nie zmuszam inne rodzące, żeby koniecznie miały majtki ubrane podczas porodu, bo wiem, że może tego nie chcą i nie potrzebują. a zamilkłam dlatego, iż z mojego wątku zrobiła sie agresywna i jadowita dyskusja, i nie mam ochoty brać udziału w czymś takim... Wracajądo do tematu porodu, to szykuję sie do pieknej sprawy, mianowicie porodu w domu i tam to juz bedzie moja sprawa, w co bede ubrana i jak mi bedzie wygodnie... Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: vanila, juz urodzilas? 23.01.10, 00:20 nic nie zrozumialas. Nie chodzi o to, czy dotychczas zdanie zmienilas, czy nie, ale o to, ze prawdopodobnie je zmienisz w trakcie porodu, bo bedac sztywna z bolu nie bedziesz miala, tak najzwyklej na swiecie, sily fizycznej, zeby wyglupiac sie w ciagle zakladanie i sciaganie majtek. Z dyskusji zrobilo sie, co sie zrobilo, ale zrobilo sie dlatego, ze Twoja naiwnosc smiezy te dyskutantki, ktore juz rodzily i wiedza, jak to w realu wyglada i jak sie szczytne, ambitne zalozenia rozbijaja w perzyne, gdy porod zacznie sie naprawde. Te delaracje, jak to na pewno bedziesz robic czy wymagac to czy tamto podczas porodu stana sie smieszne i zupelnie bez znaczenia, zobaczysz. Poza tym zycze Ci udanego porodu domowego. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: na sali porodowej bez majtek? 10.12.09, 09:56 vanila85 napisała: > Ja zamierzam toczyć walkę na porodówce i do samych skurczy partych być w > majtkach.. Przecież połozna ne zdejmie mi ich na siłe. A jak bedzie coś se > gadac, to niech sobie pogada Te słowa nie kojarzą mi się z PLANEM PORODU. Planu nie układa się samemu tylko m.in. własnie z położną, a Autorka zamierza walczyć z położną : "a jak będzie coś se gadać to niech sobie pogada". Super plan i wola współpracy. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: na sali porodowej bez majtek? 10.12.09, 10:13 A wiesz dlaczego tak jest? Bo w polskim szpitalu sie nie uklada planu, nie ma moxzliwosci bycia potraktowanym wedle wlasnych potrzeb i kobieta posiadajaca silna potrzebe np. intymnosci jest zdana tylko i wylacznie na siebie. Jest jeden sposob postepowania dla wszystkich i wszystkie maja robic tak samo: Kroplowa, lozko, naciecie, sciaganie gaciorow na komende. I co w tym dziwnego ze sie autorka boi ze trafi na oddzial gdzie beda ja chcieli w ten schemat wcisnac. a jak będzie coś se gadać to niech sobie pogada". Super > plan i wola współpracy. Bo widocznie stwierdzila i to slusznie, ze te nieposluchanie w sprawie majtek nikomu szkody nie przyniesie. Czy to dziecku zaszkodzi, czy to poloznej zaszkodzi, czy to samej rodzacej zaszkodzie ze se majtki na tylku zatrzyma? No prosze cie, przestan. O jakiej tu wspolpracy piszesz, od kiedy wspolpraca to slepe wykonywanie komend? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: na sali porodowej bez majtek? 10.12.09, 10:25 franczii napisała: > sposob postepowania dla wszystkich i wszystkie maja robic tak samo: Kroplowa, > lozko, naciecie, sciaganie gaciorow na komende. I co w tym dziwnego ze sie > autorka boi ze trafi na oddzial gdzie beda ja chcieli w ten schemat wcisnac. cóż, widocznie masz większe doświadczenie jeżeli chodzi o służbę zdrowia i porody. Ja mam pozytywne doświadczenie mimo schematu jaki opisałaś i trudnego porodu. Leżałam sama na sali porodowej, połozna była ze mną cały czas,pomagała ,był ze mną ciągle ktoś z rodziny , miałąm nacięcie ale dlatego że dziecko było duże. Ogólnie poddałam się "schematom" bo zaufałam personelowi. Wcześniej zgodziłąm się na lewatywę (jak miałam parte, przekonałam się że dobrze zrobiłam), połozna podgoliła mi miejsce cięcia. W chwili porodu miałam skończone 36 lat więc może personel spodziewał się jakiś komplikacji i zwiększył czujność? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: na sali porodowej bez majtek? 10.12.09, 10:30 To nie chodzi o doswiadczenie tylko o to, czy ktos chce, zeby jego dostosowywano do schematow czy tez zeby schematy dostosowano do jego potrzeb. Po to sa te plany porodow w innych krajach, zeby schemat zindywidualizowac wedle potrzeb. Natomiast dochodze do wniosku, ze w Polsce same zainteresowane czyli kobiety bronia zazarcie jednego slusznego schematu dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: na sali porodowej bez majtek? 15.01.10, 21:37 Naprawdę, nie pamiętam, czy miałam majtki czy nie. Chyba nie. Ale koszula była do kolan, więc dla mnie naprawdę to bez różnicy, nago nigdzie nie paradowałam. Nie wiem czemu robisz sobie z majtek bastion godności osobistej, dla mnie to dziwne podejście. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoliwki08 [...] 16.01.10, 19:18 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: na sali porodowej bez majtek? 22.01.10, 21:20 Majtki jak i cala reszte zdjal oraz przebral w szpitalne ciuszki sprawca mej ciazy bo sama po prostu nie dalabym rady kiedy skurcze byly tak silne, ze bylo mi zupelnie wszystko jedno. Wczesniej bylam w pelnym umundurowaniu nie tylko w majtkach ale i w spodniach, bluzce, umalowana, w bizuterii bo wyrwana z wigilijnej kolacji. Nie ma szans - bol ci nie pozwoli wytrzymac w majtkach do skurczy partych. Jak raz zdejmiesz na badanie rozwarcia, nie dasz rady sama zalozyc ich spowrotem a i nawet nie pomyslisz poprosic kogos o ich zalozenie bo bedzie ci to latalo chocbys na co dzien byla nie wiadomo jak wstydliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
vanila85 Re: na sali porodowej bez majtek? 22.01.10, 21:27 To że Ty tak miałaś droga koleżanko, czy inne dziewczyny to nie znaczy że ja tak samo będę przeżywać poród i bóle jak Ty. Kazdy człowiek jet inny... Pozdrawiam i dziękuję za wpis Odpowiedz Link Zgłoś
pucia190 Re: na sali porodowej bez majtek? 22.01.10, 21:48 Ja tam na majtkach nie będe się upierać to będzie mój pierwszy poród i tak strasznie boje się bólu że mam gdzieś te majtki zwłaszcza jeśli miałyby mi sprawiać dodatkowy kłopot. Ale to nie znaczy że nie mam wstydu i godności bo będe rodzić bez gaci. Powodzenia życze z tymi majtkami. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: na sali porodowej bez majtek? 22.01.10, 23:13 No to zobaczysz ;P kopiuje moj wczesniejszy wpis z tego watku kiedy bylam przed porodem i odpowiedz do niego: Re: na sali porodowej bez majtek? sueellen 02.12.09, 21:09 Odpowiedz A ja w ogóle plan mam taki by pierwszą fazę spędzić w domu taaaaak dłuuuuuuugo jak się da, a drugą w basenie. Wodzie może będę czuła się mniej nago? A jak się nie uda to wymyślę sobie coś w rodzaju spódniczki, a jak i to się nie uda to pewnie stan będzie na tyle beznadziejny, że mi będzie wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: na sali porodowej bez majtek? 23.01.10, 10:43 vanila85 napisała: > To że Ty tak miałaś droga koleżanko, czy inne dziewczyny to nie znaczy że ja tak > samo będę przeżywać poród mam nadzieję że masz umówioną już wizytę przed porodem u fryzjera i kosmetyczki. A lewatywę dasz sobie zrobić? ło matko znając Cię z postów to chyba nie. Jak będziesz miała parte to będzie jazda.... Złośliwy ten mój post, ale mnie rozkładasz na łopatki normalnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
mad-25 Re: na sali porodowej bez majtek? 23.01.10, 11:36 Śmieszy mnie ten wątek..... Majtki , fajny temat. Cóż też jestem wstydliwa, ale jak zaczynają się skurcze to mogłabym nago chodzić oby szybciej urodzić. Niestety choć nie urodziłam s.n prawie do końca mnie trzymali, więc mało brakowało abym urodziła, niestety syn zaczął się dusić No znaczy się przeżyłam swoje... A co do majtek to jak raz zdjęłam do sprawdzenia rozwarcia to zakładać absolutnie mi się nie chciało, cóż koszula do kolan więc nie było potrzeby , a że rozwarcie sprawdzali, jak robili ktg co jakieś 2/3 godziny więc chyba bym narobiła w gacie z wysiłku i bólu, ledwo z tej leżanki -ktg schodziłam a już majtki to nielada wyczyn. Przed drugim porodem też jak raz zdjęłam więcej nie założyłam, dopiero po porodowe A Tobie życzę absolutnie wymarzonego porodu w zaciszu domowym, u mnie to mój plan w ogóle się nie sprawdził ,ani z pierwszym ,ani z drugim porodem, wszystko wyglądało inaczej niż się spodziewałam. Może Tobie się uda??? Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: na sali porodowej bez majtek? 23.01.10, 13:32 vanila85 napisała: > To że Ty tak miałaś droga koleżanko, czy inne dziewczyny to nie znaczy że ja ta > k > samo będę przeżywać poród i bóle jak Ty. > Pozyjemy, zobaczymy Nie zapomnij sie odezwac, jak juz bedziesz po. Odpowiedz Link Zgłoś
pyysiaczek Re: na sali porodowej bez majtek? 24.01.10, 00:24 Jestem położną i po prostu wstydzę się niekompetencją koleżanki- jeśli można tak powiedziec- pielęgniarki. Po pierwsze, chciałam zapytac ją czy pielęgniarki dzielą pacjentów na tych z "branży" i resztę? Jeśli tak to cieszę się, że moja rodzina nie leczyła się w tym szpitalu.Nie wszystkie położne są miłośniczkami swojego zawodu i jest to straszne bo powinny jak najszybciej zmienic zawód i zając się czymś co im bardziej odpowiada.Zgadzam się z niektórymi dziewczynami, że powinno by lepiej i kobieta rodząca powinna byc traktowana z empatią i szacunkiem. Jednakże proszę nie piszcie o nas(położnych)i tu zacytuję te i inne wątki:"wredne suki","małpy","krowy" i inne podobne tym epitety.Jest mi bardzo przykro czytając takie wyrażenia, bo pracując ponad 26 lat nie zasłużyłam sobie na podobne określenia. A teraz chcę napisac założycielce wątku, jeżeli położna prosi żeby nie zakłada majtek to tylko dlatego,żeby nie musiała zdejmowac ich co chwilę-bardzo często rodząca korzysta z toalety, bierze prysznic co pół godziny i jest badana co jakiś czas. Nikt nie chce "odrzec jej z godności i człowieczeństwa". Jest mi tym bardziej przykro, że takie BZDURY wypisuje pielęgniarka jak pisze tu większośc -koleżanka z branży. Jeżeli mogę Wam w czymś pomóc lub odpowiedziec na pytania to piszcie,w wolnej chwili odpowiem.Jak już wcześniej pisałam na porodówce pracuję ponad 26 lat. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: na sali porodowej bez majtek? 23.01.10, 13:56 Jesli sie wstydzis to jak najbardziej wez sobie kilka par ze soba. Zalezy od szpitala i poloznej, co na to powie, ale przeciez mozesz grzecznie powiedziec, ze bedziesz sie czula bardziej komfortowo i tyle. Sama zobaczysz kiedy sie okaze, ze one juz zaczynaja przeszkadzac to sobie zdejmiesz, czy tez maz Ci pomoze. Widze, ze co jakis bardziej kontrowersyjny temat to odpowiedzi na kilka stron. Wzajemne obrazanie sie i prowokowanie innych, a moze by tak postawic na troche szacunku do innych. Odpowiedz Link Zgłoś
kierow.niczka a co na górę założyć? 26.01.10, 08:16 koszulę, tshirt czy może taką koszulę co u ginekologa się zakłada do badania? w czym najwygodniej? Odpowiedz Link Zgłoś
kaka7_ka Re: na sali porodowej bez majtek? 24.01.10, 14:52 sorry ale czegoś tu nie rozumiem. To jest poród a nie striptiz...przy mnie kręciło się trzech lekarzy, dwie położne i kilka studentek, które zresztą muszą się na kimś uczyć. Nawet nie miałabym siły protestować, chyba że chcesz rodzić sama w domu, możesz wybierać. Odpowiedz Link Zgłoś
pyysiaczek Re: na sali porodowej bez majtek? 24.01.10, 17:51 Pewnie, że to nie streeptease.Położne nie są spragnione takich widoków ale chcą aby kobieta miała jak najmniej problemów chociażby ze zmianą odzieży. Odpowiedz Link Zgłoś
masafiu Re: na sali porodowej bez majtek? 28.01.10, 10:23 No pewnie! Siedzialam napilce w gatkach, chodzilam w gatchach i jak przychodzila polozna spr.rozwarcie to je zdejmowalam. Ilez to roboty? Odpowiedz Link Zgłoś
renata_36 Re: na sali porodowej bez majtek? 29.01.10, 09:15 Rodziłam 15 lat temu, co prawda majtasów nie miałam ale tak całkiej nago nie paradowałam( miałam koszulkę taka do kolan) 6 lat temu powtórka z rozrywki, bez majtków ale z koszulką na grzebiecie, teraz mam 3 w planie termin na 30.01, jedyne co mnie martwi coby nie było przeciagów na porodówce, bo wtedy to mooooże zostawie sobie gatki na tyłku ale gdzie znajdę chetnego do ściągania i zakładania? , bo ja raczej nie będę mieć na to ani siły ani ochoty, zapewniam nikt pod koszulkę nie zagląda czy masz majty czy nie... Odpowiedz Link Zgłoś
senait Re: na sali porodowej bez majtek? 02.02.10, 13:23 Ale się uśmiałam! Głupia baba z głupim problemem! Rodząc będzie się martwić o to czy ma gacie czy nie! Parodia. Odpowiedz Link Zgłoś
makika7_0 Re: na sali porodowej bez majtek? 02.02.10, 14:13 chyba wystarczy dłuższa koszula do porodu? chyba, że wciąż leją się wody płodowe - no to wiadomo, że śladów nie będę zostawiać, ale generalnie wygodniej już ich nie mieć w późniejszych fazach Odpowiedz Link Zgłoś
rach.ell Re: na sali porodowej bez majtek? 02.02.10, 20:26 vanila85 napisała: > Czytałam że w czasie 1wszej fazy porodu nie mozna miec majtek. > Ja zamierzam toczyć walkę na porodówce i do samych skurczy partych być w > majtkach.. Przecież połozna ne zdejmie mi ich na siłe. A jak bedzie coś se > gadac, to niech sobie pogada.. Ja przynajmniej o wiele lepiej psychicznie bede > sie czuła, jak nie bede nago paradować.. > > Czy któraś z Was podziela moje zdanie i równiez te kilka godzin porodu > przechodziła w majteczkach? Lepiej w dluzszej koszulce, wygodniej ale to chyba bez wiekszego znaczenia tylko trzeba uwazac na glowke... Odpowiedz Link Zgłoś
straszna_00 Re: na sali porodowej bez majtek? 04.02.10, 13:44 Żeby się już nie sprzeczać o te gacie, polecam babcine pantalony, które są na tyle obszerne, że dziecko po urodzeniu na pewno z nich nie wypadnie ani też nie będzie mu za ciasno. Bądź też stringi, można spokojnie przesunąć je na bok do pachwiny i dziecko też wyjdzie. Najlepiej takie z regulowanym sznurkiem Potem już można rzec, że się rodziło w majtach! Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: na sali porodowej bez majtek? 04.02.10, 22:01 Może inaczej, ja proponuję te XIX-wieczne galoty z rozcięciem w kroku,o! Rodziłam 3 razy i nie miałam majtek, jaka podpaska??? Podczas drugiego porodu,który się ciągnął jak guma od majtek(nomen omen) przepuszczono przeze mnie ponad 5 litrów płynów. Gdzie to wyleciało? Musiałbym sobie w majtki miskę włożyć A jestem bardzo asertywna, jestem prawnikiem i już za I razem na IP zaskoczyła mnie zmiana zachowania lekarza i pielęgniarki kiedy zapytana o zawód( po cholerę to komu?!)powiedziałam, że prawnik. O, i nagle się okazało że są mili, rozmowni, odpowiadają na pytania i nie oponują kiedy mówię, że na coś nie pozwalam. Za 2 i 3 razem to samo Mimo to majtek nie miałam, musiałbym zajmować się tylko i wyłącznie ich zmienianiem. Krwi na podłodze nie było, anestezjolog przychodził do rodzącej a nie odwrotnie, po porodzie dostałam czystą koszulę, zmieniono pościel, byłam umyta- chwile po porodach wspominam miło. Nikt obcy nie właził w czasie porodu ani po. Gdzie Ty zamierzasz rodzić?! Odpowiedz Link Zgłoś
rach.ell Re: na sali porodowej bez majtek? 04.02.10, 22:32 heca7 napisała: > Może inaczej, ja proponuję te XIX-wieczne galoty z rozcięciem w kroku,o! > Rodziłam 3 razy i nie miałam majtek, jaka podpaska??? Podczas drugiego > porodu,który się ciągnął jak guma od majtek(nomen omen) przepuszczono przeze > mnie ponad 5 litrów płynów. Gdzie to wyleciało? Musiałbym sobie w majtki miskę > włożyć > A jestem bardzo asertywna, jestem prawnikiem i już za I razem na IP zaskoczyła > mnie zmiana zachowania lekarza i pielęgniarki kiedy zapytana o zawód( po choler > ę > to komu?!)powiedziałam, że prawnik. O, i nagle się okazało że są mili, rozmowni > , > odpowiadają na pytania i nie oponują kiedy mówię, że na coś nie pozwalam. Za 2 > i > 3 razem to samo Mimo to majtek nie miałam, musiałbym zajmować się tylko i > wyłącznie ich zmienianiem. > Krwi na podłodze nie było, anestezjolog przychodził do rodzącej a nie odwrotnie > , > po porodzie dostałam czystą koszulę, zmieniono pościel, byłam umyta- chwile po > porodach wspominam miło. Nikt obcy nie właził w czasie porodu ani po. > Gdzie Ty zamierzasz rodzić?! A jak ja powiedzialam, ze klasyczny filolog jestem to nie zadzialalo) Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: NIE cytujemy całych wypowiedzi 04.02.10, 22:39 a wynika to z Netykiety Czego unikać: Nie przeklinaj. Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców. Nie podszywaj się pod innych. Nie publikuj ogłoszeń ani reklam! Do ich publikacji służą serwisy ogłoszeniowe lub wyznaczone fora. Nie spamuj - nie zamieszczaj tej samej informacji w wielu miejscach. Nie publikuj wątków niezgodnych z tematyką danego forum. Nie wklejaj całych cudzych wypowiedzi lub artykułów - wystarczy je omówić lub podać link z odpowiednim komentarzem Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: NIE cytujemy całych wypowiedzi 05.02.10, 22:12 Za pierwszym razem i mnie to zdziwiło. Po co położnikowi mój zawód ale skoro się zapytali to odpowiedziałam. Za drugim i trzecim (porodem) razem czekałam na ich reakcję i o dziwo była taka sama! Nie myślałam wybierając ten zawód,że w trakcie porodu do czegoś mi się przyda Odpowiedz Link Zgłoś
pucia190 Re: NIE cytujemy całych wypowiedzi 08.02.10, 16:23 Koleżanka już urodziła? Ciekawa jestem jak przebiegł poród Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.marta Majtki cd... 09.02.10, 11:16 A ja uważam, że personelowi nic do tego, czy babka chce mieć majtki czy nie. Ja majtki miałam a rodziłam trzy razy. Pewnie że trzeba było się liczyć z tym, ze trzeba je rozbierać do badania ale dla mnie nie był to jakiś problem. A rodzilam trzy razy. Przy drugim porodzie to była wręcz konieczność. Cały czas leciały wody i ja głupiobym się czuła, gdyby lało się na podłogę. Położne powiedziały mi, że mam chodzić bez gatek, bo to wygodniej (myslę że dla nich też) i że one są przyzwyczajone do mokrej podłodze na porodówce. ja jednak wolałam mieć gatki i nikt mnie do czegoś innego nie namawiał. nosiłam już jednak takie poporodowe z siateczki. Miałam tez skarpetki na nogach. Przy którymś z porodów wiem, że nie miałam skarpetek ale nie pamiętam z jakiej przyczyny. Być może położna mi je zdjęła albo poprosiła o to, bo coś pamiętam o obserwowaniu płytki paznokciowej. W pewnym momencie było mi tak zimno, że się trzęsłam i położna sama poprosiła męża o skarpetki dla mnie. Więc nie zawsze jest tak źle. A co do autorki wątku, to zgadzam się z tym, że należy domagać się poszanowania godności i próśb rodzącej, jeśli nie sa jakimiś nienormalnymi (prośba o majtki chyba taką nie jest). Ale nie zgodzę się z tym, że skoro jest się z branży, to należy domagać się lepszego traktowania. Z jednej strony vanila85 twierdzi, że każdej pacjentce (bez względu na zawód) należy się szacunek, dostęp do pełnej informacji jednak juz pewne "lepsze traktowanie" zarezerwowane powinno byc jedynie dla tych z branży, w ramach solidarności zawodowej. A niby dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
rach.ell Re: Majtki cd... 09.02.10, 15:19 Mysle, ze pani, ktora wspomniala na porodowce, ze jest prawnikiem, opowiadala o tym z lekkim odcieniem ironi Oczywiscie, ze traktowanie powinno byc takie samo wszystkich. Roznica polega jedynie na tym, ze osoba z wyksztalceniem, dajmy na to medycznym, posiada nieco wieksza wiedze na temat tego co sie z nia dzieje i mozna z nia rozmawiac jezykiem fachowym. Odpowiedz Link Zgłoś
gleana Re: Majtki cd... 09.02.10, 17:37 Nie rozumiem tej całej nagonki na majtki i złośliwych komentarzy. Każdy niech robi tak jak mu wygodnie. Ja przez większą część porodu byłam w bieliźnie, było mi wygodnie, ze zdejmowaniem do badań problemu nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.marta Re: Majtki cd... 09.02.10, 18:09 A ja myślę, że ta pani-prawnik może rzeczywiście widziała w sprawie własnego wykształcenia trochę ironii. Bo niby każdy zawód inaczej rodzi? Jednak pani-autorka wątku chyba myślała inaczej i wydaje mi się, że naprawdę spodziewa się ciut innego traktowania bo jest pielęgniarka. Ja tak to zrozumiałam, ale wcale nie musiałam zrozumieć tego poprawnie. Jednak trzeba głośno mówić o tym, by równo traktowac pacjentki. Znam przypadek wśród przyjaciół, którzy pojechali rodzić w nocy. Obudzili panią położną i była nieprzyjemna, opryskliwa, zła bo musiała wstać. Podcza spisywania wywiadu (protokołu czy jak to się zwie) przy przyjmowaniu na oddział okazało się że rodząca i mąż są wykładowcami na uczelni i wówczas nastawienie położnej zmieniło się. Z panem mężem zaczęła gawędzić na temat pracy, uczelni, zrobiła kawę chociaż pan mąż nawet nie prosił. Pytanie, czy wszystkim mężom asystującym przy porodzie robi kawę? Generalnie znajomi byli bardzo zadowoleni ze szpitala i narzekają jedynie na przyjęcie na izbie przyjęć. Ale jak sami mówią, podejście położnej zmieniło się o 180 stopni, gdy usłyszała jaki zawód wykonują. Tak być nie powinno. Odpowiedz Link Zgłoś
rach.ell Re: Majtki cd... 09.02.10, 20:30 Tez tak uwazam. Mysle, ze tutaj o to chodzi, ze prawnik czy osoba z branzy latwiej moze potem zwrocic sie oficjalnie ze skarga czyli takiej poloznej problemow przyspozyc i stad te zmiany w zachowaniu. Wykladowcow nie potrafie wytlumaczyc ale nie sadze zeby tu chodzilo o sympatie czy jej brak ze wzgledu na zawod, tu chodzi bardziej o wieksze czy mniejsze zagrozenie jakie rodzaca moze stanowic w czasie ewentualnej dyskusji u ordynatora Odpowiedz Link Zgłoś
kakalinka20 Re: na sali porodowej bez majtek? 09.02.10, 20:41 niezłą burze rozpętał ten wątek... no ale w zasadzie to pierwszy etap porodu do pewnego momentu oczywiście można spokojnie spędzić w domu w pełnej garderobie, z tego co wiem z relacji rodzących koleżanek w szpitalach też raczej na początku nie wymagają od Ciebie negliżu...jeśli akcja porodowa się na dobre rozpocznie to chyba nikt w majtkach rodzić nie zdoła....jakoś nie potrafie wyobrazić sobie dobroczynnego ich wpływu na postęp porodu Odpowiedz Link Zgłoś
rach.ell Re: na sali porodowej bez majtek? 09.02.10, 20:46 Ja nie rozumiem o co chodzi z tymi majtami? Mi nawet kolan nie bylo widac, taka mialam dluga koszule! Odpowiedz Link Zgłoś
kicia_beauty Re: na sali porodowej bez majtek? 16.04.10, 14:09 Ciekawe czy koleżanka już urodziła i jak było z gatkami. Odpowiedz Link Zgłoś
red-truskawa Re: na sali porodowej bez majtek? 16.04.10, 16:08 O tym, samym pomyślałam widzac watek u góry.... chociaz znajac zycie- krowa która dużo ryczy mało mleka daje Odpowiedz Link Zgłoś
donono Re: na sali porodowej bez majtek? 10.08.10, 23:02 Czy ktoś orientuje się jak zakończyła się ta afera majtkowa? To był mój ulubiony watek przed porodem, ten temat był ciekawszy od niejednego serialu. Odpowiedz Link Zgłoś
kicia_beauty Re: na sali porodowej bez majtek? 12.08.10, 16:32 Z wypiekami na twarzy czekałam na finał... A tu nici...Ale tak właściwie, to można w gaciach , ale bez gaci - w sex shopie widziałam takie z rozcięciem w kroku. Wiem, jestem okropna, ale nie mogę się powstrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
claire1983 Re: na sali porodowej bez majtek? 12.08.10, 19:37 Haha, w Teleekspresie mówili, że jednak urodziła w majtkach, wieść rozeszła się na Zachód i zaczyna panować nowa moda. Można już nawet w necie specjalnie zakupić specjalne gacie porodowe z suwakiem. Haha Odpowiedz Link Zgłoś
pagaa Re: na sali porodowej bez majtek? 12.08.10, 17:01 jesteś w koszuli,a nie nago... o za problem? a jak Ci co jakiś czas będą mierzyć rozwarcie itd. to za każdym razem bedziesz zdejmowac? a potem jak Ci wody odejda w trakcie porodu, to niezbyt miło bedzie Ci się je zdejmowało blech a, odpukać, w razie czego, w razie nawet głupiego omdlenia, to zamiast ratowac Ciebie i dziecko jak najszybciej, to będa najpierw zdejmowac Ci majteczki... nie rozumiem tych rozterek Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: na sali porodowej bez majtek? 12.08.10, 19:16 Nie rozumiesz rozterek bo nie mialas wyboru. Sa szpitale gdzie rodzi sie naturalnie wiekszosc dzieci, gdzie nikt nie kladzie kobiety pod oxytocyne i kaze lezec plackiem, nie wypycha dzieci ani nie tnie jak leci, nie pogania, sa szpitale gdzie wszystko jest pod kontrola ale naturalnie, kobiety rodza po 20-30 godzin niektore siedzac sobie na pilkach, wdychajac tlen i romawiajac z kolezankami, rodzina, mezem/partnerem itp. we wlasnych wygodnych ubraniach, makijazu jak maja ochote i nikogo to nie dziwi ani nie smieszy, a majtki zdejmuja na czas, jakos nie slychac aby dzieci masowo sie blokowaly w rodzicielki gaciach. Odpowiedz Link Zgłoś
aszka07 Re: na sali porodowej bez majtek? 12.08.10, 20:06 Ja też przez większą część porodu miałam majtki siatkowe, dopiero w szpitalu zaczęły odchodzić mi wody i czop i nie wyobrażam sobie chodzić od sali do łazienki i zostawiać ,,ślady'', zresztą położna nawet mi poradziła, z badaniem nie było żadnego problemu, zdjęłam je jak doszłam do 7 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: na sali porodowej bez majtek? 13.08.10, 09:55 > Nie rozumiesz rozterek bo nie mialas wyboru. A skąd takie przekonanie? Kiedy ja rodziłam, to nikt nie dyktował mi czy mam mieć majtki, czy nie, czy mam mieć makijaż czy nie... Odpowiedz Link Zgłoś
marlesek Re: na sali porodowej bez majtek? 12.08.10, 21:08 a po co na sali porodowej majtasy pewnei nie raz bedzie sie badanym i chyba wiecej sie czlowiek nameczy zdejmujac i zakladajac galotki niz rodząc to zart a tak powaznie to chyba warto pomyslec tez o poloznej i ulatwic jej prace i darowac sobie majtasy grunt to wspolpraca. Odpowiedz Link Zgłoś