Witajcie

Dzisija zrobiłam test w 29dc, czyli w dniu spodziewanej @. Wyszła blada
różowa kreseczka, ale była widoczna. Zaskoczyłam się i niesamowicie
ucieszyłam. Zadzowniłam do mojego gina, zeby go zapytać, kiedy test
powtarzac, i kiedy sie u niego pojawić, zeby nie za cześnie, ale
jednocześnie najwcześniej, kiedy można. Powiedział mi, żebym po tygodniu
powtórzyła test i wtedy od razu do niego przyszła. Na moją euforię
odpowiedział, że trezba być spokojnym, bo zdarzają się biochemiczne
poronienia......teraz tak myślę, że chyba za wcześnie zrobiłam ten test. Co
o tym sądzicie? Czy macie jakieś podobne doświadczenia? I jak myślicie, czy
nawet słaba kreseczka na pewno świadczy o ciąży???
dzięki,
trinity