Zupki chińskie

05.05.10, 12:52
Ostatnio chodzą za mną zupki chińskie!!! Oczywiscie staram się zdrowo odzywiac
itd, niemniej jednak raz na jakis czas - na 3 tyg. zdarzy mi sie zjesc jakies
świnstwo-haburger w mcdonalds, ale ostatnio wlasnie ta "trucizna" za mną
chodzi. Jak wy podchodzicie do tematu niezdrowego żarcia? Całkowicie go
unikacie, czy pozwalacie sie czasami "zatruć"?
    • malgosiek2 Re: Zupki chińskie 05.05.10, 13:07
      Hehesmile
      Mnie w drugiej ciąży w I trym.od super rzyganka przy życiu trzymały
      właśnie ff.
      To było jedyne żarełko,które tolerował mój żołądek.
      Wszystko inne jedzenie lądowało prawie z prędkością światła w białej
      porcelance w łaziencebig_grin
      Jeśli raz na długi czas pozwolisz sobie na taką "truciznę"to naprawdę
      nic złego sie nie stanie.
      Gorzej by było jakby miało to być codzienne jedzenie.
    • lili-pop Re: Zupki chińskie 05.05.10, 13:11
      Przyznaję- McDonalds zaliczałam dość często uncertain ale odkąd zobaczyłam tst fast
      foodów w DD Tvn to zrezygnowałam całkowicie. Nie zjem tgo świństwa nigdy więcej.
      W pierwszej ciąży też mnie kręciły wszelkie cheesburgery i na szczęście córa
      zdrowa.
      Ni ma co się jednak oszukiwać, trujemy swój organizm na własne życzenie.

      O zupkach chińskich się nie wypowiem niestety,bo nie jadam w ciązy,poprostu mnie
      nie ciągnie.
    • kalipso30 Re: Zupki chińskie 05.05.10, 13:25
      No własnie do mnie znów po 2 tygodniach spokoju wrócił mdłości i wymioty i
      penwie dlatego mam ochotę na cos ostrego w postaci zupki chińskiej...no
      nic...jak zjem raz to nic mi się nie stanie...w końcu w codziennym jedzeniu
      pełno syfu. Ostatnio zauwazyłam że glutaminian sodu-slynne E621 jest w prawie
      każdej kiełbasie....
      • roxana8881 Re: Zupki chińskie 05.05.10, 13:40
        wczoraj akurat piewszy raz zgrzeszyłam pod względem niezdrowego jedzenia - maz kupil sobie zupki chinskie knorra z moim ulubionym smakiem...akurat on lubi najbardziej dokladnie ten sam. No i nie wytrzymalam jak zobaczylam te opakowanie, a akurat mialam ochote czyms zapelnic zoladek. No i wypilam...ale szczerze teraz mi mniej smakowala niz przed ciaza. Czulam chemie po prostu..w ciazy rzeczywiscie smaki sie zmieniaja...
        Co tam jeszcze niezdrowego wypilam...chyba tylko kawe rozpuszczalna...poki nie karmie to pije jedna dziennie...potem juz wogole nie bede przez rok albo conajmniej 6 miesiecy.
        • roxana8881 Re: Zupki chińskie 05.05.10, 13:41
          aaa...mezowi sie nie przyznalam ze zjadlam jego zupke..pewnie sie wscieknie jak sie dowie, ze cos tak neizdrowego zjadlam...ale bede miala za swoje, jak mnie troszke do ziemi sprowadzi smile)
    • jo_a_sia Re: Zupki chińskie 05.05.10, 13:42
      Kalipso, doskonale Cię rozumiem. Jestem w 11 tc. Też staram się zdrowo odżywiać.
      Szczere chęci to jedno, a zachcianki drugie... Od początku ciąży mam awersje na
      surowe mięso i ryby. Nie chodzi o to, że jestem amatorką tatara, ale żeby
      przygotować obiad, trzeba zająć się wstępną obróbką mięsa - umyć, pokroić. A
      widok surowego mięsa przyprawia mnie o mdłościsad Więc jeżeli Mąż nie przygotuje
      mięsa lub ryby, ja przygotowuje dania bezmięsne - np. makaron ze szpinakiem. No
      właśnie, staram się zdrowo odżywiać, ale czasem mam potworną ochotę na coś
      niezdrowego. Nie dlatego, że wiem, że to jest niezdrowe i robi na przekór, tylko
      dlatego, że te niezdrowe potrawy mają bardzo wyrazisty smak. I tak w ubiegłym
      tygodniu zaliczyliśmy z Mężem w ramach kolacji pizzę. Była pyszna! W tym
      tygodniu mam już na koncie rzeczoną zupkę chińską smile Mąż się śmieje, bo robiąc
      zakupy w sklepie wybieram nabiał, pełnoziarniste produkty zbożowe, warzywa i
      owoce, a po powrocie do domu i tak wyjadam zakamuflowane gdzieś na "awaryjną
      sytuację" zupki chińskie... Oczywiście później mam wyrzuty sumienia, że wrzucam
      w siebie takie śmieciowe jedzenie - puste kalorie - 0 witamin i składników
      mineralnych (za wyjątkiem zawartego w soli sodu)... Nie robię tego codziennie.
    • summerspring Re: Zupki chińskie 05.05.10, 13:43
      Na chińskie zupki i hamburgery ochoty nie mam, ale coca-cola light co dzień musi
      być. A co ciekawsze, zwykłe napoje ze słodzikami śmierdzą mi. Tylko ta cola mi
      wchodzi.
    • maadzik3 dla fanow chinskich zupek 05.05.10, 13:48
      No nie da sie ukryc ze niezdrowe. I nie da sie ukryc ze smaczne (przynajmniej
      mnie i nie tylko mnie jak widze smakuja, zwlaszcza te ostre, ale ja w ogole
      uwielbiam ostre). Wyjscie? Gotujemy wywar z dowolnych jarzyn (polecam zwlaszcza
      male kukurydze, zielone fasolki, cebule, male czerwone papryczki. Dodajemy lisc
      laurowy, sol i duzo bialego pieprzu, dodajemy (w miare checi) rozgnieciony
      czosnek lub potarty drobno imbir lub jedno i drugie. Dosypujemy ostra curry (ile
      chcecie). Mozna dodac mleczko kokosowe zeby wyszla inna wersja dla tych co
      lubia. Troche pogotowac. Zalac zupa taki tajski makaron ktory wystarczy we
      wrzatku potrzymac (jak kto woli: makaron zwykly lub ryzowy tez dobre). Mozna
      dodac pokrojony w kosteczke zolty ser ktory sie fajnie roztopi. I bez
      glutaminianu sodu oraz wyrzutow sumienia przystapic do konsumpcjismile
      • noin20 Re: dla fanow chinskich zupek 05.05.10, 14:14
        maadzik3 dzięki za przepis!

        co do zupek chinskich to jadłam na początku. Ojj dużo tego zjadłam.
        Ale ja tak od dziecka wychowana - ojciec mnie nauczył to jeść (tak
        samo jak nalesniki czy gofry z keczupem). I przez ten temat znów mam
        ochotę, a dawno nie jadłam wink

        chyba wyprobuję przepis maadzik3'a
    • ania87-2 Re: Zupki chińskie 05.05.10, 15:30
      Ha, widzę, że nie jestem samasmile W I trymestrze bardzo męczyły mnie mdłości i
      wymioty i właśnie zupka chińska była wybawieniem z sytuacji. Czasem wymiotowałam
      nawet wodą niegazowaną!!! Teraz jestem w 17tc i tez od czasu do czasu zjem taki
      właśnie specyfiksmile Muszę jeszcze dodać, że uważam, że organizm matki sam odrzuci
      to czego nie wolno; ja w ciąży przestałam pić kawę i palićsmile A jeśli chodzi o
      jedzenie to przed ciążą uwielbiałam pasty Lisnera(te z makreli, łososia), teraz
      po nich wymiotuję i nie mogę ich jeść. Po pizzy czy zupkach chińskich nie
      wymiotuję, ale staram się nie przesadzać, bo wiadomo co tam jestsmile Chyba raz na
      jakiś czas nam nie zaszkodzismile
      • kalipso30 Re: Zupki chińskie 05.05.10, 15:34
        Ja to głównie po wodzie niegazowanej wymiotowałam. Zupki chinskie są inensywne i
        dlatego organizm ich nie zwraca tak jak potraw obojetnych lub mdlących. Boze, na
        szczeście te najgorsze mdlosci minęły a nie wracają...od wczoraj znów poranek
        witam z muszlą.
        • bweiher Re: Zupki chińskie 05.05.10, 15:41
          No bez przesady.
          Bycie w ciąży nie jest chorobą i przejscie na super zdrową dietę nie
          jest koniecznością.
          W obu ciążach odżywiałam się tak samo jak przed(czyli czasami jakiś
          ff,czasami zupki z paczki-i chińskie i gorący kubek,czasami piwko
          b/alk,pepsi piłam litrami).
          Dzieci są mega zdrowe(syn 6l,bliźniaki 2l).Nie mają alergii,nie
          miały kolek,czasami katar sią zdarzy,ale to nie choroba.
          Zwiększyłam tylko ilość warzyw i owoców.
          • bweiher ps. 05.05.10, 15:42
            Zapomniałam dodać ze pierwsze dziecko karmiłam piersią i jadłam
            normalnie.
            • ania87-2 Re: ps. 05.05.10, 15:54
              I masz rację, ja też tak uważam!!! Tylko ja np. nie mogłam pić pepsi, bo po niej
              też spotkanie z muszlą...sad Ale jeszcze powiem tak: mam znajomą, która jak tylko
              zaszła w ciążę, zaczęła czytać wszelkie gazety o ciąży. Jak tam wyczytała, tak
              jadła, gdzieś napisali, że czosnek jest ble, więc nie jadła czosnku, tak było z
              każdą potrawą, która została skrytykowana przez owe gazety jako nieodpowiednia w
              ciąży. Chłopiec urodził się z jakąś alergią, do tego gdzieś po ponad połowie
              roku byli z nim u lekarza, robili badania(nie wiem pod jakim kątem) i okazało
              się, że mały ma złe wyniki. Nie wiem czy to przez jej jedzenie, ale siostra też
              jadła wszystko i dzieci są zdrowesmile
              • cytrynowa.lemoniada Re: ps. 05.05.10, 16:15
                Ja jem wszystko, na co mam ochotę, podobnie jak w pierwszej ciąży. Jeśli mam
                ochotę na yum yuma czy bigmaca po prostu to kupuję. tak samo jak cola i inne
                truizny w płynie (poza alkoholem rzecz jasna) Pamiętam tylko o codziennej porcji
                warzyw, owoców, mięsa i nabiału. Bez przesady z tym truciem, zjedzenie od czasu
                do czasu zupki jest na pewno mniej szkodliwe niż codzienne obżeranie się słodyczami.
                • zonajana Re: ps. 05.05.10, 17:16
                  Hehe, jeszcze nie wiedzac, ze jestem w ciazy, przez bite 2 tygodnie odzywialam
                  sie TYLKO zupkami chinskimi i bialym winem. Sama bylam kompletnie zdziwiona
                  moimi smakami, normalnie zupek nie jadam. Z jakiegos powodu moj organizm domagal
                  sie hurtowej dawki E i glutamianu. Przeszlo mi z dnia na dzien, od tamtej pory
                  nie zjadlam ani razu, ale za to mam na sumieniu kilka hamburgerow smile
          • pesteczkaija Re: Zupki chińskie 05.05.10, 18:08
            McDonalds zaczęłam jeść dopiero w ciąży. Wcześniej nie jadłam tego świństwa. Ale
            sie oszczędzałam tak samo z zupkami. Nie chciałam żeby moje maleństwo odp
            maleńkości było faszerowane chemia uncertain
    • patoga Re: Zupki chińskie 05.05.10, 17:13
      Jem co chcę. Na początku miałam zamiar trochę zmienić dietę, więcej
      warzyw itd, gotowane na parze. Ale mój organizm jest chyba inny -
      mdłości na gotowane warzywa zaczęły się szybko. A jak widzę jakieś
      zapiekany, fryteczki itd to dostaje ślinotoku. Tak więc od czasu do
      czasu - przynajmniej raz w tyg tongue_out pozwalam sobie na domowej roboty
      świństwa. Wczoraj objadałam się plackami ziemniaczanymi mmmm. I też
      mam ochotę na coca colę, choć normalnie unikałam gazowanego - ze
      względu na częste przeziębienia przez nie wywoływane uncertain
      Staram się za to przemycać więcej świeżych owoców i warzyw. A co
      będę sobie odmawiać...
    • iskierka_83 Re: Zupki chińskie 05.05.10, 20:56
      hehe ja miałam apetyt na hamburgery na poczatku ciąży tzn wtedy gdy mogłam w
      koncu coś zjeść bo przez pierwsze 3 miesiące nic wymitowałam i chudłam, ale jak
      w czwartym miesiącu mineło to mogłam zjeść konia z kopytami tongue_out ostatnio też
      miałam chcicę na zupkę chińską więc zjadłam big_grin tak samo frytki chociaż tutaj
      mnie mąż pilnuje bo smażyłabym je codziennietongue_out... w sumie dawno nie jadłam tongue_out na
      słodycze mam ochotę normalnie tak jak przed ciążą, nie mam jakiś szczególnych
      zachcianek, jem teraz dużo owoców i warzyw... dobrze że jest wiosna i bedzie
      zaraz lato.. czekam tylko z niecierpliwością na brzoskwinie i nektarynki big_grin ..
      także jeśli masz na coś ochotę to w granicach rozsądku nie odmawiaj sobie
      przyjemności, jak będziesz karmić piersią to przyjdzie czas na prawdziwą dietę
      winkpozdrawiam smile
      • ognista998 Re: Zupki chińskie 05.05.10, 21:02
        jak nie często to pozwól sewink ja też mam od czasu do czasu smaka na niezdrowe
        rzeczy, ale bardzo rzadko na szczęście. zwykle to są chipsy, albo frytki.
    • erba Re: Zupki chińskie 05.05.10, 21:36
      Mój gin mówi, że można wszelkie świństwo w rozsądnych ilościach big_grin więc jeśli na
      co dzień jem zdrowo, w diecie są warzywa, owoce, jakieś mięso, nabiał, to nic
      nie stoi na przeszkodzie, żeby sobie czasem zjeść czipsa czy wypić colę.
      Gdyby nie słodkości to zgaga by mnie spaliła od środka, więc dzień bez słodkiej
      buły a ostatnio loda, to dzień stracony. Wyniki mam dobre, dziecko ruchliwe,
      więc nie popadam w żywieniową paranoję.
      • kalipso30 Re: Zupki chińskie 06.05.10, 07:55
        Zupka chińska sie zemściła!Pół nocy bolał mnie po niej brzuch, poranek na
        sedesie.No ale przynajmniej mam spokój z dylematem smile A co do słodyczy w ciązy
        to nie przesadzajmy z nimi-dziecko wyczuwa glukozę i potem jak juz przyjdzie na
        świat-nauczone w bzruszku smaku słodkości-będzie małym obżarciuchem słodyczkowym
        smile I wiecie co faktycznie jak rozmawiałam z koleżankami które mają juz dzieci
        to faktycznie wsyztsko smakowe gusta dzieci bardzo często wiążą się z tym, co
        mama je bedśc w ciąży smile
        • erba Re: Zupki chińskie 06.05.10, 09:45
          To moje dziecko będzie amatorem czosnku big_grin
          • kaeira Re: Zupki chińskie 06.05.10, 12:25
            erba napisała:
            > To moje dziecko będzie amatorem czosnku big_grin

            Możliwe. Ponieważ udowodniono, że czosnek wpływa na zapach/smak wód płodowych,
            naukowcy sądzą, że dzieci, których matki jadły go w ciąży, będą go tym bardziej
            lubiły. (np jego smak w mleku matki - wbrew mitom wiele dzieci bardzo to lubi)
      • ognista998 Re: Zupki chińskie 06.05.10, 17:06
        jeśli chodzi o słodkie to ja potrafię zjeść worek cukierków owocowych narazwink
        dla mnie nie ma lepszego lekarswta na mdłości jak cukierki;P
    • sheila2 Re: Zupki chińskie 06.05.10, 10:41
      Ja też, zwłaszcza na poczatku ciąży jadłam czasem hamburgera albo
      coś typu fast food, ale teraz mi przeszło. Bardo bardzo żadko
      zamawiamy z mężem pizze, ale nie uważam tego za zbrodnie przeciwko
      mojemu synkowi smile
      Moim głównym problem jest Pepsi ,nie potrafie z niej zrezygnować i
      piję dużo sad
      • noin20 Re: Zupki chińskie 06.05.10, 14:09
        Fast fooda mozna sobie w domu zrobic wink Pizzę też. I powiem Wam
        dziewczyny, że wyjdzie nawet lepsza niż w pizzeri. Wszystko zależy
        od skladników, jakie wrzuca się na pizzę. Sos z przecieru, keczupu
        troche czosnku i bazylia z oregano. Na sos najlepiej papryczkę chili
        pokroić i na to warzywa/owoce/mięcho i duuuuuzo sera. Pychota!
        hamburger: zwykłe bułki, gotowe miecho na hamburgera, ser, keczup,
        majonez i warzywa. Miecho na patelni podsmażyc (bez tłuszczu!), buly
        w mikrofale. Można też z mięsa mielonego zrobić takiego dużego
        płaskiego kotleta na bułe.
        hot dog: parowki, surówki, bagietka, keczup, majonez i ser.
        zapiekanka tak jak pizza, tylko na bagietce i dajecie co chcecie.

        Taniej, zdrowiej i smaczniej smile

        Ale 'oryginalny' fast food od święta nie zaszkodzi. Jak i zupka
        chinska.
        • mwiha1 Re: Zupki chińskie 06.05.10, 14:18
          Wszystko zalezy co uwazamy za zdrowe- mówisz sos z przecieru-ktoś
          powie-konserwanty w ciąży NIE, parówki-największe świństwo itd itd smile Nietsety
          zyjemy w takich czasach, że jak nie masz własnych kur i warchlaczka w trzodzie
          to musisz jeść to co nie za zdrowe smileNo bo gdzie tu chłopa co prowadzi zagrodę
          teraz szukać hihi.Ja staram się kupowac teraz przynajmniej te najbardziej
          szkodliwe składniki w sklepach ze zdrową żywnością- np własnie sławetne
          parówki.Z drugiej strony jak sobie odmówimy a potem nasze dziecko zetknia się z
          tą całą chemią to alergia murowana. I bądź tu mądra...
          • noin20 Re: Zupki chińskie 06.05.10, 14:57
            zawsze zostanie zakup takiego warchlaczka z ubojni i zrobienie
            samemu szyneczek, kielbas, pasztetów. Nawet parówki (chociaż nie
            wiem co w nich jest i chyba nie chce wiedziec big_grin). I schab jest, i
            boczek z łopatką na mielone ;D

            Tylko co takiemu warchlakowi dają do jedzenia, żeby wyrósł duży,
            miał dużo dobrego mięcha w sobie?

            Chemia już od ładnych paru lat jest w żywności. I dziecko od
            poczęcia jest na nią wystawiane więc się uodparnia. A te wrażliwsze
            zarodki w większości przypadków giną jeszcze przed tym, nim się
            zorientujemy o ciąży.

            A dziecko prędzej, czy później i tak samo będzie jadło tą zupkę
            chinską smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja