Dodaj do ulubionych

pytanie do Pan po planowanym cc

22.07.10, 17:46
Mam pytanko,otoz 28 lipca mam termin na przyjecie do szpitala na cc.
Zabieg mam miec natomiast dzien pozniej. Moje pytanko wiec brzmi: po
co przyjmuja kobiety do szpitala dzien wczesniej? Czy odbywaja sie
jakies badania? Jak to wyglada dokladnie? Trzeba juz byc naczczo?
Prosze opowiedzcie kochane Babeczki jak to bylo w Waszych
przypadkachsmile Buziaczki!!
Obserwuj wątek
    • 103malinki Re: pytanie do Pan po planowanym cc 22.07.10, 18:30
      Ja co prawda nie miałam, jestem w pierwszej ciąży, ale będąc 10 dni
      na patologii ciąży miałam koleżnki w pokoju "do cesarki".
      Przychodziły zazwyczaj późnym popołudniem, na izbie były badane plus
      KTG, potem jeszcze raz KTG, wywiad, od północy nie mogły już nawet
      pić, miały się wypróżnić w miarę do końca ewentualnie z pomocą
      czpka, rano jeszcze raz KTG, podłączano im kroplówkę i na sale
      operacyjną smile za pół godziny przychodził mąż, zabierał rzeczy i
      pokazywał zdjęcia maluszka smile
      • mia_siochi Re: pytanie do Pan po planowanym cc 22.07.10, 18:33
        Oooo i taki rozwój sytuacji by mi odpowiadał, a nie doba rzeźni
        wyciskania arbuza ;/
    • agnieszka_i_dzieci Re: pytanie do Pan po planowanym cc 22.07.10, 18:39
      W dniu przyjęcia badanie gin., ktg, usg...
      nastepnego dnia rano przygotowanie do cesarki (golenie, lewatywa- nic miłego).
      jedzenie do wczesnego wieczora tylko daja- potem nie pozwalają, bo cesarka przy
      pustym żołądku robiona.
      U mnie jeszcze pózno wieczorem robili ktg kilka razy, bo po badaniu gin. skurcze
      miałam
      • malusiamamusia Re: pytanie do Pan po planowanym cc 22.07.10, 18:52
        Ja musiałam przyjść dzień wcześniej w godzinach wczesno porannych i być na
        czczo(badanie krwi), zrobili mi ktg,usg, i co godzinę mierzyli tętno płodu. W
        ten dzień mogłam zjeśc jeszcze na obiad "zupę". Ogolona również zostałam w dzień
        przyjęcia. Rano lewatywka i na stół... Jeść nie wolno dla większego komfortu
        pacjentki.
        • agnieszka_i_dzieci Re: pytanie do Pan po planowanym cc 22.07.10, 18:57
          >Jeść nie wolno dla większego komfortu
          > pacjentki.

          Ja chrzanię taki komfort- słabiutki obiadek i potem przez ponad dobe nic...
          myslalam,ze z głodu padnę ;p
          A do tego karmienie dzieci na głodniaka- grunt to dbałośc o dietę matki karmiącej tongue_out

          Zakres badań zalezy od danego szpitala zapewne.
          Jeśli więc nie zapowiedzieli,żeby przyjśc na głodno to pewnie nie trzeba się
          męczyć na czczo
        • luleczek111 Re: pytanie do Pan po planowanym cc 25.07.10, 00:06
          Ja miałam się zgłosić w dniu cięcia. Miałam oczywiście wskazanie od
          lekarza aby nie jesć od polnocy. O lewatywie nie bylo mowy. Golenie-
          normalna rzecz. Potem nic nie jedzenie chyba przez dobę i stopniowe
          wprowadzanie pokarmów. Na początek kleiksmile
          • luleczek111 Re: pytanie do Pan po planowanym cc 25.07.10, 00:06
            aha, badania krwi wg IMiDz muszą być świeże czyli max. 2-tygodniowe.
      • iskierka40 Re: pytanie do Pan po planowanym cc 24.07.10, 23:13
        ja poszłam 29marca i tego dnia mi robiono cc,u nas sie lewatywy nie
        robi do cc
        (szczecin)
        Pewnie zrobią ci najpotrzebniejsze badania i juzsmile
        powodzenia.
    • elutka24 Re: pytanie do Pan po planowanym cc 22.07.10, 19:01
      No to nie brzmi to tak straszniesmile Ja mam byc juz o 10 ranosmile na
      wszelki wypadek przyjade naczczosmile Hmm juz nie moge sie doczekacbig_grin
      • malusiamamusia Re: pytanie do Pan po planowanym cc 22.07.10, 19:33
        Ja chrzanię taki komfort- słabiutki obiadek i potem przez ponad dobe nic...
        myslalam,ze z głodu padnę ;p

        No tak masz racje,zwłaszcza że ze mną lezała dziewczyna która w ten sam dzień co
        ja cesarkę, miała mieć wywoływany poród, więc jadła frykasy do wieczora (a mi
        ślinka na kołderkę kapała),a rano coś nie tak i myk po mnie na stół operacyjny
        wskoczyła...Faktycznie to wszystko od szpitala zależy,bo ja wstać mogłam dopiero
        po 24 godzinach,a wiem że w innych szpitalach to po 12 można juz wstac.
    • klubgogo Re: pytanie do Pan po planowanym cc 22.07.10, 19:52
      Podejrzewam, że chodzi o refundację pobytu w szpitalu. Ja przyjechałam do cc, gdy odeszły mi wody, spędziłam w szpitalu 2 doby i mnie wypisano. Planowane u mnie cc też przewidywało jednak pobyt przez 2 doby, miałam zgłosic sie rano, w południe cięcie, po 48 godzinach wypis.
      • emi2711 Re: pytanie do Pan po planowanym cc 23.07.10, 13:04
        pierwsza cc w dniu przyjęcia, wszystko działo się bardzo szybko, w
        szpitalu byłam 4doby, za drugim razem zgłosiłam sie sama do
        szpitala, gdyz byłam po terminie 8dni, na drugi dzien cc z powodu
        dużego dziecka byłam 3 doby, zaznacze ze ja nie miałam robionej
        lewatywy, tylko musiałam byc do zabiegu na czczo
    • malaterrorystkaa Re: pytanie do Pan po planowanym cc 23.07.10, 14:23
      Ja przyjęta byłam na oddział wieczorem po 18 miałam badane rozwarcie, usg, ktg
      przed wyjazdem z domu najadłam się i już więcej nie kazali jeść bo powiedzieli
      że będę miała lewatywę. Rano ktg i o 9.50 na stół o 10.05 pokazali mężowi
      córeczkę a za 10 minut mnie przewieźli na salę poporodową. Po 6 godzinach
      stanęłam na nogi (trochę bolało ale dało się znieść). Przez dobę byłam na
      diecie. I kazano mi pić dużo wody żeby pokarm mieć i od początku karmiłam sama,
      zajmowałam się Malutką. W szpitalu spędziłam 6 dni, wygoiłam się super bez
      komplikacji. Blizna jest dyskretna bez problemu można założyć dwu częściowy
      strój kąpielowy i brzuch płaski po 5 miesiącach.
    • ayak a to dziwne.... 24.07.10, 21:28
      ... co piszecie.
      Ja miałam zaplanowaną cc i w szpitalu pojawiłam się o 8.00 rano, na
      czczo (nie jadłam od północy, a piłam po prostu mniej), żadnej
      lewatywy nikt mi nie robil, bo PO CO? Synek urodził się o 9.20
      Wypis do domu w trzeciej dobie.
      • aniaturek0409 Re: a to dziwne.... 24.07.10, 22:56
        U mnie było tak:
        8 marca:
        8.00-stawiłam się w szpitalu na czczo
        8.00-11.00 ktg, papiery, badanie ginekologiczne, pobieranie krwi i mocz do badania.
        11.00-22.00 3x badanie tętna dziecka
        22.00 jakiś zastrzyk i tabletka przeczyszczająca
        O 16stej ostatni posiłek o północy ostatnie picie.
        9 marca:
        7.00 wyjazd na salę przedoperacyjną i przygotowanie do operacji (tylko cewnik i
        kroplówki i inne płyny, żadnej lewatywy, ogoliłam się rano sama)
        8.00 ląduję na sali operacyjnej
        8.30 Madzia jest już po drugiej stronie brzuszka
        9.00 jestem na sali już po operacji
        10 marca:
        8.00 dostałam córcię na salę i jestem już z nią 24/dobę
        12 marca:
        wracamy do domu.
    • joanna29 Re: pytanie do Pan po planowanym cc 25.07.10, 06:16
      Ja miałm nieplanowana cesarke. Lewatywy, golenia nie miałam.
      Na kolacje znjadłam placki ziemniaczane, czym wzbudzilam niepokoj
      anestezjologa. Naczczo nie jest dla komforu kobiety, ale ze wzgledow
      metycznych.
      • mamaolkaifranka Re: pytanie do Pan po planowanym cc 26.07.10, 07:22
        A ja miałam planowane cc na 5 maja.
        W szpitalu stawiłam się 4 maja rano na izbie przyjęć. Papierologia trwała ze
        dwie godzinki, wymaz na paciorkowca (bo miałam takowego) i na salę. RAz tylko
        miałam KTG, a tak to nie robili mi NIC, zero - żadnych badań! Uważam , że
        bezsensem jest przyjmowanie dzień wczesniej. Ja szpitali nie znoszę, więc była
        to dla mnie katorgasad
        Ale dzięki Bogu 7 maja byłam juz w domu i powiem Wam, że po drugiej cesarce
        doszłam do siebie o wiele szybciej niż po pierwszej. Po 4 dniach już nawet nie
        pamiętałam , że ją miałamsmile Tylko należy pamiętać, żeby się nie przedźwigać - ja
        dźwignęłam zgrzewkę wody i poczułam nieprzyjemnie kłucie, ale przeszło po kilku
        dniach.
        Powodzenia i szczęśliwego rozwiązaniasmile
    • leneczkaz Re: pytanie do Pan po planowanym cc 26.07.10, 09:58
      U mnie planowane cc miało się odbyć tydz. później, ale wody mi odeszły i
      przyjechałam do kliniki.

      Zacewnikowali mnie, zbadali, i czekałam na lekarza. Po 30 min. przyjechał
      lekarz, zabrali mnie na salę, zapodali mi znieczulenie i szarpali coś w brzuchu.
      Po 5 min. wyciągnęli kosmitę, pokazali jajka i szyli 20 min.
      Zanieśli mnie na salę, a po 30 min. przynieśli dziecię do karmienia.

      Miodzio.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka