Dodaj do ulubionych

czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo :)

    • kasialu Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 30.04.04, 08:57
      Hej !
      Uśmiałam się z niektórych tekstów ;o)))) Neistety nie jestem w ciąży, ale cały
      czas mocno się o to staram /podchodze do IVF w następnym cyklu/. I wiecie ja
      chyba też jestem tą "straszną" znajomą hihihi która ciągle pyta :jak się
      czujesz", "brzuszek urósł", "ale cudnie wygladasz" itp itd Ja poprostu
      przezywam każdą ciąże moich przyjaciółek tak bardzo jakbym sama była
      ciązarówką. Dwa razy miałam przedsmak tej radości - niestety nie był
      szczęśliwego zakończenia, ale cały czas czekam na ten mały cud w moim
      brzuszku ;o)
      Nie wiedziałam, że to aż tak bardzo drazni jak się ciągle pyta np o to kiedy
      będzie dzidziuś wink Obiecuje się poprawić.
      Pozdrowionka.
      • gandzia4 do kasialu 30.04.04, 09:39
        Trzymam kciuki by wszystko się powiodło, byś wkrótce poczuła pierwsze kopniaczki
        i abyś tym razem miała jak najszczęśliwsze zakończenie. Z całego sercasmile)) Tylko
        nie dziękuj by nie zapeszyć.
        • kasia9641 Re: do kasialu 30.04.04, 16:25
          Kasialu, życzę Ci abyś i Ty jak najszybciej mogła "podenerwować" się pytaniami
          o Twoje samopoczucie w ciąży, głaskaniem brzuszka itp.
          Na pewno się uda!!!
      • jola.wie Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 30.04.04, 09:55
        dołożę się (jak to życie nie szczędzi nam "sytuacji"):

        1. Idę (175 cm wzrostu, 8 m-c /o czym wszyscy wiedzą/, na plusie 11 kg,
        brzuch "piłeczka" /a w środku dziewczynka/ prężnym krokiem, nie zataczam się,
        nie sapię) do przedszkola po córkę, a przedszkolanka (podobnych gabarytów co ja
        teraz, ale przynajmniej o 15 cm niższa) na mój widok: "Boooooże, to pani się
        jeszcze turla?! Ja już Anię pytam, czy ma siostrzyczkę w domu, ale widzę że
        jeszcze się pani męczy!!!!". Zamarłam. Liczyłam się z takimi tekstami, ale
        raczej po upływie terminu porodu, czyli końcem maja. NIE TERAZ ALE!!!!

        2. ciąża oznacza mniejsze lub większe zaparcia, ok, z którymi o dziwo
        skutecznie walczę, ale nikt nie powiedział, że ma "być" codziennie, co dopiero
        w ciąży, no, tego dnia nie zrobiłam kupki! Poprzedniego tak. Usg z dopplerem, w
        pokoju ja, mąż, pani doktor, pielęgniarka, a tu pani doktor ryczy nagle na cały
        głos: "Widzę, że ma pani problemy ze stolcem, co?! Tak? O! Tu! widzi pani, jak
        jelito wypełnione kałem? Ojej!" i jeździ bezlitośnie po moim jelicie grubym tą
        zasr... głowicą i komentuje dalej "O! to całe jelito, widzi pani? jakie
        wypełnione? przez to jelito nie mogę zobaczyć lewej nerki dziecka, no, ale
        grube, strasznie!". Muszę wam powiedziec, że doświadczałam idiotycznych uczuć,
        miałam prawie poczucie winy z powodu tego kału smile)))
        jaja kwadratowe!
        • emma_euro_emma Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 08.12.04, 12:39
          jola.wie napisała:


          > 2. ciąża oznacza mniejsze lub większe zaparcia, ok, z którymi o dziwo
          > skutecznie walczę, ale nikt nie powiedział, że ma "być" codziennie, co dopiero
          > w ciąży, no, tego dnia nie zrobiłam kupki! Poprzedniego tak. Usg z dopplerem, w
          >
          > pokoju ja, mąż, pani doktor, pielęgniarka, a tu pani doktor ryczy nagle na cały
          >
          > głos: "Widzę, że ma pani problemy ze stolcem, co?! Tak? O! Tu! widzi pani, jak
          > jelito wypełnione kałem? Ojej!" i jeździ bezlitośnie po moim jelicie grubym tą
          > zasr... głowicą i komentuje dalej "O! to całe jelito, widzi pani? jakie
          > wypełnione? przez to jelito nie mogę zobaczyć lewej nerki dziecka, no, ale
          > grube, strasznie!". Muszę wam powiedziec, że doświadczałam idiotycznych uczuć,
          > miałam prawie poczucie winy z powodu tego kału smile)))
          > jaja kwadratowe!

          Dobre! Niekrórzy to maja wyczuciesmile Tak się uśmiałam, że obcy facet, który remontuje nam łazienkę wpadł do pokoju z zapytaniem, czy wszytsko w porządkusmile
        • mamajudo Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 21.07.06, 15:49
          pkt 2 boski smile
    • fenka Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 30.04.04, 09:54
      Mój "staż ciążowy" na razie niewielki, ale mam jedna perełkę, i oczywiście
      obiecuję dopisywać na bieżąco (zacznie się, jak powiemy rodzicom).
      Otóż wczoraj odwiedził mnie mój brat, powiedziałam mu przez telefon tydzień
      temu.
      No i wpada i ogląda mi brzuch ze wszystkich stron (a to dopiero 7 tydzień i on
      doskonale o tym wie). Był trochę zdziwiony, że jeszcze nic nie widać... dodam
      tylko, że jego żona już 4 razy była w ciąży wink
    • marzek2 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 30.04.04, 10:03
      Jeszcze jedno hasełko (autentyczne) tym razem powiedziane przez
      rozemocjonowanego tatę towarzyszącemu żonie przy porodzie. Otóż tata chciał
      wyrazić empatię dla cierpiącej żony i wyszła mu taka oto perełka:
      " Kochanie wiem co czujesz, mnie też czasem boli brzuch..."

      -
      • koma77 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 06.04.05, 13:57
        hehehe dobre smile)))
    • anika78 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 30.04.04, 12:55
      A ze mną jest trochę inaczej, wcale mi nie przeszkadza jak ktoś chce dotknąć
      mojego brzucha i nie obruszam się na pytania w stylu: "jak się czujesz", wręcz
      przeciwnie! Niezbyt dobrze przechodzę ciążę jednak wcale po mnie tego nie
      widać, więc dopóki ktoś nie spyta mnie o samopoczucie to nawet nie wie jak
      czasami jest mi ciężko i dlaczego jestem na zwolnieniu od 27 tyg ciąży (obecnie
      33 tyg.).
      Dopóki pracowałam i teraz jak pojawiam się w biurze raz na jakiś czas to zawsze
      słyszę miłe komentarze, że ładnie wyglądam to pewnie będę miała synka, ponieważ
      usg to potwierdza to nie zaprzeczam wink
      Jest natomiast jedna rzecz, która denerwuje mnie niesamowicie: pytania o to jak
      się odżywiam? I nie chodzi mi o zakazy jedzenia tego czy tamtego bo one są
      przeważnie uzasadnione, tylko o nakazy jedzenia, np.: musisz jeść ser i pić
      mleko bo wapń itd (nie bo jogurty i inne tego typu w żaden sposób nie zastąpią
      sera ani mleka), jedz dużo mięsa bo jedna taka to była wegetarianką i teraz jej
      dziecko ma dwa latka i nawet jeszcze nie siada! Nie to żebym miała coś do
      mięsa, nawet jem go dużo więcej odkąd jestem w ciąży bo takie właśnie miałam
      zachcianki ale myślę, że bycie wegetarianką nie ma nic wspólnego z późniejszym
      rozwojem dziecka gdzyż składniki jakie ma mięso na pewno można znaleźć też w
      innych produktach. Zresztą mam koleżankę, która mięsa nie jadła a dziecko ma
      zdrowe. Itd, itd...
      Pozdrowienia dla obecnych i przyszłych mam smile
      • anika78 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 30.04.04, 13:01
        Tak się rozpisałam w poprzedniej wypowiedzi i dopiero jak wysłałam to mi się
        przypomniała jedna sytuacja z biura. Byłam wtedy chyba w piątym miesiącu i
        miałam bardzo bolesne skurcze. Siedziałam za biurkiem w pracy i akurat mówiłam
        o tym koleżance a druga mi na to:
        "nie martw się ja też czasami takie mam jak zjem pączka lub coś".
        Chciałam tylko dodać, że świetnie wiedziała, że ja jestem w ciąży, więc moje
        skurcze raczej nie były zwykłymi skurczami po zjedzeniu czegoś.
        • julka72 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 02.03.05, 12:26
          Podciągam wąteksmile Rewelacja!
    • mamamonika Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 30.04.04, 13:30
      Hej smile
      Jadę kiedys z taksówkarzem, śpiesze się jak licho, ten 50/h w porywach.
      Uprzejmie zapytałam, czy ma kłopoty z samochodem, na co on - ja tak przecież
      specjalnie, żeby pani nie trzęsło... Mnie trzęsło - z nerwów smile Spóźniłam się
      na wazne spotkanie, facet nie dał sie przekonac do zmiany tempa, powiedział, że
      nie jest ubezpieczony od cywilnego (???) sad
      Czekam sobie przed gabinetem ginekologa, obok sympatyczna starsza pani na
      mammografię. Omiotła mnie wzrokiem i mówi - ja tez przy pierwszym dziecku i jak
      byłam młoda, to tak wyglądała, zobaczy pani po drugim, już pani taka szczupła
      nie będzie, i urode pani zgubi wink Ja z uśmiechem - czekam na trzecie i po
      trzydziestce jestem wink Pani mało z krzesła nie spadła.
      Przyszłam kiedyś porozmawiać z panem X na tematy finansowo-zawodowe. Popatrzył
      na mój spory już brzuszek i powiedział - specjalnie panią wysłali, żebym nie
      mógł sie kłócić. No i się nie kłócił wink A ja czułam sie trochę jak Mata Hari
      Tajny Agent
      Też jestem na spotkaniu - klient pyta - ile pani ma jeszcze czasu? Ja na
      zegarek - jakąś godzinkę. Klient - o Jezu, to karetkę wzywać wink
      • fenka Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 30.04.04, 14:38
        Hi hi, fajne te Twoje historie! Mnie póki co śmieszą i mam nadzieję, że tak mi
        zostanie.
        Ps. A taksówkarz nie miał racji co do OC.
        • monika121975 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 30.04.04, 15:43
          Fasolka miała czkawkę. We Wrocku dość ciepło, więc ubrana byłam stosownie do
          pogody tj. tak, aby było nam w sam raz (strasznie jest mi gorąco i puchnę, więc
          przegrzewanie się mi szkodzi). Na informację o czkawce moja kochana teściowa
          powiedziała : to może się ubierz, bo jej pewnie jest zimno smile

          Pozdrawiamy smile
          Monika + 36tyg Fasolka
          • magdalenax Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.05.04, 14:23
            Mowie do mojego brata. Guciu, chcielismy Ci powiedziec ze bedziesz wujkiem.
            Chwila zastanowienia... Tak? A kto jest w ciazy?
            • ania.k26 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.05.04, 14:46
              Mnie najbardziej rozwala pytanie(zresztą wcześniej już przytaczane przez
              niektóre dziewczyny): To co, rodzice się cieszą, że będą dziadkami?
              Mam wtedy ochote odpowiedzieć, że nie, właśnie postanowili podgryźć sobie żyły
              z tej zgryzoty!!!
              Prawie dwa lata staraliśmy się o to dziecko i oni o tym oczywiście wiedzieli.
              Ania
          • iziak80 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 09.12.04, 12:44
            Podciągam
            I kilka moich historii

            1. Mój teść na wiadomość o mojej ciąży: "Ale twój tata to chyba by bardziej
            kochał wnuka od twojego brata, bo pierworodny i spadkobierca nazwiska"
            Dodam, że mój brat faktycznie osiem lat starszy, ale bezdzietny (nie może
            mieć), a mojemu ojcu "wiszą" takie rzeczy. Na moją odpowiedz, że dziecko będzie
            mieć moje panieńskie nazwisko, teść strasznie się obraził.

            2. Jak byłam w 7 miesiącu, rozmowa z moją babcią:
            - i co wyprawkę już masz?
            - no w sumie mam już wszystko
            na to moja babcia z dziką satysfakcją:
            - zobaczysz dwa razy mu to ubierzesz i wyrzucisz bo będzie za małe!
            To co ja mam już dla siedmioletniego dziecka ciuchy kupować?

            3. Moja mama:
            - zakryj brzuch bo się dziecko przeziębi
            no błagam...

            4. teściowa, położna bije mnie po rękach jak głaszczę się po brzuchu. Ostatnio
            jej powiedziałam, że jak jeszcze raz to zrobi to jej oddam

            5. Mój mąż. Mały któregoś wieczora mocno kopał, więc poprosiłam, żeby położył
            mi rekę na brzuchu. Paweł to zrobił, po czym z obrzydzeniem cofnął rękę i
            krzyknął
            - nie mogę to jakiś obcy !!

            6. Na moje pytanie co będzie jak urodzę w grudniu słyszę:
            - grudzień nie, nie ma na to czasu (moja mama)
            - tylko nie przed Gwiazdką, bo trzeba będzie prezent kupić (mój brat)
            - no jasne, zrób mu krzywdę i urodz go w Wigilię i na dodatek nazwij Adam (moja
            babcia)
            - ale kiedy dokładnie, bo ja musze sprawdzić czy mam dyżur (mój tata)
            o litości...

            Narazie tyle jak mi się przypomni coś zabawnego to dopiszę
          • nati1011 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 14.03.06, 15:36
            babcia mojego męża zawsze kazała mi natychmiast coś robić, jak dziecko miało
            czkawkę, bo może mu od tego pęknąć serduszko???????????
      • so_nia Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 03.06.04, 17:58
        o rany az sie popłakałam ze smiechusmilesmile z ta godzinka czasusmilesmile

        mamamonika napisała:

        > Hej smile
        > Jadę kiedys z taksówkarzem, śpiesze się jak licho, ten 50/h w porywach.
        > Uprzejmie zapytałam, czy ma kłopoty z samochodem, na co on - ja tak przecież
        > specjalnie, żeby pani nie trzęsło... Mnie trzęsło - z nerwów smile Spóźniłam
        się
        > na wazne spotkanie, facet nie dał sie przekonac do zmiany tempa, powiedział,
        że
        >
        > nie jest ubezpieczony od cywilnego (???) sad
        > Czekam sobie przed gabinetem ginekologa, obok sympatyczna starsza pani na
        > mammografię. Omiotła mnie wzrokiem i mówi - ja tez przy pierwszym dziecku i
        jak
        >
        > byłam młoda, to tak wyglądała, zobaczy pani po drugim, już pani taka szczupła
        > nie będzie, i urode pani zgubi wink Ja z uśmiechem - czekam na trzecie i po
        > trzydziestce jestem wink Pani mało z krzesła nie spadła.
        > Przyszłam kiedyś porozmawiać z panem X na tematy finansowo-zawodowe.
        Popatrzył
        > na mój spory już brzuszek i powiedział - specjalnie panią wysłali, żebym nie
        > mógł sie kłócić. No i się nie kłócił wink A ja czułam sie trochę jak Mata Hari
        > Tajny Agent
        > Też jestem na spotkaniu - klient pyta - ile pani ma jeszcze czasu? Ja na
        > zegarek - jakąś godzinkę. Klient - o Jezu, to karetkę wzywać wink
    • mapta Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.05.04, 16:08
      -A co będziecie mieli?
      -Synka!
      -Synka? Synek też człowiek"...

      smile
      • odmiecia Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.05.04, 16:36
        koleżanka z biura powiedziała, cytuję:
        "kiedy będziesz rzygać?"
        acha no i jeszcze :
        "nie wyobrażaj sobie, że będę wysłuchiwała twoich opowie?ci o cišży i dziecku,
        nie interesuje mnie to, a poza tym, masz wystarczajšco dużo koleżanek, żeby im
        opowiadać"
        he he czyli po prostu mam przemiła koleżankę w biurze (dodam, że jedynš,
        niestety)
        pozdrawiam
        • anna_maja77 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.05.04, 17:31
          hejka
          swietny watek, szkoda ze nie zauwazylam wczesniej.w biurze jak
          sie "oznajmilam"(pozno zaczelam przybierac na wadze, nosilam luzne marynarki
          wiec jak ktos nagle zobaczyl ciazowa bluzke...)komentarze - "jak to sie stalo,
          tydzien temu nie byla pani w ciazy a teraz jest?"
          z sytuacji biurowych (gdy juz moj brzuszek znacznie urosl w 7 mcu, z tali 66 do
          96 cm):
          - na moj widok kolezanka: "o! ida blizniaki!"
          - szefowa: "trzeba bedzie dla pani drzwi przebudowac!"
          - ulubione bardzo czesto powtarzane zdanie kolezanki - "znacznie ladniej i
          lepiej wygladasz w ciazy!" (to wczesniej musialam byc chyba jakism potworem?)
          - na jej codzienne pytanie "kopie?" odpowiadam: oczywiscie
          - na jej nagle dotkniecie mojego brzuszka z pytaniem "kopie?" ( a nic nie
          czuje) - moja odpowiedz: tylko mile osoby, ktore lubi i do ktorych ma zaufanie
          (hmmm...jakos przestala mnie lapac...)

          i mnie irytujace- szefowa i kadrowa pytajac (w luznych rozmowach niezaleznie od
          siebie) ile planuje przerwy i slyszac ze chce wrocic po macierzynskim dopytuja
          sie - "ma pani z kim dziecko zostawic?" moja odp: na razie nie mam dziecka...
          (oczywiscie rozumiem ze trzeba uzgodnic moj powrot do pracy - najwczesniej
          koncem roku, ale wypytywanie czy mam tu rodzine/etc... to juz moj problem, brrr)

          dawno nie widziany kolega gdy sie nagle spotykamy i mowie, ze jestem w ciazy -
          dziwi sie: "tak? ja myslalem ze ty po prostu przytylas..."
        • odmiecia Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.05.04, 11:19
          to ja jeszcze podciągnę ten wątek, bo jest super
          na deser, porady teściowej:
          - jedz przynajmniej jedno jajko na dzień (przywiozła mi jajek ze wsi cały kosz)
          - pamiętaj, nie jedz za dwóch - mało a często
    • ewt80 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.05.04, 12:22
      Boze dziewczyny popłakałam sie ze śmiechu,dawno tak nie wyłam<hahaha>.Ja też
      mam takie historyjki:
      1.W pierwszej ciązy w 5 mc wyladowałam na patologii ciązy odwiedzaja mnie
      teściowie i sie zaczyna:Ja to nie miałam takich problemów teraz to te kobiety
      jakies wybrakowane nawet tak prostej czynności jak ciąza same nie potrafią.Ale
      okropnie wygladasz pryszczata,włosy jakies takie byś sie pomalowała(leże w
      szpitalu).
      2.Moja koleżanka cały czas pyta czy kopie,nawet jak jestem w 9tc,a jak sie
      pojawia brzuch to nawet na ulicy potrafi wsadzić ręke pod sukienkepomacac
      brzuch.
      3.Teść znajduje przyjemność w macaniu tłuszczyku który przybywa.
      4.Wszyscy w rodzinie męża patrzą co laduje na moim talerzu i co by to nie było
      mówią o dziwnych moich zachciankach.
      5.teściowa wyciąga jakieś dziwne historie i twierdzi że to moje z piwewszej
      ciąży,że klełam że paliłam pokatnie i piłam alkohol,co jest okropnym łajdactwem.
      W sumie to że nikt nie wstaje w autobusie i komentuja ze ciąża nie choroba to
      normalka tego chorego świata.Pozdrawiamsmile
    • joanna.luczynska Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.05.04, 14:13
      "Praca w szkole rodzenia, to jak praca w winiarni - przetaczanie beczek" smile
      • joanna.luczynska Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.05.04, 14:21
        joanna.luczynska napisała:

        > "Praca w szkole rodzenia, to jak praca w winiarni - przetaczanie beczek" smile
        Dodam, że byłam bardzo szczupła (nogi, te sprawy) i tylko brzuszek w ostatnich
        dwóch miesiąca tak mi urósł, że nawet na porodówce pytali czy to mają być
        bliźnięta wink))) Ale dzidzia urodziła się 4100g i 61cm (rodziłam naturalnie)
    • justyna-8 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.05.04, 16:26
      Cześć dziewczyny, ale się uśmiałam. Jestem w 16 tygodniu i brzusio już rośnie.
      jest dosyć duży, ale chyba na ulicy jeszcze nic nie widać. Najbardziej denerwują
      mnie komentarze typu: po mnie to dopiero od 7 miesiąca było widac. Zaczynam
      wpadać w kompleksy. Czy ja wyglądam jak słonica. W czerwcu jedziemy do babci
      mojego męża. Jest to kobieta nie za bardzo taktowna (nieświadomie), już mu
      powiedziałam, że jak zacznie mnie macać albo obrazi to wsiadam w pierwszy pociąg
      do domu. Już tak kiedyś zrobiłam. Co do reszty tekstów na tym forum to się
      nieźle uśmiałam. Wydaje mi się, że chyba nie na wszystkie trzeba się obrażać,
      można to potraktować z humorem. Trzymajcie się na wesoło.
      • maniusza Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 21.05.04, 15:54
        ale fajny wątek, samo życie niestety...
        pewnie się powtórzę ale mnie wkurza na maksa, jak ktoś pyta się co będzie - ja
        na to że chłopak (mam już jednego synka) a oni na to - to nic, ważne żeby było
        zdrowe... no normalnie szlag mnie trafia, jakby na mnie kara boska spadła! nie
        mam ochoty tłumaczyć im że nie mogę się Tomka doczekać i jaka jestem szczęśliwa
        z tego powodu. gówno ich to obchodzi!!! wink
        a z weselszych rzeczy - też się dowiedziałam że jak się w ciąży na drutach robi
        to się dziecko pępowiną owinie. prawdopodobnie przez pępek podgląda wink
        • lotysia Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 25.05.04, 14:42
          Troche a propos. Historyjka z koncowki ciazy mojej kolezanki. Kiedy poczula, ze
          ma pierwsze skurcze bylo ok. 5.30 rano, zimno, ciemno bo to listopad i mowi do
          meza "Kochanie nie wiem co mam robic? a on na to bardzo blyskotliwie "To zrob
          mi kawe..."
          I jeszcze z mojej ciazy, ok.6 miesiaca kolezanka taka co to wszystko wie (inny
          przedzial wiekowy, duze doswiadczenie zyciowe, troche wscibska) zdziwiona
          zapytala dlaczego wszyscy juz wiedza, a ja jej nie powiedzialam. Nie musze
          dodawac, ze chodzilam w luznych ubraniach, nie pilam na imprezach firmowych, a
          widywalysmy sie codziennie. Bardzo sobie tego nie mogla darowac.
          Sciskam wszystkie dziewczyny z brzuszkami, nie przejmujcie sie, ja bardzo bym
          chciala juz miec taka pileczke (po raz drugi) przed soba.
        • dzidziak3 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 13.01.06, 11:04
          ja na takie pytanie np. w 6 tygodniu odpowiadałam, "Byle nie rower". Pozrawiam
          serdecznie.
          Acha a na pytania o imię odpowiadam: "Mąż twierdzi, że nazwie jak zobaczy i jak
          będzie wyglądało jak VOLVO to będzie VOLVO
    • so_nia Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 03.06.04, 14:42
      alez sie obsmialam.
      a ja dla rozweselenia pare fajnych rzeczy z polskich teleturniejow:0

      >Podobno ludzie głupieją przed kamerą. Świadomość że patrzy na Ciebie
      kilka milionów widzów powoduje miękkość kolan i mózgu. Ale nie
      >wszystkie wpadki da się wytłumaczyć tylko tremą. Dziś na tapetę
      bierzemy teleturniej "Jeden z dziesięciu":

      - W kogo zamienil się Gustaw w "Dziadach"?
      - yyy...
      - Dla ułatwienia powiem, że zaczyna się na litere K
      - W królika?

      - Proszę podać wzór na pole prostokąta...
      - a kwadrat + b kwadrat.
      - O Boże powiedziałam wzór na obwód
      - Niestety Pani wzór na obwód również jest nieprawidłowy...

      - Ile oczu ma cyklop?
      - 11?????

      - Jaką część ciała odciął sobie Vincent van Gogh?
      - yyy...yyy... włosy?!

      Pytanie: - Głowni bohaterowie "Nocy i dni"
      Odpowiedź: - Jan i Bogumił
      Sznuk: - To byłoby takie nowoczesne małżeństwo...

      Pytanie: - Jak się nazywa szpital wojskowy?
      Odpowiedź: - Latryna.

      Pytanie (kategoria powiedzenia i przysłowia):
      Proszę dokończyć. - Goły jak święty...?
      Odpowiedź: - Mikołaj...

      - Jak nazywa się mężczyzna którego żona wyjechała na wakacje? [odp
      słomiany wdowiec]
      Odpowiedź jednego z graczy: - Rogacz

      - Postać z mitologii i znany klub piłkarski? Dla ułatwienia na literę A?
      Odpowiedź po zastanowieniu równo z bipem (nota bene policjanta): AC
      Milan.
      >
      -Jaki narząd umożliwia rybom oddychanie pod wodą?
      -Syfon.

      - Ile par oczu ma mucha?
      - 100 milionów

      - Jak się nazywał chłopiec z bajki o królowej śniegu
      - yyy... będę strzelał... Pinokio

      - Jak nazywa się para aktorów odtwarzających rolę Barbary i Bogumiła w
      serialu "Noce i dnie" ?
      - Eeee, eeee, yyyy, yyyy (Biiip !!! - koniec czasu). Zapomniałem. Ale
      teraz już wiem.
      - To proszę powiedzieć
      - ... Dalej zapomniałem

      "Kwiatek" z Va Banque
      Kategoria "Pieprz"
      - Mówimy tak, kiedy ktoś nie orientuje się, nie zna się w danym temacie.
      - Co to znaczy pieprzyć androny ?

      Na koniec autentyk z innego teleturnieju (jakiego? może ktoś pamięta).
      Odgadujący musiał być nieźle "stremowany":

      - Dokąd jechał słynny pociąg o 15.10?"
      - Do Garwolina...
      Prowadzący zgłupiał:
      - Dlaczego do Garwolina?
      - A bo ja tam mieszkam.



    • lidkasuper Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 03.06.04, 15:01
      Moja teściowa:

      1. Jak się dziecko urodzi to dopiero zaczną się między Wami (mną i mężem)
      problemy, ja towiem, bo znam go duże lepiej niż Ty.
      No i po co WAm ten pies teraz jaksię dziecko urodzi?
      Moją sunię kocham nad życie i naprawdę martwię się jak sobie poradzimy w małym
      mieszkaniu z dużem psem i dzieckiem , a teściowa to umie pocieszyć,,co?
      • bei Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 03.06.04, 16:13
        -Na pewno będziesz miała córkę- wyglądasz wstrętnietongue_out
        -Ja jak chodziłam w ciąży- to w normalnych jeansach do 5 miesiąca- tylko
        jej "normalne jeansy" są 4 nr większe od moichsmile
        Ja w ciąży prze 5 miesięcy nic nie przytyłam- ale później w pozostałe- 25kgsmile
        non coments
        ..........."czepiaja się mnie dziewczyny, które nawet nie wiedzą..że jestem juz
        14 tygodni- zaraz je skończę- myśla..że to sam począteczeksmile
    • gosiaplock28 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 06.06.04, 14:25
      super temet, ja sama miałam dosyc komentarzy typu: ale gdzie ty masz brzuch- do
      konca ciazy nosiłam dopasowane rzeczy... nikt nie bral pod uwage ze boli mnie
      kregoslup. ale tak na serio to chyba sobie to wydrukuje bo planuje nastepna
      ciaze... moge?
    • olagruca Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 06.06.04, 17:08
      a to historia z czasow mojej mamy,
      polozna przy porodzie do rodzacej:
      -co tez pani tu wyprawia!my tu odbieramy dziecko czy kupe?

      nie wiem czy smiac sie czy plakac...
      a moja kolezanka juz od 2 tyg wita mnie haslem:Czesc gruba!
      ja jestem juz w 17, i narzie kilo do przodu, chyba az tak nie widac?
    • beniamama Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 06.06.04, 23:41
      dołączam się:
      1. mój mężuś ukochany:" Te twoje piersi to już tak będą trochę wisieć?"
      2. moja koleżanka: " No cóż jesteś z tych co przybierają w ciąży monstrualne
      rozmiary,cóż to napewno kwestia genetyki..."
      3. na moje:"już bym chciała urodzić dzidziusia, strasznie mi już ciężko(36
      tydzień)" komentarz koleżanki:"I co i jak urodzisz to będziesz taka leciutka,
      po to żeby móc prędko biegać między łóżeczkiem i pralką automatyczną"
      4.kolejna koleżanka: "Jak urodzisz wszystko się zmieni i nie będziesz się
      chciała spotykać z ludźmi, będzie tylko dziecko i dziecko. Nie będzie z Tobą o
      czym gadać, no bo o pieluchach?"
      cóż to tylko różnica doświadczeń plus brak wyobraźni chyba, nie zawsze zła
      wola, szkoda że nietakt i brak empatii bywa bolesny.
      • janka741 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 07.06.04, 22:59
        Ja przytoczę kilka stwierdzeń mojej teściowej. Dobra z niej kobitka, ale zanim
        pomyśli to już powie. Ja byłam w 10tc powiedzieliśmy teściom, że spodziewamy
        się dziecka, na co moja teściowa, że za dużo jej i pewnie dlatego tak tyję.
        Pragnę zaznaczyć że tyć zaczęłam w 5 miesiącu, teraz jestem już na wylocie -
        39tc i przytyłam 10kg. Ponieważ jestem wysoka to noszę przed sobą uroczą
        piłeczkę i mam o numer większy biust. Niedawno usłyszałam że urodzę
        jakiegoś "herubinka" bo się słabo odżywiałam - i gdzie tu logika. Kolejna mądra
        rada - nie daj się ciąć przy porodzie - czy ja będę miała na to jakiś wpływ, że
        natną mi krocze. Teściówka stwierdziła że ona może rodzić co godzinę, ale
        szycia krocza nikomu nie życzy bo nie ma większego bólu - ja już zaczęłam się
        stresować. Jak przypomnę sobie jeszcze coś ciekawego to dopiszę. BArdzo lubię
        moją teściową, ąle zdarza mi się i po tych stwierdzeniach popłakać sobie w
        kącie, bo czasami nie są miłe. Ludziom się wydaje że kobieta w ciąży powinna
        bez mrugnięcia okiem wysłuchwać cennych rad, przytyć 30kg żeby można było jej
        to wypominac i wogóle zbrzydnąc na maksa. A tu niespodzianka - ja na twarzy nie
        zmieniłam sią wogóle. Pozdrawiam wszystkie mamusie. Bądzcie dziele. PA
        • monika121975 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 08.06.04, 13:10
          Absolutnie nie pytać, kiedy dzidiza się urodzi - zwłaszcza, gdy jest się 9 dni
          po terminie, tak jak my... Jaki mam na to wpływ??
          • myszka777 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 13.06.04, 23:22
            podnoszę,
            uważam, że wątek jest super
            • roxi_hart Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 14.06.04, 09:35
              1. tesciowa juz od 2 m-cy powtarza ze ciaza mi sluzy i ze super wygladam-nastepnym razem zapytam wiec jak wygladalam przed ciaza bo z jej wypowiedzi wnioskuje ze przypominalam potworasmile znajomi tez mowia ze super wygladam i ze napewno bedzie chlopiec,
              2. Wybralismy imie - dla dziewczynki Lena, dla chlopca - Adaś - jak odpowiadamy na pytanie jakie imie to po "Lena" slyszymy przerazajaca cisze a pozniej "Adaś jest ok" - moja szwagierka stwierdzila ze trzyma kciuki za chlopca bo Adas ladniej brzmi jak Lena i ciagle pyta czy Lena to cos z ruskiego - wiec ja na zlosc jej kibicuje dziewczyncesmile
              3. Najbardziej jednak wnerwiaja mnie 'rady' i 'madrosci' kolezanek, ktore same niedawno urodzily i ciagle mowia ze jak bede potrzebowala porady to moge uderzac do nich-a mi wystarczy Mama, owe Forum i lekarz.
              Pozdrawiam
              • misiabella Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 14.06.04, 15:07
                Dziewczyny, ale jesteście przewrażliwione. Mi też teściowa mówi, że ładnie
                wyglądam i ciąża mi służy, a jakoś nigdy nie pomyslałam,ze sugeruje mi, że
                wczesniej byłam potworem. To normalne, że chce byc miła. Co w tym złego?
                Najlepiej jakby w ogóle udawała, że nie widzi, bo to i o brzuch nie może
                zapytać, ani czy kopie, a nie daj Boże, żeby powiedziała, że się ładnie wygląda.
                Albo "Najbardziej jednak wnerwiaja mnie 'rady' i 'madrosci' kolezanek, ktore
                same
                > niedawno urodzily i ciagle mowia ze jak bede potrzebowala porady to moge
                uderza
                > c do nich-a mi wystarczy Mama, owe Forum i lekarz"
                Ojej, a co w tym znowu złego, można grzecznie podziękować i tyle, po co od razu
                nerwy?
                Dziewczyny, wyluzujcie, dla innych kobieta w ciąży to naprawdę jest piękna
                rzecz i jak ktoś w miły sposób to komentuje, to chyba dobrze o nim świadczy.
                Oczywiście nie mówię tu o złośliwych babskach i komentarzach typu "ależ
                zbrzydłaś"
                Pozdrawiam.
                • kasia_de Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 14.06.04, 17:03
                  Bardzo się przejęłam żeby na siebie uważać i postanowiłam jeździć wolniej
                  samochodem. Ale od postanowienia do realizacji długa droga smile więc z reguły o
                  tym zapominam.
                  Któregoś jednak dnia jechałam do sklepu i mi się "przypomniało" dlatego
                  toczyłam się taką drogą międzyosiedlową jakieś 50 km/h (zgodnie z przepisami,
                  oczywiście).
                  Droga była dosyć wąska, z przeciwka jechał samochody, facet za mną wyraźnie się
                  denerwował, że nie może wypredzić, wiem, bo zerkałam w lusterko.
                  W końcu zajechałam pod sklep, facet też. Wysiadamy z samochodów, a on do mnie z
                  pretensją: "Już wolniej pani jechać nie mogła!!!"
                  Na co ja: "Po pierwsze jechałam zgodnie z przepisami, a po drugie prowadzę
                  ostrożnie, bo wiozę ze sobą dziecko w .... w.... w... bagażniku"
                  Nie wiem dlaczego mi sie brzuch z bagażnikiem pomylił ,ale facet najpierw
                  zdębiał, potem zerknął na mój niewielki jeszcze brzuch i ryknął śmiechem... Ja
                  też smile
                • anna_maja77 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 14.06.04, 17:58
                  z jednej strony rozumiem ze czesc pytan nie wynika ze zlej woli - ale z
                  drugiej - slyszac po raz n-ty jakas uwage, czasem robie sie niemila... i wtedy
                  mi jest przykro ze komus zrobilo sie przykro - "bo ja nie wiedzilam ze przyszle
                  mamy nie lubia historii o porodach, przeciez wiadomo ze musi bolec i ze trzeba
                  to przejsc"... moim zdaniem wiadomo ze kobiety w ciazy sa bardzije emocjonalnie
                  wrazliwe... (przynajmniej taka jest opinia, prawda?) wiec mozemy miec rozne
                  humorki...tylko tego to chyba nie kazda "wszytskowiedzaca" osoba chce uznac

                  moja tesciowa (naprawde ciepla, symaptyczna osoba, zyczliwa i pomocna)
                  powiedziala ze juz nic mi nie opowie - po tym jak dzien wczesniej wieczorkiem
                  wykazalam brak zainteresowania, a wrecz wyrazilam niechec, by obejrzec film
                  video z porodu jej corki,chyba ja urazilam, co wyszlo nastepnego dnia przy
                  rozmowie przy obiedzie...ona nie miala zlych intencji tylko gdy ona rodzila,
                  byla bardzo mloda i nikt jej nie uprzedzil jak radzic sobie ze skurczami (np.
                  zeby nie wstrzymywac oddechu - bo to poteguje ból),nie uprzedzono jak przebiega
                  porod... wiec chciala mi tylko pomóc ale widzi ze ja wszystko wiem i nie
                  potrzebuje pomocy...

                  hmmmm... wiec tak czasem bywa z niezrozumieniem...

                  ale generalnie staram sie usmiechac gdy np. ide sobie przez targ staroci i
                  slysze z tylu rozmowe dwoch panow:
                  - "popatrz, to juz dzis trzecia (ciezarna)!co sie dzieje?
                  - no wiesz...wiosna smile"

                  ??? i jak to zrozumiec? czyzby zwiazek z przylotem bocianow???
                  milego dnia pozdrawiam ania i malnestwo 37 tc




                • dzidziak3 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 13.01.06, 11:14
                  Bardzo mibyło miło kiedy usłyszałam w pracy od Pani Konserwator (malarstwa
                  olejnego) "Pani tak pięknie wygląda w ciąży, że trzeba pani teraz portrety
                  malowa" to było przemiłe.
        • beatka3 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 12.07.04, 14:22
          wiem jak to jest z tymi teściowymi
          jestem w 7 t.c. Moja teściowa niby wspaniała, doskonale wie, ze jestem w ciąży,
          a wczoraj tak mnie zdenerwowała, że mi się ręcę trzęsły
          ale co to ją obchodzi?
          a poza tym zszywanie to dla mnie była sama przyjemnośc w porównaniu do skurczów
    • ewt80 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 14.06.04, 18:31
      Ostatnio wpadli do nas znajomi,na wstępie miłe pogawędki że ładnie
      wyglądam,itp.Ale gdy tylko dowiedzieli sie że jestem w ciąży to sie jakoś
      sprężyli i sie zaczeło.Wstaje i słyszesurprisedj tyłeczek to masz wielgachny,i
      cycuszki dużawe,jakaś blada pewnie idziesz coś przekąsić to widać po tobie,że
      dużo podjadasz.Udaje że tego nie słysze,a wiem że jeszcze nie przytyłam bo
      codziennie sie waże i mierze.Druga koleżanka która rodziła przez cesarke,w
      ciąży utyła,mówi zawsze jak mnie widzisurprisedoo a ty pewnie dziewczynke
      urodzisz,taka jesteś nijaka,utyłaś i sie rozlazłaś.Oj ty masz dobrze,ja to
      cierpiałam mnie sie pomylili i na żywca chyba cieli tak bolało,a ty se tylko to
      dziecie wypchalaś jak byś bąka puszczała,teraz to ci cesarki życze zobaczysz.Oj
      śmieszy mnie ona najbardziej,bo jakoś nie wyglądała na ciętą na żywca jak sie
      przebudziła po narkozie.Ale cóż kobiety w ciązy powinny sie odizolować
      psychicznie od takich ludzi.Pozdrawiam
      Emilka i 13 t Ktoś.
    • kama337 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 16.06.04, 09:48
      Watek rewelacja, totez podnosze i dodam coś od siebie.
      Ja się śmieję do łez ze wszystkiego, nawet z tych sytuacji, które według was są
      obraźliwe.
      A oto reakcja moich rodziców (kochających rodziców i dziadków, ale widocznie
      potrzebowali za każdym razem czasu na oswojenie się z nową sytuacją) na ciąże w
      mojej rodzinie:
      1.Do mojego barata i jego nieżony podczas zwykłego obiadu rodzinnego na wieść o
      ich wpadce ( o ile tak można powiedzieć w przypadku trzydziestolatków żyjących
      razem od prawie 10 lat):
      (moja mama do taty grobowym głosem)-No tak, acha, tak.... to może podaj Mieciu
      z kredensu ten nowy komplet sreber (sztućcy) na tą okazję.
      (na co tata)-To może ja powycieram tak ładnie te srebra i zniknął w kuchni na
      20 minut!
      2.Na wieść o mojej ciąży, o której nie wiedzałam jak powiedzieć, widząc wyżej
      opisany entuzjazm, toteż przy rodzinnym obiedzie mój mąż zarzucił dumnym i
      radosnym tonem, który to miał dać wszystkim do zrozumienia, że to radosna
      nowina:
      -Mamy wielką nowinę, mianowicie Kamila jest w ciąży!
      (mama z radością)- TAK???!!! To my też powiemy o naszej nowinie. Kupujemy nowe
      Renault megane!!! MIECIU PRZYNIEŚ Z GÓRY SZYBCIUTKO PROSPEKTY, TO NAM DZIECI
      DORADZĄ CZY CZERWONY WYBRAC CZY CZARNY!
      Tak to z moimi rodzicami jest, ale naszczeście szybko im przechodzi wstepne
      ogłupienie.
      Za to teściowa zawsze niedowierza i chyba do 4 miesiąca, ciągle robiła wielkie
      oczy "taaaak? naprawdę? To jak, naprawdę Kamila w ciąży? Nadal w ciąży? no co
      wy?" Dodam, że nie leczylismy się na niepłodność, a w ciążę zaszłam po
      kilkuletnim małżeńskim stażu, więc nie wiem co w tym takiego niesamowitego. No
      i jak już wreszcie przyswoiła, że w ciąży jestem, to niedowierza, że urodzę o
      czasie zdrowe dziecko i ciągle na mówi, że "może Bóg da, że jakoś to będzie!
      Trzeba miec nadzieję". Ja nie rozważam w ogóle innej opcji i nie widzę powodów
      by mnie pocieszać, ale co tam...
      Toteż się śmieję, bo sądzę, że bliscy naprawdę nie robią głupich uwag ze złej
      woli, tak jakoś coś palną, jak to ludzie, nie zawsze człowiek myśli zanim coś
      powie i już.
      Dopiszę jak mi się coś przypomni iżyczę dużo radości w tym radosnym okresie
      jakim jest oczekiwanie na dziecko.
      • tarkosia1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 16.06.04, 11:51
        Moi rodzice tez daja popis.
        Mam termin na poczatek lipca. Moja mama z prawdziwa pretensja:
        - Przez Ciebie nie bede miala wakacji!
        Ja: Dlaczego?
        Mama: Bo bede musiala Ci pomagac!
        Ja: Dlaczego bedziesz musiala? Przeciez Cie o to nie prosilam???
        (I nie poprosze - przy takim nastawieniu smile

        A teraz juz kilka weselszych sytuacji:

        Generalnie najbardziej wszystko przezywa moj maz, gdyby mogl zamknalby mnie w
        dmuchanym balonie, aby zadna choroba czy zmartwienie w ciazy nie mialy do mnie
        dostepu. Maz wszystkim co dt dziecka sie interesuje, to bardzo uswiadomiony w
        temacie tatus smile Moja przyjaciolka na imprezie skomentowala to tak:
        -Bo Ania i Rafal sa razem w ciazy.......mozna powiedziec, ze Rafal nawet
        bardziej jest w ciazy niz Ania! smile))

        Na szkole rodzenia obejrzelismy film jak zachowuja sie dzieci urodzone
        naturalnie i dzieci, ktorych matkom podano "glupiego jasia". Te drugie byly
        senne, osowiale bezposrednio po narodzinach, te pierwsze zywotne, pelne
        energii - aby to zademonstrowac, polozono dzidziusia mamie na brzuchu a on sam
        wspinal sie po jej ciele szukajac cyca. Mojemu mezowi cos sie pokrecilo i
        kolejnych warsztatach dt najlepszych pozycji do przystawiania do piersi dzidzi,
        zapytal polozna:
        - A my widzielismy poprzednio jeszcze jedna metode - nie mozna dzidzi po prostu
        polozyc na brzuchu mamy i niech sama sobie znajdzie cyca?
        Polozna i ja zdebialysmy. Ale survival dla malenstwa! smile

        Po warsztatach nt porodu lekarz (b. dobry i znany lekarz) zacheca do zadawania
        pytan. Co interesuje naszych mezow? Wiadomo!
        - Czy flash aparatu nie oslepi malenstwa?
        - Czy biust zony wroci do dawnych rozmiarow? (w domysle - oby nie smile))

        Bardzo rozbawilo mnie tez to, ze bedac w zaawansowanej wiec naprawde widocznej
        ciazy 3-krotnie zostalam poproszona o ustapienie miejsca w kolejce przez:
        -na oko szesnalotniego mlodzienca na poczcie
        - pana w srednim wieku na poczcie
        - starszego pijaczka w spozywczaku
        Ach, gdzie Ci mezczyzni?! Orly, sokoly.....!

        Pozdrawiam wszystki ciezarowki! Co by nie mowic - to magiczny dla nas czas!
    • aiszka4 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 11.07.04, 16:39
      Trochę czasu nikt nie pisał, a ja dopiero dziś tu trafiłam.

      O mojej ciąży na początku powiedziałam tylko mojej serdecznej koleżance z
      pracy. Nie chciałam robić sensacji (trzecia ciąża) i być narażoną na różne
      uwagi, odpowiadać na niezliczone pytania. Tzn. rodzina już oczywiście wiedziała.
      Niestety, przy kolejnej wizycie u gina okazało się, że ciąża jest zagrożona i
      muszę plackiem leżeć w łóżku. Kiedy moje zwolnienie dotarło do pracy, a tym
      samym informacja o moim stanie, inna koleżanka, pełniąca funkcję przełożonej
      mojego wydziału stwierdziła: ja chyba pierwsza powinnam wiedzieć, że Aga jest w
      ciąży.
      To mnie rozbawiło.
      Ale kiedy po owym zwolnieniu wróciłam, to w ciągu pierwszych 2-3 dni musiałam
      kilkadziesiąt razy odpowiadać, że czuję się dobrze. Przecież, gdyby tak nie
      było, to bym nie przyszła do pracy.
      Na pytania o planowane imiona odpowiadam, że jeszcze się nie zdecydowaliśmy.
      Brzucha nie pozwalam dotykać, bo to bardziej intymny gest niż poklepanie po
      ramieniu.
      I nie cierpię komentarzy (syn ma 7,5; córka 6 lat), że teraz to w domu będzie
      maskotka oraz, że mam parkę w domu. Moje dzieci, to nie króliki ani szczeniaczki
    • mmala6 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 11.07.04, 19:01
      Prawie wszystko juz bylo!smile)

      Dzwonie do babaci z "radosna nowina":
      - no babciu, w zimie bedziesz prababciasmile
      - no..przeciez jestem (ma jednego prawnuczka)
      - no tak, ale podwojnasmile))
      - taaak?? tylko zeby dziewczynka byla!

      (tak sie zastanawiam co jej za roznica skoro widzimy sie ze dwa razy w roku??)

      Tesciowa:
      - a chcielibyscie chlopca czy dziwczynke? bo ja chce dziewczynke, dziewczynki
      sa lepsze! (jej syn jedynak siedzi obok)

      W pracy. Kolezanka z ok 20 kg nadwagi wiecznie na diecie.Stoje bokiem do niej
      przy ksero.
      - ale Ci brzuch wystaje!!masz wiekszy ode mnie ( ja 11 tydz.!!)
      - no tak, ale u mnie to mozna czyms uzasadanic! (nie wytrzymalam. chyba
      logiczne ze jak sie jest w ciazy to brzuch ROSNIE!).

      tylesmile)))
      • tarkosia1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 11.07.04, 23:05
        Czego nie mowic kobiecie w ciazy?
        Nie pytac jej: JESZCZE NIE URODZILAS?!

        moj termin minal 4 dni temu, gdzies od tygodnia dostaje codziennie kilka
        telefonow, sms'ow, maili od kochanych, bliskich mi osob przed ktorymi przeceiz
        w zyciu nie ukrylabym faktu ze WRESZCIE URODZILAM. Sama na to czekam z
        niecierpliwoscia, kazdy kolejny dzien bez skurczy to stres, rozczarowanie... a
        tu od kazdego ranka to samo! Myslalam nawet o wylaczeniu na jakis czas komorki,
        ale maz mowi, ze wtedy "atak" zostanie skierowany w jego strone. A jemu juz tez
        puszczaja nerwy. Zapytalam go w piatek:
        - Jakie mamy plany na weekend?
        i co uslyszalam?
        - Moze bys tak wreszcie urodzila!!!
        Wrrrrrrrrrrrrrrrrr!

        Za to moj 8letni bratanek pociesza mnie jak umie:
        - Dobrze ze maly sie jeszcze nie urodzil, bo przeciez one bedzie ciagle
        BECZEC!!!!
        • polarna77 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 11.07.04, 23:22
          Witam!!!
          Dopiero zaczynam 9-ty tc. ale już mi się przydażyło to i owo:
          1. Mój kuzyn dowiedziawszy się, że jestem w ciąży (7 tc.) zaproponował wyjście
          do kina lub coś w tym stylu i nagle się zreflektował, że ze mną jest przecież
          coś nie tak i powiedział "ale ty pewnie teraz normalnie nie chodzisz?" - nie za
          bardzo - ciągnę jedną nogę za sobą, przewracam się na prostej drodze i zaraz
          wyląduję na wózku!!!!
          2. Moja kuzynka (samotnie wychowuje 2,5 letnią córeczkę) i jej matka:
          - a kto się ba rdziej cieszy mama czy tata? ( no q... )
          - to musi być dziewczynka, MY CHCEMY DZIEWCZYNKĘ!!!! - No to macie,
          odpowiedziałam - a one - ale nasza mała nie będzie się bawić z chłopcem...
          No ludzie nic tylko za łeb i walić o ścianę aż nic nie zostanie
        • polarna77 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 11.07.04, 23:45
          Tarkosia nie martw się!!!
          Może nie wyłączaj telefonu bo w końcu Dzidziuś pewnie się wkurzy i stwierdzi,
          że ma dość i wychodzi coby im teraz wszystkim nawtykać osobiście i obronić
          swoją Mamęsmile)
          Pozdrawiam, powodzienia i szybkiego zwarcia szeregów przeciwko natarczywym
          niecierpliwcom.
    • mamadwojga Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 12.07.04, 08:53

      Oj, dobry wątek.
      Moja mama na wieść o drugiej ciąży: "Tylko cyganie mają dużo dzieci" (!??? bez
      komentarza) oraz "I jak Ty sobie dasz z dwójką jak sobie z jednym nie
      radzisz "(????!!!!Od 10 lat z nią nie mieszkam, mam bardzo udane życie i radzę
      sobie doskonale) a następnie "Tylko żeby nie chłopiec bo chłopcy mają duże
      głowy" (????!!!! Noooo wystarczy się rozejrzeć)
      I podsumowanie mojej kariery studenckiej: "To teraz już tych studiów NIGDY nie
      skończysz" (!!!! mama jest po zawodówce a ja właśnie kończę DRUGIE studia)

      Jednak wszystko przebiła moja sąsiadka, która na moje stwierdzenie że porodu
      się nie boję bo mam planowaną cesarkę opowiedziała mi mrożącą krew w żyłach
      historię jak to jej znajomej podczas cesarki przecięli dziecku kręgosłup.
      Myślałam że babę zabiję a potem do końca ciąży na jej widok dawałam nogę.
      ****************************************
      Moje dziatki na fotkach smileczyli....
      PIERWSZE urodziny Maksia- truskawkowy tort oraz... co dostał Maksiu w prezencie....
      • sandraw Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 12.07.04, 11:38
        wpadka pierwsza ciąża, mówimy rodzicom (którzy po tonie umawiania spotkania
        telefonicznie) wiedzieli co się święci, siedzieli wystrojeni na kanapach. mój
        mąż:
        -mamy dla Was cudowną nowinę, ola jest w ciaży, będziemy mieli dziecko

        na to mój teść:
        -my to już przedyskutowaliśmy. (I tu nastąpił monolog, któremu nie śmieliśmy
        się sprzeciwićwink)))- tylko TY (wskazując na mnie) sobie nie myśl że studia
        przerwiesz (byłam po inżynierce, zaczynałam magisterkę, teść inżynier, jego syn
        i synowa doktorzy informatycy), opieka dla dziecka będzie, z ciocią już
        rozmawialiśmy (siostrą teścia, która faktycznie przez 2 lata nam pomagała z
        opieką), ufundujemy CI stypendium, mieszkanie macie na razie wam musi
        wystarczyć, i na kiedy planujecie? (oniemieliśmy oboje, sprzeciwiliśmy się
        tylko do tego stypendium, ponieważ posiadałam takowe na uczelni, mój mąż
        pracował i studiował zaocznie, właściwie nie mieliśmy najmniejszego zamiaru
        prosić ich o jakąkolwiek pomoc.... smile

        moja mama:
        - dziadeeeek!!! (do mojego dziadka)- oni mi tu jakieś straszne rzeczy mówią
        ja
        - no żadne straszne, prawda sama
        -ja wam nie wierzę. U lekarza byłaś?
        -byłam
        -który to miesiąc?
        -5 tydzień
        -e to może wcale nie jesteś tylko tak ci sie wydaje
        -test robiąłś?
        -(ja rozbawiona do łez)- robiłam, pozytywny
        - e testy też się mylą

        i tak do 7 m-ca mi prawie nie wierzyła, aż brzuszek zaczał mi rosnąć. A dziadek
        nie zakumał za pierwszym razem, dopiero jak mu dobitnie powiedziałam i
        pokazałam brzuch wink)

        Teraz razem z teściiową napierałyśmy na mojego męża o 2 dziecko, wkońcu nam
        uległ. Powiedzieliśmy teściowej, a ona- hihihi ale fajnie (no zamurowało mniewink)

        za to moja mama- Jezu to jak wy sobie radę z dwójką dacie?? (a uprzedzałam ją
        że planujemy już z pół roku temu)
        -To do pracy już nie wrócisz?
        - a jak będzie chore? (moja starsza córcia wymaga rehabilitacji, o czym mi mama
        ciągle przypomina)

        A najlepiej nasi najlepsi przyjaciele (tak nam się zwsze wydawało)- my to się
        niiigdy nie zdecydujemy na drugie dziecko, nie stać nas, nie mamy warunków
        (chata w centrum prawie, znowu nowy samochód, oboje pracują, mają mamę która
        pod ręką)
        • sandraw Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 12.07.04, 11:41
          zapomniałam dodać że mój teść jest najcudowniejszym teściem i dziadkiem, Marta
          kocha go strasznie, uwielbia do niego jeździć, i tak było od dnia jej narodzin
          (już jak odbierał nas ze szpitala myślałam że się poryczę z rozżewnienia
          patrząc na niego) (maniunia moja, wnusia, dziadziu ci wszystko da, chodź do
          dziadzia)

          Ale imienia małej nie mogli zapamiętać (MARTA)- mówili na nią chyba z pół roku
          MAGDA a znajomym powiedzieli że to jest.. MARTYNKA wink)))
          • agnjed Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 12.07.04, 21:58
            Świetny wątek.
            Dużo rzeczy,które opisałyście też usłyszałam, ale tego jeszcze nie było.Jak
            tylko powiedzieliśmy teściom, że zostaną dziadkami to usłyszałam, że nie mogę
            włosów obcinać. I teraz jak się widujemy to teściowa kontroluje czy aby nie
            obcięłam.
            Spotkałyście się z takim przesądem?
            • anna_maja77 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 13.07.04, 13:19
              a'propo - komunikacja miejskiej - juz kiedys pisalam ze obserwowalam efekt
              bycia niewidzialna gdy nikt cie nie widzial jak wchodzilam...ale chyba jednka
              znaaaacznie uroslam - to juz 40 tc i choc nie jeszcze czesto wygladam chyba
              bardzo dostojnie bo zawsze ktos ustepuje...no brzuszke mam, a bylam drobna i
              niewysoka...
              co do "łapiących" za brzuszke - ostatnio splawilam jedna nieznajoma - siedzilam
              w pubie z przyjaciolmi i nagle jaksa dziwczyna mi nie znana (kolezanka kogos
              tam) lapie mnie za brzuch i pyta "kiedy?" ja "dzis" (zreszta zgodnie z prawda),
              ona "ale kiedy termin porodu?" ja "wlasnie dzis" - ona "i ty w pubie???" mina
              zszokowana, odsunela sie, i juz tylko z daleka z groza na mnie patrzyla...

              a swoja droga zaluje ze nie powiedzialam w pracy ze mam termin 2 tyg pozniej -
              oszczedzilabym sobie tych pytan codziennie rano "jeszcze nie urodzilas?" -
              slepi czy co...? swoja droga to 3 dni po terminie... mysle ze wprowadzilabym
              troche urozmaicenia gdyby jaks akcja zaczela sie w pracysmile
              ania
              • yellow1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 13.07.04, 13:40
                Do porodu zostaly mi 4 tygodnie i brzuszek mam juz naprawde spory, wczoraj do
                lez mnie rozsmieszyla kolezanka, ktora z lekka zgroza stwierdzila "ale masz
                brzuch..." Wedlug niej powinnam chyba przypominac wiotka trzcine i miec
                ksztalty modelki... ;-P
                • alicja.25 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 13.07.04, 14:28
                  Czasem to rzeczywiscie wesole, czasem smutne bądź irytujące....
                  1. Reakcje na moje piersi:
                  - moja koleżanka- "ale masz cycki!!! Każdy z nich przypomina głowkę
                  kilkumiesięcznego dziecka!!"
                  - tesciowa- "cycki masz ogromne, byleby tylko był w nich pokarm.... bo wielkość
                  nie swiadczy o jakości...."
                  - mnóstwo okrzyków znajomych typu: "ale ci urosły"....
                  2. Reakcje na fakt, że będziemy mieć dziewczynkę:
                  - teściowa- "Hmmm, dziewczynka TEŻ fajna"
                  - babcia mojego męża- "kolejna cierpietnica na świecie..."
                  - kolezanki z pracy- "niemozliwe! Przeciez tak ładnie wyglądzasz!!"
                  3. Reakcja na mnie wogóle:
                  - ciotka mojego męża po wejściu do pokoju, w którym siedziałam ze znajomymi-
                  "cześć grubasie i wam chudzielce..."
                  - teściowa, gdy przymierzałam spodnie ciążowki jej siostrzenicy-straszliwie
                  przerazajacego chudzielca- "Aga je nosiła w 9 miesiacu, a tobie grubasie są za
                  małe w siódmym???".... Moja reakcja- "bo ja nie mam anoreksji" (miałam wówczas
                  8 kilo na plusie)
                  - moja babcia dla odmiany- "ja sie boję, że twoje dziecko bedzie niedozywione,
                  tak mało przytyłaś... czemu ty dziecko nie jesz????" (moja mama, a jej córka
                  przytyła ze mną 25 kilo...)

                  Jak coś mi się jeszcze przypomni to dopisze.
                  Pozdrawiam.
    • little_dream Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 13.07.04, 13:57
      na ostatniej wizycie u znajomych 20 letnia znawczyni:
      -będziesz mieć rozstępy!nie boisz się?
      -a wiesz,moja koleżanka utyła jak krowa (!)
      -po ciąży nigdy się nie ma już dawnej figury
      -wow,to nasze dziecko będzie od waszego młodsze! (z satysfakcją w głosie)
      -a wiecie,że teraz jest wyż demograficzny i wasze będzie cierpieć na
      bezrobocie, nie to co nasze (to nasze jeszcze unosi się w mglistej
      nieokreślonej przyszłośći)

      +
      pożeranie mnie wzrokiem w poszukiwaniu brzucha jak balon wiedząc,że mam dopiero
      9 tydzień i brzucha brak
    • anka1971 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 13.07.04, 15:38
      Dodam i ja swoje trzy grosze smile
      Od mojej bratowej, która urodziła dwie śliczne dziewczynki usłysałam, że nie
      powinnam przechodzić pod sznurami i w ogóle pod linami i nie powinnam wieszać
      sama prania na sznurach nad głową.
      Od teściowej usłyszałm, że będę bardzo gruba i część brzucha na pewno mi
      zostanie, bo zawsze zostaje i jak będę już taka gruba to mąż będzie się mnie
      wstydził, bo jej mąż się jej wstydził.
      Natomiast od koleżanki z pracy- jestem w 10 tc, przytyłam 2 kilo (mam niestety
      tendencję i muszę się pilnować)- przybyło mnie już solidnie i biuście i w pasie
      i w biodrach, że pewnie mam zepsutą wagę(specjalnie kupiłam nową), bo to
      niemożliwe, że tylko dwa kilo.
      Same uroki życia smile.
      • justek13 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 30.07.04, 19:51
        Podciagam do gory, bo watek jest super! 100% prawdy!
      • iga1916 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 23.02.06, 23:28
        Byłam w 13 tc i byl poczatek roku (sprawozdania itd) musialam isc na zwolnienie
        (wczesniej poronilam). Na wiesc o mojej ciazy moja szefowa do kolezanki:
        - Ale ta ciąze to mogla ze mna skonsultowac!!!

        Kolega na wiesc o reakcji szefowej:
        - nie wiedzialem ze jak sie idzie z kims do lozka to najpierw trzeba miec jej
        pozwolenie big_grin
    • aleksandrynka Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 30.07.04, 21:56
      W zeszłym roku urodziłam synka. Ciąża była planowana, mimo, że z partnerem nie
      mamy ślubu mamy świetne warunki i bardzo się kochamy.
      O ciąży dowiedziała się moja babcia. Później rozmawiałyśmy przez telefon:
      - a kiedy ślub?
      - no za rok może...
      - e, nie gadaj
      - no to za dwa!
      - no ale jak to tak, samotna mama na porodówce (przecież będę z moim G.!), to
      głupio tak!
      -ale komu, babci głupio? Bo mi nie
      - no mi głupio...

      i potem jeszcze kilka razy było o ślubie, ale dała spokój

      i jeszcze jedna sytuacja, ostatnio gdzieś tu opisałam:
      stoję w kolejce do dziekanatu, właściwie to jestem już przy okienku a pani
      poszła szukać jakichś moich papierów. Ósmy miesiąc ciąży, ale stałam w kurtce
      (późna jesień). Nagle podchodzi do mnie dziewczyna, ogrodniczki, brzusio jak
      należy, i mówi:
      - jestem w ciąży, ustąpisz mi miejsca?
      Mnie zatkało, ale zachciało mi się zaraz śmiać
      -ja też jestem w ciąży...
      I te jej wielkie, zdziwione oczy! Chichichi!
      I tylko spytała, czy stałam w tej kolejce... Fakt, stałam. Niestety.

      a z takich mniej przyjemnych:
      Kurs na prawko, ja w trzecim miesiącu ciąży, nic jeszcze nie widać, jazda z
      instruktorem.
      Coś źle zrobiłam, samochód mi skoczył, a instruktor złośliwie, żeby pokazać mi,
      jak to jest nacisnął parę razy na hamulec, prawie mnie wbiło w kierownicę!
      Powiedziałam mu coś w stylu:
      - Ostrożnie, bo zwymiotuję, w ciąży jestem...
      Coś tam mruknął.
      Mamy się umawiać potem na następne spotkanie (to było pierwsze) i wymieniamy
      wolne terminy, godziny. Ja mówię, że o ósmej rano to nie, bo dużo śpię, gorzej
      wstaję, czy jakoś tak. A on do mnie:
      _SAME TEGO CHCECIE A POTEM NARZEKACIE!
      Chamstwo, prostactwo, żałosny prymitywizm. Tak mnie zatkało, że... umówiłam
      się, ale jak oprzytomniałam, to zadzwoniłam do biura i powiedziałam, że
      zmieniam instruktora. Aż się dziwię, że nie złożyłam skargi. No to teraz
      składam. Imola, w-wa ochota, p. Gardyjas...
    • inez76 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 30.07.04, 23:49
      A mnie tam najbardziej rozwala tekst, który słyszałam już parę razy od różnych znajomych (zresztą doskonale wiedzących o mojej ciąży - jestem w 17 t.c.), "ale po Tobie to widać, że w ciąży jesteś" (?!?) - no niemożliwe....
      • kolmi Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 06.08.04, 14:27
        Słuchajcie, ten wątek jest bomba! smile))) siedze juz prawie 2 godziny,
        przeczytałam chyba wszystkie wypowiedzi i się pare razy popłakałam ze
        śmiechu!! Rewelacja hihihihi.
        Ja dodam od siebie tylko tyle, ze na maksa dziwią (wcześniej wkurzały, ale
        wyluzowałam troche) mnie spojrzenia ludzi na ulicy - jestem w 8 mies.,
        przytyłam 7 kilo i wyglądam całkiem całkiem więc chodze w dopasowanych
        koszulkach, niektóre są krótsze i widac dół brzucha - co powoduje gapienie sie
        wszystkich dookoła i teksty typu: "no, ta to by mogła koszule od chłopa
        porzyczyć a nie brzuszyskiemm świeci!!".........
        jasne - powinnam w namiocie chodzic wink)
        pozdrawiam Was serdeczenie i zycze cierpliwości hihi
        • carri Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 06.08.04, 15:20
          Mnie do szału doprowadza własna mama, której też się nie podoba, że czasem
          pokażę kawałek brzuszka!!! Poza tym co chwila pyta się, jak się czuję itp.
          Wiem, że się martwi, ale może pomartwiłaby się o moje nerwy, bo są już napięte
          do granic wytrzymałości!!!
          • everest16 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 09.04.07, 21:48
            Moja mama, z kolei, mojej ciąży nie widzi, a ciężko nie zauwazyć bo to 31 tc.
            Zapytała tylko raz, na samym początku, jak się czuję a od tamtego czasu nic,
            zero pytań nt. dziecka, wybranego imienia, mojego samopoczucia, poczynionych
            zakupów itp. Nie wiem co lepsze, mama martwiąca się o wszystko, czy taka jak
            moja? sad
      • asik666 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 23.08.04, 22:30
        świetne!!! medal za spostrzegawczość hihi
        ja też jestem teraz w 17tc, ale niewiele widać. W związku z tym ciągle słyszę
        rozczarowanie w głosie i tekst: phi, wyglądasz jakbyś się kapusty najadła...
    • olcia1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 06.08.04, 15:31
      U mnie dopiero poczatki, brzuszek w zasadzie odstaje tylko po przejedzeniu sie.
      Dzisiaj rano stoje w samej bieliznie i wyciagam z szafy ubrania, moj mezczyzna
      juz ubrany lezy na lozku i przyglada mi sie bacznie (zreszta przyuwazylam, ze
      poraz kolejny). Po chwili podchodzi, skubie mnie za brzucho i mowi
      - 'tak sie zastanawiam gdzie TO sie miesci'
      - 'no jak to gdzie. o tu (pokazuje na czesc ciala sporo ponizej czesci wlasnie
      przez niego skubanej'
      - aaaa (tu ma radoche ja trza) to to sa faldki T L U S Z C Z Y K U


      A ostatnio przez telefon do swojej siostry o jej chlopaku:
      - ze (chlopak siostry oczywiscie) '...wyglada jak dorodna samiczka hipopotama w
      9 miesiacu ciazy'


      I jak tu go nie kochac smile smile

    • isia_50 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 23.08.04, 14:33
      1. Moi znajomi podzielili się na obozy:
      - ale masz spiczasty brzuch - będzie chłopak (50%)
      - ale spuchłaś na twarzy - będzie dziewczynka (50%)
      urodziła się córeczka

      2. Rozczarowanie w głosie gdy na pytanie
      - Co będziesz miała? - odpowiadałam
      - Dziecko.
      - A USG miałaś?
      - Tak.
      - No i co?
      - Wszystko w porządku, dziecko rozwija się prawidłowo.
      - Ale jak płeć?
      - Dla mnie nieistotna. - (tu jęk zawodu, czasem niedowierzanie)

      3. Nie patrz na zające i króliki, bo dziecko będzie miało zajęczą wargę
      (rozszczep podniebienia)

      4. - Ty chodzisz do krawcowej? - niedowierzanie
      - Tak, bo nie mogę nic ładnego na siebie kupić.
      - Tylko nie daj sobie przypinać szpilek, bo Ci łożysko nie wyjdzie. (zostanie
      dla drugiego, hi, hi)

      5. Teściowa: Nie jedz paliszków solonych w ciąży, bo dziecko będzie miało
      uszkodzone nerki. (nie ważne, że obiady u niej mocno doprawione m.in. solą)

      6. Moja mama, pielęgniarka na niemowlakach od 30 lat: Teraz rodzi się mnóstwo
      dzieci upośledzonych: Downy, porażenia, niedorozwoje, kiedyś tego nie było (a
      ja w 7 miesiącu ciąży). Mąż ucinał tematy, a dwa razy wyszliśmy od rodziców po
      awanturze, ja zapłakana.

      7. Kuzyn męża (jego żona w ciąży o dwa miesiące bardziej zaawansowanej):
      - Co mój kuzyn przy porodzie? Zostanie impotentem!
      Nie został, a teraz pracujemy nad drugą dzidzią, bynajmniej nie metodą in vitro.

      8. Kuzyn męża:
      - Nie możecie nazwać córki Anna, bo jeśli u nas urodzi się córka, to my to imię
      już wybraliśmy. (Monopolista, dobrze, że co do imienia dla chłopczyka nie mieli
      zastrzeżeń bo wybraliśmy inne imię).

      9. Moi mama, gdy pokazaliśmy im zdjęcia USG naszego dziecka, by w ten sposób
      pochwalić się ciążą, przypomnę, że pielęgniarka:
      - Masz kamienie w nerkach?

      10. Kolega w pracy, gdy dowiedział się o ciąży:
      - no po ciąży, to Ty już nigdy szczupła nie będziesz
      (wcześniej ważyłam 46 kg przy 163cm), na co ja, że dlaczego?
      - bo moja żona od tego czasu jest gruba.
      Po 4 miesiącach od porodu wróciłam do swojej pierwotnej wagi.

      Pozdrawiam cieplutko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka