Ruchy dziecka 26tc

18.09.10, 18:06
Dziewczyny,
od wczoraj trochę się martwię, bo moja córeczka mniej się rusza.
Tzn. ostatnio przyzwyczaiłam się do dość mocnych kopniaczków i harców, a od wczoraj od południa jakoś taka mała się rusza ospało. Tzn. czuję ruchy, ale słabsze, delikatniejsze, nie wypina się. WcZoraj objadłam się pizzy (tak, wiem, jestem zła przyszła matka), może to dlatego?
Dziewczyny, proszę o rady, czy powinnam się martwić? Jechać na IP? ?Moj lekjarz jest za granicą.
    • q_fla Re: Ruchy dziecka 26tc 18.09.10, 19:02
      Jeżeli bardzo Cię to niepokoi - jedź na IP. Spokojna głowa najważniejsza.
    • puellapulchra Re: Ruchy dziecka 26tc 18.09.10, 22:43
      Zawsze, jak niepokoi Cie brak ruchów, lub słabsze ruchy - jedź na IP. Nikt Cie nie wygoni, a jeśli cokolwiek zlego się będzie działo, personel zareaguje. Nie będę straszyć, bo w więksości przypadków dziecię ma "gorszy" dzień i mniej się rusza, albo ułoży się tak, że nie czujesz ruchów.
      Ja w poprzedniej ciąży, w 25tc leciałam z płaczem na IP, bo nie zułam ruchów przez wiele godzin. Na monitorze USG na własne oczy widziałam jak córka fika i macha łapkami, a ja nie czułam zupełnie nic. Tak się ulożyła.
      Drugi raz jechaliśmy późnym wieczorem, 10 dni przed terminem, wtedy nawet szturchanie brzucha nie obudziło małej, więc się zdenerwowałam strasznie. Okazało się, że mała śpi smacznie, tętno wzorowe. Urodziła się 2 tyg później, zdrowa jak rybka.
      Teraz tak jak Ty, jestem w 26tc i jak do tej pory maleństwo nie robi mi kawałów i często daje znać o sobie smile
      Powodzenia
    • titerlitury Re: Ruchy dziecka 26tc 19.09.10, 10:55
      Masz wątpliwości, coś cię martwi - jedź na IP. Ja tak miałam w pierwszej ciąży. Uświadomiłam sobie, że przez cały dzień nie czułam ruchów (to był bodajże 35tc). Zadzwoniłam do lekarza, kazał mi poruszać brzuchem, a skoro to nie dało rezultatu, polecił natychmiast udać się na IP. Potrzymali mnie półtora dnia, zrobili kilka razy ktg i usg, okazało się, że wszytko grało. Nikt mnie nie wyzywał od panikary, nikt nie wyśmiewał się z mojej nadwrażliwości.
      Masz wątpliwości, idź na IP - może po zrobieniu ktg (co trwa ok 20 min) wypuszczą cię lżejszą o to zmartwienie.
      I zupełnie nie rozumiem dlaczego zjedzenie pizzy miałoby świadczyć o tym, że jesteś gorszą matką. Co to za bzdura?!
    • lea-25 Re: Ruchy dziecka 26tc 19.09.10, 11:07
      Też moje mi zrobiło taki kawał dwa dni temu...od rana nic nie czułam, dopiero wieczorem zaczęło się ruszać. Też nie rozumiem z tą pizzą, mogłabym ją bez przerwy jeść w ciąży, ale nie chcę przeginać, bo wyglądałabym jak beka, a jestem w 24 tyg., a na sumieniu mam 5 pizzowych grzechów. Mam nadzieję, że już jesteś spokojna o dzidzika.
      • emeelka Re: Ruchy dziecka 26tc 19.09.10, 14:35
        Tak, już wszystko wróciło do normy.
        A pizza = niezdrowe, śmietnikowe jedzenie smile
    • claire1983 Re: Ruchy dziecka 26tc 19.09.10, 18:06
      Moje dziecko było takim leniem że czasami nawet pod koniec ciąży nie było więcej ruchów w ciągu doby niż 4. Nawet położne w szpitalu robiąc KTG były w szoku że dziecko może się nie ruszać w ogóle i powtarzałam te badanie na okrągło od 30 tygodnia. Były też dni że nie czułam nic i na KTG tętno zawsze było wzorowe, zawsze aż do ostatniego razu. Pisalam już o tym kilka razy... że równo w terminie porodu nie mogłam zasnąć bo mały cały dzień się nie ruszal i w nocy też ani drgnął, ponieważ wcześniej robił już takie numery to na początku się nie martwiłam i czekałam.. na choć najmniejszy znak od niego.. i tak do 4 rano czekałam i nic. Nagle coś mnie tchnęło i zerwałam się i poszłam na IP (mieszkam 300 m od szpitala na żelaznej). Tam pani położna powiedziała z przekąsem że ruchów w nocy się nie liczy i czy jak dziecko się urodzi to też będę je budziła w nocy żeby ruchy liczyć... No ale w końcu z wielką łaską podłączyła mnie pod KTG i okazalo się że tętno poniżej 80. Wtedy wszystko potoczyło się już bardzo szybko, wezwała lekarkę, była panika, podali mnie tlen, założyli kroplówkę, dali jakiś zastrzyk, trzęsli brzuchem i tętno się ustabilizowało. Mieli zrobić cc ale ponieważ tętno już było w normie to postanowili szybko wywołać poród. I tak zakończyło się cc bo po 15 h porodu tętno znowu spadlo ale dzięki temu że pojechałam to prawdopodobnie uratowałam życie swojemu ślicznemu synkowi. Jeździłam na IP kilkanaście razy, czasami w nocy, czasami w dzień... i każemu to radzę jak ma jakiekolwiek wątpliwości. Ryzyko jest za duże. Teraz nawet łzy mi płyną po policzkach jak pomyślę co by się mogło stać sad
      • vanilia_cz Re: Ruchy dziecka 26tc 19.09.10, 20:21
        pewnie stałoby sie to co u mnie, nie było juz akcji serduszka kiedy zjawiłam sie ma ip, pózniej poród martwego syna przez 27godzin, ogromna rozpacz i ból na całe zycie. nie zycze tego nikomusad
Pełna wersja