Dodaj do ulubionych

martwie sie:(

03.03.11, 19:00
dzisiaj zauwazylam ze maluszek mniej sie rusza, ruchy sa bardzo slabe i rzadkie wczoraj maly jeszcze sie rozpychal i wiercil a dzisiaj taki spokuj! bardzo sie martwie zastanawiam sie co moze byc przyczyna moze zmienil pozycje?? mam nadzieje ze to nic powaznego (jestem w 31 tyg ciazy) pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aurinko5 Re: martwie sie:( 03.03.11, 19:38
      To jedz na IP jak sie martwisz. Ktos Ci tu zrobi KTG ? Albo USG ? Nie, tutaj jedynie mozna zgadywac jaka jest tego przyczyna. Juz byla tutaj jedna, ktora zamiast jechac do szpitala wolala skonsultowac sie na forum. I skonczylo sie to tragicznie.
      Moze spi, moze jest leniwy, powod moze byc blachy. Ale nie oszukujmy sie, powazniejsze przyczyny tez sie zdarzaja.
      • nati-5588 Re: martwie sie:( 03.03.11, 19:49
        usg i ktg co prawda miala robione tydzien temu i bylo ale wiadomo ze sytuacja moze sie szybko zmienic. Niestety w tym temacie ruchow to mozna duzo mowic zgadywac czemu tak a nie inaczej no ale jednak to powazna sprawa w koncu aktywnosc dziecka to wyznacznik jego dobrostanu ja to wszystko wiem i wiem ze nie powinnam lekcowazyc tego ale narazie nie ma mozliwosci zeby pojechac na IP dopiero po 22 no i jak pojad emam gwarantowane lezenie na odziale na obserwacji przez 4 dni tak u nas robia nawet jak jest ok to biora na obserwacje no ale coz poczekam na meza i pojade
    • mandarynka.1 Re: martwie sie:( 03.03.11, 19:48
      mysle,ze niepotrzebniue sie martwisz...jestes na takim etapie gdzie maluch po prostu rosnie szybciej,wiec po prostu bedzie mial coraz mniej miejsca.Nie mysle,ze to powod do obaw.
      dla pewnosci zadzwon do swojego lekarza prowadzacego i zapytaj.
      Moze po prostu za duzo o tym myslisz?przewrazliwiona jestes?
      pozdrawiamsmile
      • nati-5588 Re: martwie sie:( 03.03.11, 19:53
        dzieki za pocieszeniekiss u mnie to wszytsko mozliwe ja ogolnie to panikara jestem wiec wszystko mozliwesmile no ale cholerka te ruchy dzisiaj sa na prawde kiepskie i to nie moja wyobraznia tez juz sobie sama probuje wmowic ze maly moze ma malo miejsca juz albo co ale w sumie tak z dnia na dzien? wczoraj jeszcze ruchy byly mocne i energiczne sama juz nie wiem nic a go mojej gin troche sie boje dzwonic bo ona jest taka ze byle co to kaze przyjezdzac a mam do niej kolo 37 km no i wizyty prywatnie ale w sumie zdrowie maluszka jest bezcenne...
        • mandarynka.1 Re: martwie sie:( 03.03.11, 19:56
          a jak zapytasz przez telefon?
          chyba nie bedzie az taka,ze ci nic nie doradzi???

          umow sie a maluch zacznie znow ruszac sie jak szalony i odwolasz spotkanie.


          ja w 38 tygodniu,rozwarcie na 3 cm...anytime...czekam...ja na chlopca!
          • nati-5588 Re: martwie sie:( 03.03.11, 20:06
            poradzic by mi na pewno poradzila tylko na bank bedzie mi kazala przyjechac na badanie juz nie raz tak mialam ze dzwonilam ze cos mi sie tam nie podoba i prosilam o porade a ona odrazu ze mam przyjechac na badanie i tak stowka za stowka leci! no ale sama tego chcialam zapisujac sie do niej na prywatnie ;/ ale ci zazdroszcze ze juz dobijasz do mety!!!smile ile bym dala zeby juz tez byc w tym 38 - 40 tyg i urodzic chce miec to za soba juz! to trzymam kciuki smile
            • mandarynka.1 Re: martwie sie:( 03.03.11, 20:32
              tez jestes juz blisko...kwestia paru tygodni,a nie mysle,ze powinnas sie martwic...
              to znaczy forum to forum i doswiadczona kobieta wie lepiej...
              a gdybys jej delikatnie powiedziala,ze tylko pytasz o rade?????
              nie dajmy sie zwariowac z ta kasa ciagle!!!
              • nati-5588 Re: martwie sie:( 03.03.11, 20:54
                jak ja znam to mi powie ze bez badania nic konkretnego nie moze mi powiedziec kiedys pamietam jak rozmawialysmy o ruchach to mowila ze wazne ze sa w ciagu dnia gorzej jak by ich nie bylo wcale ale sama nie wiem bo tyle sie czyta o tym ze jak slabna ruchy to jest niby cos nie tak wiec juz nic nie wiem. Ale masz racje zadzwonie do niej a jak powie ze mam przyjechac to powiem ze nie mam akurat teraz czym i zobaczymy co powie bo przeciez nie bede jej placic non stop tyle kasy tym bardziej ze poltora tyg temu bylam u niej i za nastepne poltora mam nastepna wizyte. Cos mi sie zdaje ze maluszek jakos inaczej sie ulozyl bo ruchy wlasnie poczulam doslownie w pachwinach! dziwne nigdy tak nie czulam moze wlasnie tez ulozenie ma wplyw na odczuwalnosc ruchow?? Mi sie ciagle wydaje ze ja mam jeszcze przed saoba mnustwo czasu i te 9 tyg co mi zostalo (lub mniej) to wiecznosc najchetniej bym przespala ten czas ktory zostal do porodu zeby mnie martwic sie codziennie czy sa ruchy czy nie czy wszsytko jest ok czy maly bedzie zdrowy itp ehh a ty jak myslisz kiedy nastapi final? no i czy masz skurcze juz?
                • mandarynka.1 Re: martwie sie:( 03.03.11, 20:58
                  oczywiscie,czasem mam skurcze,ale nie sa one jakos tak potezne.
                  zawsze nadrabiam prysznicem i od razu czuje sie lepiej.
                  wiesz co takie mam przeczucie ,ze pojde w terminie...
                  ale los lubi platac figle...a do 16 tego jakby nie bylo niecale 2 tyg...
                  wierze z tym przespaniem...ja tez sie martwie...my baby juz tak mamy,ale nie mysle,ze powinnysmy dac sie zwariowac...
                  glowa do gory!!!twoja pociecha cwiczy box!!! albo inna dziedzine sportu...moze joge????
    • lena216 Re: martwie sie:( 03.03.11, 20:49
      wiesz ja tez mam takie dni ze młody mniej sie rusza ( 32 tydz) a prubowałaś napic sie czegos albo zjeśc i potem troche odczekać i położyć sie na lewym boku . może ma lenia smile a moze czyms sie zdenerwowałaś? moj mały wyczuwa moj nastrój idealnie , polecam poleżeć na lewym boczku odpocząć jesli nie poczujesz go mocniej dzwon do lekarza ty bedziesz spokojniejsza i pewnie wszystko wroci do normy . pozdrawiam smile
      • mandarynka.1 Re: martwie sie:( 03.03.11, 20:52
        no wlasnie,cos slodkiego,wez prysznic,wystaw nogi do gory...
        zaklad ,ze go rozruszasz????


        satisfaction guaranteed!!!
        • nati-5588 Re: martwie sie:( 03.03.11, 21:31
          dzwonilam wlasnie do lekarza i mi powiedziala ze bez badania nic mi nie moze powiedziec i ze teraz juz mnie nie przyjmie i ze jak mocno sie denerwuje to mam jechac na IP ale ze mam pamietac ze czasem moga byc takie "leniwe dni maluszka" no ale nie koniecznie tez musi to byc to takze nic sie konkretnego od niej nie dowiedzialam. Jesli moj maly mialby cwiczyc cos to na pewno bylaby joga! smile bo dzisiaj to naprawde z niego oaza spokojusmile probowalam pic zimne cieple jesc slodkie kawasne lezec na lewym prawym boku na plecach itp itd na glowie jeszcze tylko mi brakuje zeby stanacsmile no i niczym sie nie zdenerwowalam no jedynie pozniej tymi slabymi ruchami. U mnie w rodzinie to kobiety maja tendencje do przenoszenia mama babcia siostra przenosily kazda ciaze wiec pewnie ja tez;/ a ja marze zeby juz w 37 38 urodzicsmile do: mandarynka. nogi do gory?? ciekawesmilesmile nie sluszlam o tym sposobie ale na pewno go wyprobuje mozemy sie zalozyc o jakos kawe big_grinbig_grin chociaz wirtualnawink
        • nati-5588 Re: martwie sie:( 03.03.11, 21:31
          babcia siostra przenosily kazda ciaze wiec pewnie ja tez;/ a ja marze zeby juz w 37 38 urodzicsmile do: mandarynka. nogi do gory?? ciekawesmilesmile nie sluszlam o tym sposobie ale na pewno go wyprobuje mozemy sie zalozyc o jakos kawe big_grinbig_grin chociaz wirtualnawinkdzwonilam wlasnie do lekarza i mi powiedziala ze bez badania nic mi nie moze powiedziec i ze teraz juz mnie nie przyjmie i ze jak mocno sie denerwuje to mam jechac na IP ale ze mam pamietac ze czasem moga byc takie "leniwe dni maluszka" no ale nie koniecznie tez musi to byc to takze nic sie konkretnego od niej nie dowiedzialam. Jesli moj maly mialby cwiczyc cos to na pewno bylaby joga! smile bo dzisiaj to naprawde z niego oaza spokojusmile probowalam pic zimne cieple jesc slodkie kawasne lezec na lewym prawym boku na plecach itp itd na glowie jeszcze tylko mi brakuje zeby stanacsmile no i niczym sie nie zdenerwowalam no jedynie pozniej tymi slabymi ruchami. U mnie w rodzinie to kobiety maja tendencje do przenoszenia mama
          • nati-5588 Re: martwie sie:( 03.03.11, 21:33
            ojj cos mi sie pokickalo z tymi postami;/;/ mam nadzieje ze bedzie sie trzymac to jakos do kupywink
            • mandarynka.1 Re: martwie sie:( 04.03.11, 03:23
              nogi do gory i kawa wirtualna a jakze!


              pozdrawiam!!!
              • nati-5588 Re: martwie sie:( 04.03.11, 08:24
                dzieki sprobuje na pewno bo dzisiaj tez ten moj maly jakis niemrawy od samego rana;/ nawet po sniadaniu ;/ dam znac o rezultatachwink
                • kotkowa Re: martwie sie:( 04.03.11, 09:31
                  Ja bym tego nie lekceważyła. Od wczoraj słabo się rusza, dziś wciąż jeszcze też, jesteś tym zaniepokojona i nie podjedziesz sprawdzić? Przecież takie rzeczy się kwalifikują na IP, sama jeździłam, jak miałam takie wątpliwości i nikt na to dziwnie nie patrzył. Nie chcę straszyć, ale sprawdź, czy wszystko ok, bo były tu już takie historie, które skończyły się tragedią.
                  • nati-5588 Re: martwie sie:( 04.03.11, 09:51
                    kotkowa wiem wiem nie powinnam tego lekcowazyc dlatego pojade dzis do mojej gin bo to juz jest na parwde przesada 2 dzien to samo wczoraj mowie moze ma taki dzien leniwy poczekam do jutra no ale dzisiaj jest bez zmian zaczyna sie ruszac jedynie jak mu puszcze muzyke ale to tez sa slabe ruchy a tak sam z siebie to naprawde sporadycznie troszeczke po sniadaniu z 4 delikatne ruchy trudno zaplace jak do niej pojade ale zdrowie malego jest bezcenne kolo 11 do niej zadzwonie sie umowic na popoludnie 3majcie kciuki zeby bylo wszystko oksad a co do IP to nie pojade tam za nic ostatnio mi skoczylo cisnienie i pojechalam i doslownie wyżywali sie na mnie ze przyjezdzam im dupe zawracac bo "cisnienie ma pani przeciez w normie za duzo pani panikuje ale skoro juz tu pani przyjechala to musimy zostawic pania na oddziale na obserwacje" (niby przepisy dziwne pierwsze slyszalam) ale ja sobie mysle zajeb... musze zostac ale co tam niech mnie poobserwuje w koncu z cisnieniem nie ma zartow tylko ze przez caly pobyt tam nie zmierzyli mi ani razu cisnienia!! (poza pogotowiem jak przyjechalam) zrobili mi tylko moffologie i mocz i po 3 dniach wypuscili a niby miala to byc obserwacja w kierunku wysokiego cisnienia no i przez caly pobyt tam dawali mi do zrozumienia ze takich panikar jak ja wcale tam nie chca bo jest kupe innych pacjentek i pelno roboty jedna polozna nawet zasugerowala ze "dziewczyny w tych czasach zwlaszcza te mlode to kazda na L4 siedzi bo robic im sie nie chce a pozniej tak jest ze sobie problemy wymyslaja" takze dziekuje za takie traktowanie jak pojade tam to jedynie do porodu mam nadzieje ze nie uznaja tego ze to przeciez nic takiego i ze panikuje ehh ta nasza kochana sluzba zdrowia!
                    • nati-5588 Re: martwie sie:( 04.03.11, 09:53
                      mandarynka.1 Twoj sposob niestety nie dziala czekam na kawesmile a tak na serio to pojade dzis do mojej gin trudno ale ja wiecej denerwowac juz sie nie chce bo na koncu swira dostane
                      • kotkowa Re: martwie sie:( 04.03.11, 10:42
                        Spoko, dobrze, że skontrolujesz, przynajmniej będziesz spokojna, mam nadzieję, że wszystko ok. Jest jeszcze taki sposób, żeby zjeść sporo czekolady, położyć się na plecach na łóżku i poczekać, czy zacznie małe się ruszać - po czekoladzie dostają energii i mocniej się ruszają. W porach aktywności powinnaś wyczuć 10 ruchów na godzinę.
                        • nati-5588 Re: martwie sie:( 04.03.11, 10:50
                          no wlasnie tez juz slyszalam kilka razy o tej czekoladzie tylko ze ja jej jesc nie mogesadsad bo pozniej mam migreny straszne raz nawet przez to w szpitalu wyladowalam. probowalam z innymi slodyczami ale nie dzialalo maly zawsze sie ruszal kiedy chcial ale wlasnie mu puszczam muzyke przez sluchawki i musze powiedziec ze troche reaguje tzn rusza sie jak mu wlanczam ale jak odstawie sluchawki to cisza nawet sie nie poruszy tak sam z siebie dziwne to ehh...
    • deodyma Re: martwie sie:( 04.03.11, 12:19
      jesli niepokoi Cie mala liczba ruchow, zjedz cos slodkiego na pobudzenie ruchow.
      u mnie sie to sprawdzalo, bo jak w ciagu dnia nie ruszal sie prawie wcale ( a i tak bywalo), na wszelki wypadek zjadalam cos slodkiego.
      im bardziej zaawansowana ciaza, tym tych ruchow mniej, bo dziecko ma coraz mniej miejsca.
      • nati-5588 Re: martwie sie:( 04.03.11, 13:06
        deodyma☺ wiem wiem ze im wieksza ciaza tym mniej ruchow ale tak z dnia na dzien?? a slodkie jak juz pisalam na mojego malca nie dziala
        • nati-5588 Re: martwie sie:( 04.03.11, 14:11
          za chwile jade do mojej gin ale mam nerwy trzymajcie kciuki zeby bylo ok pozdrawiam
          • hakin1983 Re: martwie sie:( 04.03.11, 18:38
            Mam nadzieje ze wszystko wpozadku..
            Moja niunia w tych tygodniach ciazy tez robila mi takie psikusy jednego dnia szalala a drugiego przez caly dzien cisza. Strasznie sie denerwowalam a kiedy juz byla u lekarza albo wlasnie do niego jechalam zaczynala kopacsmile
            Napisz co i jak z malenstwem.
            • nati-5588 Re: martwie sie:( 04.03.11, 18:47
              a wiec zrobilam mi ktg z dzidzia wszystko ok tetno ok w normie i nie spada tylko za duzo mnie nie pocieszyla bo powiedziala ze to badanie wykazjue co jest w danej chwili a np nie pokaze czy maly czasem nie jest owiniety pepowina czy np nie ma na pepowinie petli i momentami sobie tego nie zacisnie i sie nie dusi...i mowila zebym zrobila usg dopeler czy jakos tak co sie przeplywy w pepowinie mierzy tylko ze to kosztuje 200zl ;/;/ jak lezalam pod ktg to maly sie normalnie ruszal jak zawsze i teraz tez juz jest aktywnijszy ale mowila ze jak bedzie mi sie jeszcze wiecej tak zdazac ze ruchy beda znacznie slabsze to nie mam wyjscia musze to badanie zrobic tylko nie wiem za co jeszcze. Troche mnie pociesza ze twoje malenstwo tez tak mialo a jest wszystko ok ciesze sie
              • vanilla4 Re: martwie sie:( 04.03.11, 19:43
                cieszę się, że wszystko ok. Ja dziś też byłam na IP bo nie czułam ruchów. Podłączono mi KTG i wszystko jest ok. Na szczęście mam 2 minuty do szpitala. W mojej pierwszej ciąży córeczka miała tak samo - bardzo słabo się ruszała i się zamartwiałam - urodził się baaardzo spokojny i bezproblemowy niemowlak wink Widocznie tym razem też tak będzie smile
                W poniedziałek idę na ostatnie 3 usg genetyczne więc pewnie wszystko dokładnie zostanie sprawdzone łącznie z dopływami.
                • cheeringup Re: martwie sie:( 04.03.11, 21:16
                  rozumiem, że 200 zł. to nie mało...ale nie odpuściłabym usg pomimo wszystko. jakby mi lekarka powiedziała, że istnieje niebezpieczeństwo że dziecko jest owinięte pępowiną to od razu poleciałabym sprawdzić.
                  • nati-5588 Re: martwie sie:( 04.03.11, 21:33
                    no to dobrze ze wszystko jest ok lepiej sprawdzic niz sie denerwowac moze bedziesz miala dwa takie spokojne dzieciaczkismile a przez ile nie czulas ruchow? ja czulam ale slabiej niz zawsze i rzadziej dzis juz od poludnia jest lepiej na szczesciesmile ale i tak mnie nastraszyla z ta pepowina;/ kase juz zalatwilam tzn pozyczylam i w pon zadzwonie sie umowic
                    • vanilla4 Re: martwie sie:( 04.03.11, 21:45
                      Już wczoraj słabiej czułam ruchy, dziś rano a po południu w ogóle.
                      Zapytaj swoją lekarkę - może jeśli pójdziesz ze skierowaniem na to badanie usg to nie będziesz musiała płacić? Ja miałam refundowane 2 pierwsze badania genetyczne (14 i 20tc) z NFZ ze względu na wiek. Teraz będę placiła prawdopodobnie bo nfz nie refunduje ostatniego badania w 30tc - ono też obejmuje badanie przepływów.
                      • nati-5588 Re: martwie sie:( 05.03.11, 13:13
                        aha to fajnie ze mialas refundowane ja za pierwsze usg placic musialam i za polowkowe tez bo nie zaliczam sie do grupy wysokiego ryzyka wiec skierowania zadnego nie dostalam a poza tym moja gin i tak by mi go nie wystawila bo chodze do niej prywatnie i ona skierowan nie wystawia wiec teraz tez nie mam o czym marzyc. Dzisiaj znowu czuje slabiej te ruchy masakra i co ja mam tak codziennie do niej na te ktg latac? mam juz dosyc tego ciaglego zamartwiania sie chcialabym zeby juz byl termin moj i zebym urodzila bo swira dostane za chwile
                        • vanilla4 Re: martwie sie:( 05.03.11, 13:33
                          ale co ma do faktu wystawienia skierowania to że chodzisz prywatnie? Jakaś dziwna ta Twoja lekarka.. Ja nie chodzę państwowo a mój lekarz sam zaproponował skierowanie (nawet nie wiedziałam, że się kwalifikuję do zwrotu NFZ).
                          Wiesz co ja kupiłam sobie detektor tętna płodu i słuchanie mnie uspokaja bo wiem, że maluchowi serce bije. Może to cię uspokoi. Szkoda, że masz daleko do szpitala - wtedy moglabyś podejść w każdej chwili
                          • nati-5588 Re: martwie sie:( 05.03.11, 14:28
                            chodzi o to ze niektorzy lekarze z prywatnymi gabinetami nie maja podpisanej umowy z NFZ dlatego ona zadnych skierowan wystawiac nie moze. myslalam wlasnie juz o tym detektorze ale boje sie ze nie bede mogla znalezc tetna malego bo np a ktg ciezko jest znalezc nie raz szukaja mi przez pol godziny i nie moga znlez a jak ju znjada to wystarczy maly ruch i juz znow sie gubi i trzeba caly czas te kolko mocno przyciskac wrecz wciskac w moj brzuch zeby cokolwiek bylo slychac wiec nie wiem czy detektorem bym znalazla szkoda ze nie mam jak wyprobowac przed zakupem a tak w ogole w jakich cenach sa te detektory? orientujesz sie?
                            • nati-5588 Re: martwie sie:( 09.03.11, 10:05
                              wczoraj bylam na usg dopllera (przeplywy) w zwiazku z tymi moimi ruchami malego ze raz sa silne przez caly dzien a raz siedzi cicho i czuje delikatne ruchy tylko no i niby wszystko ok lekarz po badaniu stwierdzil ze na ta chiwle jest wszsytko ok ze badanie wykazuje ze w ciagu ostatnich 7 dni maly nie mial zadnych problemow np z niedotlenieniem ze owiniety nie jest pepowina nie ma tez zadnego wezla na niej itd ale (no wlasnie jest to ale) przy badaniu nie mogl zmierzyc przeplywu zyly glownej w mozgu szukal tego z dobre 20 min po czym wrocil do innych pomiarow i na koniec znoow szukal tej w mozgu i po dlugich chwilach znalazl cos tam sie pokazalo ale bylo tak male ze nie mog tego uchwycic zeby to zbadac gdy mu sie to udalo (z ledwoscia) to zapytalam czy cos nie tak bo zaczynam sie denerwowac a on ze nie nie prosze sie nie martwic ze maly jest juz tak nisko glowka i nie moze tego znalec po zakonczeniu badania powiedzial ze ok wszystko jak juz wspomnialam ale (no wlasnie jest to ale) ze mam co tydzien na to przychodzic a ja takie oczy i zdziwienie a on ze musi to kontrolowac cos tam mamrotal pod nosem i wlasnie martwie sie ze cos jest nie tak a on nie chce mi powiedziec lub ze cos podejrzewa ale nie jest pewien i dlatego mi nie mowi i dlatego kaze mi powtarzac te badania. Czytalam troche o tym i wypytywalam kolezanek i wiem ze lakerz jak jest ok nie kaze wiecej tych badan robic ehh ale sie rozpislam mam nadzieje ze was nie zanudze ale tak sie martwie ze musze sie wyzalic pozdrawiam
                              • vanilla4 Re: martwie sie:( 09.03.11, 10:16
                                stosuj znaki interpunnkcyjne bo nie da się tego czytać wink
                                Wg mnie lekarz ma obowiązek powiedzieć gdyby było coś nie tak. Nie wyobrażam sobie, żeby coś zataił. A co Ci powiedział jak zaytałaś w jakim celu masz przychodzić tak często? Pytałaś go?
                                • vanilla4 Re: martwie sie:( 09.03.11, 10:16
                                  tfujj literówka - miało być interpunkcyjne
                                • nati-5588 Re: martwie sie:( 09.03.11, 11:05
                                  no oki postaram sie pisac wolniej i uwazac na znakismile Tez wlasnie dobie tlumacze, ze nie ma prawa zatajac przed pacjentami chorob itd. ale z drugiej strony to mysle sobie, ze gdyby nie byl pewien jakiejs diagnozy to moglby nie mowic narazie i wlasnie dlatego kaze mi przychodzic co tydzien zeby sie upewnic i pozniej mnie poinformowac. Pytalam sie go czemu musze badac to co tydzien to powiedzial, ze "lepiej to kontrolowac" i znowu sie zastanawiam co mial na mysli mowiac "to"
                                  • nati-5588 Re: martwie sie:( 09.03.11, 11:08
                                    zapominam o tych znakach pisząc szybko smile obiecuję poprawę chociaż nie jestem przyzwyczjona tak pisać w necie smile wiem wiem to żle bo pózniej łapie się na tym, że jak coś normalnie gdzieś pisze to też bez znaków i wstydsmilesmilesmile
                                    • panna.w.drodze Re: martwie sie:( 09.03.11, 12:35
                                      to wciskaj częściej enter wink

                                      jak dla mnie taka uroda Twojego maluszka, czy Ty codziennie masz ochotę fikać kozły? nie, jednego dnia zrobisz porządki a drugi przeleżysz z książką, myślę że dzieciak ma podobnie, zrobiłaś badanie - wszystko gra więc tak na zdrowy rozum bieganie co tydz na do gina to strata kasy. Ale wybór należy do Ciebie.

                                      Pisałaś że nie możesz czeklady - kanapka z miodem? soczek? banan/winogrona?
                                      • nati-5588 Re: martwie sie:( 09.03.11, 12:51
                                        właśnie też mi ten lekarz tak powiedział ze widocznie "taka uroda" małego, że nie zawsze może ma ochote na figle, ale czemu w takim razie każe to powtarzać? to mnie trapi właśnie. Zaproponował nawet ze bede płaciła tylko 100zł za 4 wizyty, więc wszystko mi tu jakoś śmierdzi! normalnie wkręcam sobie, że on coś tam widzi nie tak, ale że pewien nie jest to narazie nic nie mówi. Jeszcze jak powiedziałam o tym mojej gin to powiedziała " co tydzień masz to powtarzać? coś mi się tu nie podoba". I jak tu nie pankować?

                                        jak mały ma te swoje "ciche dni" to nic nie pomaga żadne słodycze, owoce, soki, leżenie na boku itp. itd. nic go nie rusza. Aha zapomniłam napisać, że ten lekarz co mi te usg robił mowił ze w 32 tyg. mogą się jeszcze zdażać dziecku takie dni "słabej ruchliwości", ale należy to sprawdzać.
                                        • cheeringup Re: martwie sie:( 09.03.11, 13:11
                                          ejjj...myślę, że lekarz powiedziałby ci na pewno gdyby miał jakieś wątpliwości co do stanu zdrowia Twojego maleństwa. Może to jest taki lekarz, który uważa, że lepiej być ostrożnym, jesteś już blisko rozwiązania i być może dlatego właśnie chce mieć Cię pod obserwacją.
                                          Ja tylko jednej rzeczy nie kumam....Twoja lekarz prowadzące nie może Ci zrobić USG?
                                          • nati-5588 Re: martwie sie:( 09.03.11, 13:18
                                            no mam wielką nadzieję, że jest właśnie tak jak mówisz, że to ostrożność z jego strony, a nie że coś podejrzewa...
                                            Moja gin robi mi co wizyte usg, ale zwykłe usg podstawowe, gdzie sprawdza czynność serduszka i łożysko. A na takie usg dopllera na przepływy musi byc specjalne usg, na zwykłym się nie da zbadać. No i lekarz musi być przeszkolony w kierunku tych przepływów a moja to jest zwykły ginekolog-położnik.
                                            • cheeringup Re: martwie sie:( 09.03.11, 13:27
                                              a ha, rozumiemwink to może dlatego się dziwiła... może babeczka nie jest przeszkolona z tego zakresu. Ja uważam że lepiej jak lekarz jest dokładny i ostrożny. Dobrze, że badał Cię długo i dokładnie, to o nim bardzo dobrze świadczy, a to, że zaproponował Ci spory upust potwierdza, że nie chce tylko na Tobie zarobić. Bądź dobrej myśli!!! Wszystko jest na pewno w porządku, dziecko jest już dużewink Najprawdopodobniej będziesz miała leniwą dzidzięsmilesmile co na pewno docenisz w pierwszych latach życia....
                                              Mi cię kiedyś marzył urwis... ale wtedy to mnie bawiły takie bahorkismile teraz myślę tylko, żeby to moje dziecko było grzeczne i spokojnewink
                                              • nati-5588 Re: martwie sie:( 09.03.11, 13:35
                                                dzięki za słowa pocieszeniakiss ja tam też preferuje spokojne i grzeczne dzieciaczkiwink. No ale najważniejsze. aby zdrowiutki był i że ten lekarz na prawde nic złego tam nie wypatrzył! W sobote znów ide na to badanie, ciekawe co mi tym razem powie?! no i mam zamiar wydusic z niego czy te kontrole to tak dla bezpieczeństwa, czy widzi coś ale nie jest pewien i niec hce przez to narazie mówić. Normalnie nie wiem jak, ale wydusze to z niego!smile powiem mu, że po nocach przez niego nie śpie i że jak mi nie powie to nie wyjde z tamtądbig_grinbig_grin
                                                • cheeringup Re: martwie sie:( 09.03.11, 13:53
                                                  hahawink ja też chodzę do swojej lekarki z arsenałem pytań i ona tylko oczy otwiera co ja taka drobiazgowa jestemsmile zawsze mi się wydaje, że ona coś tam niedopatrzyła albo widziała za mało....smile jakoś trudno mi uwierzyć że wszystko jest oksmile niepotrzebnie szukam problemów.
                                      • vanilla4 Re: martwie sie:( 09.03.11, 14:43
                                        panna.w.drodze napisała:

                                        > to wciskaj częściej enter wink
                                        >
                                        > jak dla mnie taka uroda Twojego maluszka, czy Ty codziennie masz ochotę fikać k
                                        > ozły? nie, jednego dnia zrobisz porządki a drugi przeleżysz z książką, myślę że
                                        > dzieciak ma podobnie, zrobiłaś badanie - wszystko gra więc tak na zdrowy rozum
                                        > bieganie co tydz na do gina to strata kasy. Ale wybór należy do Ciebie.
                                        >
                                        > Pisałaś że nie możesz czeklady - kanapka z miodem? soczek? banan/winogrona?

                                        no dokładnie. Tak jak pisałam moje pierwsza ciąża - mega spokojne dziecko w brzuchu - też się stresowałam i niepotrzebnie - urodziła się zdrowa i spokojna córeczka big_grin Teraz też tak mam - są cykle 2 dni brykania i 1 lub 2 prawie całkowitej ciszy w brzuchu. Mówilam wczoraj lekarzowi i powiedział, że tak bywa i nie ma się czym martwić.
                                        • nati-5588 Re: martwie sie:( 09.03.11, 14:57
                                          hehesmile ja tam też widze zawsze jakieś niedopatrzeniasmile no juz tak mam i nic nie zrobiesmile ale to u nas "cieżarówek chyba normalnesmile

                                          Dziewczyny te ruchy juz mnie tak nie martwia, teraz bardziej martwia mnie wyniki tych badansad znalazlam w necie tez takie badanie innej dziewczyny w tym samym tyg ciazy (wyniki miala ok) i okazuje się, że moje są calekiem inne...sad
                                          • panna.w.drodze Re: martwie sie:( 10.03.11, 11:30
                                            o bosze, a czy my jesteśmy roboty odlane z jednej formy?

                                            pocieszy Cię ze moje dziecko na USG genet. miało główkę na 12tc a nóżki na 10tc? i co mam rwać włosy bo innym dzieciom wychodzi inaczej? nie lepiej gorzej tylko inaczej

                                            lekarz powiedział że nie widzi nic złego i ja sie tego trzymam - od takich płodów widział tysiące więc nie będę mądrzejsza od niego bo wyszukałam gdzieś inne dane, nie mam wiedzy, doświadczenia i nie ogarniam więc się w ten temat nie pcham

                                            także nie biadol, proszę Cię
                                            • senat-orka Re: martwie sie:( 10.03.11, 12:01
                                              panna.w.drodze Popieram.
                                              • vanilla4 Re: martwie sie:( 10.03.11, 12:43
                                                też popieram - u nas w pomiarach też rozjazdy - pytałam lekarza czy to coś niepokojącego i powiedział tak jak panna.w.drodze - że jak u każdego człowieka - jedni mają większe głowy inni dłuższe ręce ot co. A poza tym powiedział, że wiele zależy od tego jak podczas badania dziecko się ułoży, od nacisku głowicy usg
                                                • nati-5588 Re: martwie sie:( 10.03.11, 13:36
                                                  dobra, macie racje nie bede się nakręcać puki co musze jakoś się wyluzowac. W sobote zobaczymy co mi powie, zapytam go o wszystko co mnie interseuje, tak żeby póżńiej w domu nie siedzieć i nie zastanawiać czemu tak a nie inaczej. Dzieki i pozdrawiam
    • maallaa_net Re: martwie sie:( 10.03.11, 19:09
      Miałam taką sytuację, że pod koniec ciąży mały pewnego wieczoru baaaaardzo gwałtownie zaczął się ruszać - brzuch chodził na wszystkie strony, ąz strach było patrzeć. Następnego dnia zauważyłam, że jego ruchy są osłabione, że nie jest tak jak zwykle bywało, mniej się ruszał. Mimo tego nie pojechałam na ktg. Po 2 dniach miałam ktg, bo byłam po terminie, mały nadal mało się ruszał, ale pani pielęgniarka stwierdziła, że śpi. Tego samego dnia urodziłam. Dziękuję Bogu, że wszystko jest ok, bo w pewnym momencie było krytycznie, mimo, że pięknie wszystko szło, rodziłam w różnych pozycjach to nagle tętno synka spadło i trzeba było rodzić szybko. Zostałam nacięta, ale to uratowało nasze dziecko. Prawdopodobnie tego wieczoru kiedy ruchy były gwałtowne, mały szamotał się i owinął pępowiną. Podczas porodu zacisnęła się mu na szyi i spadło tętno do 70. Wiem, że gdyby powtórzyła mi się ta sytuacja w następnej ciąży - nawet chwili bym nie zwlekała tylko gnała na IP. Mówię to po to żeby ustrzec inne kobiety - trzeba dmuchać na zimne, wizyta na IP nic nie kosztuje, a można wiele stracić....
      • nati-5588 Re: martwie sie:( 11.03.11, 09:10
        zgadzam sie z Toba. Lepiej to sprawdzic niz pozniej zalowac. U mnie nie wiadomo czemu te ruchy sa takie zmienne a mialam tak jak ty ze raz rusza sie gwaltownie i caly dzien a raz czuje delikatne ruchy kilka razy w ciagu dnia tylko. KTG jest ok na USG tez bylam i pepowina nie jest owiniety i lekarz powiedzial, ze nie widzi cech niedotlenienia w ciagu ostatnich 7 dni. Ciesze sie, ze u Cibie wszystko dobrze sie skonczylo mam nadzieje, ze u mnie tez tak bedzie. pozdrawiam
    • zebra12 Re: martwie sie:( 11.03.11, 19:16
      Moja Basia bardzo mało się ruszała w brzuchu. Czasem popołudniu kilka ruchów i nic. Siedziałam i wyczekiwałam. W 36 tygodniu miałam usg i lekarz długo, długo wpatrywał się w monitor. Nabierał żelu raz po raz, wstrzymywał głowicę... Coś widział. Pytałam go, czy coś nie tak, ale mówił, że wszystko ok. Ale pół godziny patrzył w jedno miejsce.
      Dziecko urodziłam zdrowe i w terminie. Miało węzeł prawdziwy na pępowinie. Może to właśnie widział lekarz? Nie chciał nic mówić, żeby mnie nie niepokoić.
      • nati-5588 Re: martwie sie:( 12.03.11, 09:23
        kobieto nie strasz...sad ja podejrzewam ze mojemu lek. tez sie cos tam nie podoba ale nie mowi zeby nie denerwowac dlatego zalecil te badania raz w tyg do konca ciazy. Dzisiaj jade do niego po 14 i sie wypytam, normalnie zabije jak mi nie powie!!
        • zebra12 Re: martwie sie:( 12.03.11, 20:16
          E, nie straszę Cię. Przecież piszę, że dziecko całe i zdrowe, czego i Tobie życzę!
          • nati-5588 Re: martwie sie:( 12.03.11, 21:12
            dziekujekisskiss mam nadzieje ze bedzie ok. Dzisiaj bylam na tych przeplywach znowu...sadsad no i niestety moje przeczucia stwierdzily sie jakis przeplyw w jakiejs tetnicy jest kiepski norma to 0.79 a ja mam 0.76 sad no i musze raz w tyg to usg robic i kontrolowac ruchy lekarz mowil, ze jak by sie pogarszalo to zeby przepekac te 3 tyg i bedzie juz bezpieczny termin do cesarki...sad
            • zebra12 Re: martwie sie:( 13.03.11, 18:22
              Ale to tak mała różnica, że nie stresuj się. Mogło ją wywołać cokolwiek, może "przydepnięta" pępowina. Nie stresuj się na zapas, bo i tak nie masz na to większego wpływu, a o stresie w ciąży nie będę pisać... Moja mimo węzła nie była nawet niedotleniona. Jest zdrowa i zywiołowa. I Twój maluch tez taki będzie.
              • nati-5588 Re: martwie sie:( 14.03.11, 09:17
                wlasnie sie boje tego niedotlenienia...;/ az mi ciarki przechodza jak o tym mysle! W srode nastepne badanie łudze sie ze bedzie juz ok, bo moze wlasnie tak jak piszesz pepowina byla "przydepnieta" no ale zobaczymy byleby sie nie pogarszalo. Czytalam gdzies, ze slabe przeplywy moga byc skutkiem cukrzycy ciazowej a ostatnio ciagle mi sie chce pic doslownie wiadrami bym mogla pic i jestem caly czas senna plus mdlosci wiec moze jest cos na rzeczy? Szczerze mowiac to mam juz dosyc chcialabym juz urodzic i miec to wszystko za soba jeszcze do nie dawna powtarzalam ze moglabym byc w ciazy non stop ale od III trymestru juz tak nie mysle.
                • vanilla4 Re: martwie sie:( 14.03.11, 10:36
                  też wydaje mi się, że ta różnica nie jest jakaś ogromna. Rozumiem Twoj niepokój - mam od początku ciąży jakieś problemy i do tej pory jakoś sie trzymałam - teraz zaczęłam schizować - niepotrzebnie siedzę i czytam np takie fora jak to i inne - Tobie radzę to co sobie - ogranicz szperanie w necie bo naczytasz się tylko strasznych historii innych kobiet.
                  Co do cukrzycy - mialaś pewnie badanie obciążenia glukozą? Jesli wyszło ok to nie masz się co obawiać, że masz cukrzycę ciążową. Mialaś to badanie?
                  U mnie po nim własnie w obecnej ciazy wykryto cukrzycę.
                  • nati-5588 Re: martwie sie:( 14.03.11, 12:07
                    ojej to zycze Tobie zdrowka no i malenstwu tezsmile Tak mialam to badanie w dwudziestym ktoryms tyg. ale tak sobie mysle, czy to badanie nie pokazjue tego co jest w danej chwili? tzn. ze cukrzycy nie ma, ale np po 30 tyg moze sie pojawic? w jakims badz razie wlasnie odebralam wyniki i cuker na czczo mam 76 pani w lab. mowila ze mam sie nie przejmowac bo jak by byla cukrzyca to zazwyczaj wychodzi podwyzszony cukier w krwi na czczo. A co do przeplywow no to faktycznie nie jest duzo ponizej normy no i to tylko w jednej z tetnic czy tam zyl jest slabszy ten przeplyw reszta jest ok takze mam nadzieje, ze jakos to bedziesmile Moge sie zalozyc, ze gdyby nie internet bylybysmy o polowe spokojniejsze w tych naszych ciazach. No ale cuz to jest silniejsze zawsze sobie mowie a zobacze tylko to i to no i tak sie zaczyna szperanie. Moj maz to juz mi nie raz grozil, ze mi neta na czas ciazy odetnietongue_out
                    • vanilla4 Re: martwie sie:( 14.03.11, 12:18
                      Bardzo mądry mąż i słuchaj się go smile Wiesz tak myślę, że z jakiegoś powodu w tym wlasnie okresie ciąży to badanie obciążenia jest wykonywane i gdyby zachodziło ryzyko, że może się potem cukrzyca pojawić pewnie lekarze by je zlecali jeszcze później. Nie masz się czym martwić. Wynik masz bardzo ladny - ja mialam duuużo wyższy.
                      Co do tych przepływów - wiesz u mojego małego wyszły rozjazdy między wymiarami główki, brzuszka (niewielkie, ale jednak) itp - zapytałam lekarza czy to coś niepokojącego - powiedział, że wszystko zależy jak się przyłoży głowicę do brzucha, jak dziecko jest ułozone i wymiary mogą się rozjeżdżać - więc sądzę, że i u ciebie te parę setnych mm to nie jest aż taki powód do niepokoju.
                      • nati-5588 Re: martwie sie:( 14.03.11, 13:55
                        a jaki mislas wynik na czczo tego cukru? mam ndzieje ze jak krzywa cukrowa wyszla mi wtedy ok to ze to sie nie zmienia juz pozniej. Mi malego nie mierzyli takze nie wiem czy jego wymiary sa prawidlowe, mialam mierzone tylko przeplywy krwi w pepowinie, tenicach i zylach no i wyszlo ze w jednej z zyl czy tam tetnic jest slabszy przeplyw wlasnie to co podawalam ze norma to 0.79 do 1.15 a ja mam ponizej dolnej granicy czyli 0.76 a o wymiarach malenstwa nic nie wiem a szkoda bo wydaje mi sie ze powinni mi go pomierzyc w takiej sytuacji zeby zobaczyc czy rosnie itp jesli chodzi o badanie przeplywow to mierzyl mi je wlasnie kilka razy pod roznym kontem ustawienia glowicy nacisku itp bo moze wlasnie wyszedl taki wynik przez np zle ustwienie glowicy ale za kazdym razem wynik byl ponizej normy. Jak M odcial by mi neta to chyba bym po scianach cgodzila przez caly dzientongue_out ale przynajmniej bym pewnie reszte ciazy spokojnie przechodzilasmile chociaz tyle sie juz naczytalam i tyle juz wiem ze normlanie znajomi mowia na mnie dr. google tongue_outtongue_out a mojej szwagierce zdiagnozowalam trafnie cholestaze a ona nie miala o tym pojecia nawet hehesmile mieszka w londynie a tam lekarze zbytnio sie nie intersuja wiec im zasugerowala to bo zlewali jej objawy i zrobili jej w koncu badania i faktycznie miala cholestaze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka