Dodaj do ulubionych

POjedyncza sala po porodzie. Warto?

01.08.11, 22:36
bede miala cc w panstwowym szpitalu. bylam, obejrzalam- jest ok, sale wyremontowane, toalety, prysznice tez. taki hotel 2 gwiazdki. bez rewelacji ale standard przyzwoity-milo. 2-3 osobowe osobowe sale lub pojedyncze za oplata.
mysle o tym aby wyslac starsze dziecko do dziadkow a czas spedzic w szpitalu razem z mezem i drugim dzieckiem. maz mowi- zdecyduj, zrobie jak chcesz. ale czy my sie nie bedziemy po prostu razem tam nudzili przez 5-6 dni? no bo dziecko bedzie jadlo(karmienie sztuczne),spalo, ja bede pewnie lezec po cc. co ten maz ma tam robic?no owszem, moze wziac laptopa, jakies papiery firmowe do roboty. jest stolik. ale czy to jest sens?

ale z drugiej strony bedziemy mieli taki czas tylko dla siebie, maz nie pracuje na etacie wiec wolnego ma ile sam sobie da. matka ma wiez z dzieckiem od razu a ojciec? moze to bylby dobry czas dla niego? no jasne, moze sobie wyskoczyc,wyjechac do domu, przeciez nie bede go trzymac na uwiezi. koszt ogolny to 1,2 tys.
Obserwuj wątek
    • insomnia0 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 01.08.11, 23:50

    • katriel Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 00:17
      > czy
      > my sie nie bedziemy po prostu razem tam nudzili przez 5-6 dni? no bo dziecko be
      > dzie jadlo(karmienie sztuczne), spalo
      Albo nie bedzie jadło i spało, tylko darło sie po kilkanascie godzin na dobę (a wy
      zamiast sie nudzic będziecie je na zmianę nosić). Takie noworodki też widziałam,
      nie przewidzisz.

      Aha - ja chciałam pojedynczą sale po porodzie (bo myślałam, że będę chciała być
      sama z dzieckiem, a inne położnice będą mi głównie działac na nerwy); nie dostałam;
      i w sumie sie cieszę, bo okazało się, że jednak towarzystwo mi pomagało (jakoś tak
      się po porodzie psychicznie przestawiłam).
    • lilka69 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 01:30
      to jest prawda co piszecie dziewczyny smile

      to jak kolonie z wlasnym dzieckiem.

      bo ja przy poprzednim porodzie lezalam w 5 osobowej sali i tak jak insomnia nigdy sie tak nie usmialam. ale jest ale. NIE spalam chyba przez 6 dni. jak nie jednej dziecko plakalo to innej , jak nie jedna wstawala to inna. normalna sprawa ale chyba brak snu doprowadzil mnie do baby bluesa po wyjsciu.
    • jantarowo Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 08:13
      po pierwszym cc bylam w jedynce- bo tam innych pokoi nie bylo i ja sobie chwale, chociaz mam kilka kolezanek po porodach i chcialy jedynki, potem ladowaly w 3os. i sa zadowolone bo mialy do kogo buzie otworzyc i zawsze jakos razniej, ktos cos podpowie...Tym razem tez chce jedynke bo nie lubie towarzystwa obcych, wiem jak bede sie czula, wiem jak wyglada pierwsza noc, wstawanie po cc, chce karmic piersia- tez juz wiem jak to pewnie bedzie wygladalo i zdecydowanie wole to przezyc bez widowni...ale czy bede miala jedynke to wielki znak zapytania bo rodze teraz w innym szpitalu, na zelaznej i tam jedynki sa juz poobstawiane i nie wazne ile masz kasy:p ale moze sie uda...
    • deodyma Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 08:34
      po ostatniej cc pol roku temu mialam wlasnie pojedyncza sale i bylam z tego faktu bardzo zadowolona.
      co prawda w szpitalu bylam tylko 2 doby, ale maz ze starszym synem mogli przyjsc nawet rano i wyjsc wieczorem, poniewaz mogli z nami siedziec, jak dlugo chcieli.
    • czekolada85 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 09:02
      lilka69 napisała:
      ale czy
      > my sie nie bedziemy po prostu razem tam nudzili przez 5-6 dni? no bo dziecko be
      > dzie jadlo(karmienie sztuczne),spalo, ja bede pewnie lezec po cc. co ten maz m
      > a tam robic?no owszem, moze wziac laptopa, jakies papiery firmowe do roboty. je
      > st stolik. ale czy to jest sens?

      Ale się uśmiałam wink
      Dziewczyno na jakim świecie żyjesz skoro będziesz rodziła w państwowym szpitalu bez wynajętej opiekunki do dziecka to napewno nie będziesz się nudziła ani ty ani twój mąż - uwierz.
      Przecież po 24h dostaniesz dziecko na sale, będziesz musiała się nim zajmować - przewijać karmić (choćby sztucznie lub wozić dziecko do karmienia - zależy od zwyczajów w szpitalu).

      Ja rodziłam w państwowym szpitalu z biegu co cc dostawało się osobną salę z łazienką. No i generalnie bardzo sobie to rozwiązanie chwalę. Nikt obcy nie chodził mi po sali, dziecko nie budziło drugie dziecko itp. Myślę że jak Cię stać to warto zapłacić.
      Po za tym co do męża to mój był nie zastąpiony - był ze mną od rana do wieczora - pomagał wstawać, zajmował się dzieckiem, podawał mi do karmienia, nosił jak płakało itd a ja sobie mogłam troszeczkę odpocząć. W nocy było gorzej bo zostawałam sama z dzieckiem - ono płakało a ja ciągle nosiłam na rękach położne i te opiekunki do dzieci nie były skore do pomocy - wszystko z wielką łaską a w nocy to już w ogóle (bo przecież musiały się wyspać ;/).
      • jantarowo Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 09:12
        ale co w tym smiesznego? ja moje dziecko karmilam co 2,3 godziny, wtedy tez bylo przewijane i reszte godzin na nie patrzylam...bo spal.Patrzylismy z mezem tak dwa dnismile a potem to juz chcialam do domu bo mi nudno bylo, a w domu zawsze sobie jakies zajecie znajdesmile
        • lilka69 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 10:36
          moj starszy tez prawie wylacznie SPAL. moze mlodszy tez bedzie...ja rozumiem, ze bede patrzec zaczarowana na dziecko ale poza karmieniem, przewinieciem to co robic? spac samemu-prawda ale ile mozna. poza tym we wlasnym domu czlowiek zawsze znajdzi sobie cos do roboty (choc akurat ja nie sprzatam) a w szpitalu? to 5 dni!! po poprzednim cieciu na 3 dzien super juz sie czulam. a tu jeszcze 2 zostana jak bedzie wszystko ok.
      • kijek82 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 09:33
        Nie wiem skad ten smiechsmile
        zalezy jaki szpital i jak hmmm...mocno umowiona wczesniej opieka nad dzieckiem..mam znajome , ktore wziely laptopa z filmami,ksiazki,gazety i same mi to polecaja - nuda niemilosierna podobno medzy karmieniami.

        Sama sie zastanawiam nad jedynka, nawet po sn, ALE wolalabym chyba jednak towarzystwo - maksymalnie 1-2 osoby ,zawsze mozna pogadac,ale fajnie zeby nie bylo megahalasusmile
        • czekolada85 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 10:00
          Życzę wam, żeby faktycznie tak było... dziecko grzeczne, śpi w łóżeczku a mama leży odpoczywa i ogląda filmy.
          Niestety nie każdy może dostać takie dziecko z promocji wink
          Moje płakało, miałam problemy z karmieniem do tego terror laktacyjny i ból po cc i uwierzcie mi że to nie wczasy... no ale zresztą same się przekonacie.
          Do tego w nocy cały czas słychać było płacz dzieci w kółko z różnych sal więc takich mega spokojnych nie widziałam.


          Rodziłam z dziewczyną którą poznałam leżąc w ciąży w szpitalu ona trafiłam na salę z dziewczyną do której cały czas ktoś przychodził. Na sali zawsze tysiąc osób a żeby było mało to rodzina przynosiła tony jedzenia (jakieś smażone kurczaki itp) i była na sali wielka uczta rodzinna. Maskara. Mimo że personel zwracał uwagę, że tak nie wolno wręcz wyganiał przesiadujących wiecznie gości oni nic za bardzo sobie z tego nie robili. Dla mnie zabawnie to wszystko wyglądało ale ta moja znajoma miała serdecznie dość.

          Więc zawsze trzeba wziąć po uwagę i wersję pesymistyczną.
          • kijek82 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 10:22
            oczywiscie, mozna roznie trafic
            Akurat gadalam z kilkoma znajomymi - jesli masz ODPOWIEDNI szpital, umowiony zakres obowiazkow z personelem - one wspominaly to jako wczasy...wiec zdania sa rozne.
            Sama bylam w tych 2 szpitalach-cisza jakmakiemzasial smile
            Ja napewno mam zapewnione 0 wizyt tlumow gosci i 0 studentow , to wiemsmile
          • kijek82 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 10:25
            BTW-dziwi mnie to,ze dziewczyny ktore nie zapewnily sobie prywatnego szpitala,porodu,opieki, nie mowie o nielegalnych opcjachwink itp.narzekaja potem na halasy, zamęt, niedogodnosci ,studentow- przeciez tego sie nalezalo spodziewac..to nie SPA...to polski szpital. I to wielkie zdziwienie!smile
      • bladamery Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 10:32
        W nocy było gorzej bo zostaw
        > ałam sama z dzieckiem - ono płakało a ja ciągle nosiłam na rękach położne i te
        > opiekunki do dzieci nie były skore do pomocy - wszystko z wielką łaską a w nocy
        > to już w ogóle (bo przecież musiały się wyspać ;/).
        >

        Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi? Masz pretensje, że położne nie zajmowały się Twoim dzieckiem żebyś Ty mogła się wyspać?
        Chyba trochę przesadzasz...
        • kijek82 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 10:40
          oczywiscie ,ze tak, po to jest personel
          • zebra12 Kijek 82 17.08.11, 09:14
            Kijek, to zależy od zasad panujących w szpitalu. W moim od zawsze był system roomingowy i nie było mowy, żeby połozne wzięły dziecko na noc, czy nawet na parę godzin w dzień. Ledwo udawało się zostawić na 15 minut gdy szło się kąpać. A rodziłam prawie 5 lat tamu! Teraz to już chyba na porządku dziennym, ze mamy same zajmują się dziećmi. Położne nawet nie karmiły (tylko pierś), nie zabierały do kąpieli (matka brała swoje dziecię, rozbierała, połozna szybko kąpała i oddawała nagie i mokre matce - matka ubierała).
        • czekolada85 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 10:40
          Nie nie mam o to pretensji że musiałam zajmować się własnym dzieckiem dla mnie to oczywista oczywistość ale gdy dziecko płacze w niebogłosy przez dłuższy czas a ty prosisz żeby Ci dokarmiły to problem jest na maxa.
          Po za tym mój lekarz (ordynator tego szpitala) powiedział mi że one mają obowiązek zabrać w nocy na godzinę -dwie dziecko żebym mogła się wyspać, tym bardziej jak jesteś po cc.

          Poród to nie jest bajka no ale na forum poród i ciąża można sobie pofantazjować, dodatkowo polska rzeczywistość to zweryfikuje.

          --
          https://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hx2jna42c.png
          • pelagia_pela Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 12:25

            czekolada85 napisała
            >Po za tym mój lekarz (ordynator tego szpitala) powiedział mi że one mają obowiązek zabrać >w nocy na godzinę -dwie dziecko żebym mogła się wyspać, tym bardziej jak jesteś po cc.

            A szanowny PAN LEKARZ, ktory zapewne w nocy spi sobie w najlepsze dal ci moze jakis przepis na pismie o tym?

            Ciekawa jestem czy tak samo jak polozne (o sorki, personel) traktujecie tez lekarzy? Slucham opowiesci z drugiej strony (tego personelu) i wlos sie jezy co pacjentki wygaduja, jak sie zachowuja, itp.

            • czekolada85 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 13:48
              Szanowny Pan lekarz był szefem więc chyba wiedział co mówi... nie wiem co robił w nocy bo z racji tego że był ordynatorem bywał w szpitalu do 15.00.
              Przecież to oczywiste że one od tego są aby bez łaski pomóc pacjentce.
              Kolejnej nocy po skardze mojego męża do naszego lekarza prawie co godzinę ktoś się zjawiał zapytać czy czegoś nie potrzebuję.
              Ale była to już 3 doba więc czułam się lepiej i miałam pokarm i tej pomocy tak wiele nie potrzebowałam.
              No ale jaki z tego wniosek...

              A te Panie (czyli personel) chciałby pospać w pracy i brać jeszcze za to kasę. Niestety same sobie wybrały taki zawód i pracę w nocy więc o co mają pretensje do pacjentek że mają śmiałość poprosić o pomoc... chore!
            • wuika Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 14:22
              Sorry, ale personel na noworodkach od czegoś jest i na pewno nie jest to oglądanie telewizji i / lub spanie. Jeśli matka nie do końca jest w stanie się zająć własnym dzieckiem (po cesarce czy wyczerpującym porodzie), to ich psim (tak, psim!) obowiązkiem jest zająć się dzieckiem, wraz z umożliwieniem np. karmienia naturalnego. To nie położnica są tam dla personelu, ale personel dla położnicy. Dziwnym trafem są szpitale, gdzie się nie trzeba upraszać o pomoc przy karmieniu, podaniu czy przewinięciu dziecka, kiedy człowiek leży wyczerpany. W innych jedyną pomocą jest zgarnięcie dziecka na 12 godzin i przywiązanie mu butli z mm / glukozą do pyszczka, żeby nie płakało za wiele. W jeszcze innych pomocy prawie żadnej nie uświadczysz, co skutkuje tym, że po 3 dniach w szpitalu można wyjść z niego bardziej umęczoną, niż się przyszło.
              • kijek82 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 14:30
                wuika - 100% racja

                > Slucham opowiesci z drugiej strony (tego personelu) i wlos sie jezy co< a mi sie wlos jezy co personel opowiada o pacjentach bo tez slucham opowiesci z drugiej strony...Wybraly taki a nie inny zawod, ja nie narzekam jesli ktos wymaga ode mnie czegos co jest w zakresie moich obowiazkow
        • jantarowo Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 10:45
          ale dziewczyna nie ma pretensji tylko wspomina, ze bylo jej ciezko i mnie to nie dziwi bo po cc pierwsza i druga doba do wesolych nie nalezy i o ile dziecko sobie smacznie spi to ok, ale jak faktycznie musiala je nosic to ja dziekuje bo nie wyobrazam sobie takiego noszenia gdzie czlowiek ma ciezko utrzymac sie na nogach, a polozne i pomoce sa od tego zeby pomoc w nocy tez...wybacz ale jak robotnik idzie na noc do fabryki to normalnie pracuje, a nie lezakuje na lezance i fochy strzela, ze musi wstac choc to zakichany obowiazek
          • bladamery Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 11:51
            Nie wiem, nie znam się dlatego zapytałam. Nie byłam w takiej sytuacji, więc nie wiem jakie są "zwyczaje" i że to również nalezy do ich obowiązków.
            Fak jest faktem, że położne są w pracy i powinny tę pracę wykonywać. Że jest różnie, wiemy nie od dziś...niestety....
    • julita165 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 10:50
      Moim zdaniem bezapelacyjnie warto zapłacić za pokój jednoosobowy. Ostatnio odwiedzałam koleżankę po porodzie, urodziła późnym wieczorem a ja pojechałam do niej następnego dnia koło południa. Była w ogólnie niezłej formie ale jednak..., leżała na czteroosobowej sali, dość małej, pomiędzy łóżkami tyle miejsca, że można przejść i to wszystko. U każdej ze współlokatorek byli odwiedzający. Jeśli nie będzie Ci przeszkadzało, że kilka godzin po porodzie obcy ludzie, w tym obcy faceci, stoją Ci nad głową to nie ma sensu płacić za pokój jednoosobowy.
      • dami251 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 11:53
        Warto mieć salę pojedyńczą, nie krępują Cię wtedy odwiedziny do innych kobiet, nie kręcą się obcy ludzie, co nie jest wskazane przy maluszku. Nie rozumiem tylko dlaczego chcesz być w szpitalu aż 6 dni, ja rodziłam przez cc 2 tyg. temu i po 3 dniach wysłali mnie do domu.
        • pelagia_pela Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 12:28
          Chcialabym miec sale pojedyncza, ale pewnie sie nie uda niestety. Nie bylo strasznie zle - bylam na sali 4 osobowej wiec duzej, ale byly zaslonki wiec mozna sie calkowicie odizolowac od odwiedzajacych. No i odwiedziny tylko w okreslonych godzinach wiec dosyc spokojnie. Problem byl z pospaniem sobie troche - mialam stopera w uchu (jednym) wiec troche udalo mi sie zdrzemnac.
    • panna.w.drodze Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 12:27
      myślę że warto, najbardziej ze względu na to że będziecie tylko Wy + dziecko, a nie 15 obcych osób, przewijających się co 2 godziny i znoszących różności do sali w której jest maleństwo z odpornością = 0
    • leneczkaz Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 13:41
      Ja będę w 4-5* 'Hotelu' ale sale 2-osobowe. Dla mnie luz bo czasami mam dość gości a wolę pogadać z koleżanką z celi która ma w tym momencie dokładnie ten sam ykhym .. problem wink
      • villemo86 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 02.08.11, 18:08
        Warto. J sobie bardzo chwale. Nie laza obcy, masz spokoj, nie krepujesz sie np. odglosow z lazienki czy wietrzyc brodawki po pierwszych przebojach z karmieniem. po pierwszym porodzie bylam w 2-ce i dziewczyna byla mega upierdliwa i wscibska, wiec wiedzialam ze nastepnym razem tylko jedynka
    • naana26 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 03.08.11, 13:03
      ja leżałam na sali 8 osobowej i było cudownie big_grin

      mąż oczywiście przyjeżdzał, ale na parę godzin, ale rano czy późnym popołudniem z dziewczynami mogłyśmy gadać do woli i było super. Nas 8, dzieci 8 - nagadałam sie o kremach, pieluchach, karmieniu itd do woli. Nie czułam skrępowania, każda karmiła, każda sobie pomagała, przeklachałam 4 dni i wspominam to mega pozytywnie. Z jedną z dziewczyn sie zaprzyjaźniłam i do dzisiaj się spotykamy. Umarłabym z nudów na jednoosbowej sali. Obok była "czwórka" gdzie było tak sobie i dwójka z grobową atmosferą. U nas wielka przytulna i wesoła sala.

      Z drugim dzieciem wyląduje na pewno w tym samym miejscu smile Ja wspominam te kilka dni fantastycznie - w końcu z mężem nie przegadam pół nocy o porodzie - bynajmniej nie doczekałabym się na tak samo fajne opowieści i przeżycia z jego strony - a z dziewczynami było tak po babsku - miła odmiana i zaspokojenie potrzeb każdej kobiety w połogu jaką jest piepsze** o dzieciach w kółko tongue_out
    • gonia28b Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 05.08.11, 23:47
      ja miałam salę jednoosobową bez żadnej dodatkowej opłaty, ale mnie osobiście brakowało towarzystwa kogoś po podobnych przejściach.
      • madziab83 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 06.08.11, 12:22
        Planowałam mieć salę jednoosobową po obu porodach, ale akurat były zajęte. Po pierwszym porodzie byłam w 3 osobowej sali, dziewczyny średnio towarzyskie, wolałabym być w jedynce z mężem, ale obie były okupowane przez dziewczyny po cc. Spędziłam w szpitalu ponad 2 doby, bo rodziłam wieczorem i mieli w szpitalu takie przepisy, że nie wypisują wcześniej niż po 48h, a wypisy mają do godziny 15, więc suma sumarum spędziłam tak 3 noce. Nie wyspałam się, bo o ile w pierwszej dobie po porodzie moja córcia pięknie spała a pozostałe dziewczyny były po cc i dzieci dostały następnego dnia, o tyle kolejne noce minęły na przemiennych płaczach, bo jedno drugie budziło.
        Po drugim porodzie byłam na sali 2-osobowej z łazienką, dziewczyna była fajna i towarzyska, był u niej też mąż, fajnie nam się gadało. Pobyt trwał tylko 24h, także nie było problemu z niewyspaniem, maluchy pięknie spały, każde obudziło się tylko 2 razy i to wspólnie, rano przyszedł lekarz i powiedział, że możemy iść do domu, także urodziłam o 10.50 a o 11 następnego dnia byłam już w domu.
    • mme_marsupilami [...] 07.08.11, 11:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • memphis90 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 08.08.11, 22:34
      Piep...ć zzo, ja chcialabym jedynkę po porodzie! Ale mnie wkurzały: tłumy odwiedzających, pogaduchy przez telefon o 2 w nocy, grające pozytywki o 4 w nocy (bo w brzusiu sie uspokajał), dzieci wrzeszczące na zmianę przez resztę nocy, górne światło zapalane przy każdej zmianie pieluchy i wizycie w WC itd... Dwa razy rodziłam i dwa razy oddzial poporoodwy mnie wykończył fizycznie i psychicznie. Marzylam o drzemce, o chwili spokoju...
    • m_m_mama Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 09.08.11, 09:14
      Warto. Nikt obcy nie wchodził, mąż mógł siedzieć z nami ile tylko chciał. Nie nudziliśmy się - podziwialiśmy. Ja odpoczywałam i karmiłam, a mąż przewijał i nosił młodego. Więź, która powstała między nami a dzieckiem bezcenna. Ja wyszłam ze szpitala wypoczęta, a tatuś z poczuciem, że nie jest rodzicem drugiej kategorii i może uczestniczyć w tych pierwszych dniach dziecka na równi z matką.
    • langolier_maximus Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 09.08.11, 11:01
      Moim zdaniem warto.Ja mialam cesarke i wzielam prywatny pokoj.Inaczej tego nie widze-towarzystwo mi niepotrzebne bo mam i tak swoich znajimych , ktorzy notabene w pokoju rodzinnym mogli mnie odwiedzic i zostac na czas nieokraslony. Pierwsze 12 godzin mialam sw spokoj dryfowalam na lekach przeciwbolowych, potem znaczne milej jest wstac i isc do toalety-poprostu na sali ogolnej moze to byc krepujace,a tak-polozna dala dwa podklady, wylozyla droge do toalety lignina wink i ruszylam wink.Potem tez same plusy-maz mogl z nami nocowac, opiekowac sie mala, przyjmowalismy rodzine bez ogladania sie na innych.Takze polecam.Po cesarce i nie tylko.
    • langolier_maximus Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 09.08.11, 11:02
      o, 5-6- dni??? Ja lezalam 3 doby, dlaczego mialabys tam zostac prawie tydzien?
      • kalina886 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 09.08.11, 11:40
        A tak z innej "mańki".
        Pomyślałaś o starszym dziecku? Nie będzie się przypadkiem czuło odrzucone?
        Mama i tatuś "wyjadą sobie" na 6 dni żeby zajmować się nowym synem/córką, a on będzie musiał zostać sam.
        Wiem, wiem... nie sam tylko z dziadkami, ale jakby nie było dziadkowie to tylko dziadkowie. Najważniejsi są rodzice.
        Moim zdaniem ojeciec powinien się zająć się w tych dnaich starszakiem, przygotować go jakoś do nowej sytuacji, pokazać że on też jest ważny itd.
        • kijek82 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 10.08.11, 14:17
          do 18 roku zycia - zadnego urlopu we dwoje,pamietaj!
          • kalina886 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 10.08.11, 15:59
            O jaaaa....
            Ale tu chyba nie chodzi o urlop prawda?
            Urlop to zupełnie inna sytuacja, no ale niech każdy robi co chce.
            Ja na urlop z mężem nie raz jeździłam, córka sama z dziadkami również (teraz np. jest już 2gi tydzień nad morzem).
            ALE jak urodzi się drugie we wrześniu uważam, że należy jej się uwaga taka sama jak drugiemu dziecku, jeśli nie większa bo narodziny drugiego dziecka już wystarczająco mogą być dla niej trudne.
    • od.czasu.do.czasu Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 09.08.11, 13:24
      Nie nastawiałabym się tam na leżakowanie. Idziesz, rodzisz 3 doby i do domu.
      We pod uwagę że taki noworodek tylko śpi i czasem fajnie zamienić kilka zdań z inną mamą.
      A dzieckiem się zdążysz nacieszyć w domu, jeszcze będziesz miała dość.
    • lilka69 dzieki za wypowiedzi 10.08.11, 13:20
      zdecydowalam sie na 1-osobowa. no, jesli doliczyc meza , ktory moze byc cala dobe to 2-osobowa. no ale jesli jeszcze dziecko to juz na nawet 3-osobowa smile

      mnie akurat przy drugim dziecku nie potrzeba towarzystwa choc przy pierwszym bylam poczatkowo zadowolona z 5-osobowej sali. a zasadniczo 10, jesli liczyc dzieci.

      a odnosnie starszego dziecka to dzien przed jedzie ldo dziadkow (mam planowe ciecie) i dzien po powrocie ze szpitala plan jest taki, ze wraca. poza tym nie sadze aby mial traume z tego powodu. czas we wlasnym domu dluzyby mu sie znacznie bardziej niz u dziadkow zapewniajacych rozrywki.
      • od.czasu.do.czasu Re: dzieki za wypowiedzi 10.08.11, 18:00
        Ja bym wolała spać jak dziecko będzie spało a nie gościć męża.
    • rucia83 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 10.08.11, 18:56
      to bedzie möj pierwszy poröd , ale jak najbardziej pisze sie na osobna sale! mieszkam w niemczech i tutaj nie ma z tym problemu.jesli nie jestes prywatnym pacjetem tylko normalnie przez kase chorych placisz 23 euro za dobe i zalatwione! ,a to co jest dla mnie wazne to ten przwilej,ze maz moze zoatac na noc.Na ten pomysl nie wpadlam sama doradzila mi go kolezanka po przejsciach, ktöra nie wziela jedynki ,a potem zalowala!
      • gosiapatrycja Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 10.08.11, 19:19
        Jak najbardziej jestem za pojedynczą salą. Rodziłam tydzień temu i leżałam w przepełnionej sali. To był koszmar. Byłam obolała i potrzebowałam spokoju a tu ciągle ktoś wchodził przeciskał się między łóżkami. Zero prywatności.
        • minika_p Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 16.08.11, 11:51
          hej! ja też się wypowiem.
          to była moja pierwsza ciąża, miałam cc, już po, przenieśli mnie do sali dwuosobowej, w innych salach tez były inne mamy, z którymi, wiadomo można było podzielić się spostrzeżeniami, przeżyciami, uwagami etc. Było mi jakoś tak raźniej na duchu i sercu.. Co ważne - odwiedziny bliskich były niemożliwe, jedynie w osobnej sali odwiedzin - brawo!! dzięki temu, kobiety w połogu miały pewność, że nie będzie tłumów gości do sąsiadek.
          po paru dniach przenieśli mnie do "jedynki", zapytano, czy chcę - chciałam.
          a zostałam dłużej, bo córka miała wrodzone zapalenie płuc. i myślałam, że tam oszaleję! do nikogo się odezwać, sama w pustym pokoju, było mi smutno i samotnie, naprawdę źle bardzo to wspominam... plusów chyba nie było. aż takiej intymności w szpitalu nie szukam. może dodam, że te pokoje pojedyncze były piętro wyżej niż te wieloosobowe. Inne mamy, co były tam gdzie ja - równie smutne i przygnębione.
          nigdy więcej izolatki! wśród ludzi jest o wiele lepiej!
    • deela Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 16.08.11, 22:38
      a co ty chcesz w szpitalu 5-6 dni robić :o :o :o po cc to w trzeciej dobie idzie się do domu
      • kijek82 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 17.08.11, 08:30
        nie zawsze idzie sie do domu po 3 dobie...nie plec bzdur
        • deela Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 17.08.11, 15:37
          chyba, że cośtamcośtam jest mocno nie halo, normalnie to w 3ciej dobie weg
          miałam 2 cc, pierwszy raz w trzeciej dobie wypisali mnie do domu, drugim razem w 3ciej dobie wypisali mnie do domu (prawie, bo dziecko miało żółtaczkę i wypisali nas w 4tej dobie), takoż i wszystkie cięte dziewczyny z całego oddziału, ja bym się nie nastawiała na tygodniowe polegiwanie w szpitalu
          > nie zawsze idzie sie do domu po 3 dobie...nie plec bzdur
          to ty nie pleć
          • kijek82 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 27.08.11, 14:32
            forum.gazeta.pl/forum/w,585,35153318,,kiedy_do_domu_po_cesarce_.html?v=2&wv.x=1
            forum.gazeta.pl/forum/w,13344,78616939,,ile_dni_w_szpitalu_po_planowanej_cesarce_.html?v=2
            kobieta.mojeforum.net/temat-vt260.html
            zazwyczaj sa to 4 doby.
    • e-milia1 lilka69, widze, ze zdycydowalas sie jednak na 2? 17.08.11, 08:02
      jestem w szku i pod wrazeniem. latami czytalam twoje posty na forum"e-mama. widze, ze zmienilas zdanie co do drugiego dziecka. choc jestem w szoku (pamietajac twoje teorie o wielodzietnosci) to mocno ci gratuluje smile czyli "nigdy nie mow nigdy wink
    • zebra12 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 17.08.11, 09:00
      Rodziłam, jak iwesz 3 razy i zawsze leżałam na sali dwuosobowej po porodzie. To miało swoje plusy, bo gdy chciałam iść do WC czy też się umyć, to koleżanka z sali miała oko na małego i na odwrót. Poza tym można było pogadać i uruchomić tv na pół (5 zł się płaciło za 3 godziny) smile)
    • lilly_about Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 18.08.11, 12:15
      Oczywiście, że pojedynczą. Jakbyś mogła z plebsem na jednej sali leżeć.
      • zebra12 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 18.08.11, 12:30
        Wiesz co, każdy ma swoje oczekiwania. Jeśli lilka chce być z mężem przez cały pobyt w szpitalu, to chyba lepiej, ze będzie mieć jedynkę. Mnie stresowałby obcy facet ze mną w pokoju, gdy krawiąca wlokę się do wc.
    • lilka69 Re: POjedyncza sala po porodzie. Warto? 26.08.11, 18:36
      racja, oczywiscie ze zastanawialam sie. glownie w kontekscie CZY NIE BEDZIEMY SIE TAM NUDZIC. poza tym to byl 1 sierpien a dzis mamy koncowke. i zdecydowalismy inaczej. wole doplacic i miec i pojedyncza sale (krocej zreszta o 2 doby niz w panstwowym)
      co najwazniejsze :brak humorzastego personelu.
      • e-milia1 przy pierwszym tak, przy drugim po co? 27.08.11, 18:40
        w kraju gdzie miszkamy, takie sale rodzinne sa modne juz od kilku lat. my z mezem przy narodzinach pierwszego dziecka zdecydowalismy sie na taka opcje bo: nie chcialam lezec na jednej sali z glosnymi, czasem brudnymi Turczynkami lub innymi takimi dziwnymi. (musze dodac, ze jak Turczynka urodzi to na ogol przez caly dzien ktos u niej siedzi, na ogol cala rodzina i jest strasznie glosno i tak dzien w dzien.. wtedy bylismy bardzo zadowoleni, bylo jak na urlopie, nikt nam nie przeszkadzal, nawet obiadki byly dobre. za ta sale tez az tak duzo nie placilismy. teraz chce urodzic i najlepiej na drugi dzien isc do domu (jak bedzie wszystko ok). maz zostanie z corka, nie wyobrazam wysylac jej gdziekolwiek na ten czas, nie chce zeby czula sie odtracona. mloda bedzie z tatuskiem w domu i beda mnie odwiedzac smile chce zeby przyzwyczaila sie do malenstwa, zeby z ojcem przygotowala w czasie mojej nieobecnosi lozeczko, by z tatusiem po nas przyjechala....
      • mali_nowo A ja mam na to swoją teorię... 27.08.11, 21:51
        Po przeczytaniu twoich wątków myślę sobie, że po prostu u tego super lekarza do którego chodziłaś na NFZ nie załatwiłaś nic odnoście cesarki z wyimaginowanych wskazań i nie masz wyjścia została Ci tylko prywatna klinika moja droga!
        (Że też teściowa ginekolog nie mogła nic załatwić.... hym...) Szkoda... Oszczędny traci dwa razy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka