Dodaj do ulubionych

Blizny w ciąży

02.08.11, 15:58
Chciałam spytać dziewczyny, które mają jakieś blizny na brzuchu, czy z ich powodu miałyście jakieś dolegliwości w ciąży? Ja kilka lat temu miałam zszywany jajnik i usuwany wyrostek i brzuch w tym miejscu bardzo bolał mnie podczas każdego okresu. Teraz jestem w 18 tygodniu ciąży i martwię się, bo od kilku dni czuję ostry ból promieniujący z tego miejsca na brzuchu do krzyża. Nie boli mnie sama blizna, tylko w środku. Byłam w szpitalu, ale nie wykryli przyczyny, dlatego podejrzewam to. Biorę 3 razy dziennie nospę, ale nie do końca pomaga. Bardzo się boję, jest to moja druga ciąża po stracie.
Obserwuj wątek
    • go-jab Re: Blizny w ciąży 02.08.11, 16:40
      w trzeciej ciazy bardzo mnie bolala blizna po operacji przepukliny pepkowej (operacje mialam ok 5 miesiecy przed zajsciem)... boli mnie do teraz... jest to taki parzacy bol na wierzchu skory i w srodku tez... ale niczym zlym raczej nie grozi... ot uszkodzone nerwy i tyle...
    • krolowa_kier Re: Blizny w ciąży 02.08.11, 16:46
      Tak, czasami pobolewa mnie w okolicach, gdzie miałam wycięty jajnik. Podobno zrosty pooperacyjne mogą się naciągać, no bo macica się rozciąga, itp. tak mi to tłumaczą.
    • joanna_darc Re: Blizny w ciąży 02.08.11, 16:48
      ja nie wiem jak jest z innymi bliznami ale skoro Cie boli to moze usg zrobic? po pierwszym porodzie cc pod koniec drugiej ciazy bardzo tego pilnuja, poza tym zaleca sie przerwe (co lekarz to inna)? choc pewnie, skoro bylas w szpitalu, to Ci usg zrobili...
    • kasiak37 autorko watku 02.08.11, 17:33
      prosze usunac komercje z sygnaturki.Wiecej w regulaminie forum.
    • lemonna Re: Blizny w ciąży 02.08.11, 21:39
      Do samegi problemu blizn się nie odniosę, ale polecam zapoznać się z alternatywną wiedzą dotyczącą tak polecanej przez lekarzy no-spy i jej wpływu na dziecko. Wiadomo, NIE MA leku który NIE WPŁYWA na płód:

      ''Nospę bierze cała rzesza ciężarnych, a ja dotąd nic nie słyszałam o jej
      skutkach ubocznych. Do dzisiejszego wykładu z neurologopedii i profilaktyki
      logopedycznej. Neurologopeda z Centrum Zdrowia Dziecka omawiając
      niekorzystne czynniki wpływające na płód powiedziała, że teraz w gabinatach
      logopedycznych zaczął się prawdziwy wysyp "dzieci ponospowych" jak to
      określają. Wiadomo, że Nospa to lek obniżający napięcie mięśniowe, a więc
      przeciwdziałający skurczom macicy. Ale napięcie mięśniowe obniżane jest
      także u nienarodzonych dzieci. Nie w sposób znaczny, lecz na tyle, by
      rodziły się z obniżonym napięciem mięśni twarzy. Co to znaczy? Dzieci nie
      mają prawidłowego odruchu żuchwowego - mają niedomkniętą buzię, bardziej się
      ślinią, źle chwytają pierś, mają trudności ze ssaniem nie mogąc unieść i
      przyczepić brodawki piersi do podniebienia. Często szybciej przez to
      przechodzą na butelkę. Dalsze konsekwencje to oczywiście zaburzenia mowy,
      wady wymowy - i dopiero na tym późnym etapie, w wieku kilku lat jest
      podejmowana jakaś terapia, a że im później rehabilitować tym gorzej to już
      banał. A nie musiałoby tak być, gdyby matka po Nospie wiedziała, co
      obserwować u swego jak najmniejszego dziecka - można zacząć to korygować od
      razu po urodzeniu!!!
      Piszę to wszystko, bo mam wrażenie że ginekolodzy nic nie mówią o tych
      skutkach Nospy (albo nawet nie wiedzą) przepisując jak witaminę C. Nie
      chodzi mi o to, by nie brać Nospy - w ciąży zagrożonej może uratować dziecku
      życie, ale trzeba znać możliwe konsekwencje, żeby móc im przeciwdziałać. Im
      wcześniej tym piękniej dzieciątko można zrehabilitować, jeśli np. kłopotów
      ze ssaniem nie uzna się za drobiazg bez znaczenia dla dalszego rozwoju
      dziecka.''
      forum.gazeta.pl/forum/w,585,8706716,0,Prawda_o_Nospie_czy_ja_znacie_.html?s=0
    • hanuszkahanuszka Re: Blizny w ciąży 03.08.11, 11:52

      Z tą nospą nie straszcie mnie. Oczywiście najlepiej nie brać żadnych leków, ale i bez tego mam dużo stresów. Poza tym wolę nawet urodzić dziecko z takimi wadami (odpukać!) niż wcale.

      Na izbie przyjęć miałam usg, z synkiem wszystko ok, łożysko i szyjka ok, krew ok, w moczu bakterie, ale nerki zdrowe. Więc lekarze nie mieli pomysłu, jak będzie boleć, mam iść na oddział, oczywiście chcę tego uniknąć. Na usg nie widać zrostów. Teraz pobolewa mnie praktycznie codziennie przez cały dzień - takie bóle kłująco-ciągnąco-parzące na wysokości blizny.
      • lemonna Re: Blizny w ciąży 03.08.11, 11:57
        skoro cię i tak boli to po co bierzesz te leki?
        poza tym przecież ten ból nie jest spowodowany napięciem macicy, a na to jest zazwyczaj przepisywana no-spa, tylko zewnętrznym promieniowaniem blizny po innej operacji, która naciąga się.
        załamuje mnie taka ślepa wiara w cud-tabletki przepisywane przez lekarzy, którzy często mają różne profity za takie przepisywanie.
        czy próbowałaś innych metod alternatywnych? mi się wydaje że w twoim przypadku bardziej by pomogły metody MECHANICZNE a nie CHEMICZNE. po co faszerować CAŁY organizm + PŁÓD, skoro ból jest tylko w jednym miejscu? może masaże i rozmasowywanie mogłoby pomóc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka