Dodaj do ulubionych

zle mi, kryzys

01.10.11, 17:15
dziewczynki. juz wszystkie prawie jestescie na bezpiecznym etapie. tak bardzo bym chciala byc z Wami.
mam kryzys. plakac mi sie chce.
zaczynam 31 tydzien.
wszystko mnie boli do tego ta informacja o rozwarciu wewn 2 cm. nie wiem.mam wrazenie po tej informacji ze mam tam wielki przeciag wink a dziecko zaraz wypadnie.
za tydzien wizyta. juz bym chciala zeby byla jutro. boje sie ze sie pogorszylo, a ja leze naprawde plackiem.
zaczynam wogole miec jakies dziwne mysli ze maly moze jest chory, wkrecam sobie rozne sprawy.
12tego mam ostatnie prenatalne i tez sie boje.
stapam wariactwu po pietach....
mialyscie takie momenty? zle mi crying
Obserwuj wątek
    • m-o-n-i-k-a-82 Re: zle mi, kryzys 01.10.11, 18:57
      kochana, chyba każda z nas przez to przeszła lub przechodzi...
      uwierz, że rozumiem jak Ci ciężko... ale już skończony 31 tc smile skoro leżysz to gorzej raczej z tym rozwarciem nie powinno być i Maluszek Ci nie wypadnie smile swoją drogą, to muszę Ci się przyznać, że w pierwszej ciąży miałam to samo, dowiedziałam się o 2 palcach i takie mnie schizy dopadły o wychodzeniu dziecka, że hej
      musisz uspokoić głowę, bo tam zaczyna się to złe samopoczucie...

      wiem, że teraz to dobrze mi mówić, ale uwierz mi, spokojna głowa to donoszona ciąża...
      • ewikowa Re: zle mi, kryzys 01.10.11, 19:29
        wiesz co? powiem ci tak - jakbys NIE miala zlych dni TO dopiero bym sie martwila! A tak nawiasem - zobacz sobie na linijce ile to 2cm a ile 10smile
        Juz z kazdym dniem jest lepiej! teraz to nie mysl o 'za dwa tygodnie' 'za miesiac' tylko 'dzisiaj i jutro' a one sie same beda punktowalysmile
      • maggieeee Re: zle mi, kryzys 01.10.11, 20:39
        Dopiero zaczynam 31crying
        No cóż, mocne postanowienie żeby spokojnie wytrwac do kolejnej soboty do kontroli.
        Mam nadzieje nic się nie pogorszy...
        Pogadam z lekarka może jednak położenia się do szpitala. Może to mnie uspokoi.
        Z drugiej strony w szpitalu przeraża mnie najbardziej to ich badanie Ginekologiczneeee pasjami. Maja USG, sprzęt a pchają te paluchy....
        Mam nadzieje dam radę.
        Ale ciezkooooo
        Cały dzień chliipie w poduche
        • hary1971 Re: zle mi, kryzys 02.10.11, 21:34
          spróbuj opanować emocje. Ja leże od 14 czerwca a lekarz dawał mi 5 procent na utrzymanie ciąży. Teraz kończę 35 tydzień i tak samo jak ty miałam i nadal mam chwile załamania i też zdazyło mi się nie raz ryczeć . W pierwszej ciązy chodziłam z rozwarciem na trzy palce przez prawie trzy tygodnie , a pózniej miałam wywoływany poród, na tym etapie już naprawdę nie jest z tobą zle . Dwa tygodnie temu lekarz cytuję : ma moja szyjke w dupie" bo wchodziłam w bezpieczny okres i z toba na pewno będzie ta samo.
          • maggieeee Re: zle mi, kryzys 02.10.11, 22:42
            Chodzi as 3 tygodnie tzn. Nie miaaalas świadomości o tym rozwaarciu i chodzi as bez lezenia czy po 3tygodniach urodzilaas od diagnozy?
            Bo ja w 33 ty to raczej rodzic nie chcewink
            • smutna555_only Re: zle mi, kryzys 03.10.11, 07:47
              U mnie rozwarcie wewnętrzne 2cm zrobiło się w 24 tygodniu też byłam przerażona jak dam radę dotrwać do terminu tym bardziej, że mam 2 starszych dzieci którymi trzeba było się zająć. Wiele osób twierdzi, ze to nie możliwe, ale mi to roz się zamknęło w 28 tygodniu i już tylko skracała się szyjka. Łącznie leżakowałam 18 tygodni i ty też dasz radę tylko myśl pozytywnie, wiem to bardzo trudne, ale wykonalne.
              • maggieeee Re: zle mi, kryzys 03.10.11, 09:16
                Dzięki smutna wink
                To pocieszajacy wpuścić, cuda się zdarzają wink
                Postaram się myśleć pozytywnie
    • krolowa_kier Re: zle mi, kryzys 03.10.11, 09:59
      Będzie dobrze, zobaczysz smile Jeszcze będziesz tu pisać, że masz już dość, i że chciałabyś już urodzić, z leżakami ciążowymi tak najczęściej bywa smile Ja kończę 40 tydzień i nikt nie może w to uwierzyć, łącznie ze mną, a więc i ty wytrzymasz do terminu albo i dłużej smile))
      • hary1971 Re: zle mi, kryzys 03.10.11, 21:17
        o rany jak to zrobiłaś dziewczyno , że dotrwałaś do 40 tygodnia. Ja jutro rozpoczynam 36 tydzień - czy na tym etapie miałaś skurcze ???? bo u mnie coraz częstsze ale łagodne . Dzisiaj miałam wizytę - szyjka makabrycznie krótka : 15 , no w porywcach 17 mm - mój cel to kolejne dwa tygodnie możeeeeeee się uda. ......
    • sanpja Re: zle mi, kryzys 04.10.11, 11:47
      poczytaj sobie moje wątki, było naprawde źle i po porodzie również.Z dzieckiem bardzo źle miąższowe ostrre zap.płuc, tydzień w inkubatorze pod tlenem- ze mną też nie ciekawie, pociążowa gestoza stan przedrzucawkowy, alloprzeciwciała o których tu nie słyszeli. W szpitalu chcieli mnie uhonorować kartą staego pacjenta i orderem z kartofla za wytrwałość i cud doleżenia, lA teraz pisze do ciebie tuląc młodego do piersi. Bedzie dobrze smile
    • gumkoleon Re: zle mi, kryzys 04.10.11, 22:10
      Jutro koncze 33 tydz, a od 3-4 tygodni mam szyjke krótką na 0,5 cm i rozwarta z jednej i drugiej strony na 2 cm. Lekarz stwierdził ze mozna sie przywitac z maluszkiem... Jestem postrachem ginekologow w szpitalu, kto mnie bada robi wielkie oczy. A morale wyjatkowo wysokie smile Zrobilam w necie niemowlece zakupy, czaje sie juz tylko na jesienny kombinezon na allegro i spiworki do spania. Gleboko rozmyslam nad kocykiem-otulaczkiem, czy mi sie przyda. Ogladam dr Hausa, czytam i zamawiam kolejne kolorowe włóczki i robie kocyki na lozka moich dziewczynek. Co rano dziekuje Bogu za spokojna noc i prosze o kolejny dzien... generalnie dzien swistaka wink i tak mi uciekly ostatnie 4 tygodnie w szpitalu. Szyjka sie zatrzymala i sie praktycznie juz nie zmienia.

      Moja rada: zajmij sie czyms i nie zostawiaj sobie czasu na myslenie. Dasz rade wink
      • ewikowa Re: zle mi, kryzys 04.10.11, 22:32
        hehehe do dziekowanie za noc i proszenie o kolejny dzien to tak dobrze pamietam, ze az mi ciarki przeszlysmile ja bylam tez takim ewenementem ginekologicznym i nikt mnie nie chcial badac bo bali sie ze przebija pecherz smile
        super, ze tak Ci humor dopisujesmile
        magiee - bedzie ok - wiara czyni cuda. a dolki sa 'wpisane do kodeksu' wiec wszystko odbywa sie jak ma byc. Spokojnie przejdzie Ci i znow bedziesz miala sile walczyc dalej.
        Czytanie moze nie do konca Ci teraz pomoze, ale moze np jakis wlasnie serial ktorego 'zawsze chcialas caly obejrzec' - kiedys sie nastawialam na 'Friends' wink ja tez haftowalam i szperalam po allegro (tzn w tej ostatniej ciazy, bo w tej z cora nie mialam w szpitalu netu...)
        • maggieeee Re: zle mi, kryzys 04.10.11, 23:24
          Kur ze.ja się tak tylko zastanawiam co i to rozwarcie tak zrobiło i jestem prawie na bank pewna ze to mój synek tak nawalal przez te 3 dni w szyjke i okolice lona, a szyjkaaaa delikatna i poszła.
          Ale cale szczęście się znowu przekrecil i jest spokój.
          Bo ja skurczy jakiś mega nie mam. Zero bólu. Kilka dziennie twardńien. A są dni wogole bez. Są dni do ośmiu maks. Nawet na fenku póki co nie jestem
          W sobotę wizyta a potem w środę ostatnie prenatalne i już sama ńie wiem którego się bardziej bać wink
          ale humorek kochane się poprawił delikatnie, chociaż wiadomo myśle co tam w środku się dzieje,
          W sumie zastanawialam się czy może nie czuLabym się bezpieczniej w szpiatalu ale z drugiej strony jakiś akcji alarmowych bardzo póki co nie mam i naprawdę w domu reżim lezenia ostry. Tylko kibelek i raz dziennie 3 mińut pryszńic. No chyba ze okaże się ze coś się pogorszyło to może mnie wyslaaaa. Z lekarka jestem w stałym kontakcie telefońicznym. I wizyty często.
          Szpeeeram na Allegro oczywiście wink
          Odliczam dni. Zalatwiam jakieś remonty domowe Mai owo i telefoniczńie, stolarzeee i inni.
          Oglądam szmiry seria owe w tv. Na książce nie mogę się skupić.
          Oby do przodu....
          Dzięki za dobre słowa.
          Buziaki
          • gumkoleon Re: zle mi, kryzys 05.10.11, 07:36
            nie ogladaj szmir, tylko cos fajnego wink
            iitv.info/ogladaj/
            Bedzie dobrze, juz nie jest zle. Popatrz na linijke, tam juz jest "3" wink mi to dodalo otuchy w tamtym momencie.
            A szpital?... hm, ja sie faktycznie czuje bezpieczniej bedac tu. Jestem pod opieka mojego wlasnego lekarz, ktory tu pracuje i nie pozwala mnie badac zbyt czesto, raz na tydzien to max.
            • maggieeee Re: zle mi, kryzys 05.10.11, 08:47
              No własssnie tych zajebidtych badań boje się najbardziej. W szpitalach albo na ip.
              Nie wiem co oni maja takiego świra żeby paluchami się ładować do naszych delikatniutkich szyjekkwink
              Hmmm..... Ja do szpitala gdzie pracuje moja lekarka nie chce. Tam straciłam poprzednie dziecko i po prostu mam blokadę psychiczna chociaż to najlepszy szpital w okolicy.
              No ale w razie konieczności nawet tam się położe ale jest jeszcze alternatywa.
              Zobaczymy co przyniesie sobotnie badanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka