Dodaj do ulubionych

Łożysko przodujące a codzienność...

04.12.11, 13:10
Jestem w 13 tyg ciąży. Kilka dni temu dowiedziałam sie po wizycie u gin, ze mam łożysko przodujące. Zaleciła mi duzo odpoczynku, lezenia. Następną wizytę mam dopiero 4 stycznia. Powiedziała, ze jest szansa, ze łożysko moze się podniesc.

nie ukrywam, ze zrobiło mi się smutno słysząc to. To jest moja druga ciąża. Mam jeszcze w domu 3 letniego synka, który jest dośc zywym dzieckiem. W tej chwili jest chowy, więc tymbardziej wymaga opieki. Plusem tej sytuacji jest to, ze chodzi do przedszkola.

Gin powiedziała nawet, bym zorganizowała kogos to wożenia dziecka do przedszkola. Mały jest dosc do mnie przywiązany i nie powiem, ze poczatki w przedszkolu były lekkie. Nie wyobrażam sobie by tak bez żadnego ale pojechał z kims do przedszkola. Mąż moze to zrobic 2 razy w tyg. Na więcej nie pozwala mu system pracy.

wiem, ze mimo wszystko musze dbac o siebiesad ale od lezenia juz mnie kręgosłup boli...mam nadzieję, ze nie czeka mnie taka sytuacja do końca ciążysad(

Czy są moze z nami tu jakies mamy w podobnej sytuacji, bądz były w podobnej? I jak to u nich wygląda/wyglądało?

Przyznaję, ze złapałam mega dołkasad Pierwsza ciaża była zupełnie bezproblemowa. a w tej jest zupełnie inaczej.....fatalne samopoczucie, bóle brzucha, głowy, osłabieniasad
Obserwuj wątek
    • spicy_orange Re: Łożysko przodujące a codzienność... 04.12.11, 13:50
      > Czy są moze z nami tu jakies mamy w podobnej sytuacji, bądz były w podobnej? I
      > jak to u nich wygląda/wyglądało?

      może i są, ale prędzej na CiPe bym weszła na twoim miejscu
    • sofi75 Przeciez to bzdura 04.12.11, 14:28

      Lozysko przodujace mozna zdiagnozowac co najmniej w 30 tc - wczesniej nie ma to najmniejszego snesu z uwagi na fakt, iz macica jeszcze powiekszy swoje rozmiary co najmniej 3 krotnie, a ono sie podniesie - co zreszta sama zauwazylas.
      Zaden lekarz o zdrowych zmyslach nie zadaje sobie trudu diagnozowania w 13 tc, a 99% kobiet z rzekomo przodujacym lozyskiem na tym etapie ciazy, w 30 tc juz tego problemu nie ma.
      • kol.3 Re: Przeciez to bzdura 04.12.11, 14:35
        Chyba jednak wcześniej też bo moja koleżanka całą ciążę leżała i to w większości w szpitalu. Lekarz jej powiedział że sprawa jest bardzo poważna, bo w przypadku odklejenia łożyska krwotok jest taki jak z prysznica i jest problem by zdążyć dowieźć pacjentkę na salę operacyjną. Można się wykrwawić na amen. Nie ma żartów.
        • sofi75 Re: Przeciez to bzdura 04.12.11, 18:49

          Moze i ze 2 tyg. wczesniej, ale z pewnoscia nie w 13 tc - przeciez ono wtedy jest caly czas na etapie jeszcze sie ksztaltowania.

          Ze jest grozne - zgoda. I to nawet bardzo, ale to dopiero jak juz jest postawiona diagnoza - a tej z pewnoscia nie stawia sie w 13 tc.
          Tak - grozi sie wykrwawieniem i zalecana jest hospitalizacja od 33 tc pi razy drzwi.
      • panna.sarabella Re: Przeciez to bzdura 06.12.11, 13:54
        ja zaczęłam plamić w 14 tc - właśnie z powodu centralnie przodującego łożyska. Teraz jestem w 19 tygodniu i faktycznie - już się podniosło. Ale nie zmienia to faktu, że w czasie kiedy to łożysko przodowało musiałam leżeć i wstawać tylko gdy to konieczne - właśnie z powodu plamień.
        Łożysko może przodować na każdym etapie ciąży - ale im później tym mniejsze szanse że się podniesie. O łożysku przodującym mówi się po 30 tc bo wtedy szanse na podniesienie nie są wielkie i wtedy to już jest wskazanie do cesarki. Natomiast wcześniej może powodować problemy typu plamienia, krwawienia.
    • kawka74 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 04.12.11, 14:38
      Łożysko przodujące w 13 tygodniu? Może być nisko położone, ale przodujące stwierdza się najwcześniej w drugiej połowie ciąży, chyba nawet po 30 tc.
      Zwykle łożysko się podnosi, u mnie w 20 tc stwierdzono łożysko umiejscowione nisko, a w 24 tc nie było śladu po problemie.
      Nie wiem, czy nie poszłabym do innego lekarza.
      • dorry Re: Łożysko przodujące a codzienność... 04.12.11, 18:35
        > Łożysko przodujące w 13 tygodniu?

        Tak.
        Ja miałam stwierdzone podejrzenie łożyską przodujące w 13, potwierdzone w 16. Ok 20 tc miałam już zalecenie położenia się w szpitalu i stwierdzone łożysko centralnie przodujące. Cały czas miałam też skurcze. W 26 tc miałam pierwszy krwotok (ze skurczy), który udało się zatrzymać. W 35 tc w megakrwotoku zrobili mi błyskawiczną cesarkę. Tego nie wolno lekcewarzyć!
        • kawka74 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 04.12.11, 19:28
          Nie, no, o lekceważeniu nikt nie mówi, ale wydawało mi się to trochę na wyrost - piszę na podstawie tego, co usłyszałam od lekarzy.
          Tak czy siak, trzeba odpoczywać, nie dźwigać, leżeć najlepiej na lewym boku.
        • kiranna Re: Łożysko przodujące a codzienność... 06.12.11, 12:48
          Mialam dokladnie te sama sytuacje co Dorry, tyle ze w pierwszej fazie zbagatelizowalam sprawe, bo kazdy "madry" twierdzil - nie martw sie, na pewno sie wyprostuje, najczesciej tak bywa. Malo brakowalo a przylecialabym na porod do Polski, gdzie mialam juz umowionego znajomego lekarza.
          Szczesciem w nieszczesciu skurczy dostalam nad raznem w domu, a nie w 2 godzinnym korku na autostradzie, w ktorym stalam kilka dni wczesniej. Nie zdawalismy sobie z mezem sprawy
          co mi grozi tak naprawde. To nie jest krwotok jak przy miesiaczce, wiec zastosuj sie do rad lekarza wink Oszczedze szczegolow, ale wtedy w szoku bylam pewna, ze stracilam dziecko, tyle tego bylo.
          Karetka zabrala nas do najblizszego szpitala, w sumie trwalo to moze z pol godziny, a i tak lekarz powiedzial wprost - ratujemy matke, nie dziecko. Czulam , ze odplywam. Na szczescie udalo sie uratowac nas oboje. To byl 25 tydzien. Do domu az do porodu juz nie wrocilam. W ostatnich 2 tyg (moze dluzej, juz nie pamietam) calkowity zakaz wstawania i dieta, bo w kazdej chwili mozesz znalezc sie na sali operacyjnej.
          Porod w 35 tyg. - cesarka, naturalny nie wchodzi w rachube w tym przypadku. Dziecko urodzilo sie zdrowe, od poczatku energii za trzech i niedlugo konczy 9 lat, ale malo brakowalo, ze byloby inaczej. Zawdzieczamy to swietnym lekarzom i bardo duzej dozie szczescia, mam tego pelna swiadomosc.
          To prawda, ze statystycznie tylko 1% kobiet w ciazy rodzi z lozyskiem przodujcym, ale nigdy nie wiesz jak potoczy sie twoja ciaza.
          Dbaj o siebie i dziecko, powodzenia smile
          • butterfly_33 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 06.12.11, 13:19
            Czyli trzeba lezeć. własnie moja gin mi to sugerowała, czym to sie moze skończyc....
          • dorry Re: Łożysko przodujące a codzienność... 06.12.11, 14:13
            >ale malo brakowalo, ze byloby inaczej
            100% racji kiranna! - mój syn też ma 9 latsmile
            Ja też początkowo zbagatelizowałam. Ale trzy godziny, które przeleżałam plackiem na porodówce, z krwotokiem oraz z wlewem dożylnym (lek tokolityczny), podczas gdy za ścianą przygotowywali się do cesarki (w 26 tygodniu!) lekarz i anasezjolog , zmieniły całkowicie moje podejście do tematu.
            Nie warto ryzykować i kłaść na szli życia i zdrowia swojego i swojego dziecka, dla jakiegoś wyimaginowanego obrazu ciąży jako czasu zasadniczo nie różniącego się od "normalności". Albo z powodu kilku miesięcy niewygody.
            butterfly nie słuchaj głosu nawiedzonych, którym "się udało", tylko swojego lekarza, który na pewno lepiej się od nich zna. Jeśli czujesz potrzebę skonsultuj się z innym lekarzem i postaraj się wymóc na nim konkretne informacje (ja wiem, że oni niechętni są do tego).
            Przede wszystkim nie bagatelizuj skurczy i informuj o nich lekarza!
            Mam nadzieję, że w Twoim przypadku alarm okaże się przedwczesny i łożysko podniesie się. Życzę Ci wytrwałości.
            Powodzenia.


            • butterfly_33 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 06.12.11, 14:45
              Dziekuję za miłe słowasmile
    • zebra12 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 04.12.11, 14:40
      Też miałam tak samo, ale łożysko się podniosło. To ten wiek ciążowy, że łozysko jest jeszcze nisko. Poczekaj chwilę, nie panikuj.
      • jowita-90 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 04.12.11, 19:24
        Też mialam stwierdzone łożysko przodujące brzeżnie w 19tyg ciazy. Krwotok niemiłosierny. Byłam pewna ze straciłam ciążę,jednak na szczęście było inaczej. Leżałam w szpitalu równo 4 tyg. Zakaz wstawania z łóżka. Do tego jeszcze skurcze... Po powrocie do domu leżałam jeszcze jakiś tydzień i z biegiem czasu wszystko wróciło do normy. Mówiono mi w szpitalu ze jeżeli sie nie poprawi to resztę ciazy bede musiała przeleżeć i skończy sie to cc. Urodziłam w 37tc.siłami natury,żadnych komplikacji.
    • ma.ma.hu Re: Łożysko przodujące a codzienność... 04.12.11, 22:36
      Butterfly jeśli ufasz lekarzowi rób tak jak Ci zaleca, a jesli masz wątpliwości zmień lekarza. Nie decyduj sama.
    • damajah Re: Łożysko przodujące a codzienność... 04.12.11, 22:50
      to samo słyszałam i w jednej i w drugiej ciąży gdzieś przed pierwszą połową właśnie- obie przebiegły potem normalnie, druga córka to nawet 10 dni po terminie zdecydowała się wyjść na świat. Dodam że obie diagnozy konsultowałam z innymi lekarzami i okazało się że to nie przodujące łożysko (jakoś za wcześnie było na taką diagnozę - to pamiętam) ale obniżone? obniżona macica? nie pamiętam. Pamiętam że potem było całkowicie ok. Za pierwszym razem narobiłam paniki, położyłam się plackiem do łóżka, nawet w szpitalu byłam bo mnie ze strachu brzuch rozbolał i właśnie w szpitalu się wypowiedziano że żadnego przodującego łożyska nie ma i kazali iść do domu i żyć normalnie, biegałam jeszcze do paru lekarzy z tym ale było OK. Przy drugiej ciąży wszysko było "bardzo nisko" od początku a jak pisałam dziecię się na świat nie spieszyło. Z tym że ja już spokojniej podeszłam i rewelacje typu "przodujące łożysko" skonsultowałam gdzie indziej.
      Może tą diagnozę skonsultujesz jeszcze gdzieś?
      • kawka74 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 08:24
        okazało się że to nie przodujące łożysko (jakoś za wcześnie było na
        > taką diagnozę - to pamiętam) ale obniżone? obniżona macica?

        Nisko schodzące. Zwykle się podnosi.
    • mnb0 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 04.12.11, 23:26
      ? Tez mialam przodujace lozysko i nikt mi nic nie zalecal z tego powodu. No ale w Polsce zalecaja lezenie z powodu samej ciazy, to co sie dziwic.
      Lozysko samo sie przesunelo, od 13 tygodnia do konca ciazy jest na to kuuuupa czasu, urodzilam w terminie silami natury.
      • dorry Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 00:23
        Nikt nie zaleca leżenia tylko z powodu ciąży - wręcz przeciwnie.
        Zalecenia co do łożyska przodującego zależą od tego jak bardzo ono jest przodujące i jaki jest jego stan.
        • sofi75 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 09:25


          > Nikt nie zaleca leżenia tylko z powodu ciąży - wręcz przeciwnie.

          - nieeeee smile absolutnie.
          - bo formalnie zaleca lezenie z powodu:
          calkowicie fizjologicznych skurczy BH
          calkowicie fizjologicznych boli wiezadel
          zbyt wymagajacej i obciazajacej pracy
          przodujacego lozyska zdiagnozowanego juz w 6tc za pomoca pytania "a chce pani zwolnienie?"
          mam wymieniac dalej ?smile
          • dorry Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 11:21
            I tak Tobie to wszystko zalecali? Ciekawe.
            • sofi75 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 14:03

              Nie. Mnie nie. Na szczescie mieszkam w normalnym kraju (przynajmniej pod tym wzgledem)
              • dorry Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 21:06
                Zaczynam podejrzewać, że przemawia przez Ciebie zazdrość. Pocieszę Cię: kobietom w powikłanych, zagrożonych ciążach naprawdę nie ma czego zazdrościć...
          • lolinka2 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 06.12.11, 11:46
            całkowicie fizjologiczne skurcze Braxtona Hicksa nie powodują zgładzenia i rozwarcia w ciąży 18tygodniowej... to tak "na przykład"

            I nie sądzę aby ktoś rozpoznawał łożysko przodujące na podstawie pragnienia pacjentki uzyskania zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy (L4 nie istnieje).
    • patrzalka Re: Łożysko przodujące a codzienność... 04.12.11, 23:41
      U mnie w 15 tc stwierdzono podejrzenie łożyska przodującego. Dwa razy trafiłam do szpitala z powodu krwawień (drugi w 38 tc. zakończozny cc).
      Jest szansa, że łożysko się podniesie.
      • butterfly_33 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 09:46
        Dzięki za wszelkie wypowiedzi.

        Nie wiem sama moze dmuchac na zimne i odpoczywać. Gin, do którego chodze to nie jest jakas początkująca lekarka....skoro zaleciła odpoczynek i wolniejszy tryb życia to chyba muszę się dostosowacsad

        Najgorzej, ze boli mnie brzuch dość czesto na dole. W pirwszej ciąży tak nie miałam.

    • guderianka Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 09:52
      W drugiej ciąży miałam przez chwilę łożysko przodujące i nakaz leżenia. I starsze 5 letnie ale niepełnosprawne i wymagające nieraz noszenia, podnoszenia, pomocy w ubraniu dziecko. W dzień Mąż woził ją do przedszkola, po poludniu się nią zajmowal. Mnie nie tylko bolała doopa od leżenia ale też palce od przewracania kart książek-dziennie czytałałam po 2-3 książki. Na szczęście po 2 tygodniach łożysko podnioslo się i do końca ciąży było ok. Jeśli teraz o siebie nie zadbasz, możesz już nie mieć na to szansy. To nie żarty.
      • butterfly_33 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 09:56
        samo usłyszałam od lekarza....im więcej teraz odpoczynku, tym większa szansa, ze się podniesie i bedzie ok....czyli tylko na poczatku leżałaś?
        • guderianka Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 12:35
          U mnie stwierdzono łożysko przodujące jakoś w 4-5 m-cu, ok.17-18 tygodnia
          • sofi75 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 14:05

            ale nie ma dowodow na to, ze lezenie jakos wplywa na zmiene sytuacji

            u mnie stwierdzono nisko polozone w 18 tc - zadnych zalecen nie dostalam. Prowdzilam normalny tryb zycia, a net bylam w tym czasie na trekkingu w Turcji, chodzilam na basen, uprawialam joge. W 26 tc juz bylo ulozone prawidlowo.

            Statystycznie lozysko przodujace zdarza sie w 1/250 przypadkow.
            • dorry Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 20:03
              Jak nie wiesz, to po co piszesz? Nisko położone, a przodujące to jednak nie to samo.
              • mnb0 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 06.12.11, 12:20
                Ja mialam zdiagnozowane lozysko przodujace (placenta praevia) w 20 t.c. i tez mi nic nie zalecali. Powiedzieli tylko, ze jak sie nie przesunie to bede miala cesarke. Jednak sie przesunelo, co nastepuje samoistnie w znakomitej wiekszosci przypadkow. Nie widze zwiazku miedzy lezeniem a przesunieciem sie lozyska. Ma sie przesunac, to sie przesunie i tyle.
            • kawka74 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 20:25
              > u mnie stwierdzono nisko polozone w 18 tc - zadnych zalecen nie dostalam.

              Łożysko nisko schodzące to nie łożysko przodujące.

              Prowd
              > zilam normalny tryb zycia, a net bylam w tym czasie na trekkingu w Turcji, chod
              > zilam na basen, uprawialam joge

              Nie bardzo widzę powód do dumy. Nie zalecili, byłaś na trekkingu i super, ale to, że byłaś taka bohaterska, dzielna i żyjesz w cudownie normalnym kraju, tak różnym od nienormalnej Polski, raczej nie pomoże komuś, kto ma zupełnie inny problem i inne zalecenia.

              > Statystycznie lozysko przodujace zdarza sie w 1/250 przypadkow.

              Wspaniale, tylko co z tego?
              • ciastolina84 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 21:09
                Moja szwagierka w drugiej ciąży miała dość szybko zdiagnozowane łożysko przodujące, nie bardzo mogla się stosować do zalecen lekarza. urodziła w 6 miesiącu
    • nastjaa Re: Łożysko przodujące a codzienność... 05.12.11, 22:21
      U mnie podejrzewali przodujące łożysko, ale przedwcześnie urodziłam z powodu gestozy smile
      • butterfly_33 Re: Łożysko przodujące a codzienność... 06.12.11, 11:25
        No cóż odpoczywamsmile

        Mąz przejął częsc obowiązków związanych z domem. Zostaje 2 razy w tyg w domu, więc pomaga jak moze.

        Synek też wydaje się, ze rozumie, ze mama ma "chory" brzuszek.

        Mam nadzieję tylko, ze ta sytuacjanie bedzie trwała do końca ciązy, bo to jeszcze pół rokusad

        Narazie zaciskam zęby przysłowiowo mówiać i stosuję się do zaleceń lekarza.

        pozdrawiam ciepło wszystkie mamysmilesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka