Jestem w 13 tyg ciąży. Kilka dni temu dowiedziałam sie po wizycie u gin, ze mam łożysko przodujące. Zaleciła mi duzo odpoczynku, lezenia. Następną wizytę mam dopiero 4 stycznia. Powiedziała, ze jest szansa, ze łożysko moze się podniesc.
nie ukrywam, ze zrobiło mi się smutno słysząc to. To jest moja druga ciąża. Mam jeszcze w domu 3 letniego synka, który jest dośc zywym dzieckiem. W tej chwili jest chowy, więc tymbardziej wymaga opieki. Plusem tej sytuacji jest to, ze chodzi do przedszkola.
Gin powiedziała nawet, bym zorganizowała kogos to wożenia dziecka do przedszkola. Mały jest dosc do mnie przywiązany i nie powiem, ze poczatki w przedszkolu były lekkie. Nie wyobrażam sobie by tak bez żadnego ale pojechał z kims do przedszkola. Mąż moze to zrobic 2 razy w tyg. Na więcej nie pozwala mu system pracy.
wiem, ze mimo wszystko musze dbac o siebie

ale od lezenia juz mnie kręgosłup boli...mam nadzieję, ze nie czeka mnie taka sytuacja do końca ciąży

(
Czy są moze z nami tu jakies mamy w podobnej sytuacji, bądz były w podobnej? I jak to u nich wygląda/wyglądało?
Przyznaję, ze złapałam mega dołka

Pierwsza ciaża była zupełnie bezproblemowa. a w tej jest zupełnie inaczej.....fatalne samopoczucie, bóle brzucha, głowy, osłabienia