Porod - objawy, Wasze doswiadczenia

29.01.12, 14:40
Dziewczyny jakie sa objawy porodu? Mam pierwszy termin za 2-3 tygodnie. Wczoraj na spacerze zaczely mi bolec miesni brzucha (tak ze taksowka musialam wracac do domu), wieczorem krzyz. teraz troche sie boje z domu wychodzic po tym wszystkim..Jak to bylo u Was?
    • lady_iris Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 29.01.12, 17:31
      Ja tak miałam 1,5 tyg przed porodem i byłam pewna, że lada dzień urodzę, a jednak musiałam dłużej poczekać. U mnie pierwszym faktycznym objawem było odchodzenie czopa na raty - nieduże ilości beżowego śluzu. Innych objawów nie miałam - dopiero rano w dniu porodu zaczął mnie ćmić dół brzucha - lekko, ale cyklicznie, co 15-20 minut. Tego samego dnia o 19.25 urodziłam. Ale pewnie co przypadek, to inne symptomy... Powodzenia. smile
      ---
      https://www.suwaczki.com/tickers/1usacwa1nsm2hz8h.png
    • mykejla Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 29.01.12, 21:02
      Po wypiciu olejku parafinowego i rycynowego: Odszedł mi krwisty czop (skurcze jak przy miesiączce), po czym pojechałam do szpitala i tam już się zaczęło big_grin bo miałam rozwarcie na 1,5 cm
    • mania2008 Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 29.01.12, 21:52
      U każdej z nas na pewno wygląda to inaczej smile Ja będąc na 2-3tyg przed terminem porodu każde niewielkie ukłucie interpretowałam "a może to już?" wink Starałam sie jednak podchodzic do tego ze spokojem, myślałam sobie w końcu nie ja jedna będę rodzic więc powinnam rozpoznac czy to ten moment smile Owszem na te kilka tygodni przed terminem strasznie "ciągnął" mnie dół brzucha jak dłużej pochodziłam oraz bardzo bolały mnie biodra. Kiedy byłam tydzień po wyznaczonym terminie ok. 4 nad ranem obudził mnie lekki ból brzucha przypominający ból menstruacyjny. Od razu wtedy pomyślałam "chyba się zaczęło" smile Ból ten pojawiał sie początkowo co 30min. Pojechałam więc do szpitala na izbę przyjęc (ponieważ i tak miałam się tam zglosic akurat tego dnia na badanie ktg) Oczywiście w szpitalu bóle zniknęły. Po badaniu lekarka stwierdziła, że niby coś sie dzieje ale żebym pojechała się pokochac z mężem i z porodem przyjechac na drugi dzień. Pomyślałam sobie wariatka, seks w tym momencie to była ostatnia rzecz o jakiej bym mogła pomyślec smile No cóż wrócilismy do domu, skurcze ponownie się pojawiły. Od godz.14 zaczęłam już mierzyc co ile i zapisywac. Ok godz 17 były już co 3,5min więc postanowiłam jechac znowu do szpitala. Na spokojnie jeszcze się wykąpałam i na izbie przyjęc byliśmy gdzieś ok godz.18. Kiedy powiedziałam lekarce,że chyba rodzę bo mam dosyc często skurcze powiedziała mi, że na rodzącą to ja nie wyglądam i jak nie będe miała rozwarcia to mnie odeślą do szpitala do Garwolina bo nigdzie w Wawie nie ma miejsc. Pomyslałam no pieknie ale po badaniu okazało się że rozwarcie miałam prawie na 5cm więc musieli mnie przyjąc. Fakt siedziałam godz. na krzesełku na korytarzu ale potem zaproszono mnie na salę porodową. Urodziłam o godz.20.35 smile
      Nie martw się na zapas smile Kiedy nadejdzie ten moment na pewno go rozpoznasz smile Powodzenia!
    • zebra12 Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 30.01.12, 05:43
      Każdy odczuwa to inaczej, ale jeden fakt jest niezaprzeczalny - nie da się urodzić niezauważalnie i bez bólu. W większości przypadków ból jest bardzo, bardzo silny, by nie użyć tu innego określenia. Silny tzn taki, podczas którego nie mogłabyś ani mówić, ani dojść do taksówki...
      Ale to już przed samym porodem. Kilka godzin wcześniej jest na tyle do zniesienia, że jechałam do pierwszego porodu tramwajem przez całe miasto. O 9 byłam na IP, a o 14 urodziłam i wydawało mi się to tak długo! Zwłaszcza, że do szpitala wystartowałam, gdy miałam skurcze co 20 minut smile Ot, przewrażliwiona mamuśka.
    • kotkowa Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 30.01.12, 12:06
      Stopniowo odchodzil czop, na ok. tydzien przed porodem. Poza tym nic do samego porodu. 2 dni przed bylam na kontroli - wg USG dziecko bylo wysoko, szyjka zamknieta, nie skrocona, wiec na porod sie niby nie zanosilo, ale zrobili mi jeszcze ktg i wyszly tak silne skurcze (nie czulam ich specjalnie), ze lekarz juz mnie nie umawial na nastepna wizyte. I faktycznie 2 dni pozniej w nocy zaczely sie regularne bolesne skurcze. Nie moglam przez nie spac. Bylo to cos podobnego do twardnienia macicy, ale bolalo. Nie bylam pewna czy to porodowe, poszlam pod prysznic, posiedzialam potem w pokoju, a skurcze nie przeszly, tylko wrecz sie nasilily, byly coraz czestsze. Na IP potwierdzono, ze to porodowe, a rozwarcie jest na 2,5.
    • nives1 Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 30.01.12, 14:00
      Dziecko zaczyna się przygotowywać do przyjścia na swiat parę tygodni przed porodem. Musi się ładnie wstawić do miednicy, to na początek, a to nie takie hop siup. Często wtedy boli brzuch, pachwiny itd. Brzuch się obniza, dziecko zaczyna uciskać także inne rzeczy niz dotychczas.
      Wiadomo ze trzeba być czujnym, ale póki nie odejdą wody płodowe, lub pojawią sie regularne skurcze - przybierające na sile - to znaczy że jeszcze jest czas.

      Ja miałam pełna paletę objawów przedporodowych - skurczy przepowiadajacych na wiele tyg przed, odchodzącego czopa, bóli tu i tam, zmiennego nastroju, biegunek, wymiotów, sennosci itd - po czym na dwa dni przed porodem wszystko ucichło .....
      Urodziłam 3 dni po terminie.
    • kobietka_29 Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 30.01.12, 14:22
      moje dziecie wstawilo sie w miednice na poczatku 34 tc. to byl juz znak, ze do skonczonego 40 tc nie wysiedzi. od tamtej pory czulam straszny nacisk na miednice- tak, ze z trudem chodzilam. jakos tak od 30 tc mialam tez skurcze. tyle ze wtedy nie traktowalam tego jako niczego powaznego. koniec 38 tc nagle odezwal sie moj krzyz. na szczescie mam w domu kijki do nordic walking, bo bez nich wogole nie moglabym sie ruszyc. potrwalo to 4 dni. dzien pozniej obudzilam sie ze straszna migrena i zaczelam mocno wymiotowac. jakoze nie mijalo, zglosilam sie do lekarza i dostalam skierowanie do szpitala. porod niby sie zaczal, ale nie chcial rozkrecic. dziecku zanikalo tetno, wiec zdecydowano o cc. na 17 godzin przed cc odszedl mi krwawy czop. mialam tez dosc bolesne skurcze, ale rozwarcie nie postepowalo. i tyle co do moich objawow. takze jesli cie boli w krzyzu, to moze juz byc sygnal.
      • lola_lu81 Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 30.01.12, 15:38
        Dziewczyny - czym się różni "odchodzenie czopa śluzowego" od "sączenia się wód płodowych" od normalnej, ale zwiększonej w okresie ciąży wydzieliny z pochwy?

        Ja mam uczucie, że jest mokro, ale 11.01 byłam na ostatniej wizycie i nic się nie działo. Teraz mam wizytę za 2 tygodnie i nie wiem czy panikuję.

        Jak to od siebie odróżnić?
        • supcik Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 30.01.12, 15:45
          Rowniez caly czas mi jest mokro miedzy nogami, bol w pachwinie, nacisk w miednice, ale regularnych skurczy jeszcze nie ma...do lekarza ide za tydzien to wszystko jej powiem.
          • lola_lu81 Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 30.01.12, 15:48
            Tylko, że u mnie to dopiero 29tc dlatego to dla mnie takie ważne, żeby ktoś mi doradził jak te różne "mokrości" odróżnić od siebie.
            • oregano29 Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 30.01.12, 17:08
              Tydzien przed porodem odszedl mi czop. Nie mialam zadnych skurczow przepowiadajacych. W piatek wybralam sie z mezem na dlugi spacer. Rano zauwazylam na bieliznie sluz z krwia i usmiechnelam sie pod nosem smile od rana mialam skurcze takie jak na okres, ale niezbyy czeste. )oojechalismy na zakupy, ukisilam ogorki, nasmazylam kotletow i stwierdzilam: teraz moge rodzic smile ok 18 zaczelo sie rozkrecac. Ciepla kapiel nie zlagodzila bolu, wiec nabralam pewnosci, ze porod pomalu sie rozkreca. Po polnocy pojechalismy na IP, bo skurcze byly juz co 5 minut, ale okazalo sie, ze mam tylko 1 cm rozwarcia. Zdecydowalam sie wrocic do domu i na spokojnie poczekac na rozwoj wydarzen. Przesiedzialam pol nocy pod prysznicem-pomoglo smile kiedy zdecydowalam sie polozyc, choc z bolu ciezko bylo usnac, poczulam takie dziwne napiecie w boku i cos jakby trzask. Odeszly wody, ale nie jakos duzo. Upewnilam sie, ze sa czyste, obudzilam meza, zjedlismy sniadanie i pojechalismy do szpitala. Gdyby nie odejscie wod, to siedzialabym jeszcze w domu, bo rano mialam tylko 2 cm. Na porodowke trafilam po 8 a urodzilam o 15. Nawet szybko poszlo. Zapewniam, nie da sie przeoczyc objawow smile pozdrawiam
              • supcik Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 31.01.12, 12:56
                Podziwiam ze tak spokojnie po odejsciu wod czy sluzu zajmujecie sie domowymi sprawami albo idziecie na spacersmile Ja bym zwariowala jakbym zobaczylam pierwsze objawy i od razu do szpitalasmile
                • kasiadwa Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 09.02.12, 17:48
                  Ja uważam że trzeba zdać się na instynkt. Ja pojechałam do szpitala jak pojawiła się krew na wkładce, nie był to jeszcze czop ale miałam czuja. Skurcze miałam od kilku dni ale niereguralne, w szpitalu KTG wykazywał 30-40 więc znikome skurcze. W szpitalu chodziłam z tymi lekkimi bólami które były co 10-7 min. Odeszły mi wody tak przed 14 a o 14.30 miałam córkę na brzuszku. poród ekspresowy bo rozwarcie z 3 cm na 10 zrobiło się po 4 skurczach czyli jakis 10 min.
    • kijek82 Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 03.02.12, 15:35
      zero objawow
      o 8 bylam w szpitalu na badaniu, mialam skurcze(nie czulam) - dowiedzialam sie,o 12 odeszly wody
    • fleer Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 04.02.12, 10:18
      ja co prawda jeszcze przed porodem, ale już od 6 dni odchodzi mi czop, wczoraj był już brązowy, do tego mam coraz częstsze i boleśniejsze skurcze, mała strasznie mi też wszystko na dole uciska cały czas mam wrażenie że siedzę jej na głowie smile.. termin mam na dziś może akurat się coś rozkręci i córcia będzie punktualna tak jak jej braciszek smile ( z synkiem zaczęłam mieć skurcze dzień wcześniej, nie zbyt bolesne i w granicach co 7-10 min, dopiero po podaniu oksytocyny i przebiciu pęcherza zaczęłam mieć właściwe skurcze)
    • mamanadii10 Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 04.02.12, 15:23
      Mi jakies poltora tyg. wczesniej wypadlo czesc czopa sluzowego i myslalam,ze to juz. Dzien przed wylecialo reszte. W dniu porodu rano bylam w szpitalu ta ktg,nic nie zapowiadalo,ze cos sie zaczyna dziac. Okolo 14 zaczely sie coraz bolesniejsze,czestrze skorcze. W szpitalu bylam o 17. Podali mi oksytocyne,przebili pecherz plodowy i urodzilam o 2:50
    • lunia_fox Re: Porod - objawy, Wasze doswiadczenia 04.02.12, 16:36
      U mnie skurcze występowały już dość wcześnie, od 35 tc. Z czasem nabierały na sile. Bałam się, że przegapię te właściwe i nie zdążę do szpitala. Nic bardziej mylnego. Złapało mnie standardowo w większości przypadków w nocy. To był bardzo silny, opasający cały brzuch skurcz. Za 20 minut pojawił się kolejny mocniejszy. Z czasem skurcze przybierały na sile a odstępy czasowe malały. Po 2 skurczu poszłam do łazienki robić się na bóstwo o ile można nazwać tak kogoś, ważącego tyle kg. Gdy wychodziłam z łazienki po godzinie skurcze były na tyle silne , że rzucały mnie na kolana i musiałam przeczekać je w pozycji "modlącej". Przed bramą szpitala, który miałam oddalony o 45 km ponownie w pozycji " na klęczkach " przekroczyłam jego próg. Wody odeszły mi nie zauważone, możliwe że pod prysznicem w domu. Wszystko zaczęło się o 1:30 w nocy o 9:25 rano urodził się mój syn smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja