Dodaj do ulubionych

Boję się!!!

17.06.04, 19:32
10 tc, za dwa tygodnie USG - potwornie się boję. Tesciowa mnie "podtrzymuje
na duchu": "Ja to bym się nie cieszyła jeszcze, bo potem może być różnie" -
na pięć ciąż udał jej się mój mąż + jego siostra - dziecko specjalnej troski.
I jeszcze "teraz to chyba nie ma mocnych ciąż, każda może poronić". Mąż pyta,
czy on też musi być w ciąży, i kwituje, że jak nie tym, to następnym razem
się uda.
Buuu.
Obserwuj wątek
    • roxi_hart Re: Boję się!!! 17.06.04, 20:22
      Twoja ciaza jest zagrozona, cos jest nie tak?
      Skad te opinie "zyczliwej" tesciowej? Najlepiej nikogo nie sluchaj i nie bierz tych uwag do siebie.
      Ja za kazdym razem jak ide na USG to sie trzese, boje sie ze moze cos sie okazac nie tak. To chyba normalne.

      Moja tesciowa na wiesc ze bede miala cc przyszla do mnie i pyta co bedzie jak zaczne rodzic w 7 m-cu czy nie bedzie za pozno zeby zrobic cesarke. Rece mi opadly i powiedzialam ze nawet nie biore takiej mozliwosci do glowy. A ona na to ze sie martwi i takie to ma przemyslenia. Powiedzialam jej zeby zachowala je dla siebie i nie stersowala mnie niepotrzebnie. Ze tez niektorzy najpierw mowia a potem mysla.....

      Pozdrawiam cieplo
    • sylwialew Re: Boję się!!! 17.06.04, 20:39
      Wiem ze sie boisz bo ja to tez przezylam(stracilam 2 fasolki w 2 miesiacu ciazy
      rok po roku)teraz jestem ponownie w ciazy w 4 miesiacu i wiem ze wszystko jest
      dobrze tylko dla tego ze tym razem jestem duzo spokojniejsza.Pomimo to kiedy
      ide do lekarza na wizyte to wlatuje do gabinetu i z drogi krzycze zeby szybko
      mi robil USG bo zaraz dostane zawalu i ze napewno cos jest nie tak hahaha i za
      kazdym razem pan doktor sie smieje i mnie uspokaja.Wiec nie martw sie wszystko
      bedzie napewno dobrze
    • ewalewi Re: Boję się!!! 17.06.04, 21:51
      Kocianko, nie bój się! Wszystko będzie dobrze!!! Mój genialny ginekolog
      powtarzał mi od samego początku, że są dwie rzeczy których w ciąży NIE WOLNO
      robić to jest STRES!!!!! i ciężka chemia ( lekarstwa) !!!
      Ja wpadłam w najgorszym momencie zycia, miałam nieciekawą sytuację w pracy (
      czyli baaaaaaaaaardzo dużo pracy ) rozbabrane dwa remonty mieszkań i faceta
      który się nie spieszył do ojcostwa i co najgorsze KURZYŁAM FAJKI!!!! Lekarz
      powiedział,że te fajki to mały pikus ( rzuciłam oczywiśćie ) ale z pracy kazał
      zrezygnować, to jest jedyny czynnik przed którym płód się nie umie obronić,
      polecam środki ziołowe typu Valerin, herbatkę z melisy albo z dziurawca,
      naprawdę, jeżeli sie boisz o dzidzię TO PROSZĘ W TEJ CHWILI PRZESTAĆ SIĘ
      MARTWIĆ NA ZAPAS!!!!
      Zobaczysz, jeszcze 34 tygodnie i bedziesz bujała kluseczkę na raczkach.
      Mocno trzymam kciuki i wierzę że wszystko bedzie dobrze.
      Ewa i już 3 miesięczna Zosia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka