Dodaj do ulubionych

Do tych co chodzą na basen

06.06.12, 12:17
Uwielbiam pływać i w ciąży nie wyobrażałam sobie z tego rezygnować tym bardziej, że ginekolog nie widzi żadnych przeciwwskazań. Zaleciła tylko żebym po basenie zaaplikowała sobie dopochwowo Lactovaginal tak w razie czego. Chodzę raz lub 2 razy w tygodniu na basen, może chodziłabym częsciej gdyby nie ta wizja wkładania w siebie tej beznadziejnej w kształcie tabletki, która potem rozpuszczając się wylatuje ze mnie pół dnia sad Wy stosujecie coś w ramach zabezpieczania się przed ewentualnymi infekcjami pobasenowymi? Kiedyś miałam coś takiego po basenie ale bardzo szybko lekarstwa załatwiły sprawę. No ale nie byłam wtedy w ciąży a w takim stanie to chyba może być niebezpieczne?
Jestem w 24 tygodniu obecnie. Jeśli już jesteście po porodzie, pamiętacie jak długo przed porodem chodziłyście na basen? Będe mieć cesarkę planowaną w związku z tym za nic w świecie nie chcę niespodziewanie i przedwcześnie zacząć rodzić wink W związku z tym zastanawiam się kiedy dać sobie spokój ze sportem...
Mam jeszcze pytanko - czy wasza wytrzymałość znacznie się zmniejszyła w ciąży? Ja pływam w zasadzie po 20-30 minut, jak dawniej tyle, że robię dłuższe przerwy w trakcie żeby się nie zasapać i potem 20 minut spędzam na basenie rekreacyjnym (bez jacuzzi bo za ciepło).
Obserwuj wątek
    • arya82 Re: Do tych co chodzą na basen 06.06.12, 12:42
      Ja pływałam od początku ciąży (a w zasadzie jak minęły nudności) do 28 tygodnia o ile dobrze pamiętam. Przerwałam bo miałam problemy biodrem, ale to z innego powodu niż basen. Za to w tym czasie spotkałam sporo babeczek, które były w 8 czy 9tym miesiącu i dalej śmigały, nawet niektóre szybciej niż ja. I tu tak, troche kondycja mi oklapła, i też robiłam przerwy, żeby wyciszyć trochę tetno i odsapnąć wink W pływaniu ciąży to racej nie chodzi o to ile długości na raz przepłyniesz, tylko, że wogóle ćwiczysz mięśnie i się ruszasz no i oczywiście odciążasz kręgosłup smile Także wogóle nie martwiłabym się o ograniczanie sportu, tylko same korzyści możesz mieć z takiego pływania, napewno w zdrowej ciąży ruch nie spowoduje wcześniejszego porodu smile

      Ja nic nie zażywałam "w razie czego", nie uznaje takich praktyk w czasie ciąży szczególnie i nic też nie załapałam. Uważałam jedynie żeby nie siadać na brzegu basenu, czy na ławkach. Od samej wody raczej jest małe prawdopodobieństwo, że coś załapiesz.

      Jacuzzi bym sobie odpuściła na twoim miejscu, nawet nie ze wzgledu na temp, ale to dość mały obieg wody no i nie wiadomo kto się tam taplał wcześniej wink
    • rulsanka Re: Do tych co chodzą na basen 06.06.12, 13:14
      Laktovaginal zakładaj na noc + podpaska, nad ranem wyleci. W ciąży warto stosować nawet bez basenu, bo się ph pochwy zmienia i pałeczki giną, co sprzyja infekcjom. Raz na tydzień wystarczy.
      W poprzedniej ciąży chodziłam na basen do 37 tygodnia, pływałam bardzo intensywnie po godzinie. Później przestałam, bo bałam się, że nie zauważę, że wody odeszły.
      Natomiast w tej ciąży pływam po pół godziny, kondycję mam super, ale po godzinnym pływaniu resztę dnia jestem półprzytomna. Wtedy miałam mniej obowiązków na głowie.
      • taka_sobie_2 Re: Do tych co chodzą na basen 06.06.12, 16:09
        Zazwyczaj aplikuję Lacrovaginal na noc ale w nocy nic się nie dzieje więc nawet nie zakładam wkładki, zabawa zaczyna się rano i trwa czasem cały dzień...
        Uważam, ze natura jest bardzo złośliwa bo zamiast nam pomóc w tym szczególnym czasie gdy jesteśmy w ciąży zrobiła nam psikusa i łatwiej łapiemy wtedy infekcje wink
    • ichi51e2 Re: Do tych co chodzą na basen 06.06.12, 13:17
      obecnie 36 tydzien. Cala ciaze nawet jednego dnia cwiczen nie odpuscilam jak na razie. Kondycja troche spada - gdzies tak od 32 tygodnia chce ci sie coraz mniej. W drugim trymestrze dodalam tez basen niestety skonczylo sie to grzybobraniem... bylo z tym mase klopotow bo oczywiscie ze swieca szukac takiego lekarza ktory jak przychodzisz z infekcja wezmie wymaz i wyleczy to co masz - dostalam 3 losowe antybiotyki w koncu pomogl czwarty ktory dostalam na cos innego. Teraz profilaktycznie uzywam lactovag (w seriach 10 dni 10 dni przerwy) i na basen nie chodze. A szkoda bo to bylo super (do jaccuzzi w ogole nie wlazilam bo to jak z zamawianiem mielonego w barze mlecznym od razu mozna tez dzwonic po pogotowie) bardzo relaksujace... a lactovaginal faktycznie klopotliwy jest troche... mozesz sprobowac smarowac przed basenem mascia (pimacostam albo clotrimazol) ale nie wiem na ile to pomoze. Gin twierdzil ze po prostu wszystko jest bardziej rozpulchnione i przez to bakterie maja latwiej.
    • guderianka Re: Do tych co chodzą na basen 06.06.12, 16:41
      Przed basenem wkładam tampona. Jestem w wodzie 30 minut. Wydolność się zmniejszyła. Przed ciąża byłam w stanie przepłynąć za jednym zamachem z 500-600m bez zadyszki, teraz -8m-c-wymiękam już po 200-300. NIe odpoczywam by pływać dalej, popluskam sie z dziecmi i wychodzę z wody, by za długo nie marznąć i wyszykować sie nim wszyscy wejdą pod natryski i do szatni (moja bezpruderyjność w ciązy schowała sie do kąta wink)
    • kondolyza Re: Do tych co chodzą na basen 06.06.12, 17:15
      ja nie używałam nic, infekcja spotkała mnie w jakimś 35 tygodniu, dostałam taki lek przy którym gin zabronił basenu, a w 37 juz urodziłam, gdyby nie infekcja to byl plywala do konca.
      co do kondycji to u mnie sie to zmienilo o tyle ze przed ciaza przeplywalam 30 basenow a na koniec ciazy zeszłam tylko do 20smile
      wg mnie basen na pewno nie przyspieszy porodu.
      do bąbelków tez wchodziłam na 5 miniutowy relaks.
    • trusia29 Re: Do tych co chodzą na basen 06.06.12, 17:31
      Jest coś takiego jak żel do smarowania intymnych okolic o nazwie Iladian. U mnie zawsze sprawdzał się super - smaruje się raz na noc, nie jest tłusty.
      • glicea3 Re: Do tych co chodzą na basen 06.06.12, 17:53
        Super są tampony z probiotykiem Ellen - lekarka mi poleciła na basen. Zakładasz przed pływaniem, a potem wyjmujesz. Chronią Cię w czasie pływania. Popytaj w aptekach.
        • taka_sobie_2 Re: Do tych co chodzą na basen 06.06.12, 18:04
          Jak Wy możecie wkładać sobie tampon tak "na sucho" i potem tak samo wyjmować? U mnie to odpada... ogólnie nie lubiłam nigdy tamponów, w czasie miesiączki używałam wyjątkowo podczas wakacji kiedy za nic nie chciałam odpuścić sobie kąpieli w morzu/ jeziorze. Chyba zostanę przy tym Lactovaginalu... za tydzień mam wizytę u gini, podpytam jeszcze o te maście, o których piszecie. Dzięki!
          • kondolyza Re: Do tych co chodzą na basen 07.06.12, 03:49
            taka_sobie_2 napisała:

            > Jak Wy możecie wkładać sobie tampon tak "na sucho" i potem tak samo wyjmować? U
            > mnie to odpada...

            bo ty jakas dziwna jestes...!
            • ichi51e2 Re: Do tych co chodzą na basen 07.06.12, 11:00
              nie wiem z jakimi tamponami mialas do czynienia do tej pory ale te co ja uzywalam raczej wchodzily bez problemu bo byly takie sliskie same z siebie... to kwestia psychiki - tak samo jak niektorzy nie sa w stanie sobie szkla kontaktowego do oka wlozyc... ja bym tam z tamponem pocwiczyla np przy okazji masazu krocza ;p
              • taka_sobie_2 Re: Do tych co chodzą na basen 07.06.12, 16:03
                Racja, to kwestia psychiki. Nie lubię mieć tam niczego z wyjątkiem jednej rzeczy, która daje przyjemnośc wink nie ćwiczę masazu krocza bo nie chcę słyszeć o naturalnym porodzie. Jakbym zaczęła rodzić wcześniej niż cesarka to zrobię takie przedstawienie, że będą musieli zrobić mi cc!
                • ichi51e2 Re: Do tych co chodzą na basen 07.06.12, 19:32
                  mnie tam blizna po cc strasznie brzydzi - niektorym ladnie zrobia a innym jesien sredniowiecza (naogladalam sie na shapeofmother)... tak wiem zem pusta jak kosciol w jukeju ale coz poradze... z porodem sn przynajmniej mam szanse ze bedzie bez ran i blizn... ;p i podobno sie zapomina...
                  • taka_sobie_2 Re: Do tych co chodzą na basen 07.06.12, 22:51
                    Psychiatra stwierdził u mnie tokofobię, nic mnie nie przekona do porodu sn. Z blizny na brzuchu będe dumna, nie zastanawiam się na ile będzie widoczna, mam to gdzieś totalnie. Mogą mnie nawet ciąć pionowo, ukośnie i jak tam jeszcze chcą. Między nogami chcę być nienaruszona, inaczej mogłabym brzydzić się moich miejsc intymnych, czułabym się pokaleczona, skrzywdzona. Poród sn to dla mnie okrucieństwo. To nie wątek o porodzie, założyłam jeden o strachu przed porodem jakiś czas temu. Tutaj piszmy o basenie albo wcale smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka