Uwielbiam pływać i w ciąży nie wyobrażałam sobie z tego rezygnować tym bardziej, że ginekolog nie widzi żadnych przeciwwskazań. Zaleciła tylko żebym po basenie zaaplikowała sobie dopochwowo Lactovaginal tak w razie czego. Chodzę raz lub 2 razy w tygodniu na basen, może chodziłabym częsciej gdyby nie ta wizja wkładania w siebie tej beznadziejnej w kształcie tabletki, która potem rozpuszczając się wylatuje ze mnie pół dnia

Wy stosujecie coś w ramach zabezpieczania się przed ewentualnymi infekcjami pobasenowymi? Kiedyś miałam coś takiego po basenie ale bardzo szybko lekarstwa załatwiły sprawę. No ale nie byłam wtedy w ciąży a w takim stanie to chyba może być niebezpieczne?
Jestem w 24 tygodniu obecnie. Jeśli już jesteście po porodzie, pamiętacie jak długo przed porodem chodziłyście na basen? Będe mieć cesarkę planowaną w związku z tym za nic w świecie nie chcę niespodziewanie i przedwcześnie zacząć rodzić

W związku z tym zastanawiam się kiedy dać sobie spokój ze sportem...
Mam jeszcze pytanko - czy wasza wytrzymałość znacznie się zmniejszyła w ciąży? Ja pływam w zasadzie po 20-30 minut, jak dawniej tyle, że robię dłuższe przerwy w trakcie żeby się nie zasapać i potem 20 minut spędzam na basenie rekreacyjnym (bez jacuzzi bo za ciepło).