Dodaj do ulubionych

Jak tu pusto

25.06.12, 16:25
Bywacie tutaj jeszcze, leżaczki i ex-leżaczki? smile Jak tam wasze maluchy - rosną zdrowo i dają wam w kość? wink
Mój mały jest wulkanem energii, wstaje bardzo wcześnie i chodzi spać bardzo późno, ale za to ile nam daje radości, to po prostu bezcenne smile Od 8 miesięcy funkcjonuję notorycznie niewyspana, ale bardzo szczęśliwa, a do czasów leżenia bym nie wróciła, na pewno nie big_grin
Obserwuj wątek
    • izu222 Re: Jak tu pusto 25.06.12, 16:56
      Ja bywam, obecny leżak, ale raczej sama jestemsad
    • mamba30 Re: Jak tu pusto 25.06.12, 18:39
      zaglądam, w końcu założyłam to forum, ale wieje pustkami strasznymi.

      Mój Miś ma już 1,5 roku i nieźle daje w kość. Oj, poleżałabym sobie czasami... wink
    • toslawa Re: Jak tu pusto 26.06.12, 09:11
      Hej ja podczytuje co i jak. Mały za tydzień skończy 2 miesiące,a ja po wielomiesięcznym lezeniu odbudowuje w końcu mięśnie wink Iza już niedłużo ci zostałosmile
      papa
      • majcysss Re: Jak tu pusto 26.06.12, 12:41
        Iza już 31 tydz? Superkiss Mój piernik też daje mi popalić... Zaczęło się raczkowanie i śmiga jak szalona. Oczy trzeba mieć naokoło głowy czasem już nie mam siłsmile Ale nie zamieniła bym tego za nic w świeciebig_grin
    • izu222 Re: Jak tu pusto 26.06.12, 15:32
      nooo 31smile a leżę plackiem od 19....
      sama nie mogę uwierzyc, że już bliżej końca tej męki (oj daje mi się ta ciąża we znaki, a ja się daję we znaki mężowisad)
      w patek wizyta u gina i może w końcu zdecyduje kiedy podać sterydy - będę jednak spokojniesza, że podane w razie gdyby odpukać zaczęło się wcześniej...
      • aleksa51 Re: Jak tu pusto 28.06.12, 13:06
        I ja sporadycznie zaglądam. Piotrek ma już skończone 10 m-cy. Raczkuje biegiem i kocha dydłać wtyczki (najbardziej od odkurzacza. Teraz przyprawia mnie o zawał bo nauczył się wchodzić na moje łóżko...tylko ze schodzeniem problem. No i od września do żłobka. Cieszę się tom jego wczesnym dzieciństwem bo to raczej moje najostatniejsze dziecię. Mam jeszcze dwie nygusice w wieku przedszkolnym i wystarczy. Na samą myśl o ciąży włącza mi się przerażenie (wieczny strach o dzidziola i walka z otoczeniem, żebym mogła leżeć i donosić), no i mąż pracoholik ale nie trudni się pracą w domu czy przy dzieciach więc mam ja pracy po czubek głowy i więcej. A mały idzie do żłobka, ja wracam do pracy po to, żeby wreszcie odpocząć czasem bo w domu muszę robić z reguły po kilka rzeczy na raz. O leżeniu teraz nie ma mowy, swoje już wyleżałam za najbliższe kilka lat ;|
        Izu - życzę rozwiązania jak najbliżej terminu!! I rozumiem przez co przechodzisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka