Dodaj do ulubionych

Chyba będę wyrodą matką...

09.07.12, 13:38
Na początku bardzo bałam się o maleństwo, jego dobro było najważniejsze, a teraz jakoś mniej przejmuję się ciążą. Bardziej martwię się porodem niż dzieckiem.
Gdzieś od tygodnia męczą mnie w nocy koszmary związane z pobytem w szpitalu i krwawą rzeźnią która mnie tam czeka. Chciałabym rodzić naturalnie, ale bez nacięć krocza, a im więcej o tym czytam ty bardziej do mnie do chodzi, że w pierwszej ciąży każda jest cięta.
Pół roku temu miałam laparoskopie i blizny na brzuchu do dziś mnie bolą jak mocniej dotknę, swędzą, są paskudnie zgrubiałe, a wokół jednej gdzieś na powierzchni 5 cm2 nie mam czucia...
Aż się boję co z moim życiem sekualnym jeśli po nacięciu krocza będzie tak samo...
Poza tym przeraża mnie karmienie piersią, że w szpitalu będzie laktacyjny terror i przy obcych ludziach będę musiała nie dość że od pasa w dół się pokazywać to potem jeszcze cycki.
A we Wocławiu jak na złość nie ma prywatnej porodówki, bo przysięgam kredyt bym wzięła żeby mieć gwarancje, że po ludzku urodzę...
Obserwuj wątek
    • rilla-m Re: Chyba będę wyrodą matką... 09.07.12, 13:47
      To normalne, że się boisz porodu i głównie o tym teraz myślisz smile to wcale nie oznacza, że będziesz wyrodną matką smile a co do nacięcia krocza - moje pożycie seksualne po nacięciu krocza jest równie udane, jak przed smile pierwsze stosunki po upływie tych 2 miesięcy (u mnie długo trwał połóg) były delikatniejsze, bo miałam pewne opory, lekarka mi doradziła stosowanie żelów nawilżających, ale potem już było zupełnie normalnie. Będzie dobrze smile a jeśli chodzi o karmienie przy obcych - wierz mi, nikt w szpitalu na to nie zwraca uwagi. Moja współlokatorka z sali śmiała się nawet że mój mąż więcej widział jej cycki, niż jej własny (niestety nie mógł jej często odwiedzać ) tongue_out
    • madziab83 Re: Chyba będę wyrodą matką... 09.07.12, 13:48
      Spokojnie, nie panikuj. Byłaś już w szpitalu, w którym będziesz rodziła, spotkałaś się z położną? Nie wszystkie pierworódki są nacinane, rodziłam w Wołominie pierwsze dziecko a drugie w Bydgoszczy ( poród pośladkowy dużego dziecka), w żadnym przypadku nie zostałam nacięta. Zrób rozeznanie w szpitalach w okolicy, sprawdź gdzie możesz opłacić położną ( ja nie opłacałam, obie były z dyżuru), poszukaj takiej, która ma podobną wizję porodu do twojej. Nie panikuj, nie stresuj się i uwierz w swoje możliwości. Przeczytałam same koszmarne opisy porodów, ale pomyśl ile kobiet przeżyło wspaniały poród i go nie opisało. Pamiętaj, że jedna niezadowolona klientka poinformuje 10 osób o swoim niezadowoleniu, zadowolona powie o tym tylko jednej koleżance, ma się to analogicznie do opowiadania o porodzie.
    • aaaniula Re: Chyba będę wyrodą matką... 09.07.12, 14:25
      Masz to co ja. Najchętniej po urodzeniu dziecka wzięłabym je na ręce i uciekła do domu. Porodu boję się jak cholera.
      • ewelajnawrocek Re: Chyba będę wyrodą matką... 09.07.12, 14:37
        Zawsze mozesz rodzic w Feminie w Lubinie..bo we Wrocku faktycznie katastrofa. Ewentualnie w Trzebnicy, Oławie, Wałbrzychu.
    • moopsinka Re: Chyba będę wyrodą matką... 09.07.12, 15:35
      No niestety, takie obawy i czarne myśli pozostaną do końca ciąży. A potem urodzisz i okaże się, że nie było tak źle jak sobie wyobrażałaś.

      Czucie wokół blizny powróci, ale potrzeba na to kilku miesięcy wink
    • wrzesniowa_panna Re: Chyba będę wyrodą matką... 09.07.12, 19:30
      We Wrocławiu na Kamieńskiego nie ma terroru laktacyjnego, bez problemu położne dają mleko dla dziecka, położna z którą tam rodziłam (nic nie płaciłam) bardzo długo starała się chronić mi krocze - niestety nie udało się i zostałam nacięta ale to dlatego że mój maluszek ważył 4200 ...
      To był mój pierwszy poród i wspominam go bardzo dobrze.
      Możesz pojechać do tego szpitala, porozmawiać z położną, zobaczyć sale porodowe (tam są tylko jednoosobowe). Można także wykupić "swoją" położną. Ja tego nie zrobiłam i nie żałuję bo trafiłam na super kobietę smile Rodziłam rano, w sali była tylko położna i mój mąż, przytłumione światło, Maluszka położono mi na brzuchu i poczekano aż pępowina przestanie tętnić, nikt się nie śpieszył, próbowałam rodzić w różnych pozycjach, są piłki.
      Ze względu na żółtaczkę Młodego w szpitalu byłam 10 dni, normalnie wychodzi się po dwóch dniach.
      Jak masz pytania to pisz na priv.
      Bądź dobrej myśli smile
      • kami-66 Re: Chyba będę wyrodą matką... 09.07.12, 20:45
        [i]a wokół jednej gdzieś na powierzchni 5 cm2 nie mam czucia...
        Miałam podobnie po zszyciu przepukliny czucie wróciło całkowicie po roku.

        Też miałam jazdy w mózgu dotyczące porodu, jest lepiej po rozmowie z lekarzem, który sam zaproponował pomoc położnej w związku z tym, że to mój pierwszy poród. Od tego czasu jestem dużo spokojniejsza.
        Teraz jak myślę o porodzie to raczej pozytywniesmile jak w końcu to się zacznie to dzidzia już będzie z nami.
        Nie wiem czy znasz ten wątek ale osobiście go polecam czasami jest nawet wesoło.
        forum.gazeta.pl/forum/w,585,51401962,51401962,porod_na_wesolo_.html
      • magdalenna1986 Re: Chyba będę wyrodą matką... 10.07.12, 13:47
        Leżałam na Borowskiej, ale na ginekologii i tam chciałam robić, ale jak wyczytałam, że mają tam zbiorową salę na którą mężów nie wpuszczają to zaczęłam mieć wątpliwości.

        Właśnie nad Kamieńskiego się zastanawiam, termin mam na 20 grudnia, przed samymi świętami, nie wiadomo czy miejsca będą. Szkoda, że nie można rezerwacji zrobić big_grin
    • ognista998 Re: Chyba będę wyrodą matką... 09.07.12, 21:38
      jesteś....najnormalniejszą matką po slońcemwink))

      i masz najnorlamniejsze obawy pod słońcemwink))
    • ochra Re: Chyba będę wyrodą matką... 09.07.12, 22:52
      Nie demonizujcie tak tego nacinania krocza, Fakt, na tyłek nie mogłam usiąść przez kilka dni, ale jak się wygoiło, to nawet lekarz ginekolog pytał czy byłam nacinana bo nie widział blizny. Nie ma śladu i żadnej różnicy.
    • amy.27 Re: Chyba będę wyrodą matką... 10.07.12, 09:05
      Jesteś wystraszoną ciężarną, co nie ma nic wspólnego z byciem wyrodną matką smile

      Poza tym po co masz się przejmować ciążą, dziecko sobie leży w brzuchu z dostawą tlenu i jedzenia 24/h - jak nie pijesz, nie palisz, jesz kwas foliowy, badasz się regularnie i prowadzisz względnie zdrowy tryb życia - to znaczy że już dajesz dziecku wszystko co najlepsze i jestes dobrą mamą.

      A poród - powiem ci że jak się zacznie to ci będzie obojętne i zaczniesz myśleć TYLKO o dziecku - mnie to wisiało, serio. Przeczytałam stosy książek, miałam znajomego lekarza i położną, byłam wyedukowana przez szkołę rodzenia, fizycznie przygotowana - a w trakcie to mi było wszystko jedno - a jak już mnie brali na stół to czy mi robili super piękne cięcie, czy by mnie chlastali siekierą - na prawdę na tamten moment kompletnie mi wisiało co się ze mną dzieje, chciałam mieć tylko syna na zewnątrz.

    • crazygirl11 Re: Chyba będę wyrodą matką... 10.07.12, 11:43
      Tylko spokojnie smile Masz obawy jak chyba każda kobieta w ciąży smile Ja mam przed sobą wizję drugiego porodu i boję się jak za pierwszym razem smile Mam tylko nadzieję, że włączy się ten sam mechanizm, który zadziałał za pierwszym razem i tym razem również, po tym jak dostanę dziecko na ręce zapomnę o nacięciu, czy bólu (serio, serio wink nie pamiętam nic smile). Jesli masz możliwość, polecam szpital w Trzebnicy. Tam rodziłam synka. Żadnego terroru, nie miałam opłaconej położnej, a mimo to miałam wokół siebie chyba z 5 osób włącznie z lekarzem (ciąża nie była zagrożona), rodziłam na sali do porodów rodzinnych (koszt to chyba cegiełka na szpital - 100 zł)
    • magdalenna1986 Re: Chyba będę wyrodą matką... 10.07.12, 13:54
      Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia, trochę się uspokoiłam, wyciszyłam. Jeśli tylko mąż będzie ze mną zniosę wszystko.
      Swoją drogą to trochę chore, w całej Europie dąży się do ograniczania bólu i zapewnianiu rodzącym komfortowych warunków a u nas nie.

      Mam nadzieję, że lada chwila poczuję ruchy maleństwa i na nim skupi się moja uwaga. Ono póki co jest takie nierzeczywiste, chyba nie dochodzi jeszcze do mnie, że niebawem będzie nas troje.

      Jeszcze raz dziękuję za słowa wsparcia.
      • itobietaksamo Re: Chyba będę wyrodą matką... 10.07.12, 18:47
        Jestem w szoku, że w tak dużym mieście jak Wrocław nie ma prywatnej porodówki!

        Moja koleżanka bardzo bała się porodu, a jak już było po wszystkim to opowiadała, że w pewnym momencie miała poczucie jakby matka natura wzięła sprawy w swoje ręce smile Dziś jest mamą 2 latka i planuje dla niego rodzeństwo.

        Jestem w połowie ciąży i w ogóle nie myślę o tym jak będzie wyglądał poród, w ogóle się go boję smile Szczerze marzę o naturalnym porodzie, a nie o cc.
    • emila.dudek Re: Chyba będę wyrodą matką... 10.07.12, 19:58
      Moja siostra rodziła drugie dziecko we Włocławskim szpitalu, bez nacięcia, poród prawie, że na izbie przyjęć, bo tak się dziecię śpieszyło. Terroru laktacyjnego nie było, choć ona karmić piersią chciała.
      Pierwsze rodziła w prywatnej klinice w Lipnie (już na szczęście nieistniejącej), poród wywoływany, bo akurat było wolne miejsce, krocze nacięte, szyjka macicy pozszywana, schylona chodziła chyba ze trzy tygodnie, nie karmiła piersią, bo nikt jej tam tego nie nauczył.
      Czy było warto? Sama sobie odpowiedz.
    • djalli ja nie mialam ciachania ;) 10.07.12, 22:07
      a to było moje pierwsze dziecko i skubaniec wazyl 3950 wink zero szwow i nie bylo krwawej masakry. nienawidze szpitali, ale porod wspominam bardzo pozytywnie. mysle, ze strach jest tnaturalny, a spokoj pojawi sie pozniej wink Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka