incepcja
27.07.12, 16:09
Lekarz powiedział mi, że nie mam żadnej odporności na toxoplazmozę i żebym uważała na kota w domu. Spytałam czy to oznacza, że mam się go pozbyć, powiedział, że nie, że podstawowe zasady higieny wystarczą. Poczytałam trochę i teraz nie wiem co mam robić. Nasz kot łazi wszędzie, śpi na fotelu, włazi pod kołdrę, wskakuje do umywalki w łazience. Samo mycie rąk i zwalenie sprzątania kuwety na faceta wystarczy? Nie wyobrażam sobie, że miałabym się pozbyć z domu sierściucha... Jak radzicie sobie z kotami? Pozdrawiam wszystkich.