ola11mar
22.10.12, 12:01
Jestem obecnie w 36 tygodniu ciąży. W 30 tygodniu na usg okazało się, że dziecko ma tydzień opóźnienia co do wielkości głowy i grubości brzucha. Na kolejnym usg (34 tydzień) były to już dwa tygodnie. W pierwszej ciąży miała taki sam problem, brałam wtedy acard i jeszcze jakiś inny lek. Pomogło, córka urodziła się w normie wagowej i wzrostowej. Teraz prowadzi mnie inny lekarz i on nie wie jakie leki mi dać, chce skierować mnie do szpitala. Nie chce iść do szpitala, ale nie chce też zaszkodzić dziecku. Pomyślałam, że pójdę na wizytę do lekarza który prowadził moją pierwszą ciąże i poproszę o leki. Ale nie wiem czy to dobry pomysł. Co byście zrobiły na moim miejscu? Mam straszny dylemat. Pozdrawiam.