od jakiegoś tygodnia ok 4 rano budzą mnie koszmarne mdłości. zgodnie z
zaleceniem mojego gina trzymam przy łozku banana, biszkopty,sok...zjadam,
przechodzi, zasypiam i śpię spokojnie do 6.30. mój mąz się śmieje że to junior
domaga się śniadania

tylkodlaczego tak wcześnie? macie tak?