mamaa_mai
26.09.13, 09:15
Jestem po pierwszej wizycie. Niby wszystko ok, pęcherzyk 2 cm, zarodek 5mm z bijącym serduszkiem (tętno 122). W usg 7 tc. Pani doktor ze stoickim spokojem powiedziała, że jedyne co może niepokoić to fakt, że pęcherzyk żółtkowy jest nieco spłaszczony. Na opisie z usg napisała, ze pęcherzyk żółtkowy o zgrubiałych ścianach lekko spłaszczony. Powiedziała również, że spokojnie, mam brać luteinę, powinno być wszystko porządku. Ja pierwsze co pomyślałam, że przecież ten pęcherzyk na razie odżywia zarodek, jeżeli jest z nim coś nie tak, to czy jest możliwe, że zarodek będzie się źle rozwijał? Oczywiście wyczytałam o cudach związanych z wadami chromosomowymi, przez ten pęcherzyk żółtkowy. Gin dodała, że rytm serca jest miarowy, i to wskazuje, że jest wszystko ok. Mam za tydzień wizytę już u mojej lekarki, zobaczymy co powie. Jestem oczywiście spanikowana.