kocianna
17.08.04, 17:49
Kiedy byłam trzy dni temu (19tc) u lekarza czułam się świetnie - ale dostałam
no-spę forte i mam się oszczędzać. To się oszczędzam... ale nie wiem, czy to
siła perswazji, czy co... od wizyty regularnie w środku dnia przez 2-3
godziny boli mnie brzuch jak przy @, z parciem a kiszkę stolcową, mimo no-spy
i leżenia. Pomaga właściwie tylko kot, który się wtedy przytula do brzucha.
Dzidzius bryka, więc chyba wszystko z nim w porządku.
Zaczynam się bać. Co robić? Iść znowu do lekarza i skorzystać z prawa
ciężarnej do wchodzenia "bo coś się dzieje" (jak to się robi - idzie najpierw
do położnej?), czy jechać do szpitala? Czy poczekać do następnej wizyty (usg
na początku wrzesnia, wizyta w połowie)?