Dodaj do ulubionych

jestem stara :( a propos wątku skrajność i smutek

19.08.04, 13:14
wiecie, co, dziewczyny, padnie jeszcze jedna uwaga o starych matkach około trzydziestki i starszych, a rezygnuję ze starania się o dziecko (no chyba, że się udało i nie będę miała wyboru). Zaczynam mieć poczucie, że się wygłupiam starając się o dziecko dopiero w wieku 30 lat (dlatego teraz, bo trafiłam na właściwego faceta). Zaczynam się bać tego, że będę siedziała w przychodni pomiędzy ciężarówkami o średniej wieku 22, które będą mnie wytykać palcami jako matkę staruszkę. Że na placu zabaw będzie to samo. Że usłyszę ze sto razy, że owszem, po trzydziestce też można, ale medycyna mówi, że...
Strasznie mnie to wkurza i boli.
Kawka
Obserwuj wątek
    • agga1976 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 13:22
      Oj, dziewczyny, nie bierzcie tak do siebie tego, co ktos napisal, na pewno nie
      byla to zlosliwosc, na pewno nie zastanowil sie, ze moze to komus sprawic
      przykrosc.

      Jestem w 33 tc, mam 28 lat, wiec blizej mi do 30-tki niz 20-tki wink i wierzcie
      mi nie czuje sie ani staro, ani dziwnie. Wlasciwy moment na dziecko to ten,
      kiedy czujemy, ze TEGO chcemy, ze wlasnie teraz przyszedl w naszym zyciu czas
      na TA MILOSC.
      Pewnie, ze z medycznego punktu widzenia lepiej urodzic pierwsze dziecko przed
      30-tka, wtedy tez latwiej jest zajsc w ciaze, ale czasami tak sie zycie uklada,
      ze decyzje o macierzynstwie podejmujemy kolo 30-tki lub nawet grubo po ... tak
      bywa i nie robmy z tego problemu.

      Noski do gory Przyszle Mamy smile

      pozdrawiam
      Agga + 33tyg Malenstwo smile
    • constancja Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 13:24
      dziewczyno czyś Ty oszalała???? Ja mam 29, urodze moje maleństwo w wieku lat 30
      i WCALE NIE UWAŻAM, że będę za stara, mało tego na pocieszenie dodam, że
      chciałabym mieć dwoje i kolejne planuje za dwa lata!
      Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że wyzbędziesz się myślenia, że jesteś
      za stara!!!! Bo zdecydowanie nie jestes!
      Pozdrawiam
      Constancja 16tc
      • moll77 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 13:27
        co sie przejmujesz, wydaje mi sie, ze tendencja jest raczej taka, ze to wlasnie
        kobiety okolo 30-tki sa teraz najczesciej mamusiami, wiec w przychodni moze byc
        tak, ze to dziewczyna w wieku 20 lat bedzie wygladala jak z innej bajki (mam 27
        lat, urodze w wieku 28 lat - pierwsze dziecko).
    • mimisiak Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 13:25
      kawka74, głupoty gadasz. Na początku ciąży leżałam w szpitalu. Na całym
      oddziale (nie za dużym, około 20 łóżek), byłyśmy z koleżanką z łóżka obok smile
      najmłodsze, a mamy po 28 lat. Reszta dziewczyn oscylowała między 31 a 35. I to
      były pierwsze ciąże. Po rozmowach z lekarzami, czy to jakiś przypadek,
      stwierdzłyśmy, że to norma. I nie dlatego wszystkie leżałyśmy w szpitalu, bo
      miałyśmy problemy ze względu na "późny" wiek. Nie łam się, głowa do góry - 30
      to super wiek, jesteśmy piękne, dojrzałe do podejmowania odpowiedzialnych
      decyzji i przygotowane do kochania naszych maluchów.
    • kawka74 Dzięki :) 19.08.04, 13:36
      dzięki, kochane smile już mi lepiej. WIem, że w tamtym wątku dziewczyna chlapnęła bez zastanowienia, ale przykro mi się zrobiło. Postanowiłam się nie przejmować, przelałyście na mnie swój optymizm, a jakoś ostatnio mi go brakuje i byle gówienko jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi, ostatnio spłakałam się na 'Zielonej mili', chociaż nigdy nie wzruszam się oglądając filmy. Dopiero teraz jakaś rozchwiana się zrobiłam.
      • constancja Re: Dzięki :) 19.08.04, 13:41
        hehehehe a może Ty już w ciąży jesteś?????? Te huśtawki nastrojów smile od płaczu
        po radość i nie wiadomo skąd....
        Buziaki przyszła mamosmile
        • kawka74 Re: Dzięki :) 19.08.04, 13:53
          oooo, własnie... ale by było fajnie smile uściski smile
      • magdalenax Re: Dzięki :) 21.08.04, 05:13
        Ja plakalam jak Otylia Jedrzejczak zdobyla zloto na 200 metrow. Ach, te
        hormony smile

        Jesli chodzi o wiek to mam 29 lat. Nie czuje sie stara i nikt mi tego nie
        wypominal. Wydaje mi sie ze coraz wiecej kobiet decyduje sie na dziecko wlasnie
        w tym wieku.

        Magda 30 tc
    • ella5 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 13:36
      A co to my żyjemy w afrykańskim buszu lub średniowieczu gdzie zapładnia sie 13
      letnie dziewczynki? Człowiek nie umiera w wieku 30 paru lat jak to miało
      miejsce w zamierzchłych czasach, świat poszedł trochę na przód. Kiedy miałam 20
      lat to bawiłam sie na imprezach, jeździłam po świecie i szalałam, nikt by mnie
      wtedy nie zmusił do posiadania dziecka. Ktoś kto uważa, że 30 kobieta jest za
      stara na matkę, chował się chyba na zapadłej wsi, lub za duzo czasu na oazach w
      mlodosci spedzil i mu ksiezulo wode z mozgu zrobil. Ja mam 31 lat i bede
      pierwsza wsrod moich kolezanek, a wiekszosc dzieci u mlodych dziewczyn to
      pochodzi akurat z wpadek. Ale mi powod do dumy!
    • kasia64 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 13:40
      Aco ja mam powiedzieć!!!!! dziecko co prawda nie pierwsze ale 3-cie a w sierpniu
      "40 lat minęło jak jeden dzień".Koleżanki mojego syna 21lat chodzą pod blokiem
      z wózeczkami-fajne będę miała koleżanki!!!!!!!!!!!!.sama je wtych wózkach
      oglądałam.

      A Dzidzią cieszę się jak murzyn blaszką.
      kasia+Dzidzia 31tc
    • cruk Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 13:41
      Haaloo...

      uzylam przenosni "stara matka", a obruszylo sie wiele dziewczyn..

      strrrasznie chcialabym moc byc "mloda mama",w sensie energii do tego, by moc
      dziecko urodzic, wychowac i miec jeszcze sily na to, by bylo kolejne i by miec
      jeszcze power by realizowac mnostwo pasji

      Napisalam, ze wolalabym "miec odchowane dziecko" i przejsc okres uczenia sie,
      nastoletniego wieku cielecego jeszcze wtedy gdy czlowiek ma cierpliwosc i sile.

      Nie napisalam sformulowania "stara matka" by obrazic czyjekolwiek uczucia czy
      deprecjonowac "dojrzale macierzynstwo".

      Napisalam co bym chciala. Bo widze dziewczyny ktore maja tyle lat co ja i juz 4
      letniego brzdaca ktory gania, maja mnostwo ognia, planuja kolejne, a ja mam
      dylematy wewnetrzne i sie skubie. One zadnych kompleksow. Z jednej strony
      jakies paranoje na tle zawodowym, z drugiej wiele osob macha mi zegarkiem.

      Szczegolnie slowa - nie czekaj z TA decyzja slysze wlasnie od mam, ktore
      pierwsze dziecko urodzyly w wieku 35-38 lat.

      Mnie tez to wkurza i boli, bo wszystko wskazuje na to, ze nie uda mi sie miec
      dziecko przed 30.

      Gros moich znajomych to ludzie + - 30 letni, a tylko dwie pary maja male bejbi.
      Reszta nie, zyje w wolnych zwiazkach, nie planuje, nie chce, jest singlami.
      A ja sie czuje jak wariatka, bo ogromnie pragne miec dziecko, co jest "dziwnie"
      postrzegane w srodowisku i wsrod rowiesnikow, a o pracy nie wspomne.
      • ella5 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 13:53
        Posiadanie dziecka to bardzo osobista i wazna decyzja i nie moze byc
        podyktowana presja spoleczna typu za pozno, za wczesnie bo nikt na tym dobrze
        nie wychodzi a najmniej dziecko, ktore pojawia sie w nieodpowiednim momencie.
        Jezeli odczuwasz potrzebe posiadania dziecka to je sobie po prostu zrob a nie
        oczekuj wpierw akceptacji otoczenia, bo nikomu nic do tego. To tylko i
        wylacznie twoja prywatna sprawa.
      • monsiu73 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 14:35
        cruk napisała:


        > uzylam przenosni "stara matka", a obruszylo sie wiele dziewczyn..


        a czego się spodziewałaś? zachwytu?
        >
        > strrrasznie chcialabym moc byc "mloda mama",w sensie energii do tego, by moc
        > dziecko urodzic, wychowac i miec jeszcze sily na to, by bylo kolejne i by
        miec
        > jeszcze power by realizowac mnostwo pasji

        no nie, nie mogę - skoro tak, to trzeba było się bzyknąć w 18-e urodziny, a nie
        teraz kwilić,że po 30-ce to nie będziesz mieć już energii ani powera na dzieci
        i pasje.Co za herezje. Wyobraź sobie,że ja mam prawie 31 lat,jestem w 1 - ej
        ciąży i jeszcze ćwiczę jako instruktorka aerobiku,i mam bardzo dużo
        energii,siły i pasji.
        >
        > Napisalam, ze wolalabym "miec odchowane dziecko" i przejsc okres uczenia sie,
        > nastoletniego wieku cielecego jeszcze wtedy gdy czlowiek ma cierpliwosc i
        sile.
        >
        Taaa, a pieniądze wtedy też się ma?Jak się ma dziecko w młodym wieku to kto je
        utrzymuje? Dziadkowie chyba tylko? Bo wiesz, w dniu 30-ych urodzin stracisz
        wszelką cierpliwość,staniesz się bezsilna i wogóle będziesz flakiem.

        > Nie napisalam sformulowania "stara matka" by obrazic czyjekolwiek uczucia czy
        > deprecjonowac "dojrzale macierzynstwo".
        > To po co w ogóle użyłaś takiego sformułowania? jest co najmniej nie na
        miejscu. Skoro pracujesz w dużej firmie,jesteś wykształcona, to powinnaś
        wiedzieć,jakich używać sformułowań,żeby nikogo nie obrażać. Skąd oni
        Cię "wyłowili",hę?

        > Napisalam co bym chciala. Bo widze dziewczyny ktore maja tyle lat co ja i juz
        4
        >
        > letniego brzdaca ktory gania, maja mnostwo ognia, planuja kolejne, a ja mam
        > dylematy wewnetrzne i sie skubie. One zadnych kompleksow. Z jednej strony
        > jakies paranoje na tle zawodowym, z drugiej wiele osob macha mi zegarkiem.

        I co z tego,że dziewczyny w Twoim wieku mają dzieci już odchowane? Zegar
        biologiczny Ci tyka? To zdecyduj się na dziecko. Te dziewczyny na pewno miały
        wcześniej kompleksy,dylematy,problemy,może mają je nadal,ale macierzyństwo je
        cieszy i tym żyją. Otwórz oczy.
        >
        > Szczegolnie slowa - nie czekaj z TA decyzja slysze wlasnie od mam, ktore
        > pierwsze dziecko urodzyly w wieku 35-38 lat.
        >
        Zgadza się - mówi Ci to stara matka lat 31.

        > Mnie tez to wkurza i boli, bo wszystko wskazuje na to, ze nie uda mi sie miec
        > dziecko przed 30.

        I jak ty biedulko przeżyjesz tą "starą matkę" potem?
        >
        > Gros moich znajomych to ludzie + - 30 letni, a tylko dwie pary maja male
        bejbi.

        Do dziecka SIĘ DOJRZEWA. Niektórzy dojrzewają w wieku lat 20, inni 35.
        >
        > Reszta nie, zyje w wolnych zwiazkach, nie planuje, nie chce, jest singlami.

        Bo może nie spotkali odpowiednich partnerów. Ja poznałam obecnego półtora roku
        temu,jesteśmy małżeństwem od 8 m-cy.Od 1-go dnia wiedziałam,że to jest TEN
        WŁAŚCIWY FACET.

        > A ja sie czuje jak wariatka, bo ogromnie pragne miec dziecko, co
        jest "dziwnie" postrzegane w srodowisku i wsrod rowiesnikow, a o pracy nie
        wspomne.
        Rzeczywiście,dziwne środowisko,dziwna praca. Ale to ich problem. Nie brałaś z
        nimi ślubu. TO TWOJE ZYCIE. Otrząsnij się wreszcie, bo obudzisz się z ręką w
        nocniku za jakiś czas.

        Sorry,że tak ostro pojechałam, ale rozumiesz - "stara matka" w 15 tc ma też
        swoje humorkismile)
        Powodzenia.
        >
        >
        >
        >
        • cruk Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 16:36
          faktycznie mocno przesadzilas i niepotrzebnie ironizujesz

          jesli sie na cos reaguje, to znaczy ze nie jest to obojetne. Zachwytu sie nie
          spodziewalam, ale tez i nie spodziewalam sie zacietrzewienia. Oczekiwalam
          natomiast jakiegos zrozumienia.

          nie kwile ze nie bede miala jako 30 latka energii na wychowanie dziecka,
          dziecko to nie tylko pierwsze lata wychowania i chowania. Chcialabym miec co
          najmniej dwojke smilei miec dla nich czas i cierpliwosc zarowno jak beda malym
          ssakiem jak i zbuntowanym nastolatkiem

          swietnie ze masz 31 lat i jestes instruktorka areobiku, masz wiele pasji i
          energii, ja nurkuje, jezdze na motocyklu, podrozuje - chcialabym byc 50-latka z
          odchowanymi dziecmi ktora bedzie miala czas na to by te pasje wciaz realizowac

          Pieniadze zarabiam od poczatku studiow, a pierwsze nawet wczesniej. Nie
          wyjezdzalam do innego miasta studiowac. Ale bylam w stanie utrzymac sie i
          realizowac finansowo, wynajmowac samodzielnie mieszkanie etc. Zalozylam swoja
          firme. Strona materialna w przypdku decyzji o dziecku, czy 5 lat temu, obecnie
          czy pewnie za kilka lat, nie bedzie argumentem przetargowym. Na dziadkow raczej
          liczyc nie bede mogla, w kwestii dziadkowania bo sa aktywnymi zawodowo ludzmi i
          jeszcze co najmniej przez kilkanascie lat pozostana.

          Sformulowanie ktorego uzylam, slyszalam wlasnie od kilku "mam-mamus-matek"
          zacytowalam, bo zgadzam sie z nim. Chociaz mozna roznie rozumiec i
          interpretowac sformulowanie "stara matka i mloda mama", do czego wiele
          dziewczyn wypowiadajacych sie na forum, z glowa sie odnioslo.

          Skad mnie wylowili, nie jest przedmiotem tej dyskusji. Nie spodziewalam sie, ze
          sformulowanie wywola taka dyskusje, chociaz moze dlatego, ze jest odbierane
          jako drazliwe, mowienie o dzieciach i wieku matki. Moze to ma swoje zrodlo w
          stereotypach wlasnie, ktore zwykle wywoluja kontrowersje.

          W jakims stopniu zegar mi tyka. Wczesniej nie myslalam w taki sposob o
          dzieciach, mialam inne pragnienia, analogiczna sytuacja - odnosnie malzenstwa
          etc. ale jak slusznie zauwazylas, do wszystkiego nalezy dojrzec. A zegar mi
          tyka, wystarczy spojrzec jak duzo kobiet ma coraz czesciej problemy z zajsciem
          w ciaze, jak wiele dzieci rodzi sie z alergiami etc. etc. ale to tylko
          statystyki, a one bywaja przeklamane.

          Srodowiska nie bede komentowac, bo to mlode wilki i wieczny wyscig szczurow.
          Mojego meza poznalam tez nie cale 2 lata temu, jestesmy mlodym malzenstwem,
          poprzedni zwiazek trwal przeszlo 6 lat a dostawalam wysypki na mysl o rodzinie,
          dzieciach etc. Wiec z pewnoscia to kwestia partnera smile

          Humorki rozumiem smile)

          powodzenia rowniez Mamusku smile
    • aniah75 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 13:44
      zgadzam się z przedmówczyniami. ja mam 29 lat (40tc)i bynajmniej nie czuję się
      staro. myślałam nawet, że gdybym miała dziecko w wieku 20-25, to może miałabym
      poczucie straconej młodości. szczęśliwie życie mi się tak ułożyło, że mojego
      faceta poznałam w 25 roku mojego życia i dopiero teraz świadomie zdecydowaliśmy
      się powiększyć naszą rodzinkę. a właśnie mi się przypomniało, że jak
      chodziliśmy do szkoły rodzenia, to rozmawiałam z mężem, że te wszystkie Panie
      Brzuszki, to około 30 muszą mieć. naprawdę, nie było tam 20-tek i jak w
      szpitalu czekam sobie na KTG, to również wiekowo pasuję do pozostałych. ja
      myślę dziewczyno, że ty masz chwilowego doła i musisz odreagować. trzymaj się i
      nie gadaj głupot. jesteśmy w kwiecie wieku i trza się cieszyć smile)) Pozdrawiam
      Ania
      • ewa2233 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 13:50
        A my "fundnęliśmy" sobie dzieciaczka na 36 urodziny smile
        Wprawdzie to drugi dzieciaczek, ale czy to znaczy, że powariowaliśmy na starość?
        Niiieeee! Po prostu chciliśmy być znowu Młodymi Rodzicami smile!

        Życzę wszystkiego dobrego i nie przejmowania się głupim gadaniem smile !

        • ewa2233 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 13:51
          Aha! Pierwsze dziecko mieliśmy w wieku 27 lat smile
    • elgosia Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 13:52
      ella5! Ja dużo czasu na oazach spędziłam i jakoś nikt tam nic nie mówił, że
      matką trzeba być jak najszybciej. Znam wielu oazowiczów zakładajacych rodziny
      ok. 30, wiec nie uogólnij tak, proszę, skoro nie wiesz. A na macierzyństwo,
      moim zdaniem każdy czas jest dobry i każdy ma swoje zalety. Kawka74, Ty nie
      jesteś przecież stara! Znam kobietę, która pierwsze dziecko urodziła, jak miała
      38 lat, drugie po dwóch latach.
    • nesla Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 13:58
      A ja mieszkam w Holandii i tutaj mnie uwazaja za MLODA przyszla MAME, a mam 29
      lat, srednia wieku mam rodzacych pierwsze dziecko wynosi 32, na kursie rodzenia
      jestem najmlodsza w grupie, a w pracy kolezanki 28-letnie Holenderki nawet nie
      mysla jeszcze o zakladaniu rodziny.
      Dajcie ludziom zyc

      Nesla
      • cruk Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 14:04
        tu ktos slusznie zauwazyl, ze nie zyjemy max 35 lat i nie umieramy w wieku 23..
        dlugosc zycia wydluza sie coraz bardziej i aktywni jestesmy coraz dluzej, a
        medycyna w miejscu nie stoi smile

        powiedzcie, ile pociech planujecie?

        mam postanowienie na przyszly rok big_grinDDDDD

        PS. mezczyzne z ktorym wieMY, ze chceMY miec dziecko bardzo bardzo, poznalam
        tez niedawno (jestesmy ponad 1,5 roku razem, po szalenczym tempie zwiazku,
        slubie etc. a po przeszlo 6 latach dretwoty poprzedniego zwiazku), wiec z cala
        swiadomoscia moge powiedziec, ze wczesniej mama bym byc nie mogla - w sensie
        psychiczno-emocjonalnym
        • ella5 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 14:10
          Ja planuje zdecydowanie jedno.
        • nesla Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 14:13
          To ile ty w ogole masz lat?
          Ja na razie chce urodzic pierwsze, a potem sie zobaczy, ale nie wiecej niz
          dwojka!
          • cruk Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 14:23
            ja mam 26 i b.b.b. bym chciala co najmniej 2-ke
    • dorri Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 14:25
      wcale nie jestes stara, ja urodziłam pierwszego syna jak miałam 20 lat
      i ......... popełniłam cała masę błędów, byłam niedoświadczona,
      nieukształtowana, sama nie wiedziałm czego chce od życia, to co mogłam jemu
      dać? swoja niepewnośc, teraz jestem w ciązy drugi raz (też syn), mam 36 lat i
      jestem zachwycona, nie przypuszczałam, że macierzyństwo, oczekiwanie na dzicko
      i wszystko co się z tym wiąże może być tak radosne. cieszę się bardzo i
      nabrałam przekonania, że dzieci powinno sie mieć właśnie po trzydziestce, może
      36 to troche późno, ale tak mi się życie ułożyło. wszystkiego dobrego,
      powodzenia przy planowaniu, poczynaniu, oczekiwaniu i wychowaniu dziecka
      • robaczek70 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 21.08.04, 11:47
        oj tak tak tak zgadzam sie całkowicie. Pierwsze dziecko miałam w wieku 21 lat =- zdecydowanie za wcześnie no i nie z tym co trzeba. Żyłam z ojcem mojego dziecka 11 lat, o 11 za długo- i na myśl o drugim dziecku robiło mi się słabo - mówiłam sobie ze jestem juz za stara. Teraz mam 33,5 czekam z utęsknieniem na drugie maleństwo i dopiero teraz wiem jak cudownie jest byc pryzszła młoda mamusią.
        Pozdrawiam EWA i 36 tygodniowa niespodzianka
    • marta.mak Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 14:25
      Nie ma sie co martwić, w tym wieku wiele mam planuje właśnie drugie dziecko,
      więc nie masz się co martwić, ze przed gabinetem i na placu zabaw bedą same
      mamusie zaledwie po 20-tce, w rzeczywistości na placach zabaw są same babcie,
      albo opiekunki, bo mamusie własnie wróciły do pracy sad
    • melka_x Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 14:27
      Łoj Kawka..
      Z biologicznego punktu widzenia lepiej rodzić przed 30-tką, to fakt nie do
      poodważenia i który trudno lekceważyć. Ale późniejsze macierzyństwo też ma masę
      plusów. Masz pewnie stabilniejszą sytuację niż większość 20-tek, i mówię tu i o
      związku i finansach, pewnie nie wynajmujecie już mieszkania czy nie mieszkacie
      kątem u teściów, pewnie macie jakieś oszczędności i wyższe dochody dzięki czemu
      nie będziesz musiała się szarpać czy nowe buty czy przedszkole, czy stać Cię na
      wychowawczy, czy nie itd. Mając 30-tkę najprawdopodobniej masz całkiem
      przyzwoite cv, bo i studia skończone i jakieś doświadczenia, i często już na
      wyższych stanowiskach, więc nawet po roku czy dwóch łatwiej Ci będzie wrócić do
      pracy, a nawet jak nie to mężczyzna po 30-tce częściej jest w stanie utrzymać
      rodzinę i to na przyzwoitym poziomiesmile. Długo można by wymieniać. No i
      najważniejsze, z wszystkich badań wyłazi, że dzieci starszych matek mają wyższe
      IQsmile)). Nie dlatego, że takie się rodzą, ale zazwyczaj starsze matki poświęcają
      dzieciom więcej czasu, więcej im czytają, uważniej dobierają zabawki, więcej
      wiedzą o rozwoju dziecka etc, generalnie takie dzieci są lepiej stymulowane
      (tylko prosze młodsze o nie obruszanie się, to tylko badaniasmile))
      • kocianna Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 15:13
        Medycznie ja będę "starą pierwiastką" - ale wiecie co? W medycynie ten
        próg "starości" też się chyba przesuwa. W każdym bądź razie w poczekalni u
        mojej gin w piątki siedzą wyłącznie ciężarówki - i ja tam jedną z młodszych
        jestem, a mam 26 lat. W mojej dzielnicy jest mnóóóóóóóstwo mam, brzuszków i
        wózków - wszystkie w podobnym młodo-dojrzałym wieku okolic 30 (osiemnastek,
        dwudziestek się raczej nie widuje).
        Chciałam mieć dziecko w wieku 21 lat - no i co? Nie było po pierwsze faceta (w
        ogóle, nie tylko własciwego), a po drugie całej reszty (pracy na etat,
        skończonych studiów, mieszkania) - która jednak nie jest najważniejsza...Zdaje
        się że średnia wieku w Polsce na pierwsze dziecko wynosi cos koło 24 lat -
        wliczając to środowiska biedniejsze czy mniej wykształcone, w których dzieci
        rodzą się często wcześniej.
    • aniao3 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 15:09
      Kawka, nie lam sie!
      Zycie na szczescie jest duzo bardziej fascynujace i ciekawe niz obiegowe opinie.
      A co ja mam o sobie z racji wieku powiedziec?
      Milosc zycia poznalam jak mialam 33 lata.
      Na 35 urodziny mialo byc pierwsze dziecko.
      Duzo by pisac o ciemnej stronie macierzynstwa.
      Teraz sie zastanawiam, czy uda mi sie na 37...
      Ale nie trace nadziei, ze moje maluszki (planujemy dwojke) trafia w koncu do
      nas. No trudno, nie bede mloda mama.
      Ale na pewno bede szczesliwa.
      czego wam wszystkim zycze
      a
      ps. a jak mawia moj znajomy gin:
      jak kobieta sie uprze to medycyna jest bezsilna smile))
      • orgovana Re: aniao3 19.08.04, 15:19
        Pozdrawiam Cie serdecznie fantastyczna i silna kobieto smile, ja mam 30-dzieche a
        dzidziusa planuje najwczesniej za 2 , 3 lata a czuje sie fantastycznie i bardzo
        mlodo i do glowy by mi nie przyszlo okreslac nas jako stare !!! czlowiek ma
        tyle lat na ile sie czuje !!!
    • urszulka10 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 15:35
      Cześć mamuśki przyszłe, oczekujące i obecne! Dzidzię urodzę na swoje urodziny -
      33-cie, a dzidzia pierwsza. Wszystko ma swoje dwie strony. W wieku 20-stu lat,
      biologicznie, jak któraś z Was pisała - pewnie lepiej. Ale jakie plusy teraz:
      po pierwsze, co dla mnie jest ważne, nie będę gonić za karierą (bo po studiach
      w dzisiejszych czasach trzeba trochę popracować, zaspokoić swoje ambicje
      zawodowe, czegoś się nauczyć - przynajmniej dla mnie było to dośc ważne). Ja
      już mam parę lat przepracowanych, jakąś pozycję i przede wszystkim wiedzę
      praktyczną. Kiedyś myśląć o dziecku pierwszą myślą była następująca: będę
      musiała zrezygnowac z fajnej pracy (przynajmniej na jakiś czas, a jak wrócę, to
      będą młodsze i mądrzejsze). Teraz nie mam problemu z zostawianiem pracy na
      jakiś (nawet dłuższy) czas i nawet oporów przed byciem "kurą domową". Ja już
      trochę osiągnęłam i zaspokoiłam "głód" nieustannego rozwijania się zawodowego.
      Oczywiście liczę na to, ze wrócę do pracy, a moje umiejętności praktyczne nie
      zanikną i to będzie ważne dla pracodawcy. Z drugiej strony mąż też już trochę
      popracował i ma samodzielne stanowisko, jest specjalistą i mam nadzieję utrzyma
      nas i jest wartościowym dla firmy pracownikiem.
      Po prostu już (czytaj: w tym wieku)nie mam dylematu czy dziecko "przystopuje"
      mój rozwój, czy wracać do pracy szybko, bo trzeba robić sobie CV itd. Teraz
      liczą się pieluchy, kupki, spacery, czego się nie mogę doczekać. Pozdrawiam, Ula
      • czarna4 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 15:54
        3 ciąża -urodze w wieku 34 lat
        2 ciąża-23
        1 ciąża-19

        Zdecydownie jestem bardziej doswiadczona i mniej panikuje.
        No ale to 3 dzieckowink
        • karen777 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 16:21
          Hoi Nesla, hoe gaat het met jij? Kusjes!
          No własnie, w Holandii jesteśmy młodymi matkami. Moje byłe kolezany z biura
          miały po 36 lat i pierwsze bambino. 26-latki, 28-mio, ba i zaawansowane
          trzydziechy korzystają z życia, dorabiają się, a przede wszystkim nie mają
          takiego parcia jak tutaj, w naszym kochanym Ciemnogrodzie smile
          Wróciłam i z młodej zadowolonej przyszłej mamuśki stałam się dostojną matroną
          smile))
          całuski!
          • karen777 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 16:22
            zapomniałam dodać: jestem 32 letnią matroną, dzidzia będzie na 33 urodziny
            wink))))))))
            • nesla Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 16:31
              hehe, karen, to moze trzeba bylo nie wracac..?
              smile
              Het gaat prima hier, mooi weer, geen zin om te werken
          • melka_x Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 17:52
            > a przede wszystkim nie mają
            > takiego parcia jak tutaj, w naszym kochanym Ciemnogrodzie smile

            oj co panie racja to racja, ciemnogrody i wiochy, internet na korbkę, nie to co
            światłe Holendry idące z czasem, postępem, osiągnięciamiwink))

    • nesla Jak nie masz problemu to go sobie wymysl 19.08.04, 16:36
      Juz dawno doszlam do takiego wniosku, ze to glowne motto ktore przyswieca
      Polakom w wielu dziedzinach zycia.
      Po co sie cieszyc zyciem skoro mozna sobie utrudnic? (np wczesnym
      macierzynstem), po co cieszyc sie ciaza skoro mozna potraktowac ja jako
      obowiazek spoleczno-demograficzno-kulturowo-religijny? Po co byc zadowolonym
      skoro mozna sobie wymyslic milion problemow?
    • olek73 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 19:46
      Ja też jestem "stara" mam 31 lat i w grudniu zostanę po raz 2 matką...Ja nie
      czuję się staro,ale mialam już pare komentarzy na temat mojego wieku i
      ciąży ...Szczerze pisząc olewam to,ważne ,że dziecko prawidłowo sie rozwija ,ja
      w miare dobrze sie czuje,a ludzie niech sobie gadają ,ja osobiscie w chwili
      obecnej bardziej czuję się przygotowana do macierzyństwa,niż jak miałam lat
      23,jestem bardziej odpowiedzialna,wyszalałam się na imprezach,mam stabilizacje
      finasową jako taką ,która daje mi poczucie bezpieczeństwa,i choć dziecko
      planowaliśmy wcześniej ,a wyszlo tak jak wyszło to bardzo sie ciesze i ja mogę
      być MATKĄ a nie koleżanką i z dzieckiem na imprezy chodzić nie musze (koronny
      argument moich znajomych)
    • bietka2 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 20:08
      jak urodze swoje trzecie dziecko to bede miala 29 lat i moze wreszcie uda mi
      sie te ciaze przejsc z jakas kolezanka w moim wieku. przy pierwszej ciazy (24
      lat) czulam sie jak kosmitka: w poczekalni, u gin, wsrod znajomych jedyne matki
      jakie poznawalam byly ode mnie srednio 5 - 7 lat starsze. Pamietam jak mowilam
      o tym mojej znajomej ze Stanow, powiedziala, ze ma to samo, z tym ze ona
      wowczas miala 32 lata!

      Jak chodze na zebrania do przedszkola do mojej coreczki (4,5) jestem
      najmlodsza, srednia wieku rodzicow 35 - 40 lat. I wcale nie mieszkam w Holandii
      tylko w Warszawie. Moja przyjaciolka - 4 lata ode mnie starsza wlasnie
      zdecydowala sie na dziecko, w zyciu nie przyszloby mi do glowy uwazac, ze ona
      jest stara - to ja jestem bardzo mloda (i zadowolona).

      Pozdrawiam wszystkie mamuski i te "mlode" i te "stare" Bietka
      P.S. 20 nie znam zadnych (w takim wieku z dziecmi to widuje co najwyzej
      opiekunki)
    • zojka Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 20:33
      Dziecię swoje pierwsze powiję po 32 urodzinach i nie zamierzam spocząć na
      laurach. Mam brata, którego moja mama urodziła mając lat 40-ci.
      Nie sądzę, żeby brakło mi pary do wychowania dziecka.
      A ciążę jak narazie przechodzę znakomicie i bez żadnych sensacji.
      • katse Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 19.08.04, 23:12
        jestem 29 letnią mamą roczej Pannicy
        DOminika ma 21 letnią Nianie. Która mówi, że na dziecko to przyjdzie czas jak
        będzie miała 30 latsmile))

        Pozdrawiam
    • inez76 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 08:36
      Dziewczyny, a Wy to z jednej skrajności w skrajność wpadacie. Ja rodząc pierwsze dziecko miałam 24 lata i byłam "wyszumiana", ustabilizowana finansowo i rodzinnie, po studiach itp. itd. Wcale nie uważam, że dziecko coś mi odebrało. Mam koleżankę, która w tej chwili ma 24 lata i ma dwójkę dzieci 4- latkę i roczniaka. Ona naprawdę stanowi dla mnie wzór osoby dorosłej i odpowiedzialnej. Dlatego jak któraś mama zauważyła do dziecka się dojrzewa. Moim zdaniem nie ma znaczenia czy tą dojrzałość osiąga się w wieku lat 20 czy 30. Nie gloryfikujcie "późnego" macierzyństwa (późnego w cudzysłowiu, bo ja oczywiście za późne go nie uważam). W styczniu w wieku 29 lat urodzę drugie dziecko,zakosztuję więc bycia "starą mamą". W moim przedszkolu jest dużo matek młodszych ode mnie, parę starszych - a naprawdę nie mieszkam "na ciemnej wsi dechami zabitej". Teraz nie wiem, czy widzi sie po prostu to co chce się widzieć? Ja mając pierwsze dziecko byłam prawie "smarkaczem" według Waszych standardów - więc widzę wokół same młode matki, Wy byłyście starsze, widzicie więc same starsze?

      ps. I ja i moja koleżanka w pełni utrzymujemy się same, nie jest to więc tak, że w kosztach utrzymania dziecka dwudziestolatki muszą uczestniczyć dziadkowie. Znam natomiast trzydziestolatków, którym dom budują rodzice.
      • cruk Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 09:28
        ano wlasnie...

        mnie otacza wlasnie prychanie, ze na dzieci wszystkie maja jeszcze czas, czuja
        sie mlodo, swietnie i pierwsze dzieci planuja za kilka lat majac te 29-31, ok.
        tylko dlaczego z taka wyniosloscia, i docinkami ze jak sie by chcialo dziecko
        gdy sie jest "mlodsza", to najlepiej sie bzyknac w wieku 18 lat..

        zawodowo srodowisko zachowuje sie jeszcze "gorzej", bo tu nie ma miejsca na
        emocje, rodzinnosc, "miekkosc". Przebojowe single w wieku 27-35 kreuja
        rzeczywistosc. Tym wieksze osamotnienie i poczucie winy, ze sie ma te 26 lat i
        bardzo sie pragnie dziecka, bojac sie jednoczesnie o swoje miejsce w firmie,
        szczegolnie ze 8 miesiecy temu zmienilam prace. Wkurza mnie najbardziej, ze
        decyzje o dziecku "musze" odkladac z tak debilnego powodu.

        Bardzo bym chciala do 30-tki urodzic 2 dzieci i tyle, tylko to troche
        niepoprawne politycznie jak widze..ech
        • constancja Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 09:41
          Cruk please... Zdaję sobie sprawę, że nacisk w pracy jest silny ale weź pod
          uwagę, że taki będzie zawsze! Ja zmieniłam pracę w marcu i tu złoty strzałsmile
          Szefowa przełknęła gule... a ja mam teraz w nosie co sobie myśli, nie ta praca
          to inna!
          Pozdrawiam
          • cruk Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 10:34
            masz racje, ze sie za bardzo ogladam na innych..
            w sumie zdrowie ma sie tylko jedno a "prac" mozna miec wiele..

            za wszelka cene wywolac kurcze poczucie winy..z powodu..hmm szczescia?
            czasem mam wrazenie ze to stado frustratow i zakompleksiencow..
            chociaz rozmowy za zamknietymi drzwiami face 2 face z tekstami: tylko prosze
            miec swiadomosc, ze byloby zle widziane gdyby pani... to skandal i zakrawa na
            mobbing
            • constancja Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 11:31
              Znam rozmowy w 4 oczysmile Też przez to przechodziłam, teraz jestem na zwolnieniu,
              nie zamierzałam być, ale ta temperatura mnie rozłożyłasmile Kiedy się dowiedziałam
              o mojej ciąży była zagrożona, powinnam była być wtedy na zwolnieniu! Ale
              chciałam być fair wobec firmy, szefowej, miałam mase na głowie, więc z bólami
              chodziłam do pracy.W między czasie miałam mieć podpisaną kolejną umowę o
              pracę...stąd to moje zachowanie... I wiesz co z perspektywy, można
              powiedzieć,że byłam idiotką. Teraz patrze na to zupełnie inaczej, najważniejsza
              jestem ja i dziecko a nie analizy! Szefostwo zawsze będzie chciało Ciebie
              najlepiej do dnia porodu w pracy. Takie są teraz chore czasy, że chęć zajścia w
              ciąże trzeba ukrywać w firmie...przykre ale prawdziwe. Najważniejsze, żeby nie
              stracić rozsądku.
              • cruk Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 12:20
                smile

                wiem, ze podejscie sie zmienia. Jestem przekonana, ze jak bede w ciazy, to nie
                bedzie niczego wazniejszego poza dzieckiem i bede w stanie dobitnie to
                zasugerowac przelozonemu.

                Znalam jedna dziewczyne, ktora mimo zagrozenia ciazy, tak dlugo biegala do
                pracy maksymalnie sie eksploatujac, az ja w koncu zawiezli do szpitala i tam
                zatrzymali. Do pracy wrocila tuz po porodzie, jak tylko minal jej macierzynski.
                Wiele dziecko nie zmienilo. Przychodzila przed 8 i wychodzila grubo po 18.
                Generalnie do ciazy i dziecka (glosno mowila ze nie lubi dzieci i nie chce jej
                miec) miala przerazajace podejscie.

                Inna dziewczyna kaja sie za kazdym razem gdy wczesniej wychodzi z powodu
                dziecka, bo spotyka sie to z ironicznymi i bezpardonowymi komentarzami. Ma tak
                ogromne poczucie winy, ze serce sie kraje. W hierarchii firmowej jest b.b.b.
                nisko usytuowana.

                Ale sa tez i takie dziewczyny, ktore oblozone sa zdjeciami maluszkow i jak
                wsciekle kotki gotowe sa bronic kwestii dziecka na 1 miejscu.

                A kto, jesli nie dzieci, beda utrzymywac pozniej i oplacac ze skladek obecnych
                yuppies?
                • constancja Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 13:19
                  wiesz... jak to przeczytałam to cieszę się, że popadam w takie skrajności. Ja w
                  wieku 24-25 lat nie byłam gotowa na dziecko, nie czułam zewu macierzyństwa. I
                  to też była kwestia odpowiedniego faceta. Potrzeba bycia matką przyszła jak
                  pojawił się TEN facet!
                  Twój szef to szowinistasmile a ma dzieci? Moja szefowa to stara panna żyjąca tylko
                  pracą. Z kolei laska "nad nią" ma męża, dziecko ale w pracy jest nawet w soboty
                  a na urlopie jest dostępna non stop pod tel:o) Czy to normalne?
                  • cruk szowinisci i frustraci 20.08.04, 15:11
                    moim zdaniem to nienormalne. Ale moze "nie znamy standardow" pracy (ironizuje).
                    Ja mam prikaz oddzwaniania w ciagu 10 min na tel. sluzbowe, jesli nie odbiore
                    komorki. Ale moja praca polega na szybkim dzialaniu i komunikowaniu smile

                    mam dwoch szefow - jeden jest swietnym szefem, niestety ma zakompleksionego
                    zastepce, ktory jest skrajnym szowinista, nienawidzi kobiet, poniza je glupimi,
                    dwuznacznymi dowcipami i... jest bezkarny.

                    to typ - moim zdaniem - sfrustrowanego seksualnie 49 latka. Facet mial zone, i
                    2 dzieci, ale mieszkaja i zyja tam gdzie kangury. Mam czasem wrazenie, ze jemu
                    sie generalnie zmienila tez orientacja seksualna.. Natomiast wiekszosc osob w
                    pracy, na jego nieszczescie to kobiety. W tym jedna "stara" panna - 40 latka, z
                    ktora trzymaja sztame. Sposrod kilkunastu osob, tylko 3 maja wlasne dzieci.
        • monsiu73 do Cruk 20.08.04, 11:42

          > tylko dlaczego z taka wyniosloscia, i docinkami ze jak sie by chcialo dziecko
          > gdy sie jest "mlodsza", to najlepiej sie bzyknac w wieku 18 lat..

          źle mnie zrozumiałaś,zupełnie opacznie. Odniosłam się dokładnie do Twoich
          słów "strrrasznie chcialabym moc byc "mloda mama",w sensie energii do tego, by
          moc dziecko urodzic, wychowac i miec jeszcze sily na to, by bylo kolejne i by
          miec jeszcze power by realizowac mnostwo pasji".
          Ja po prostu nie rozumiem, co masz na myśli."Młoda mama" w sensie wieku? Młoda
          duchem? Młoda ciałem?
          Wyglądało to tak, jakby po 30-ce wylatywały z kobiet wszelkie siły życiowe.
          Dlatego napisałam to, co napisałam.

          Powiem Ci, że mi zegar zaczął tykać rok temu dopiero, jak spotkałam właściwego
          faceta. Wcześniej dziecko było ostatnią rzeczą, jakiek potrzebowałam do
          szczęścia. Również miałam podobne do twoich dylematy - co z pracą, karierą itp.
          Ale pomyślałąm,że niedługo obudzę się z ręką w nocniku i żałowałam,zę wcześniej
          nie spotkałam mojego męża,bo pewnie mielibyśmy już co najmniej dwójkę dzieci.
          Nadal żałuję, ale to już nic nie zmieni.
          Jeśli czujesz,że to ten właściwy facet, to nie oglądaj się na pracę, tylko do
          dzieła.Pracę zawsze można zmienić,jeśli się chce, szuka i ma kwalifikacje.
          Pomyśl o sobie, trochę egoizmu czasami nie zaszkodzi.

          Powodzenia

          • cruk Re: do Cruk 20.08.04, 12:13
            Kobiety 30 letnie to chyba kwintesencja kobiecosci i dojrzalosc. Wiedza co chca
            w zyciu, maja poukladane i w glowie i w zyciu osobistym i zawodowym. (Pomijam
            skrajne przypadki). Ale generalnie ich hierarcha wartosci ma rece i nogi.

            Mam na mysli "mloda mama" w sensie wszystkiego po trochu. By spelnic sie jako
            mama i "moc jeszcze chciec" spelniac sie w swoich pasjach smile

            Jasniej: by wpasc po pracy z domu i miec ochote na siedzenie z pociecha przy
            lekcjach, bez syndromu "zmeczonych oczu" i 4 par okularow zmienianych co chwile
            wieczorem (widze po mojej mamie,ze z moja siostra nie bylo i nie jest jej
            juz "tak latwo" jak ze mna. Jest miedzy nami ponad 10 lat roznicy). By miec
            jeszcze energie byc "fajna mama". Chcialabym "odchowac" dzieci i miec czas na
            realizacje pasji m.in. motoryzacyjnych. Uwielbiam m.in. jezdzic na motocyklu.
            Nie wiem czy jako 50-latka, bede mogla sobie na to jeszcze pozwolic.

            Mi zegar - tak serio- tez zaczal niedawno tykac. To tez kwestia wlasciwego
            faceta. I tez mam coraz czesciej wrazenie, ze jak bede sie tak miotac (w
            temacie zawodowym i jakis dziwnych sytuacji) to sie obudze z reka w nocniku.
            gdybysmy sie spotkali wczesniej pewnie juz byloby bejbi a drugie w drodze smile
            Ale jak napisalas, tego sie nie zmieni. Egoista wbrew pozorom, nie jest byc tak
            latwo.

            ____________________________
            Dla jednych życie zaczyna się po40, dla innych po100
            • nesla Re: do Cruk 20.08.04, 13:18
              Cruk,
              Tak naprawde to jestes najnormalniejsza kobieta dzisiejszych czasow i tak jak
              wiekszosc z nas chcesz aby i wilk syty byl i owca cala. Twoje dylematy sa
              normalne i towarzysza wiekszosci kobiet, tyle ze nie kazda ma na tyle komfortu
              aby usiasc i sie zastanowic nad swoim zyciem, podjac swiadoma decyzje, czesto
              zycie wybiera za nie.
              Ja tez nie chcialam byc "stara mama", ale jeszcze bardziej nie chcialam byc
              mama wbrew sobie, czyli wtedy kiedy na dziecko nie jestem gotowa. To czy sie
              jest gotowym (psychicznie, fizycznie, finansowo) to kwestia bardzo indywidualna
              i czesto rozne czynniki nie ida ze soba w parze. Ty jestes gotowa na dziecko
              emocjonalnie, ale nie ambicjonalnie (chcesz albo odczuwasz presje realizacji
              zawodowej).
              Wiesz, u mnie bylo tak, zawsze odlkladalam, bo zawsze bylo mnostwo rzeczy,
              ktore chcialam zrobic, zrealizowac, zalatwic, zobaczyc PRZED urodzeniem
              dziecka, zalozeniem rodziny, powzieciem odpowiedzialnosci, ustabilizowaniem sie
              itd itp. Dzieki temu moje lata miedzy 20 a 29 to wspanialy okres zycia, w
              ktorym mnostwo wspanialych rzeczy sie wydarzylo, ktore bede wspominac do konca
              zycia. Czuje, ze zrealizowalam moje ambicje, marzenia, spelnilam sie w roznych
              rolach, ktore byly wazne dla mnie na tym etapie zycia. Ale cos sie konczy aby
              moc wejsc w nowy etap zycia, w ktorym inne wartosci nabieraja wagi, zmieniaja
              sie zainteresowania, marzenia, tryb zycia, potrzeby.
              Jako przyszla matka czuje sie bardzo szczesliwa i wcale nie martwi mnie, ze
              zrobie sobie przerwe w pracy, bo wiem ze wroce, mysle ze moje aspiracje
              zawodowe nie skoncza sie w momencie narodzin dzidziusia, nawet jesli na jakis
              czas przesloni ono caly swiat smile Ale ZANIM zdecydowalismy sie, ze zaczynamy
              starania o dziecko to mialam podobne watpliwosci do twoich.
              Jesli mozesz sobie pozwolic na swiadomy wybor biorac pod uwage wszystkie za i
              przeciw to jestes w komfortowej sytuacji. Schody zaczynaja sie dopiero wtedy
              gdy w gre wchodza czynniki NIEZALEZNE od nas (zdrowie?).

              Zycze ci udanych przemyslen, daj sobie troche czasu
              • cruk Re: do Cruk 20.08.04, 13:59
                Swiete slowa.

                zawodowo czuje sie spelniona. Mimo "swojego wieku" mam za soba paroletnie
                doswiadczenie dziennikarskie, mam pierwsze kroki z wlasnymi, komercyjnymi
                projektami, mam takze start z projektem na wlasnym podworku doswiadczen i
                sukces ale i w efekcie czego mam tez za soba "od pierwszych prztyczkow w nos od
                zycia po wielkiego kopa". Udalo mi sie wszystko powiazac z powrotem. Stanac na
                nogi i zawodowo i osobiscie. W miedzy czasie skonczylam terminowo studia etc.
                Przenioslam sie z wynajmowanego na wlasne zyczenie, chociaz nie musialam (po co
                ci wywalac pieniadze i wynajmowac skoro masz gdzie mieszkac- slyszalam) do
                swojego mieszkania. Wiele i w duzym tempie w moim zyciu sie przez ostatnich
                pare lat zmienilo. Rozliczylam sie z przeszlo 6 letnim, toksycznym zwiazkiem.
                Spotkalam milosc swojego zycia, wzielismy slub, trafilam do firmy bedacej i
                kwintesensja moich wyuczonych i zawodowych celow. Poniekad decyzja o zmianie
                pracy, wymusila zmiane planow zwiazanych z dzieckiem. Gdybym zostala w
                poprzedniej firmie, pewnie chodzilabym juz z brzuszkiem.

                Praca nie jest dla mnie nr1. Tylko mam moze glupie wrazenie, ze "nie wypada mi"
                po 8 miesiacach pracy "zajsc w ciaze". Swoje w zyciu osiagnelam,
                usamodzielnilam sie tez zawodowo i nie mam specjalnej ambicji by sie jeszcze
                szarpac. Nauczylam sie pokory wobec pracy. Mam za soba kilkunastogodzinne dni
                pracy. Wewnetrznie czuje sie przeszczesliwa i wiem, ze to czego pragne, jest
                spokoj i stabilizacja.

                Jestem na fajnym etapie w zyciu i mam w nim miejsce na bejbi. Maz mysli
                podobnie.

                To co chcialam jakby naswietlic, to pewien aspekt bycia rodzicem, ktory nie
                ogranicza sie do ciazy w wieku X lat, ale o tym co sie dzieje X lat od ciazy.

                Oboje z mezem mamy znajomych na roznym etapie zawodowym i osobistym. Znamy
                m.in. pare, ktora bardzo dlugo wstrzymywala sie z decyzja o dziecku, uznajac ze
                wazne jest dla nich cieszenie sie z siebie. 40 latkowie - niebieskie ptaki,
                wolne zawody. Maja 15 miesieczna corke. od jakiegos czasu staraja sie bezskutku
                o drugie dziecko. Jedna ciaze juz stracili. Oboje mowia, ze zaluja, ze czekali
                tyle. Ze gdyby zdecydowali sie na dziecko, zamiast czekac i przekladac decyzje,
                mieliby odchowanego bajbusa i paradoksalnie - wiecej czas dla siebie. Bo nie sa
                coraz mlodsi. Ona spedza czas z dzieckiem, mowi, ze czesto czuje sie wyczerpana
                i pewne rzeczy nie sa dla niej tak latwe. On spala sie jak moze, by utrzymac
                rodzine i tez wyglada na zmeczonego. Zawodowo tez maja mniejsze szanse. Mloda
                dziewczyna wracajaca po ciazy do pracy, czy nawet szukajaca pracy a
                analogiczna sytuacja "dojrzalszej" kobiety.

                Oboje z mezem mamy duzo mlodsze od siebie rodzenstwo. Rodzenstwo ktore
                praktycznie jest w wieku dzieciakow o kilkanascie lat mlodszych od moich
                rodzicow ciotek czy wujkow. 40-latkow, ktorzy wlasnie zaczynaja kolejny etap
                zycia. Jezdza po swiecie, ciagna swoje firmy, maja wariackie pomysly i mase
                czasu dla siebie i dla swoich nastolatkow.

                Nasi rodzice maja jeszcze ilestam lat pracy zawodowej. Ale juz inaczej lubia
                spedzac czas. Maja wiele werwy i energii i wprawdzie drugie dziecko zmienilo o
                180 st. tryb ich zycia (inaczej "mysla" o sobie i swoim zyciu niz ich
                rowiesnicy ktorzy maja dzieci juz po studiach z wlasnymi rodzinami), ale czeka
                ich conajmniej 10 lat jeszcze zanim nasze rodzenstwo zupelnie sie usamodzielni.

                Ja za 10 lat dawno juz bede "samodzielna", a moja siostra dopiero bedzie
                zaczynala swoje zycie "bez rodzicow". Rodzicom tez nalezy sie chwila oddechu.
                Urlop we 2 i ze soba, a nie rozdzielanie wakacji tak, by Mlode "zagospodarowac".

                Ale wszystko ma swoje plusy i minusy.
                • nesla Re: do Cruk 20.08.04, 14:18
                  No wiec chyba sama sobie odpowiedzialas na swoje watpliwosci i pytania..

                  A wg mnie pol roku w jedna czy druga nie robi zadnej roznicy. Jesli lepiej sie
                  poczujesz (fair w stos do pracodawcy) zaczynajac pol roku pozniej to nie zmieni
                  to specjalnie ani twojej plodnosci, ani sie swiat nie zawali.
                  Ja majac 26 lat mialam jeszcze swiat wywalony do gory nogami, bo wyjezdzalam za
                  granice, zaczynalam nowa prace, po roku slub, potem troche sie trzeba bylo
                  nacieszyc byciem mlodym malzenstwem (wspolne dalekie podroze) i w wieku 29 lat
                  przyszla kolej na dziecko.
                  Nie badz dla siebie taka ostra i zasadnicza, poszukaj zlotego srodka, tak abys
                  nie byla mama "bo 30-tka na karku" tylko "bo tak chcesz", a wyglada na t ze
                  wiesz czego chcesz.
                  • cruk Re: do Cruk 20.08.04, 14:23
                    smile))

                    chcialam sie z Wami podzielic watpliwosciami, bo sobie juz czasem z nimi nie
                    moge poradzic..ile mozna biednego meza zameczac smile))P

                    szczegolnie ze moj organizm jest ostatnio w fazie "maybe baby" smile
    • dominika8 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 09:01
      ja mam 31 lat i to będzie mój pierwszy dzidzuś. I co? I super!przecież tak los
      chciał, nie moja wina, że na tego właściwego faceta trafiłam niedawno!
      A jak przypominam siebie w wieku 20-22 lat, i pomyślę że mogłabym mieć dziecko
      to mnie ciarki przechodzą!
      odeszły mi takie zmartwienia, że przerwane studia, na utrzymaniu rodziców, brak
      mieszkania itd. Poza tym to chyba u nas rodzinne-moje babcie, moja mama i ja!
      za to moja teściowa urodziła mojego męża w wieku 19 lat i sama po latach mówi,
      że to było za wcześnie. Oczywiście nie ma reguł!
      najważniejsze to własne nastawienie! Ja się czuje młodo, i jak ktoś mnie
      nazwie ,,starą pierworódką" to będę się śmiać!
      • adomi Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 11:14
        Ja też mam 31 lat i za 2-3 tygodnie oczekuję mojego pierwszego maluszka
        (synka). Wcale nie uważam się za "starą" i nie zgadzam, że lepiej mieć dziecko
        przed 30-tką. Jak już słusznie kilka z Was zauważyło dla każdego
        ten "odpowiedni" wiek jest inny.

        A poza tym kochane dziewczyny cóż to za magiczna liczba ta 30-tka??? Taka sama
        jak 29 czy 31 smile

        Poza tym argumenty tzw. medyczne ulegają zmianom wraz z postępem. Teraz mówi
        się, że pierwsze dziecko najlepiej mieć przed 35 rokiem rokiem, ale podkreślam -
        najlepiej. Poza tym pierwszy szczyt urodzeń z zespołem Downa wcale nie wypada
        w 35 roku życia tylko wiecie kiedy - w 28-mym!

        Więc nie przesadzajmy z tym wiekiem, cieszmy się macierzyństwem każda w
        swoim "odpowiednim "momencie". Życzę Wam zdrowych maluszków!

        Pozdrawiam Was ode mnie i Syneczka 38tc.
        • ellaella Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 11:38
          No to ja jestem trzecią (pod rząd) 31-latką z pierwszą Dzidzią w brzuchu. Uda
          mi się urodzić przed 32 urodzinami.
          Mam dziecko w tym wieku, bo tak zdecydowałam. I nie żałuję. Wcale nie jestem
          stara, wiem, że moja praca będzie na mnie czekała, kiedy wrócę po
          macierzyńskim, mam własny dom (z ogromną hipoteką, hi, hi), psa i męża od dwóch
          dopiero lat. I jestem szczęśliwa, jak nigdy przedtem.
          A ja w wieku 23-25 lat? Po 12 godzin w pracy, "na dorobku", co weekend imprezy,
          nikt ze znajomych jeszcze nie pożeniony.
          Wtedy bym traktowała dziecko, jak ciężar, który mi przeszkadza się rozwijać. A
          teraz, jak coś najbardziej oczekiwanego, bo dla tego dziecka ważne było się tak
          rozwijać!
          Dla każdego przychodzi to w różnym wieku. Ale w moim przypadku - współczułabym
          jednak dziecku, które bym miała przed 25 rokiem zycia....
          Ella
    • higa Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 11:33
      kawka nie strzelaj focha jak mówi moja nastoletnia siostra i ma rację!
      a tak z serca: dziewczyno, czym Ty się przejmujesz?????? jaka starość??????????
      ja planuję mieć dziecko (któreś kolejne, bo teraz dopiero w drodze z pierwszym)
      około 40tki jeśli się uda bo to frajda i największa radość w zyciu. Mo Tata się
      urodził jak Babcia miała 43 lata - jest szcześliwym człowiekiem, jego rodzice
      nie byli na nerowym dorobku, tylko ukształtowanymi ludzmi, którzy w pełni
      cieszyli się z posiadania dziecka. późne dzieci są spokojniejsze (większy
      spokój zyciowy rodziców), pogodne i czesto uzdolnione. W ogóle nie rozumiem
      Twojego problemu (pewnie bardziej bym rozumiała gdybys miała 40 lat, choć jesli
      się udaje po 40-tce to natura wie co robi i to jest piękne)
      Ogólnie -nie marudkuj tylko zabieraj się za rozmnażanie!!!!!!! (z całą sympatią)
      higa
      • olejek1 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 11:42
        nie rozumiem, dlazego mialabys nie zostac matka tylko ze wzgledu na opinie
        innych.jesli chcesz dziecka, masz odpowiedniego faceta to na co czekac?...
        pozdraiwam, zycze powodzenia
    • fiordilligi Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 11:42
      Jestem zaskoczona Twoim postem. Ja mam wręcz odwrotnie. Mam obecnie 28 lat a
      moją Marysię urodziłam w wieku 24 lat. Mąż miał wowczas lat 31 a teraz 35 .
      Czekamy na drugiego szkraba ( 16 t). Już w pierwszej ciąży wytykano mnie
      palcami jako " dziecko , które będzie mialo dziecko". Teraz jeszcze bardziej
      szydzą ze mnie znajome single " jak ty możesz komplikować sobie zycie, po co ci
      drugie dziecko, itp". Ostatnio wręcz rozzłościła mnie znajoma męża, 35- latka
      preferująca wygodny i szpanerski tryb życia ( co kto lubi) kiedy nazwała mnie
      kilka razy " Matką Polką". To mnie rani. Jestem wyksztalcona, od kilku lat
      pracuję i w firmie mam dobrą pozycję, skonczylam aplikację i startuję na
      następną, znam języki obce i kocham dzieci, męża, swoje książki i chodzenie z
      dzieciakiem po górach.Kocham chwile , kiedy slysze " mamusiu, jak pięknie
      wyglądasz!". Nie chcę mieć przyczepianej łatki Matki Polki , ponieważ chcę mieć
      dzieci.
      Ale środowisko bogatych singli albo Dinksów jest bezwzględne. Ja nigdy nie
      oceniam, bo każdy ma prawo żyć tak, jak mu odpowiada. Nie musi rodzić dzieci,
      jesli tego nie chce i nie musi zajadać się szpinakiem. Natomiast mnie oceniają
      wszyscy.W poczekalni jestem najmlodsza i od razu lecą teksty. Na rozmowie o
      pracę wytknięto mi kiedyś że "wcześnie się pani postarała o dziecko, to
      dziwne, ja jestem wszak DUŻO starsza, zawodowo ustabilizowana a dziecko mam
      znacznie mlodsze od pani corki".Ręce opadają.
      Kazdy miewa ciężki dni i wtedy przychodzą chandry, jakieś głupie poczucie winy,
      że przed trzydziestką urodziłam dziecko. Głupie poczucie winy, że czlowiek ma
      własne zycie.
      A przeciez są jeszcze nasi faceci. Dlaczego nigdy nie piszemy o nich? To także
      ich dzieci. Moj mąż nie chcial być starym ojcem. Trudy utrzymania rodziny
      musiał z poczatku wziąć na siebie i dźwigał go z odwagą i radością. Teraz ma 35
      lat, wspanialą córkę i zostanie tatą po raz drugi. Jest szczęśliwy.
      Gubimy gdzieś szczęście. Ja wokół siebie nie usłyszałam ani jednego dobrego
      słowa pocieszenia, bo ciąża jest wysokiego ryzyka. Ani słowa otuchy tylko
      wspaniałe uwagi w stylu " znowu jesteś w ciąży !!!???". Jakbym co najmniej
      dziesięcioro już urodziła.

      Szanujmy siebie, swoje pragnienia i swoje własne decyzje.
      • zonka9 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 12:34
        Droga fiordilligi i kochane dziewczyny.Piszesz, ze mialas nieprzyjemnosci, z
        powodu tak wczesnego zajcia w ciaze, a mialas 24 latka.A wiec, cos Ci powiem
        kochana, ja mam 21 lat z mezem staramy sie od 13 m-cy o dzidzie, jestem w 6
        tyg.wiec udalo sie.Ale ile sie nasluchalam od tesciow, zreszta oboje sie
        nasluchalismy, ze po co tak wczesnie, ze to nie piekarnia, ze nie mamy swojego
        mieszkania, tylko wynajete, ze moglismy zaczekac itd.To czlowieka potrafi
        zdolowac, na szczescie moj maz jest caly czas ze mna, owszem, nie jest mu
        lekko, bo tescie sa upierdliwi, ale robimy tak jak czujemy i chcemy.Bo to nasze
        zycie i nasze decyzje, maz tez wcale nie jest mlody a chcemy miec co najmniej 2
        dzieci.On ma dobra pozycje w firmie, ja tez mam mala dzialalnosc, wiec nie jest
        najgorzej.Liczy sie milosc, a dzieci, to przeciez owoce tej milosci.Tez nie raz
        slyszalam, od kolezanek z liceum, studiow, ze po co mi maz tak wczesnie, a
        teraz jeszcze dziecko " przeciez to koniec swiata" to zupelnie bez sensu.Na
        szczescie mamy swoich facetow i to z nimi dzielimy zycie, nie z tymi, co mowia
        na nas "matka polka ".Nie przejmujmy sie tym i robmy tak jak nam serce
        podpowiada i nie wazne czy mamy 20 lat czy 35 , wazne jest to, aby zawsze zyc
        zgodnie z samym soba.

        Pozdrawiam wszystki mamusie i wszystkie przyszle mamusie. Buzka
      • asiaasia1 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 19:17
        "wcześnie się pani postarała o dziecko, to
        dziwne, ja jestem wszak DUŻO starsza, zawodowo ustabilizowana a dziecko mam
        znacznie mlodsze od pani corki".Ręce opadają. "

        urodziłam pierwszą córkę mając 22 lata , drugą 23 .
        nie spotkałam się ( jeszcze ) z takimi komentarzami ale myślę , że przez te
        kobiety , singlaki , dinkse i innych , którzy tak " elegancko " komentują Twoje
        wybory życiowe przemawia zazdrość i kompleksy . Pewnie wyglądasz też lepiej (
        apropos komentarza pani na rozmowie o pracę ) .

        Widzisz Tobie się udało , jesteś wykształcona , masz dobrą pracę ,
        ustabilizowaną sytuację , rodzinę , dzieci . Jesteś spełniona , szczęśliwa i na
        pewno nie komentowałabyś czyjegoś stylu życia . Niby po co ? Prawda ?
        Zgorzkniałym i zakompleksionym singlakom niestety się to zdarza , normalna
        sytuacja obronna - ktoś mógłby o nich powiedzieć stara panna lub gorzej .
        Też myślę , że każdy odpowiada za własne życie i jeśli masz ochotę mieć dziecko
        w wieku nawet 45 lat to jest ok !
        Pzdr .
    • annika31 Re: jestem stara :( a propos wątku skrajność i s 20.08.04, 11:44
      Kobieto!!! Przestan sie przejmowac!! Co cie obchodza inni!! To twoje zycie,
      twoje i twojego M decyzje!! Wstretnych ludzi nigdy nie zabraknie, najważniejsze
      w ogole sie nimi nie sugerowac, nie pamietac!!
      Mam 31 lat skonczone jestem w ciazy - wlasnei zaczynam 4 miesiac (nie napisze,
      ktory tydzien, bo zawsze trace rachube). Wczesniej nie chcialam miec dzieci,
      nie mialam warunkow (mieszkanie z rodzicami), nie mialam odpowiedniego faceta.
      No i teraz gdy mam 31 lat zdecydowalismy sie na dziecko. Troche boimy sie jak
      to bedzie, ale patrzymy optymistycznie na wszystko. U mojej lekarki w
      poczekalni siedza wlasnie radosne 30-stki i to one patrza poblazliwie na siksy
      w ciazy, ktore ciagle na garnuszku rodzicow ale z brzuchem.
      Dziewczyno!! Uwierz, ze to wspaniale, ze teraz sie decyzujesz!! Samo dobre cie
      czeka!!! Nie poddawaj sie!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka