Mam takie nietypowe pytanie - chodzi moja siostrę.
Sa juz jej wyniki amniopunkcji , dzwoniła dziś do poradni. W odpowiedzi usłyszała ze po wyniki ma się zgłosić jutro do profesora (genetyka który zlecił amniopunkcje). I ona strasznie przezywa ze skoro wynik ma jej podać lekarz, to znaczy, że sa złe...
Podpowiedzcie, bo ja juz nie wiem jak ją pocieszac. Ona się okropnie zadręcza
Dodam, że w usg genetycznym nie było widac nieprawidłowości, test pappa był robiony profilaktycznie i wyszło z niego 1:90. po czym genetyk skierował ja na amnio.
Dziękuję z góry za wszelkie odpowiedzi