Dodaj do ulubionych

Chyba ktoś musi mną potrząsnąć...

04.12.15, 01:39
To moja trzecia ciąża, pierwsza stracona, z drugiej mam cudowną zdrową córkę, a teraz jestem w kolejnej... Wyjątkowo jak do tej pory bez krwawień, a już 26 tydz. Na USG w 12 tyg. lekarz na USG genetycznym stwierdził, że wszystko dobrze, ale mam przegrodę w macicy, co wiąże się z ryzykiem poronienia/porodu przedwczesnego. To był pierwszy powód do strachu. Wykonałam też PAPP-A, bo lekarz prowadzący ciążę wszystkim ciężarnym go zaleca. Test ujemny, gdyż obniżył ryzyko tris21 z 1:564 na 1:3435, tris18 z 1:1328 do 1:6013, tris13 z 1:4168 do poniżej 1:20000. Wszystko wydaje się okay, ale potem przejęłam się poziomem białka PAPP-A: 1,45 IU/l (0,41 mom). Jak było cudownie do chwili, gdy skupiona byłam na ryzyku, a nie poziomach MOM... Teraz tak sobie nabiłam swój mały rozumek, że sama tego nie ogarniam.
Obserwuj wątek
    • agnes-9999 Re: Chyba ktoś musi mną potrząsnąć... 04.12.15, 13:41
      Test PAPPA ocenia ryzyko na podstawie wszystkich parametrów razem, nie analizuje się ich pojedynczo. A jaka była beta-HCG? Chyba w porządku, skoro test wyszedł ujemnie?
      • josephine31 Re: Chyba ktoś musi mną potrząsnąć... 04.12.15, 15:25
        Wolna beta-hCG wybnosiła 24,12 IU/l (0,65 mom) ...
        • agnes-9999 Re: Chyba ktoś musi mną potrząsnąć... 04.12.15, 15:37
          Czyli nie była podwyższona. Test nie wykazał zwiększonego ryzyka, wręcz poprawił ogólny wynik, znaczy jest w porządku. A zawsze możesz przecież dopytać lekarza na wizycie.
          Jeśli będzie to jakieś pocieszenie dla Ciebie, to mnie test PAPPA też wyszedł dobrze, ale miałam mocno wysoką betę (ponad 4,5 MoM) i PAPPA też podwyższone. Dziecko zdrowe. Nie pisałaś jak wyszło usg, jaka była przezierność, nic o kości nosowej - jeśli to wszystko jest w porządku, to naprawdę nie masz powodów do niepokoju.
        • agnes-9999 Re: Chyba ktoś musi mną potrząsnąć... 04.12.15, 15:45
          Doczytałam, że usg wyszło dobrze. W takim razie naprawdę nie widzę powodów do obaw.
          • josephine31 Re: Chyba ktoś musi mną potrząsnąć... 05.12.15, 11:35
            Dzięki Agnes, że pochyliłaś się nad moimi rozterkami.
    • b.bujak Re: Chyba ktoś musi mną potrząsnąć... 06.12.15, 00:06
      nie znam się ta testach PAPP-A, ale za to doskonale znam Twój obecny stan umysłu smile

      jest to typowy stan, jaki mnie ogarnia, jak z wynikami badań siadam do konsultacji z doktorem Google... w zdecydowanej większości diagnoza jest co najmniej zła;
      spróbuj sobie wypracować jakiś na to sposób, bo przecież nie raz i nie dwa przyjdzie Ci jeszcze w życiu robić jakieś badania sobie czy dzieciom - moja rada jest taka, żeby informacje z internetu traktować jako wskazówki, ale nie próbować ich interpretować zbyt szczegółowo; ostateczne słowo niech należy do lekarza - tu kluczową sprawą jest zaufanie do lekarza, więc starannie zbieram opinie o lekarzach i chodzę tylko do najlepszych, w ważniejszych sprawach odwiedzam dwóch a nawet trzech - niestety to bywa kosztowne, ale tłumaczę sobie, że to zamiast wizyt u psychiatrów smile

      w każdym razie - skoro lekarz Co mówi, że wszystko dobrze, to JEST dobrze / a jeśli mu nie ufasz to przejdź się do innego - Twój spokój jest bezcenny!

      ciesz się każdym dniem ciąży, niech trwa książkowe 40 tygodni smile
      maleństwo jest na pewno silne i zdrowe
      • josephine31 Re: Chyba ktoś musi mną potrząsnąć... 06.12.15, 13:25
        Na testach PAPP-A znałam się tyle o ile, ale teraz znam się chyba jak mało kto...błogosławiona niewiedza... Wiem, że jestem beznadziejnym przypadkiem odnośnie ciąży. Tak się wszystkiego boję... Zazdroszczę tym, którzy potrafią postawić sobie znak równości między dodatnim testem ciążowym, a zdrowym, urodzonym o czasie bobasem. Dodatkowo nieobecność męża, który ma skrajnie odmienne podejście, powoduje, że nie ma kto mną "potrząsnąć". Dzięki b.bujak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka