josephine31
04.12.15, 01:39
To moja trzecia ciąża, pierwsza stracona, z drugiej mam cudowną zdrową córkę, a teraz jestem w kolejnej... Wyjątkowo jak do tej pory bez krwawień, a już 26 tydz. Na USG w 12 tyg. lekarz na USG genetycznym stwierdził, że wszystko dobrze, ale mam przegrodę w macicy, co wiąże się z ryzykiem poronienia/porodu przedwczesnego. To był pierwszy powód do strachu. Wykonałam też PAPP-A, bo lekarz prowadzący ciążę wszystkim ciężarnym go zaleca. Test ujemny, gdyż obniżył ryzyko tris21 z 1:564 na 1:3435, tris18 z 1:1328 do 1:6013, tris13 z 1:4168 do poniżej 1:20000. Wszystko wydaje się okay, ale potem przejęłam się poziomem białka PAPP-A: 1,45 IU/l (0,41 mom). Jak było cudownie do chwili, gdy skupiona byłam na ryzyku, a nie poziomach MOM... Teraz tak sobie nabiłam swój mały rozumek, że sama tego nie ogarniam.