Dodaj do ulubionych

Do Pań ekspertek :)

21.05.16, 18:36
Bardzo proszę o wypowiedź i podanie wiarygodnych źródeł medyczno-naukowych odnośnie tego, że nagłe odstawienie nikotyny w ciąży jest gorsze niż stopniowe rzucanie palenia.
Oczywiście nie wierzę, że któryś z lekarzy położników zaleci nie odstawienie palenia, bo wiąże się to ze zbyt dużym stresem dla dziecka niż popalanie i ew.stopniowa rezygnacja z palenia.
Dla mnie to wybieg by palić dalej, bo owe panie i tak NIE rzucą palenia nawet jak by przysięgły, że zaczną ograniczać, by potem całkowicie zaprzestać palenia w ciąży.
Oczywiście również nie wierzę w ten mit.
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: Do Pań ekspertek :) 22.05.16, 16:42
      Też gdzieś, od kogoś słyszałam taką opinię. Dzieliły się nią szczególnie te ciężarne które paliły w ciąży. Uzasadniając że "rzucaja" poprzez ograniczanie wink bo tak im poradził "fachowiec".

      W mojej pierwszej ciąży palenie rzuciłam zaraz po pozytywnym teście ciążowym. Nie dość że mnie odrzucało fizycznie od papierosów to miałam wiedzę,że palenie jest szkodliwe dla płodu.
      Szczerze mówiąc przeczytałabym uzasadnienie tezy,że nagłe rzucenie palenia odbija się negatywnie na zdrowiu. Zawsze wydawało mi się,że nałóg trzeba zakończyć definitywnie jak alkoholizm czy narkotyki. Nie zmniejszamy przecież stopniowo ilości alkoholu czy narkotyku. Jeśli uzależnienie jest "zaawansowane" to otrzymujemy wsparcie medyczne typu leki uspakajające. Wydaje mi się,że to samo dotyczy nikotyny, która przecież nie niszczy psychiki i organizmu jak alkohol czy narkotyk więc skutki nagłego odstawienia używki są łagodniejsze.
    • ekspert_ginekolog Re: Do Pań ekspertek :) 23.05.16, 13:45
      Witam serdecznie! Z jednej strony odpowiedź na Wasze pytanie jest prosta i jasna jak słońce, kiedy jednak przyjrzymy się tej kwestii bliżej pojawia się sporo wątpliwości. O tym, że palenie papierosów jest ogromnie szkodliwe zarówno dla ciężarnej, jak i rosnącego płodu, powinna wiedzieć każda przyszła mama. Udowodniono szereg negatywnych konsekwencji wynikających zarówno z czynnego i biernego palenia przez ciężarną, takich jak poronienie, poród przedwczesny, krwawienia w ciąży, wewnątrzmaciczne ograniczenie wzrastania płodu, zaburzenia odporności w późniejszych etapach życia dziecka, wzrost ryzyka urodzenia martwego dziecka czy zespołu nagłej śmierci łóżeczkowej i wiele, wiele innych. To chyba temat na oddzielny post smile
      Mimo iż ciąża nie jest najlepszym czasem na walkę z nałogiem, to z całą stanowczością należy przekazać pacjentce, aby przestała palić papierosy. Idealną sytuacją byłoby rzucenie palenia na etapie planowania ciąży, a jeśli to niemożliwe, to najpóźniej w momencie potwierdzenia ciąży. W żadnym wypadku nie można przyzwolić pacjentce na kontynuowanie palenia i uznać, że takie zachowanie jest bezpieczniejsze niż stres wynikający z głodu nikotynowego. Jak dotąd nie udowodniono, że rzucenie palenia wpływa negatywnie na przebieg ciąży i na zdrowie rozwijającego się płodu. Przeglądając dostępne piśmiennictwo trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź na pytanie: ?Jak rzucić palenie w ciąży? . Najważniejsze jest aby skutecznie!!! Poniżej odsyłam do przeczytania bardzo ciekawego artykułu opublikowanego w Kanadzie w 2014 roku, poruszającego kwestie dotyczące indywidualnej terapii psychologicznej, grup wsparcia dla osób pragnących rzucić nałóg, terapii farmakologicznej oraz stosowania nikotynowej terapii zastępczej w ciąży. Drugi artykuł charakteryzuje grupę pacjentek, które spontanicznie rzuciły palenie w trakcie trwania ciąży.
      Pozdrawiam

      1. comingsoon.jogc.com/article/S1701-2163(15)30149-3/pdf
      2. www.researchgate.net/profile/Laura_Solomon/publication/8503693_Spontaneous_quitting_Self-initiated_smoking_cessation_in_early_pregnancy/links/541ac7410cf203f155ae527e.pdf
      • malgosiek2 Re: Do Pań ekspertek :) 23.05.16, 18:58
        Bardzo dziękuję za odpowiedź.
        Jestem położną środowiskową i właśnie mam akurat taki temat na czasie.
        Szukałam, ale nie było to czego oczekiwałam.
        Zaraz poczytam smile

        Pozdrawiam serdecznie.
    • rossi87 Re: Do Pań ekspertek :) 09.06.16, 00:09
      Nie rozumiem kobiet, które palą w ciąży. Ja paliłam z 10 lat, jak zaczęłam starać się o dziecko, ograniczyłam palenie do góra 4 papierosów dziennie. Zaznaczam też, że codziennie (tak, codziennie) piłam conajmniej jednego drinka z whisky, w weekendy oczywiście więcej, a poranki zaczynałam od kawy z ekspresu. Jak test pokazał 2 kreski NATYCHMIAST odstawiłam wszystko. I nie ma że boli, że stres, że uzależnienie, płacz, agresja czy jakieś inne bzdury. Dziecko jest NAJWAŻNIEJSZE! I wierzcie mi, że choćbym miała padać na twarz z głodu nikotynowego to nie wezmę nawet jednego macha, bo sumienie mi na to NIGDY nie pozwoli. Obecnie jestem w 19 tc i przyznać się muszę, że przez te 19 tygodni wypiłam jedną mrożoną kawę jak moje ciśnienie wyniosło 91/38! Czasami w gorące dni patrzę z zazdrością na mojego narzeczonego jak sączy drinka z lodem, wtedy przygotowuje sobie swojego "drinka", który jest colą z kostkami lodu i cytrynką i też sobie sączę big_grin najgorzej było z nałogiem nikotynowym. Na początku ciąży śniło mi się kilka razy, że palę i autentycznie czułam prawie że euforię! Bywało cieżko, ale wszystko da się przeżyć dla ukochanego maleństwa w brzuszku <3 wiem, że do palenia juz nie wrócę nigdy, za bardzo wymęczyło mnie odstawienie nikotyny. Także mamusie, bądźcie silne i wytrwałe! Pozdrawiam smile
      • iziula1 Re: Do Pań ekspertek :) 09.06.16, 13:54

        Rossi, możesz nie rozumieć kobiet które palą, czy piją czy pracują do dnia porodu etc. Pamiętaj jednak,że każda kobieta ma swoją wolną wolę i rozum. Może robić to co wg niej jest słuszne.
        Jeśli chcę palić to jest to jej wola. Nic nam do tego.
        Trzeba się nauczyć żyć po swojemu i nie oceniać innych. Nawet jeśli w naszej opinii popełniają głupstwa.


        • rossi87 Re: Do Pań ekspertek :) 09.06.16, 16:04
          Oczywiście zgadzam się, ja nikogo nie zamierzam umoralnić ani linczować, każdy robi co uważa za słuszne, co najwyżej sobie pomyśle co nieco o takiej ciężarnej palącej i tyle. Pozdrawiam smile
          • bisiek10 Re: Do Pań ekspertek :) 11.06.16, 08:20
            Zamiast tej coli z lodem wolala bym ta mrozona kawe niz ta chemie tez kofeinowa z butelki.Jedno g...no (czytaj drink) zastapilas drugim.
            • rossi87 Re: Do Pań ekspertek :) 11.06.16, 12:08
              W poście chodziło mi raczej o alkohol i nikotynę a nie o colę, którą pije sporadycznie. Gdybym miała patrzeć tak jak ty, to nic bym nie jadła bo wszędzie jest chemia i wszystko jest niezdrowe oprócz warzyw z działki, która położona jest na kompletnym zadupiu, do ktorej trzeba dolecieć balonem, żeby nie zaszkodzić spalinami.
              • bisiek10 Re: Do Pań ekspertek :) 11.06.16, 13:37
                To nie chodzi o to zeby unikac wszystkiego.Tylko chwalisz sie swoim osiagnieciem ze przez ok 19 tyg ciazy wypilas JEDNA( o zgrozo) mrozona kawe ale drinki zastepujesz cola ,w ktorej jest wiekszy syf niz w tej kawie.Dlatego napisalam ze wolala bym ta kawe z kofeina niz chemiczna cole.
                • rossi87 Re: Do Pań ekspertek :) 11.06.16, 14:27
                  Niczym się nie chwale tylko chcę pokazać, że każdy nałóg można zwalczyć to tak, a ty czepiasz się coli. I nie zastępuje drinków colą tylko CZASAMI ją wypije, jak jest gorąco, może czytaj ze zrozumieniem.
                  • bisiek10 Re: Do Pań ekspertek :) 11.06.16, 14:44
                    Wiesz piszac cos z wykrzyknikiem to mozna to interpretowac jako podkreslenie jaki to nie wyczyn wypic tylko jedna kawe smile I coli sie nie czepiam tylko porownuje szkodliwosc tej jednej nieszczesnej kawy ze szkodliwoscia coli o ktorej Ty napisalas.A tak BTW zazdroscic komus ze pije drina to troche jest IMO chore.
                    • rossi87 Re: Do Pań ekspertek :) 11.06.16, 15:05
                      Widze, że dalej nic nie rozumiesz... Do kawy odniosłam sie dlatego bo chciałam zaznaczyć, że wypiłam ją nie dlatego, że nie mogłam już bez niej wytrzymać, tylko dlatego, że miałam tak niskie ciśnienie. Tyczyło sie to nałogu a nie szkodliwości, myslalam, ze to oczywiste, ale jak widać niektórym trzeba pisać dosadniej. A co do drinków, tak, czasami zazdroszczę, bo mam tez na to ochotę, a nie mogę, to aż takie dziwne?
                      • bisiek10 Re: Do Pań ekspertek :) 11.06.16, 15:13
                        No dla mnie picie drina dzien w dzien nie jest normalne i zazdrosc o niego tez nie.Ty tez nadal nie rozumiesz co ja probuje powiedziec.Unikasz kawy bo ponoc szkodliwa,podkreslasz ze wypilas ja jedna tylko do tej pory ale coli juz nie unikasz bo cie zazdrosc o drina zjada.A tez przeciez szkodliwa smile Krytykujesz kogos, kto nie odrzuca szkodliwych rzeczy w ciazy a sama tego nie robisz.
                        • rossi87 Re: Do Pań ekspertek :) 11.06.16, 15:17
                          Widze, że ta rozmowa prowadzi do nikąd. Nie będę ci tłumaczyć po raz kolejny o czym był moj post bo masz swoją interpretacje (błędną). Także życzę miłego dnia.
                          • bejbi83 Re: Do Pań ekspertek :) 11.06.16, 16:48
                            o co chodzi z ta kawą?tongue_out ja pije codziennie rano taka słaba rozpuszczalną z mlekiem smile
                            • bisiek10 Re: Do Pań ekspertek :) 11.06.16, 18:20
                              Wg rossi87 jest bardziej szkodliwa niz Cola smile
                              • bejbi83 Re: Do Pań ekspertek :) 11.06.16, 18:52
                                wybaczmy rossi87, ona jest przewrażliwiona wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka