Cześć, dziewczyny! Nie wiem czy już był taki wątek, nie umiałam znaleźć na ten temat żadnych informacji wiec dopytam w ten sposób. Czuje sie ostatnio tak źle, że prawdopodobnie niedługo oszaleje. Mam straszne mdłości, na które nie działa chyba zupełnie nic. Lekarz bezradny, mówi że każda kobieta przez to przechodzi i trzeba sobie radzić a ja już naprawde mam dość

Miałyście aż takie cieżkie dni w II trymestrze? Jak sie ratowałyście? Help!