Dodaj do ulubionych

mamy studentki

29.09.04, 12:49
zaczyna sie rok akademicki, i dla mnie tym samym 3 rok studiów, jestm w 24
tc. dzikanki nie biore, planuje zaliczyc pierwszy semestr, a moze nawet
zmierzyc sie z drugim, termin mam na ok 17 stycznia czyli własnie na poczatku
sesji, mam nadzieje ze bede mogla pozaliczac troche wczesnirej, a moze czesc
w sesji poprawkowej, jakie sa wasze doswiadczenia w tym wzgledzie, a moze
ktos jest w takiej sytuacji jak ja?
Obserwuj wątek
    • gosia_815 Re: mamy studentki 29.09.04, 13:08
      ja mam podobnie,termin mam na 27 grudnia,a sesja zaczyna sie zaraz na początku
      stycznia.Też nie chce brać dziekanki,mam nadzieje że nam sie uda smile!!!!
      Pozdrawiam wszystke mamy STUDENTKI
    • zeberr Re: mamy studentki 29.09.04, 13:28
      Moja siostra urodziłą dokładnie 17 stycznia. Na jednym kierunku była na drugim
      roku - bez problemu dali jej ITS do końca studów - teraz wybiera sobie
      przedmioty które chce zrobić w danym semestrze. Na drugim kierunku była dopiero
      na pierwszym roku. Tydzień po cesarce pojechała na egzamin, wszystko bez
      problemu zdała i zrobiła kolejny semestr. Teraz maluszek ma 8 miesięcy, a ona
      zaczyna kolejny rok studiów na obu kierunkach big_grin
    • justynann2 Re: mamy studentki 29.09.04, 13:34
      Ja zaczynam 4 rok a termin mam 1 grudnia więc się za bardzo nie martwię
      ponieważ opuszczę (mam nadzieję) tylko jeden zjazd. Studjuję zaocznie. Ja mam
      inny problem jak wysiedzieć na wykładach lub ćwiczeniach przez godzinę i 30
      minut, ponieważ u nas nie wszyscy robią przerwy a mnie tak plecki bolą. Ale
      może jakoś bedzie.
    • nejmlez Re: mamy studentki 29.09.04, 13:53
      u mnie bez dziekanki sie nie obeszlo, bo termin w polowie pazdziernika wink teraz
      to dla mnie drugi rok, cale szczescienie mam zadnych tylow (blogoslawiony system
      PWr...), dziekanke wzielam sobie na pol roku, przy czym jest to dziekanka
      zdrowotna, czyli nie wyczerpuje limitu, ale mysle ze te pol roku starczy - nie
      chce byc do tylu, nawet o rok - moze i bede miala wiecej roboty po powrocie ale
      mysle ze dam sobie rade, skoro na 1r poradzialam sobie bez problemu bez zadnego
      deficytu punktowego, nei powinno byc problemu, tlyko sie wziac do nauki -
      chociaz jeszce nie mam idei jak to rozwiazac od nastepnego semestru, zeby
      pogodzic jedno z drugim i jeszcze nie wydrenowac kieszeni... mam dziekanke
      czynna, wiec sie zapisalam na 1 przedmiot (wytrzymalosc materialow - dogadalam
      sie z prowadzacym ze moge zliczac eksternistycznie) i zastanwaim sie jeszce nad
      fizyka... tylko ze bym musiala kiedy indziej zaliczyc cwiczenia, a nie wiem czy
      oplaca mi sie tak rozdrabniac, bo w koncu po co 2 razy sie uczyc tego samego.
      • dominika23 Re: mamy studentki 29.09.04, 14:21
        Mi zostało ostatnie pół roku,przedmiot wybrany,angielski i obrona dyplomu w
        styczniu.Termin porodu mam na 5 marca.Myślę,że wszystko zaliczę w czsie.Nie
        chcę brać urlopu,bo później różnie to bywa.
    • gagga1 Re: mamy studentki 29.09.04, 14:38
      Swoje pierwsze dziecko urodziłam na 2-gim roku studiów. Ostatni dzień ferii
      zimowych, a ja się uparłam, że nie stracę roku. Nie było łatwo, ale udało się.
      Teraz ( mój synek ma 12 lat ) dziękuję Bogu za tamtą wpadkę. Synek "odchował"
      się na studiach ( 6 lat studiów medycznych ), a ja potem mogłam robić "karierę"
      ( jednen stopień specjalizacji, drugi stopień... ). Synek jest cudowny,
      tzw. "dziecko akademicke", chowane przez "ciocie" i "wujków" - śmiały,
      inteligentny, doskonale radzi sobie w różnych sytuacjach. A u mnie? Już jakaś
      pozycja w zawodzie, stabilizacja, własne mieszkanie, działka... No i... Teraz
      druga wpadka... Mam 36 lat i nadzieję, że wreszcie trochę odetchnę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka