Dodaj do ulubionych

szyjka 33tyg

23.09.17, 13:10
Cześć Dziewczyny,
Skończyłam 33 tydzień, w piątek byłam u lekarza i okazało się niestety że moja szyjka ma ledwo 1cm i jest miękka. Dostałam zalecenia o leżeniu. Mam wytrzymać jeszcze chociaż 2-3 tygodnie. Dodam, że to nie jest moja pierwsza ciąża, jestem tzw wieloródką i nigdy nie miałam problemów z donoszeniem ciąży.
Czy któraś z Was ma podobne doświadczenia? Czy takie parametry szyki faktycznie dają perspektywę jedynie na max 3tygodnie? Czy jest szansa na donoszenie do terminu?
Pytanie też o sposób funkcjonowania. Mam dzieci i nie sposób leżeć plackiem cały dzień. Gdzie ta granica rozsądku i ryzyka..?
Bardzo dziękuje z góry za pomoc.
Obserwuj wątek
    • justcedr84 Re: szyjka 33tyg 24.09.17, 17:15
      Witam u mnie w 22 tyg szyjka miała 1,5 cm i rozwarcie ujścia wewnętrznego. To jest moja trzecia ciąża, poprzednie bez komplikacji. W szpitalu powiedzieli ze podczas pierwszego porodu szyjka mi pękła i dlatego nie trzyma. Miałam założony szew okrężny w 22 tyg. Teraz jestem w 31. A czy masz skurcze? Bo ja mam jeszcze skurcze. Może leżenie plackiem to nie, ale jednak zalecałabym oszczędny tryb zycia. Rob tylko to co konieczne. Musisz wytrwać chociaż te 2 tyg.
    • iziula1 Re: szyjka 33tyg 26.09.17, 15:14
      Myślę,ze wytrzymasz te dwa tygodnie spokojnie. Bez szaleństw typu mycie okien, trzepanie dywanów, ciężkie zakupy wink
      Umiarkowana aktywność i spokój a dociągniesz do terminu a potem szybki i lekki poród czego życzę z całego serca smile
    • ewelix88 Re: szyjka 33tyg 27.09.17, 13:51
      Ja jestem w 33tyg ciąży i mam zagrożenie porodem przedwczesnym, szyjkę mam skrócona do 3 cm, a dziecko ma bardzo nisko główkę. ostro mnie nastraszli w szpitalu i chcieli trzymac tam 2 tyg naszczecie po kroplowkach z magnezem KTG wyszło dobrze to mnie z łaska wypuścili strasząc ze mogę w każdej chwili zacząć todzic uncertain musze leżeć i leżeć...i też jestem w kropce na co mogę sobie pozwolić a na co nie...tym bardziej ze wyprawka jeszcze nie przygotowana do końca przez pobyt w szpitalu..eh i jak to zrobić żeby donosic jak najdłużej...
      • lidek0 Re: szyjka 33tyg 28.09.17, 06:18
        "jestem w kropce na co mogę sobie pozwolić a na co nie" to chyba oczywiste, że na nic, dziwią mnie takie pytania, bo przecież przyszłej mamie powinno zależeć na donoszeniu ciąży, wyprawka to inna sprawa, jak zostawiłaś niektóre rzeczy na ostatnia chwilę to co zrobisz.... maż dokompletuje i ile to coś potrzebnego od samych urodzin dziecka
        • ewelix88 Re: szyjka 33tyg 28.09.17, 23:31
          Oczywiście, że kazdej mamie powinno na tym zależeć nie inaczej...
          Ale są sytuacje, że lekarz daje polecenie żeby leżeć, ok ale tu nagle przed wizytą, że trzeba zrobic badania w laboratorium, udać się do lekarza to wszystko niestety wiąże się z chodzeniem i siedzeniem w poczekalniach. W domu też nikt nie leży 24h, wstaje idze do toalety, idzie pod prysznic, musi sobie przygotować jakiś chociaż szybki posiłek niestety to wszystko to jest ruch. Nikt nie mówi o sprzątaniu w takim stanie. Wyprawka to już wiadomo inna sprawa jest lista mąż czy ktoś z rodziny kupi itp. Ale też nie można osądzać ze ktoś zostawia cos na ostatnią chwilę, torbe do szpitala pakuje się ok 30-32 tyg gorzej jak nagle coś sie zacznie dziać a wcześniej było ok i trafia się do szpitala na x czasu to potem niestety kłębią się w głowie myśli czego to się jeszcze nie zrobiło itp.
          • lidek0 Re: szyjka 33tyg 29.09.17, 06:22
            Ja nigdzie nie piszę o niechodzeniu na wizyty czy na badania, dla mnie sprawa byłaby oczywista, nie miałabym wątpliwości co wolno a czego nie, nawet posiłki powinien przygotowywać ktoś inny, a ruch ograniczony do wizyt w łazience i u lekarza - mając w perspektywie poród przedwczesny.
      • justcedr84 Re: szyjka 33tyg 14.10.17, 09:22
        Eweix88 3 cm to nie jest krótka szyjka nie wiem czemu Cię tak nastraszyli. Ja w 22 tyg szyjkę miała 15 mm, założyli mi szew. Teraz jestem w 33 tyg szyjka ma 0.5 cm dziecko na wylocie. Dostałam skierowanie do szpitala, leżałam 3 dni, dostałam zastrzyk i mnie wypisali. Mam leżeć w domu, a przyjechać w razie skurczów, odejścia wód lub krwawienia. Cieszę się, że jestem w domu, ale jestem w lęku, ze coś sie zacznie dziać.
        • ewelix88 Re: szyjka 33tyg 14.10.17, 12:01
          Bardzo mnie w szpitalu nastraszyli niestety chyba taki typ lekarki panikary bo nie wiem jak inaczej to nazwać. Straszyła mnie ze pewnie mnie wypisze i wrócę na dniach zaś do szpitala z rozwarciem na 6cm... i potem weź człowieku nie nabieraj sobie do głowy.
          Udałam się do innego lekarza bo chce rodzic w innym szpitalu i całkowicie inne podejście. Najważniejsze to spokój i nie przemęczać się i zero jakiegoś straszenia. I tak prowadząc tryb życia "leniwej królowej" okazuje się że nic się nie dzieje. A też chcieli mnie wcześniej trzymać 2 tyg w szpitalu gdzie wiem ze popadlabym prędzej w depresję niż to wszystko warte. Tak samo mam przyjechać jak właśnie coś się zacznie dziać, przyznam że też bywam momentami spanikowana to pierwsza ciąża i przyznam że czasami obawiam się czy w porę na wszystko zareaguje co pewnie niektórym może się wydawać dziwne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka