Dodaj do ulubionych

Ja już po...

19.10.04, 17:30
Miesiąc wcześniej urodziłam cudowną córeczkę. Warto było się podenerwować,
żeby zobaczyc jej niesamowity uśmiech. Pozdrawiam wszystkie oczekujące mamy i
ich maleństwa
Obserwuj wątek
    • grochalcia Re: Ja już po... 19.10.04, 17:37
      Gratuluje, zwlaszcza tego usmiechu, na ktory kazda z nas czeka z
      niecierpliwoscia. Niech dzidzia zdrowo rosnie, a tobie zycze wielu przespanych
      nocy. kasia
      • aprze Re: Ja już po... 19.10.04, 18:23
        Gratuluję i życzę aby dzidzia była zdrowa
        Agnieszka
    • mona007 Re: Ja już po... 19.10.04, 18:32
      Serdecznie gratuluję. Ja też z niecierpliwością czekam na TEN uśmiech smile
      U mnie tez jest duże prawdopodobieństwo, że urodzę z miesiąc wcześniej. Napisz
      jakie Dzidziuś miał wymiary i wagę. Pozdrwaiam. Buziaki.
      Monika
      • limes1 Re: Ja już po... 20.10.04, 10:21
        Ze względu na zatrucie ciążowe, które objawiło się nagle i bardzo masywnie,
        lekarze zdecydowali o natychmiastowym cięciu. Mała urodziła się z wagą 2250 i
        długa na 48 cm. Dostała 8 pkt Apgar, bo została zakwalifikowana jako wcześniak
        (36 t.c.) Teraz waży już ponad 3kg, rośnie dalej i nie zamierza przestać. smile
        • mona007 Re: Ja już po... 20.10.04, 13:24
          U mnie chyba coś się dzieje z szyjką. Nie wiem dokładnie, bo mój gin.
          powiedział wymijajaco. Podobno jeszcze z tydzień i mogę rodzić (ostatnio jak
          mnie badał to dawał mi więcej czasu). W sobotę zacznę 36tc. Jak u Ciebie
          objawiło się zatrucie? Spuchłaś, skok ciśnienia?
          Gorąco pozdrawiam smile
          monika
    • limes1 Re: Ja już po... 20.10.04, 14:25
      Zaczął sie dziwny ból w okolicach mostka (potem wyszło, że wątrobowa kolka).
      Pojechalam na izbę i już mnie zatrzymali. Kupa badań na drugi dzień, trzeciego
      przyszły próby wątrobowe i natychmiastowa decyzja: tniemy, bo stracimy obie. Co
      do puchnięcia, to od 4-5 tyg.puchły mi kostki nóg, czyli norma. A po cięciu
      drastycznie skoczyło ciśnienie, były z nim problemy już na stole operacyjnym,
      wcześniej - w normie. Przypętała się jeszcze choroba zakrzepowa i zaczęła się
      niewydolność łożyska. Same atrakcje, ale dobrze się skończyło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka