Dodaj do ulubionych

Grzyb na piersi?

17.11.04, 11:12
Witajcie!

Moja koleżanka taki problem. Jest w pierwszym trymestrze ciąży. Ostatnio na
piersi wyskoczyła jej czerwona, sędząca plama, która się na dodatek łuszczy.
Początkowo myślał, że to może uczulenie, ale natłuszczanie nie pomogło, jest
nadal. Była u lekarza pierwszego kontaktu, który zdiagnozował, że to grzyb!!!
Czy jest to możliwe? Przepisał jej na to Clotrimazol, ale nie jest pewna czy
może to stosować? Napiszcie proszę.

Z góry dziękuję

Monika
Obserwuj wątek
    • azajda Re: Grzyb na piersi? 17.11.04, 11:59
      Clotrimazol można stosować po ukończeniu 1 trymestru niech przeczyta ulotkę i
      ewentualnie spyta swojego gina,
      • kurova Re: Grzyb na piersi? 17.11.04, 22:29
        Można brać Clotrimazol i w pierwszym trymestrze, oni pisząc tak w ulotkach
        poprostu się zabezpieczają ( tak mi lekarz powiedział).Clotrimazol przecież
        bierze się i na grzybicę ciężarnych.Ja brałam te tabletki i dopochwowo w
        pierwszym trymestrze i po porodzie przy karmieniu jak mi mleko spływało pod
        piersi też się zalęgła grzybica polecono mi smarować właśnie Clotrimazolem.
    • kasial70 Re: Grzyb na piersi? 18.11.04, 14:48
      Ja mam coś podobnego, tyle, że na jednej plamce się nie skończyło - pojawiło
      się ich więcej, głównie na piersiach i brzuchu, ale pojedyncze też na
      kończynach. Byłam u dermatologa i jest to łupież różowaty Giberta.
      Niezaraźliwy, ale dość uciążliwy w leczeniu.
      • anfi74 Re: do kasial70 23.11.04, 10:49
        Ja też byłam z moimi plamkami u dermatolog i również stwierdziła tę chorobę.
        Jestem już w II trymestrze, ale najpierw przepisała mi łagodną maść (do
        zrobienia), potem ewentualnie zaleciła smarowanie Lotriderm.
        Ile czasu już leczysz te zmiany, czym i czy widzisz efekty?

        Ja chyba jestem niecierpliwa, bo dermatolog uprzedzała, że to może trwać 6 tyg.
        (książkowo, bo w praktyce i 3 m-ce).

        Aaa i moja mówiła, że to wirus, który nie zagraża dziecku, ale rozprzestrzenia
        się jak zwykła grypa... na szczęście choruje się tylko raz.
        • kasial70 Re: do kasial70 23.11.04, 11:31
          Witam serdecznie, miło wiedzieć,że nie tylko mnie dopadło to paskudztwo. Leczę
          to już prawie 3 tygodnie maścią robioną w aptece (chyba coś z cynkiem i
          ichtiolem), efekty na razie mizerne, tzn plamy wydają się jakby bledsze, ale
          jednak ciągle są. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że przez konieczność
          ciągłego smarowania tą maścią brzucha (tam mam największy wysyp)musiałam
          zaniechać pielęgnacji brzucha pod kątem zapobiegania rozstępom. I niestety już
          się pojawiły, choć to dopiero 27tc...
      • czarna_ms Re: Grzyb na piersi?- do kasial70 02.12.04, 14:21
        Kasial70 możesz mi powiedzieć jak długo to Ci sie utrzymywało? Bo koleżankę na
        pewno dopadło to samo...Jak długo trwało zanim wyleczyłaś wszystko? Jeżeli
        wolisz to mogę napisać do Ciebie na priva lub Ty mi odpisz na adres gazetowy.
        Będę wdzięczna za wszelkie informacje wink))

        Monika
    • czarna_ms Re: Grzyb na piersi?-dostała Elosone 23.11.04, 09:00
      Witajcie jeszcze raz smile

      Mam jeszcze takie pytanie, w imieniu koleżanki: Poszła na konsultację do
      dermatologa, który dał jej maść ELOSONE - znacie może to?
      • zeberr Re: Grzyb na piersi?-dostała Elosone 23.11.04, 21:56
        Lekarz nie podejrzewał grzybicy, bo nie dawałby na nią maści sterydowej.
    • kicia031 Re: Grzyb na piersi? 23.11.04, 17:46
      Dziewczyny, ratunku... Ja ma cos takiego na otoczce brodawki - bardzo swedzi,
      az to rozrapalam soebie niechcacy do krwi, bardzo bolalo, teraz zrobilo sie cos
      w rodzaju strupka, ktory znowu straszliwie swedzi...
      Wczoraj pokazywalam strupek lekarzowi, ktory kazala smarowac bepantenem - ale
      to nie pomaga! Czy to moze byc grzybica? Jak myslicie - isc do niego jeszcze
      raz?
      Kicia
      • anfi74 Re: Grzyb na piersi? 24.11.04, 08:30
        A byłaś u dermatologa? Jeśli nie, to idź. Ciężko coś doradzić, bo to sieć, a
        nie gabinet. A nawet lekarz w gabinecie ma problem z diagnozą smile.
        U mnie dermatolog wahała się między grzybicą a tą chorobą łupież (trądzik)
        rózowaty. Na rzecz tej drugiej opcji przemawiało to, że plamki mnie bardzo nie
        swędziały i najpierw pojawiła się jedna (na ręce) a po kilku dniach nastąpił
        wysyp kolejnych (głównie na piersi). Wysyp trwa nadal sad(( Plamki są bardzo
        podobne do tych zmian przy grzybicy, dlatego lekarce trudno było jednoznacznie
        stwierdzić przyczynę. Obserwuj, czy nie masz nowych atrakcji na ciele... i idź
        koniecznie do lekarza.

        Kasial70, dzięki za informacje... wyglada na to, że jeszcze trochę nam zejdzie
        przy smarowaniu tych cudeniek. Byle zdązyć przed porodem, bo jak podać
        maluszkowi taką pierś???
        Pozdrawiam, Ania 25 tc

        • kurova Re: Grzyb na piersi? 24.11.04, 16:58
          Trądzik różowaty Giberta różni się tym od innych paskudztw, że najpierw pojawia
          się duża szorstka plamka tzw.matka a dopiero po jakimś czasie jest wysyp reszty
          plamek.Chorowałam na to i lekarz mi powiedział,że na to nie ma lekarstwa , to
          poprostu trzeba przejść, smarowałam tylko pudrodermem.
          • anfi74 Re: Kurova... 25.11.04, 13:45
            ... podziel się zatem doświadczeniem. Ile czasu walczyłaś z tym trądzikiem? Ile
            trwał wysyp nowych plamek?

            Moja winowajczyni (plamka-matka) jest już prawie zagojona - pojawiła się jakieś
            dwa tyg. temu, a od wczoraj (odpukać) nie zaobserwowałam nowych plamek.

            • kurova Re: Kurova... 02.12.04, 20:18
              Ja swoją plamkę matkę wogóle nie zauważyłam bo była ona na plecach.zobaczyłam
              dopiero jak mnie wysypało pod biustem i pod pachami z jednej strony. Najpierw
              poszłam do rodzinnego i wtedy diagnoza była taka że to uczulenie polekowe(
              byłam na początku leczenia tarczycy), ale dla pewności wysłała mnie do
              dermatologa.On od razu postawił diagnozę i znalazł plamkę-matkę.U mnie cała
              choroba trwała ( od wysypu plamek) niecałe 4 tygodnie, a z plamką-matką nie
              wiem.Wiem że ta choroba pojawia się przy załamaniu odporności i trzeba ją
              poprostu przechodzić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka