hop_angel
05.12.04, 22:03
Od trzech dni cierpię. Jutro zaczynam 28 tydz. W nocy czułam głównie te bóle
a dziś jeszcze w dzień. Otóż boli mnie tuż przy ujściu pochwy, tak ciągnie,
rozpiera, uciska, tak jakby w tym miejscu, gdzie jest taka błonka co
rozdziela wejście do pochwy od odbytu. Nie wiem co to jest, choć leżę z
nogami do góry to pomaga poducha pod tyłkiem ale nie do końca. Brzuszek
miękki, zero skurczy nic nie boli tylko to napieranie i mały dziś mniej
ruchliwy Macie coś takiego czy to kości krocza czy co, strasznie upierdliwe
i niemiłe uczucie. Buuu....czy to normalne.