Dodaj do ulubionych

Żółtaczka

06.12.04, 15:18
Witam serdecznie. Mam serdeczne pytanie czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć na czym polega żółtaczka u noworodka. Żona mnie prosiła żebym zapytał Was miłe Panie ponieważ urodziła w piątek naszego kochanego dzidziusia i chcielibyśmy sie dowiedzieć jak długo będzie musiała zostać w szpitalu bo Olcie zabrano na naświetlenia w niedziele rano a miała w poniedziałek wyjśc czy wizyta sie przedłuży czy nie. Dzisiaj rano pobrali krew i stwierdzili że obniżył sie poziom (zabardzo nie pamietam tej nazwy) miało około 17%. Prosze powiedzcie czy to wysoko. Przepraszam że tak dziwnie piszę ale jestem troszeczke zdenerwowany i bardzo chciałbym już mieć Je przy sobie. Prosze o odpowiedź. Z góry serdecznie dziękuję. Pozdrawiam Wszystkich.
Obserwuj wątek
    • mamamon Re: Żółtaczka 06.12.04, 15:58
      Nie martwcie sie, wiekszosc noworodkow ma zoltaczke. Wiaze sie to ze slaba
      praca watraby po urodzeniu- co jest najzupelniej normalne. Lekarza podali
      podwyzszony poziom bilirubiny.
      Tu, gdzie ja mieszkam, czyli w UK, w ogole nie poddaje sie noworodkow
      naswietlaniu. Zaklada sie, ze zoltaczka sama przejdzie i tak tez sie dzieje.
      Podaje link do poczytania:
      www.resmedica.pl/zdart70110.html
      Pozdrawiam i gratuluje dzidzi!
      m.
    • anaj75 Re: Żółtaczka 06.12.04, 16:17
      Jeśli wrzucisz w wyszukiwarkę na google, powinno wyskoczyć parę artykułów na
      temat żółtaczki fizjologicznej noworodków. W każdym razie nie martwcie się
      zbytnio. Mój synek miał poziom bilirubiny ok.18 (to, czy to dużo zależy od dnia
      życia, momentu pojawienia się zażółcenia itp.). W każdym razie był naświetlany
      2,5 doby. Z racji tego, że bilirubina zaczęła spadać wypisano nas do domu w 7
      dobie życia. Z tego, co pamiętam (może być to nieścisłe) naświetla się dzieci
      od poziomu 12%. W tej chwili mój maluch ma 14,5 miesiąca i jest zdrowy, choć
      przez pierwszy rok życia był pod obserwacją lekarską, ponieważ wątroba powoli
      dojrzewała do swoich funkcji. Nie wymagał jednak leczenia. Ale znam dzieci,
      którym żółtaczka minęła szybko i takiej opieki nie wymagały.
      Wspieraj w tych dniach żonę. Pamiętam, że dla mnie rozłąka z maleństwem,
      utrudnienia w karmieniu i generalnie złe samopoczucie, pogłębiły reakcję
      depresyjną - stałam koło lampy i płakałam. Pilnujcie też, by maleńkiej nie
      spadała zasłonka z oczu - niestety, byłam świadkiem, że pielęgniarki nie
      czuwały nad tym zbyt mocno. Jeżeli będzie taka możliwość (już przy mniejszych
      stężeniach bilirubiny), starajcie się o materacyk do naświetlania i niech Twoja
      żona weźmie małą do swojej sali.
      Pozdrawiam Ciebie i Twoją rodzinkę serdecznie. Życzę zdrowia Dziewczynom.
      Wszystko będzie dobrze. Za parę tygodni nie będziecie juz pamiętać o tej
      przypadłości smile
      Jana
    • anaj75 Re: Żółtaczka 06.12.04, 16:23
      Zapomniałam dodać, że ważne jest, by mała dużo ssała. Czasem lekarze też
      zalecają dopajanie glukozą. To drugie radziłabym tylko w wypadku zaleceń
      medycznych a nie sugestii pielęgniarki. I jeszcze jedno: dopiero w drugim dniu
      dowiedziałam się, że mogę malucha wyciągnąc spod lampy i zabrać do swojej sali
      na karmienie. Wcześniej karmiłam przy pielęgniarkach, które bardziej mi
      przeszkadzały niż pomagały. I skoro spada poziom bilirubiny, to jesteście na
      dobrej drodze do normy smile Objawy żółtaczki, co prawda mogą utrzymywać sie
      jeszcze (chyba do miesiąca) ale będzie coraz lepiej.
      Jana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka