luxfera1 04.01.05, 14:54 czy są mamy z terminem na marzec zmuszone do leżenia na fenoterolu i nospie? ja leże juz 2 tygodnie a jestem w 30 tc Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mumisia Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 04.01.05, 15:24 Hej Jestem marcową mamusia dokałdny termin 31 marzec ale mówia ze jelsi wogle dotrzymam do na pewno wczesnije bo dzidzia wyprzedza kolegów o 2-3 tygodnie. Własniekoncze 28 tc zaczynam 29 i od 25 leze plackiem. Biore nospe bo poki co skórczy brak ale szyjka znacznie skrócona ( 23 mm była w 25 tc) a synus wielki w 25 tc wazył jus 1200 i uciska i najlepij mi jak leze. Kiedy połze troszke od razu czuje ucisk ana krocze i kłucia wpochwie takze trzymam sie jakos ale warjuje powoli ale czego sie nie orbi dla dzidzi. Jak zalicze 30 tydzien troszke odetchne najbardziej brakuje mispacrków , kazdego dniaubieram sie ciepło i leze ze 2 godzinki przy otwartym oknie ale to nie to samo Trzymaj sie miłego lezenia musimy dac rade - mi si emarzy poród nie wczesniej niz na pocztaku marca - zobaczym ile wyrwam. W przyszły poniedziałke mam wizyte u gina - ciekawe czy szyjka znouw sie ksrócila czy moze wolge znikneła a moze jest taka sama - oj jak bym chciała - w przeciwnym wypadku czek amnie szpital ale oc tam zaliczylam w listopadzie 11 dni własniena szyjke mieli mi załozyc szewek ale zdecydowali ze nie jets najgorsza ale chyba zrobili bład ze go nie zaozyli. Dodatkowym moim problemem jest rosnace cisneinie takze spzital tak czy siak mnie czeka mysle ze to kwestia kilku tygodni czy teraz pojde na szyjke i bede mnie trzymac z nogami przy suficie czy za kilka tygodni sama sie zgłosze bo tak mi skoczy cisnionko ECh ale jakos to bedzie trzymaj sie marcóweczko ja mimo problemów pocieszam sie kazdego dnia ze jakos to bedzie noi ze w razie czego dzidzia moz ejus samodzielnie przezyc ech Trzymaj sie zycze wytrwałosci Pozdrawiam połoaszcz brzuszke odemnie i mojego synusia Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 04.01.05, 17:13 Ojej, a jak ja troszke przejde do pracy, to brzuch zaczyna mnie strasznie kluc....to znaczy, ze tez powinnam lezec???bo nospe lykam, bo mnie pobolewa brzuszek!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kolubrynka Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 04.01.05, 15:39 tez musze sie oszczedzac... inaczej kluje i rozrywa tak w dole brzucha.. a energia mnie rozosi do momentu az nie zaczyna pobolewac.. jestem w 32tc... niczym bym sie nie martwila gyby to byl 37-38.. ale teraz to co innego ... za to wyspie sie za wszystkie czasy)) pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 04.01.05, 16:03 zastanawiam się czy te "szalejace szyjki"to plaga naszych czasów czy norma.Mnóstwo tu w postach o krótkich szyjkach.Mojej 2 tygodnie temu wlasciwie już nie było; o szwie nie ma mowy bo ginka mówi że może dojść do amputacji szyjki z powodu skurczów.Juz mi sie nawet nie marzy 37 tydzien..moze po 32 nieco odetchnę.Poprzednim razem leżałam z powodu "przodujacej cześci" czyli napierania dzidzia, ktorego glówke mozna było wyczuć podczas badania a tym razem inna atrakcjaW marcu miałam zabieg na szyjce z powodu rozległej i głębokiej nadżerki..wycinanie w uspieniu/sam zabieg super nie ma sie czego bać/ale i z tego powodu jest jej mniej i wariuje.Pozdrawiam wszystkie mamy i te w pozycji horyzontalnej i te na wysokich obrotach Odpowiedz Link Zgłoś
hop_angel Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 04.01.05, 17:10 Cześć kochane, Witam w klubie i jak na razie Was przebijam z leżeniem a leżę od 5 miesięcy a jestem w 31t i 3d ciąży. Od początku zaliczyłam już 4 pobyty na patologii, oczywiście szyjka króciutka, bóle w dole brzucha więc od początku jadę na No- spie i magnezie a od 22 tyg. na Fenoterolu i Isoptinie 4x1. Ostatnio na wizycie moja pani doktor powiedziała, że powinnam doczekać 36 tyg., mam nadzieję. W przyszłym tygodniu usg i zobaczę co tam u synka, pozdrawiam wszystkie marcowe mamy a mój planowy termin to 6 marca. Odpowiedz Link Zgłoś
bzysia Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 04.01.05, 18:04 czesc hop angel, chyba jestem od Ciebie lepsza, he, he - jesli tak mozna to nazwac ; ) Teraz jestem 31 tyg i 3 dni- czyli dokladnie tak jak ty. Termin mam na 12 marca- nie wiem dlaczego jest miedzy nami tydzien roznicy w terminie rozwiazania? Do terminu raczej nie dotrzymam- chcialabym chociaz dotrwac do tego 37 tygodnia. Jestem na zwolnieniu od 14 tygodnia. Zaczelo sie od krotkiej szyjki, potem krwawienia, polip na szyjce macicy, podejrzenie o nowotwor, pekniecie torbiela na jajniku, pekniecie zrostow po torbielu, potem zapalenie pecherza, teraz twarnienie brzucha i krzyzowe bole plecow, na co od 2 tyg jade na no-spie, fenoterolu, magnezie, relanium i sama juz nie wiem co tam jeszcze. Oczywiscie caly czas musze lezec, choc czasami sie wylamuje i robie male rande voux po sklepach. Pocieszam sie jedynie tym, ze moj syncio jest zdrowy i calkiem duzy- w 29 tyg wazyl prawie 1,5 kg i nawet nasz lekarz sie ucieszyl, bo gdyby doszlo do wczesniejszego rozwiazania, to ma duze szanse. Na pewno teraz juz mniej sie boje niz na poczatku, ale strach i tak jest. Zwlaszcza, ze od jutra mam stopniowo zmniejszac dawke fenoterolu. Pozdraewima Was serdecznie wszystkie lezace marcoweczki- jakos damy rade. Grunt, zeby dzieci zdrowe byly! Odpowiedz Link Zgłoś
hop_angel Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 04.01.05, 18:38 Bzysiu, No to mamy bardzo podobne historie, ja jestem na zwolnieniu od 11 tyg. ciąży wtedy wylądowałam z krwawieniem w szpitalu, gdzie spędziłam leżąc 2 tyg. prawie i od tej pory l;eżę cały czas, tylko na badania chodzę , też miałam polipa, bóle, twardniejący brzuch etc. Co do tyg. ciąży to nie wiem czemu taka rozbieżność ale mi się cały czas pkrywa termin liczont od OM z terminem usg. A u ciebie synek duży i może miałaś cykle nieregularne, mi na kalkulatorze internetowym tez wychodzilo tak w okolicach 10-12 bo wpisalam sredni cykl 31 a tu musialam zaciazyc w najbardziej regularnym cyklu 28 dniowym. Jeszcze raz pozdrawiam i życzę zdrowych dzidzi i pomyślnych porodów. Odpowiedz Link Zgłoś
bzysia Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 05.01.05, 07:52 czesc hop angel, u mnie termin OM byl- 5 czerwca, fakt, ze cykle mialam srednio regularne, ale jaki to ma wplyw skoro dokladnie znam termin zaplodnienia (tak sie sklada, ze ni mniej ni wiecej tylko dokladnie bylo to w noc poslubna z 19 na 20 czerwca, wczesniej i pozniej nie dalo rady), mozesz mi wyjasnic? Jesli chodzi o termin z USG to dokladnie pokrywa mi sie z terminem wyznaczonym przez lekarza. Wiem ze lekarze licza tez tak: data OM minus 3 miesiace i plus 7 dni. A jak to jest u Ciebie? cholipka moze ten moj lekarz cus zle kalkuluje i ja powinnam miec termin tak jak Ty? A wogole jak sie czujesz po fenoterolu i isoptinie i jaka dawke bierzesz i do kiedy bedziesz brac? sory ze tyle pytan, ale mamy taka podoban sytuacje ; ) A i skad jestes- bo mieszkam w Gdansku. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 05.01.05, 11:24 Bzysia, Twój lekarz dobrze liczy . Ja też ma termin na 12 marca, OM była 5 czerwca. Trzymajcie się dziewczyny, jak najdłużej. Naprawdę jesteście dzielne!!! Pozdrowienia od marcóweczki "w pionie", choć z krótszą już i miękka szyjką . Odpowiedz Link Zgłoś
hop_angel Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 05.01.05, 12:49 Bzysiu słońce, Wszystko się zgadza, ja ostatnią miesiączkę miałam 31.05. ae się zaciążyc musiałam gdzies 13-14.06 wiec wszystko sie zgadza dlatego mi termin wychodzi wczesniej. Ale może sie myle. Po Fenku telepało mnie jakies 3-4 dni potem ok, biore 4x1 fenek i isoptin a bede brac do oporu tak mowila mi pani doktor ostatnio czyli pewnie do 37 tyg. a jestem z Łodzi, pozdrawiam i buziak. Odpowiedz Link Zgłoś
ulapod Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 05.01.05, 13:21 Czesc hop_angel, ja też jestem z Łodzi i tez musze leżeć choć termin mam dopiero na koniec kwietnia. Pierwsze dziecko urodziłam w 34 tyg (dzięki Bogu zdrowe)i niestety napatrzyłam się wtedy na wiele nieszczęść i teraz to wszystko wraca i trzęsę się ze strachu. Mam miękką szyjkę ale na razie bez rozwarcia no i skurcze. Biorę też Fenoterol co 6 godz i Metocard zamiast Isoptinu. Będę rodziła w Matce Polce na 5 piętrze, a ty? pozdrawiam ula Odpowiedz Link Zgłoś
hop_angel Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 05.01.05, 13:36 Uluś, Ja chcę rodzić w Jordanie na Przyrodniczej ale moja Pani doktor powiedziała, że gdyby to miał być 36 tydz. i wcześniej to też Matka Polka mnie czeka, czego chciałabym uniknąć bo leżałam tam na patologii i tragedia a po za tym nie mam tam żadnego lekarza. Ale ze względu na dobro dzidzi bo mają najlepszy sprzęt. A gdzie mieszkasz bo ja na Bałutach, całuski Marta. Odpowiedz Link Zgłoś
ulapod Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 05.01.05, 13:47 Ja jestem z Olechowa. Gdzie leżałaś na patologii, na 2 piętrze? Ja w tamtej ciąży leżałam na 3 p. na Perinatologii i to był koszmar po prostu. Teraz chodzę do lekarki z 5 piętra, do której zawsze mogę zadzwonić na komórkę w razie jakiegoś napadu skurczy lub strachu. Na pewno dociągniesz do 36, nic się nie martw. pozdrawiam ula Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 wlasnie dolaczylam..... 04.01.05, 18:47 lezenie przez tydzien a potem zobaczymy czy szpital czy dalsze lezenie domu, a nic tego nie zapowiadalo.... szyjka sie otwiera Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: wlasnie dolaczylam..... 04.01.05, 18:48 nie daj sie Magdek!!!mnie zas strasznie boli brzuch i boje sie, ze tez trzeba bedzie cos z tym zrobic...Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kolubrynka Re: wlasnie dolaczylam..... 04.01.05, 20:04 a przez to lezenie maruda jestem jak nie wiem..... az mam wyrzuty sumienia... teraz zaczne sie pilnowac aby z nudow nie jesc za duzo.. mam nadzieje ze mi sie jutro poprawi i uciekne na chwile sie gdzies wyrwac. pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.slavo Wyjasnijcie jak to jest z tą szyjką 04.01.05, 20:24 Jesli podajecie dlugosc szyjki np. Mumisia pisze ze 23 mm, to czy to jest czesc zewnetrzna szyjki wyczuwana palcami przez lekarza, czy calkowita dlugosc podawana na USG (USG podaje dlugosc zew+wew.) Bo ja w 23 tc mialam calkowita 36 mm, a u mojej gin ok 20 mm (recznie badana przez pochwe). Mam klucia nisko, przy kosci lonowej, a najgorzej jest gdy leze dluzej na lozku, bo ani obrocic sie ani wstac normalnie nie moge. A jeszcze gorzej jest gdy mam pelen pecherz. Duzo lepiej mi jest jak sie rozruszam i pochodze po mieszkaniu. Jak siedze to juz nie boli. Czasami, ale to bardzo rzadko, na chwile twardnieje mi brzuch i po paru sekunach przechodzi. Napiszcie jak u Was, prosze. Zuzka +25tc Olafek Odpowiedz Link Zgłoś
mumisia Re: Wyjasnijcie jak to jest z tą szyjką 04.01.05, 21:03 Niestety te mojemarne 23 mm to całkowita długośc szyjki mierzona przez usg dopochwowe, placami mówia ze ma ok 1 cm tylko A n adzis to nie wiem Wpadam w doły leze i jus trzese sie ze strachu - za tydzien wizyta - mysle czy wogule jszcze mam szyjke Moj ukochany synus rozrabiaka co najgorsze uwielbia ja boksowac Leze dziewczny dla tego liczena cus na cud ze sie uda jakos wstaje do wc i wtedy wskakuje do kompa na sekundke a tak leże i licze ze bedzie to wynagrodzone kazdy dzien kazdy tydzien to dlamnie wielkie szczescie ech kocham tegomojego szkraba ponad wszytsko i wytrzymam i nie narzekam aoby tylko było Pozdrawiam was serdecznie ciesze sie ze nie jestem samotna w swoim lezeniu Zycze wytrwałosci buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ja tez leze!!! 05.01.05, 12:20 polecialam dzis do lekarza z tym moim bolacym i twardniejacym brzuszkiem, a on znow, ze szyjka mi sie skrocila i ze mam lezec!!!jak nie przejdzie to do szpitala!!!Kazal brac relanium, nospe i magnez. Czyli jutro spie do dziesiatej....Kasia 29tc Odpowiedz Link Zgłoś
aniko3 Re: ja tez leze!!! 05.01.05, 12:59 witajcie dziewczyny.Termin mam na 8 kwietnia, ale pozwolilam sobie napisać do "marcówek", poniewaz też jestem juz od miesiąca na zwolnieniu. Teraz czeka mnie drugi miesiąc i dalej zobaczymy. Mama problem z przodującym łożyskiem. Wiem jak sie wszystkie dziewczyny czujecie i wszystkie czekamy na zdrowe maluchy. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
justyhna Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 05.01.05, 14:07 i dołącze się ja leżę od 14 tygodnia, początek w szpitalu, krwiak na kosmowce, na szczescie szyjka skrociła sie nieznacznie.Za to zafundowałam sobie pobyt w szpitalu tuz po świetach z podjrzeniem o wyrostek, wogole nie umiałam chodzić, na szczescie okazało sie ze to była kolka(za dużo makówek). Tez jestem na fenoterolu i isoptinie.Boje sie ze nie doczekam terminu choć wg OM (31.05) wychodzi mi termin na 7.03,ale ostatnie Usg pokazało ze jednak 27 luty.więc niewiele czasu pozostało.Trzymajcie sie dziewczyny i nie dajmy sie musimy wytrzymać do końca!!! Ciepło pozdrawiam!jak to dobrze byc juz w domciu! Odpowiedz Link Zgłoś
bzysia Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 06.01.05, 08:04 czesc babeczki, nie wiem jak u Was, ale ja mam dzis dola jak nie wiem co. Wczoraj mialam odstawiac fenoterol, ale brzycho twardy jak skala i straszne bole krzyzowe spowodowalay, ze zadzwonilam do lekarza i powiedzial, ze absolutnie nie odstawiac i do caleago kompletu fenoterol, no-spa, isoptin, magnez dodall jeszcze relanium. nie wiem jak moja watroba to wytrzyma. Oprocz tego wczoraj dostalam pismao z mojej firmy, ze 18 lutego konczy mi sie okres zasilkowy i musze zglosic sie do lekarza o wydanie orzeczenia w sprawie przedluzenia wyplaty zasilku i co teraz? Czy Wy tez tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
mumisia Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 06.01.05, 12:02 Hej Bzysiu wiesz ja tez jakis gorszy dołek mam i do kilku dni jade na relanium inaczej cisneinie takie ze lepiej nie gadac i mimo ze leze czuje takie kłucia w szyjce do tego jestem poprostus ztywna bo w poniedziałke wiyzta ugina i jus sobie wkrecam ze mambrak szyjki - w weekend tak czy siak pakuje torbe do szpitala bo czuje ze gin mnie tam posle. Co do tego przedłuzenia zasiłku ja jus dostałm cos takiego bo mi sie konczy 28 lutego Musisz isc z tym dogina on to wyplenia Moj nawypisywał tam takich niestworzonych rzeczy szok prawde plus połowa to jego fanstazje albo faktycznie ze mna tak zle dołaczył do tego karty (wydrukował) z kazdej wizyty, zaznaczył tam ze musze lezec plackiemi nienadaje sie na spotkanie z orzecznikiem ( jest tam na 2 stronce taka rubryczka) no i moj mezus 31 grudnia zawniósł do do ZUS-u do Wydziału zasiłków I teraz czekam do 28 lutego zakład pracy ma prawo wypłacac mi kase za zwoleninie ja potrzebuje przedłuzenia o miesiac bo termin mam na 31 marca zastanwiam sie tylko czy to bedzie konieczne bo przeciez grozi mi poród w lazdej chwili - modle sie aby było Ech mam takiego stresa zeby tylko nie urodzic w styczniu Bzysiu idz czym predzej do swjego gina niech ci ładnei wypleni ten druczek i potemd o zus bo czasu tak duzo niemasz znowu zebys potem bez kazsy nie została. Z tegoco wiem Zus nie orbi raczje problemów z przedłuzeniem zasiłku no chyba ze twoje zatrudnienie jest fikcyjne i zatrudniłas sie beda w ciazy wtedy moga byc kłopoty jelsi było inaczje woglenie zaprzataj sobie głowy tym dbaj o brzusio zeby był mieciuteńki Mnie jeszcze tonie dopadło amimo to szyjka krótka a te kłucia co odczuwam to pewnie znak ze robi sie jeszcze krótsza ech mowie wam dziewczyny potrzebny mi psychiatra powaznie Dobrze ze jestescie WY ze moge na sekundke usiakac wyzalic sie napisac chciaz i tak potem lezac mysle cholera za długo siedziałam pewnie zaraz wody mi odejda bo za ługo przy kompie siedziałam ech - paranoja Leze w sypialni bo mi wygodniej na sofie w duzym pokoju boli mniebrzuch bo twarda wiec zupelnie czuje sie odizolowana mam tam co prawda tv aleilemozna ogladac anilamplanet czy powrótki idiotycznych porgrarmów czytanie szłomina pocztaku teraz mam taki haos w głowie ze nie potrafie sie skupic licze dni co chwilke tygidnie i pocieszam sie Mowie wam psychoza ale tak kocham tego babla mojego tak mina nim zalezy nic sie ni eliczy moge nogi przy suficiemiec zebym tylko wiedziala ze bedzie oki ze nie urodze w styczniu ze moz eluty wytrzymam ech zobaczmy w poniedziałek sądny dzien dam wam znac po wizyciue czy biała sala czy lezakowanie w domku cos pomogło Pozdrawiam wszytskie brzuszki trzymajcie sie uf ale dzis namarudziałm buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
bzysia Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 06.01.05, 14:31 Ja do lekarza ide we wtorek i w sumie to o ile wczesniej wymigiwalam sie od szpitala to juz teraz nie bede. Jak moj gin bedzie sie upieral to ide na biala sale, tam przynajmniej bede miala stala opieke i nie bede dostawac pie..a (sory za wyrazenie) za kazdym razem gdy boli mnie krzyz i mam kamieniasty brzuch i cos tam mnie pobbolewa.Dzis znowu czuje sie do bani i oczywiscie relanium poszlo w ruch. Jak mi nie wysiadzie watroba po tych wszystkich prochach to bedzie ok. A do szpitala to juz jestem spakowana od dawna. A ty mumisia lez, bo mi np od lezenia szyjka sie wydluzyla z 26 do 35 mm. Jedyne co mnie pociesza z ta krotka szyjka podobno w miare szybko sie rodzi. tylko problem jest w tym, zeby nie urodzic za wczesnie Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_borowka Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 06.01.05, 19:11 Ja również dołączam do leżących mam ;'( Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 07.01.05, 13:07 właśnie przeczytałam wątek o badaniu ginekologicznym wewnętrznym i jedna z dziewczyn mieszkajaca w Anglii napisała,że tam w ogółle nie badaja wewnetrznie i tak sie zastanawiam czy tam kobitki twardzse są, chociaz mi sie nie wydaje, czy po prostu takie dzieci sa skazane na zagładę, bo jesli lekarz nie bada to nie stwierdzi, że cos sie skraca, rozwiera.... wiec jak to jest ? to my jestesmy takie cienkusze czy co ??? przeciez tego skracania sie nie czuje, przynajmniej ja nic nie wiedziałam, ze cos dzieje sie nie tak.... sorki za brak znaków, ale tak to sie pisze na leżąco Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 07.01.05, 13:17 Wiesz Kasiu, a moze to nasi lekarze przesadzaja, kaza nam lezec, wysylaja do szpitali...przeciez kiedys kobiety tez chodzily w ciazy, nikt ich nie badal i rodzuly dzieci. a tu nam mowia, ze nam sie szyjki skracaja, my sie denerwujemy i jest jeszcze gorzej...wpadlam w wir sprzatania...lepiej sie czuje jak cos robie. Buziak Odpowiedz Link Zgłoś
ulapod Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 07.01.05, 18:37 Oj moze lepiej, ze przesadzaja. Ja teraz jestem w 2 ciązy i leżę, w 1 ciazy lekarz nie kazał mi lezec pomimo skurczy i krótkiej szyjki i zaczęłam rodzić w 28 tygodniu Na szczęście dohodowali mnie w szpitalu do 34 tyg. ale nie życze nikomu tego strachu.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 07.01.05, 19:43 ojejej, to ja wycofuje, co pisalam powyzej!!!! Bo moj lekarz tez za kazdym razem mowi, ze mi sie szyjka skraca, a jak bylam na usg u innego, to mowi, ze mam super szyjke...i ktoremu wierzyc???Jeden mowi, ze powinnam polezec w szpitalu, drugi, ze teraz lekarze sa niedouczeni, mowia, ze sie szyjki skracaja, kiedy sie nie skracaja i niepotrzebnie zaklada sie tyle szwow kobietom....a tak mowi profesor z Lublina....no i ktoremu wierzyc????? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 07.01.05, 19:49 no ladnie Grochalcia... to daje do myślenia... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 07.01.05, 20:00 no wlasnie, Kasia...dlatego tal latam po domu zamiast lezec. Klade sie tylko jak brzuszek twrdnieje...Moze bardziej zaszkodza Szymkowi moje nerwy. Zaczelo sie od Lodzi, przed wizyta moj gin ostrzegl, ze szyjka mu sie nie podoba, pojechalam do Dudarewicza, a ten, ze szyjka prawidlowa. Po miesiacu moj fin stwierdzil, ze znow mi sie skraca, po trzech tygodniach bylam na usg 3D u profesora w Lublinie, a on, ze szyjka bardzo ladna i wlasnie wtedy tlumaczyl mi o tych niepotrzebnych szwach na szyjkach...tez nie wiem, co o tym myslec. Wiec nie mysle. Jem serek waniliowy i glaszcze sie po brzuszku. Bedzie dobrze, A Tobie zycze zdrowka i aby sie Twoja szyjka pieknie zamknela....Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Grochalcia 07.01.05, 20:47 tez juz nie wiem co.... dwoch do jednego u ciebie wiec wyglada ze dwoch ma rację.... Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Drogie Kobiety 08.01.05, 14:14 od tego co mówią lekarze faktycznie można dostać pomieszania.Moja 2 tyg temu mówiła że szyjki praktycznie nie mam a 3 dni temu że jest tak samo czyli około 15mm.No to nie ma wogole czy jednak jest? Powiedzcie czy mimo stosowania fenoterolu,isoptinu nospy ufff i relanium/o magnezie i potasie nie wspomne bo az smiesznie brzmi /nadal macie bóle i skurcze? Ja mam te dolegliwości glównie w nocy tak od 1 do 7,8 rano a wdzień spokój,chyba psychika mi siada.Moja ginka mówi że to dziwne że boli mnie jak leże a przestaje jak chodze lub siedze/czego mi znowu nie wolno na stan szyjki/ a w internecie czytałam że objawy porodu pozornego są własnie ytakie...przestaje bolecjak sie zmienia pozycję...a moze ta pani nie czyta wiad. w internecie? Pozdrawiam Luxfera i 30tc Radzimirek/czy to okropne imie?/ Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Drogie Kobiety 08.01.05, 16:04 o rany, ja ma tak samo,,,boli jak leze, nie boli jak siedze lub chodze, a mi kazano lezec!!!!No niezly cyrk!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hop_angel Re: Drogie Kobiety 08.01.05, 16:30 Ja mam tak samo, dodatkowo od trzech dni częściej się wypróżniam, co prawda zrobiłam sobie 1 dniową przerwę w braniu żelaza ale sama nie wiem, dzś było mi też niedobrze, zmniejszył mi się trochę apetyt i rano jak się budzę boli mnie @ brzuch, tak ćmi no i wymyśliłam, że to objawy porodu zbliżającego się więc panikuję choć brzuch mniej twardy, sama nie wiem, pozdrawiam was- spanikowany hopek. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 czy kłuje Was czasami... ? 17.01.05, 09:25 wstałam dosłownie do łazienki i do kuchni po herbatę i zaszczypało mnie ostro jakby w szyjce czy w pęcherzu, nie wiem sama gdzie, tak jakby mała kopała tam czy co, oczywiście zaraz zległam i teraz lepiej, boje sie że tam się jeszcze bardziej wszystko rozłazi.... też tak macie ? czy to objaw dalsdzych kłopotów ??? ((( Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 08.01.05, 16:37 mnie boli w nocy, ale jak przewracam się z boku na bok, jakby szpile mi ktoś wbijał, @ też mnie czasem pobolewa, ale wole myśleć, że to jelita... a ztym chodzeniem to jak sie nie chodzi - źle, a jak się chodzi - to też źle, bo złe myśli się klują, znam to... Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_borowka Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 08.01.05, 17:14 Witajcie, Mnie o dziwo raczej nic nie boli. Mam bóle jak podczas okresu, a że okresy zawsze miałam bolesne wiec nic nowego. Swoją drogą tez nie rozumiem ginekologów, którzy podczas ciąży nie przeprowadzają badań "wewnętrznych". Mam przyjemność chodzić do dwóch lekarzy i jeden z nich takowych badań nie przeprowadza, choć powiedziałam o twardym brzuchu stwierdził, że to dziecko tak sie układa. Następnego dnia miałam wizytę u ginekologa nr2, a on stwierdził rozwarcie na 3 cm w 32 tyg. I leże.... zdecydowanie wole w domku niż w szpitalu. Biorę identyczny zestaw leków, co większość z Was I cicho licze na to że lekarz pozwoli mi jeszcze "normalnie" funkcjonować. Nie chce oddać mężowi przyjemności kupowania wyprawki Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 do zielonej borowki 09.01.05, 10:39 w poprzedniej ciąży lekarz pozwolił mi na "normalne funkcjonowanie" czyli chodzenie nawet na spacer około 35 tygodnia po 2 miesiącach leżenia!! Mam więc nadzieję że wyprawka będzie Twoim dziełem!Zyczę serdecznie bo to ogromna przyjemność Odpowiedz Link Zgłoś
aguska25 Marcowki!!! 09.01.05, 13:32 Witam serdecznie , ja wprawdzie obecnie nie leze , ale sporo juz przelezalam. Zestaw lekow mam dokladnie taki sam jak wiekszosc z Was!!! Dolegliwosci tez te same, twardniejacy brzuch , bole w podbrzuszu , bole plecow , ucisk itp... Od poczatku ciazy jestem uziemiona , nie pracuje , od poczatku jakies problemy , kilka razy na patologii ciazy - ostatnio przed swietami !!! Wiele tygodni spedzonych w lozku!!! Wiele strachu i watpliwosci!!! Ale na szczescie juz nie duzo zostalo - u mnie zaczal sie 31 tc !!! Termin porodu wg zaplodnienia i ostatniej @ mam na 12 marca taki sam jak anfi74 i bzysia!!! POZDRAWIAM Ale wedlug usg to termin ciagle sie zmienia , z tyg na tydzien nasz synus jest coraz wiekszy!!! W 27tc wazyl 1700g i termin porodu wg usg byl na 26 luty - ciekawe co pokaze teraz usg?!!! Ciesze sie , ze nie jestem sama - ze jestescie Wy !!! Pozdrawiam trzymajcie swoje pociechy jaknajdluzej!!! AGNIESZKA gg 4134564 Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_borowka Re: do Luxfery 10.01.05, 10:33 Luxfero, dziękuje za pocieszenie. Tak sie ciesze, że mam jeszcze szanse na "normalne" funkcjonowanie Za tydzień mam wizyte u lekarza i cicho licze na poprawe. Ściskam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 09.01.05, 22:44 Witam! Ja wprawdzie jestem dopiero w 16tc. i na razie "chodzę", ale trzy lata temu przeżywalam to co Wy: leżałam prawie całą ciążę (miałam termin na 15.04), bo najpierw plamiłam i leżałam do końca 3mc. potem czwarty miesiąc spokój a od jakiegoś 18-20tc. ciągłe skurcze, bóle pleców, skrócona szyjka itd. najpierw no- spa, potem oczywiście leżenie oraz fenoterol plus isoptin do końca ciąży (w międzyczasie pobyt na patologii tuż przed świętami Bożego Narodzenia pod kroplówką z fenoterolu)- najpierw 4xdziennie, potem 6. Lekarz kazał mi odstawić po 38tc. i urodziłam na drugi dzień zdrową i śliczną dzidzię, poród trwał dość krótko, bo pierwsze skurcze złapały mnie ok. 1.00 w nocy i myślałam, że to tylko większe bóle brzucha, jak w czasie mies. Próbowałam spać i przetrwać do rana, ale ciągle sie budziłam (mój mąż w tym czasie spał jak zabity, myślałam, że to przejdzie, że to taka reakcja na odstawienie fenoterolu. Ok. 6- tej rano zadzwoniłam do gina (bo miałam już skurcze co 15 min.)i pojechałam do szpitala, najpierw ktg potem badanie i okazało się, że mam juz 4cm rozwarcia i niedługo urodzę. No i moja córcia przyszła na świat o dziewiątej. Tak więc poród nie był dla mnie jakąś męczarnią, czego i Wam życzę. Oczywiście zdarza się, że po odstawieniu fenoterolu dzidzia rodzi sie dwa tyg. po terminie. Ja mam nadzieję, że w obecnej ciąży nie będę musiała za dużo leżeć, bo siedzę w domu przez cały dzień z ponad 2,5-latką i musiałabym mieć jakąś pomoc. Grunt to spokój i nie przemęczajcie się a wszystko będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
mumisia Re: Umieram z nerwów - trzymajcie kciuki 10.01.05, 11:00 hej dziewczyny Ja od rana jestem sztywna - dzis mam wizyte u gina i bardzo sie martwie Zastanwiam sie co nowego wypatrzy u mnie czy wogle moje szyjk ajeszcze istnieje amoz emam wielkie rozwarcie ech Tak bym chciała jeszcze styczen przelezec w domku , w lutym sama moge sie połozyc ale styczen w dodtaku jutro sa moje urodzinki i jesli gin stwierdzi ze do spzitala nie da dalej zwolneinia to jutro czeka mnie świetny dzien A zeby było jeszcze milej rozłozyłam sie w weekend na maxa - gardło katar, goraczka i dołabienie ech zyc mi sie nie chce gdyby nie ten babel ukochany we mnie nie byłoby sensu zyc - jestem wykonczona psychicznie a ta dzisiejsza wizyta to koszmar. Ide na 19 dam znac po czy biala sala czy lezenie "pomogło" i posiadam jeszcze szyjke Trzymajcie sie pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_borowka Re: Umieram z nerwów - trzymajcie kciuki 11.01.05, 17:29 Mumisiu, nie daj sie! Trzymam kciuki!!! Życzę Ci z całego serca zdrowia! I bardzo Ci współczuje, że już tak długo leżysz ;'( Napisz koniecznie co powiedział lekarz. Ja mam wizytę za tydzień w poniedziałek i też się bardzo boje. Jak na razie mam rozwarcie 3 cm i skróconą szyjke, ale pocieszam się bo dzidzia jeszcze "wysoko" się trzyma. Też już psychicznie wysiadam. Bez przerwy kłócę się z mężem. Trzymaj się Kochanie i daj znać jak było!!! Ściskam i czekam na wiadomości, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Umieram z nerwów - trzymajcie kciuki 11.01.05, 17:51 Dziewczyny, grunt to sie nie poddawac!!!! Mumisia, dzis sa Twoje urodzinki, wszystkiego najlepszego!!!!Niech spelnia sie wszystkie twoje marzenia, a zwlaszcza to jedno-urodzenie w terminie zdrowego dzidziusia. Mnie tez gin chce na szpital dac, bo obciazenie glukozy mi zle wyszlo-po 50g 170, a powinno do 140. Pojutrze musze powtorzyc badanko, tylko tym razem 75g po 2 godzinach, jak tez bedzie zle, czekaja mnie 3 dni w szpitalu na pomiarach cukru....ej, kazda z nac cos ma, nie??? Moja szyjka tez niby sie skraca, jestem na zwolnieniu, ale latam po calym domu i ciagle cos robie. Kasia....dzis zaczynam 30 tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 dziewczyny źle mi sie wkleiło 17.01.05, 09:26 przeczytajcie trochę wyżej.... Odpowiedz Link Zgłoś
mumisia Re: dziewczyny źle mi sie wkleiło 17.01.05, 11:35 dziewczyny ja zwarjuje dziekuej za zyczenia urodzinkowe wielkie całuski a u gina tak szyjka bez zmina wiec lezenie pomogło wiec doczepił sie do cisneinia które było bardzo wysokie a co sie dziwic cholera szłam z sercemna ramieniu ze wogle mam brak szyjki Do tego ten duren zanim zaczoł robic mi usg walnol wykład ze moje dziecko bedzie na pewno opoznione w rozwoju izycznym bo matki które maja nadcisnienie maja male dzieci itp Al ebył zdziwoiony ( ma nowy sprzet wczesnije nie robił tak dokladnych pomiarów łazilam gdzieindziej wiec wiedziam ze wszytsko oki) jak sieokaząło ze moj szkrab w 28 tc i 4 dniu wazy jus 2 kg a wymiaryma prawiena 33 tydzien!!!!! jak powiedział nie mial sieod czegodoczepiac . Ciesze sie ze lezenie ponaga jednka na szyjke. Noi finał taki ze skierowlamnie do szpitala do Zgdanska twierdzac ze w gdyni zle sie mna zajma tu przeczytajcie co było dalej forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=19481119&v=2&s=0 Przeczytajcie ten watek na dzis nie wiemc o orbic ten lekarz wpedz amnie w sotra depresje i jestem zdecydowana zmienic go nie wiem czy jechca na ta kliniczna nie wiem co orbic cisneinie na prawde mam na dobrym poziomie wiem czym grozi duze dl adzidzi wiec nie ryzykowałabym ale uewazam ze obecnie nie wymagam hospitalizacjia ten sie upiera i co orbic ? mowi wam zyc mi sie nie chce dzis chyba pojdedo niego niech zmienia mi skierowanie jak trzeba połoze sie w swoim miesciei tyle bo mam dosyc tej tułaczki pakowania rtozkaowywania caigełgo maz traci urlopy i dobra opinie w pracy bpo ciagle cos ech pozdrawiams erdecznie i pilnujecie szyjek - lezenie pomaga jedno co pocieszajace Odpowiedz Link Zgłoś
mumisia Do grochalci - chodzi o cukier 17.01.05, 12:14 Grochalciu kosiana niemartw sie cukrem W ciazy czesto gorzej go przyswajamy Wyobraz sobie ze mi po 50 gramach i po godzince wychodzi 180!!!! Straszyli mjie wtedy jesu pranie mózgu smiertelnia chora a po badaniu 75 po 2 godzinach wyszło 81!!!!Ale byli zdziwieni wiec super i pewnie tez tak u ciebie bedzie!!!! Trzeba ograniczac troszke cukry bo gorzejje trwaiwmyi tyle nic si eniemarwt głowka do góry zobaczysz ze badanie po 2 godz wyjdzie ci oki pozdrawiam i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
kasinka75 Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 17.01.05, 12:17 Cześć dziewczyny! Ja też od tygodnia mam zalecenie polegiwania-jak się wyraził lekarz.Też mam skróconą szyjkę ale nie wiem jak bardzo.Przepisał oczywiście Fenoterol co 6 godzin. Niestety kilka dni temu odszedł mi czop śluzowy-czy którejś z was też się to przytrafiło? Lekarz powiedział,że tak mogło się zdarzyć ale nie wiem co dalej.Wizytę mam w przyszłym tygodniu i mam nadzieję,że do tego czasu nie nabawię się jakiegoś zakażenia. Aha,zapomniałam dodać,że skończył się 34 tc (termin na 28 lutego-chciałabym dotrwać chociaż do połowy lutego) więc jeszcze chciałabym poczekać z wyjazdem do szpitala. Napiszcie jak z waszymi czopami Trzymajcie się ciepło i leżcie -ja też idę się położyć Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_borowka Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 19.01.05, 14:11 Kasiu, pociesze Cie. Ja czop "zgubiłam" 3 tygodnie temu. Rzeczywiście podobno płód nie jest tak chroniony. Termin mam na marzec, ale lekarz mi już powiedział, że nie mam szans dotrwać do marca i obym nie urodziła w stycznu Zgodził się żebym została w domu, ale leże plackiem. Ściskam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 19.01.05, 14:57 o rany.. Borówka a jak to wygląało , tak jak opisują dziewczyny na forum, w jakis szczególnych okolicznościach go zgubiałaś ? podnosiłaś cos czy co ? Trzymaj sie jak najdłuzej, trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_borowka Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 19.01.05, 18:45 Magdo, jednego dnia, właśnie jakieś 3 tygodnie temu zauważyam na wkładce wydzieline delikatnie zabarwioną na czerwono. Ale że było to jednorazowe, wiec nie przejełam się tym zbytnio. Lekarze na każdej wizycie zawsze mnie zapewniali, że mam "ksiazkowe" wyniki! Najważniejsze jest to że w okresie świątecznym myłam okna, robiłam wielkie porządki, dzwigałam zakupy. Po świętach zabrałam się za przemeblowanie w mieszkaniu. I oto wyniki mojej fizycznej pracy!!! Lekarz na ostatniej wizycie powiedział, że dobrze że jeszcze jestem w ciąży. Dziękuje Ci Magdo za słowa otuchy! teraz najważniejszy jest mój ukochany dzidziuś! I życze wszystkim mamusiom oby jak najdłużej nosiły w brzuszkach kochane maleństwa! Ściskam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Boróweczka 19.01.05, 19:48 leż i myśl o dzidzi, lekarze też czasem sie mylą i mam nadzieję, że dotrwasz do marca, ja już zarosłam kurzem, ale nic nie jest ważne... byle nic sie nie stało, mamy juz bliżej niż dalej, pisz nam regularnie co u Ciebie, bo jestem przekonana, że wszstkie tutaj trzymamy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_borowka Re: Boróweczka 22.01.05, 14:16 Madziu, powiem Ci że tak przeraźliwie boje sie porodu, że zrobie wszystko aby urodzić w marcu. Bardzo dziękuje za podtrzymanie na duchu. Naprawde jest mi bardzo miło i dziękuje Ci za ciepłe słowa. Ty też się trzymaj, Kochanie!!!! Bądzmy dobrej myśli!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasinka75 Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 20.01.05, 14:58 Witam Cię Borówko! Przyznam,że mnie trochę pocieszyłaś.Ja codziennie boję się czy nie dostanę jakiegoś zakażenia. Czekam na tą środową wizytę jak na zbawienie i już po nocach mi się śni.Też leże prawie cały czas-teraz mam warunki,bo córcia wysłana do babci ale w niedzielę wraca.Co prawda przyjedzie moja mama ale to już nie to samo.Tak bym chciała dotrwać do połowy lutego.Ty też się oszczędzaj jak możesz.Trzymam kciuki za wszystkie mamy. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_borowka Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 22.01.05, 14:26 Kasiu, nie bój się wizyt, no chyba że nie ufasz swojemu lekarzowi. Ja nie kąpie się, choć mam ogromną ochotę poleżeć w wannie. Pozostaje prysznic. Kasiu, ja też sie przekonałam jak leżeć to leżeć! Moja mama też mnie odwiedza i pomaga, ale ja jakaś, jak to mama stwierdziła, zamknięta się zrobiłam. Nie odzywam się, jestem smutna i nie mam ochotę na rozmowe. Ja też chciałabym dotrwać do połowy lutego, a najlepiej do marca. Jak pisałam, jak boje się porodu, że wolałabym maksymalnie oddalić to wydarzenie. Też Kasiu, trzymam kciuki za Ciebie! Pomimo tego wszystkiego ja staram się być optymistką i wierze, że wszystkie urodzimy bez komplikacji zdrowe dzieci! Buziaki Ania Odpowiedz Link Zgłoś
bzysia Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 22.01.05, 17:57 dziewczyny, jak to jest u Was? Zaczynam dzis 34 tydz, wczoraj bylam na KTG i lekarz kazal mi odstawic fenoterol i zostac na no-spie. A kiedy Wy odstawiacie fenoterol? Wiem, ze moj lekarz to super specjalista, ale boje sie cholernie (sorrki za slownictwo, ale brak mi innych okreslen)ze przedwczesnie urodze. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 ja już kwitnę na tej kanapie..... 23.01.05, 14:18 maruda ze mnie, zebrało mi się dzisiaj, bo trochę słońca za oknem a ja na kanapie jak co dzień w pozycji horyzontalnej.... jestem pełna podziwu dla tych, które leżą po kilka miesięcy, u mnie dopiero to 3 tygodnie a wszystko mnie boli od leżenia i już czytać nawet mi się nie chce.... Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 23.01.05, 21:26 czesc, tydzien temu bylam w szpitalu, bo zaczelam lekko krwawic i teraz tez leze i sie oczywiscie martwie, bo to dopiero 28/29 tc, a Malgosia wazy dopiero okolo 900 gr... ja mam lozysko przodujace, wiec wlasciwie powinnam w tym szpitalu zostac przez 3 m-ce, bo sie podobno moze odkleic w kazdej chwili. Mam nadzieje, ze jeszcze jakis czas wytrzyma i wszystko bedzie ok. Trzymajcie sie dzielnie!!! A zazywam Ascorutin i magnez w duzych ilosciach. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 25.01.05, 19:08 moge troskew wiecej chodzić dzisiaj byłam u lekarza i jest kapke lepiej z tym rozwarciem, i bardzo sie cieszę, że to leżenie pomogło, ale co najmniej 4 godziny dziennie mam leżec i tak, zadnych ćwiczeń rozciagajacych lub innych, prac domowych itp, trzymajcie sie i napiszcie co u was.... Odpowiedz Link Zgłoś
kasinka75 Re: MARCOWE LEŻĄCE MAMY 26.01.05, 17:27 Byłam dzisiaj na wizycie no i dalej mam dużo leżeć i zajadać Fenoterol.Szyjkę mam bardzo słabiutką i jak za 2 tygodnie odstawię lekarstwa (minie 38 tygodni) to jak się wyraził mój gin będziemy dziecko łapać w locie,więc jak zauważę pierwszy skurcz to natychmiast do szpitala.Z pierwszym też było dość łatwo- przynajmniej w I okresie porodu,potem już trochę gorzej.Ale jak teraz będzie jeszcze szybciej to nie wiem. Oby tylko mój mąż zdążył przyjechać z pracy,bo pracuje na drugim końcu miasta.Mam nadzieję,że wytrwam jeszcze te 2 tygodnie. Trzymajcie się mocno. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
pestka17 Oddam zapieczetowany Fenoterol 26.01.05, 23:27 Czesc dziewczyny, ja tez bylam na Fenoterolu (5 miesiecy lezenia plackiem, a patologia ciazy tez nie jest mi obca) i udalo mi sie dotrwac do 37t. . Urodzilam sliczna coreczke. Poniewaz wczesniej zrobilam zapasy Fenoterolu to zostalo mi jegdno nienaruszone opakowanie, ktore chetnie oddam. Jestem z W-wy(Kabaty). Mail: pestka@aster.net.pl Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś