Dodaj do ulubionych

dazzle jestes?:)

20.01.05, 09:39
plissss, wejdz na forum.
Obserwuj wątek
    • dazzle Re: dazzle jestes?:) 20.01.05, 09:41
      jestem
      • pimpek_sadelko Re: dazzle jestes?:) 20.01.05, 09:42
        boje sie bo dzis nie mam mdlosci. wieczorem bolala mnie macica i pachwiny.
        chyba sfiksuje ze strachusad
        • dazzle Re: dazzle jestes?:) 20.01.05, 09:46
          Pimpek, mdłości nie trzeba mieć codziennie. Zastanów się może ile i co jadłaś
          wczoraj wieczorem - jeśli masz jeszcze trochę pełny żołądek to masz mniejsze
          szanse na mdłości. Pardon, ale skąd wiesz, że to macica Cię bolała, a nie
          przydatki, albo pęcherz, albo jelita? Postaraj się nie panikować, poczekaj
          jeszcze trochę, dobrze?

          Wiesz, że zostałaś odkryta na naszym starym forum?


          Ja o mało nie pojechałam do szpitala w nocy. obudził mnie potworny ból w prawym
          boku tuż pod żebrami, ciągnąco - palący.Jak wstałam siusiu, to się zaczęło
          takie straszne pulsowanie w tym boku, że aż mi się słabo zrobiło. Ale twarda
          jestem i jak po pół godzinie zelżało, to zasnęłam. Myślę, że moja wątroba daje
          popalić. Idę na badania
          • pimpek_sadelko Re: dazzle jestes?:) 20.01.05, 09:51
            rano zjadlam kanapke, wieczorem ze stresu tylko kanapke. mam ciagle wzdeciauncertain i
            dzis i strasznie zimno i spiaco, a do 15:30 arbajtowac trzeba.

            a co do Ciebie, to jeszcze jelita mogly Cie tak kluc, mialam kiedys cos
            podobnego. przykre to, bierz nospe.
            dzis mam dola ni mam sily.
            a co do forum to wali mnie to. jesli ktos nie rozumie, ze dla mnie( po
            poronieniach) dwie kreski to zaden powod do dumy i oglaszania sukcesu to trudno.
            • dazzle Re: dazzle jestes?:) 20.01.05, 09:56
              Pimpek, ale tak się nie możesz traktować! Musisz jeść jak człowiek, musisz
              myśleć o czymś innym, nie możesz się tak stresować. To znaczy się możesz, ale
              dziecka nie. Spróbuj się skupić na czymś innym, albo weź urlop albo zwolnienei
              (np. na ostre zapalenie pęcherza, to działa i nie trzeba się ujawniać) do końca
              tego tygodnia i prześpij smutki. W którym Ty jesteś tygodniu?

              Wzdęcia to ja mam permanentne, kłucie jelit rozpoznaję jak dobry gastrolog, ale
              to było za wysoko i zbyt jednostronnie. Wątroba. Duphaston swoje zrobił,
              niestety, a ja wątróbkę mam słabieńką.

              A propos - ja pracuję do 17 smile)) a na wieczór mąż mi zaprosił gości. Sam se ich
              będzie obsługiwał i zabawiał, bo ja mam odjazd o 19. Bez-a-pe-la-cyj-nie.

              A co do forum - to ja tych ludzi przestałam rozumieć. Kiszą się we własnym
              sosie i tak im już z tym dobrze, że nie chcą, żeby ktoś się stamtąd wydostał?
              Bo jak oni nie mogą, to innym też się ma nie udać? Czegoś nie pojmuję.
              • pimpek_sadelko Re: dazzle jestes?:) 20.01.05, 10:01
                nie jest az tak zle. zyje w miare normalnie. zmienne nastroje to tez pewnie
                cudo ciazy, ale to akurat meczy bardziej niz mdlosci.
                nie chce isc na zwolnienie, bo dopiero majac mase czasu zaczela bym wariowac
                od mysleniasmile
                koncze 7 tc. w sobote zaczne 8. to moj rekord na razieuncertain
                co do watroby. luteina jej nie obciaza, popros o zmiane, ponadto podjezykowa(
                ja stosuje ja dopochwowo, mozna tak) kosztuje tylko 3,20 bo jest refundowana.
                • dazzle Re: dazzle jestes?:) 20.01.05, 10:21
                  Dzięki za radę, pogadam dzis z lekarzem.

                  Nooo, to pięknie, 8 tc to już coś. Ja w sobotę zaczynam 12. I liczę na to, że
                  magicznie przejdą mi różne dolegliwości, w tym ta potworna, ogłupiająca senność.

                  W poniedziałek zaczynamy przeprowadzkę - wzięłam tydzień urlopu i już się go
                  nie mogę doczekać. WYŚPIĘ SIĘ, aaaaaaa! Przyjedzie mój tatko, będzie pakował i
                  nosił, a ja będę tylko dyrygować, traaaalaaaaaaa!
                  Strasznie się cieszę. Bo ja jestem dyrygentka.
                  • pimpek_sadelko Re: dazzle jestes?:) 20.01.05, 10:24
                    fajnie maszsmile
                    mam nadzieje, ze doczlapie do tego 8 tygodniasmile i dalejwink
                    jesli jeszcze jestem w ciazy. ciagle ta mysl mi dokuczasad
                    ja mam nowe lozko w domu, piekny naroznik. nowoczesny, wielak powierzchnia do
                    spania.
                    ja tez teraz w domu pelnie role dyrygentkismile
                    ale aantura na forum i to o kogo? o mnie jezus maria, co ja nawyrabialam,
                    jestem tak bezczelna, ze nie trabie na lewo i prawo o swojej ciazy! a to, ze
                    wczesniej poronilam kilka razy to pikus, moje obawy sa gowno warte, wazne
                    zeby "kolezanki" pozywke mialy do pisania. chyba rzygne na to.
                    • dazzle Re: dazzle jestes?:) 20.01.05, 10:30
                      Ale Piotr trafił w sedno. Wybacz im.
                      • pimpek_sadelko Re: dazzle jestes?:) 20.01.05, 10:34
                        wiesz Piotr byl blisko, sedno jest takie, ze mam prawo mowic o ciazy kiedy chce
                        i komu chce. najwazniejsze dla mnie osoby wiedza. te, ktore sie do mnie
                        czepiaja sa mi obce, nie pisze z nimi listow, nie rozmawiam na gg. poprostu jak
                        cos wiedzialam o co pytaly to mowilam. zwykla rzecz.
                        sedno jest takie, ze nie trabilam tam o ciazy ze wzgledu na siebie, na swoj
                        strach, na swoje emocje. mam do tego swiete prawo.
                        • dazzle Re: dazzle jestes?:) 20.01.05, 10:47
                          No i to właśnie Piotr powiedział. Jedyna słuszna tam uwaga.

                          Ja to się lubię czasem zdystansować. Dlatego zresztą, mimo, że czytam, to już
                          tam nie piszę. Mamy inną optykę - co się mam narażać na komentarze o
                          DZIECIOROBACH - popatrz sobie na gorzki wątek Cetki. To, że ja mam swoje lęki,
                          że mnie tu boli a tam kłuje, że się w siebie wsłuchuję jak głupia - dla nich to
                          jest abstrakcja, bo ZASZŁAM. Rozumiem to, ale dlatego się właśnie nie odzywam,
                          czy mało odzywam. Ciebie też rozumiem, ale one nie. Skoro one nie mają
                          dystansu, to mieć do musimy my.

                          A rzygaj sobie na wszystko, moja miła smile)))) Mdłości się odezwały?
                          • pimpek_sadelko Re: dazzle jestes?:) 20.01.05, 11:08
                            nie, czasami muli, apetytu nie mam. nie wiem czy ze stresu czy stracilamwink
                            ale wyjde zaraz po kapuste kiszonawink
                            • dazzle Kapusta ruleezzzzz!!!! 20.01.05, 11:14
                              Ja w 8 i 9 tc. popijałam sok z kapusty, bo on jedynie łagodził niesmak w
                              ustach. Ale był przyczyną innych rzeczy - mój M. twierdził, że kiedyś odlecimy
                              w nocy z łóżkiem.... smile)
                              • pimpek_sadelko Re: Kapusta ruleezzzzz!!!! 20.01.05, 11:18
                                mdli troszkesmile
                                hurrraaasmile
                                • dazzle Re: Kapusta ruleezzzzz!!!! 20.01.05, 11:32
                                  Boszsz, na co nam przyszło. Cieszyć się z rzygulinkowych dolegliwości...
                                  • pimpek_sadelko Re: Kapusta ruleezzzzz!!!! 20.01.05, 11:33
                                    takie zycie, pewnie jak zjem to przejda, ale co tam jesc trzeba. chociaz wcale
                                    mi sie nie chce. mam wahania smakow, apetytu. moj organizm oszalalwink
    • pimpek_sadelko odszczekuje;) mdli ze szok:)/nt 20.01.05, 14:12
      • dazzle chciałaś to masz :)))) 20.01.05, 14:14
        A ja byłam u lekarza i się okazało, że najprawdopodobniej mi tak wywaliło do
        góry jelito, wielkie, wzdęte i wypełnione. Uroczo. Przerasta mnie własna
        fizjologia. Pani doktor mi te cholerne kiszki rękami na miejscu układała,
        wygładzała, łagodziła. No i mam jeść no-spe. Ech.
        • pimpek_sadelko Re: chciałaś to masz :)))) 20.01.05, 14:28
          czyli jednak jelito! moze znachorem zostane?smile))))
          jeju jak strasznie mdli, juz na dzis dosc! stopbig_grin
          • dazzle No jelito, jelito 20.01.05, 14:30
            ale w takim miejscu???? pod żebra je niemal wypchnęło, a raczej wypchło.
            Słuchaj, głupio z Invictą jakoś coś... tylko co ja mogę zrobić?
            • pimpek_sadelko Re: No jelito, jelito 20.01.05, 14:40
              wiesz mi glupio, ze moja osoba az takie emocje budzi.jakbym byla publiczna
              wlasnoscia. marzylam,zeby na forum powiedziec, ale mam takie a nie inne
              doswiadczenia i jakos to mnie powstrzymuje.chcialam powiedziec o ciazy jak
              zobacze bijace serduszko, ajk lekarz powie, ze jest ok.
              na forum ciaza zaczelam pisac, bo sama we wlasnym sosie i swoimi myslami i
              obawami o coaze dusilam sie. musialam zadac jakies pytanie, zeby sie uspokoic.
              • dazzle Re: No jelito, jelito 20.01.05, 14:42
                Mnie to się akurat nie tłumacz smile)))) Bo ja się do rozliczania Ciebie nie
                poczuwam.
                • pimpek_sadelko Re: No jelito, jelito 20.01.05, 14:43
                  dazzle napisała:

                  > Mnie to się akurat nie tłumacz smile)))) Bo ja się do rozliczania Ciebie nie
                  > poczuwam.
                  uffffsmile
                  dazzle, boje sie rzygacsad
                  • dazzle Rzyganie nie jest przyjemne 20.01.05, 14:44
                    ale czasem trzeba. Przeesz kciałaś ...

                    Ale serio - zjedz coś ciepłego, natychmiast, to Ci rozkurczy żołądek i zajmie
                    go czymś. Najgorzej jest na sucho.
                    • pimpek_sadelko Re: Rzyganie nie jest przyjemne 20.01.05, 14:47
                      jadlam niedawno
                      i popilam cieplym barszczem
                      teraz nic do ust nie wsadzesad
                      jak ja dojde do chalupy?smile
                      • dazzle Re: Rzyganie nie jest przyjemne 20.01.05, 14:49
                        Moja siostra jak pijaczka wysiada z tramwaju, leci nad kosz na śmieci, albo
                        dyskretnie w krzaki i rzyga. Biedna jest, nie ma samochodu. Mnie uspokaja jazda
                        samochodem.

                        A kiedy jadłaś? Może trzeba dopchać suchą bułą? W ciąży się szybciej trawi,
                        wiesz?
                        • pimpek_sadelko Re: Rzyganie nie jest przyjemne 20.01.05, 14:51
                          z pol godziny temu, moze troche wiecej
                          zaczelo mulic po zjedzeniu
                          • dazzle Re: Rzyganie nie jest przyjemne 20.01.05, 14:54
                            WIesz, w jednej mundrej książce wyczytałam, że może nas mulić wtedy, jeśli
                            zjemy coś, co bąbelek odrzuca - co mu szkodzi, albo niekoniecznie smakuje. Jest
                            do tego, oczywiście, skomplikowana teoria, której mi się tu nie chce cytować,
                            ale zasada jest taka właśnie. Może małe nie lubi barszczu?

                            Moje dziecko nie lubi nabiału, pieczywa i słodyczy. Genialnie! Mnie w to graj,
                            bo mi d... nie przyrasta.
                            • pimpek_sadelko Re: Rzyganie nie jest przyjemne 20.01.05, 14:57
                              slodyczy nie ogladam nawet. teraz upycham w buzi banana. moze pomoze;D
                              • dazzle Zobacz na N. - oddano Ci sprawiedliwość 20.01.05, 15:14
                                wreszcie głos rozsądku. Co za ulga!
                                • pimpek_sadelko Re: Zobacz na N. - oddano Ci sprawiedliwość 20.01.05, 15:19
                                  zawsze mowilam, ze kocham Teklesmile
                                  wiesz co?
                                  kapusta kiszona+ czerwony barszczyk+kiwi =biegunka. a kiszki sa tak glosne, ze
                                  wszyscy sie na mnie patrzabig_grin
                                  • dazzle Sugerujesz, że 20.01.05, 15:22
                                    wit C + wit C + wit C = nadmiar wit C= biegunka??? He, he, he, zjadłam kiedyś
                                    kilo kiwi. Wiem.
                                    • pimpek_sadelko Re: Sugerujesz, że 20.01.05, 15:23
                                      ale chyba biegunka nie musze sie martwic?
                                      he! zobacz! po raz pierwszy maz lekarz w domu sie przyda!big_grin
                                      • dazzle Re: Sugerujesz, że 20.01.05, 15:52
                                        generalnie należy unikać nadmiernego pobudzenia i ruchu robaczkowego jelit,
                                        coby macicy nie masowało. ale jak już ją masz, to zrób, co Twoje do zrobienia i
                                        nie martw się. Ja sobie na początku zapodałam słoik oliwek plus pół kilo
                                        ogórcowów kiszonych.... i żyjemy oboje, choć ciężko było... a raczej bardzo
                                        lekko!
                    • dazzle No i co? 20.01.05, 14:48
                      Miotnęłaś wiktem? Czy zjadłaś coś?
                      • pimpek_sadelko Re: No i co? 20.01.05, 14:49
                        nic nie zjem teraz i niczego nie wypije. niech sie dzieje wola nieba z nia sie
                        zawsze zgadzac trzebabig_grin
      • invicta1 Re: odszczekuje;) mdli ze szok:)/nt 20.01.05, 14:20
        pierwszy raz w życiu się poryczałam na forum
        • dazzle Invicto? 20.01.05, 14:21
    • golo25 Maretinko 20.01.05, 14:28
      Przepraszam, że się wtrącam na Wasz wątek, chciałam Ci tylko szczerze
      pogratulować,z całego serca. Myślę czasami o Tobie i będę trzymać kciuki.
      Pozdrawiam.
      • pimpek_sadelko Re: Maretinko 20.01.05, 14:29
        hej golowink
        jaka mila jestes!smile
        buziakismile
    • dazzle Pimpek nie wiem, co robić 21.01.05, 09:21
      Boli mnie dół brzucha, boli pachwina, mam uczucie takiego jakiegoś napierania i
      rozciągania w dole brzucha. To właściwie nie jest ból, tylko takie nieprzyjemne
      uczucie. I nie mogę spać na brzuchu - już????? We wtorek mam wizytę u gina, nie
      chcę panikować, wzięłam nospę, ale się boję... Właściwie to chciałam Cię
      zapytać o coś, ale się boję być niedelikatna.
      • pimpek_sadelko Re: Pimpek nie wiem, co robić 21.01.05, 09:24
        wiem o co chcesz pytac.Twoje obawy sa bezpodstawne. maica sie rozciaga,
        wiezadla bola. nospa to dobre wyjscie. dwie zwykle lub jedna forte. nie wiem
        czy bierzesz progesteron, jesli tak, mozesz brac wiecej. progesteron ma
        dzialanie uelastyczniajace, zatem mniej czuc te nieprzyjemnosci.
        jest ok.
        • kapcius Re: Pimpek gratulacje..:-) 21.01.05, 09:30
          smile) ja też przepraszam ze tak weszłam na wasze..forum..ale gratuluje bardzo i bardzo sie ciesze.....smile) znam twoja historie..bo juz długo byłam na..."starym forum".. powodzenia badz dobrej mysli..smile
          • pimpek_sadelko Re: Pimpek gratulacje..:-) 21.01.05, 09:31
            gratulacje wzajemne. czytalam Twoja nowinesmile
          • kapcius Re: Pimpek gratulacje..:-) 21.01.05, 09:32
            p.s. dziewczyny..ale dziwnie tu na tym forum..jeszcze sie nie przyzwyczaiłam..chyba stad ide..hehe
        • dazzle Dziękuję/nt 21.01.05, 09:55
    • dazzle Maretina, a co u Ciebie dziś? 21.01.05, 10:43

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka