Dodaj do ulubionych

Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie

    • gupik Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 31.01.05, 20:07
      Ani jednego dnia nie byłam na takim "zwolnieniu z lenistwa". Ale teraz już
      pójdę - dzisiaj w pracy okazało się, że choćbym sobie żyły wypruwała, to jakaś
      idiotka jednym głupim posunięciem za moimi plecami może mnie pozbawić 700 PLN
      premii, która mi rzutuje na średnią zarobków z ostatnich 6 mies = moja pensja
      na macierzyńskim. Pieprzę to - na zwolnienie mam zamiar iść za dwa tygodnie,
      choć zdrowie fizyczne pozwoliłoby mi jeszcze z miesiąc popracować. Nie warto
      jednak tracić nerwów, tym bardziej, że moja motywacja do efektywnej pracy
      spadła do zera!!! Idę na chorobowe, bo przebywanie w stresujących warunkach nie
      jest zdrowe. smile)) Interpretuj to sobie jak chcesz.

      Zdemotywowany, acz normalnie na maxa pracowity Gupik
    • kostusia Re: a-cha ma troche racji 31.01.05, 21:46
      Ale cały system "prorodzinny" u nas jest beznadziejny. Wolałabym szwedzkie
      rozwiązanie: dłuższe urlopy macierzyńskie, ale zero zwolnień jeśli ciąża
      rozwija się prawidłowo.
    • fiordilligi Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 01.02.05, 09:05
      Skieruj swoje pytanie do ustawodawcy, dlaczego tak a nie inaczej rozwiązał ta
      kwestię. Zasiłek chorobowy przypadający w okresie ciąży w wysokości 100 %
      regulowany jest odpowiednią ustawą i basta. Jeśli ustawa zezwala i daje
      określone uprawnienie - nie warto zaczepiać i prowokować tych, którzy z
      uprawnien korzystają.
      ZUS też nie jest pozbawiony swoich praw - kontroluje zasadność zwolnienia
      stosownie do przepisanej procedury i odmawia wyplaty zasiłku rownież kobietom
      ciężarnym, jeśli stwierdzi, ze zasiłek jest nienależny.W skrajnych przypadkach
      może nawet zażądać zwrotu wypłaconego już świadczenia, co się zdarza,
      szczególnie przy prywatnej działalności uprawnionych .
      Skoro ZUS przedłuża zasiłek kobiecie w ciąży ( po przeprowadzeniu komisji) do
      jej zakończenia i ta kobieta ten zasiłek pobiera - znaczy to, że jej zwolnienie
      jest zasadne i korzysta ona ze swych uprawnień, które sygnuje sam ZUS. Więc o
      jakich wyłudzanych zwolnieniach mowa?
      Wyłudzone - cóż to znaczy? Wyłudzone zwolnienie byłoby wtedy, gdyby ciąży nie
      było, lekarz by klamał a pacjentka chodziła sobie z poduszeczką roniąc
      ostatecznie w np 20 tygodniu "ciąży".

      Kradzież jest podła i nieetyczna. Pochopne posądzenie o kradzież jest tym
      samym.I dlatego Twój post jest nieładnie napisany i może niepotrzebnie urazić
      wiele osób .

      Kobiety na L4 w ciąży dostały je dlatego, że opłacały składki, czasem
      nieprzerwanie pracując kilka ładnych lat bez ani jednej nieobecności. Gdyby
      składek nie opłacały, nie miały by prawa do zasiłku.Nie odmawiaj im praw, które
      przyznaje im ustawa. ZUS je skontroluje na pewno, o to nie ma obawy i odbierze
      świadczenie, jeśli nie będzie do niego podstaw.Zaliczy im też ostatnie dwa
      tygodnie L4 na urlop macierzyński, co już robi nagminnie i całkowicie wbrew
      przepisom, przeciwko czemu można się skutecznie odwolywać, jeśli się ktoś nie
      zgadza.

      Zawsze możesz stworzyć obywatelski projekt ustawy prorodzinnej i zgłosić pod
      obrady parlamentu. Póki co obowiązuje ustawa, która , jakby nie patrzeć,
      umożliwia wielu kobietom donoszenie ciązy i urodzenie nowego, zdrowego
      obywatela. Niestety bez prawa do zasiłku porodowego na tego obywatela, ponieważ
      ustawodawca go zlikwidował. Może zlikwiduje i prawo zasiłku chorobowego w
      ciąży ?
      • linusia_75 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 01.02.05, 12:02
        Masz rację poza drobnym szczegółem: ciąża sama w sobie nie jest chorobą, a
        zasiłek jak sama nazwa wskazuje przysługuje z powodu choroby, a nie ciąży.
        Zawsze uważałam, że swojego postępowania nie należy mierzyć postępowaniem
        innych. ZUS jaki jest każdy widzi, ale czy to mnie upoważnia do nieuczciwośći i
        może minimalnego, ale jednak pogłębiania patologii?
        Dawno składki na ubezpieczenie zdrowotne nie podnosili?
        Niestety to błędne koło, a skoro tak, to przerwać je można w miesjcu, na które
        ma się wpływ. Zaczynając od siebie.
        Linusia
        • fiordilligi Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 01.02.05, 12:57
          linusia_75 napisała:

          > Masz rację poza drobnym szczegółem: ciąża sama w sobie nie jest chorobą, a
          > zasiłek jak sama nazwa wskazuje przysługuje z powodu choroby, a nie ciąży.
          > Zawsze uważałam, że swojego postępowania nie należy mierzyć postępowaniem
          > innych. ZUS jaki jest każdy widzi, ale czy to mnie upoważnia do nieuczciwośći

          Pisałam o zasiłku chorobowym przypadającym w okresie ciąży a nie z tytułu
          ciąży. Skoro "chorobowym" to widocznie myślalam o chorobie w ciąży, a nie ciąży
          jako chorobie.Pisałam przecież, że ZUS kontroluje zasadność wystawianych
          zwolnień czyli inaczej fakt zaistnienia choroby i odmawia wyplaty świadczen
          osobom, które po prostu nie są chore.Ot i cała filozofia. Moja wzmianka o
          zaliczaniu zwolnienia na urlop macierzyński ma charakter informacyjny i
          dowodzi,ze warto znać przepisy by nie zezwalać urzędom na robienie akurat
          tego, do czego uprawnień nie mają.


          > Dawno składki na ubezpieczenie zdrowotne nie podnosili?
          Składka na ubezpieczenie zdrowotne nie dotyczy omawianego tutaj problemu, tylko
          świadczeń z NFZ - wynosi ona 8% z naszego rocznego PIT, uważam że póki co
          wystarczy. My rozmawiamy o zasiłku chorobowym z ubezpieczenia społecznego,
          czyli świadczeniu związanym ze składką na obowiązkowe pracownicze ubezpieczenie
          chorobowe, liczoną procentowo od podstawy wymiaru. To tak dla informacji.

          > Niestety to błędne koło, a skoro tak, to przerwać je można w miesjcu, na
          które
          > ma się wpływ. Zaczynając od siebie.
          > Linusia
          Teoria sobie, a praktyka sobie. Trudno być obiektywnym we własnej sprawie,
          szczegolnie że czasy "jeden za wszystkich" już bezpowrotnie minęly. Dziś
          przetrwa ten, kto ma świadomość własnych uprawnień i z nich korzysta. Z pełnymi
          konsekwencjami, jesli się okaże, że korzysta bezpodstawnie.
          • linusia_75 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 01.02.05, 13:24
            Nikt nie kwestionuje zwolnień z powodu choroby w ciąży, myślałam, że to
            oczywiste. Mówimy o zasiłku chorobowym z powodu samej ciąży.
            ZUS kontoroluje wyrywkowo minimalny procent zwolnień i oczywiście nie robi tego
            z troski o nasze składki tylko z powodu masowości zjawiska. Niestety także
            narażając na komisje i stres kobiety w ciążach powikłanych, z nadmiaru
            gorliwości chyba odmawiając niektórym z nich wypłaty zasiłku.
            Co do składek, przznaję rację. Co tak nie zmienia faktu, że czy społeczne czy
            chorobowe - wysokość składek do ZUS-u jest koszmarna.
            I po raz kolejny - uprawnienia do zasiłku mają osoby chore, a nie w ciąży.
            Mogę się jedynie zgodzić ze stwierdzeniem, że jak system chory i daje możliwość
            nadużć, to zawsze znajdą się ludzie z tego korzystający.
            Polacy są w tym mistrzami świata, nie tylko kobiety w ciąży, rzecz jasna.
            linusia
            • anniia Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 25.08.05, 14:20
              Acha zazdroszcze Ci jesli przeszlas ciąze tak ze nawet jej nie zauwazylas (czyli
              ze bylas w stanie pracowac na tym samym poziomie co przed ciażą i bylas tak samo
              wydajna). Ja poszlam na zwolnienie po 12tyg jak zemdlalam na przystanku
              autobusowym i jestem do dzis. Pracuje w duzej miedzynarodowej firmie w ktorej
              trzeba caly czas byc na najwyzszych obrotach i czasem nie mialam czasu do
              toalety wyjsc. Nie mam przez to na mysli ze pracodawca mnie wykorzystywal i byl
              zly czy wredny (wrecz przeciwnie, tylko po prostu moja praca ma taka specyfike),
              do tego trzeba zawsze ladnie wygladac i sie usmiechac (praca z klientem), jesli
              ty bedac w ciazy bylabys w stanie robic to wszystko i nie popelniac w pracy
              bledow to zazdroszcze ci zdrowia kobieto, bo ja niestety tajkiego nie mam. Wiec
              nie wiem czy orzekniesz ze moje zwolnienie bylo zasadne czy nie, ale jesli
              uznasz arbitralbnie ze nie bylo to znaczy ze zdaje sie nie powiennam wogole miec
              dzieci bo za slaba kobieta ze mnie, by moc pracowac na pelnych obrotach w ciazy
              (dodam iz ciaza jest wysokiego ryzyka, ale nie ze wzgledu na trudnosci z jej
              utrzymaniemm, a ze wzgledu na wadę wrodzoną dziecka w poprzedniej)
              pomijajac juz fakt ze lekarze nie wypisuja zwolnien bo jest sie w ciazy tylko
              dlatego ze uwazaja ze w ciazy nalezy sie oszczedzac (aby zapobiec ewentualnm
              skurczom, plamieniom itp)
              • asienka32 Cieszę się ze wątek powrócił 01.09.05, 19:17
                i uwazam, że dyskusja na temat zwolnień w ciąży jest potrzebna, choćby sądząc
                po ilości postów.
                Niestety nie trafiają do mnie argumenty: płacę ZUS to mi się zwolnienie należy.
                Nie należy się, bo takie jest w Polsce prawo, z w praworządnym kraju tego prawa
                trzeba przestrzegać.
                I walczyć z chorym systemem, w którym miarą zaradności jest "wykombinowanie
                zwolnienia" a nie utrzymanie pozycji zawodowej pomimo ciąży.
                /Cały czas powtarzam, że rozumiem, iż jest odsetek ciąż wymagających zwolnienia
                lekarskiego i nikt tutaj nie kwestionuje tychże zwolnień/.
                I chyba przed kolejnymi wyborami warto się również nad tym zastanowić.
                Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe mamy.
                • asienka32 asienka32 czyli dawniejsza a-cha :)))) 01.09.05, 19:17

                  • nina73 Re: asienka32 czyli dawniejsza a-cha :)))) 29.09.05, 13:09
                    Życzę Ci Asieńko naprawdę dobrego samopoczucia w ciąży. Natomiast na wypadek
                    gdybyś sie czuła źle i ktoś (np na takim forum) Ci powie że wyłudzasz
                    zwolnienie, a potem własnie sobie policzysz ile odprowadziłaś skladek ZUS przez
                    kilka lat pracy to zobaczysz czy Cię to nie wkurzy. Praworządność? Co to jest w
                    kraju w którym od ponad 9 lat płacę skladki ZUS (nie minimalne bynajmniej), a
                    potem próbujac sie dostać z dzieckiem do specjalisty w państwowej placowce
                    słyszę że tak ale za 10 mcy najbliższy termin. Wolałabym sobie opłacać
                    prywatnie służbę zdrowia, a zwolnienie mić minimalnie platne, za to skladki ZUS
                    w kieszeni. Najpierw sie dobrze przyjrzyj jak to funkcjionuje a potem mów o
                    praworządności. W każdym normalnym kraju jest przyjęte że jak za coś płacisz
                    (nie mało), to masz prawo rządać czegoś w zamian. Ty tu właśnie piszesz że nie
                    mamy takiego prawa i nazywasz to praworządnością.
                    • asienka32 Dziękuję bardzo obie ciąże mam za sobą 30.09.05, 12:21
                      pierwszą do ostatniego dnia przechodziłam na uczelni /studiowałam/ drugą do
                      ostatniego dnia w pracy.

                      Jak ktoś się czuje na tyle żle, że nie ma siły pracować, niech idzie na
                      zwolnienie /tydzień, dwa/ i uspokoi się, odpocznie.
                      Ale wątek jest o wyłudzaczkach zwolnień, które uważają, ze się L4 należy
                      wyłącznie z racji tego, ze są w ciąży. I to najlepiej od dnia zrobionego testu
                      do samego porodu.
                      Naprawdę tego nie rozumiesz, czy po prostu nie chcesz zrozumieć.
    • monia1973 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 01.02.05, 12:22
      Może jestem dzisiaj w fatalnym nastroju, ale naprawdę maam dosyć już tego
      forum. Wybaczcie mi moją ostrą wypowiedź ale się we mnie gotuje. Co to do licha
      jest? Spowiedź przed śmiercią? Nic Cię nie powinno obchodzić co ja robię ze
      swoim życiem, czy pracuję czy nie. Jak dla mnie to możesz nawet rodzić na
      biurku prezesa, bo jesteś taka pilna uczciwa, ale nie masz prawa zadawać innym
      takich pytań. Tak samo mam dosyć nagonek na cięcie krocza, karmienie piersią ,
      straszenie Sądem Bożym w razie karmienia butelką, przymusem bycia męża przy
      porodzie itp. Jestem po raz pierwszy w ciąży i czytając te wszystkie wypowiedzi
      działaczek Ligii Kobiet i Pierwszych z ławek Kościoła mam po pierwsze totalnego
      doła, boję się porodu, powoli macierzyństwo jawi mi się jako jeden wielki
      koszmar. Dzięki za to wszystko, wypisuję się.
      Pozdrawiam wszystkie, które zostają i mają zamiar dalej się katować.
      • malwes Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 01.02.05, 13:18
        a-cha napisała:

        > Moja sprawa bo pare razy starajac sie o prace uslyszalam: A jak pani zajdzie
        w
        >
        > ciaze, pojdzie na zwolnienie, co wtedy??? Przyjmowano faceta. POza tym place
        > ZUS i podatki i z przerazeniem patrze jak panstwo bankrutuje bo coraz wiecej
        > wyciaga rece po pieniadze a coraz mniej ludzi chce pracowac.
        > Oceniam bo wyludzanie swiadczen to taka sama kradziez jak zwiniecie batoha z
        > hipermarketu.
        > Pozdrawiam i nie zycze znalezienia sie w takiej sytuacji.
        >

        To nie Twoja sprawa tylko pracodawcy idioty - czy kobiety chodziłyby na
        zwolnienia wyłudzane, czy nie, idiota zawsze pozostanie idiotą - jakby nikt nie
        był na zwolnieniu w ciąży to znalazłby inny powód - zresztą masz na to dowód:
        skrócenie macierzyńskiego.

        Ja nie przepracowałam ani jednego dnia w ciąży - w pierwszym dniu, w którym
        dowiedziałam się o ciąży znalazłam się w szpitalu i tak już leżałam plackiem 9m-
        cy aż do dnia porodu. Inna moja koleżanka chodziła do pracy przez cały czas -
        myślę, że to sprawa indywidualna kobiety i jej lekarza - jakoś średnio mi się
        chce wierzyć w wyłudzanie zwolnień lekarskich - jeśli ktoś idzie na
        zwolnienie "bo mu się nie chce pracować" to zwykle znaczy tylko tyle, że będąc
        w ciąży nie ma psychicznej czy fizycznej siły na akurat tę pracy.
        Zamiast uderzac w lewe zwolnienia powinnaś uderzyć w nagminne naginanie prawa
        porzez pracodawców - setki nadgodzin, nie płacenie za nadgodziny, delegowanie
        kobiet w ciąży poza miejsce pracy, dźwiganie i wyzysk w marketach, chore
        godziny prace, chore cele i zadania z których się potem ludzi bezdusznie
        rozlicza, nie płacenie składek ZUS...
        Może rusz trochę głową - chyba, że na tej uczelni już myśleć nie ma potrzeby...
        • andzia7777 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 14:25
          ja jestem teraz w 31 tygodniu i cały czas pracuję, mam nadzieję, ze tylko nie
          zaszkodzi mi 8 godzinna praca przy kompie.
          • ewmag Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 14:45
            Nie przeczytalam wszystkich wypowiedzi, chce jednak cos "dolozyc". Nie ma takich
            statystyk, wiec trudno stwierdzic ile kobiet dostaje zwolnienie, chociaz nie ma
            takiej potrzeby, ale wsrod moich znajomych na zwolnieniach w ciazy byly kobiety,
            ktore w przeciwnym razie nie mialyby szans tych ciazy donosic, osobiscie uwazam,
            ze lepiej dmuchac na zimne. Duzo wiekszym zagrozeniem dla pracodawcow i
            gospodarki sa tlumy ludzi na lewych rentach, a nie dziewczyny, ktore jakis czas
            siedza na zwolnieniu. Smutne jest to, ze czepiacie sie kobiet w ciazy, a nie
            pracodawcow, ktorzy czesto lamia prawo, bo moga sobie na to pozwolic w takich
            beznaziejnych warunkach. Ktoras z Was napisala, ze "potem dziewczyny +/- 25 lat
            nie moga znalezc pracy", to nie wynika, z tego, ze byly na zwolnieniu w czasie
            ciazy, tylko z tego, ze rynek pracy jest kompletnie nienormalny.
          • psotna Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 14:54
            Acha gratulacje! wątek rewelacyjny! zwłaszcza brawa dla Ciebie za zdrowy
            rozsądek. Widać, że panie, które tak nerwowo reagują chyba poczuły sie urażone
            smutną prawdą. U nas w firmie tendencje sa podobne. Leserki, które normalnie
            też chodza na zwolnienie kiedy są w ciąży zwolnieniom lekarskim nie ma końca.
            Druga tendencja im wyŻsze stanowisko tym mniej zwolnień.
            Polska to niestety taki kraj gdzie nie szanuje się pieniędzy podatników.
            Społeczeństwo dużo wymaga od polityków a zapomina o własnym ogródku. Wszyscy
            narzekają, że nie ma pieniędzy na nic, ale skąd one mają być jak nie ma ich kto
            zarabiać?
            Też byłam w ciąży i ..............żyję
            • a-cha :-) 18.02.05, 15:32
              ...
          • katherine2000 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 20.05.05, 13:59
            mądry lekarz daje zwolnienie wtedy kiedy jest konieczne dla pacjentki lub jej
            nienarodzonego dziecka
            wierzę, że tacy lekarze są większością w Polsce
      • hechicera Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 26.02.05, 06:44
        Monia,

        Twoj wypowiedź jest CUDOWNA !!!! Pozdziwiam i popieram w 1000000%


        Serdecznie pozdrowienia i trzymaj się mimo doła !!!!!
    • coronella Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 15:42
      cała pierwszą ciazę.
      Dosłownie. Spędziłam na zwolnieniu 8 miesięcy, i nie żałuję ani nie wstydze
      się żadnego dnia, żadnej godziny!
      Tyrałam przez tyle lat, płaciłam składki, i teraz mi się nalezy. Nic nie
      wyłudzam, po prostu korzystam z tego, co moje.
      Bo przeciez ZUSy i składki chorobowe płacę nie po to, żeby pani a-cha poszła
      sobie na zwolnienie, tylko po to, żebym ja mogła to zrobić, kiedy czuję taką
      potrzebę.
      • a-cha Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 16:12
        I o takich jak Ty jest ten wątek. Przykro mi ale nie nalezy Ci sie tylko masz
        do tego prawo w przypadku choroby. Nalezy Ci sie macierzynski.
        Uzywalam tego argumentu ale powtorze go: jesli w sklepie, w ktorym poprzedniego
        dnia zle wydali Ci reszte wezmiesz batona i nie zaplacisz to jest kradziez -
        taka sama jak branie nienaleznych pieniedzy z ZUS, momo ze twierzdisz ze ZUS
        okradal Cie ze skladek.
        I to ze tyrasz i placisz skladki (wszyscy tyramy) nie jest usprawiedliwieniem
        ani do kradziezy batonikow ani do okradania ZUS.
        • amoszyn Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 22.02.05, 11:45
          Moja droga,

          Z przerażeniem czytam co tu wypisujesz!!!
          Myślę że masz e sobą jakiś poważny problem.

          Dlaczego nie przyczepiasz się do "ciężko chorych" rencistów, bezrobotnych "nie
          mogących" znaleźć pracy, różnych żuli itp. Że nie wspomnę tu już o ludziach
          bogatych, kombinujących, naciągających państwo na podatkach i ogromnych aferach?

          To prawda, nie żyjemy w idealnym świecie i jego naprawę powinniśmy zaczynać od
          siebie. Ja jednak zgadzam się z resztą dziewczyn. Jestem w 12 tc i planuję w
          końcu pójśc na zwolnienie. Czuję się źle. Sama ciąża nie jest zagrożona, ale
          mam stresującą praće, a poza tym bardzo źle przechodzę ciążę. Po prostu nie mam
          siły, już kilka razy zasłabłam. Sam szef mi zaproponował L4, bo będzie miał
          czas na zorganizowanie zastepstwa. Będę pracowac dopóki nie wdroże noiwej osoby.

          Mam trochę wyrzutów sumienia, że tyle czasu będę siedzieć na rządowym
          garnuszku, ale z drugiej strony dlaczego ja mam być ta dobra, która nie kozysta
          z przywilejów (które jej się należą), kiedy wszyscy inni jeszcze bardziej
          naciągają.

          Ptzykro mi że Ci się ten świat nie podoba, ale są sprawy na które nie mamy
          wpływu. Chciałabym mieć tylko takie jak Ty problemy

          Anka
          • ggosiek Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 22.02.05, 12:09
            Dobrze że masz takiego szefa. Ja miałam takiego, który kazał przychodzić
            pracownicy, będącej na zwolnieniu lekarskim z powodu zatrucia ciążowego w 9 m-
            cu ciąży. I jeszcze wielce była obrażona, że ona poszła na zwolnienie
            lekarskie. A co było jak inna chciała ostatnie dwa tygodnie spędzić na urlopie,
            ona była wielce zdziwiona, że ona jest w ciąży ona nie ma zastępstwa itp. itd.
            Więc jeśli masz powody aby pójść na zwolnienie to idź, jednak nie uważam ze
            wszystkie dziewczyny na tym forum mają rację. Jest to zwyczajne chamstwo jak
            bierzesz zwolnienie lek. a w domku przesadzasz sobie kwiatuszki. Dziewczyny
            obudźcie się czy wy myślicie, że takie zwolnienia lekarskie będą nadal
            tolerowane. ZUS i tak zaczyna się brać za ciężarne i o dziwo tym które sobie
            siedzą w domku bez żadnych dolegliwości podważają zasadność zwolnień. A po co
            zmienili ustawę zasiłkową? czy wy wiecie że nie ma już przedłużenia zasiłku
            chorobowego tylko po 182 dniach choroby możecie się starać o świadczenie
            rehabilitacyjne> Czy to nie śmieszne, przecież świadczenia takie udziela się
            osobą, które są chore, ale rokują powrót do pracy? Wypowiedzi niektórych z was
            są żenujące. Ja zamierzam skorzystać ze zwolnienia dopiero wówczas gdy lekarz
            powie ,,Pani Małgosiu, dzidzi nie podoba się, że pani pracuje". A później się
            dizwicie, że nie chcą przyjmować do pracy młodych mężatek, same sobie taką
            reputację wyrobiłyście.
    • aga_36 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 15:55
      Już wcześniej czytałam ten wątek, nie chciało mi się pisać, ale widzę że temat
      się rozwija, więc dorzuce swoje 3 grosze. Nie będę opsiywac swojej sytuacji
      prywatnej, bo nikogo nie powinno obchodzić, co robię, tylko poruszę przykład z
      zycia zawodowego.
      Pracuję od prawie 5 lat w centrali dużej międzynarodowej firmy, jestem
      specjalistą w 4 osobowym zespole (jedyną kobietą), o dość wąskiej
      specjalizacji. Zaczynając pracę (byłam jeszcze bezdzietna) oczywiście
      planowałam macierzyństwo, ale chciałam popracować co najmniej 2 lata, aby
      wyrobić sobie "markę", która zagwarantuje mi bezpieczny powrót po macierzyńskim
      do pracy. To wudało mi się uczciwe wobec firmy. Po jakimś czasie okazało się,
      że zarząd wydał (oczywiście nieoficjalnie) zalecenie szefom działów, aby nie
      przyjmować kobiet wracających po macierzyńskim, niezależnie od bycia na
      zwolnieniu, stanowiska, przepracowanych lat, itp. itd. Pamiętam panikę wśród
      managerów, gdyż jak w wielu innych firmach przeważają u nas kobiety, a właśnie
      wiele z tych, które pracowały w firmie od początku własnie zaszło w ciąże.
      Okazało sie, że zarząd woli brać studentów na prace zlecone, którym płaci się
      mniej, niż mieć doświadczonych i rzetelnych pracowników, pracujących nawet z
      przerwą macierzyńską. A że taki student przyjdzie, popracuje 3 dni, pójdzie, a
      jego błędy trzeba poprawiać tygodniami, kogo to obchodzi??? Czasami błędy te
      mają przełożenie finansowe i wpływają na postrzeganie firmy przez klienta, ale
      to już szczegół (niestety zajmuję się konsekwencjami technicznymi tych błędów,
      więc znam ich skalę). W ten sposób odeszło mnóstwo wartościowych dziewczyn,
      chociaż szefowie stawali naprawdę na głowie, aby je wybronić.
      No i gdzie tu owa czciwość, o którą pyta a-cha???? Czy ktoś poczuł, że postąpił
      nieuczciwie wobec kobiet, które po klilku latach efektywnej pracy zdecydowały
      się na dziecko? Dlaczego mamy dzielić się na te uczciwe (które oczywiście wg a-
      cha powinny czuć się lepsze, taki jest podtekst jej pytania), i te, które
      powinny mieć wyrzuty sumienia, bo "okradają" pracodawcę, i z góry przypinamy im
      łatkę, że im się nie chce???
      Jest takie stare powiedzenie - co komu do domu, jak chałupa nie jego????
      • justakr Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 16:39
        Ja uważam, że jeśli kobieta lubi swoją pracę i zdrowie jej na to pozwala (czyli
        gdy wszystko jest ok) to sama nawet nie będzie przez minutę myslała o
        zwolnieniu bez powodu. Ja uwielbiam swoją pracę, ale z powodów zdrowotnych
        jestem na zwolnieniu juz łącznie 3 tyg i będę jeszcze tydzień. I chociaż dalej
        nie czuję się najlepiej (mdłości brrr)to marzę o powrocie do pracy i nie
        zastanawiam się nad tym czy inne mają "lepiej" bo siędzą na lewych czy nie
        lewych L4. A niech siedzą- mnie to nie przeszkadza! Ważne, że ja mogę wrócić do
        pracy, którą kocham, bo w domu mi się straszliwie nudzi! I oby zdrówko
        dopisywało, a każda z nas miała super pracę, czego sobie i Wam życzę!
    • mamaskarba Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 16:34
      "Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie" - hmmmm... no cóż, nie zgadzam się.I
      co więcej: należy mi się. Bo niby czemu jak człowiek cięzko pracuje, to nie
      może iść na zwolnienie, jeśli ma taką możliwość? A niby bezrobotnym bardziej
      się zasiłek należy? (mowa o takich, co im się do pracy nie chce iść, bo wolą
      zasiłek dostać i nikt ich nie krytykuje) A na dodatek mój mąż prowadząc własną
      działalność gospodarczą niezły haracz zusowi płaci i z czystym sumieniem
      siedziałam na zwolnieniu w domu jak tylko się dowiedziałam, że w ciąży jestem.
      A te marne grosze, jakie w tym czasie dostałam to nic w porównaniu z tym, co
      zus na nas zarobił, ale przynajmniej dziecku dostała się nowa wyprawka. A ja
      nie miałam żadnych stresów.
      • justakr Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 16:41
        A lubiłaś swoją pracę?
        • sabe Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 16:54
          jest coś w tym, ze im wyższe stanowisko, tym żadziej kobiety decydują sie na L4
          w ciaży - celowo piszę decydują, bo z mojego podwórka - firma zatrudniajaca ok.
          250 osób z czego ponad 150 to kobiety i to raczej do 40 r. ż. - widzę, ze
          te "niedouczone", którym mimo możliwosci nie chciało sie podnieść kwalifikiacji
          od pierwsyzch dni ciąży są na zwolnieniu, i ciągle o zapomogi piszą, gdy z
          macierzyńskiego na wychowaczy przejdą. A wyższy i niżsyz szczebel kierowniczy,
          dziewczyny majace samodizelne stanowiska jakos też zachodzą, pracują
          niejednokrotnie bez dnia zwolnienia i rodzą cąłe i zdrowe dzieci i dosyć szybko
          wracają - obserwacje 6-cioletnie, więc niektóe dwójeczki sie dorobiły już.
          Ja jestem w 14 t.c. Pracę mam stresujacą, ale ciekawą i uważam, że to mnie
          stałaby się kryzwda, gdybym nie mając wskazań zdrowotnych zdecydowła się
          na "olanie" pracy! Też płacę uczciwie składki, choroby przed ciażą zdarzały mi
          się raz na 1,5-2 lata i wóczas korzytsałam ze zwolnienia.
          Nie uważam, ze mi msie w ciąży zwolnienie należy, ale uważam, ze mam do niego
          prawo i wiem, ze jeśli lekarz uzna, że powinnam dla dobra maluszka, lub swego
          zrezygnować na czas jakioś z pracy, to to zrobię, ale tylko wówczas.
          pozdrawiam
          sabe i 14 tygodni szczęścia
          PS - a odpocząć to idę na urlop, a nie na zwolnienie
          • jaunne Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 17:15
            Czytam i czytam i nadziwić się nie mogę, jak łatwo i ochoczo można
            zrelatywizować pojęcie uczciwości.
            "wszystko zależy" ... "należy mi się"... przerażające

            I jaki krzyk się podnosi, kiedy ktoś nazywa rzeczy po imieniu. A przecież
            uczciwym się jest albo nie. Koniec, kropka.

            Zdrowa dziewczyna siedząca na lewym zwolnieniu w zdrowej ciąży NICZYM nie różni
            się od wyłudzających lewe renty, biorących zasiłek i pracujących na czarno itp.
            NICZYM.
            A jak uwiera ta prawda, widać doskonale w jazgotliwych postach atakujących
            Achę. Jak boli nazwanie oszustwa po imieniu, jak rani miłość własną i
            przeszkadza w powtarzaniu w kółko: "to wszystko dla dobra maluszka".

            Acha - chwała Bogu, że są jeszcze ludzie, którzy na "czarne" mówią "czarne" a
            na "białe" - "białe". I że nie każdy jest takim relatywistą.
            Sabe, zgadzam się z Twoimi słowami.
            Zaznaczam - poza wszelką dyskusją jest dla mnie każde UZASADNIONE przez lekarza
            L4.
            PS. Jestem w ciąży, pracuję. To jeszcze nie oznacza, że zamierzam rodzić na
            biurku prezesa. Tak jak obawa przed zadyszką w drodze do pracy nie oznacza, że
            natychmiast trzeba iść na 8-miesięczne zwolnienie.
        • mamaskarba Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 17:01
          Nie wiem, czy to pytanie było do mnie, ale odpowiem. Tak, lubiłam swoją pracę,
          ale byłam już zmęczona (pracowałam po 13,5 godziny co drugi dzień, prawie
          wszystkie niedziele i wszystkie święta). Miałam dobry układ z szefem i fajnych
          współpracowników. Ale dla mnie ważniejsza jest rodzina niż kariera, dlatego
          wychowawczy też wykorzystam na maxa, choć mam bezpłatny.
          • justakr Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 17:10
            Dla mnie też ważna jest rodzina, dlatego teraz jestem na zwolnieniu bo były
            kłopoty. Ale lekarz powiedział, że za tydzień mogę jak najbardziej wracać do
            pracy, to czemu mam siedzieć w domu? Przecież chyba tym krzywdy rodzinie nie
            robię? A jak dzisdziuś już będzie to pewnie też będę chciała z nim spędzić jak
            najwięcej czasu...
            • mamaskarba Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 17:22
              A ja tam wolałam posiedzieć sobie w domu, spędzić więcej czasu z mężem,
              odetchnąć trochę, chodzić na spacery, właściwie nigdy mi się nie nudziło. No a
              pod koniec ciąży spokojnie przygotować się na przyjście synka na świat. Jakoś
              tak przez ostatnie lata tak dużo pracowałam, że prawie zapomniałam, jak wygląda
              życie rodzinne, więc przez pobyt w domu w czasie trwania ciąży doskonale się
              wyciszyłam (a to się przydało, bo syn pochłania mnóstwo mojej energii, jest
              bardzo "żywym" dzieckiem)
              • justakr Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 17:44
                Mój mąż jest codziennie w pracy od 8-18, więc i tak cały dzień siedzę sama i
                niestety trochę się nudzę. W pracy dni mijają mi szybciej i ciekawiej... Ale
                pod koniec ciąży pewnie też dam sobie trochę wytchnienia, zwłaszcza, że to
                będzie środek lata smile) No a z dzidzią to już podobno nudzić się na pewno nie
                będę i dlatego nie mogę się już tego doczekać, a to jeszcze tak niestety
                daleko...Pozdrawiam
                • mamaskarba Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 17:50
                  U mnie było odwrotnie, praca trochę monotonna, mało się działo ( co nie zmienia
                  faktu, że ją lubiłam) za to w domu miałam co robić, mąż prowadzi własną firmę,
                  więc nie ma sztywnych godzin pracy i często robi sobie wolne. Pozdrawiam i
                  życzę szczęśliwego rozwiązania!
                  • justakr Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 18:00
                    Dzięki i też pozdrawiam!
      • psotna Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 20:07
        ale co ty opowiadasz? jaki haracz zusowi na działalności gospodarczej? ty chyba
        nie wiesz ile się płaci zusowi na etacie?

        moje drogie żyjemy w zorganizowanym państwie , i za to życie się płaci jak wam
        się nie podoba to zawsze zostaje emigracja do rajów podatkowych na pięknych
        wyspach. Jest jeszcze drugie wyjście zamiast roszczeń i biadolenia weźcie
        sprawy w swoje ręce i startujcie w wyborach i zróbcie coś dobrego! ale przecież
        wy nie możecie zapomniałam przecież wy jesteście w ciąży........

        słuchajcie a może uchwalcie ustawę, że jak wasi mężowie was zapłodnią to też
        mogą iść na zwolnienie na 9 miesięcy bo przecież tak się namęczyli no i
        porzecież przez całe życie pracują i tyle wnieśli do zusu..

        a może pójdziemy za ciosem i nikt nie będzie pracować bo po co, każdy
        wystarczająco dużo wniósł już na nasze państwo! wtedy wystarczy tylko ściągnąć
        niewolników do Polski oni za nas będą robić a my czerpać z tego profity i
        wszyscy może z wyjątkiem niewolników bedą szczęsliwi ale z resztą kogo to
        będzie obchodziło...

        a tak nawiasem mówiąc to ile wy macie lat, że tak wam się wydaje, że wam się
        coś należy i kto wam takich głupot naopowiadał?
    • bramborek11 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 18:13
      po przeczytaniu wielu wypowiedzi postanowiłam napisać:
      Drogie Mamy, nie przejmujcie sie w ciązy tym, co pomyśli pracodawca itp. bo
      praca/głupi szef-dzis ta, a jutro inna -zwykle lepsza od poprzedniej. Dziecka
      zaś nie wymienisz na zdrowsze, nieznerwicowane itp. W tym okresie najważniejsze
      to zdrowie i komfort psychiczny !
      Z mojego podwórka: wpojoną miałam lojalność , az do bólu, nawet jak było w pracy
      beznadziejnie i stałam się strzępkiem nerwów nie poszłam na zwolnienie w ciązy,
      i jaki był efekt? Ciąża obumarła i doszło do samoistnego poronienia. Po roku
      jestem drugi raz w ciązy i odpoczywam na zwolnieniu lekarskim, wolna od
      codziennych nerwów i użerania się z ludźmi. Same widzicie , co to da że padasz
      na pysk i poświęcasz się dla pracodawcy( a ja tak robiłam -każde przeziębienie
      przepracowałam). Myślicie że wtedy ktoś to docenił ? Powiem wam że wręcz
      odwrotnie-bo po szpitalu poszłam na zwolnienie i długo potem mi to wypominali. A
      teraz tylko delikatnie pytaja się- jak tam moje zdrowie i robią przejęte miny.
      A Wy martwcie sie o pracę wtedy jak juz urodzicie zdrowe i piękne dzieci.
      pozdrawiam serdecznie smile
    • laura_eliza Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 18:40
      Na szczęście nasz "mądrliński" nie daje zwolnień. Ale to chyba sprawa tylko i
      wyłącznie kobiety co robi, jak się czuje... Może zajmiecie się ludzmi na
      rentach i też ich obsmarujecie, a może emeryci, siedzą i nas objadają?? Pracuję
      od kiedy mam 20lat, byłam w pracy z gorączką, gipsem itd. I nikt mi nawet nie
      podziękował jak mnie zwalniali. Czemu mam tyrać jak wół, kiedy chcę odpocząć i
      mam taką możliwość. I od razu mówię że wcale nie korzystam w L4 pomimo że
      jestem w ciąży, ale rozumiem te kobiety. Nie macie się kogo przyczepić?? Może
      wnioskujcie o skrócenie macierzyńskiego!!!!!

    • kasial77 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 19:05
      A ja pracuje w szkole, nie jestem na zwolnieniu i sporo się nasluchalam od
      koleżanek, które głośno i dosadnie "dziwią"się, dlaczego nie korzystam ze 100%.
      kometują ten fakt, nawet na swoich lekcjach omawiając to z uczniami, co według
      mnie jest skandaliczne. Jedna z nich nawet nie omieszkała pouczyc mnie, ze
      narażam dziecko na stresy. a ja uważam, że ciąża to nie choroba i jeszcze sie w
      domu nasiedzę
    • coronella Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 18.02.05, 22:31
      bzdury piszesz dziewczyno. totalne. a przede wszystkim, po co to piszesz?
      chcesz w jakis sposob sie dowartosciowac? dosc prymitywny sposob.
      Naprawianie swiata trzeba by zaczac od systemy, pomocy i ochrony kobiet w
      ciazy, a nie od takich postow i jakis durnych oskarzen.
      Porownujesz coaze do choroby, a jeszcze lepiej, do zle wydanej reszty i
      wziecia batonika?? sory, ale tu nie zrozumialam o co chodzi..
      Kazdej ciezarnej nalezy sie zwolnienie, i ona sama decyduje, cy z tego
      skorzysta, czy nie. I pewnie nie jedna z nas, gdyby miala odpowiednie warunki
      do pracy, w pracy, by z tego zwolnienia nie korzystala.
      Bo uwierz, ja duzo bardziej wolalabym chodzic do pracy, byc wsrod ludzi, niz
      siedziec sama w domu. Ale dla mnie wazniejsze jest moje dziecko i nie poswiece
      jego zycia i zdrowia. dlatego poszlam na zwolnienie, i uwazam, ze ono mi sie
      nalezalo.
      Bez wzgledu, czy to ci sie podoba, czy nie.
      • jaunne Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 19.02.05, 08:38
        coronella napisała:

        >Ale dla mnie wazniejsze jest moje dziecko i nie poswiece jego zycia i zdrowia.
        dlatego poszlam na zwolnienie, i uwazam, ze ono mi sie nalezalo.<

        Bzdurna i prymitywna to jest Twoja argumentacja - jak każda, która ma
        usprawiedliwić zwykłe oszustwo. Nie dość,że wyłudzasz i bronisz się rękami i
        nogami przed nazwaniem rzeczy po imieniu, to jeszcze robisz siebie cierpiętnicę
        i matkę - Polkę.
        > Kazdej ciezarnej nalezy sie zwolnienie i ona sama decyduje, cy z tego
        > skorzysta, czy nie>
        Co Ty powiesz? Możesz mi pokazać, gdzie jest takie prawo? Skąd w młodych
        matkach mentalność rodem z głębokiego PRL-u?

        >Naprawianie swiata trzeba by zaczac od systemy, pomocy i ochrony kobiet w
        > ciazy, a nie od takich postow i jakis durnych oskarzen.>
        I kolejny bzdet. Naprawianie świata należy zacząć od siebie. Albo masz zasady i
        jakiś kręgosłup moralny albo nie masz.
      • linusia_75 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 19.02.05, 09:04
        Jako żyję o zwolnieniu z powodu ciąży nie słyszałam. To się chyba "zasiłek
        chrobowy" nazywa? Chrobowy, nie ciążowy. I na to idą gigantyczne pieniądze do
        ZUSu. Składki płacą wszyscy pracujący, są relatywnie tak samo wysokie, nie ma co
        się licytować, każdy płaci tyle samo. System ubezpieczeń jest jaki jest.
        Powalają mnie więc argumenty, że ma się prawo do L4 w ciąży. Z powodu ciąży to
        ma się prawo do niepracowaia w godzinach nadliczbowych i nocnych, w warunkach
        szkodliwych i odmowy wyjazdu w delegację. I do płatnego 100%, a nie 80%, zasiłku
        chorobowego gdy z powodów zdrowotnych kobieta w ciązy idzie na zwolnienie.
        CHOROBOWE.
        Ale zawsze można powiedzieć, że inni kradną jeszcze więcej. To takie
        pokrzepiające wink.
        linusia
        • a-cha Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 19.02.05, 10:59
          Czytam dyskusję, która wydawało mi się, że umarła, ale widzę, że żyje wciąż
          własnym życiem. I dobrze. Parę refleksji po przeczytaniu Waszych postów mi się
          nasunęło. Cześć z nich ładnie przedstawiła jaunne więc nie bede się powtarzać,
          ale myślę, ze daleko nam do jakiejkolwiek cywilizacji z roszczeniami do Państwa
          zeby pensje placilo jak w kapitalizmie a zasilki jak w socjalizmie. Dodam do
          biednego panstwa.
          Oczywiscie problem dotyczy nie tylko ciezarnych ale tez spraw rent,zasilkow
          itp. Z przykroscia jednak stwierdzam, ze tak jak w przypadku rent i zasilkow
          wyludzaja najczesciej biedni, niewyksztalceni i prymitywni ludzie tak zasilki
          chorobowe w ciazy sa specjalnoscia wyksztalconych, pyskatych (widac na forum) i
          cwanych kobitek ktore relatywizuja pojecie moralnosci na zasadzie kradna inni a
          ja tylko korzystam ze swoich praw (na marginesie prawa sie ma na podstawie
          przepisow obowiazujacych w tym kraju a nie wydumanego: bo mi sie nalezy i tak).
          Nie zamierzam naprawiac swiata bo nie mam na to czasu, ale zamierzam tym co
          kradna mowic, ze są złodziejami a tym co biją mówić ze sa bandytami. A swoim
          postepowaniem starac sie zyc zgodnie z tym co jest okreslane jako praworzadnosc.
          Poszanowanie do prawa jest pierwszym krokiem do dobrobytu i panstwa prawaI
          pytanie co jest dobrem dziecka? Wyludzone zwolnienie z powodu ciazy czy uczciwa
          matka? Odpowiedz zostawiam kazdemu sobie.
          • mamaskarba Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 19.02.05, 11:25
            "pytanie co jest dobrem dziecka? Wyludzone zwolnienie z powodu ciazy czy uczciwa
            matka? Odpowiedz zostawiam kazdemu sobie."

            Chyba się trochę rozpędziłaś. Wyluzuj bo bzdury opowiadasz.
    • ciaza Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 19.02.05, 11:30
      Ja jestemdopiero w 5tc,i wszystko jest ok a moja lekarka chciała mnie wyslac na
      l4, oczywiscie odmowilam.
      • martyna122 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 19.02.05, 11:39
        A co w przypadku gdy pracodawca olewa nasz stan i musimy brać nadgodziny (bez
        naszej zgody, nawet nie pyta o zdanie),
        nie pozwala na kilkunastominutowe przerwy, musimy pracować po 8h przy
        komputerze (może nie są już szkodliwe, ale jak prawo to prawo, kobieta w ciąży
        może pracować przy komp. tylko 4h). Jeśli to wszystko wpływa na złe
        samopoczucie kobiety, to wtedy co????? Jak weźmie zwolnienie to też jest
        złodziejką?
        • a-cha Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 19.02.05, 11:49
          martyna122 napisała:

          > A co w przypadku gdy pracodawca olewa nasz stan i musimy brać nadgodziny (bez
          > naszej zgody, nawet nie pyta o zdanie),
          > nie pozwala na kilkunastominutowe przerwy, musimy pracować po 8h przy
          > komputerze (może nie są już szkodliwe, ale jak prawo to prawo, kobieta w
          ciąży
          > może pracować przy komp. tylko 4h). Jeśli to wszystko wpływa na złe
          > samopoczucie kobiety, to wtedy co????? Jak weźmie zwolnienie to też jest
          > złodziejką?

          Wątek jest o braniu zwolnień z lenistwa a nie z obiektywnych przyczyn. Takich
          przypadków jaki opisujesz nie oceniam i nie podejmuję się tego robić. Zdaję
          sobie sprawę, ze sądzenie się z pracodawcą w Twoim przypadku (bo to byłoby
          obiektywnie słuszne) to porywanie się z motyką na słońce. Dlatego mysle, ze
          skoro jestes w takiej sytuacji to po prostu nie bierz do siebie naszych ataków
          bo nie sa do Ciebie skierowane.
          Pozdrawiam i zycze powodzenia - chyba najbardziej w szukaniu nowej pracy po, bo
          taka atmosfera szkodzi zarowno dziecku nienarodzonemu jak i narodzonemu.
        • psotna Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 19.02.05, 11:51
          z tego co pisze a-cha chodzi o porstą sytuację - wyłudzanie świadczeń- jeśli
          pracodawca jest idiotą i każe ci pracować jak syzyfowi to chyba się rozumie
          samo przez się, że nie zaliczasz się do tych kobiet
          • mamaskarba Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 19.02.05, 11:55
            Hm... A ja napisałam, że pracowałam po 13,5 godziny co drugi dzień nawet w
            niedziele i wszystkie święta, to było baaardzo męczące, a wy i tak nazwałyście
            mnie złodziejką, bo, jak napisałam, poszłam na zwolnienie, żeby odpocząć. Albo
            nie czytacie wszystkich wątków, albo widzicie tylko to, co chcecie zobaczyć.
    • martyna122 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 19.02.05, 11:57
      To myślę, że nie ma wielu kobiet, ktore bez jakiegokolwiek powodu biorą
      zwolnienie na całe 8 czy 9 miesięcy. Przynajmniej tak mi się wydaje.
      Ja mimo takiej sytuacji w pracy miałam przez miesiąc kaca moralnego, że jestem
      na zwolnieniu.
      • mamaskarba Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 19.02.05, 11:59
        martyna122 napisała:

        > To myślę, że nie ma wielu kobiet, ktore bez jakiegokolwiek powodu biorą
        > zwolnienie na całe 8 czy 9 miesięcy. Przynajmniej tak mi się wydaje.
        > Ja mimo takiej sytuacji w pracy miałam przez miesiąc kaca moralnego, że
        jestem
        > na zwolnieniu

        Dokładnie o to chodzi.
    • ewpiot Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 19.02.05, 17:41
      A ja uwazam, ze ciezarnej kobiecie sie nalezy, nawet jesli ciaza przebiega
      prawidlowo. To szczegolny czas w zyciu kobiety i jesli uwaza, ze powinna
      odpoczac od pracy, przynajmniej psychicznie, to ma prawo to zrobic i bez
      pospiechu przygotowac dom i wyprawke na przyjecie maluszka. Ja czesto odczuwam
      zmeczenie psychiczne praca, chcialbym sie normalnie wyspac, pochodzic po
      sklepach z artkulami dzieciecymi. Czy to, ze ciaza przebiega prawidlowo
      zobowiazuje mnie do tego, zeby zrywac sie co rano i zasuwac do wieczora, a
      potem przychodzic do domu, padac ze zmeczenia i na nic nie miec czasu?
      • martagrz Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 21.02.05, 08:44
        przeczytałam cały wątek dwa razy i nadal nie rozumiem jak można pisać takie
        bzdury - od kiedy ciąża jest chorobą???? Ja jestem w 27 tyg. ciąży i pracuję,
        owszem byłam na L4 ale nie z powodu ciąży a przeziębienia. Dlaczego uważacie że
        należy się L4 każdej kobiecie która jest w ciąży - niezależnie od tego czy ma
        zagrożoną ciąże czy też nie??? To brzmi jak za czasów komunizmu "czy się stoi
        czy się leży to każdemu się należy" . Czy tylko kobiety w ciąży są zmęczone
        pracą? Ja byłam często zmęczona również jak nie byłam w ciąży. Nie wiedziałam
        że jest tak duzo matek polek które same siebie oszukują !!!
        • a-cha Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 22.02.05, 07:39
          > Nie wiedziałam że jest tak duzo matek polek które same siebie oszukują !!!

          Ale one zrozumieją to dopiero, gdy będą zmuszone do siedzenia w pracy po
          godzinach, bo muszą pracować za ciężarną leserkę, która dla dobra własnego
          wygodnego tyłka (ups przepraszam - to się nazywa dobrem dzidzi). Siedziec w
          pracy z poczuciem winy, że dzieckiem zajmuje się babcia przez cały dzień.
          • ellap Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 22.02.05, 10:34
            A-cha daj spokój. Albo sie rozumie że wyłudzanie zwolnień bo "mi sie należy" to
            oszustwo albo nie zrozumie sie tego nigdy. Potem bedzie wychodzenie wcześniej z
            pracy bo należy sie przerwa na karmienie po tym jak już dziecka sie od kilku
            miesiecy nie karmi lub nie karmiło nigdy, potem lewa renta bo po co pracować.
            Mało znasz takich osób? Mnie tez cholera bierze że muszę na nich pracować. Na
            pocieszenie powiem ze taką roszczeniową postawę w pracy widać na kilometr. I
            potem zdziwienie że awansował ktoś inny..
        • ewpiot Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 24.02.05, 14:39
          Chyba jest jakas roznica miedzy zmeczona i przepracowana kobieta ciezarna i
          nieciezarna. Nie rozumiem, jak mozna tego nie rozumiec!Trzeba chyba byc albo
          wyjatkowo malo wrazliwym, albo miec wyjatkowo zla wole.
    • ggosiek a ja uważam tak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.02.05, 10:38
      Nic nie mam do kobiet, które zaszły w ciążę i muszą siedzieć na zwolnieniu bo
      ich ciąża jest zagrożona. Chwała więc za to że mogą w tym trudnym czasie
      odpoczywać w domu i walczyć o swoje bobaski. Ale mnie osobiście denerwuje jeśli
      jakaś kobieta, zajdzie w ciążę i od 9 tygodnia siedzi w domu, bo korzysta z
      faktu że jest w ciaży, chociaż w rozwijającej ciąży lekarz nie widzi nic
      niepokojącego. Sama jestem w piątym miesiacu ciąży i nie byłam ani razu na
      zwolnieniu. Może twierdzicie że przesadzam, bo np. któraś źle przeżywała
      początki ciąży. Wiecie co ja też bardzo przeżywałam, od 5 tygodnia ciągłe
      zawroty, ból głowy, od 7 tyg. ciągłe mdłości i wymioty. I co z tego powodu
      miałam rzucić wszystko bo ja jestem taka biedna? I niech mi nikt nie sugieruje,
      że może mam dogodne warunki w pracy. Do samej pracy musze wstać o 4.30 aby na
      ósmą dojechać do Warszawy i czasami się zdarzało, że musiałam stać w pociągu
      godzinę czasu bo nie było miejsca a później w autobusie. Niech tylko nikt mnie
      źle nie zrozumie i niech nie biorą sobie tych słów do serca osoby, które
      naprawdę przeżywają pocżątki ciąży bo są takie dziewczyny, które czasami musza
      leżeć pod kroplówką, bo tak źle przeżywają mdłości. One mają to tego prawo. Ale
      na Litość boską, mam dosyć kobiet, które mają sie bardzo dobrze i które
      przedłużają sobie zasiłek chorobowy do dnia porodu i martwią sie czy ZUS na
      komisję ich wezwie czy też nie. Uważam także że bardzo dobrze, że ZUS zaczyna
      kontrolować zwolnienia lekarskie nie tylko ciężarnych, bo czasami powody tych
      zwolnień są zdumiewajace. Mam nadzieję, że nie obraziłam dziewczyn, które
      naprawdę mają powody aby korzystać ze zwolnień lekarskich. Może nie każdy sie z
      tym zgodzi a może zaraz zacznie się nagonka na mnie ale to jest moje zdanie
      zgodne z moim sumieniem oraz zasadami. I nie piszcie tylko, że płacicie tyle
      czasu składki i wam się należy coś od ZUS-u. Wiem o tym ja też nieźle bulę do
      • izoldziak Re: a ja uważam tak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.05.05, 21:50
        Ggosiek,
        jeśli Ty tak dzielnie o 4.30 wstajesz, żeby na 8 do Warszawy do pracy dojecheć,
        jak Ty tak stoisz dzielnie w tym pociągu, to Ty może zrób dokładnie badania.
        Żebyś nie była zdziwiona, jak Ci się jakiś OBCY urodzi....
    • kamea78 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 24.02.05, 11:59
      Dziwię Ci się, że podejmujesz a-cha taki temat. Niestety, nie wszyscy jeszcze
      zrozumieli, że każdy jest inny, każda ciąża i jej przebieg jest inny, każda
      praca i jej warunki również. Ja jestem na zwolnieniu, bo muszę, ale nie dziwię
      się, że kobiety siedzą na zwolnieniu od początku. Wszyscy płacimy składki i to
      niemałe. Ciąza trwa 9 miesiecy, a przepłacone renty zdrowych byczków znacznie
      więcej. I na takich Twoje i moje składki też idą. Za taki temat się zabierz i
      to nie na tym wątku.
      • luxfera1 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 24.02.05, 13:43
        Ja jestem takim pracodawca wyrzucajacym na L-4.Praca w gastronomii..w dodatku
        równiez przy mikrofalowkach to nie miejsce dla ciezarnych..tak jestem umowiona
        ze wszystkimi pracowniacami..ale zadna nie narzekala..wrecz przewciwnie..tylko
        szefowa kuchni/13 tc/ w innym lokalu pracuje ale sama dozuje sobie
        godziny...nie wyobrazam sobie miec na sumieniu poczetego zycia..zreszta tez
        jestem w ciazy ...pozdrawiam wszystkie ciezaroweczki...macie prawo do L-4 nawet
        jezeli jedyna wasza dolegliwoscia jest strach o dziecko
    • mamabasia A co jeśli pracodawca kaze siedziec na L-4? 24.02.05, 12:07
      Bo tak mu wygodniej i taniej? Tego nikt nie rozstrząsa a tez sie zdarza i to
      nie rzadko.
      • olga3025 Re: A co jeśli pracodawca kaze siedziec na L-4? 24.02.05, 12:47
        No wlaśnie, dlaczego nie ma tego świętego oburzenia na pracodawcę. Dlaczego jak
        zawsze baby między sobą się klócą, a wobec facetów nie mają żadnych zastrzeżeń.
        Niestety, to typowe.
        Ja ostatnio dostalam takie polecenie slużbowe pójścia na L4. I co z tego, że
        nie zamierzalam siedzieć w domu i chcialam pracować najdlużej jak to jest
        możliwe...
      • renia73 Re: A co jeśli pracodawca kaze siedziec na L-4? 24.02.05, 14:18
        no nareszcie ktos przejrzał na oczy...
      • przeciwcialo Re: A co jeśli pracodawca kaze siedziec na L-4? 24.02.05, 14:20
        Popieram. To nie jest odosobniomy problem Szkoda że a- cha tu nie chce podrążyć.
        • olga3025 Re: A co jeśli pracodawca kaze siedziec na L-4? 24.02.05, 14:25
          Może po prostu latwiej a-cha wylewać pomyje na dziewczyny niż na takiego
          ewentualnego pracodawcę, który przecież i jej móglby się trafić...
          • martagrz Re: A co jeśli pracodawca kaze siedziec na L-4? 24.02.05, 14:41
            nie tylko ona się tu wypowiadała, więc dlaczego tylko do niej uwagi?????
            • olga3025 Re: A co jeśli pracodawca kaze siedziec na L-4? 24.02.05, 14:45
              Dlatego, że ona rozpoczęla ten wątek i to ona przez to jest glównie
              rozpoznawalna. Nie musisz jej bronić. Dziewczyna jest chyba w stanie sobie sama
              poradzić - tak samo jak i inne, które wypowiadaly się w podobnym tonie!
    • megala Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 24.02.05, 14:37
      Juz 35 tydzien ciazy, na zwolnieniu z lenistwa bylam tylko 2 tygodnie.
      Generalnie nie oszczedzam sie.
    • mareike1 Mam dość!!! 24.02.05, 14:59
    • mareike1 Mam dość!!! 24.02.05, 15:05
      Słuchać się nie chce tychże "siłaczek" "przeuczciwych" które sądzą wszystki
      swoją miarą. Mozna pracowac jak się siedzi na tyłeczku i parzy kawę, gorzej jak
      w pracy ma się troche odpowiedzialności i niewyobrażalny stres!!!! Co innego
      kiedy ciaża wreszcie się popełniła po wilekim wyczekiwaniu alo po
      wczesniejszych nieszczęśliwych perypetiach. Moja koleżanka z pracy z powodu
      swojego "siłaczkowania" miała obumarłą ciąże w 5 miesiącu!!!!! Na szczesie
      teraz jest mądrzejsza i jest na zwolnieniu. Czy to jest wyłudzenie????!!!
      Trochę tolerancji i zrozumienia!!!
      Sama jestem na zwolnieniu i będę do końca ciązy i nie zamierzam z tego powodu
      bić się w piersi!!
      Moze się Panie zajmą wyłudzaczami rent inwalidzkich co??

      Można urodzić jak się to czyta bleeeeeeeeeeeee
      • luxfera1 Re: Mam dość!!! 24.02.05, 15:40
        Do tego co napisalam moge dopisac tylko tyle....okolo 20-tki rodzilam 2 dzieci
        i duzo pracowalam.. wtedy w wiejskich szkolach ..i bywalo szlam nawet 6km w
        jedna strone..poszlam na zwolnienie jak zwyczajnie nie mialam juz sil...teraz
        po 30-tce jestem w 2 ciazy i juz druga musze lezec..wiem wiek itdsmileAle prosze
        kochane moje zwróccie uwage ile jest teraz ciaz zagrozonych,ile rodzi sie
        wczesniakow!!
        Ile ciaz konczy sie zle mimo braku objawow.Moze jestem odosobniona...ale uwazam
        ze jesli kobieta czuje ze praca nie sprzyja jej ciazy MA OBOWIAZEK chronienia
        wlasnego dziecka przez zwolnienie.Oczywiscie praca pracy nierowna i gdyby nie
        moje zagrozenie na pewno biegalabym do konca...ale jestem pracodawca..w kazdej
        chwili moge isc domu ,usiasc itd...ale kazac stac komus za barem czy lada 8-10
        godzin..czy nawet siedziec..ale przed komputerem tyle samo..to jest ZLE.I nie
        myslcie ze chce kreowac tu jakis wizerunek superuczciwca...dla mnie po prostu
        zycie poczete jest SWIETE...a powiedzenie ze "ciaza to nie choroba"powoli
        proponowalabym wkladac miedzy bajki...skoro nie choroba dlaczego obecne ciaze i
        porody tak wygladaja w wielu przypadkach? dlaczego oddzialy patologii i
        neonatologii pekaja w szwach??DO KRYTYKANTEK "niby-wyludzaczek"..troche
        wyrozumialosci..i mniej emocji.POZDRAWIAM
    • hhelix Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 24.02.05, 15:43
      33 tydzień ciąż, ani jednego dnia zwolnienia
      • martagrz Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 24.02.05, 15:50
        nie chce mi sie już czytać tego wątku, i tak nikt nikogo nie przekona
        kto ma iść na L4 to pójdzie a kto chce pracować to będzie pracować
        nie mam zamiaru dyskutować nad zakresem obowiązków i nad tym która praca jest
        cięższa - bo to jest bez sensu
        ja jestem w 27 tyg. ciązy i zamierzam pracować nadal
        a wy leżcie sobie na zwolnieniu od pierwszego dnia ciąży
        • a-cha Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 24.02.05, 16:47
          kamea78: Dziwię Ci się, że podejmujesz a-cha taki temat. Niestety, nie wszyscy
          jeszcze zrozumieli, że każdy jest inny, każda ciąża i jej przebieg jest inny,
          każda praca i jej warunki również.

          olga3025: No wlaśnie, dlaczego nie ma tego świętego oburzenia na pracodawcę.
          Dlaczego jak zawsze baby między sobą się klócą, a wobec facetów nie mają
          żadnych zastrzeżeń. Niestety, to typowe...Może po prostu latwiej a-cha wylewać
          pomyje na dziewczyny niż na takiego ewentualnego pracodawcę, który przecież i
          jej móglby się trafić....

          Nikt tu nie neguje faktu, ze kazda ciaza jest inna i sa przypadki kiedy
          zwolnienie jest koniecznoscia.
          Watek był i jest o zwolnieniach z powodu lenistwa w ciązy, które na własne
          potrzeby usprawiedliwia się hasłem: TO DLA DOBRA DZIECKA. Z tym kłóceniem sie
          pomiedzy babami troche racji jest ale na forum tymze nie spotkalam zadnego
          faceta. W kwestii pracodawcy: przypadkow jest cale mnostwo, tego akurat nikt
          nie poruszyl. W przypadku wyrzucania ciezarnej na zwolnienie - to pracodawca a
          nie Ona ponosi odpowiedzilanosc, przynajmniej powinien. Tak mi sie wydaje. Ale
          z tego co czytam na forum dla wiekszosci panienek w ciazy taki pracodawca to
          skarb. I jak skarb - rzadko na niego trafic. Najczesciej dlugie zwolnienia sa
          powodem do zmartwien wspolpracownikow, ktorzy musza tyrac za leserke, czesto
          kosztem swoich (juz narodzonych) dzieci.
          A jesli chodzi o innych wyludzaczy - to tez dobry temat, bo zjawisko jest plaga.

          I na koniec do wszystkich, ktorzy maja poczucie uczciwosci w tym kraju. TAK
          TRZYMAC - kiedys skonczy sie era socjalu i przyjdzie czas na pracowitych i
          uczciwych. CZego Wam i sobie zycze. I goraco pozdrawiam.
    • atlantis75 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 24.02.05, 16:34
      Od 19 tc byłam na zwolnieniu. Dom, szpital, dom. Zagrożenie porodem
      przedwczesnym: skurcze i wodonercze. W ciąży naprawdę można mieć problemy.
      • a-cha Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 24.02.05, 16:49
        atlantis75 napisała:

        > Od 19 tc byłam na zwolnieniu. Dom, szpital, dom. Zagrożenie porodem
        > przedwczesnym: skurcze i wodonercze. W ciąży naprawdę można mieć problemy.

        Oczywiscie! I dla takich jak Ty sa zwolnienia. Siedz na nim jesli musisz, i ile
        musisz.
        • pimpek_sadelko Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 24.02.05, 17:20
          moja ciaza nie jest zagroznona. jak bylam w 8 tc na l 4 na torbiel to
          zadzwonila moja szefowa i powiedziala, ze moge sobie cala ciaze byc w domu, a
          ona zalatwi zastepstwo na czas mojej nieobecnosci. powiedziala, ze tak bedzie
          latwiej jej organizowac prace, bo wiadomo, ze na kobiete w ciazy w 100% nie
          moze liczyc a robota ciagle bedzie. dlatego woli miec kogos na zastepstwie i
          byc spokojna, ze na pewno przyjdzie do pracy. nie mam nic przeciwko temu. tym
          bardziej, ze zle znosze ciaze, nie mam sily lazic, ciagle mi slabo i kazde
          wyjscie na dwor konczy sie bolem gardla.podoba mi sie, ze moj pracodawca
          uczciwe zalatwil sprawe. nie obgaduje, nie patrzy sie krzywo, tylko znalazl
          praktyczne rozwiazanie. malo tego: moja szefowa obdarowala mnie pismami dla
          kobiet w ciazy, ktore kupowala ponad rok temu jak sama spodziewala sie dziecka.
          ona tez na czas ciazy miala zastepstwo. to bylo uczciwe.
          • pimpek_sadelko Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 24.02.05, 17:22
            acha, zeby zaraz gromy sie nie posypaly, to mam w wywiadzie poronienia
            nawykowe. juz odruchowo o tym pisze, zeby ktos za chwile wiadra pomyj nie wylal
            na mnie.
        • karolinajk Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 24.02.05, 17:32
          A czemu mam nie iść na takie zwolnienie??? Jestem po raz trzeci w ciązy, w
          poprzednich ciążach ani jednego dnia nie byłam na zwolnieniu lekarskim,jak
          chorujemy to i tak leczymy się prywatnie,wydajemy na to kupę kasy,po co do
          diabła oddajemy z mężem na ZUS miesięcznie ponad 1000 zł??? Postanowiłam,że
          teraz od początku ciązy będę na zwolnieniu i jestem!Fakt,że to zwolnienie
          niezaleznie od mojego postanowienia nalezy mi się-od początku musiałam
          leżec,plamiłam bo coś mi się odklejało,mam bardzo wysokie ciśnienie i
          puls,cięzko mi cokolwiek robić i muszę leżec,boli mnie kręgosłup i mam
          przedwczesne skurcze ale nawet gdyby nic mi nie było to i tak bym poszła na
          zwolnienie!!!Dziewczyny jesli macie mozliwosc to czemu nie być na chorobowym!!!
        • atlantis75 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 24.02.05, 18:07
          a-cha napisała:

          > atlantis75 napisała:
          >
          > > Od 19 tc byłam na zwolnieniu. Dom, szpital, dom. Zagrożenie porodem
          > > przedwczesnym: skurcze i wodonercze. W ciąży naprawdę można mieć problemy
          > .
          >
          > Oczywiscie! I dla takich jak Ty sa zwolnienia. Siedz na nim jesli musisz, i
          ile musisz.

          Na szczęście tę zaj@#& przyjemność leżenia mam juz za sobą.
        • amhali Do a-cha 25.08.05, 13:15
          Witam,
          po pierwsze pracowałam dość długo w dużej firmie gdzie glownie w biurze
          pracowaly mlode kobiety, i dosc regularnie zawsze jedna albo dwie byly w ciazy -
          i zadna jakos nie siedziala ciagle czy chocby czesto na zwolnieniu. Oczywiscie
          to tylko przyklad, bo sa i znajome - blizsze/dalsze, rodzina, i powiem Ci ze
          nie dostrzegam tendencji do "wyludzania" zwolnien. Natomiast to ze pracodawcy
          maja takie podejscie ze mloda kobieta to ryzyko ciazy - no coz, owszem moze i
          jest, ale nie mozna odrazu mowic ze to wina tego ze jakis tam odsetek kobiet
          wyludza zwolnienia. Bo wyludzaczy zwolnien bez powodu zadnego znajdzie sie i
          nie wsrod kobiet w ciazy, a te ostatnie przynajmniej jakies predyspozycje do
          tego zwolnienia maja. Polska nie jest i tak pro-rodzinnym krajem, i nic
          praktycznie nie ulatwia sie tutaj, wrecz przeciwnie.

          "I na koniec do wszystkich, ktorzy maja poczucie uczciwosci w tym kraju. TAK
          TRZYMAC - kiedys skonczy sie era socjalu i przyjdzie czas na pracowitych i
          uczciwych. CZego Wam i sobie zycze. I goraco pozdrawiam."

          Tak i moze wtedy bedzie to normalniejszy kraj, bo w tej chwili Panstwo duzo
          wieksze pieniadze traci w roznych sektorach niz na kobietach w ciazy ktore max
          kilka miesiecy posiedza na zwolenieniach. I duzo wieksze koszty niz te
          nieszczesne zwolnienia wyjda jak trzeba bedzie sie postarac zeby wiecej kobiet
          w polsce chcialo miec dzieci i mialo za co je utrzymac. A pracowitych i
          uczciwych w tym kraju jest niemalo - i placa za to niemale podatki nic
          praktycznie w zamian nie dostajac od Panstwa.

          Ach, i jeszcze jedno - zus ktory im placi za zwolnienia 100%, pieniadze
          otrzymuje m.in. wlasnie od nich. Gdyby zrobic bilans w wiekszosci przypadkow
          wyszloby ze same wiecej do zusu wplacily niz teraz otrzymuja, a placic jeszcze
          beda przez dziesieciolecia zanim laskawie emeryture dostana.

          taki jest moj punkt widzenia

          pozdrawiam
          __________________
          amh
          i Maleństwo
          • izzunia Re: Do a-cha 29.09.05, 14:18
            > Ach, i jeszcze jedno - zus ktory im placi za zwolnienia 100%, pieniadze
            > otrzymuje m.in. wlasnie od nich. Gdyby zrobic bilans w wiekszosci przypadkow
            > wyszloby ze same wiecej do zusu wplacily niz teraz otrzymuja, a placic jeszcze
            > beda przez dziesieciolecia zanim laskawie emeryture dostana.
            >

            chyba nie do konca tak jest, te 100% to w rzeczywistosci 100%-18,71% (nie
            doszukalam sie dlaczego tak robia - moze jakas prowizjasmile )i od tego jeszcze
            odliczaja podatek dochodowy
    • dorotamoron Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 25.02.05, 10:13
      nie bylam ani jednego dnia na zwolnieniu!, aczkolwiek podczas kazdej wizyty
      lekarz 2 razy mnie pytal czy nie chce zwolnienia, bo moze gorzej sie czuje,
      chce odpoczac itp. jesli ktos ma ciezka prace lub nieciekawie sie czuje to
      zgadzam sie z dziewczynami ze nie ma co czekac az sie czlowiek rozchoruje. a co
      do wyludzania zwolnien to sa i tacy co i bez ciazy potrafia...
    • prefozka Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 25.02.05, 10:18
      Jestem w 30 tc i ani jednego dnia nie spędziłam na zwolnieniu z powodu ciąży. 4
      dni byłam chora na grypę - zwolnienie od internisty. Czuję się świetnie więc
      czemu mam niby nie chodzić do pracy?
      Acz nie powiem, bo świadomość, że mogłabym bezkarnie leniuchować kusiła mnie
      nie raz. Ale nie chcę się czuć jak naciągacz a zawsze się tak czuję jak uciekam
      od obowiązków. Poza tym po prostu zależy mi na pracy. Ale powtarzam, ja się
      czuję dobrze i nie wyolbrzymiam ewentualnych niedogodności związanych z ciążą,
      wręcz je ignoruję, co też może się źle skończyć. A tym, którzy naprawdę muszą
      przeleżeć 9 m-cy współczuję strasznie, bo aż trudno mi sobie to wyobrazić. Ja
      dwóch dni nie potrafię beczynnie przeleżeć.
    • a-cha Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 21.05.05, 16:52
      Widze, ze watek zyje wlasnym zyciem chociaz minelo kilka miesiecy od jego
      zalozenia. Ciesze sie, ze wywolalam dyskusje, bo temat jest wciaz goracy.
      Na przykladzie zwolnien ciazowych, pokazuje nasze podejscie do pewnych rzeczy.
      Ja caly czas twierdze, ze ciaza nei jest stanem chorobowym i zwolnienie
      lekarskie bez konkretnej przyczyny jest wyludzaniem pieniedzy.
      • bonnie75 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 21.05.05, 17:40
        Place temu cholernemu ZUS-owi mase MOJEJ kasy, do panstwowego lekarza z powodu
        grypy chodze raz na rok albo rzadziej i czesto nie starcza dla mnie numerka, bo
        pan doktor przyjmuje w danym dniu TYLKO 10 osob, a przede mna stoja w kolejce i
        wyklocaja sie staruchy (z kilogramowymi siatami), ktore przyszly do lekarza
        ponarzekac na zycie (do tego to cholera maja zrowie). Ide wiec przeziebiona do
        roboty i odbija sie to na moim zdrowiu. I nie zamierzam bedac w ciazy tyrac na
        te wspomniane staruchy kosztem mojego dziecka. Zle sie czuje, mdleje, wymiotuje
        i mam prawo isc do prywatnego ginekologa i porosic go o zwolnienie. A nawet
        gdybym czula sie wysmienicie to i tak staralbym sie zapewnic mojemu maluszkowi
        komfort a nie "pracowe" stresy, bo ktos krzywo na mnie na przyklad spojrzy albo
        obgada mnie za plecami. I mam to gdzies, ze ktos nazwie mnie wyludzaczem. Mam
        prawo do MOICH pieniedzy. Odbieram tylko co MOJE!!!!!!!!!!
      • nina73 Re: Ciaza a wyludzane zwolnienia lekarskie 25.08.05, 12:26
        Nie wiem czy Tu a-cha widziałaś kiedyś kalkulację płac? Mamy największe
        obciążenia płac w Europie tzn jesli zarabiasz netto np. 4 tys to pracodawcę i
        Ciebie kosztuje to drugie tyle (z czego 19% to podatek - reszta ZUS). Pomnóż to
        przez kilka lat i zobacz ile wyjdzie rocznie. Tyle oddając państwu, a
        korzystając w tym czasie i tak z prywatnej służby zdrowia. Zarobiłam na komfort
        zwolnienia w czasie ciąży (nie całej ale tyle na ile wskazuje samopoczucie i
        lekarz i nikomu nic do tego (z wyjątkiem lekarza). E końcu za coś płacę temu
        państwu to i w potrzebie mam prawo czegoś wymagać..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka