Dodaj do ulubionych

MAM ZA MAŁO ŻELAZA...

14.02.05, 11:38
Witam
Czy któraś z Was ma tez podobny problem???? Jak sobie z tym radziecie???
Oprócz żelazie w pigułkach od tego ponoć lecą ząbkiwink..wiec narazie próbuje
przeprosic sie ze szpinakim...
Obserwuj wątek
    • driadea Re: MAM ZA MAŁO ŻELAZA... 14.02.05, 11:41
      A co, masz jeszcze mleczaki? Bo żelazo wpływa, owszem, ale na mleczne zęby. Kup
      sobie witaminy dla kobiet w ciąży, one zawierają żelazoII, poza tym, oprócz
      szpinaku, jedz buraki (w każdej postaci, niekoniecznie ćwikłęsmile ), brokuły,
      wątróbkę, wołowinę, zieloną salatę.
      Pozdrawiam.
      • joanna_dragan Re: MAM ZA MAŁO ŻELAZA... 14.02.05, 11:42
        Moj gin zapisal mi zelazo w tabletkach Sorbifer Durules i w nastepnym badaniu
        juz nie bylo problemu niskiego zelaza.
      • gold12 Re: MAM ZA MAŁO ŻELAZA... 14.02.05, 11:49
        Oczywiście że mam mleczaki....a Ty co myślałaś...
        • driadea Re: MAM ZA MAŁO ŻELAZA... 14.02.05, 13:01
          Rzeczywiscie, imponujące poczucie humoru.
          Niemniej jednak preparat witaminowy nie zaszkodzi, obok odpowiedniej diety.
          Pozdrawiam serdecznie smile
    • coronella Re: MAM ZA MAŁO ŻELAZA... 14.02.05, 11:56
      sam szpinak niewiele Ci pomoze, niestey. Zelazo z roslin jest przyswajalnie
      doslownie w kilku procentach. Ile bys tego szpinaku musiala zjesc..
      lepsze jest miesko (czerwone) i ryby.
      A z witamin, jesli masz w poblizu kogos, kto kupuje rzeczy amwaya, zamow sobie
      zelazo z Nutrilite.
      Szczerze polecam, z wlasnego doswiadczenia!!
      po poprzedniej ciazy mialam straszną anemię, i po kilku probach zaczelam go
      brac. Biore do dzis, i wyniki sa super.
    • jopowa Re: MAM ZA MAŁO ŻELAZA... 14.02.05, 12:11
      Prawie każda ciężarówka to ma, nie przejmuj się
    • kapoosta Re: MAM ZA MAŁO ŻELAZA... 14.02.05, 12:23
      To nic nadzwyczajnego, nie przejmuj się. Jeśli nie lubisz szpinaku, to się nie
      katuj, on ci wiele nie pomoże. Ja piłam duże ilości kwasu z buraków, który sama
      robiłam i pilnowałam, żeby jeść mięsko, za którym nie przepadam. Nie bierz
      żadnych pigułek bez konsultacji z lekarzem. Nie martw się, większość z nas
      przez to przechodzila.
      Pozdrawiam
    • netka334 Re: MAM ZA MAŁO ŻELAZA... 14.02.05, 12:30
      Cześć, ja w pierwszej ciąży miałam za malo żelaza i mój lekarz jedyne co mi
      polecił jeść na pozyskanie żelaza to wątróbki drobiowe. Mi robił się nie dobrze
      na sam widok od nich, a więc mąż 2 razy na tydzień przez 3 miesiące dusił mi te
      wątróbki razem z cebulką i serwował, bo to dla zdrowia.
      Mi pomagało ich jedzenie, nie koniecznie patrzenie na ich przyżądzanie.
      Pozdrawiam, spróbuj może Tobie też poprawią się wyniki.

      • luna333 Re: MAM ZA MAŁO ŻELAZA... 14.02.05, 12:42
        żelazo znajduje się w roślinach strączkowych -polecam fasolę, sojęm i suszone
        owoce (morele, śliwki), mimo że jestem wegetarianką problemów z żelazem nie
        mam -codziennie jem produkty sojowe no i dużo roślinek strączkowych - więc to
        nie do końca prawda że się żelazo z roślin nie wchłania. A co do wątróbki to
        trzeba na nią uważać żeby nie przegiąć z witaminą A która ma zdolność
        kumulowania się w organiźmie. Bardzo ważne żeby produkty z żelazem spożywać
        razem z wit. C - bo inaczej się nie wchłania smile
        pozdrawiam smile
      • mada_77 Re: MAM ZA MAŁO ŻELAZA... 15.02.05, 18:24
        netka334 napisała:

        > Cześć, ja w pierwszej ciąży miałam za malo żelaza i mój lekarz jedyne co mi
        > polecił jeść na pozyskanie żelaza to wątróbki drobiowe. Mi robił się nie
        dobrze
        >
        > na sam widok od nich, a więc mąż 2 razy na tydzień przez 3 miesiące dusił mi
        te
        >
        > wątróbki razem z cebulką i serwował, bo to dla zdrowia.
        > Mi pomagało ich jedzenie, nie koniecznie patrzenie na ich przyżądzanie.
        > Pozdrawiam, spróbuj może Tobie też poprawią się wyniki.


        Dziewczyny- nie jedzcie watrobki! W watrobie kumuluje sie najwiezsza ilosc
        toksyn i ciezkich substancji. dorosle osoby radza sobie z tymi ilosciami ale
        dzidziusiowi w brzuszku moze to bardzo zaszkodzic.

        mi tez brakuje zelaza - jem wiecej miesa ale i biore tabletki, samym jedzeniem
        nie jestesmy w stanie uzupelnic niedoborow, ktore juz istnieja.

        pozdrawiam, mada
    • jagoda56 Re: MAM ZA MAŁO ŻELAZA... 14.02.05, 13:01
      Przez jakis czas przeciskałam buraki przez sokowirówkę,okropne ale
      skuteczne.Polepszyłam wyniki i to w szybkim tempie.Wino wytrawne dziennie dwa
      łyki-oczywiście czerwone.Buraki gotowane z wyciśnięta cytryną także
      skutkują.Pamiętaj że kofeina utrudnia wchłanianie żelaza.Mięso czerwone
      najlepiej wolowe z surówką z kiszonej kapusty-duzo wit.C.Polecam.
    • kafreen Re: MAM ZA MAŁO ŻELAZA... 14.02.05, 13:19
      W pierwszej ciąży lekarka zapisała mi Sorbifer i kazała pić lamkę czerwonego
      wina wieczorem. Wyniki unormowały się na miesiąc przed porodem. Z zębami nic
      się nie stalo.
      Teraz (5 miesiąc) znów mam kiepskie wyniki sad, ale jeszcze nic nie dostałam
      Pozdrawiam
    • asia9922 Re: MAM ZA MAŁO ŻELAZA... 14.02.05, 21:31
      ja też mam od początku ciąży z tym problem. i oto co wyczytałam i jakie
      zalecenia-watróbka owszem, ale faktycznie nie przedawkować, zielona pietruszka-
      codziennie, buraki, sok z buraków, płatki owsiane, suszone morele, orzechy,
      ryby, pieczywo pełnoziarniste, czerwone wino z umiarem. Naprawdę wchłania się z
      wit C, wić do tego-cytrusy, dżemik i soczek z czarnej porzeczki i inne
      takie.Preparaty tylko w konsultacji z lekarzem!!! ja biorę witaminy Feminatal i
      żelazo-Tardyferon Fol. To musi zalecić lekarz!! Herbata, kawa, cola - czyli
      płyny z kofeiną- wypłukuja zelazo, więc bardzo ograniczać. Powodzenia!! (ja
      stosuję tylko połowę, kto by wytrzymał codziennie takie zalecenia...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka