Dodaj do ulubionych

Pytanie do pana darekjedrasiak lub innych

22.02.05, 05:21
Teraz sie uzbrojcie w cierpliwosc z moimi opisami. Ok. Z tego co rozumiem to
epidural to po polsku zoo, a jak jest spinal block? Mialam dwie cesarki w
Kanadzie. Jedna po dlugim rodzeniu naturalnym i z epidural, a druga planowana
wlasnie ze spinal block. Ten drugi daje sie prosto do plynu no... tego w
kregoslupie (no i tu idzie moje slownictwo) i trwa krocej - pewnie dlatego
wstalam po trzech godzinach na nogi no i dziala odrazu jak porazenie pradem.
Dla mnie przyjemniejsze wiele niz epidural. Ale ja nie widze zeby na forum
kobiety o tym mowily. Chyba ze cos pominelam bo nie znam nazwy polskiej.
Dodam ze skutki uboczne epidural i spinal block sa takie same. No moze nie
skutki uboczne a ryzyko. Acha jeszcze slyszalam ze ten spinal block mozna dac
w czasie parcia jak jest silny bol a dziecko trzeba tak czy siak wyciagac
przez extractor albo przez kleszcze. Wiem ze terminologie mam do d... ale
poruszam problem bo widze wiele kobiet rozmawiajacych o zoo a nikt nie
dyskutuje o spinal block. Wiele kobiet naprzyklad narzeka ze po cesarce nawet
planowanej musialo plasko lezec itd i nie mogly karmic piersia a przeciez
przy spinal block jest to mozliwe. Czy ktos cos wie??
Obserwuj wątek
    • zzz12 Re: Pytanie do pana darekjedrasiak lub innych 22.02.05, 08:22
      epidural to znieczulenie zewnatrzoponowe (zzo), a spinal block to znieczulenie
      podpajeczynowkowe. A jesli chodzi o lezenie, to chyba raczej kwestia lokalnych
      obyczajow i przesadow w szpitalu, niz koniecznosc zalezna od rodzaju
      znieczulenia. Takie znieczulenia (wiem z autopsji) w niczym nie przeszkadzaja w
      karmieniu, choc dopoki to podpajeczynowkowe- ze zniesieniem czucia w nogach i
      przejsciowego "porazenia" nie minie- przydaje sie pomoc osoby drugiej
      (partnera) w przystawieniu noworodka do piersi.
      • niepytana Re: Pytanie do pana darekjedrasiak lub innych 22.02.05, 18:23
        Dzieki serdeczne. Czyli jest jak podejzewalam, poprostu nie znam
        terminologii smile Ale i tak dziwi mnie ze wiekszosc kobiet pisze o tym lezeniu
        plackiem itd. Moze faktycznie to zalezy od szpitala a nie od znieczulenia. Ach
        no i jeszcze zapomnialam zapytac o tzw. walking epidural (znowu nie znam
        polskiej nazwy) ktory z tego co rozumiem znieczula tylko miednice i mozna przy
        nim normalnie chodzic. Po takim znieczuleniu kobieta chyba nie jest
        przytwierdzona do lozka po porodzie. Wie ktos?
        • mama75 pytanie do niepytanej 22.02.05, 18:30
          czesc - sorki, ze wtracam sie nie na temat, ale zauwazylam ze rodzilas w
          Kanadzie. Czy moglabys napisac cos wiecej ? W lipcu czeka mnie tam porod, a
          kompletnie nie wiem jak to wyglada wlasnie w Kanadzie. Do meza dolece dopiero
          jak otrzymam wize, a na to czekam juz pare miesiecy i moze sie zdarzyc tak, ze
          przylece na kilka tygodni przed porodem. Wtedy bede miala bardzo malo czasu na
          przygotowania i na podjecie decyzji - jak rodzic.
          • ma.pi Re: do mama75 22.02.05, 19:35
            mama75 napisała:

            > czesc - sorki, ze wtracam sie nie na temat, ale zauwazylam ze rodzilas w
            > Kanadzie. Czy moglabys napisac cos wiecej ? W lipcu czeka mnie tam porod, a
            > kompletnie nie wiem jak to wyglada wlasnie w Kanadzie. Do meza dolece dopiero
            > jak otrzymam wize, a na to czekam juz pare miesiecy i moze sie zdarzyc tak,
            ze
            > przylece na kilka tygodni przed porodem. Wtedy bede miala bardzo malo czasu
            na
            > przygotowania i na podjecie decyzji - jak rodzic.


            Ja w sumie to nie Niepytana.
            Ale tez mieszkam w Kanadzie i w lipcu bede rodzic. Do jakiego miasta sie
            wybierasz?

            I proponuje zajzec do watku

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=20632297
            tam jest pare mam, ktore oczekuja dziecka w Kanadzie.
            Moze znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania, a jak nie to sie dopisz. Na pewno
            ktos Ci odpowie.

            Pozdr.
            • mama75 Re: do mama75 22.02.05, 21:46
              Bede mieszkac w Montrealu, a termin mam na 20 lipca smile
              Dzieki za link - troszke sie przerazilam, jak przeczytalam jak wygladaja porody
              w Kanadzie smile
              • niepytana Re: do mama75 23.02.05, 08:06
                Hej,

                Nie wiem czym sie przerazilas odnosnie porodow w Kanadzie. Ja tego watku nie
                czytalam, ale wiem ze przyjezdzajac do Kanady masz za darmo dostep do
                najbardziej zaawansowanej opieki zdrowotnej na swiecie. Takiej jakiej w Polsce
                czesto nie dostapisz nawet w prywatnej klinice. Ludzie z natury przyjemni,
                takze nie trzeba sie martwic o lapowki itd. Za porod "rodzinny" nie musisz
                placic. Nie musisz sie martwic za oplate za zoo, czy cesarke, czy ze lekarz Ci
                nie poda jakiegos leku ktory Ci jest potrzebny. Zadnych wynikow krwi czy moczu
                nie musisz interpretowac sama jako to sie czesto odbywa w Polsce czy na tym
                forum. Mozesz sobie smialo przedyskutowac wszystko z lekarzem. Mozesz zaniesc
                do lekarza swoj plan rodzenia. Tzn. co chcesz czy nie chcesz zeby sie dzialo
                przy porodzie. Mozesz wymagac aby np. nie podawano Ci lekow znieczulajacych,
                czy nie nacinano czy inne tam upodobania. Jak chcesz rodzic po polsku to
                najlepiej rodzic w Polsce. Tu sie rodzi spokojnie i ogolnie w lepszych
                warunkach. Chociazby dlatego ze nie panuje paranoja, lekomania i panikarstwo.
                Uwierz mi ja z cukrzyca urodzilam dwoje zdrowych dzieci. Po urodzeniu chetnie
                pielegniarki zajmuja sie noworodkami i robia tak jak Ty sobie tego zyczysz z
                usmiechem na twarzy. Co chwile zagladaja do pokoju i sie dopytuja czy zabrac
                dziecko, czy pomoc nakarmic, itd. Nikt nie bedzie Cie szykanowal z powodu np.
                ze chcesz karmic butla od poczatku - Twoja sprawa, co najwyzej Ci pomoga i
                podpowiedza jakie najlepsze smoczki itd. Jezeli bedziesz miala problemy z
                karmieniem piersia przysla Ci konsultantke od laktacji, ktora Ci chetnie
                wszystko objasni i pokaze.
                Ja rodzilam w Calgary, a teraz jestem w Stanach w Texas i tu bede rodzic
                trzecie i wyglada wszystko tak samo. Tyle ze tu nie jest panstwowo a na
                ubezpieczenie albo samemu sie placi, co my wlasnie robimy. Acha w czasie porodu
                mozna pic wode i jesc lod. Przy mnie w pokoju w czasie rodzenia byli maz, mama
                i meza siostra. W Calgary rodzi sie samemu w pokoju od samego poczatku do
                konca, bez zadnych wspollokatorek. No oczywiscie ja na koncu mialam cc. Potem
                pokoj jedno lub dwuosobowy. Wizyty obojetnie kiedy do 10 wieczorem, a jak z
                jakiegos powodu chcesz zeby maz dluzej zostal to nikt go nie wyprosi. Nie ma
                zadnych obchodow lekarskich. Twoj lekarz moze wsadzic glowe i zajzec do Twojego
                pokoju zeby zobaczyc jak sie czujesz i czy ew. moze Cie teraz przebadac. Po
                cesarce zerknal tylko na rane i zdjal mi taki szeroki plaster i po wszystkim,
                zadnych szwow ani supelkow ani nic. Zostala mi tylko taka cienka rozowa kreska
                dokladnie na kresce miedzy brzuchem a koscia lonowa. Badanie ginekologiczne i
                pap smear mialam 7 tygodni po porodzie to wszystko.
                Poza tym opieka nad niemowlakiem jest tu duzo lzejsza. Zaczynajac od tego ze
                np. butelek nie musisz parzyc bo sie wyparza w zmywarce, ubranek dla dzieci
                nikt nie pierze prosto ze sklepu (ja nie wiem czy to jakas moda w Polsce czy
                co???), dostep do super jakosci laktatorow, a mieszanki masz gotowe do uzycia
                prosto ze sloiczka nakrecasz smoczek i juz. Nie trzeba przegotowywac wody.
                Mozesz dawac prosto z kranu, a jak sie boisz mozesz kupic tzw.nursery water i
                jej tez nie musisz ani gotowac ani nawet podgrzewac. Nawet mieszanki czesto sie
                podaje w temp. pokojowej tym bardziej w lipcu, chyba ze baby nie lubi, tak jak
                moje, wiec podgrzewalam na pare sekund. Nie parzy sie zadnych herbatek,
                rumiankow czy innych tam. Twoje mleko czy mieszanka - to wszystko. Jak chcesz
                mozesz dac wode, ale nie musisz. Moje nie lubily i nie pily wody. Dawanie
                dziecku herbaty jak to mialo kiedys miejsce w Polsce jest tu na rowni z
                dawaniem kawy. Ta sama albo wieksza zawartosc coffeiny, awiec glupota. Nie wiem
                co jeszcze chcesz wiedziec. Jak masz jakies dokladne pytanie to wal, sprobuje
                odpowiedziec na ile bede umiala. Montreal piekne miasto, ale Quebec ma to do
                siebie ze maja kompleksy jezykowe bo w dzisiejszych czasach juz nikt nie chce
                rozmawiac jezykiem milosci. Mam nadzieje ze Ty wlasnie tym jezykiem rozmawiasz,
                bo mysle ze w szpitalu najlepiej bedzie Ci sie tak wlasnie porozumiec.
                Ja rodzilam w Calgary raz 2 lipca, a raz 6 grudnia smile Teraz w Dallas mam termin
                na 27 lipca wiec mysle ze jestem tydzien za Toba smile Powodzenia.
                • mama75 do niepytanej 23.02.05, 09:04
                  Uffff !
                  No to mi wyjasnilas wiele watpliwosci smile Z tamtego posta na forum SWIAT,
                  zrozumialam ze przy porodzie jest tylko jedna osoba z personelu czyli albo
                  lekarz albo polozna (juz sobie wyobrazila, ze jak sa kaplikacje, to jedna osoba
                  jest bezradna). Poza tym dziewczyny tam jezdzily jakies koszmarne odleglosci do
                  ginekologa, a pozniej i tak czekaly godzinami az on wroci z jakiegos porodu.
                  Niektore z nich chodzily tylko raz na 3 miesiace do lekarza, co przy mojej w
                  chwili obecnej zagrozonej ciazy - to byloby straszne. I jeszcze jakies tam
                  kwiatki byly, ktore prawdopodobnie zle zinterpretowalam.

                  Wielkie dzieki za wyjasnienie. Po Twoich informacjach, jestem juz duzo
                  spokojniejsza i znowu mysle, ze chyba jednak porod w Kanadzie nie jest zlym
                  pomyslem.

                  Z tego co sie domyslilam to rodzilas juz w Polsce. Jesli mialabys do wyboru
                  porod w Polsce czy Kanadzie - to wybralabys jednak Kanade ?

                  Co do jezykow, to znam tylko angielski, niemiecki i rosyjski. Francuskiego
                  dopiero zaczynam sie uczyc i jakos cienko widze komunikacje z francusko
                  jezyczna polozna smile

                  Jeszcze raz dzieki za tak potrzebne mi informacje smile
                  • niepytana Re: do niepytanej 23.02.05, 10:46
                    Ja Ci sie staralam opisac co ja wiem, widzialam sama lub slyszalam. Napewno nie
                    wiem jak jest w kazdym jednym szpitalu, ale watpie czy roznica jest jakas
                    kolosalna. Przeciez wszystkie sa panstwowe wiec nie powinno byc az tak inaczej.
                    Pierwsze slysze zeby jedna osoba odbierala porod. Conajmniej dwie sa, a poza
                    tym jeszcze do dziecka. Nie wiem jakie koszmarne odleglosci te dziewczyny
                    jezdzily, ale moze czasami to tak brzmi. Np. Calgary - srednie miasto 1 mln
                    ludzi ma 50km dlugosci i 25 szerokosci. Dallas pochlania 6 takich Calgary takze
                    sobie mozesz wyobrazic. Woze moja coreczke do przedszkola 2x w tygodniu i
                    zawsze mowie ze to bliziutko a okazuje sie ze to 10km. Mowi sie ze ktos jest
                    Twoim sasiadem bo mieszka na tej samej dzielnicy, a jak sie zastanowisz to
                    nawet do niego na pieszo nie dojdziesz. Inne wymiary wielkosci smile)) Masz jednak
                    niepowtarzalne rozwiazania drog i duze odleglosci pokonujesz szybko samochodem
                    nawet w samym miescie. W Stanach jeszcze lepsze smile Do lekarza rutynowo sie
                    chodzi raz na miesiac. Ja mam cukrzyce wiec czasem raz na miesiac czasem raz na
                    dwa tygodnie, zalezy. Nie martw sie, o nic sie nie musisz dopominac. Lekarz wie
                    co dla Ciebie najlepsze. Nie ma co panikowac. A jezeli masz jakies watpliwosci
                    zawsze Cie lekarz wyslucha i mozecie razem obgadac co Cie boli i co bys wolala.
                    Nie w Polsce nie rodzilam. Ja tu mieszkam juz wiekszosc mojego zycia,
                    praktycznie od smarkatych lat smile W czasie gdy ja rodzilam mojego syna 8 lat
                    temu byla u nas na wizycie moja kuzynka z Polski ktora rowniez widziala porod.
                    Jej siostra 3 miesiace wczesniej rodzila w Polsce w warunkach podobnych do tych
                    w jakich moja mama rodzila mnie 20 lat wczesniej. Szkoda gadac. Potem ona sama
                    rodzila 5 lat po mnie tez w Polsce i mowila ze niby cos tam juz probuja na ten
                    styl w Polsce robic, miala tez porod rodzinny, ale podobno nic nawet bliskiego
                    do warunkow w jakich ja rodzilam 5 lat wczesniej. No i na koncu wystarczy na
                    tym forum poczytac jak sie sprawy maja z sluzba zdrowia, lapowkami, chamstwem
                    lekarzy i pielegniarek w szpitalach, blaganiem rodzacej o leki przeciwbolowe
                    itd. Wiem wiem ze nie zawsze itd. ale jakos ostatnio czesto i gesto o tym na
                    tym forum. Nadziwic sie nie mozna. A wiec odpowiedz juz masz odnosnie moich
                    upodoban do rodzenia smile)) A angielski jest jak najbardziej ok i w/g mnie o
                    wiele bardziej przydatny niz francuzki, i oni tez w Quebec nim mowia (w
                    odroznieniu do reszty Kanady ktora wcale nie mowi po francuzku) tyle ze czasem
                    niechetnie, ale nie mysle zeby to byl problem w szpitalu. Beda sie napewno
                    cieszyc ze sie wogole moga z Toba porozumiec i mysle ze pojda Ci na reke. W
                    ktorym tygodniu zamierzasz leciec i czy maz zalatwi Ci lekarza, czy macie juz
                    kogos na oku, czy dopiero po przylocie chcesz sama wybrac szpital i wtedy
                    dobrac lekarza ktory tam odbierze porod? Trzymaj sie.
                    • mama75 Re: do niepytanej 23.02.05, 11:32
                      Maz ta ciaze przezywa bardziej niz ja smile
                      Ma juz namiary na dwoch lekarzy z jezykiem polskim, teraz szuka poloznej.
                      Znalazl tez klinike ginekologiczna, podobno jedna z najlepszych w Kanadzie.
                      Leciec chce jak najszybciej - na wize czekam od listopada, wiec mam nadzieje,
                      ze w marcu juz powinna byc. Jesli tak to powinnam leciec w jakims 23-26 tc.

                      Dziekismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka