Dodaj do ulubionych

Spadające płytki krwi

01.03.05, 11:50
Mam pytanko, może ktoś też tak ma i mnie pocieszy. Od ostatniego badania
bardzo spadły mi płytki krwi, mam wynik 109 a norma jest od 150. Reszta
wyników w normie. Nie wiem co spowodowało ten spadek i czym to może grozić.
Może ktoś zna odpowiedź. Mam niedługo wizyte u lekarza to się spytam, ale
jestem niecierpliwa i może ktoś mi podpowie coś wczesniej.Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • mewa111 Re: Spadające płytki krwi 01.03.05, 13:28
      cześć
      ja mam38tydz. ciąży i w ostatniej mortologii 129 płytek z 118.mój gin. mówi,że
      można rodzić z tak niskimi płytkami, choć ja sie martwie bo przecież one są
      odpowiedzialne za krzepnięcie krwi.
      brzuszek do góry.
      pozdrawiam
    • femalespirit Re: Spadające płytki krwi 01.03.05, 13:29
      Jesli do tej pory nie mialas klopotow z krzepliwoscia krwi i nie przyjmujesz
      lekow przeciwdzialajacym zakrzepom (Acard, heparyna), to prawdopodobnie jest to
      stan przejsciowy lub blad laboratoryjny (zwykle to programy komputerowe licza w
      laboratoriach plytki krwi i jesli sa one nieco nietypowego ksztaltu to zdarzaja
      sie bledy w tych obliczeniach). Na wszelki wypadek powtorz badanie jeszcze raz -
      tak pewnie zleci Ci lekarz. Niskie plytki krwi (za grozny uznaje sie wynik
      ponizej 100) oznaczaja mniejsza krzepliwosc krwi, wiec nieco zwiekszone ryzyko
      nadmiernego krwawienia przy porodzie, niemniej jesli ten wynik nawet sie
      utrzyma, to sa procedury medyczne, ktore pozwalaja byc przygotowanym na taka
      okolicznosc, inne rodzaje znieczulenia (przy bardzo niskich plytkach nie
      stosuje sie znieczulenia zzo ani pp). Wczoraj rozmawialam z anestezjologiem na
      ten temat (moj najnizszy wynik PLT 101, teraz 158). Nic sie nie martw na razie.
    • mamawojcia Re: Spadające płytki krwi 01.03.05, 13:31
      Hej mi też spadały płytki krwi tylko od 7 miesiąca ciązy.Najmniej miałam 99tys
      Dostałam skierowanie do Instytutu hematologii na konsultację. Lekarz nic
      szczególnego nie stwierdził (tam wyszło że mam 123tys. a to ponoć przyzwoicie)
      Chodzi o to że jak spadną poniżej 100tys to nie robią znieczulenia
      zewnątrzoponowego, a ja miałam 99tys i zrobiono. Dziś cieszę się zdrowym 7
      miesięcznym synkiem
      Pozdrawiam
      PS nie wiem w którym miesiącu jesteś
      • mamawojcia Re: Spadające płytki krwi 01.03.05, 13:33
        Aha wcześniej nie miałam z tym kłopotów, ot stan przejściowy, już na drugi
        dzień po porodzie wszystko wróciło do normy
        • pepe303 Re: Spadające płytki krwi 02.03.05, 17:13
          Przy pierwszym badaniu wyszło mi 98 tys. i lekarz zaczął zadawać pytania na
          temat dziedziczenia niskopłytkowości, ale ja nic o tym nie wiedziałam. W
          rodzinie nigdy się o tym nie mówiło. Każde badanie było kontrolowane i płytki
          przez cały okresciąży utrzymywały się na poziomie 80 - 98 tys. Nie brałam
          żadnych leków, lekarz powiedział mi jakie mogą być zagrożenia w czasie porodu,
          ale stwierdził, że nie ma się czym przejmować bo on jest przygotowany a poza
          tym może taka jest moja uroda i nic się z tym nie da zrobić.
          Taka była moja uroda. Poród bez żadnych komplikacji, po porodzie płytki spadły
          mi do 66 tys., bez żadnych zewnętrznych objawów. Oprócz tego że musiałam na
          własne żądanie wyjść ze szpitala bo mnie nie chcieli puścić z takimi wynikami
          nic więcej się nie stało. Po ciąży już nie kontrolowałam płytek także nie wiem
          czy był to stan ciążowy czy poprostu tak mam.
    • ewa_rogala Re: Spadające płytki krwi 02.03.05, 20:36
      Od pierwszego badania wiedziałam, że płytki mam wyraxnie poniżej normy (104-110
      tys) i gin skierował mnie do poradni hematologicznej, gdzie potwierdzono
      małopłytkowość, ale lekarz uspokajał, ze dopóki nie spadną do 50 tysięcy,
      tragedii nie ma, tyle że w szpitalu muszą mieć odpowiedni preparat (cholernie
      drogi, ale refundowany przez NFZ). Rodziłam trzy tygodnie temu i miałam nieco
      ponad 100 tys, na karcie zapis "małopłytkowość", ale nikt nie kazał mi niczego
      brać. Urodziłam śliczną córeczkę, jej wyniki jak najbardziej w normie, a moje
      płytki - jak były niskie tak są (teraz 109 tys).
      Więc - nie martw się, ale kontroluj sytuację.
      Powodzenia.
      e.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka