08.03.05, 13:34
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • lula11 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 14:05
      My próbowaliśmy, ale chyba faktycznie zbyt delikatnie, bo po bzykaniu nic się
      nie działosad(((((((, dopiero sama natura poród rozpoczynała ( już razy dwa a
      czeka jeszcze trzeci).

      Agata, 8mc.
    • gupik Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 14:55
      Błeheheheh smile)))
      wink
      Nam lekarz w szkole rodzenia mówił, że nie ma znaczenia technika, tempo czy
      siła wink po prostu w spermie są prostaglandyny, które w ostatnim miesiącu ciąży
      moga wywołać czynność skurczową macicy. smile
      A to, w jaki sposób sperma znajdzie się blisko szyjki macicy... smile czy
      delikatnie, czy też "na barbarzyńcę" wink wszystko jedno. smile
      Widocznie akurat zbieg okoliczności sprawił, że po "ostrym" zaczęło się coś
      naprawdę dziać smile

      Albo mąż "rozruszał" szyjkę wink
      • sajgonetka Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 13:04
        to nie chodzi o spermę, ale o orgazm.
        w czasie orgazmu następują skurcze macicy i wywoływany jest w ten sposob poród..
        • dazzle Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 16:11
          chodzi dokładnie o jedno i drugie

    • daafne Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 15:01
      oj rozruszal, jeszcze jak, (polozna wyraznioe mowila ze trzeba mocno! ) maja
      one te swoje sposoby, jakos wierze najbardziej poloznym.
      ale bym chciala zeby to sie okazaly TE skurcze, mialm gtermin na dzisiaj,
      fajnie by bylo synka w dzien kobiet urodzic....
      trzymajcie kciuki
      • luna333 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 15:12
        ale się uśmiałam smile ale syna w dzień kobiet? żeby w dzień kobiet prezenty
        dostawał? nie dziwię się że ma opory - w końcu to facet smile
        • dziubaskowa Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 15:19
          hej!!!
          No skoro tak mowicie to dzis sprobuje jak uda mi sie meza namowicsmile
          On sie boismile
          Pozdrawiam agata
    • jancze Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 15:28
      Mi też lekarz powiedział, że jeżeli termin mija i nic, to dobrze jest podjąć
      współżycie, bo to wpływa odpowiednio na skracanie szyjki i tak dalej i tak
      dalej.
      • agnieszka.k.k Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 15:40
        po jakim czasie od "mocnego,pełnego stosunku" powinny zacząć się skurcze
        porodowe???

        Aga i Maciuś (jeszcze w brzuszku)
        • katrinka3 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 18:14
          HMM..na dzien dobry pogratuluję słwonictwa.. mnie nigdy seks z mężem nie
          kojarzył się ze "rżnięciem" to raczej zostało zapożyczone z tanich filmów porno
          gratuluję
          • xsenna Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 18:22
            Moze byc troche prawdy w tym (rznieciu) bo przy pierwszym dziecku moj pracowal
            za granica i jak przyjechal to troche zaszalelismy do tego stopnia ze wywolalo
            to skurcze i lekkie plamienie na szczescie donosilam ciaze,i w tej jestem
            bardziej ostrozniejsza pomimo ze normalnie sie regulalnie bzykamy nic sie nie
            dzieje takiego(38tydz)wiec moze trzeba zaczac poprostu ostra jazde hi hi
          • marysia_p Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 22:24
            ojojoj...jakas Ty wrazliwa...czyli jak sex z mezem, to grzecznie i po cichutku??
            moze jeszcze pod kolderka i przy zgaszonym swiatelku?? Dystansu troche
            dziewczynooo!!! Tanie filmy porno...buahahahahahahahah...nie, to zycie!! samo
            zycie!!

            Pozdr,
            • katrinka3 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 22:44
              Słownictwo nie ma nic wspólnego z moja wrażliwością , po prostu dla mnie miłość
              jest miłością a nie RŻNIĘCIEm.. a co do sexu jeśli miałabym się swoją nagością
              wstydzić przed mężem to wybacz, ale po co byłby potzrenbny mi taki mąż ???
              chodzi o kulturę.. ale cóż może nie od wszystkich należy tego oczekiwać ???
              • marysia_p Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 00:06
                tak,tak...milosc i do tego jeszcze uswiecona..bo dzidzia...w
                brzuniu,...LITOSCI!!!!A kto tu mowil o milosci??Mowimy o seksie!!a jezyk
                wspomnianego jest wielce rozbudowany i nieprzewidywalny! Tu sa sami dorosli
                (wydawac by sie moglo) ludzie...choc faktycznie, czytajac niektore wypowiedzi
                na forum o ciazy mam wrazenie, ze autorkami nie sa kobiety ale jakies
                zdziecinniale paniusie! Sex juz jest A FEEE...teraz jest glaskanie po brzusiu,
                przytulanie mezusia..zwanego czesto gluptaskiem i malym nerwuskiem...
                DYSTANSU jeszcze raz zycze z calego sercaaaaaa oraz dalszego udanego i wielce
                KULTURALNEGO pozycia!
                Z wyrazami(jednak)wspolczucia,
              • zonka8 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 00:58
                katrinko, nie zgodze się z Tobą. Dla mnie seks też jest nieodłacznie związany z miłością, ale miłośc można sobie okazywac w rózny sposób: delikatnie, z czułością, albo namiętnie, a nawet bardzo energicznie. I pewnie taki właśnie szalony, dziki, seks miała na myśli autorka wątku piszac o "rżnięciu". Swoją drogą, zapewniam Cię, że taki seks możliwy jest nie tylko w tanich filmach pornograficznych (ogladałaś kiedyś taki? skąd wiesz jakiego słownictwa tam się uzywa? wiesz, oni tam chyba w ogóle niewiele mówią... osobiście nie wiem, nie sprawdziłam, nie mam czasu, ani potrzeby ogladania takich filmów, seks z mężem w zupełności mi wystarczasmile) Mnie osobiście post daafne nie uraził. Może dlatego, że wiem, czym różni sie przytulanko od rżnięcia. I potrafię docenić obie formy okazywania sobie miłości w małżeństwiesmile Pozdrawiam!
                • katrinka3 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 12:59
                  Więc nazywajcie swoje "współżycie płciowe" jak sobie chcecie..akurat guzik mnie
                  do tego, po prostu wyraziłam swój sprzeciw wobec słownictwa, bo mam chyba takie
                  prawotongue_out wcale nie jestem świętowata paniusia, a filmów pornograficznych nie
                  oglądam bo i po co skoro mnie nie podniecają ??? seks z mężem to raczej nie
                  przytulanie, bo czy przytulanie jest seksem ??? czy raczej preludium
                  stosunku ??? a poza tym na członka można mówić penis i fiut, a kto jak nazywa
                  świadczy właśnie o jego słownictwie tongue_out
    • magdek2 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 18:19
      taaaaak, słownictwa nie zazdroszczę również, ale każdy sam siebie jakoś
      postrzega czyżby położna też tak to określała, bleeeee
    • flawia Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 18:24
      dołączam do grona zdegustowanych powyższym postem tongue_out
      • oliviaaa1 w ostatnich dniach pomaga, a w20tyg.może szkodzić? 08.03.05, 20:00
        no właśnie się ciągle zastanawiam, czy seks nie jest niebezpieczny we
        wcześniejszych tygodniach, ja jestem w 20 tyg. i nie odmawiamy sobie, ale nie
        wiem czy powinniśmy... co sądzicie ?
        • ewucha28 Czy e_stella to czytała? 08.03.05, 21:27
          E_STELLO PEWNIE CZYTASZ -I NIE GRZMISZ????
          Napisz coś tutaj takie watki zasługuja na twoje kąsliwe i prowokacyjne
          uwagi,bardzo Cie proszesmile)))))))))))))))))))
          • grochalcia Re: Czy e_stella to czytała? 08.03.05, 22:05
            no i po co prowokujesz???? Najpierw same prowokujecie a potem sie wyzywacie na
            kobitce, ze kasliwie odpowiada. wcale jej sie teraz nie dziwie.moze post nie
            jest nazwany zbyt fortunnie, ale jak komus nie odpowiada to niech nie czyta. Po
            co potem komentowac???
            a tak poza tym moj lekarz rowniez polecal seks jako przyspieszacz porodu. nie
            mowil nic o amej technice, ale to chyba akurat nie ma znaczenia. odradzal na
            przyklad ostre porzadki, bo moze sie lozysko odkleic. Poza tym na jedna podziala
            jeden sposob, na druga inny, a na trzecia moze nic nie podzialac((((ciekawe w
            ktorej ja bede grupie???Bo juz chcialabym urodzic/
        • grochalcia Re: w ostatnich dniach pomaga, a w20tyg.może szko 08.03.05, 22:06
          olivia, jesli nie masz problemow ze skracajaca sie szyjka, to nie masz powodow
          do obaw!!!!Pozdrawiam.Kasia
      • sakada Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 23:22
        Rany! Naprawdę nie zostało w Was już żadnej kobiecości? Mamusie... Tylko po
        ciemku pod kołdą a sex nazywacie pewnie przytulaniem? Tak to określają
        5-latki. Tanie porno? Bzykanie to wulgaryzm... Bawi mnie to choć powinno
        przerażać.
    • raalph Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 08.03.05, 22:55
      No tak, po prostu współczuję mężom niektórych z was. Po ślubie to juz tylko
      można się "przytulać, pieścić i kochać" a wszystko w "poszanowaniu wzajemnej
      godności" i najlepiej po cichu w całkowitej ciemności. O "rżnięciu" nie może
      być dłużej mowy a przy dziecku to nawet za ręce się lepiej nie trzymać. No i
      później oczywiście ci niewierni faceci, "źli i zboczeni z natury" za młodszymi
      zaczynają się oglądać i tracą głowę dla jakiejś "młodej zdziry", zamiast
      odpowiedzialnie i dojrzale ze swoją żoną potomstwo wychowywać, przytulać się i
      kochac w skupieniu i ciszy, kiedy już wszyscy zasną albo dzieci uda się teściom
      na weekend oddać. Zmiast doceniać swoje małżonki, którym w swej praworządności
      i przyzwoitości nie przystoi nawet o "rżnięciu" pomyśleć nie wspominając juz
      o "innych nieprzyzwoitych perwersjach" jakich dopuszczać się moga tylko
      zboczeńcy i bezbożnicy, ci niewdzięcznicy flirtują z koleżankami z pracy,
      popdrywają diewczyny na ulicach czy wreszcie dają się przyłapać na anonimowych
      pogawdkach z internetowymi kochankami, które chętnie rozmawiają o robieniu
      laski, bzykaniu się gdzie popadnie czy ostrym całonocnym rżnięciu oraz innych
      zboczeniach które ich porządnym żonom dawno już z seksem z mężem przestały się
      kojarzyć...
    • maldinista Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 01:18
      Zdegustowana, ja rowniez. sad
      • agusia.19 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 02:18
        a ja nie smile
      • ledzeppelin3 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 07:13
        Czyli jak to jest, dziewczęta? Praworządne kobiety mają przytulanko z
        mężusiami, a dziwki się rżną, tak? Nie dziwcie się, że jak Wasi mężowie
        zapragną prawdziwego rżnięcia, to nie Was o nie poproszą.
        A tak na marginesie...Co jest "brzydkiego" w słowie RŻNIĘCIE? Może to, że nie
        wiecie, co oznacza w praktyce?
    • bbaasik Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 07:35
      a mnie też nie podoba się takie słownictwo,mimo że jestem osobą nowoczesną i
      wyluzowanąsmile)i nie ma to kompletnie związku z techniką uprawiania sexu z
      mężem .Nawet gdybym przeżyła upojną noc,z ostrym sexem to nigdy nie
      określiłabym tego jako rznięcie!troszkę więcej szacunku przede wszystkim dla
      siebie samej!
      • ledzeppelin3 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 08:00
        Słowo RŻNIĘCIE nie ma nic wspólnego z brakiem szacunku dla siebie samej. To
        lekkie pomylenie pojęć. Proszę o wyjaśnienie, co ma piernik do wiatraka. Czy
        chodzi o to, że to słowo jest "brzydkie", czy rżnąć się jest "brzydko"? A jak
        jst ładnie, w takim razie?
    • ankasza Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 08:19
      Ło Matko Jedyna!Czytam i oczom nie wierzę.Matki Polki święte i wrażliwe.
      Z mężusiami tylko się przytulacie itp. , a rżniecie na boku?Bo takie odniosłsm
      wrażenie,że z mężem to można tylko się przytulać,kochać etc.
      Kochane,seks ma to do siebie,że czasami jest ochota na
      kochanie,przytulanie,bzykanie ,rżnięcie i pieprzenie.I nie rozumiem
      oburzenia,że komuś może odpowiadać inne słownictwo.Jeden nazywa rzeczy po
      imieniu,a drugi woli używać eufemizmów.
      Więcej luzu dziewczyny.
      • sowa_m Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 09:01
        o rany...ile wy macie lat????
        nie dziwi mnie,ze dziewczyny piszą o rżnięciu, nie miałam seksu od prawie 2
        miesięcy, bo ślubny się boi(hehehe) i naprawdę, jedyne na co mam ochotę to
        BZYKANIE, RŻNIĘCIE, PRZELECENIE mojego ślubnego (albo nawet
        nieślubnegosmilesmilesmile.jak widzę jakiś towar na ulicy, to mi ślinka cieknie na samą
        myśl, co bym z nim zrobiła....smilesmilesmile, więc nie udawajcie zdegustowanych i nie
        wymagajcie szacunku do samych siebie, bo wydaje mi się, że jeżęli chodzi o
        sprawy łóżkowe, to robienie z siebie zakonnicy jeszcze nikomu nie wyszło na
        dobre.Życzę wszystkim udanego seksu, mi pewnie przyjdzie z tym trochę poczekać
        sadsadsadsad - oj będzie ślubny miał za swoje jak się bąbelek urodzi hihihi
    • oxygen100 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 09:57
      hehe "hrabino czy moglaby hrabina odbyc ze mna stosunek?? Nie hrabio!! a czy ja
      moglbym??" lub
      "hrabino czy jest hrabina juz brzemienna?? nie hrabio!! ojej znowu bede musial
      wykonywac te smieszne ruchy""smile))
      uwierzcie ze filmy porno bywaja tez ekskluzywne, nie tylko tanie a wulgarne
      slownictwo bywa podniecajace. Zwlaszzca dla facetowsmile)Zreszta TO widac golym
      okiemsmile))pozdrawiam i duzo orgazmow zycze zanim... no wiesz powijesz
      fasolkesmile))
      • ledzeppelin3 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 10:05
        A i po powiciu (ZWŁASZCZA po powiciu) również!!! czego nam wszystkim życzę!
    • dazzle a tu chyba mamy podsumowanie... 09.03.05, 10:35
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24676&w=21444722
      • dziubaskowa Re: a tu chyba mamy podsumowanie... 09.03.05, 11:15
        dziewczyny!!!
        Czy to takie wazne niech kazdy nazywa jak chce i jak mu pasuje nie oceniajmy
        innych i badzmy tolerancyji.Jesli sie komus nie podba niech nie czyta!
        Wrocmy do istoty tego postu.Ja wczoraj sprobowalam i co jeden ostry skurcz i nic
        wiecej,ale przyznam szczeze ze bolalo ostrosmile
        Pozdrawiam i prosze badzmy dla siebie mile
        Agata
        • ewucha28 Re: a tu chyba mamy podsumowanie... 09.03.05, 11:35
          Po pierwsze to śmiac mi sie chce bo mam wrazenie ze niektore jak pisała
          e_stella faktycznie z przedszkola sie urwały,a pytanie "sex w ciąży dozwolony
          czy nie "budzi we mnie rozbawienie.Moje drogie chodzi sie do lekarza, "świadoma
          kobieta w ciązy" sięga po literature ktora pomoze odpowiedziec jej na takie
          pytania.Co do tytułu postu i określania potem przez niektore z Was sexu jako
          rznięcie itp. oraz cała ta dyskusja wydaje mi sie niesmaczna i nie dla tego ze
          po slubie to sie juz tylko kocha ,albo wogóle sie tego nie robi ,tylko uwazam
          ze zwykła ludzka KULTURA osobista ,WYCHOWANIE i SZACUNEK,nawet nie do siebie a
          do rozmowcow wymaga zachowania pewnych norm .
          Juz sobie to wyobrazam kobiety w ciązy faktycznie rozmydlające sie nad brzuchem
          mowiące o nim brzuszek ,dmuchające z kazdej strony na siebie podnoszace panike
          w chwili gdy nie tak sie odbije a z drugiej strony rzucające wulgaryzmami.Potem
          takie matki wychowuja dzieci i te dzieci powielaja ich wzorce-koszmar,to jest
          forum a nie prywatne mieszanko w ktorym robi sie co chce.Nazewnictwo jest
          wazne ,ja ucze moje dziecko w domu miłosci ,szcunku i kultury.Jak całuje sie z
          moim mezem a dzicko to widzi to uczone jest tego ze rodzice sie całują a nie
          liżą czy strzelają śline czy jak byście to jeszcze nazwały,subtelne mamusie???
          Niedobrze sie robi,pogratulować KOBIECOŚCI i KULTURY OSOBISTEJ.
          • amelia42 Re: a tu chyba mamy podsumowanie... 09.03.05, 12:07
            Myślę że nikt przy dziecku nie powiedziałby "chodź malutka idziemy się rżnąć"
            więc po co mieszasz w to dzieci. A to forum jest dla kobiet dorosłych i każda
            ma prawo nazywać sex jak chce. I nie ma to nic wspólnego z kulturą osobistą i
            szacunkiem.
            Swoją drogą nawet to śmieszne, mówię " rżnięcie" więc nie mam szacunku do samej
            siebie,hehe. Wychowanie? Uważam że wychowanie w takim ciepłym domku gdzie sex
            jest tematem tabu a na każdym filmie gdzie się całują zakrywają dziecku oczy to
            dopiero jest tragedia. A potem się dziwią że dzieciaki nieuświadomione w wieku
            lat 13 mają dzieci.
            • ewucha28 Re: a tu chyba mamy podsumowanie... 09.03.05, 12:19
              Ja wychowałam sie w domu gdzie sex nie był tematem tabu,ale nie mowilo sie tam
              rżnąć,na określenie sexu padały inne słowa ,w dalszym ciągu uwazam to za brak
              kultury osobistej,ale faktycznie nie moj problem,a dzieci nie pierwsza w to
              wmieszałam,moj post był wynikiem przeczytania wszystkich odpowiedzi,ciarki mnie
              przechodza jak sobie pomyśle ze moje dziecko bedzie miało doczynienia z dziećmi
              takich mamus.Dobrze zauwazyłaś ze to forum dorosłych kobiet,ale jak sie coś
              takiego czyta to odnosi sie przykre wrazenie ze to forum wulgarnych albo
              głupkowatych nastolatek,a nie kobiet oczekujących dziecka.
          • flawia Re: a tu chyba mamy podsumowanie... 09.03.05, 12:14
            Ewucha, w pełni się z Tobą zgadzam. Dodam, że mnie osobiście przeszkadza
            ekshibicjonizm obecnych tu Pań, które nie bardzo wiedzą w czym rzecz i nie
            starają sie nawet rozumieć. To jak to robię z mężem i jak to nazywam to po
            prostu moja osobista i intymna sprawa, nie rozumiem po co krzyczeć całemu
            światu o waszym "rżnięciu". Kogo to obchodzi? Ja do świętych wcale nie należę i
            nie krępują mnie ostrzejsze słowa w kontaktach z mężem. Ale nie czuje potrzeby
            w stosunku do innych osób (do was, czy kogokolwiek poza mężem) i w zupełnie w
            nie seksualnej sytuacji i atmosferze mówić w ten sposób. Do tego trzeba
            klimatu i jakiegoś celu (czytaj seksu). Jeśli waszym celem jest ekshibicjonizm,
            chęć zszokowania, sprowokowania, czy Bóg wie co - no to sobie ulżyjcie na
            forum, ale może takim, związanym z pokrewniejszą niż tutaj tematyką! A swoją
            drogą - do jakich zachowań i sformułowań posuniecie się w obecności własnych
            dzieci? Ja rozumiem, że seks to już nie tabu, ale czy trzeba od razu przeginać
            w 2 stronę??
            • ledzeppelin3 Re:Ewucha 28 09.03.05, 12:53
              >moje dziecko bedzie miało doczynienia z dziećmi takich mamus<.
              Może lepiej nie czepiej się moich dzieci, zakłamana dewotko. Takie stwierdzenia
              uważam za dużo bardziej wulgarne i świadczące o braku kultury, niż
              słowo "rżnięcie". Co ty możesz wiedzieć o mojej kobiecości i o tym, jak
              wychowuję moje dziecko? Bo mówię otwarcie o pewnych sprawach? Bo umiem czerpać
              przyjemność z porządnego seksu, czyli rżnięcia? Jakim prawem mnie oceniasz? I
              jeszcze śmiesz wyjeżdżać z tekstami o kulturze osobistej. Dobrze ci radzę,
              przestań udawać świętą, niewychodzi ci.
    • sofi84 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 12:41
      jesli ktos sie głaszcze z facetem to niech nie czyta tego co napiszesmile)

      uwazam ze oburzenie z czyjejs strony jest glupotą i o ile nietaktem bo jesli
      ktoś pisze ze sie rżnie z mezem to znaczy ze moze tak lubi a to co kto lubi i
      co sadzi uwazam ze trzeba uszanowac nawet jesli sie z tym nie zgadzamy.
      osobiscie kocham sie z małżonkiem ale nie przeczy od czasu do czasu mam ochote
      na dosłowne rżnięcie i nie boje sie użyć tego słowa. jakbym sie tylko miała z
      nim "kochać" to by,m chyba zgłupiała z nudów (mimo że po długim bardzo czasie)
      pomijając urozmaicenie takiego nazwijmyu to medycznie - współżycia to od czasu
      do czasu poprostu niektóe kobiety lubią hmmmm nazwijmy to ostrą dominację -
      któej inaczej określać nie czują potrzeby smile jesli kogoś ten post zgorszył to
      sorry ale mowilam coby nie czytałwink znalazlam czas na film porno - faktycznie
      nic tam nie mowia mialas racjewink wiec rżnięcie jest wyrazem pochodzącym z tych
      filmów. nie polecam filmikow osobą nie lubiącym seksu bez fabuły - jest nudny
      głupi i wg mnie bardzo naciagany i sztuczny (ale to tez moja subiektywna ocena)
      • sofi84 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 12:45
        wiec rżnięcie NIE jest wyrazem pochodzącym z tych
        > filmów
        • ewucha28 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 12:57
          Nie!- oczywiście ,rznięcie to piękne słowo określające sex uzywane na co dzien
          w prasie tv,szkole.W ten sposob o wspołzyciu wypowiadają sie kulturalni ludzie
          na poziomie,mądrzy i błyskotliwi, tak masz racje-o jak ja sie ciesze ze w swoim
          otoczeniu nie mam tak elokwentnych i dobrze wychowanych osob.
          Czytam posty bo to forum,ale forum ciąza i poród a nie forum innego
          pokroju.Dyskusja o poziomie kultury jest bezcelowa,ja nie zamierzam nikogo jej
          uczyc skoro w domach rodzinnych tego nie zrobiono,to jest wizytowka kazdej
          piszącej tu osoby,oczywiście łatwo tak bo buzi nie widac i za nikiem mozna sie
          ukryc.Świętobliwa nie jestem ale nauczono mnie jak zachowywac sie w miejscach
          publicznych,takie forum takim tez jest.
          • ledzeppelin3 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 13:04
            I nauczono cię oceniać innych.
            • ewucha28 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 13:05
              hahaha sama sobie wystawiasz świadectwo i tu niczego juz nie trzeba
              oceniac,prostactwo jest prostactwem i nie ma nad czym sie rozwodzić.
          • sofi84 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 13:08
            czy ja powiedzialam ze to slowo jest kulturalne??? w ktorym momencie???
            napisalam ze okresla malo grzeczny seks i niekiedy nie ma sie ochoty nazywac
            tego inaczej, zaloze sie ze masz w swoim otoczeniu ludzi ktorzy uzywaja tego
            slowa miedzy soba, w lozku tylko ze o tym nie wiesz.
            kultura to jedno a tolerancja to drugiesmile przyznaje slowo jest malo kulturalne
            ale niekiedy oddaje wiecej niz "głaskanie" jak pierwszy raz przeczytalam post
            ze ktos sie glaskal z mezem nie wiedzialam co to ma wspolnego ze sqrczami.
            wyszlo to z inncyh postów ale slowo daje za pierwszym razem nie zkumalam. moze
            jestem tak ograniczona ze rżnąć się bardziej kojarzy mi sie z seeksem niż
            głaskać

            ale wybacz kota głaszcze a nie rżnę sie z nim smile)))

            co innego problem tolerancji i poszanowania dla pogladow innych ktorzy sie tu
            wypowiadaja. nie pasuje Ci ok nie ma sprawy ale naprawde ja nie zmuszam nikogo
            zeby przeczytal posta ktorego napisze
            • irazone Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 13:14
              kurde,czy Wy w średniowieczu żyjecie? a co w tym złego mówić rżnięcie? jesli
              obojgu to pasuje,to co za różnica? nie Wam oceniać frasobliwość tego słowa-jak
              chcecie to się "przytulajcie" ale innym dacie się rżnąć!
              a ja uważam,że to super sprawa-jak się z mężem pobzykaliśmy ok 15-16tej to o 23
              byłam na porodówce smile
              • sofi84 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 13:18
                o cholerasmile)) a w ktorym tygodniu??? i jak długo siedzieliście w wyrku???
                gratuluje dzidziusiabig_grin
              • ewucha28 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 13:19
                Kobieto oczywiście masz racje mow sobie w domu jak chcesz,zwracaj sie do
                swojego partnera jak chcesz,określaj sex jak chcesz ale zwroc uwage ze teraz
                wypowiadasz sie na forum ,FORUM- a tutaj ze wzgledu na to ze odwiedzają to
                miejsce osoby o roznej wrazliwosci i innym podejściu do pewnych spraw własnie z
                tej racji warto sie powstrzymac uszanowac rozmowcow i mowic zachowując pene
                normy społeczne ot i tyle ,własnie te normy to kultura i świadomośc kontaktow z
                ludzmi.
              • flawia Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 13:20
                zgadzam sie ze kazdy moze mówić jak chce, ale nie w kazdej sytuacji i nie wobec
                kazdej osoby, trzeba sie troche dostosowywać... Pewne normy w danej sytuacji sa
                takie a w innej już mogą być inne (oczywiście niektóre sa stałe, bez wzgledu na
                sytuacje)
                • sofi84 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 13:29
                  jasne masz racje
                  ale z drugiej strony zobaczy - kto ma sie dostosowac? forum jest po to zeby
                  kazdy mowil co chce i jak chce tak uwazam. nie potepiam nikogo za "glaskanie"
                  mimo iz np to slowo moze przyprawiac mnie o te same mdlosci co rżnięcie kogos
                  innego. jest chocby w tym poscie mnostwo osob ktore lubią rżnięcie i dużo które
                  głaskanie. żeby nikogo nie urazić musialabym sie wypowiadać "stosunek płciowy"
                  ale wtedy ktoś mógłby mi zarzucić że taktuje męża jak samca który ma za zadanie
                  mnie tylko zapłodnić. nigdy nie zadowolisz wszystkich. to forum juz nie raz
                  miało posty które wzbudzały w niektóych wiele oburzenia ale że ten bedzie
                  małogrzeczny widać już w temacie wink bardzo bym np chciała zadowolić wszystkich
                  i sama byc bezpośrednią ale tak sie niestety nie da.
                  rozumiem dziewczyne która napisała tego posta - chciała dosłownie bez rzadnych
                  wątpliwości oddać o co chodziło jej położnej. mogła w delikatniejszy sposób ale
                  jesli wybrała taką drogę to widocznie uważała że taka bedzie najlepsza. skoro
                  jeszcze nikt tego posta z forum nie usunął (forum jest sprawdzane przeciez) to
                  zanczy ze nie napsiala jednak nic złego.
                  • ewucha28 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 13:34
                    Dyskusja kto ma sie dostosowac tez jest śmieszna bo juz sam temat moze kogos
                    obrazic i wcale nie musi on czytac postow,chyba nie ma nad czym sie zastanawiac
                    co jest norma społeczną ,nie masz chyba problemu z odroznieniem co jest na
                    miejscu a co nie,co moze kogoś obrazic a co nie.
    • oxygen100 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 13:36
      To co by bylo gdyby zamiast "rznac" autorka uzyla okreslenia "ruchac sie"
      albo "pie..c sie" smile)) znajduje ze ze zgorszenia nastapilaby fala
      przedwczesnych porodowsmile)
      • sofi84 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 13:42
        > To co by bylo gdyby zamiast "rznac" autorka uzyla okreslenia "ruchac sie"
        > albo "pie..c sie" smile)) znajduje ze ze zgorszenia nastapilaby fala
        > przedwczesnych porodowsmile)


        hehe trzebaby temat zmienic na : "chcesz urodzic? przeczytaj" wink)))

        swoja drogą nie wiem co gorsze dla osob delikatnych czy rżnięcie czy pieprzenie.
        chociaz wg mnie ( bardziej odpornej ) pieprzenie jest bardziej obraźliwe a
        słowo rżnięcie traktuję z przymrużeniem oka, w zasadzie jako bardziej
        zartobliwe niz gorszące. pieprzenie brzmi jak brak szacunku smile ale to sprawa
        indywidualnawink
      • ewucha28 Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 09.03.05, 13:43
        nie ,w takim wypadku admin skasowałby post za naruszenie regulaminu i obrazanie
        pewnych wartości,to forum nie jest oznaczone jako forum dla dorosłych i dzieci
        tu moga tez zaglądac (dzieci i nastolatki)
      • daafne Re: przyspieszenie porodu-BZYKANIE 12.03.05, 13:01
        hahaha.
        wybaczcie ale od intenswnych,mocnych stosunkow plciowych, w koncu nastapilo
        rozwarcie i urodzilam.
        tak wiec nadal polecam skrajnie gleboka penetracje pochwy przez penisa
        poslubionego przez was mezczyzny.
        Niestety chwilowo musze zakonczyc wypowiedz bo wrocilam z maluszkiem ze
        szpitala i wlasnie uczymy go z mezem przeklenstw,oraz sprosnych
        gestow,wulgranych zagrywek, O! wlasnie bawi sie wizytwkami z agencji
        towarzyskich!

        ps. co do kultury, lepiej przemilcze swoj zawod, bo chybabyscie padly ze
        zgorszenia ze taka zdzira jak moze sie czyms takim zajmowac
        Do zobaczenia w przedszkolu!
        ps (dla mniej bystrych: nie jestem przedszkolanka bynajmniej)
        • grochalcia Re: gratulujemy 12.03.05, 14:13
          Gratulujemy serdecznie!!!! A na mnie Twoj sposob nie dziala((((
        • sowa_m gratulacje!!! 13.03.05, 14:14
          no to wszystkiego naj...naj...zeby twoje malenstwo sialo tyle zametu, co ty
          swoim postem...i zeby szybko wkuwalo te wszystkie przeklenstwa, ale z wlewaniem
          alkoholu do butelki troche chociaz poczekajsmilesmilechoc podobno szybciej wtedy
          zasypiaja..hmmm..wiec moze jednak wartosmileale to pewnie nie sa dobre rady na to
          forum - jeszcze mnie wykresla i nie zdazysz przeczytac JAK WIELE RADOSCI Z
          MALENSTWA CI ZYCZE no to pa
    • ankasza Re: do Ewuchy 09.03.05, 13:42
      Chylę czoła przed osobą tak dobrze wychowaną,kulturalną,wrażliwą i tolerancyjną.
      Zawsze myślałam,że ludzie kulturalni są w stnie zrozumieć prawo innych do
      odmiennego zdania,innego stopnia wrażliwości itp.
      A skoro jesteś taka kulturalna,to w jakim celu wdajesz się w przepychanki
      słowne,które i tak nikogo nie nawrócą?
      A tak na marginesie,jeśli ci tak bardzo przeszkadza słownictwo w tym wątku
      (gdzie raczej nie padło żadne słowo powszechnie uznawane za wulgaryzm),to zgłoś
      wątek do usunięcia albo nie katuj swoich wrażliwych oczu czytaniem go.
      • ewucha28 Re: do ankasz 09.03.05, 13:48
        Zastanow sie -co ma tolerancja do kultury????
        Nie dopatruj sie nie wiadomo czego w moich odpowiedziach ,rob sobie co chcesz
        jak juz pisałam nazywaj to tez jak chcesz tylko uszanuj innych odwiedzajacych
        forum.
      • amelia42 Re: do Ewuchy 09.03.05, 13:48
        Tolerancja Ewuchy kojarzy mi się z tolerancją dewoty a jak tolerenacyjne są
        dewoty to chyba każdy wiesmile))
      • sofi84 Re: do Ewuchy 09.03.05, 13:50
        Ankasza ma racje. Nie zmienisz nikogo na tym forum indifferent kazy ma swoje poglady. z
        forum znikaja naprawde niektore nieodpowiednie posty. widzisz w tym temacie i
        tak jest wiele osob ktore maja "wulgarne" poglady i slownictwo wg innych i nic
        sie z tym nie dzieje. nie da sie wszystkich zmienic kazdy ma swoje zdanie i
        szkoda Twoich nerwów. Wrzuć na luz i jesli Ci cos nie odpowiada poprostu nie
        czytaj tego ja tak sie staram robić i pewnie dzieki temu jeszcze nie dostalam
        świra. Naprawde jesli ten post bylby faktycznie niezgodny z regulamionem to juz
        by go dawno nie bylo na forum
        • madziaost Re: do Ewuchy 09.03.05, 13:57
          o jeeeny..smile gdzieś się widzę watek główny zagubił..smile hyhyhy pozdrawiam
          wszystkie strony sporu
          • sofi84 Re: do Ewuchy 09.03.05, 14:00
            smile)))) gdzie tamsmile)) caly czas mowa o tym samymbig_grin tyle że "w kulturalnym i
            mniej kulturalnym" stylulwink ale caly czas mowa o temcie hehe
        • ewucha28 Re: do Ewuchy 09.03.05, 14:06
          Po pierwsze to sie nie denerwuje bo mnie bawią te wypowiedzi i widze jak sie w
          niektorych NIEŚWIETOBLIWYCH i NIEZDEWOCIAŁYCH gotuje hehehe,po drugie
          odpowiedziałam na pytanie jednej z dziewcząt ktora zapytała co by sie stało
          gdyby padły bardziej wulgarne słowa- wątek poszedł by do skasowania to
          oczywiste,nie zgłaszam go do usunięcia bo warto popatrzec na portret jaki sie
          tworzy-kobieta w ciązy głaszcząca sie po brzuchu i plująca błotem
          Brawo!!!!!
          Po pierwszym porodzie lezałam w sali z kobieta ktora takich słow uzywała przez
          cały czas,nie bacząc na to ze obok lezy jej maleńkie dziecko,ze obok na łózku
          jestem ja ze swoim dzieckiem.KU...Y i inne określenia leciały na prawo i
          lewo.Matka przystawiająca dziecko do piersi i klaca pod nosem jak to ją DU...A
          NAP....LA i tym podobne teksty.Ja sobie nie pozwoliłam na to aby w moim
          otoczeniu cos takiego miało miejsce zwrociłam jej uwage,dla niej to był
          szok,ale jej nikt nie nauczył jak sie zachowywać miedzy ludzmi.Nie pozwalam
          takze np.jadac w autobusie aby ludzie tak mowili przy moim dziecku,zawsze
          zwracam uwage nie patrząc czy jest to dzieciak czy facet czy nastolatka ,rozne
          słowa słysze i rozne komentarze do tego ,ale mam odwage zwrocic uwage tym
          ludziom i powiedzic ze nie zycze sobie takich tekstow przy moim dziecku,gdybym
          to przemilczała bardziej bym bła zakłamana.Jeśli chcecie nazywac to brakiem
          tolerancji prosze bardzo -nie toleruje prostactwa.
          • sofi84 Re: do Ewuchy 09.03.05, 14:14
            nie mierz wszystkich jedna miarką. To że ona tak mowi na codzien przy dziecku
            itd nie znaczy ze osoby ktore tu użyły tego słowa żeby podkreślić sposób
            współrzycia wywołującego poród mówią tak na co dzień. to że ona rzucała mięsem
            na każdym kroku nie znaczy że co poniektórzy nie robią tego sporadycznie indifferent
            chyba jesteś niesprawiedliwa oceniając dziewczynę która cały czas tak gadała z
            osobą która użyła tego raptem na forum. nie widziałam żeby takie słowa non stop
            sie tu przewijały a bywalcy są raczej stali. jeśli nawet nie to tymbardziej.
            • irazone Re:do sofi84 09.03.05, 14:50
              pobzykaliśmy się dokładnie w dzień wyznaczony do porodu-były minimalne skurcze
              ciągnące się od 2dni. a po bzykanku jazda zaczęła się od 19tej a ile sie
              seksiliśmy nie wiem smile do skutku,ale na zegarek nie patrzyliśmy smile
              • sofi84 Re:do sofi84 09.03.05, 14:54
                no coz moze na mnie za wczesnie poprostu. termin mam za 2 tygodnie ale wczoraj
                to myslalam ze wyjde z siebie i stane obok. dzieki bogu brzuch mam nizej juz a
                podobno to jeszcze wtedy tylko 2 tygodnie
                • irazone Re:do sofi84 09.03.05, 15:11
                  mi brzuch w ogóle nie opadł.do końca z wysokim biegałam.
                  a,jeszcze się pytałaś ile młody już ma-prawie 5miesięcy-jest z 11 października
                  2004.
                  a jeśli Ci opadł brzuch,to własciwie w każdej chwili może się zacząć. ale
                  opóźnić też może. wiem,że wkurzy Cię na maksa to co napiszę,bo sama marudziłam
                  w ostatnie tygodnie,że już chcę-ale teraz z perspektywy czasu myślę,że dla
                  dzieciaka najlepiej siedzieć dłużej w macicy aniżeli krócej.
                  poza tym jeśli możesz przesypiać całe noce-to korzystaj smile
                  bo ja od daaaawna nie spałam dłużej niż 2h jednym ciągiem smile tak dawno,że nie
                  pamiętam kiedy,hehehe
                  mój potomek uważa,że spanie jest szkodliwe dla zdrowia big_grin

                  daj znać jak się zacznie!
                  • sofi84 Re:do sofi84 09.03.05, 15:28
                    smile))))))
                    niestety od tygodnia moj potomek nie daje mi rozniez przespac ciurkiem dluzej
                    jak 2h. pewnie budzi mnie na duzo krocej ale nie ma miejsca juz w brzuchu i
                    jego ruchy sa strasznie bolesne szczegolnie dla poobijanych non stop w tym
                    samym miejscu zeber sad jesli o dziwo nie obudzi mnie on przykaldajac solidnie
                    kopa to obudzi mnie bol pleców wiec skoro juz i tak i tak sie nie wysypiam to
                    chcialabym chociaz nie byc obolala wink
    • pipsztok I TO JEST MYSL!!! Sama zastosuje :-) 09.03.05, 13:45
      • sofi84 Re: I TO JEST MYSL!!! Sama zastosuje :-) 09.03.05, 14:00
        niestety bez wzgledu na to jak to wyglada ani jak to nazywasz nie na wszystkich
        dziala sad
        • amelia42 link specjalny 09.03.05, 15:03
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24536
          A to jest link dla wszystkich wrażliwych i tolerancyjnych mam.
          Miłej zabawy życzę, tam bluźnierstwa są zakazanesmile))
          • sofi84 Re: link specjalny 09.03.05, 15:25
            smile))))))))))
            oj chcialam Ci powiedzieć, że mam wykłady z socjologii z księdzem smile)) i
            stanowczo odradza radia maryjasmile) twierdzi ze jego mama miala klopoty z serem i
            nie mogla sie denerwowac ale czyms sie denerwowalabig_grin okazalo sie ze radio
            podawalo katastrofy nieszczescia itd i poniewaz jego mama juz starszy człowiek
            bardzo delikatny i religijny (poniekad i z braku zajecia) strasznie sie tym
            przejmowala co szkodzilo jej zdrowiusmile))
            • e_stella Cholera! taki fajny temat przegapiłam... 12.03.05, 14:35
              • pannajoanna Re: Cholera! taki fajny temat przegapiłam... 12.03.05, 15:03
                Ej, Estella tu przegapilas, na nietypowych przegapilas ;-((
                Tak nie moze byc, wypadasz z obiegu smile)
                Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka