anna7777 Czemu tutaj tak cicho sie zrobilo? 19.03.05, 17:45 Czy Wy naprawde rodzicie wszystkie? A moje bole ustaly niestety.Ide w takim razie zadzwonic do mamy mojej. Od tej pory bede sama do siebie pisac Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Czemu tutaj tak cicho sie zrobilo? 19.03.05, 18:39 ej. ja tez jestem))))tylko boje sie juz odzywac, bo mnie sprowadzasz do parteru.... Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: lekarze-mbuk 19.03.05, 19:09 Ja niby mam panią dr umówioną przez mojego gina, która ma mnie na cc wziąć na swoim dyżurze, i co? Siedzę i nogi zaciskam,bo dalej nie wiem, kiedy do szpitala. A chyba dla niej to oczywiste, że coś tam by dostała za to (a może jednak nie?). Nawet się zastanawiałam, co jej fajnego kupić po wszystkim. Jak mnie nie zabezpieczy w szpitalu, zanim zaczną się skurcze, to w sumie jej strata.Nie mam zamiaru jej sugerować,że coś by dostała, bo to ma być podziękowanie, a nie łapówa. Najwyżej mnie potnie lekarz dyżurny, co mi zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: Czemu tutaj tak cicho sie zrobilo? 19.03.05, 19:18 Nie zalapalam Kasiu,do jakiego parteru? Odzywaj sie lepiej,ja z mama rozmawialam i chyba na spacer pojde,bo jakos tak ladnie za oknem,ale pozniej chyba Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 ja chyba zwariuję.... 19.03.05, 20:07 od słuchania na temat badań przed porodem, koleżanka takich rzeczy mi naopowiadała, że tylko zwariować... puściłam nawet wątek z pytaniem na forum bo juz głupieję, mój doktorek luzaczek zalecił tylko morfologię, mocz i ponownie Hbs, a tu jeszcze podobno WR drugi raz i ten przeklęty posiew z szyjki... dziewczyny robiłyscie WR i posiew, ja mam juz napuchnietą głowę od myślenia, poratujcie mnie bo zwariuję Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: ja chyba zwariuję.... 19.03.05, 20:22 Z badań robiłam posiew, morfologię, mocz i Hbs. WR mają mi zrobić już w szpitalu jak przyjadę z porodem... (he, he, o ile to kiedykolwiek nastąpi). Z położną umówiłam się normalnie. Tzn. dzwonię do niej jak zacznę rodzić i ona przyjeżdża, a za jej pracę rozliczam się normalnie ze szpitalem. No i tak to powinno wyglądać moim zdaniem. A co do lewatywy, to rzeczywiście zamierzam zrobić sobie sama w domu. Albo już w szpitalu... I wciąż żadnych skurczy... Buu... Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x hello 19.03.05, 20:42 mnie dzisiaj ogarnal szal sprzatania i zakupow dopiero teraz zasiadlam do kompa. ogladalam jakis glupkowaty film dvd. dzisiaj mialam ciazka noc wszystko mnie bolalo juz nawet sie wystarszylam ze zaczynam rodzic a tu torba nie spakowana. dziewczyny czemu w nocy jest najgorzej w dzien sie swietnie czuje a wnocy oblewaja mnie poty, wszystko boli i spac nie moge. to jest straszne. a jeszcze pytanko czytalam wasze posty i patrzee a mama_wojtusia nie napisala dzisiaj zadnego- moze juz urodzila pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hello 19.03.05, 22:00 tez myslalam o mamie wojtusia....zawsze taka aktywna a tu dzis spokoj...albo jednak wchodzi po schodach na ten Palac Kultury))))Tylko miala zabrac mnie ze soba....mnie i piwko!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Kasiu nie wariuj 19.03.05, 21:58 Ja tez mialam tylko morfologie, mocz i wr....posiewu nie robilam, bo lekarz nie widzial potrzeby...te badania zaleza i od lekarza i od konkretnego szpitala..u nas nie wymagaja. Nie denerwuj sie, nie ma potrzeby..... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Kasiu nie wariuj 20.03.05, 11:34 no jednak wariuję, martwię się bo nie chcę żeby było coś nie tak, jak pewnie każda z nas, dopadła mnie jakaś mega panika a propos tych badań i tyle .... nawet kakao od rana mi na to nie pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm MARCEPANNY urodziłam MARCE-PANA :D 19.03.05, 21:19 Jeszcze w środę 16.03 siedziałam z Wami na forum i martwiłam się o rozmiar mojego brzucha,że za mały... Tego samego dnia miałam rutynową kontrolę ktg u lekarza. Wszystko cacy, leżałam sobie spokojnie i nagle tętno spadło niepokojąco, na krótko ale lekarz dał mi wybór - mogę na zimne dmuchać i dziś cesarska (bo pewnie mały owinięty pępowiną) albo jeszcze pochodzić do terminu. oczywiście wybrałam to pierwsze. Pojechaliśmy do umówionej wcześniej kliniki, tam mnie podczepili pod ktg, i nic się nie działo! tętno eleganckie, natomiast okazało się że zaczęłam rodzić naturalnie! szyjka zgładzona, regularne skurcze, dziecko w kanale...Nagle tętno znowu zaczeło spadac i nawet zanikać, nie muszę chyba mówić co czułam patrząc jak się dusi moje dziecko...natychmiast pojawił się nade mną tłum ludzi, cewniki, anastezjolog, wenflony, kroplówki, gdyby sytaucja nie była poważna to chyba bym się uśmiała. Zrobiono cesarkę i rzeczywiście okazało się że dzieciak całą szyję miał w pępowinie. ale przyszedł na świat zdrowy i od razu dał znać że ma zdrowe płuca Tak więc Mateusz jest już ze mną, dziś wyszłam z kliniki i dojechałam do domu. Mój dzieciaczek ważył 3 kg, miał 53 cm długości i dostał 10 punktów Apgara. Jest super grzeczny tylko je i śpi, położne były nim zachwycone Lecę do niego i pozdrawiam was wszystkie marcówki )) Życzę lekkich i udanych porodów ) magda i mateusz nareszcie po tej stronie brzucha ) -- Z życia mego wzięte madziorus.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCEPANNY urodziłam MARCE-PANA :D 19.03.05, 22:02 witamy nowego marcepana na swiecie)))Noj grzecznie siedzi w brzuchu)))) Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo Re: MARCEPANNY urodziłam MARCE-PANA :D 20.03.05, 06:59 Gratulacje!!!!!!!! nareszcie coś sie ruszyło na forum, moze teraz wszystkie po kolei zaczniemy rodzić Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 A ja mam pietra.... 19.03.05, 22:26 Uświadomiłam sobie, że w poniedziałek mogę urodzić i trochę wpadłam w panikę... Już sama nie wiem czy nie lepiej rodzić z zaskoczenia. Teraz czekam na poniedziałek jak na wyrok. Dziwnie jakoś... A w poniedziałek jak będę szła do lekarza to pewnie dostanę rozwolnienia ze strachu Jak nie uda mi się jutro tutaj zajrzeć to w poniedziałek cos naskrobię. I jak będę ze strachu srała w gacie to się nie śmiejcie Dobrej nocki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: A ja mam pietra.... 19.03.05, 22:40 o, a my myslalaysmy ze juz rodzisz...widzisz, ja mialam rodzic dzisiaj i nic...a moj lekarz siedzi tam biedaczek na dyzurze w szpitalu..no idealnie by bylo...jak nie urodze do wtorku, to ja dopiero chce po swietach...Milej nocy. A co poprabialas, ze Cie dzis nie bylo??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: A ja mam pietra.... 19.03.05, 22:44 Zarobiona byłam Dużo się dzisiaj działo. Rano sprzątałam i gotowałam. Potem przyszli goście (na długo). No i teraz szybciutko czytam co u was Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: jest tu kto? 19.03.05, 23:22 dostalam dziwnej wysypki na brzuchu, czerwonej swedzacej..co to moze byc??? pomozcie...co mam robic? do szpitala jechac na ostry dyzur? jadlam truskawki dzisiaj, ale nigdy nie bylam uczulona, a poza tym dlaczego akurat brzuch???? Odpowiedz Link Zgłoś
swinka_morska Re: jest tu kto? 19.03.05, 23:54 byc moze to uczulenie niekoniecznie na same truskawki jako takie, ale byc moze ze na jeden z nawozow badz srodkow uzytych do ich pielegnacji w szklarni, rownie dobrze moze to oznaczac, ze np twoje dziecko moze byc uczulone na truskawki, tak czy owak lepiej skonsultuj to z lekarzem (przynajmniej telefoonicznie, jezeli masz zaufanego, ktory nie "oleje" sprawy), poniewaz pokrzywka ma tez dosyc podobne objawy, a przeciez zdrowie dziecka najwazniejsze... Odpowiedz Link Zgłoś
susanka Re: A ja mam pietra.... 20.03.05, 00:08 Hej dziewczynki. Dzisiaj bylam na kontrolnym KTG i spoko, cisza w eterze, ale moj lekarz zadecydowal ze mnie kladzie w szpitalu we wtorek, czyli we wtorek mam stawic sie piekna, zwarta i gotowa z bambetlami na izbie przyjec....mam byc na czczo, bo zrobia mi badania i chyba probe oksytocynowa (dziewczyny, czy proba to to samo co indukcja? - nie zapytalam lekarza,bo jestem troszke zakrecona i zdenerwowana. Termin niby na 25, ale dzidzia nie rosnie od 2-3 tygodni i jest mala i lekarz chce ja miec na oku. Coz, cos czuje ze we wotrek bede rodzic, no moze we srode. TO bedzie juz baranek (tak jak ja, i tak jak chcial moj maz). Ech dziewczyny, moze jak dobrze pojdzie to wypisza mnie na swieta? hmm? no, zobacyzmy. Ja z polozna ze szpitala widzialam sie jakos 3 tygodnie temu i zaklepalam ja na termin,ale widze ze w poniedzialek bede musiala zadzwonic i powiedziec ze zobaczymy sie pewnie wczesniej . Dziewczynki, trzymam za Was kciuki! Trzymajcie za nas! buziaczki susanka Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo Re: A ja mam pietra.... 20.03.05, 06:58 ja myslałam ze wczoraj urodze, miałam dziwne skurcze itd, ale nie wyszło. Dziś powinnam, Małej gadam ze ma dziś eksmisje ale chyba i tak nic z tego, mama obstawia jutro, a ja juz watpie ze kiedykolwiek... nie chce przenosić ciąży, a jutro bedzie juz przenoszona a moze pojade dzis do szpitala nasciemniam ze mi sie brzucho stawia, nawymyślam i mnie zostawią?? jak myślicie przejdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: A ja mam pietra.... 20.03.05, 09:16 ja też chcę małą dziś eksmitować ; ) urodzinki męża, przyszłego tatusia a tu prezent "zapakowany" ale ona chyba nie chce być rybką jutro drugie podejście do szpitala, chyba jak większość z nas, zobaczymy czy się uda. i tak sobie myślę, że w piątek to się rozpiszemy jak juz wrócimy do domku z bablami ))) pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 lewatywa 20.03.05, 09:59 grochalcia pytalas o lewatywe../pisze jedna reka wiec bez znakow/ja bym sobie domowe robienie lewatywki podarowala...w szpitalu wieszaja wielki wor to naprawde nie boli ...a jest sie na swiezo..potem mozna sie umyc..tylko trzeba uwazac bo czasem takie wyproznianie trwa na 2 zawody..dobrze jest wytrzymac jak najdluzej ja dla bezpieczenstwa nie jadlam 20 godzin wczesniej.z tych wszystkich zabiegow szpitalnych golenie/bo sie ogolilam tylko tam gdzie wydawalo sie to potrzebne a w naszym szpitalu do cc idzie calosc ha ha/i lewatywka to najwieksze pikusie w calym zamieszaniu.dziewczyny czytam o was codziennie oddycham z ulga jak sie kolejna rozdwaja i trzymam za was kciuki.oliwia obiecalam opisac cc i jak przedwczoraj prawie skonczylam wypracowanie wywalilo mnie z forum,ale zrobie to raz jeszcze pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 KTG dzis w nocy:( 20.03.05, 10:12 dzis bylam na KTG po nocy a w zasadzie nad ranem wynik dobry przestraszylam sie bo dzidzia sie nie ruszala ale Pani dr powiedziala ze jeszcze conajmniej 1,5 - 2 tygodni(( to zabrzmialo okropnie czekam czekam a tu taka rewelacja ( czy mogla sie mylic? Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 KTG dzis w nocy:( 20.03.05, 10:08 no i qrde dupa za przeproszeniem ktg wporzadku no i szyjka... dluga i podobno do porodu mi daleko (( to zabrzmialo okropnie siedze czekam i czekam a Tu pani dr taka rewelacje mi powiedziala powiedziala ze najwczesniej to za 1,5 - 2 tygodni (( buuuu czy mogla sie mylic? Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 przepraszam za 2x :( cos mi komputer sie krzaczy 20.03.05, 10:14 i myslalam ze post nie wszedl dlatego napisalam po raz drugi poczekam dluzej nastepnym razem zanim zaśmiece Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: a ja jutro wchodzę w 40ty tydzień! 20.03.05, 12:11 No właśnie... I nie czuję, zeby to cokolwiek zmieniało Do końca życia będe w tej ciąży... Sophie nie martw się - zostaniemy tu razem... Jeżeli Cię to pociesza... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: a ja jutro wchodzę w 40ty tydzień! 20.03.05, 13:32 ja tez, we wtorek wchodze w 40sty... i tak sobie mysle, ze od wtorku robie maraton...bede lazic ile wlezie...chce byc na swiety z malym w domu!!! dzis rano powiedzialam mu, zeby suie przeprowadzal.... znow dostalam po zebrach w nocy i rano a teraz spi jak susel...maly rozrabiaka.... a brzuszysko wielkie takie, ze az sasiadka, ktora mnie tydzien temu widziala - wystraszyla sie dzis! Maly zmien lokum!i tak Ci tam niewygodnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo Re: KTG dzis w nocy:( 20.03.05, 12:17 kurcze, cały ranek mam dziwna wydzielinę, dość obfitą, białawą miejscami przezroczystą co to do cholery? wody płodowe sa chyba przezroczyste a czop z kolei zabarwiony krwią i chyba gęsty. ja juz sie załamuje ta niewiedza na temat objawów porodu, nie moze ktos napisac szczegółowej książki na ten temat? W ogole powinno być tak ze jak sie nie urodzi w wyznaczonym dniu to zabieraja do szpitala ........... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: KTG dzis w nocy:( 20.03.05, 12:57 Eee taką wydzielnę i galeretki tez mam Czop z krwią odchodzi raczej wtedy kiedy szyjka się rozwiera. Dzisiaj znowu jestem zarobiona, ale jutro rano się włączę i ponarzekam trzymajcie się kobitki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: KTG dzis w nocy:( 20.03.05, 13:23 Nam położna na szkole rodzenia mówiła, ze czop nie koniecznie musi być podbarwiony krwią. może być bezbarwny. Więc może to jednak to? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: KTG dzis w nocy:( 20.03.05, 14:51 taka wydzieline to ja mam od zeszlego piatku..kazdego dnia po trochu...a ja jak w kazda niedziele zwijam sie z bolu brzucha...nie wiem, co temu Szymkowi, ze mi tak w niedziele zawsze dokucza...ale juz sobie daruje szpital, bo znow ktg nic nie wykaze i lekarz znow sie zdziwi, czemu mnie boli jak tu takie male skurczyki...jak jutro nie urodze-a nic na to nie zapowiada, wiec bede tu do kwietnia razem z mgg1 i sofi-to ja juz wole po swietach. Jutro konczymy 39 tydzien, jejku, jak ten czas szybko leci....Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: u mnie podobnie 20.03.05, 13:38 za szybko mi sie kliknelo na razie przezroczyste...? ale brzuch nie boli...wiec, chyba jeszcze musze poczekac... milej niedzieli zycze u mnie pieknie , slonecznie....ide po bazie... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 moje -cudo 20.03.05, 14:32 masz super nick!# u mnie podobnie dzis najpierw przezroczysta, teraz gesta , obfita biala .... przypominam sobie, ze w ciagu ostatnich 3 dni...bolalo mnie krocze i okolice kosci ogonowej... i co dalej? czekanie? ile? dien? tydzien? dwa? jak to jest z tym czopem? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Gosiu 20.03.05, 14:54 u mnie zaczelo sie w zeszly piatek..czyli minelo 9 dni i cisza...moj lekarz mowi, ze czop zaczyna wyplywac nawet 2 tygodnie przed porodem..marna pociecha, prawda??? Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 18:17 cześć dziewczyny!! spieszę donieść, że już mam swojego małego Krzysia przy sobie!! wszystko zaczeło sie w srode w nocy - polowe przespałam.. były skurcze, ale pomyslałam, ze to nie takie straszne i spie dalej.. o 5 rano były juz co 5- 7 min, wiec obudziłam meza, wykompałam sie, dopakowałami o 7 bylismy w szpitalu, tam ktg - całkiem spore skurcze, rozlokowalismy sie w pokoju, poskakałam na piłce, skurcze były bardzo bolesne, ale po ponownym podpieciu ktg wcale nie wyglądały na mocne, wiec czekaliśmy.. w miedzy czasie zdąsżyłam zemdlec ) przy wkłuwaniu wenflonu do oksytocyny.. ale generalnie było bardzo miło i spokojnie.. tylko dziecku cały czas spadało tetno... po kolejnym badaniu były 4 cm, ale okazałoi sie ze głowka jest przyparta do kości i i jest duze ryzyko, ze sie chlopak przydusi. no ale próbowalismy dalej, podłączyli oksytocynę, po której tetno dziecka spadło jeszcze bardzej... no i skoczyło sie cesarka, na całe szczescie.. Maż był ze mną cały czas.. a ja nic z operacji nie pamietam, mimo, ze byłam podobno przytomna. synek urodził sie 19 marca o 14.00, 53 cm, 2950 gr. i jest prześliczny!! przepraszam ze taki długi wpis, ale musiałam sie pochwalić. dziewczyny poród (niezaleznie jaki) nie jest taki straszny - zaufajcie intuicji!! cała reszta dzieje sie sama.. ja panikowałam bardzo, ale nie było potrzeby! jak moge którejś z Was pomóc to pytajcie - chetnie odpowiem )) i pozdrawiam serdecznie, kolejna marcowa mama Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 18:44 gratuluję Krzysia ) 19go czyli wczoraj ?? no to nieźle mam nadzieję, że my wszystkie za chwilkę do ciebie dołączymy... plan jest że jutro tak będzie pozdrawiam cieplutko Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 19:00 o boze.... tzn w czwartek, 17 ... jestem nieprzytomna... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 19:08 to i tak szybko....u nas po cesarce trzymaja tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 19:13 cztery doby - moglismy siedziec do jutra, ale nie ma po co, bo wszystko ok ) jestem tylko tak trzaśnięta.. tzn nieprzytomna - nerwy, emocje, hormony.. i maleństwo - niezły koktajl, gdyby nie maż, to nie wiedziałabym jak sie nazywam i gdzie jestem.. biegne - kąpiemy maleństwo zaraz )) aga Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 19:01 A jeszcze niedawno gadalysmy razem na forum!!!! Super!!!!A nasze dzieciaczki sie nie spiesza....szybko Cie wypuscili..u nas trzymaja 4 dni...strasznie dlugo. Pozdrawiamy cieplutko-Kasia i uparty Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 19:26 ale fajnie.... !!! już go widzisz i masz wszystko za sobą, marna garstka nas tu wkrótce zostanie... duzo zdrówka dla całej rodzinki i malutkiego Krzysia (bardzo ładne imię Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 19:58 Agaluba, gratulacje! Może w końcu wątek zacznie się rozmnażać? Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 20:13 Ja też ciągle jeszcze trwam jako kobietka ciężarna... Termin dopiero na 29 III... Ale jutro, w związku z tym, że czekałam aż do 1-go dnia wiosny (Baranek!!!)biorę się za porządki święteczne, może Maluszek się ruszy??? Wiem, wy już wszystko posprzątałyście, śledziłam wasze dyskusje, ale ja raczej się oszczędzałam. Też pobolewa mnie tu i ówdzie, ale konkretnych objawów brak! Choć coraz mocniej pobolewa w okolicy krzyżowo-lędźwiowej, tylko że mały stale ruchliwy i wyciąga się we wszystkich kierunkach. Pozdrawiam i może nie będziemy musiały czekać do kwietnia... Kasia i Maciuś(39tc) Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 20:02 Agaluba - gratulacjeeeeee!!! Całuski dla ciebie i twojego Krzysia! Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 21:00 gratulacje, tak myslalam,, jak zniknelas i nie bylo cie slychac, no to teraz chyba sie juz na dobrze zacznie!!! ktora nastepna???? mozeeee jaaaaaa??? Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 tylko pozazdroscic 20.03.05, 21:13 no mi zaczyna sie 39/40 w pn sluchajcie jak b ylam na tym ktg siedzialam i gadalam sobie z polozna (bylo ok 3.00 w nocy)czekalysmy po ktg na pania dr i slyszymy jakies stekanie na korytazu.. polozna wybiegla i kobita kucala na podlodze troche jeczala bo akurat miala sqrcz. qrcze wiecie co przyjechala o tej 3 w nocy z pelnym rozwarciem w jakims 36tc. blagaly ja na izbie przyjec zeby nie parla tylko oddychala to moze uda sie dowiesc ja na porodowke. dziewczyne o 1 w nocy zlapaly skurcze juz takie co 2 min (tak raptem) o 3 dotarla do szpitala od razu zawiezli ja na gore po 5 minutach zeszla polozna ze juz po wszystkim. bylam w szoku!! takiej to dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 ktora decyduje sie na zzo? 20.03.05, 21:37 bo ja powoli dojrzewam do tego sofi84 ty rodzisz tez z nami... a jak tam czop u ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo Re: u mnie podobnie 20.03.05, 21:50 byłam u teściowej na obiedzie, dopiero wróciłam,nawet jej pierogi nie przyspieszyły porodu , ten śluz dalej wycieka bleee, brzucho dziwnie boli, ale skurczy nie mam jakies takie przelotne Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: u mnie podobnie 20.03.05, 22:14 A u mnie ani śladu żadnego czopu... Nawet tego... A termin za 5 dni... Cóż... Ja biorę zzo na pewno. Oczywiście jeżeli zdążę, a nie tak jak dziewczyna opisana przez sophie . Chociaż wcale by mnie chyba taki poród nie zmartwił Do szpitala mam blisko... ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: u mnie podobnie 20.03.05, 22:20 u mnie też zero czopu, skurczy (przynajmniej ja ich nie czuję bo na KTG jakieś wychodzą) termin za 5 dni dziś już padam... goście goście (urodzinki męża) do jutra, mam nadzieję, że będzie tu ruch z samego ranka Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 08:18 dzień doberek )) no to jak dzisaj się plany mają ?? zaczynamy od rana rodzić ? a może wy już sobie zaczęłyście bo cisza na wątku, a ja tu sama sobie siedzę o której wybieracie się do lekarzy? ja jadę po 10ej teraz jeszcze zaliczam śniadanko i herbatkę z liści... od dzisiaj rodzą się baranki pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 08:26 Dobra jesteś z tymi Barankami Jedno dziecko mam spod znaku osiołka, więc drugie może byc barankiem Mała daje mi tak popalić, że powiedziałam jej dzisiaj w nocy, że to jej ostatnia noc w brzuchu i dzisiaj wysiada. Nie wyjdę od gina, póki czegoś nie zrobi. mam dosyć. Szlała (bez odpoczynku) od 17 do 24... Zupełnie jak WOjtek. Dlaczego mi się trafiają takie ruchliwe dzieci?... buuu A teraz skubanica śpi w najlepsze. Ja mam lekarza na 12.40. Marzena dajesz znac pierwsza Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 08:37 na naprawde, ja urodze ostatnia)))Najdluzej mnie boli, a zaczne rodzic najpozniej))). Pol nocy tlumaczylam Szymkowi, ze dzis czas na niego, ale Myslicie, ze slucha???Wczoraj znow zwijalam sie z bolu inic!!!Zadzwonila tesciowa i placZliwym glosem poprosila mnie, abym poszla dzis do jakiegos innego lekarza, bo to niemozliwoscia jest, zeby mnie tak dlugo bolalo, a moj lekarz na pewno to bagatelizuje myslac, ze ja tak malo wytzymala na bol...bo to nie normalne, zeby bolalo od 2 tygodni...ale jakos glupio isc do innego lekarza tydzien przed porodem, a oprocz tego chyba taki juz moj urok, ze boli...Czekam na wiesci od Was dziewczynki. Ja dzis wyszoruje witrynki wiklinowe z kuchni, bo kurzem zarosly dawno temu....obudzilam sie dzis o 6 i koniec spania, wstalam i zrobilam nam sniadanie do lozka...denerwuje sie powoli zblizajacym sie porodem..co zrobic, nie moge spac. Milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 08:42 ja się już nie denerwuję. mam tak dosyć tej ciąży, że moge iść rodzić nawet dwa dni!!! Ale będę mogła położyć się tak jak mi się to podoba, nikt nie będzie mi ciągle latał w brzuchu i mam nadzieję, że udrożni mi się nos, bo bez kropli to ja nawet zasnąć nie mogę Muszę troszkę jeszcze dzisiaj posprzątać i poprać wszystko co możliwe Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
sylpa Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 11:54 Na problemy z nosem polecam zwykłą wodę morską w sprayu. Mi pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 12:04 Nie działa jak czymś nie obkurczę śluzówek na noc to nie moge oddychać nosem a ustami nie potrafię... katastrofa Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 08:46 ok, dam znać jak tylko wrócę ze szpitala, a jak będę musiała zostać to napisze coś mój mąż. Grochalcia a ty zaczynasz znowu szaleństwa porządkowe od rana a gdzie reszta marcóweczek ?? dajcie znać dziewczyny pozdrówka ) Odpowiedz Link Zgłoś
susanka Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 09:02 Witam Was dziewczynki w ten wiosenny barani poranek Moja mala tez szalala w nocy ze hej, juz nie wiedzialam jak mam sie polozyc, bo jak na jednym boku to Wacpannie pewnie plecki uciskalam no i po zebrach dostalam, jak na drugim boku, to kompletne nieporozumienie, bo tam nozki i machac wtedy dobrze ze nie mozna - i po zebrach mamusie...na wznak dlugo ulezec sie nie da, a i wtedy brzuch tanczyl cza-cze a mi sie duszno robilo . No, ale ja jutro rano ide juz do szpitala, mimo ze termin na piatek, i nie wykluczone ze juz jutro bedziemy rodzic. Ciesze sie jak diabli, a jeszcze dwa dni temu bylam taka przerazona. Wlasnie zaczelam ogarniac chalupke, co by mezowi pozostawic wzorowy porzadek a tym samym pokazac jak ma wygladac mieszkanko na nasze przybycie ze szpitala...dziewczynki trzymajcie kciuki, ja Was pozdrawiam i jak tylko wroce do domciu to dam znac co i jak.Susanka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 09:11 Hi hi widzę, że plan masz podobny jak ja Posprzątać mieszkanie i jak wrócisz to ma być tak samo, bo jak nie to w łeb tylko, że mój woli dostać niż sprzątać. Zobaczymy czy mała da się pogonić i dzisiaj wyjdzie?... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 09:15 oj, wszystkie ida do lekarza albo rodzic...niedlugo bede pisac sama do siebie (((. Sprzatam, bo musze czyms mysli zajac...planuje tez co przygotuje, jak przyjada rodzice na swieta. mama mnostwo przywozi, ale ia chociaz upieke mieska do kanapek, zrobie galarete, rosolek, zurek i salatke jarzynowa....a teraz lece myc glowke...Mbuk, w ktorym lubelskim szpitalu rodzisz??? Ja najpierw chcialam rodzic w Lublinie, ale w koncu dalam sobie spokoj..moja kolezanka z pracy rodzila w Lublinie 2 dzieci, powiedziala, ze nie dalaby sie polozyc w Ostrowcu... Ja tez jestem przerazona....Papatki. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 09:42 rodzę na Lubartowskiej, świetna szkoła rodzenia, mój gin. prowadzący jest ordynatorem porodówki i mam swoją położną mam nadzieję, że po porodzie też będę ten szpital tak zachwalać ok dziewczynki ja już uciekam na badanko papa Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 09:44 Grochalcia!!! Nie martw się, o ile dobrze pamiętam to ty masz termin dzień przede mną, więc oficjalnie chyba ja jestem ostatnia (29 III). Lekarz też wcześniej widzieć mnie nie chce. Mój Maciuś to też nie będzie żaden baranek tylko uparty osioł. Co z tego, że pobolewa mnie i brzuch i plecy w dole, jak ten urwis straszie bałagani. Aż w głowę zachodzę skąd on ma tyle miejsca jeszcze, skoro ma tak dużo ważyć (USG sprzed tygodnia - 3700). Mam tylko nadzieję, że nie będę czekać jeszcze trzy tygodnie!!! Brrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 10:05 Nie...ja tez mam na 29 marca...ale uparciuch posiedzi dluzej, skoro tak mowi lekarz...moj lekarz jest zdania, ze nie mozna na sile nic przyspieszac i mowie, ze widocznie dzidzius nie jest jeszcze biologicznie gotowy do narodzin. Facet nie zrozumie nerwow kobiety przed porodem, nigdy...No to sie ciesze, ze nie zostane sama... Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 10:10 grochalcia nie martw sie ja zostane z toba do konca albo nawet dluzej. u mnie nie dosc ze zadnych skurczy to i czop tez sie nie pojawia. bede miec cc tylko to mnie podtrzymuje na duchu bo w koncu wyjma moja mala kruszynke, ktora chyba bedzie strasznym leniwcem bo nawet jej sie nie chce za szybko rosnac .pocieszam sie tylko ze nie mozna byc w ciazy 10 m-cy hihi . Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 10:25 Wiecie co, ja się u cioci wczoraj nażarłam pysznego tortu czekoladowego, bo od dzisiaj przechodzę na lekkostrawną dietę przed cc. Po tym torcie całą noc mi się śniło,że zaczęłam rodzić, pojechałam do szpitala, a tam jakiś lekarz orzekł,że na pewno moje papiery są podrobione i mam rodzić sn, leżałam na łóżku i jęczałam,że nie umiem, bo nie chodziłam do szkoły rodzenia, bo mi kardiolog zabronił,a lekarz szpitalny swoje... Koszmar. Jeszcze rano nie pospałam, bo przed 8 zadzwonił dyro z pracy,że muszę jakieś papiery uzupełnić i on mi je zaraz przywiezie, zerwałam się, nabiegałam, a on mi dopiero po 2 godzinach papiery przysłał przez mojego miłego kolegę, ale się zestresowałam niepotrzebnie. Jeszcze się dowiedziałam,że jak we wrześniu do szkoły wrócę, mam robić od razu awans, bo dostanę klasę teatralną! Już ja to widzę, półroczne dzieciątko i awans i spektakle! To zabiera mnóstwo czasu. Ale w końcu dyro jest facetem i nie myśli w tych kategoriach. Eee..., zacznę o tym myśleć w sierpniu. Teraz luzik. Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 10:12 U mnie się w ogóle nie zanosi Nocka przespana idealnie (no, 3 wycieczki do kibelka). Sporo twardnień brzuszka, ale żadnych bóli, czopu nie widać... Ja do lekarza idę dopierow czwartek, więc siedze tu twardo z Wami Dzisiaj mam ambitny plan. Idę na chwile do pracy, zobaczyć co słychać, musze odwiedzić ZUS i spotykam się z przyjaciółką. Zmęczę się trochę, to może się uparciucha ruszy? Aha, i zaczęłam właśnie 40ty tydzień, a w piątek niby termin... Hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 10:13 W ciąży 10 miesięcy??? Ja właśnie dzisiaj zaczynam ten 10ty miesiąc )) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 10:23 ja mam termin jako ostatnia na 31.03 ))) I nie mam zamiaru tyle czekać. Idę sprzątać, kąpać się i depilować Kompa mam włączonego, więc co jakiś czas sobie czytam co się dzieje. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
sylpa Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 11:52 Witam, czytam o Waszych brzuszkach juz jakis czas, ale dziesiaj dopiero sie zdecydowalam zalogowac. Grocholcia ja mam podobnie. Mnie boli juz jakies 3 tygodnie, termin minal 17.03., liscie z malinek nie pomagaja. Wczoraj byla wielka mobilizacja,pani doktor stwierdzila, że moze sprobójemy. Ale jak tu próbować, jak skurcze nie te, a rozwarcie żadne. Trzymam kciuki za Ciebie i siebie też Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: ja też jeszcze jestem 21.03.05, 10:16 Dziewczyny ja też ciągle jestem. I chociaż mój termin minął wczoraj, to Filipek nadal w brzuszku. Nadal cisza, nic się nie dzieje, tylko mały kopie jak szalony. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: ja też jeszcze jestem 21.03.05, 10:27 Bo twój Filipek grzecznie czeka na moje cc,żebyśmy się jednak w tym szpitalu mogły spotkać. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 jestem na posterunku 21.03.05, 10:20 a Kasia chyba zapomniałaś ze ja to dopiero na 30 jestem przewidziana, to co wy tu wypisujecie, ze bedziecie ostatnie ??? ja jutro ide do mojego żartwonisia i zobaczymy co mi powie nowego, pewnie nic, a moja mała jakaś spokojniejsza dużo, aż zaczynam się martiwć, to postuka leciutko, to się troszkę powierci i koniec, nie wczoraj wieczorem wzięło na prasowanie, tak sie zawzięłam ze całą zaległa sterte uprasowałam az sie spociłam... ale dzisiaj juz mi sie nic nie chce, moze tylko wyczyszcze lustra w szafie, bo małzonek o czywiscie tego kurzu nie zauważa i od ładnego czasu po prostu go omija... I wczoraj był dzień telefonów <czy już ?> i setki porad i wskazówek i ze to wszystko zacznie sie nagle a potem to bedzie jeszcze gorzej, nie ma jak słowa otuchy dla ciężarnej Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: jestem na posterunku 21.03.05, 10:28 Dobrze, że do mnie nikt nie dzwoni i się nie pyta czy już, bo bym zatłukła. teściowa nie ma pojęcia, że idę dzisiaj do lekarza i lekarz ma zrobić masaż szyjki, bo pewnie by wydzwaniała i mnie doprowadzała do szału. Natomiast jak dzwoni to się pyta kiedy mam termin. Miała 9 miesięcy na to, żeby wbić sobie tą datę do głowy! Ale z nerwów latam dzisiaj do kibelka i jak tak dalej pójdzie to żadna lewatywka nie będzie mi potrzebna Idę teraz odkopać z zabawek pokój Wojtka ( a to ciężka robota...). Uff Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: jestem na posterunku 21.03.05, 10:31 A ja się zastanawiam jak na tej lekkostrawnej diecie wytrzymam skoro mi się ciągle jeść chce. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: jestem na posterunku 21.03.05, 10:46 bedziesz jadla kleik z przetartym jabluszkiem))) moj czop ni mysli wyjsc mam szyjke dluga zamknieta z tego co wiem. podobno jeszcze 1,5 - 2 tyg ale zaprawde powiadam Wam mojej znajomej lekarz tez tak powiedzial poszla na dlugi spacer wyczerpujacy i urodzila jeszcze tego wieczora samego ja jak narazie mam ucisk jakis na dole no i jakies biale dziwne uplawy sa strasznie sliskie i biale rzadne jajo czy cos poprostu biale uplawy. i z reguly z rana pozniej nie. (moze cos mi sie snilo czego nie pamietam ) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: jestem na posterunku 21.03.05, 11:00 Te twoje jajo to pewnie kawałki czopa A mi znowu szczególnie jeść się nie chce, bo mój żołądek nie ma miejsca Ale te z Was co rodzą naturalnie to niech lepiej mają kogoś kto będzie przynosił papu do szpitala, bo z tym szpitalnym jedzonkiem to wiadomo jak jest. Na śniadanie dostawaliśmy kilka kromek chleba i ciut masła. Jak była wędlina to niestety nie jadłam, bo ona jest podłej jakości a moje podniebienie wybredne... Na obiad zupke to się zje, ale jak na drugie jest mięcho to można głodować jak ktoś ma takie podniebienie jak ja No i potrzeba dużo pić, więc ja zabieram soki i będę je rozcięczać wodą niegazowaną (wody niegazowanej bez dodatku nie lubię...). Ale mnie głodówa czeka jeszcze musze podkurzać i pędzić do łązienki! Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: jestem na posterunku 21.03.05, 11:08 to moje jajo nie jest wlasnie jak jajo)) wiesz co ostatnio trafnie przyrownalam je do zelu nawilzajacego pochwe )) jest tak samo cholernie sliskie nie kleiste no ale poprostu biale - jak jajo) qrcze ja nie wiem co ja tam bede jesc) widzialam kawalek gotowanego kurczaka na obiad smiech na sali swluchajcie kawal kosci z kawalecziem miesa (juz pomijajac ze mieso wygladalo jak wymoczone) mam zagadke lubicie zagadki?? na ktg ktore robilam pani dr napisala: (a i e sa niewyraznie wiec w nawiasach napisalam ze moze ostatnia literka byc tez "e" no i "chyba" bo tak sadze ze to ten wyraz ) ale na 90% tylko "b.w.cz.pochwowa(e) od k. krzyzowej (chyba) sformowana(e) - 2 cm" (ten myslnik to znak przyblizenia ale nie mam go na klawiaturze ) Odpowiedz Link Zgłoś
aluu To ja idę sprzątać... 21.03.05, 11:13 Tak bardzo się napaliłam od wczoraj na to sprzątanie a jak siadłam przed komputerem to zapomniałam, że miałam jakiś plan na dziś...W sumie to cieszę się, ze kilka z was (co prawda, nieliczne...)może poczekają ze mną na terminy poświąteczne. Kurczę, a jak to się zacznie w święta? Odpowiedz Link Zgłoś
sanna1 Re: jestem na posterunku 21.03.05, 11:07 Cześć dziewczyny Ja mam termin na 3 kwietnia, ale moja położna powiedziała mi, że duży ruch w szpitalu jest w pełnię. Pełnia będzie między 25 marca a 2 kwietnia. A podobno najwięcej porodów jest dzień przed początkiem pełni i dzień po początku, czyli 24 i 26 marca. Ponieważ jak Wy chciałabym już urodzić małego, zaczęłam w to wierzyć i czekam... Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 zagadka aktualna! 21.03.05, 11:09 ojej bratowa tez mi o tej pelni mowila ale myslalam ze sobie jaja robi Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: zagadka aktualna! 21.03.05, 11:45 Lekarze lubiż czasem nie mówić co piszą... Jeżeli Cię badali wewn. to może to jest długość szyjki?... A te białka jaj to właśnie pewnie ten czop. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: witaj Kasiu 21.03.05, 11:39 wcale nie zapomnialam, ze masz termin dzien po mnie, tylko mi sie wydaje, ze pierwsza urodzisz....Moj maz to juz sugeruje, zebysmy dzis poszli prywatnie do jakiejs kobiety ginekologa i porosili o ten masaz szyjki, zeby wody odeszly..kurcze, nie wiem, co robic...no bo jak jej to powiedziec... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: witaj Kasiu 21.03.05, 11:47 kasia, miałas się pytać swojego lekarza... Zadzwoń do niego i się pytaj, bo przeciez to Wasz znajomy. Nic nie ryzykujesz... Najwyżej powie Ci, że nie bo coś tam. Ja bym się zapytała, bo jesteś ciekawska i chciałabym wiedzieć co o tym mysli Twój lekarz. Więc zadzwoń i się zapytaj a potem napisz mi co powiedział marzena ciekawska Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: witaj Kasiu 21.03.05, 11:57 Marzenko...moj lekarz to uwaza, ze trzeba rodzic w terminie...nie zapytam sie bo juz mam czasem dosc jego uwag, ze ma byc w terminie!!!!A przydalo by sie, bo on ma dzis dyzur.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: witaj Kasiu 21.03.05, 12:01 Więc pojedź tam i powiedz mu, że nie wyjdziesz jak nie urodzisz dzisiaj A to już jest w terminie... to przyjedź może do mojego lekarza Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: witaj Kasiu 21.03.05, 12:07 chetnie...bo skoro juz wszystkie metody zawiodly, to tylko ten masaz zostaje...ale Ci fajnie, ze Twoj lekarz nowoczesny..Moj znajomy, ale dziwadlo- albo niedouczony...moze mu smsa wysle, czy slyszal o masazu szyjki??? Bo moze nie slyszal...to mu wytlumacze o co chodzi i niech robi... Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk do szpitala 21.03.05, 11:24 jestem już po badaniu i okazało się, ze od piątku bardzo dużo sie zmieniło )))) jeju ale mnie panika ogarnęła !!!!! wlasnie przyjechałam do domku po torbę i mam sie zaraz zglosić do szpitala trzymajcie kciuki, jak urodze to mąż obiecał ze da wam znac no to teraz będzie sznureczkiem, tego wam życze buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba melduje sie mama Krzysia 21.03.05, 11:29 chociaż to juz niby watek nie dla mnie!! Moje drogie - korzystajcie z tych ostanich chwil - spijcie ile wlezie!!!! zadnego bron boze sprzatania - juz wiem, co mówię, spijcie, spijcie bezkarnie i dużo!! Mój mały wrzaskun dal mi własnie chwilę luzu - jest przekochany i przeuroczy i koncertuje jak trzeba ) oczywiście w przerwach w spaniu.. pozdrawiam!! Aga i Krzys Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: melduje sie mama Krzysia 21.03.05, 11:50 he, he szczęściara, bo mój nie spał!!!!! Ja to dopiero miałam koncerty marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: do szpitala 21.03.05, 11:48 ja tez chce do szpitala!!!ja tez....nie, no 2 godziny mnie tu nie bylo, a sie zrobil ruch jak w ulu!!! Latam po mieszkaniu i nic!!!Uparciuch siedzi nadal...moj maz w depresje popada, bo juz tak chce, aby sie maly urodzil...chce mnie wiezc prywatnie do jakiegos lekarza, aby mi ten oslawiony masaz szyjki zrobil...tylko, co..mam wejsc do lekarza i mu to niby wprost powiedziec??? Szkoda zawracac glowe...moze tu nie znaja takiej metody.... Odpowiedz Link Zgłoś
ajk74 Re: do szpitala 21.03.05, 12:21 ja też jeszcze czekam. termin na piątek, ale mi ciągle mówili, że wczesniej będzie ta nasza córa. więc się nastawiałm. bóle i skurcze już mam 2 tygodnie, noce nie przespane...dziś tez mam lekarza, ale dopiero o 19... myślałam, że przed świetami urodzę, a tu do świąt co raz bliżej, a mała uparcie w brzuchu siedzi. pozdrawiam Was serdecznie. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 do mamusi_wojtusia 21.03.05, 11:50 no ale to ile on moze odchodzic? juz ponad tydzien? i bialy bez krwi?? i taki zelowy a nie sluzowy?? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: do sofi 21.03.05, 11:59 Sloneczko, mi odchodzi juz 10 dni, kazdego dnia po troche takiej galaretkowatej, sluzowatej substancji... Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: do sofi 21.03.05, 12:08 no wlasnie jakby to byla galaretka... ale to qrna wyglada jak zel a nie galaretka czy kiciel do tego śnieżno bialy Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do mamusi_wojtusia 21.03.05, 12:03 No Mi to już trzeci tydzień idzie... podbarwiony krwia może być jak szyjka się rozwiera. Niektórym to odejdzie dużo i zaraz rodzą a tu nic... Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: do mamusi_wojtusia 21.03.05, 12:06 cholera ale taki bialy to nie zaczysty?? no coby to nie bylo to i tak jeszcze nie rodze Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do mamusi_wojtusia 21.03.05, 13:41 przed chwila byłam u gina i się pytałam o te glutki. Powiedział, że to jest trochę czopa z wydzieliną a że przy porodzie to i tak odejdzie go dużo i z krwią. Tak właśnie było jak rodziłam Wojtka. Więc jak Ci odejdzie duuuużo i kolorowe to wtedy dopiero jest "ten właściwy czop" Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do szpitala 21.03.05, 11:48 Marzenka, mam nadzieję, że urodzimy dzisiaj razem. trzymam kciuki ))))) Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: lecę do medyka 21.03.05, 12:16 trzymam kciuki...a ja wyslalam doktorkowi smsika, czy slyszal o masazu szyjki....raz sie zyje))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 już wróciłam 21.03.05, 13:53 Na KTG nic. Weszłam do gabinetu i przed badaniem powiedziałam, że nie to że chce rodzić dzisiaj, ale nie mam zamiaru leżeć w szpitalu na święta. Więc on powiedział, żeby lepiej nic nie ruszać w takim razie. Wgramoliłam się na fotel. No i doktorek stwierdził, że lepiej pomóc, bo z tym co mam na dole to właśnie najprawdopodobniej to na święta będę rodziła. Rozwarcie miałam na dwa palce. Zrobił co trzeba i powiedział, że za 1-2 godziny będę pewnie miała skurcze i mała się urodzi dzisiaj a najpóźniej jutro. Mężuś zadowolony a ja czekam na "coś". Cholera jak rodziłam Wojtka to te dwa palce miałam w wielkich bólach. Medyk powiedział, że teraz powinnam urodzić szybko. Oby miał racje. Acha, musze torbę do szpitala spakować Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: już wróciłam 21.03.05, 14:33 jejku 3mymy kciuki za ciebie niech maz da znac.... no to sie zaczelo...na calego... wszytsko bedzie dobrze Marzenko bedziemy czekac na wiadomosci od meza buzka.... poglaskaj mala ode mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: już wróciłam 21.03.05, 14:40 Ale Ty masz fajnie....ja sobie lezalam i moj maz przeczytal Twoj post i sie zdenerwowal i kazal mi dzwonic do innego lekarza...i ide na 17 do zony ordynatora))) na wizyte prywatnie i powiem, ze mnie boli od 3 tygodni i to nie jest normalne i niech cos zrobi, zebym urodzila...bo wyslalam smsa do Roberta a on odpisal, ze powinnam przestac czytac brednie z Internetu, bo ten masaz robi sie tylko wtedy jak sa regularne skurcze, w przeciwnym razie to tylko boli i nic wiecej z tego nie ma...juz sie gubie..ale do lekarki i tak pojde..nawet jak nie zrobi nic, to niech zbada, moze mam juz jakies rozwarcie..bo ja oglupieje w domu, naprawde.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: już wróciłam 21.03.05, 14:53 Szyjka musi byc gotowa na taki masaż. Ale to działa i powoli zaczynają się jakieś skurcze. Oponii innego lekarza zawsze można zasięgnąć. A ja wcale nie twierdzę, że mój lekarz wszystko wie najlepiej. Ale facet doświadczenie ma spore i wogóle. O i jaki elegancki skurczyk Kasia, jak masz komórkę to wyślij mi numer. Jak będzie po wszystkim to dam znać. Póki co to snuje się po domku i zaglądam sobie na forum Jak wrócisz z tej wizyty to napisz szybciutko czego się dowiedziałaś! I niech mężuś się nie denerwuje Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: już wróciłam 21.03.05, 15:01 No tak..numer wyslalam na poczte...wiem, ze jak szyjka nie bedzie gotowa, to nic nie zrobi, ale chociaz niech zobaczy, prawda??? Bo i tesciowa juz dzis 2 razy dzwonila, czy ide do innego lekarza skonsultowac te moje bole...no to pojde, moze sie dowiem czegos nowego...Dam znac co u lekarza...ale sie denerwuje, rany!!!!Super, ze masz skurcze...a ja mam torbe od 3 tygodni spakowana i guzik!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: już wróciłam 21.03.05, 15:22 Ciągle zapominam, że mam spakować torbę. Kurcze muszę iść to wreszcie zrobić! PS. Dostałam numer do twojego męża Marzena A te skurczyki to takie, że mnie nie wzruszają jeszcze. Jak się spakuję to muszę pomierzyc czy są regularne. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: już wróciłam 21.03.05, 15:29 Pakuj szybciutko, zebys zdazyla!!!! Wiesz, zazdrosc to nieladne uczucie, ale to wlasnie teraz czuje....przeslij mi troche tych skurczy tutaj....tylko tych juz porodowych, bo tych przepowiadajacych mam az nadto!!!!Buziaki od naszej trojeczki. Kasia, Areczek i uparty osiolek Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: już wróciłam 21.03.05, 15:33 Pakuję się i jeszcze się wybieram po Wojtka Jak się przejdę to będzie jeszcze szybciej. Tych surczyków to Ci nie prześlę, ale tych bardziej konkretnych to masz jak w banku, że wyślę... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a propos czopa 21.03.05, 12:05 mi juz od jakiegos czasu cos rankiem cieknie po nogach i tez sliskie jak licho, doktorek nie powiedział co to, ale stwierdził że to normalne na tym etapie, a czy to ten czop to ja nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a propos czopa 21.03.05, 12:18 moi powiedzial, ze to czop...tez mi cieknie...bo niektore mowia, ze im wypada..a mi cieknie..jej, ale my mamy problemy. Pije cole...a co mi tam, wiem, ze niezdrowa. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: a propos czopa - Grocholcia 21.03.05, 12:23 no ale Grocholcia taki bialy? powinien chociaz troche byc brudny to ten lekarz ma Ci masaz szyjki robic co tym znajomym jest?))ja bym chyba nie dala rady rozlozyc nog przed znajomym ) nie mowie ze to zle absolutnie porpostu moja psychika by mi nogi na kokardke zawiazala Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 co z ta zagadka???? 21.03.05, 12:30 naprawde bede wdzieczna za rozszyfrowanie tego bo mnie ciekawosc zrzera Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: co z ta zagadka???? 21.03.05, 12:35 nas tez zżera, bo nie wiadomo o co chodzi...Ci lekarze to tak specjalnie chyba robia... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a propos czopa - sofi 21.03.05, 12:31 )) jak chodze do niego juz 9 miesiecy, to mi wszystko jedno))) A ten moj czop, to raz jest przezroczysty, raz galaretkowaty, raz mleczno-bialy..nie wiem od czego to zalezy. Tylko raz byl z nitka krwi i to wszystko...A znajomemu lekarzowi na razie smsa wyslalam..nie odpowiada. Mezus sie smieje, ze wertuje ksiazxki medyczne, zeby dowiedziec sie co to ten masaz i co ja wogole od niego chce, hi, hi Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 witajcie kochane 21.03.05, 12:27 ja mam pskudna noc za soba, spalam 2 godziny razem.... caly czas brzuszek boli, maly wierci sie jak oszalaly, wyglada na to, ze moze jeszcze...zly znak?! to jeszcze potrwa...cala nocke dawal po zeberkach.... ja juz mam tak sdosyc, ze jak dzis niec sie nie wydarzy, to od jutra ostre przyspieszanie... Grochalcia prosze wypunktowac co mam robic? wszystkie znane ci sposoby! Mbuk 3 maj sie kobitko a myslalam , ze my tak solidarnie z Grochalcia i mama wojtusia razem.... moze jeszcze sofi dolaczy? ide sie polozyc, bo skurczyki mi dokuczaja odkad wstalam i nie moge siedziec... sprzatac nie bede...zostawiam mezowi na czys mojego pobytu w szpitalu, jedno co musze zrobic to pranie, bo innaczej wszystko bede musiala wyrzucic na razie zajrze po 14°° Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: witajcie kochane 21.03.05, 12:33 Gosiu, ja bym Ci Sloneczko wypunktowala wszystko, tylko zwaz na to, ze te sposoby sa do niczego, bo ja juz trzeci tydzien rodze((((Tez tak chcesz??? Szkoda zachodu. Buziak. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
sylpa Re: witajcie kochane 21.03.05, 12:37 Zalogowałam sie dzisiaj, bo myślałam że mi to pomoże... ale chyba nie jest za dobrze. Macie skurczyki, czopki w płynie i stałe też, a ja tu nic. Termin minął wprawdzie 4 dni temu, ale jakos mi smutno. Powiedzcie że to norma i wszystko będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: witajcie kochane 21.03.05, 12:46 lataj na ktg najwyzej w koncu Ci wywolaja porod Odpowiedz Link Zgłoś
sylpa Re: witajcie kochane 21.03.05, 13:01 no i biegam, jak szalona, bo lekarz kazał. pielęgniarka robiąca ktg jest zdumiona jej zapobiegawczością, a ja się czuje jak jakaś upośledzona. W środe mam pójść do szpitala, a mam już doświadczenia z grudnia I to jeszcze bardziej mnie przeraża. Oni wywołują poród dopiero w 42 tyg. więc przyjdzie mi tam leżeć jeszcze tydzień. To moje dziecko to uparty baranek, a miały być rybki..... Chyba muszę poprawić sobie nastrój. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: witajcie kochane 21.03.05, 12:48 wszystko bedzie ok!!! popatrz, my juz skurczyki mamy od tygodni i nic...a Ty mozesz dostac jutro i od razu urodzic...i takie to uroki ciazy i porodu, nic czlowiek nie przewidzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
sylpa Re: witajcie kochane 21.03.05, 13:05 Ja mam jak Ty, bóle od co najmniej 3 tygodni. Śmieje się, że baranek rogami się rozpycha. Wczoraj była wielka moblilizacja poprzedzona herbatkami i nic. Pani doktor chciala spróbować, ale z kim? Skurcze nie te, rozwarcie 0, więc wróciłam do domu i nastrój mi siadł. Zastanawiam się czy pani doktor mu się nie podoba, czy światło za ostre (od paru dni świeci słońce ... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 ty to sie kochana ciesz, jak sie zacznie 21.03.05, 12:51 u ciebie to wszystko naraz ciesz sie, bo ja tu ducha chce wyzionac...od kilku dni i nic... troche tylko brzuch mi opadl, ale i tak w gorze czuje kopniaki... jedyne co to to, ze oddycha mi sie troszke lzej a skurczyki od piatrku czasem silne , dlugo trwajace i na granicy bolu chcialam teraz podrzucic siostre na dworzec i juz koniec z jazda samochodem... boje sie, ze cos mnie zlapie w drodze..a i wysiasc trudno dobrze, ze jestescie, bo to czekanie, to mnie wykancza.... ile mozna??? ja juz tez jak mamawojtusia mam tak serdecznie dosc, ze juz gotowa jestem w mekach rodzic...(he?) byleby zaraz, natychmiast... maly - przeprowadzka!!!!!czas zmienic lokum!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo Re: ty to sie kochana ciesz, jak sie zacznie 21.03.05, 13:36 a ja wczoraj miałam rodzić i nic, czułam sie wprost rewelacyjnie, w nocy tylko złapały mnie 2 mega skurcze. a dzis od rana zaliczyłam juz sklep nadzwigałam sie siatek z zakupami, zaraz sobie cos zjem i zamierzam wysprzatac calutkie mieszkanie, nie dam jej dziś wyboru, musi wyjsc!!! Czuje ze jej juz sie nie podoba moja dzisiejsza bieganina, szaleje non stop w brzuchu, troche boli ale niech mała nie mysli ze ja jej dam tyle siedzieć, w koncu termin minoł, a porządek musi byc Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: ródźcie 21.03.05, 14:37 Co zajrzę na forum i widzę ten nasz wątek u góry, to się zastanawiam, która jedzie rodzić. Ródźcie, kochane, ródźcie, nie będziecie się musiały w święta męczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 trzesa mi sie rece ze zmeczenia 21.03.05, 16:13 wlasnie skonczylam porzadki cholera jasna upralam szczotka z piana dywan i podloge (mieszkanie 33m2) odkurzylam przed i po praniu porzadnie starlam cholera kolana i podbicie w stopie mialam zrobic obiad ale chyba wejde najpier do wanny maz i tak pewnie za godzine wroci. rece mi sie trzesa ze zmeczenia bo jeszcze poprasowalam. po taim wysilku dzieciak wychodzi po odpoczynku czy od razu by wyszedl? bo cholera jesli to go nie ruszy to czekam az wreszcie samemu mu sie zachce albo w 42 bedzie oksytocyna Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: co mnie kłuje 21.03.05, 17:01 Dziewczyny, coś mnie kłuje w podbrzuszu, najbardziej jak jestem w toalecie albo jak tak jakoś usiądę,że to miejsce jest obciążone. Czy to normalne? A, wiecie może, czy budyń jest lekkostrawny?Zjadłam dzisiaj 1 mały jogurcik, musik jabłkowy, banana i warzywka ugotowane na obiad i jeść mi się chce jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: co mnie kłuje 21.03.05, 17:05 hmm mnie caly czas cos klulo ciagnelo z 2 stron na raz. pojechalam do szpitala i lekarz powiedzial ze to macica i wiazadla sie rozciagala i ze taka jest ciaza. nie wiem w ktorym tc jestes ale mnie i ostatnio cos pokluwa a jestem tuz przed porodem (oby!!!)najczesciej kluje jak sie schylam. Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: co mnie kłuje 21.03.05, 17:17 Mnie też czasem coś pokłuwa i to podobno mała wpasowuje się w szyjkę macicy... Hmmm.... Ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: bylam u lekarza((( 21.03.05, 17:30 nie u swojego, ale u innej lekarki...no i pikus. Brzuch wysoko, glowka wysoko, rozwarcie na opuszek, szyjka nie gotowa do porodu. W pierwszej chwili sie zalamalam, ale teraz stwierdzilismy, ze zabieramyu sie za swieta i porzadki a potem bedziemy spokojnie czekac na dzidziusia...Troszke nadal zazdroszcze tym, co urodzily i co rodza....(Marzenka powodzenia!!!!)ale my czekamy na kwiecien))). Kto czeka ze mna???Bo nie chce byc sama....Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: bylam u lekarza((( 21.03.05, 17:35 No ja oczywiście... Chociaż znalazłam sobie nową motywację do poczekania. Muszę w środę rano podpisać umowę na mieszkanie. Mylałam, że mąż moze za mnie, ale nic z tego , musimy być oboje. A wiec ja zaczynam rodzić w środę po południu ))) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: bylam u lekarza((( 21.03.05, 17:51 super!!!!Nie bede sama...my poczekamy az sie cieplej zrobi, prawda??? Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: bylam u lekarza((( 21.03.05, 17:53 wyglada na to ze ja tez poczekam. odpirniczylam taki porzadek i nic.... Grocholcia nie martw sie nie jestes sama!! Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Re: bylam u lekarza((( 21.03.05, 17:52 Witam Ja już też nastawiłam się na po świętach Na ktg dzisiaj jeden marny skurczyk, którego nawet za bardzo nie poczułam Jedna dobra strona to to, że spokojnie będziemy mogły zajadać się smakołykami)) Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Re: co mnie kłuje 21.03.05, 17:50 Mam podobne objawy - kłucie - jak jestem w toalecie, ale to trwa już od kilku dni. Boli mnie w krzyżu i ból promieniuje do nóg... i nic. Żadnych konkretnych skurczy. Tylko, że od pół godziny nie zależy mi już by rodzić bo mężulek właśnie obwieścił, że ma pilny wyjazd na dwa dni - jutro i wróci w środę!!!??? Jakich on ma wrednych szefów!!!! Boże ty mój, toż to dwa dni i jedna noc w samotności... Buuuu!!! Po co ja dziś umyłam te okna??? Coś intuicyjnie czułam, że nie chce mi się robić, ale plan, to plan... Do środy wieczór to nawet palcem nic nie ruszę! Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo mi tez sprzatanie nie pomogło :( 21.03.05, 18:06 za to mieszkanko lśni czystością, zostało jeszcze poprasować jutro pojade na ktg, a w srode do lekarza, bo wątpię żebym urodziła w najbliższych dniach. Czekam z wami do kwietnia ... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: mi tez sprzatanie nie pomogło :( 21.03.05, 18:29 mi sprzatanie nie pomaga od 2 tygodni...widocznie mam za male mieszkanko... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 21.03.05, 18:34 dziewczyny caly czas mam skurcze, boli mnie brzuch - tzw.stawianie sie macicy... to boli...w kroczu tez mnie pobolewa...kluje... ile sie tak bede meczyc??? ja nawet nie moge sprzatac, bo tak mnie boli.... przelezalam dzis caly dzien, tylko z przerwa na forum (na tym watku) nawet nie moge sie podniesc z lozka, a jak leze , to znow czuje jesgo stopy... az mi niedobrze jest..jesc tez nie moge, bo mam wrazenie, ze za chwile zwymiotuje... to ja mam tak do kwietnia? oj nie Grochalcia... w domu brudno, jeszcze caly tydzien mialam goscia...a ja juz nic nie zrobie, maz poszedl wymienic opony na letnie.... a mnie znow czeka nieprzespana nocka?ktora to z koleji? sama niewiem, latwiej mi policzyc te przespane chyba w tej ciazy... o i znow boliiiiiiiiiiiiiiiiiii Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 21.03.05, 21:31 biedactwo trzymaj sie Słoneczko jeszcze porod przed Toba. Nie wiem jak Ci pomoc wiesz bo qrcze probowalam wszystkiego na wywolanie porodu i nic a nic nie pomoglo. no olejku nie pilam na ktory podpuszczala mnie Grocholcia ale nie sprobuje nie dam sie nie jestem na tyle zdesperowana a skoro nic mi nie pomoglo to olejek tez nie pomoze (swoja droga to chyba zabobon jakis) pozdrawiam serdecznie trzymaj sie cieplo walcz z bolem Gosia dziewczyny co dzisiaj tak cicho??? pojechalyscie rodzic czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 21.03.05, 21:45 no, nie!!!Ja Cie na nic nie podpuszczalam...sama bym tego swinstwa nie wypila...tylko wspomnialam, ze na forum jedna dziewczyna pisala, ze urodzila, bo wypila olejek.... a ja przed chwilka wyszorowalam chodnik w przedpokoju...nameczylam sie jak licho...jak juz to nie pomoze, to znaczy, ze twarda sztuka jestem i nic mnie nie ruszy. Albo malemu jest tak dobrze, ze co bedzie wychodzil. Gosia, ja GrochAlcia jestem, nie grochOlcia...grocholcia tez moze byc, tylko ja juz do tej grochAlci sie przyzwyczailam....bo to od mojego nazwiska nick. Czekam na smsa od Marzenki-mamy wojtusia....ciekawe czy juz rodzi??? No i denerwuje sie nia tak, jakbym sama rodzila. to by juz mbuk i mama_wojtusia byly w szpitalu. Ja po swietach. Na razie planuje co przygotuje na swieta. Postanowilam wcale nie przejmowac sie malym. Buziaki dziewczyny. Gosiu-mgg1 mnie tez tak czasem boli jak licho..ze skreca...wez sobie magnez 3 razy dziennie i 3 razy dziennie no-spe, czy co tam u was jest rozkurczowego. I trzymaj sie. Poloz sie na boku lewym i gleboko oddychaj. I nie masuj brzucha, bo to zwieksza bol. Tak mi radzila polozna. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 dziewczyny 21.03.05, 22:02 ja juz rozkurczowych nie biore... tylko magnez, bo innaczej dostane drgawek nog i bede musiala chodzic cala noc, tez sie musze meczyc od 4 miesiaca ciazy...450 mg dziennie...albo i wiecej ale no-spy to juz nie biore...bo juz chce rodzic...niech mnie cala pokurczy, ale niech to juz sie dzieje.... juz sie boje nocy... wzielam kapiel taka niezbyt ciepla...nawet dolewalam wody... on tak lubi sie kapac.....i przez ten czas nie czulam skurczy... i tak mi sie tkliwie jakos zrobilo...auuuuu...ze juz tak nie bedziemy sie kapac....on zawsze tak wyczuwal te drobne pluskania i wiem, ze to lubil.... nieeeee....dosc brzucha... bedziemy wkrotce tez sie razem kapac...tylko troszke innaczej... jak sie czujecie myslac, ze to moze dzisiejszej nocy wydarzy sie ten cud? i przytulicie malenstwa do siebie? bo ja mam takie uczucie od piatku... i ciagle czekam.... pozdrawiam Was i zycze spokojnej nocy... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: dziewczyny 21.03.05, 22:07 Gosiu, wlasnie mnie dzis lekarka uswiadomila, ze nospa pomaga na skurcze. To znaczy nie likwiduje ich tylko sprawia, ze staja sie regularne!!!Czyli to dobrze!!!Wiec bierz!!!!ja tez sie dzis chlupalam w goracej wodzie...milutko, nie??? Zycze Ci z calego serca, zeby to bylo dzis w nocy)))Ja mysle o galarecie i pieczeni swiatecznej. O porodzie pomysle po swietach./Spij slodko. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: dziewczyny 21.03.05, 22:40 hmm mi lekarz kazal odstawic no spe no ale moj lekarz w ogole jest dziwny) Grochalcia najmocniej przypraszam - czlowiek co nie doczyta to zmysli a z olejkiem przeciez pisalam usmiechajac sie cieplo )) nie ma co sie denerwowac w sumie to ktos moglby sprobowac ) cos mnie dzisiaj strasznie pod wieczor dzieciak zaczal mocno kopac. nie wiem co sie dzieje no ale sobotniej nocy zamarl i dlatego na ktg jechalam. moze zbieral sily na dzisiaj ))) oby ten porod w swieta nie wypadl. ja mam termin wg om na 28... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: dziewczyny 21.03.05, 22:52 Gosiu, ja sie wcale nie denerwowalam...tak to zabrzmialo??? A co Ty!!!Ja rozumiem ze Ty o tym olejku w zartach...a swoja droga moglabys wypic, bo moj maz juz mnie wczoraj usilnie na to namawial, tak sie bidulka nie moze doczekac... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 ojej a wy znowu rodzicie... 21.03.05, 23:02 no nie, co wieczór to samo.... a Kasia znowu o jedzeniu, ja nie wytrzymam....ja to już sobie dałam spokój, może za rok za dwa)))) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ojej a wy znowu rodzicie... 21.03.05, 23:06 Hej Kasiulka!!!Nie spisz??? Wlasnie przegladam Internet w poszukiwaniu jakiegos pysznego deserku..moj areczek to lasuch jakich malo!!! Ale juz wiecej nie bede, obiecuje... ja tez nie wiem, co tu tak pusto...moze rodza...my po swietach, nie Kasia???A co tam, ktos musi byc ostatni. Padlo na nas.... Zaraz klade sie spac. Napracowalam sie dzisiaj. Buziak Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Dziendoberek! 21.03.05, 23:16 Ha!Szyjka dluga,zamknieta,glowka dosc wysoko-kto ze mna?tydzien,dwa-p.doktor dzis powiedziala,no i dobrze,juz sie nie stresuje i nie nasluchuje boli i skurczy,przynajmniej jakies plany na ten czas zrobie,a pozniej zostane mile zaskoczona,ze to juz:-0 Okazalo sie rowniez,ze mam dodatnie GBS(pisalam o tym wczesniej),niby nic powaznego,przed porodem dostane tylko antybiotyk,aby dziecka nie zarazic,jakos sie nie zamartwiam za bardzo. I wyjdzie na to,ze bedzie kwietniowe dziecko,to tez dobrze,kwiecien b.lubie,a marzec to taki dlugi zawsze i takie przeciaganie zimy,a teraz to juz wogole nie lubie marca, taaki dluugi A Wy chyba nie idziecie spac znowu!Jutro pospicie!OK? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Dziendoberek! 21.03.05, 23:21 usmialam sie z Ciebie!!! Bo u mnie tez brzuszek wysoko, szyjka zamknieta i tez przede mna 2 tygodnie, tak powiedziala dzis doktorka!!!I tez zaczelam szukac plusow w kwietniu-tak jak Ty!!!!!Dobre, nie??? bede mogla najesc sie w swieta do woli i nie bede martwic sie teraz kazdym skurczem..a niech boli. I masz racje, co to za marzec, taki zimny!!!! My powoli idziemy spac, wiesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: Dziendoberek! 21.03.05, 23:25 a ja watek marcowy zalozylamoj ja naiwna no nie,nie idzcie jeszcze spac ja sie kawioru najadlam i tez przyszlo mi do glowy ,czy nie szkodzi,a dla meza obiadek zrobie,mielone) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Dziendoberek! 21.03.05, 23:30 Dobrej nocy kwietniowa marcoweczko!!!Do jutra. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: Dziendoberek! 21.03.05, 23:32 ok,dobranoc,ja zmykam do kuchni Kolorowych snow zycze... Odpowiedz Link Zgłoś
sylpa Re: dziewczyny 22.03.05, 10:49 trochę się dziwię, że jeszcze bierzesz magnez. Ja go dostawałam w kroplówce w 26 tygodniu, żeby powstrzymać przedwczesne skurcze. Moja lekarka kazała mi go odstawić (ten w tabletkach)w 37 tyg. żeby nie przeciągać ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
susanka no to jade.... 22.03.05, 06:46 Dziewczynki, jestem juz gotowa do wyjazdu do szpitala.Polozna ma czekac, lekarz tez...no i zobaczymy co bedzie sie dziac...trzymajcie za mnie kciuki, a ja jak wroce (mam cicha nadzieje ze przed swietami) to podziele sie wrazeniami. Zaczelam sie troszke denerwowac i brzuszek zaczal pobolewac....a moze to i lepiej?! Okej kochane,pozdrawiam serdecznie i cala w nerwach dopinam torbe szpitalna..... susanka Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 susanko kochana rodzimy z toba. 22.03.05, 08:22 ale cie rano zerwalo.... nic sie nie martw wszystko bedzie dobrze.... pozdrawiam mgg ciotka forumowa czekamy na wiadomosci Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: susanko kochana rodzimy z toba. 22.03.05, 08:27 Gosia..powoli zaostajemy same.... susanka, trzymamy kciuki... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 wyglada na to, ze my to juz tak do kwietnia... 22.03.05, 08:43 a ty juz ten na nozkach? dzisiaj planuje wielkie sprzatanie i pranie.. nie bede biernie czekac... mojemu slubnemu oznajmilam, ze te "smieszne rzeczy" tez wchodza w gre.... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: susanko kochana rodzimy z toba. 22.03.05, 08:46 a mama wopjtusia dopiela swego..chciala w poniedzialek i pewnie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: susanko kochana rodzimy z toba. 22.03.05, 08:47 ide jeszcze polulac...nie spalam dzis wcale... meldu sie Grochalcia, bo jak i Ty mnie opuscisz, to ja juz niewiem co zrobie... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: susanko kochana rodzimy z toba. 22.03.05, 08:49 obiecuje dzielnie trwac z Toba na stanowisku do samego konca!!!!! jak spioch anna7777 wstanie, to bedziemy tak we trzy wygladac kwietnia. Ja tez piore od rana a terz w koncu zabiore sie za te szafki w kuchni!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 :))))))))) 22.03.05, 09:04 )) hihihi po nocy nie śpicie rano wstajecie kiedy Wy wypoczywacie??? i jakie same?????? qrcze ja tu caly czas jestem Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 ehhh chyba wstalam nie ta noga:( 22.03.05, 09:07 wpadlam na jeden watek i juz mi przykro jest pomylabym moze szafki w kuchni ale mam zakwasy po wczorajszym praniu dywanow Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo ja tez jestem ;( 22.03.05, 09:14 i chyba bede do kwietnia, fajnie ze choć jedną ruszyło wczorajsze szaleństwa na nic sie zdały, a dziś 2 dzień po terminie i też sie nie zanosi zostane słonicą do końca życia. Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Re: susanko kochana rodzimy z toba. 22.03.05, 09:10 Ojej, ja też jeszcze wśród oczekujących. Święta raczej spędzimy spokojnie. Na tyle jestem odważna, że wczoraj wieczorem umówiłam się z mamą, że to my przyjedziemy do nich na śniadanko wielkanocne. A co!? To tylko 60km. Zawsze zdążymy wrócić a i pogoda zapowiada sie ślicznie wiosenna. Jak to miło się budzić gdy za oknem słoneczko. Tak bardzo mi się znudziła zimaaaaa... Chyba najdłuższa zima w moim życiu! Pozdrawiam oczekujące. Kaśka Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: i ja też jestem 22.03.05, 09:18 I ja też ciągle jestem z Wami, mimo że mój termin porodu minął w niedzielę, ciągle jeszcze jeszcze jestem 2w 1. Jutro ide do mojego ginka, ciekawe co mi powie. Cały czas mówił że urodzę wcześniej a tu już dwa dni po terminie i nic się nie zapowiada żeby poród miałby się odbyć w najbliżym czasie, Czuje się super, nic mnie nie boli. Ja chyba też się wezmę dzisiaj za sprzątanie, później filmiki, a jak mąż wróci z pracy to pojedziemy pochodzić po Rynku. Teraz to już bym chciała urodzić po świętach, a co tam. Mam się męczyć w święta. Jak Filipkowi dobrze w brzuszku, to niech jeszcze sobie posiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: i ja też jestem 22.03.05, 09:45 o, jak dobrze, ze jest nas wiecej...teraz to my nie mozemy rodzic..no chyba, ze dzis albo jutro, bo inaczej swieta spedzimy w szpitalu-glupio. Poczekamy . najemy sie smakolykow, slodkosci, bigosow i pelne sily pojdziemy rodzic)) i juz moze piekna wiosna sie zrobi, bo na razie zimno jak licho. A ja pucuje kuchnie..rany, ile czlowiek uzbiera tych dupereli....Kasia-dzis zaczynam 40 tydzien))) Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: i ja też jestem 22.03.05, 09:55 No ja też wciąż jestem... Ale tylko do jutra . Podpisujemy jutro umowę i mała wyłazi. Koniec tego dobrego A dzisiaj mam super ambitny plan. Objeżdzam wszsystkie urzędy, Zusy, srusy do wniosku kredytowego. Ciekawe co na mój widok powiedza panie urzędniczki )) A nocka znowu idealna - nic nie bolało. Cała przespana. No super! A co do Nospy, to moja lekarka z kolei poiedziała, ze niedobrze juz teraz brać, bo hamuje ćwiczenia macicy, a podobno lepiej, żeby poćwiczyła przed porodem... Hmm... I komu tu wierzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x no i ja jestem 22.03.05, 10:11 wprawdzie rzadko sie tu rozpisuje ale czytam was uwaznie. nie zapominajcie ze ja tez dzielnie z wami 2 w1 swieta mam spedzic. ja juz dawno sie pogodzilam z tym faktem co ma byc to bedzie. teraz sie objadam bo jak cala ciaze nie moglam jesc tak teraz zjadlabym konia z kopytami. w ogole taki jakis lepszy nastroj jak slonce swieci. grochalcia twoje golabki to pychotka zrobilam wczoraj. pozdrowionka wyluzowana wreszcie oliwia Odpowiedz Link Zgłoś
ajk74 Re: i ja też jestem 22.03.05, 10:13 no i ja tu jeszcze z Wami!! byłam wczoraj u mojej ginki: malutka juz sobie siedzi niziutko (podobno dr dotykała główki). no i mogło się zacząć dziś w nocy. bóle były, ale się nie zaczęło. mój mężuś dziś rano zatelefonował czy to już, ale jak uslyszał mnie to tylko powiedział: idź jeszcze spać. dobrze, że przyjedzie na święta, może będzie już w piątek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: i ja też jestem 22.03.05, 10:18 no to zazdroscic, ze mala niziutko...bo moj maly wysoko...niby do terminu tydzien, ale zawsze mozna miec nadzieje na wczesniejszy porod. Nie to nie!!!a ja dzis nic nie gotuje, kupilismy pizze, wrzuci sie do mikrofali. Wystarczy, ze sprzatam. Odpowiedz Link Zgłoś
ajk74 Re: i ja też jestem 22.03.05, 10:29 a ja taka głodna. a właściie to mam ochote na coś konkretnego. a jak to już blisko to stwierdziłam, że śniadanko zjem leciutkie. pizza za mną chodzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
sylpa i ja Wam towarzyszę 22.03.05, 11:01 Też jestem z Wami. Co prawda dopiero od wczoraj aktywnie (wcześniej tylko czytałam) i pewnie nie za długo, bo za dwa dni szpital z przeterminowania. Cieszę się, że nie jestem sama.. Serdeczne pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 ja dopiero wstałam 22.03.05, 10:31 ostatnio tylko jem i śpię.... a w nocy jakieś sny niesamowite miałam o zamkach, rycerzach i tajemnych komnatach, telewizja wysiada przy tym mówię wam, podobno coś tam gadałam przez sen, a rano o 5 zjadłam sniadanie i zapadłam znowu w sen, dziwnie jakoś nic nie czuję, nic co zapowiadałoby godzinę X.... czekam razem z wami Odpowiedz Link Zgłoś
gonja Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 22.03.05, 11:11 Hej dziewczyny, tak Was caly czas podczytuje az w koncu sie wpisuje Tez czekam na malucha-termin jak u Grochalci-29.III. I nie zanosi sie na wczesniej : ( Tydzien temu lekarz stwierdzil ze szyjka sie rozwiera i ze brzuszek sie opuscil leciutko (ja tam nic nie zauwazylam zeby sie opuscil...). Mam male skurcze, ale nie sa bolesne, boli mnie spojenie lonowe i pobolewa w krzyzu, czop nie odchodzi.... A taka mialam nadzieje ze na swieta bede w domciu...Jak Wy wszystkie zreszta... Pocieszajace jest to ze jest nas wiecej w tym czekaniu Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 22.03.05, 11:49 no to jest nasz troszke z terminem na 29!!!u Ciebie chociaz szyjka sie rozwiera...a u mnie? wczoraj byla na opuszek palca, czyli zupelnie nic!!!ja sie przed chwilka obudzilam z drzemki i wracam do sprzatania..tylko musze dojsc do siebie, bo po takim spanku w dzien to ja potem przez pol godzinki nie wiem co sie dzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo ja juz nie mam co robic 22.03.05, 12:07 wszystko wysprzatane, nawet dzis dokonczyłam prasowanie ktore zalegalo od paru tygodni, i najzwyczajniej w świecie sie nudze, mąż powiedział ze przyjdzie dzis wcześniej, zrobimy (tzn on zrobi) obiad, wszyscy dzwonia dlaczego jeszcze Natki nie ma, a ja powoli odpuszczam, kiedy sie urodzi to sie urodzi, narazie jutro mam wizyte u lekarza, a potem w piątek mam sie zglosic do punktu kosultacyjnego na ktg i usg i kolejne spotkanie z ginkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ja juz nie mam co robic 22.03.05, 12:08 to zapraszam do mnie, u mnie tyle roboty Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo Re: ja juz nie mam co robic 22.03.05, 12:18 moze okna umyc? a nie u Ciebie chyba juz umyte...moze jakies zakupy po drodze zrobic, dzwiganie chyba przyspiesza... chociaz my wszystkie juz chyba wszystkich sposobow probowałyśmy a dalej tkwimy na tym formum Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x :0 22.03.05, 12:26 a ja wrocilam z zakupow wiele nie kupilam bo mi ciezko dzwigac ale jakies pzysmaki wlasnie zamierzam zasiasc do jedzenia. ja obawiam sie tylko jednego ze ta przedluzajaca sie ciaza doprowadzi ze bede wygladac jak dwie slonice. wiecie co ja lykam magnez dalej i to 4 razy dziennie cholerka moze to jest przyczyna ze nie mam skurczy a mala nie chce wyjsc z brzucha Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: :0 22.03.05, 12:44 ja nie biore magnezu już od 3 tygodni i tez nic, takze to chyba nie ma znaczenia, zeby było smieszniej to nie mam teraz rozwarcia a magnez brałam miedzy innymi po to żeby nie urodzić przedwcześnie Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: :0 22.03.05, 12:55 a dzisiaj o 16... ale pewnie usłyszę <kobieto spokojnie...> Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: :0 22.03.05, 13:01 to daj znac co uslyszalas od lekarza...oby lepsze nowiny niz ja wczoraj)))) Bo slowa lekarki:moze Pani spokojnie malowac jajka" nie tchnely we mnie optymizmu.... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 tez o tym mysle, ale bez magnezu dostaje drgawek 22.03.05, 13:02 i szarpie mna w nocy.... od wielu miesiecy biore 450 mg dziennie, czasem 500 Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ja juz nie mam co robic 22.03.05, 12:48 Okna pomyte...ale kurcze, gdybym wiedziala, ze znajdzie sie chetna do pomocy, to z checia bym sie wstrzymala...no rozbabralam wszystko w kuchni i nie chce mi sie wrocic do sprzatania..co za len we mnie dzis siedzi,, Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo a takie głupie pytanko 22.03.05, 13:42 dziwczyny bedziecie uzywać rożka? po co on jest? i jeszcze odnośnie przewijaka, gdzie go montujecie na łóżeczku (na stałe czy bedziecie za kazdym razem zdejmowac) czy na komodzie czy na jeszcze innym sprzecie?? u mnie lezy sobie narazie na łóżeczku ale chyba mało wygodnie, i gdzie postawic te wszystkie kremiki, miseczki z woda itp Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a takie głupie pytanko 22.03.05, 13:53 ja nie mam rożka, przygotowałam kocyk bawełniany wyłozony flanelą zamiast, a przewijak mam na stole takim zwykłym, wyciagnietym z zakamarków na tę okazję, wszystkie akcesoria w zwykłym pudełeczku plastikowym z pokrywą zeby sie nie kurzyło w srodku i tyle, przeciez to nie na całe zycie, więc ograniczylismy sie tutaj do minimum, a czy sie sprawdzi to bedzie wiadomo za jakis czas Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: a takie głupie pytanko 22.03.05, 13:59 Ja mam przewijak na łóżeczku, obok łóżeczka stoi komoda na której poustawiałam wszystkie kosmetyki dla dzidzi. Rożek też mam i myslę, że na początku właśnie w nim mój skarbeniek będzie spał. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a takie głupie pytanko 22.03.05, 13:57 hej!!!rozek kupilam, przywioze w nim dzidzie ze szpitala i podobno dziecko lubi w nim na poczatku spac-zamiast kolderki...przekonam sie. Przewijak mam nakladany na lozeczko, ale bede go zakladac tylko jak bede przewijac, bo zajmuje pol lozeczka. Tak bedzie sobie stal w kacie. ja wogole mialam nie kupowac przewijaka, bo np. moja kolezanka wcale nie ma, przewija na kocyku na lozku, ale w koncu sie skusilam. Kremiki, chusteczki itd trzymam na poleczkach zamontowanych na scianie kolo lozeczka. nie mamy duzo miejsca, wiec dzidzia nie ma ekstra specjalnych szafeczek kupowanych tylko dla niej...ciuszki beda w naszej starej komodce, takiej niewielkiej.... a wogole sama jestem tak samo zdezorientowana jak TY. przydalaby sie tu doswiadczona mama wojtusia ale wolala jechac rodzic do szpitala..zolza jedna. obiecala sms przyslac jak urodzi i guzik na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: a takie głupie pytanko 22.03.05, 14:08 a mama Krzysia może pomóc ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: a takie głupie pytanko 22.03.05, 14:10 no rychlo w czas sie meldujesz...wieki cale opowiadaj... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 14:17 Dziewczynki, spiesze doniesc, ze nasza kochana Marzenka urodzila przed chwilka coreczke, 57 cm, 3440 waga!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 14:25 ale fajnie !!! pogratuluj jej od nas Kasia, a co zrobiła, że już urodziła ??? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 14:30 lekarz jej wczoraj zrobil masaz szyjki...tak jak chciala. Tyle, ze miala rozwarcie na 2 palce, bo jak ja poszlam z tym samym, to lekarka powiedziala, ze u mnie do porodu daleko i to nic nie da...szkoda. Marzenka pisze, ze rodzila krotko....takiej to dobrze....Nie martw sie kasiu, my sobie spokojnie urodzimy po swietach. Buziak Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 14:38 super, kolejna marcóweczka. Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 14:45 Czesc dziewczyny-chcialam sie przywitac. Ja tez rodze niedlugo-taka mam nadzieje Termin mam na 27 marca,czyli na niedziele.Mam jednak przeczucie,ze przenosze te ciaze.Kornelce jest chyba zadobrze w brzuszku Pozdrawiam i rowniez gratuluje mlodej mamusi poczecia coreczki. Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo ale śliczne imię !!! 22.03.05, 14:46 bardzo mi sie podoba Kornelia.... śliczne Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 14:49 hi, hi..poczela coreczke marzenka 9 miesiecy temu, teraz ja urodzila my tez sie nie spieszymy z porodem, nasze dzieci czekaja na prawdziwa wiosne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 14:55 no tak, faktycznie,urodzila,przepraszam za tak wielki blad.To sprawka tego,ze jestem myslami w kuchni,robie przedswiateczne potrawy,bo mieszkanie wypucowalam na tip top. Czytalam o waszych sposobach na przyspieszenie,czyli herbatka z lisci malin,ale to chyba nie pomaga A macie wogole jakie bole? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 15:03 boe to my mamy od dawna, tylko oprocz tego, ze boli nic sie nie dzieje))))Herbatka nieskuteczna....jak wiele innych sposobow))) trzeba czekac. no to czekamy)))Ja sprzatam teraz w kuchennych szufladach..ale balagan byl, rany!!! Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 15:08 to fakt,trzeba czekac.Ja tez ide dalej pichcic do mojej kuchni,bede robic golabki ,mniam mniam,chyba zjem dzis ze 3,he he. Czesc dziewczyny do uslyszenia Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 15:14 Gratulacje dla mamywojtusia!Ale jej zazdroszcze,no coz ja dalam sobie spokojnie czas 2tyg.(oby nie wiecej!) Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Grochalcia te bole to przez zakwasy od sprzatania 22.03.05, 15:42 a nie na porod )) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: sofi te bole to nie przez zakwasy od sprzat 22.03.05, 17:07 chociaz faktycznie od 3 tygodni nic innego nie robie tylko sprzatam, hi, hi//a wszystko po to, aby przyspieszyc porod...wyobrazasz sobie???Skoro nie, to nie. Teraz zajelam sie swietami, przyjezdzaja moi rodzice, ktorzy mieszkaja 500 km ode mnie, wiec mam o kim myslec...o porodzie pomysle po swietach...pozdrawiam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 16:32 I ja przyłączam się do gratulacji. Tak jak powiedziała, tak zrobiła. Oto męska decyzja....Jednak masaż poskutkował. Ja cały czas czekam. Termin sobotni. Mam nadzieję, że będzie to nbaprawdę Wielka Sobota) Właśnie byłam w szpitalu na ktg. Muszę wrócić wieczorem,żeby powtórzyć zapis bo nie był bardzo dobry. U nas piękna wiosenna pogoda. Aż żyć się chce. Wczoraj upiekłam keks, dzisiaj robie cisato marchewkowe. Sałatki i inne dziwne rzeczy zrobię w piątek i w sobotę. Dziewczyny, jakie jest Wasze świateczne menu. Pomóżcie. To moje pierwsze święta w domu.... Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 16:54 Gratulacje!!!!!!!! I następne pokolenie nam rośnie, no, no... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Grochalcia wysciskaj wirtualnie Marzenke 22.03.05, 17:12 i jej corunie....pewnie sliczna ksiezniczka.... a moj maly ksiaze caly czas czeka....ale nie jest mu juz za dibrze...wierci sie i wiem, ze mu baaaardzo ciasno Odpowiedz Link Zgłoś
sylpa Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 23.03.05, 07:12 Rewelacja, wszystkiego dobrego dla mamusi i dzidzi. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: a takie głupie pytanko 22.03.05, 15:46 no tak zameldowalam sie i maly sie obudzil, wiec musialam leciec.. powoli opanowuje chaos... ale jeszcze, jeszcze... pisze tego posta juz trzeci raz, nie chce sie wyslac.. maly jest wspanialy, a ja mam nawal pokarmu, i mam nadzieje ze szybko sie przewali.. gratulacje dal mamy wojtusia aga i jej maly wrzaskul.. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 a takie tym razem naprawde głupie pytanko 22.03.05, 17:14 sluchajcie sprawa troche krepujaca ale jak szyjka moze byc dluga i jednoczesnie zamknieta?? cholera wyglada na to ze nie wiem jak jestem zbudowana ale myslalam ze jesli jest zamknieta to jest jakas dluga a skoro jest rozwarta to jest otwarta i juz nie jest dluga bo jej cholera nie ma. no jakos tak. qrde tyle tych ksiazek widzialam tyle obrazkow no i zrozumialam tak jak teraz tlumacze. albo to jakas sciema albo jestem nieogarnieta i jeszcze jedno czy ta szyjka sie masuje podczas stosunku??? > Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo Re: a takie tym razem naprawde głupie pytanko 22.03.05, 18:36 hihi ale mnie zamotałaś, ja juz tez nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 wróciłam od lekarza 22.03.05, 18:48 i nic, mam się raczej nastawić na termin poświąteczny, mam się nie objadać w święta, zero soli, zero peklowanych i wędzonych wędlin, bo gdyby nagle się zaczęło to nie przysłużą mi się te frykasy i będzie kłopot w razie jakiś komplikacji, hmmmmm to już drugie święta będą kiedy mogę tylko patrzeć na stół i innych objadających się pysznościami, a tak w ogóle doktorek chory i teraz się martwię żeby mnie czymś nie zaraził na dodatek, mam nadzieję że wirusem mnie nie obdarował... Odpowiedz Link Zgłoś
sanna1 pytanie o wywoływany poród 22.03.05, 19:43 Dziewczyny - napiszcie co o tym myślicie. Mam termin na 3 kwietnia. Byłam dziś u gina i powiedział, że jak do tego czasu nie urodzę, to dzień, dwa po terminie mam się zgłosić do szpitala na porodówkę. Co o tym sądzicie? Lepiej czekać aż mały sam zgłosi się do wyjścia, czy mu w tym pomagać, mając na uwadze ryzyko przenoszonej ciąży? Jak uważacie? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: pytanie o wywoływany poród 22.03.05, 19:57 ja mam sie stawić w dniu terminu porodu jesli do tej pory nie urodzę, dzisiaj lekarz tłumaczył mi zasadnosc takiego postepowania i na pewno pojadę wtedy... Odpowiedz Link Zgłoś
sanna1 Re: pytanie o wywoływany poród 22.03.05, 20:55 Napisz proszę co Ci powiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: pytanie o wywoływany poród 22.03.05, 21:21 ja tez pytalam sie swojego lekarza, co bedzie jak nie urodze w terminie..powiedzial, ze po 5 dniach zglosze sie do szpitala, zrobia mi ktg usg i zadecyduja...ale najlepiej, zeby sie sam urodzil, bo powiedzial, ze wywolywany porod boli o wiele wiecej i zawsze idzie pod gore...wiec ja bede w domku czekac az samo sie zacznie, tylko co 2 dni zglaszac sie na ktg. Boje sie oksytocyny. jak licho. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: pytanie o wywoływany poród 22.03.05, 21:26 mówiłam dzisiaj mu o moich obawach związanych z ewentualnym wywoływaniem porodu i stawieniem sie w dniu terminu w szpitalu, przekonał mnie że trzeba położyć sie do szpitala, ponieważ w razie jakiegokolwiek zagrożenia będą mogli interweniować, ktg jest robione co 2-3 godziny (to prawda, bo jak leżałam na nadciśnienie to nawet w nocy miałyśmy robione) i wtedy można wychwycić gdyby dziecko było zagrożone a jedno ktg na przykład z dojazdu do szpitala może akurat nie pokazać że dziecku spada tętno czy dzieje się coś innego, w ogóle rozmawialismy o tym że każda ciąża i jej rozwiązanie jest inne i nigdy nie można przewidzieć jak przebiegnie poród, czy obędzie się bez interwencji chirurgicznej itp. teraz też mam bardzo uważnie obserwować ruchy dziecka i w przypadku jakichkolwiek watpliwości jechać od razu na izbę i nie bronić się przed ewentualnym zostawieniem w szpitalu, podsumowujac stwierdził, że nie ma zamiaru mnie straszyć tylko uczulić na pewne sytuacje, których kobiety nie akceptują - pobyt w szpitalu po "przeterminowaniu" i to tyle, ale przekonał mnie, oczywiscie tez wolałaby zebym samoczynnie urodziła do 30 marca.... ja też tak bym chciała Odpowiedz Link Zgłoś
sanna1 Re: pytanie o wywoływany poród 23.03.05, 12:57 Dzięki za info. Ten mój lekarz jest podobno b. dobry, ale małomówny i niewiele mi powiedział. Tylko tyle, że mam się zgłosić na trakt porodowy 4 kwietnia. Ale może na obserwację, tak jak ty. Mam nadzieję urodzić przed... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Kasiu witaj!!! 22.03.05, 21:24 No to Kasiu trzymamy sie razem..tylko ja zamierzam sie w swieta objesc za wszystkie czasy, bo potem moze byc roznie)))Bylismy na zakupach, wrocilismy i ja sie polozylam troszke...jakos mnie zaczal brzuch szczypac w dole..i boje sie , ze nabawilam sie zapalenia pecherza-boli i piecze przy sikaniu. Matko, tylko nie teraz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Kasiu witaj!!! 22.03.05, 21:28 napij się od razu żurawinki !!! nie wolno teraz chorować, ja mam zmartwienie czy mnie czyms nie zaraził... mam nadzieje że nie Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Urodziłam !!! :) 22.03.05, 22:14 Czołem wszystkie Panie ! Więc tak - Marzenka została wczoraj w szpitalu i na noc założyli jej cewnik, który rano wypadł. Dziś rano o 8:00 podłączyli ją pod kroplówkę i o 10:40 mała Natalia leżała już na brzuchu mamy Jest śliczną kruszynką - ważyła 2660 i dostała 10 punktów ! Teraz sobie śpią i odpoczywają Ja dumny tatuś dzielnie przeciąłem pępowinę ! Pozwólcie, że reszte wrażeń opisze Wam już żonka Marzenka jak wrócą już szczęśliwie do domu. Ciągle jestem w lekkim szoku... Pozdrawiam i życzę wszystkiego naj... !!! Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: Urodziłam !!! :) 22.03.05, 22:32 O, jaki uroczy post... Zawsze wzruszają mnie posty Tatusiów... Nie wiem czemu... Obie Marzenki - GRATULACJE!!! U mnie wciąż nic. Zmeczyłam się latając po tych cholernych urzędach, więc zaraz idę w kimę. Ale jutro zaczynam rodzić i już! W końcu termin miałam taki sam jak mbuk! Co jest?! Do mojego szpitala mam sie zgłosić w dwa dni po terminie - czyli wypisz wymaluj w Wielką Niedzielę Ale się ucieszą na Izbie Przyjęć No nic w czwartek idę jeszcze do ginki, to się dopytam. A teraz z innej beczki. Dziewczynki, która pisała o cieście marchewkowym, bo nie chce mi się szukać, a koniecznie chcę jutro takie upiec? Macie jakoś dobry przepis? Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Przepis na ciasto marchewkowe 23.03.05, 19:25 Potrzeba: 1 i 1/4 szkl. oleju 4 jajka 2 szkl. drobno utartej marchewki 2 szkl. mąki 2 szkl. cukru (można mniej) 2 łyżeczki proszku do pieczenia 2 łyżeczki cynamonu 2 łyżeczki sody szczypta soli orzechy, rodzynki * jaja utrzeć z cukrem na puszystą masę * Dodawać stopniowo mąkę i olej, na końcu marchew, proszek do pieczenia, sodę, cynamon, orzechy i rodzynki * Piec w temp. 189 st., ok. 40 min (zależy od piekarnika). Smacznego I pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: Przepis na ciasto marchewkowe- 23.03.05, 19:36 Ten przepis napisałam na prośbę ainaw, a jej teraz nie widać. IW Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: Przepis na ciasto marchewkowe- 23.03.05, 19:49 Jestem, jestem, ale dopiero dotarłam do domu. Zaraz się biorę za wypieki! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Urodziłam !!! :) 22.03.05, 23:29 fajnie, dwie nasze Marzenki dzis urodzily...ciekawe kiedy beda rodzily Kasie, Gosie i td??? Duzo zdrowka naszym nowym mamusiom i ich coreczkom))) Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: Urodziłam !!! :) 23.03.05, 00:34 Gratulacje dla drugiej Marzenki i szczesliwego Tatusia rowniez. Ciesze sie nizmiernie,ze wszystkie porody przebiegaja tak pieknie i dzieciaczki wykluwaja sie teraz juz jedno za drugim. My tu zostawione rowniez wkrotce dolaczymy do Was,a ciaza bedzie pieknym wspomnieniem...Pozdrawiam-Ania Odpowiedz Link Zgłoś
sylpa Porodówka za chwilę 23.03.05, 07:29 Witam Was wszystkie w ten piękny dzionek. W nocy odeszyły mi wody, a skurcze coraz częstsze więc penie za chwilę pojadę na porodówkę. Mam nadzieję, że nie pomyliłam tej kałuży z niczym innym Po tych wszystkich dolegliwościach wcześniejszych, już nie wiem co jest co.. Od 5 rano zdążyłam się już wykąpać, ogolić nóżki i inne takie, no bo nie wiadomo kiedy będzie teraz na to czas. Poczytałam również gazetkę i znalazłam dwa fajne wierszyki. W sam raz na dzisiaj: "Zapuszcza się w ciemne moczary, gdzie dobiega kresu długie czekanie. Tajemny, śliski pakunek spada w szuwary. Ona pochyla długą szyję i liże je pomiędzy oddechami, omdlała z wyczerpania, a po chwili ono podnosi się i staje się stworzeniem jak ona, lecz dużo mniejszym. Jest ich więc już dwoje.(...)" A oto kolejny: "Nie, nic się nie kończy, nie kończy się niebo, nie kończy się ziemia, nie kończą się drogi, lasy i morza. Dlatego idź przed siebie, licz powoli kroki." Trzymajcie za mnie kciuki. Wciąż nie wierzę, że to się dzieje. Oby to nie był fałszywy alarm. Do napisania Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: Gratulacje 23.03.05, 07:45 Ja równiez gratuluję Marzenkom i życzę im i ich pociechom dużo zdrówka. Ja cały czas chodzę z brzuszkiem i już zwątpiłam , że kiedykolwiek urodzę, dzisiaj idę do ginka już nie mogę się doczekać wizyty. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Porodówka za chwilę 23.03.05, 08:27 trzymamy kciuki za szybki, bezbolesny i szczęsliwy poród ! fajnie masz ze się cos dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hej Kasiula!!! 23.03.05, 09:01 Kasiu..czy Ty nie masz wrazenia, ze jakos pustawo robi sie wokol nas???? Rany...a mi znow dokucza nerka...Misiek-tzn moj maz zaraz skoczy do lekarza po recepte na antybiotyk...oj, tak przed porodem...trudno. Moja mama wczoraj dzwonila i smutna, ze maly sie nie chce na ich przyjazd urodzic...o, nie, jak nie dzis to dopiero po Swietach, nie??? a ze nic zapowiada, ze to dzis, wiec jestem spokojna. Milego dnia...ja dzis sobie troche poleze, bo przy bolacej nerce mozna sie skichac...w miedzyczasie gotuje galarete i smaze schabowe...ale to Ciebie akurat mniej interesujePapatki Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x ale fajnie 23.03.05, 09:57 gratulacje dla szczesliwych mam.ja nie moge sie doczekac na swoja dzidzie nie spie w nocy bo mnie cos kluje w podbrzuszu co jakis czas a jak wstaje to mi przechodzi. nie mam pojecia co to jest czy ktoras z was tak miala. dziewczyny dzisiaj trzymamy kciuki za adag bo miala miec cesarke o ile pamietam ( jesli bedzie miejsce w szpitalu) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: ale fajnie 23.03.05, 10:43 Adag od około 2 godzin jest już szczęśliwą mamusią. Ale sama wam o tym napisze jak wróci. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ale fajnie 23.03.05, 10:57 i kolejna mamusia....gratulujemy serdecznie. My rodzimy po swietach)))) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: hej Kasiula!!! 23.03.05, 10:51 hihi, ja juz od rana usmażyłam mielone, 40 sztuk, dla męża spragnionego kotlecików, a wczoraj bylismy na zakupach mięsnych bo zamrażarka opustoszała i od rana szalałam z zamrażaniem tego wszystkiego, a teraz odpoczywam bo od tego mielenia, smażenia i zapachów zaczęło mi się w głowie kręcić. Dzisiaj rano to taki ból mnie dopadł, że hoho ale przeszło, i miałam taka wielką górę wystającą z brzucha, mała jakieś akrobacje wyczyniała. Co noc śnią mi się podróże i właściwie to już większość środków transportu przerobiłam w tych snach, dzisiaj był autokar.... rano jestem potwornie zmęczona tym podróżowaniem, już mam dosyć, chciałabym się po prostu wyspać i tyle, mój doktorek ma dyzur w drugi dzień świąt więc jeśli maluch zdecydowałby się to liczę, że to właśnie wtedy będzie, nie pozostaje nic innego jak czekać, czekać, czekać.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hej Kasiula!!! 23.03.05, 11:01 40 mielonych???? to ja sie chowam z moimi 4 schabowymi.... moj maz to mielone na zimno do kanapek lubi...na cieplo ida mu gorzej))). Wstawilam tez galarete...niech sie gotuje. Popatrz, Adag urodzila...wszystkie rodza...moj ma dyzur w dniu mojego terminu...a wczesniej w Wielka Sobote-wtedy mam sie pokazac na ktg. Ale ja juz nie mam zadnych dkurczy. Terz to mnie nereczka i kregoslup boli, dla urozmaicenia... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: hej Kasiula!!! 23.03.05, 11:16 40 ale takich małych, bo takie lubi, a wcina i na zimno i na ciepło, no cóz ja moge tylko popatrzec, nie martw się Grochalcia, we dwie tu zostaniemy.... Odpowiedz Link Zgłoś
ajk74 gratulacje dla mamuś 23.03.05, 11:13 ja tez już chce!! wczoraj zadzwoniła do mnie położna, żebym sobie wypiła olej rycynowy, no to wypiłam dziś rano. przeczyściło mnie i teraz czekam, aż skurcze będą mocniejsze. mocniejsze są ale nie bolą?? chyba sobie później pojade na ktg.fajnie by było dziś urodzić, może bym jeszcze na święta wyszła do domku. a mój mężulek już w piątek przyjedzie do mnie (może już do mnie i naszej córuni)....pozdrówki Aga Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: olej rycynowy!!! 23.03.05, 11:24 Aga, ale fajna ta Twoja polozna!!!Ale mialas juz jakies skurcze???na kiedy masz termin i z czym tej olej i w jakich ilosciach wypilas????Powiedz!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ajk74 Re: olej rycynowy!!! 23.03.05, 11:48 ja skurcze to mam już od dawna, ale nie bolą. jak byłam w poniedziałek u dr to powiedziała, że szyjka przepuszcza 2 palce (nie wiem czy to oznacza rozwarcie??) termin na piątek, ale cały czas słyszałam, że urodzę dużo wczesniej, więc się nastawiałm już 2 - 3 tygodnie temu. bóle silne były, skurcze też, ale nic sie nie chciało rozpędzić. a olejku wypiłam 2 łyżki stołowe rano. super mocne przeczyszczenie już1,5 godziny po wypiciu. troche jeszcze mnie trzyma. ja na prawde nie wiem jak maja te skurcze boleć. brzuch mnie troche na dole boli, ale czy to to?? zadzwonie później do położnej i sie dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Kasia... 23.03.05, 11:55 nie napalaj się tak na ten olej rycynowy, obiecałaś że dotrzymasz mi towarzystwa do kwietnia i co ??? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Kasia... 23.03.05, 12:01 ok!!!Nie bede pic...chociaz przeczyszczenie by mi sie przydalo....a nie wypije, bo Aga miala rozwarcie i niunie wysoko, a ja nie mam rozwarcia i Szymek wysoko..nic by mi to nie dalo. Idziemy razem Kasiu Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 zalamalam sie. 23.03.05, 12:07 wyglada na to, ze musimy czekac do kwietnia... bylam wlasnie u lekarza, wszystko w najlepszym porzadku, maly wierci sie i jest bardzo aktywny, co oznacza, ze glowka jeszcze nie weszla w kanal rodny...szyjka pieknie zamknieta, pani doktor powiedziala, ze nie grozi mi odejscie wod plodowych... ja tak bardzo chcialam wrocic przynajmniej w swieta z malym do domu.... auuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Grochalcia gdzie jestes? poczekaj na mnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: jestem!!! 23.03.05, 12:26 Gosiu, my tu we trzy teraz z magdek bedziemy czekac na po swietach!!!nie martwmy sie!!!czyli u Ciebie tak samo jak u mnie, Maly tez sie wierci jak oszalaly!!! mi tez lekarka powiedziala, zebym sie nie ludzila, no chyba, ze wody odejda..ale jak dzis nie odejda, to dopiero chce po swietach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 Re: jestem!!! 23.03.05, 14:08 Czesc dziewczyny,o co chodzi z tym olejem rycynowym? U mnie bez zmian,choc termin na Swieta 27,to chyba nic z tego...Pozdrawiam was ,trzymajcie sie cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
gonja Re: jestem!!! 23.03.05, 14:19 Ja tez z Wami wciaz jestem, ale nas malo juz zostalo... Moj maly tez sie wierci, brzuch minimalnie opuszczony choc wciaz wysoko, nie zanosi sie na porod Ja w przeciwienstwie do Was mam strasznego lenia. nie chce mi sie robic obiadu wiec wyskoczymy na pizze, sprzatac tez mi sie nie chce, bo juz tyle razy wszystko pucowalam, zeby bylo czysto jak pojde rodzic i tyle razy sie zdazylo nabrudzic ze stracilam motywacje A i tak przychodzi kominiarz posprawdzac kominy to pewnie nanosi piachu...A jutro fachowcy do TV to tez nabrudza...I tak siedze bez zadnego planu na dzis. Jedyne co dzis zrobilam to wyprasowalam cala sterte ubran. Pijecie herbatke z lisci malin? Mi ona smakuje-naprawde!! Ale ja nie slodze herbaty ani kawy, to moze latwiej mi sie ja pije niz tym slodzacym Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: jestem!!! 23.03.05, 14:19 same nie wiemy o co chodzi...boimy sie sprobowac, chyba lepiej zaczekac az dzidzia sama zechce sie urodzic....u mnie ladnie pachnie schabowymi..no mezus, przyjezdzaj, bo ja sie glodna robie)))Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: jestem załamana 23.03.05, 15:05 Właśnie wróciłam od gina, który nic mi konkretnego nie powiedział, maluch gotowy do wyjścia, a dalczego nie ma porodu to on nie wie. Dał mi skierowanie do szpitala i musze tam dzisiaj jechać. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: jestem załamana 23.03.05, 16:07 no to trzymamy kciuki, aby dzidzia sie w koncu zdecydowala!!!!Ilez mozna czekac, prawda???Ale sie pusto na naszym watku zrobila, polowa rodzi lub urodzila, a reszta lenia zlapala i zadnej sie nie chce kliknac kilka slow!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Witam 23.03.05, 16:14 no ja wlasnie wstalam,pospalam dzis troche dluzej w lazience jakos mokro "tam"poczulam,myslalam,ze wody, ja juz mam halucynacje,a obiecalam sobie,ze do swiat nie bede wymyslac objawow porodu juz... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Rehej spioszku 23.03.05, 16:25 wiesz aniu, ja tez codziennie latam do lazienki, bo czuje mokro, ale to tylko jakies uplawy w wielkich ilosciach i sluz, czy jaki diabel....dzis nie urodze, wiec chce dopiero po swietach)))Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 klikam... 23.03.05, 16:17 i jestem wciaz tutaj, po prostu znowu przysnęłam.... tak teraz mam, zupełnie jak w I trymestrze z tym spaniem oczywiście, jedziemy dzisiaj na zakupy przedświąteczne, więc zajrzę do was wieczorem zobaczyć która jeszcze nas porzuciła i poszła rodzić Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: klikam... 23.03.05, 16:20 a my na zakupy jedziemy jutro rano..dzis jestem uziemiona, galareta sie gotuje czwarta godzine...wysprzatalam w koncu balkon po zimie...w koncu mama ma przyjechac z cala walowka, musi byc miejsce na balkonie)))) a moj Maly to tak sie dzis wierci, ze sycze z bolu...on sie wypycha a ja go reka przytrzymuje, bo to boli jak jasna cholera!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: klikam... 23.03.05, 16:36 a ja nie robie jakis specjalnych przygotowan na Swieta.My tu mamy w piatek juz Wielkie Swieto,nikt nie pracuje,ale to raczej dzien postny,w sobote meza nie bedzie,a w niedziele idziemy do tesciow,a pozniej do kolezanki na urodziny,no a w poniedzialek swieta nie ma.To nie mam co szykowac nawet,bo nikt tego nie zje,zurek jedynie,moze cos jeszcze.Takze sie nie wysile za bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: klikam... 23.03.05, 16:32 no tak,ja tez mam jak w pierwszym trymestrze-szalenstwo hormonow!Wczoraj zdalam sobie z tego sprawe,ze czasami moje zachowanie nie jest zupelnie normalne.Potrafie przez pol dnia nawbijac sobie do glowy,ze ten czy tamten powiedzial czy zrobil to czy tamto-jak mogl i nawet sie rozszlochac w nieboglosy.Biedny mezulek jak jest to cierpi najbardziej(nawet przez telefon mu sie obrywa),a druga polowa dnia to z kolei tryskanie humorem,energia,gory moge przenosic i o tym samym myslec jak to super ten czy tamten zrobil to czy to powiedzial do mnie. Przeciez to chore.Nie pamietam od kiedy,moze od tygodnia tak mam. Wczoraj byl taki dol,a pozniej niesamowity humor. Czy ktos jeszcze,czy ja sama mam takie odchyly? Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: klikam... 23.03.05, 16:37 ja juz odchylow nie mam.... ale moj maz niezle oberwal podczas ciazy...znajoma raz powiedziala, ze jestem bardzo drazliwa....a tak w ogole to nie miala racji..(hmm?)... na co moj maz (po kryjomu) powiedzial jej: "...no wiesz ona teraz jest jak lwica....Ty wiesz co ja musze znosic? ja mam tak przez caly czas..".hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: klikam... 23.03.05, 16:43 Oj ja mam odchyły i to straszne. Wczoraj cały dzień się śmiałam z tego, że mały się zasziedział i nie chce wyjść. A dzisiaj cały dzień ryczę dlaczego on nie chce wyjść. I już sama nie wiem co mam robić. Teraz czekan na męża i pojedziemy do szpitala. Już z niepokoju umieram co mi tam powiedzą? Właśnie dzwonił mój szef z pytaniem czy już, i tak nawijał że w końcu zaczęłam się śmiać. Ale ogólnie mam strasznego doła dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 23.03.05, 16:47 dziewczyny,czy wam tez jest ciagle tak niedobrze? a szczegolnie rano? ja juz niewiem,moze szukam na sile jakis objawow wczesnego porodu? nie mam pojecia Pozostaje nam tylko czekac i czekac.... Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 17:35 zwariuje cholera jasna zwariuje mam dosc !!! kopy sa bolesne jest mi choelrnie ciezko chodzic ruszac sie i w ogole !!! a juz nie daj Boże w nocy wstać do łazienki na siusiu!!! jak trzeba z pozycji lezacej sie podniesc!!!! pokochać sie nie moge mąż sie boi a ja nie bardzo mam jak sie ruszac bo mnie kolka łapie do tego juz bym chciala miec to za soba a wszystcy pytaja czemu jeszcze nie urodzilam jakbym miala na to jakikolwiek wpływ!!!!!!!!!!!!!! robie co moge zeby przyspieszyc i nic a wszyscy patrza sie na mnie jakby to byla moja wina ze jeszcze jestem w ciazy chociaz bardzo bym chciala miec to za soba!!! juz mnei wszystko drazni chodze zla zaplakana zmeczona ((( i rozwala mnie txt typu: kiedy urodzisz??? uhhh!!! jakbym wiedziala i ukrywala to przed wszystkimi albo co gorsza zaciskala nogi ((((((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 17:42 sofi, ja mam dokladnie tak samo...juz dzis nakrzyczalam na brzdaca, zeby nie kopal,bo to boli jak jasna cholera....a pytania czemu jeszcze nie urodzilam doprowadzaja do rozpaczy. Niby termin na wtorek, nie przetlumaczysz, ze jeszcze kilka dni..a tak swoja droga to te wszystkie metody przyspieszania porodu na mnie tez nie dzialaja...jakis odmieniec jestem i tyle((((Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 18:37 Kasia,ja Ci mowilam,abys skonczyla z tymi przyspieszaczami,bo teraz to moze i wtorek bedzie,ale mysle,ze nie najblizszy.Jakos mi sie wydaje,ze sobie pochodze jeszcze w przyszlym tygodniu,a miloby bylo,gdyby ktos dotrzymal mi towarzystwa. Ale Ty to sobie chociaz "pouzywalas"(sorki za wyrazenie),a ja tak odkladalam z wieczoru na wieczor,moze by tak teraz zaczac szalec,ale nie chce sie za bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
magdablue52 Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 18:49 Hej Tu Magda. Podgladalam do tej pory bo tez jestem w innej strefie czasowej i spicie jak ja bym popisala. Ale tez czekam, termin na dzis ale raczej bez szans na terminowy porod. Od poniedzialku nie pracuje i wariuje w domu trzeci dzien. Dobrze ze jestescie Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Witaj magdablue! 23.03.05, 19:03 I za chwile zegnaj pewnie... Gdzie mieszkasz? Odpowiedz Link Zgłoś
magdablue52 Re: Witaj magdablue! 23.03.05, 19:43 hej, hej, Nasze wspisy pojawiaja sie na ekranie z niejakim opoznieniem. A zadajemy sobie te same pytania. Nowy Jork USA Long Island godzina 13:42. Wyszywam makatke dla mojego synka ktory powinien sie dzis urodzic i wciaz nie ma imienia. Odpowiedz Link Zgłoś
magdablue52 Re: Witaj magdablue! 23.03.05, 20:05 Nie wiem czy to ja robie cos zle ale moje wpisy pojawiaja sie w dziwnej kolejnosci. Czyli przeczucie mnie zawiodlo, nie jestes blisko ale przynajmniej nie spimy o tych samych porach Odpowiedz Link Zgłoś
magdablue52 Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 19:27 Nie ma nikogo? Aniu gdzie ty mieszkasz, gdzie sa te polskie sklepy z Delicjami i brak swiatecznych poniedzialkow? Mam wrazenie ze jestes dzies blisko i poczulam to chyba z tydzien temu. Maz mnie oczywiscie wysmial, ze to "ponadodczuwanie" ciazowe. Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 19:41 ja mieszkam w Toronto,a Ty Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 20:07 Iwona, dzięki za przepis na ciasto! Zaraz się biorę A ja podpisałam umowe na mieszkanie i teraz Lenka może juz wychodzić i właściwie nie wiem na co czeka ???? Nockę dzisiaj miałam ciężkawą, brzuszek się stawiał i trochę bolala jak na @, ale na tym się skończyło Ciekawe co jutro powie moja ginka? Moze, ze juz nie mam szyjki i rozwarcie ze 3 cm? jak myślicie? Fajnie by było... Odpowiedz Link Zgłoś
magdablue52 Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 20:12 Ach wiem co robie zle! Odpowiadam na Twoje powitanie i pojawia sie to ponad Twoim pytaniem. Przepraszam, pierwszy jestem na jakimkolwiek forum. Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 witaj w klubie! 23.03.05, 20:58 na kiedy masz termin ja klikam z Niemiec, ale po nocach nie spie....wiec zagladam.... dzis jednak nie, bo mam goscia i spi w tym pokoju gdzie mam kompa myslalam, ze zostane tu sama do konca na posterunku...ale widze nowe twarze.... i bardzo sie ciesze....bo dzis lekarz nastraszyl mnie kwietniem... pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hejka 23.03.05, 21:18 ej, Gosiu, ja przeciez z Toba do kwietnia!!!! pijemy sobie z mezusiem piwko..a, ilez mozna uwazac....a cos z pecherzem mam, wiec piwko powinno pomoc)))a zaraz mezus bedzie wiercil w lazience dziurki pod wieszaczki, ktore kupilismy. Wiem, ze pozno juz, ale chcemy sie odgryzc sasiadom, ktorzy zaczynaja remonty o 6 rano... kto ma jakis przepis na ciasto???? Dobre???to ja tez chce!!!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 21:21 Byłam dzisiaj na KTG kompletnie żadnych skurczy, następne mam w niedziele jak dalej będzie cisza to mam się zgłosić we wtorek i wtedy to już mi chyba zaczną wywoływać poród. Ja już wariuję w domu, moje nastroje sa jak wahadełko, raz się śmieje a raz płacze. I dzisiaj postanowiłam,że jutro pójdę do pracy. A co? Niech się dzieje co chce, najwyżej z pracy taxi na porodówkę pojadę, a mężulek z torbą dojedzie. Ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 21:28 ja na ktg mam isc w sobote...termin dopiero na wtorek, ale lekarz chce, abym byla spokojna w swieta...ale wiem, ze nic mi nie pokaze, bo czuje sie super, zupelnie nie tak jak przed porodem powinnam sie czuc. Polecam piwko na rozluznienie)))Zapraszam do Ostrowca Św., wypijemy razem)))Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 21:49 Grochalcia, chodzi o ciasto marchewkowe. Iwona dała mi przepis. Właśnie załadowałam do piekarnika i czekam... Ciekawa jestem jak wyjdzie, bo mam tendencje do eksperymentowania i coś tam pozmieniałam... Hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 21:52 o, nie...ja lubie ciasta na slodko...szkoda...ale zycze powodzenia w wypiekach!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 21:58 Ale przecież to jest jak najbardziej na słodko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Do ainaw 23.03.05, 22:06 A czy mozesz napisac przepis na forum,slyszalam o ciescie marchewkowym,ale nigdy nie jadlam,chcialabym sprobowac Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 22:07 ale z marchewki....jakos mi to nie pasuje)))) ale zycze smacznego)))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 w sprawie ciasta marchewkowego 23.03.05, 22:14 Właśnie takie ciasto upiekłam na święta. I uwierz mi jest bardzo dobre. I bardzo łatwe w wykonaniu. Nikt nie chce mi uwierzyc, że to ciasto może być z marchewki. Spróbuj po świętach gdybys była jeszcze w domu)) Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 22:08 a mogę też dostać ten przepis ? bo ja lubię ogromnie ciasta a takiego nie jadłam nigdy... właśnie wróciłam z zakupów i mała kopie jak opętana, brzuch na dole mnie boli i w ogóle jakaś rewolucja tam zaistniała, ale myślę że nic złego się nie dzieje.... najwyzej jakis wewnętrzny przewrót hihi Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: ja tez zostaje z wami 23.03.05, 22:13 i tez wrocilam z zakupow i robie obiadek,a zimno u nas dzis,brrr,wieje,ze nawet na spacer nie jezdzilam Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 22:15 Na poprzedniej stronie (w sensie 700-799) Iwonaw.1970 zamieściła przepis, który mi służył za bazę. Ja go co prawda zmodyfikowałam, bo tak mam i nie dodałam tyle mąki, zamiast cukru użyłam miodu i takie tam kompilacje róznych moich doświadczeń kulinarnych. Ale ponieważ moje ciasto jest jeszcze w piekarniku - to nie wiem jak wyjdzie, więc lepiej weźcie ten przepis Iwony, a ja Wam jutro napiszę jak wyszło moje )) Aaaa i dodałam Amaretto - wtedy jest takie bardziej wilgotne. A tak w ogóle jest pyszne, nietuczące (zadnych tłuszczy właściwie), no i same warzywka Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 22:22 Witaj sama jestem ciekawa co z "Twojego" przepisu wyjdzie. Moje ciasto zawsze było udane. I w smaku dobre, ale twoje dodatki brzmią zachęcająco. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 22:19 Witaj przepis napisałam poniżej (dzisiejsza data) IW Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 ciasto marchewkowe c.d. 23.03.05, 22:27 wlasnie spisalam ten przepis,ale tam bardzo duzo cukru,niecala szkl. chyba wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ciasto marchewkowe c.d. 23.03.05, 22:47 wszystkie dziewczynki pieka ciasto!!!no dobra, sprobuje po swietach...a teraz ide lulu...po tym piwie oczka same mi sie zamykaja... Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: ciasto marchewkowe c.d. 23.03.05, 22:57 ja tez lubie piwko,ale mam opory teraz Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: ciasto marchewkowe c.d. 23.03.05, 23:22 Ja dałam 4 duże łyżki miodu i wyszło słodkie. I w ogóle dobrze wyszło, tylko na razie jest jeszcze gorące, a to zawsze inaczej smakuje... A piwko małe to nawet nam położna doradzała w szkole rodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: ciasto marchewkowe c.d. 24.03.05, 15:56 Masz rację. Ja daję 1 lub 1 1/2 szkl. cukru. Pozdr Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Do Grochalci!!! 24.03.05, 02:24 Kasia,dzieki za przepis na Raffaello.Dopiero dzisiaj zauwazylam,ze wyslalas,bo na ta poczte rzadko zagladam.Wyglada smacznie i pewnie bedzie problem z Lajkonikiem,ale moze cos wymysle.Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: Do Grochalci!!! 24.03.05, 07:23 Raffaello jest super! Ja robiłam po prostu pychotka, ale nie tylko mi smakowało, bo akurat mielismi gości i wszyscy byli zachwyceni. A te ciasto z marchewka dziwnie brzmi, ale ??? Ja dzisiaj spać nie mogłam mały kopie jak oszalały, a jak łyknę piweczko to dopiero zaczyna szaleć. Szkoda, że ten Ostroweic tak daleko... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Do Agnieszki 24.03.05, 11:46 jak mieszkalam w Jeleniej Gorze tez wydawal mi sie daleko...ale teraz jak ta trase 500 km pokonujemy kilka razy w roku, wydaje mi sie calkiem blisko...tylko, zeby nasze drogi byly lepsze..nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Do Ani 24.03.05, 11:44 ))))ja sobie smacznie spalam jak pisalas ten post))))Ciesze sie, ze dostalas. deserek pyszny, zareczam!!!!Moge Ci wyslac Lajkonika w paczce))))Pa Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: Do Kasi 24.03.05, 13:44 Dzieki za propozycje,ale chyba nie doszlyby w calosciPostaram sie poszukac w polskich sklepach,a jesli nie bedzie,to moze czyms zastapie Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 dzien dobry 24.03.05, 09:13 czy ktoras rodzi???? widze, ze chyba jednak spia... a mnie dzisiaj moj maly obudzil takim kopniakiem, ze obudzilam krzykiem caly dom upodobal sobie moje lewe zeberka Grochalcia bdz mi wierna, nie zrob mnie w bambuko..... rodzimy chyba po swietach.... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: dzien dobry 24.03.05, 09:15 zabieram sie za sprzatanie, od wczoraj znow wstapil we mnie diabel.. czyzby 3 dni przed??? no nie w niedziele, to ja rodzic nie zamierzam, jesli ju to w nocy z pon/wtorek, jak termin mam Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: dzien dobry 24.03.05, 09:33 Ja też nie rodzę (( A termin mam jutro I co? Kurcze, jakoś byłam przekonana, ze urodzę przed terminem... Ciekawe co powie moja ginka, ale to dopiero o 18.30... I rzeczywiście, gdzie Grochalcia? Zawsze taka aktywna o świcie...? Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x hello to ja nadal 2w1 24.03.05, 10:09 dziewczyny grochalcia mial jechac dzisiaj z rannka na zakupy z mezem. pewnie dlatego jej nie ma. u nas wczoraj otwarcie carefour bylo( nie wiem czy to sie tak pisze). ludzie powariowali ja mieszkam bardzo bliziutko i jak widze to sie az za glowe lapie. ludzie wala tabunami cale ulice zaladowane samochodami , policja kieruje ruchem paranoja!!! chetnie bym z nudow sama poszla i poogladala co tam maja ale niestety dzisiaj to samo nie bede ryzykowac ze mnie zadepcza hihihihi. ja jutro ide do gina i mam nadzieje ze dzidzia juz podrosla i mi w koncu wyznaczy termin cc bo powoli mam dosyc, w koncu termin om mam na 26 marca a tu ani widu ani slychu.zaczynam puchnac po jakim czasie po porodzie moje wielkie stopy powroca do normy, moze wiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 gdzie mozna nalesc oksytocyne(?)?? 24.03.05, 10:11 slyszalam ze jaks ie myje podloge to potem ladnie lozysko odchodzi dobra sluchajcie jestem zdesperwoana zmeczona i w ogole Wasze ciachop marchwiowe brzmi milo ale nie mam ochoty nic gotowac piec smarzyt itd itp etc... czy ktos wie w czym mozna znalesc oksytocyne (Czy jak sie nazywa ten dziadok co wywoluje porod) procz szpitala oczywiscie) Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 idziecie rodzic z mezem? 24.03.05, 10:35 sluchajcie my kupilismy kamere i maz cwiczy filmowanie..dopiero teraz zaczynam zdawac sobie sprawe z tego, ze on tam bedzie i dostaje paniki..on ESTETA?! boje sie fatalnych tego skutkow na przyszlosc... on i krew....te wszystkie obrazy...moze dostac szoku i miec horrory nocne?!? albo stane sie dla niego aseksualna..juz i tak teraz jestem...takie mam poczucie... oj dziewczyny - mam wrazenie , ze on chce tego tylko dla mnie..a nie powinien tam byc... co robic??? Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: idziecie rodzic z mezem? 24.03.05, 10:38 ech chyba umyje podlogi...moze cos sie zacznie dziac? czemu w tym domu ciagle jest brudno??? macie tez panele? Odpowiedz Link Zgłoś
gonja Re: idziecie rodzic z mezem? 24.03.05, 11:03 Mam takie same obawy co do obecnosci meza przy mnie. Ja bym tego b.chciala i nie wiem czy mezulo nie robi tego ze wzgledu na mnie... Co do paneli-tez mnie wkurza ze na nich ciagle widac wszystkie paprochy, slady itp. A jak ladnie beda wygladac odbite lapki naszego malucha jak juz zacznie raczkowac (o ile zdecyduje sie w koncu wyjsc na swiat) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ja mam panele 24.03.05, 11:53 i na tym niewielkie chodniczki,,i te panele ciagle brudne...jak ma sie dywan na calej powierzchni, to nie widac brudu, nie??? a ja bede rodzic z mezem, nie wyobrazam sobie bez niego. On jest taki waleczny, ze jak by mi sie jakas krzywda dziala, to postawi szpital na nogach!!!mam nadzieje taka przynajmniej.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: dzien dobry 24.03.05, 11:49 jestem!!!jestem!!!! tylko wpadlam w wir swiatecznych przygotowan!!!!Niestety wczorajsze czulosci z mezem nadal nie przyniosly spodziewanych efektow, wiec zakasam rekawy, biore sie za gotowanie, a porod zostawiam na po swietacxh... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: dzien dobry 24.03.05, 11:47 no, co Ty??jakbym mogla Cie zostawic???Bylismy z mezulkiem na zakupach.... Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw co do męża... 24.03.05, 12:07 Ja tez zamierzam rodzić z mężem, aczkolwiek mam masę wątpliwości... Szcególnie tych dotyczących wypróżniania w trakcie . Ale Mój ostatnio przeczytał rozdział o porodzie, uświadomił sobie ten fakt i bohatersko oznajmił, że on wszystko zniesie. W ogóle jest taką bardzo odporną osobą, sam chciał w tym uczestniczyć, a sądzę, ze mi pomoże. Będzie przypominał, co mam kiedy robić, itd. W każdym razie profilakctycznie, już w ostatniej fazie, zakazałam mu przekraczania linii pępka )) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: co do męża... 24.03.05, 12:14 to widze, ze ty masz takie same obawy jak ja.... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: dzien dobry 24.03.05, 12:13 Już południe a ja dopiero teraz dopadłam do komputera, choć wstałam o 5:30. Po raz pierwszy w tej ciąży zrobiło mi się strasznie mi smutno. Ciąże przechodze jakby jej nie było ... żadnych humorów, nastrojów ani zachcianek, co ze mnie za kobieta? A smutno mi bo ponad pół roku temu zaaczęliśmy starania o wyjazd za granicę a dziś stałol sie to bardzo realne i się wystraszyłam. Zdałam sobie sprawę z ogromu zmian jakie nas czekają, trudów przeporowadzki i to z maleńkim dzieckiem, a przede wszstkim z tego, że będę daleko od całej Rodziny. KOniec z obiadkami podsyłanymi przez Mamę, koniec z wyjazdami na weekend do Dziadków na działkę. Będę siedzieć sama w domu z maleństwem w jakimś obcym mieście. Ale sobie narobiłam. Dopiero co przygotowaliśmy pokoik dla dzieka , a jak podpiszemy umowę to zaaraz trzeba będzie robić nowy i całe życie na nowo ustawiać. Pewnie w innym momenciece bym to mniej przeżywała, ale trudno mi sobie wyobrazić jak my to wszystko zrobimy z 2miesięcznym maluchem. A co do porodu z mężem, to pogadałam z moim, który bardzo chce być przy porodzie, żeby jednak trzymał sie u wezgłowia jka sie wszstko zacznie i ewentualnie poproszę połozną, żeby przykryła mi nogi czymś żeby nie było widać. Nie sądzę, żeby mój Krzysiek mógł ten poród źle odebrać, ale wolę dmuchać na zimne. I tak będzie miał dosyć wrażeń. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
sanna1 Re: dzien dobry 24.03.05, 12:49 Monika Ja uważam że fajnie jest w życiu coś zmieniać. My z mężem też myślimy o wyjeździe, ale trochę później, za rok, półtora. Tak więc życzę Wam powodzenia i dużo optymizmu. Zaglądaj na forum to będzie Ci raźniej. Ja mam termin za tydzień. Moje obiawy to: bóle brzucha jak podczas miesiączki, od czasu do czasu czuję jak mały ciśnie na dół, w ogóle dużo się rusza, no i ogromne białe upławy. A, i jeszcze apetyt mi siadł. A wcześniej nieźle jadłam .. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: dzien dobry 24.03.05, 14:05 Ja też lubię zmiany ale w obecnej sytuacji trochę mnie przytłaczają. no ale przez gorsze rzeczy się przechodziło i jakoś to będzie. Najważniejsze żeby mały był zdrowy i żeby to go nie zmęczyło. Ja mam termin na tą niedzielę ale Grześ jeszczze mały i chyba jeszcze troche posiedzi u mnie. Do tego zero objawów więc pewnie skończy sie porodedm w kwietniu. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: dzien dobry 24.03.05, 12:50 no to ciezkie decyzje przed Toba i trudne zmiany...Ja jestem w innej sytuacji, ale tez mi ciezko. moi rodzice mieszkaja 500 km ode mnie i tez jest mi strasznie ciezko, kiedy rodzi sie ich pierwszy wnuczek i bede go widzieli kilka razy w roku...Nie zawsze jest idealnie w zyciu. Teraz rodzice przyjezdzaja tu na swieta i mama zostje ze mna na troszke, aby mi pomoc. ale potem pojedzie i znow bede sama...niedaleko tesciowie, ale to nie to samao co rodzice. A ja moze jestem dziwna, ale wcale sie meza nie krepuje...a niech sobie aglada podczas porodu gdzie chce...moze to dlatego, ze jest 11 lat starszy ode mnie i zawsze otacza mnie opieka i czuloscia i mam do niego zaufanie jak do nikogo na swiecie, a moze dlatego, ze przez rok studiowal medycyne a potem jezdzil jako sanitariusz na karetce i byl przy 2 porodach???Nie wiem... uff, naszykowalam sobie sterte prasowania i robie wszystko, by odwlec to zajecie w czasie... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: dzien dobry 24.03.05, 14:12 To chyba pierwszy raz w życiu kikedy będzie mi brakowało Rodziny. Juz miałam dłuższe wyjazdy za granicę ale wtedy chodizłol tylko o mnie. Teraz rodzi im się pierwszy wnuczek a ja go pakuje i zabieram. Najgorzej to będzie z moimi Dziadkami. Mają po 75 lat i choć są na pełnym chodzie i mają więceej energii odemnie to raczej nie zdecydują się na przelot samolotem. A oni najbardziej na to maleństwo czekali i cieszyli się strasznie. Faktycznie cięzko jak się ma rodziców taki kawał od siebie. Dobrze że Twoja Mama trochę u Ciebie pobędzie. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
sanna1 Ciasto marchewkowe 24.03.05, 12:54 A, i polecam ciasto marchewkowe. W pracy mojego męża stałam się sławna, za sprawą właśnie tego ciasta : ) Gorąco polecam. Dla tych co go nie znają smakuje trochę jak b. delikatny piernik. Marchewki zupełnie nie czuć. Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Hej,hej 24.03.05, 13:42 Przyszlam sie tu zameldowac tylko,bo nie moglam spac od 6,do drugiej czytalam,ale chyba sie poloze znowu. U nas bialo, w nocy znow napadalo,maz dzis powiedzial,ze dziecko czeka sobie na wiosne.No i dobrze,co sie bedzie spieszyc na ten swiat,tam mu chyba lepiej... pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Hej,hej 24.03.05, 13:57 a u nas taka piekna wiosna....otworzylam balkon i wdycham wiosenne powietrze...poza tym robie prasowanie..ale to nudne zajecie. Przemysl jeszcze raz te krakersy...Spij smacznie. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 Re: czesc wszystkim 24.03.05, 14:14 czesc dziewczyny, u mnie tez bez zmian-dzidzia sie nie spieszy.Ide zaraz na zakupy i bede piekla babke.Mam straszna ochote a tak poza tym to mam wiecznie mdlosci i jest mi niedobrze,czy wy tez tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: czesc wszystkim 24.03.05, 14:21 mdlosci to ja mialam w 2 miesiacu ciazy))))teraz mam za to napady wilczego apetytu...wykorzystuje, poki jeszcze moge jesc wszystko. Milego dnia))) Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: czesc wszystkim 24.03.05, 14:54 dziewczyny czytam o was codziennie i sprawdzam ile was zostało i kciuki trzymam ale juz teraz chyba raczej na po świętach co?Słuchajcie rzuccie tu tym ciastem marchewkowym to znaczy przepisem...skoro to sie aż o sławe ociera!! Bardzo prosze!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: czesc luxfera!!! 24.03.05, 15:17 Skopiowalam dla Ciebie... jak widzisz naszym maluchom wcale sie nie spieszy!!!! Ale rodzimy po swietach, teraz byloby szkoda tych wszystkich smakolykow....Pozdrawiamy serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw po spacerku 24.03.05, 15:39 Przeleciałam się właśnie po mieście. Piękna u nas w Wawce pogoda. I wreszcie ciepło. I upolowałam w Smyku stanik Naturany do karmienia po, UWAGA, 12,80 ???? Chyba dlatego, ze ostatni taki wielki... Właśnie, dziewczyny, jak jest z Waszym biustem? U mnie z dużego B/małego C skoczyło na E!!! A w tym Smyku same B... Seksowne to te staniki nie są... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: po spacerku 24.03.05, 15:45 u mnie z malego c na duze d. Czyli w normie. A my z mezusiem zabieramy sie za obiadek))) Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: po spacerku 24.03.05, 16:03 u mnie wlasciwie niewiele z B na C (obie miski pelne) ale ciekawa jestem jak to bedzie po porodzie??? myslicie, ze wiele wiecej? ja jeszcze nie mialam siary!, raz tylko zauwazylam jakby peknieta brodawke, ale to chyba byla kropelka zaschnieta...ani razu nie udalo mi sie jednak tego momentu wychwycic, chociaz kilka razy probowalam naciskajac piers... to ciasto tez sobie wydrukowalam... moze upieke na swieta?!chociaz ja nie lubie speclalnie piec wple salatki o gotowanie na razie mam kupe prania i pozbywam sie zimowych ubran i butow ... laduja w piwnicy w szafie...a ze sucha, moge tam wszystko przechowac... i lubie luz w szafie, poza tym pozbywam sie tez ubran , ktorych nie nosze...jak mi cos wpadnie w oko.... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: po spacerku 24.03.05, 17:32 U mnie z A na B. Kupiłam sobie narazie jeden stanik z Canpol BAbies ale po praniu się zdefasonował a pozatym mam uczucie, że nie leży zbyt dobrze. Babeczki na forum pisały coś o sklepie Triumpha na Grochowskiiej w W-wie gdzie jakaś Pani podobno super dobiera staniki ale nie było adresu. Przejechałam się tamtędy ale nie znalazłam żadnego takiego sklepu. ALe będe musiała się jeszcze popytać i wybrać tam bo nie ma to jak wygodny stanik. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: po spacerku 24.03.05, 17:43 To jest bodajże Grochowska 178/coś. Sklep nazywa się Calineczka i jak jedziesz z Centrum trzeba skręcić we Wspólną Drogę (na światłach) i jakby cofnąć się wzdłuż Grochowskiej taką osiedlową równoległa uliczką. Rzeczywiscie mają duży wybór, choć biustonosza tam akurat nie kupowałam... A mają też stronę internetową Ja się na trochę zmywam, idę do ginki. Trzymajcie za mnie kciuki. Na pewno juz nie mam szyjki Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 czy wasze maluchy tez tak strasznie sie wierca 24.03.05, 17:56 i kopia moj przeszedl dzisiaj samego siebie.... zastanawiam sie , czy jeszcze rosnie?? jak myslicie rosna jeszcze nasze dzidzie? kilka dni temu mialam jeszcze troche schowany pepek, a od wczoraj jest calkiem na wierzchu! i kopniaki tez czuje mocniej...on nie zamierza opuszczac wcale tego lokum! a ja tu sie mecze, dzis w nocy prawie sie rozplakalam przekrecajac na bok... jutro to bedzie niemozliwe wcale... co on sobie mysli?????? Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: czy wasze maluchy tez tak strasznie sie wierc 24.03.05, 17:57 na dodatek w nocy tez kopal, to juz wcale chyba nie spi????!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: czy wasze maluchy tez tak strasznie sie wierc 24.03.05, 18:03 Gosiu, moj synek jest dokladnie taki sam lobuz jak twoj...wierci sie, ze az sycze z bolu...on sie wypycha, a ja go reka wpycham do srodka, bo mam wrazenie, ze zaraz przerwie skore i wylezie...skubaniutki. Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: czy wasze maluchy tez tak strasznie sie wierc 24.03.05, 18:14 u mnie jest tak samo,wczoraj jak czytalam w nocy,to mialam taki bol brzucha(wlasciwie polowe),ze nie wiedzialam co sie dzieje,ale przeszlo wiec mysle,ze wszystko w porzadku Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a gdzie nasza magdek??? 24.03.05, 18:19 ladnie, Wy sie martwilyscie rano, ze mnie nie ma, a nikt nie zauwazyl, ze od rana magdek2 gdzies wcielo...na gadu tez jej nie ma....RODZI???? Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Magdek !Meldowac Sie! 24.03.05, 18:27 (wyslalo sie za szybko) no to nas magdek zostawila,od jutra obowiazkowy,codzienny,poranny meldunek na forum ciezarnych! Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 czy wy tez ak macie? 24.03.05, 18:57 dziewczyny,czy obnizył wam sie juz brzuszek? ja tez caly czas czuje kopniecia dzidzi pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Buuuuu.....:(((( 24.03.05, 21:54 Dziewczyny... Ginka mnie załamała ((. Podobno na luzie 2 tygodnie (( Mam się zgłaszać na KTG co dwa dni aż do 4 kwietnia, kiedy to położą mnie na patologię ciąży i będą wzniecać poród Buuuu..... ((( Pocieszcie jakoś... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Buuuuu.....:(((( 24.03.05, 22:12 Nie martw sie, masz podobnie jak ja...bedziemy sobie plotkowac do kwietnia)))na razie mysl o swietach, o pysznych ciachach, bigosie...a po swietach zaczniemy sie martwic, ok???Buziak Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: Buuuuu.....:(((( 24.03.05, 22:16 No taaak, ale aż tak długo... Chociaż kwiecień sumie fajniejszy niż marzec, no i może coś jeszcze zdążę załatwić? Jakiś mikro remoncik I sprawy w ZUSie...? Dzięki za pocieszenie. Buzi Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Buuuuu.....:(((( 24.03.05, 22:28 spi slodko i niczym sie nie martw!!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re:pa pa 24.03.05, 23:36 ide spac...nikogo tu nie ma, nawet marcoweczki z Toronto, ktora o tej porze lubi tu przesiadywac...szkoda. Poczytam sobie jeszcze JEZYK NIEMOWLAT i zaraz przykladam glowke do poduszki. Papatki dziewczynki i do jutra. Magdek rodzi, mam takie przeczucie.... Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re:pa pa 25.03.05, 01:34 marcoweczka z Toronto jest jak zwykle za pozno wlasnie stluklam lampke z winem,chyba na szczescie-bede rodzic pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Buuuuu.....:(((( 25.03.05, 07:12 U mnie też podobnie. Termin najprawdopodobniej przesunie mi się na 4 kwietnia. Następne KTG mam już robić co 2 dni a Grzesiek chyba ani myśli dać się wkońcu ponosić trochę tatusiowi. Może będziemy wiec mięć maluchy z tego samego dnia) MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Cześć 25.03.05, 07:05 Chyba mnie już organizm ćwiczy na przyjściec małego bo budzę się coraz wcześniej. Dziś już od piątej rano trajkotałam mojemu mężusiowi nad głową i układaliśmy plany wyjazdowe. Przed chwilą zrobiłam mu pyszne kanapki z rzeżuchą i jajeczkiem i wyprawiłam do pracki. Wczoraj wieczorem podjęliśmy definitywną dedecyzję, że podpisujemy kontrakt więc postanowiliśmy to uczcić z sąsiadami no i wypiłam sobie trochę piwka. Chyba już więceej sobie takiej krzywdy nie zrobię bo mały po tym poprostu oszalał, przez 40 min mnie tak okładał że nie mogłam już oddychać, rozbolał mnie kręgosłup a na koniec ucisną jakiś nerw tak, że nie mogłam ruszać nogą. Mężuś zapakował mnie więc expresowo do łóżeczka a ja zasnęłam po tym jak smok. Zaraz lece kupić baranka drożdżowego dla Teściów żeby szwagier zabrał jak będzie jechał. Czy u Was dzisiaj tez tak pochmórno, bo warszawka poprostu zaasnuta chmórkami i w lekkiej mgiełce? MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: Cześć 25.03.05, 08:19 Dzień dobry!! Wrocław też za mgiełką, nic nie widać przez okna. Ja wczoraj jak wróciłam z pracy to poprostu padałam, mały mnie tak kopał,że nie miałam siły stac na nogach. Kąpiel i do łóżeczka, ogladałam filmik i sama nie wiem kiedy zasnęłam. Ale o północy znowu szalał, póżniej i piątej i teraz też szaleje. Nie wiem co się dzieje i już się przestraszyłam, ale widze że wasze maluchy też takie żywe, to może to przez tą pełnię. Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: Cześć 25.03.05, 09:34 Ja też nie mogę spać, co prawda nie od 5, ale już koło 7 się budzę, a to też dla mnie przegięcie... Nocka spokojna, oczywiście nie rodzę, czyli stara nuda... Jutro rano mam iść na KTG Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: Cześć 25.03.05, 09:54 witajcie na jutro mam termin,ale chciałabym juz urodzic po świetach. Mam tyle rzeczy do przygotowania.Jutro przyjeżdżają moi rodzice z naszą córeczką, której nie widzielismy miesiąc. Noce u mnie bez zmian. Budzę się za każdym razem jak przekręcam się z boku na bok. No i zaczęłam budzić sie do siusiania, czego przedtem nie miałam przyjemności doświadczyć. Uciekam na zakupy. Miłego dnia dziewczynki IW Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Cześć 25.03.05, 11:21 oj, ja tez sikam jak najeta, do tego mnie pecherz szczypie jak licho!!!Lykam urosept, bo najpierw myslalam, ze to infekcja, ale to moze Maly tak uciska...jutro jade na ktg do szpitala, choc termin dopiero na wtorek. Lekarz jednak chce, abym byla spokojniejsza w swieta. A dzis Post a mi sie slodyczy chce...i to strasznie....Do mnie tez przyjezdzaja rodzice z wielka walowka, wiec sie nie namecze przygotowaniami bo niewoele robie. Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Cześć 25.03.05, 11:29 U mnie d osłownie to samo, ajkby się mały szazleju najadł. Wczoraj to tak mnie skopał, że w pewnym momencie zablookowało mi nogi ... poprostu nie mogłam nimi ruszyć. Dopiero jak się połozyłam to się trochę uspokoił. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 to ja też się melduję :-) 25.03.05, 09:37 od wczoraj jesteśmy w domku! Jak pewnie Kasia - Grochalcia doniosła, mała urodziła się 22 marca. Ważyła 3300 i ma 57 cm długości!! Teraz właśnie leży w wózku i cos smęci jest super i do nikogo nie podobna Po jej urodzeniu zaczełam wierzyć w krótkie porody. Jakieś skurcze to miałam od poniedziałku po ginekologu, ale były tak mało zauważalne, że poszliśmy spać. Rano wstaliśmy i po 10 pojechalismy na izbę przyjęć, żeby zobaczyć czy to te skurcze, bo ja znowu nie wiedziałam... Na KTG wyszło, że skurcze sa nieregularne, ale to są skurcze. Zanim trafiliśmy na porodówkę to była 12. Tam trafiłam na "ekipę", która stwierdziła, że o 14 idą na obiad i dobrze byłoby gdybym urodziła przed ich obiadem Mając w perspektywie na to tylko dwie godziny to mi się smiać chciało. W każdym razie przebili mi pęcherz i juz. No a po tym to się zaczęły skurcze a nie byle co. W każdym razie o 13.05 mała Ala juz była z nami. Potem zabrali ją do badania a ja miałam urodzic łożysko. Ale ono niestety nie chciało oderwać się od macicy i część została w srodku. Przyszedł anestezjolog i mnie uśpili na czas łyżeczkowania. Dziewczyny, tak smacznie nie spałam od wielu miesięcy!!! i w cale nie byłam zadowolona jak mnie obudzili... Mała zdrowiutka a mnie nie nacinali Jak będziecie mogły to w czasie skurczy chodźcie, a jak nie dacie rady chodzić to siadajcie na czymś okrakiem. Tak jest szybciej. Na jeden skurcz położyłam się i bolało bardziej. Muszę poprzeglądać wątki i zobaczyć co u was buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: Gratulacje!! 25.03.05, 09:49 Jeszcze raz gratulacje!!! Ale z Ciebie szczęściara, chciałaś i urodziłaś, i to jeszcze tak szybciutko. Ja się dalej męczę z moim Filipkiem, bo jest uparciuszkiem małym i chociaż mieliśmy termin na niedziele, to dalej jesteśmy 2 w 1. Życzę dużo zdrówka dla całej rodzinki. Pozdrowionka ) Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: Gratulacje!! 25.03.05, 09:54 No u nas bez specjalnych zmian, skoro nadal tu tkwimy... Ale miałaś fajny, szybki poród ) Też tak chcę, ale moje dziecię najwyraźniej nie ma ochoty jeszcze wychodzić. GRATULACJE!!! raz jeszcze Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 wyjdą i wasze :-) 25.03.05, 10:05 A moja przy cycu... właśnie musiałam z małą uwieszoną przy cycku pójść do łazienki i powycierać Wojtkowi pupę... Chyba trzeba się przyzwyczajać Jestem cały czas w szoku, bo do tej pory ciągle mnie boli wszystko to co w ciąży... więc jak się przewracam w nocy to dalej stękam Trzymajcie się ciepło! Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: wyjdą i wasze :-) 25.03.05, 11:18 Witamy Marzenko u nas!!!! moj malutki smacznie spi w brzuszku i ja sie teraz modle, aby sobie nadal spal, bo teraz to ja juz nie chce rodzic...po swietach dopiero)))Ciesze sie, ze wszystko U Was w porzadku, smutno bylo bez Ciebie))))Buziaki. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: wyjdą i wasze :-) 25.03.05, 11:49 Szymcio wyjdzie po świętach i nie będzie Ci smutno A moi rodzice się pochorowali i nie przyjadą na święta tylko po... Takie życie. Jak dobrze pójdzie to w niedzielę pójdziemy na spacerek. Mała w dzień jest grzeczna, ale za to w nocy daje mi popalić Jest południe a ja mam oczy na zapałki. Wojtek w domu, a mąż musiał pójść do pracy. Ma niby przyjść wcześniej to może się prześpię ))) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: wyjdą i wasze :-) 25.03.05, 11:57 spij ile tylko mozesz)))Tylko z Wojtkiem to bedzie raczej trudne....juz niedlugo i moje szczescie bedzie na swiecie i bedziemy mogli jechac z ciocia marzenka i wujkiem....(???) na piwko na lake!!!Pamietam, nie ludz sie, ze zapomnialam))))Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: wyjdą i wasze :-) 25.03.05, 12:57 Zapraszam Pierwszy wypad w kwietniu (jak pogoda dopisze) )) mniam Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Re: Gratulacje!! 25.03.05, 10:12 Ja też z całego serca gratuluję I też tak chcę, expresowo!!! Mój termin wypada w niedzielę, ale wg moich planów przekładam to na po świętach - powiedzmy wtorek jest odpowiedni)) Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: Gratulacje!! 25.03.05, 11:36 To zrobimy niezły tłok na porodówkach, bo ja też!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 wtorek to dobry dzień :-) 25.03.05, 11:53 na rodzenie. Porodówka w Pruszkowie jest mała (jedna sala rodzinna i jedna ogólna z jednym łóżkiem). We wtorek rodziły 4 kobiety, a to jest dużo jak na jeden dzień. Wczoraj żadna. Położna mówiła, że w zeszły Wielki Piątek miały cyrk, bo było 7 porodów i jedna cesarka. Położne biegały od porodu do porodu a kobiety rodziły na zwykłych łóżkach szpitalnych To się nazywa mieć co robić w pracy. No to trzymam kciuki za ten wtorek Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 i jeszcze jaaaa dopisuje sie 25.03.05, 12:57 do wtorku - mam termin!!! a w poniedzialek , ani w swieta nie mam ochoty...ja tez pokaze malemu przekore hahah Gratulacje mamusiuwojtusia, zazdroszcze Ci , ze juz po wszystkim.... Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Re: Gratulacje!! 25.03.05, 11:53 To jesteśmy umówione???? Wtorek jest nasz))) Teraz tylko trochę wstępnych rozmów ze szkrabami, żeby także nastawiły się na wtorek))) Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 11:34 Ale fajnie, ja też tak chcę. Zważywszy ze będzie to pierwsze to chyba jednak tak łatwo nie pójdzie. Ale strasznie fajnie że masz już maleństwo na świecie i wszstko OK. Buziaki od nas. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 11:37 A dizś w nocy to mi sie śniło że zaaczełam rodzić i akurat trafiłam na dyżur mojej połoznej. Ale ona mi powiedziała że niedługo kończy i jednak nie zostanie, pomimo że sie umówiłyśmy. Potem odmówili mi jeszcze znieczulenia. Może dlatego teraz tak wcześnie się budzę bo szkoda spać jak się takie miłe rzeczy śnią)) MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 11:55 u nas w szpitalu nie ma zzo, wiec taki sen by mnie nie przerazil!!!a polozna ma przyjechac specjalnie..tak obiecala, ale zobaczymy po swietach!!!za to ja spie jak susel...dzis o 9 nie moglam sie dobudzic...teraz wstawilam zurek i marynuje mieska do smazenia...bedzie do kanapek. pozdrawiam serdecznie. Kasia i uparty synus Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 11:56 A ja przy 8 cm rozwarcia uparłam się na znieczulenie, a każdy wie że to za późno... Dostałam tylko coś rozkurczowego, ale nie zdążyło zadziałać Wojtka rodziłam bardzo długo i wydaje mi się też, dlatego że wtedy leżałam a każdy wie, że to głupota. Więc lepiej wydeptywać ścieżkę od okna do łóżka Polecam. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 12:04 A jak potem rodziłaś? Już na leżąco czy na siediząco? MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 12:59 Łóżko podnoszą tak wysoko jak sobie życzysz. Ja to chyba prawie siedziałam. Było zupełnie w porządku Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 13:05 Ja też się dopisuję do tego wtorku. Już dłużej nie mam siły chodzić z synkiem, który ostatnio stał się nie znośny. Ile może siedzieć w brzuchu. Ciągle kopie, ale się przeciąga. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna1 Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 13:17 Gratuluję maluszka i szybkiego porodu! Fajnie - święta w domu! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Gratulacja dla mamy bis 25.03.05, 15:03 Marzenko, wielkie gratulacje. Zazdroszczę Ci, że masz juz to za sobą, ale wolałabym poczekać juz na po świetach. Podobno zaczynaja się noce z pełnia księżyca, a wtedy jak wiadomo kobiety rodzą hurtem.. Korzystaj ze snu ile możesz chociaż z Wojtusiem to będzie trochę ciężko. Zaangazuj ciocię, może będzie miała ochote przejść się na wiosenny spacer z pierworodnym. Powodzenia IW Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Gratulacje wielkie 25.03.05, 15:53 takim to fajnie. z dzidziusiem w domciu tez tak chce ) wiecie zastanawialam sie i stwierdzam ze roidzenie w swieta nie byloby takie zle. tylko nie wiem jak stoja wtedy dyzury w szpitalach? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Gratulacje wielkie 25.03.05, 16:55 spokojnie, my rodzimy we wtorek)))Teraz skupimy sie na swietowaniu...ja mialam dzis szykowac pokoik dla rodzicow i poszlismy sie zdrzemnac z mezusiem i tak drzemalismy 4 godziny...rany!!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: 25.03.05, 16:26 Własnie wróciłam od lekarzaza i powiedział że mały wykluje się raczej po Świętach. Ale tak mnie ten rzeźnik zbadał że myślałam że już rodzę. A teraz nie wiem czy mi czegoś nie podrażnił bo brzuszek mi cały czas twardnieje i trochę pobolewa. Ide się położyć to moze się uspokoi. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Do Marzenki 25.03.05, 17:07 Przyjmij i ode mnie gratulacje z okazji narodzin coreczki,niech sie mala Ala dobrze chowa-wraz z Wojtusiem. A my wciaz i wciaz czekamy,pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x sama juz nie wiem 25.03.05, 19:41 wrocilam wlasnie od gina wyznaczyl mi cc na 31 marca. dzidzia przytyla ale ja jestem teraz w strachu bo mialam ktg pierwszy raz i wyszly calkiem spore skurcze. gin powiedzial ze moze sie w kazdej chwili zaczac i mam unikac wysilku chodzenia itd ale przede wszystkim objadania sie. wyobrazacie to sobie .. jak ja przetrwam te swieta mialam sobie pojesc to miala byc rekompensata za to ze nie mam dzidzi na swieta a tu guzik. jeszcze bede siedziec jak na szpilkach zeby mnie nie zlapalo wczesniej bo moj gin ma dopiero w czwartek dyzur. kazal mi lykac 6 tabletek magnezu dziennie, wiec chyba cos w tym jest ze magnez lagodzi skurcze Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: sama juz nie wiem 25.03.05, 20:20 Oj fajnie masz, że juz wiesz kiedy... Jak bedzie wcześniej, to też chyba nie tragedia? Czy Ty chciałaś cesarkę? Moja Lenka wierci się strasznie, kopie mnie po szyjce i po pęcherzu, aż trudno wytrzymać... Jutro KTG - zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: sama juz nie wiem 25.03.05, 20:44 mam wskazania do cc ze wzgledu na oczy. w sumie moglabym normalnie rodzic ale jak juz pokazalam zaswiadczenie to nie mam wyjscia bo mi wpisali w karcie. jak bedzie wczesniej to pewnie ze nie tragedia ale ja juz psychicznie sie nastawilam na mojego gina i nie chcialabym zadnych niespodzianek hihihih. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: sama juz nie wiem 25.03.05, 21:16 ja tez mam jutro ktg...ale nic mnie nie boli, nie kluje, wiec nic nie wyjdzie((( Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: sama juz nie wiem 25.03.05, 21:39 Dziewczyny chyba coś się u mnie zaczyna dziać. Powoli boli mnie brzuch, nie wiem czy to to, ale mam taką nadzieje. Teraz zaczęło mnie też boleć krocze, i wydaje mi się że brzuszek mi się obniżył. Chciałam urodzić po swiętach, ale nie pogniewam się jakby urodził się jutro w końcu to już prawie tydzień po terminie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: sama juz nie wiem 25.03.05, 23:30 Trzymamy za Ciebie kciuki. Jest 23.28. Za 32 minuty jestem w 100% terminie. CZekam z niecierpliwością chociaż, jak juz pisałam, chcę urodzić po świetach, ewentualnie w 2 -gi dzień świąt bo mój lekarz ma dyżur. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
magdablue52 Re: sama juz nie wiem 26.03.05, 00:53 Oliwia, mozesz zdradzic jaka masz wade wzroku? Ja zawsze myslalam, ze bede miala cearke ze wzgledu ma oczy ale tu (USA) o niczym takim nie slyszeli. Smial sie ze mnie moj ginekolog i okulista byl bardzo zdziwiony jakbym opowiadala o czyms co wyczytalam w literaturz SF. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: a jednak wtorek 26.03.05, 08:10 jednak nic z tego, moje bóle minęły, a niech będzie ten wtorek Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Niestety.... 28.03.05, 10:41 Cześć Dziewczyny, Tu Andrzej, ojciec Lenki - Ainy nie ma dzisiaj więc piszę ja, Ania nie(stety?) w szpitalu na patologii. Po czwartkowym KTG u ginekolog, w sobotę mieliśmy rano sprawdzić to w szpitalu. Pojechaliśmy przed południem i po KTG lekarz powiedział, że lepiej będzie jeśli zostanie juz w szpitalu. Niby KTG wyszło O.K. ale stwierdził, że skoro jest już 2 dni po terminie to lepiej sprawę mieć pod kontrolą i ewentualnie przyspieszyć. Aina trochę się niepokoi ale chyba obydwoje chcemy aby Lenka była już z nami i to wywoływanie nam pomoże. Najgorsze, że na patologii nie mogę być z nią i ona tam taka sama siedzi. Wyobrażaliśmy sobie to inaczej - kąpiel, wino, razem, ona piecze sernik ) czekamy i jedziemy do szpitala i jesteśmy tam razem aż do pojawienia się Lenki. A niestety, na patologii nie moge z nią być. Więc myślilmy, że jeżeli jutro wywołają jej skurcze to przejdziemy już razem na salę przedporodowe. Po wczorajszej, pierwszej dawce oksytocyny, zaczęły sie w miarę regularne skurcze (ale niestety to właściwie Ania je nazywa skurczami, bo nie ma to nic wspólnego z prawdziwymi bolesnymi skurczami przed- czy porodowymi), KTG zarejestrowało, ale po odstawieniu cyto zanikły. A więc status bez zmian, mała uparciucha wciąż nie chce wyjść, pomimo że rodzice czekają, namawiają, straszą, szantażują....) Obok Ani na patologii leżą dziwczyny już ponad tydzień, u których pomimo oksytocyny nie pojawił się nawet jeden skurcz. Z kolei wczoraj przyjechała nowa dziewczyna, której nawet chyba nie zdążyli podać oksytocyny - po kilkunastu minutach już była na bloku porodowym - szczęściara. No cóż, my zatem wracamy do naszego szpitalnego dnia, z nadzieją, że może dzisiaj..... Ania Was wszystkie pozdrawia. A tymczasem ona siedzi w szpitalu, więc trzymajcie za nią kciuki. Ja przekażę od Was pozdrowienia. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Niestety.... 28.03.05, 19:35 Ojjj... to trzymamy kciuki! Informuj czasem co się u Was dzieje. Pozdrowienia dla Was wszystkich Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Zyczenia 26.03.05, 08:22 kochane moje widze, ze Hotline dalej funkcjonuje jak nalezy i tak trzymac! ja ze swej strony chce zyczyc Wam "Wesolego jaja" cieplych i zdrowych Swiat Wielkanocnych dla tych co chca - wytrwania do poniedzialku/wtorku dla reszty bezbolesnego i szybkiego porodu meldujcie sie jak tylko macie chec i czas ja bede tu zagladac przez cale swieta..,no chyba ze.... sciskam Was wirtualnie cioteczki forumowe poglaszcie swoje bobasy pa Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Re: Zyczenia 26.03.05, 09:03 Ja również chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia Wielkanocne, dużo zdrówka, szybkich i bezproblemowych porodów, zdrowych dzieciaczków i pociechy z nich)))))) Ja dalej czekam na wtorek Odpowiedz Link Zgłoś