Dodaj do ulubionych

38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni

    • anna7777 Czemu tutaj tak cicho sie zrobilo? 19.03.05, 17:45
      Czy Wy naprawde rodzicie wszystkie?
      A moje bole ustaly niestety.Ide w takim razie zadzwonic do mamy mojej.
      Od tej pory bede sama do siebie pisacsad
      • grochalcia Re: Czemu tutaj tak cicho sie zrobilo? 19.03.05, 18:39
        ej. ja tez jestem))))tylko boje sie juz odzywac, bo mnie sprowadzasz do
        parteru....
        • adag Re: lekarze-mbuk 19.03.05, 19:09
          Ja niby mam panią dr umówioną przez mojego gina, która ma mnie na cc wziąć na
          swoim dyżurze, i co? Siedzę i nogi zaciskam,bo dalej nie wiem, kiedy do
          szpitala. A chyba dla niej to oczywiste, że coś tam by dostała za to (a może
          jednak nie?). Nawet się zastanawiałam, co jej fajnego kupić po wszystkim. Jak
          mnie nie zabezpieczy w szpitalu, zanim zaczną się skurcze, to w sumie jej
          strata.Nie mam zamiaru jej sugerować,że coś by dostała, bo to ma być
          podziękowanie, a nie łapówa.
          Najwyżej mnie potnie lekarz dyżurny, co mi zależy.
        • anna7777 Re: Czemu tutaj tak cicho sie zrobilo? 19.03.05, 19:18
          Nie zalapalam Kasiu,do jakiego parteru?
          Odzywaj sie lepiej,ja z mama rozmawialam i chyba na spacer pojde,bo jakos tak
          ladnie za oknem,ale pozniej chyba
    • magdek2 ja chyba zwariuję.... 19.03.05, 20:07
      od słuchania na temat badań przed porodem, koleżanka takich rzeczy mi
      naopowiadała, że tylko zwariować... puściłam nawet wątek z pytaniem na forum bo
      juz głupieję, mój doktorek luzaczek zalecił tylko morfologię, mocz i ponownie
      Hbs, a tu jeszcze podobno WR drugi raz i ten przeklęty posiew z szyjki...
      dziewczyny robiłyscie WR i posiew, ja mam juz napuchnietą głowę od myślenia,
      poratujcie mnie bo zwariuję sad
      • ainaw Re: ja chyba zwariuję.... 19.03.05, 20:22
        Z badań robiłam posiew, morfologię, mocz i Hbs. WR mają mi zrobić już w
        szpitalu jak przyjadę z porodem... (he, he, o ile to kiedykolwiek nastąpi).
        Z położną umówiłam się normalnie. Tzn. dzwonię do niej jak zacznę rodzić i ona
        przyjeżdża, a za jej pracę rozliczam się normalnie ze szpitalem. No i tak to
        powinno wyglądać moim zdaniem.

        A co do lewatywy, to rzeczywiście zamierzam zrobić sobie sama w domu. Albo już
        w szpitalu...

        I wciąż żadnych skurczy... Buu...
        • oliwia.x hello 19.03.05, 20:42
          mnie dzisiaj ogarnal szal sprzatania i zakupow dopiero teraz zasiadlam do
          kompa. ogladalam jakis glupkowaty film dvd. dzisiaj mialam ciazka noc
          wszystko mnie bolalo juz nawet sie wystarszylam ze zaczynam rodzic a tu torba
          nie spakowana. dziewczyny czemu w nocy jest najgorzej w dzien sie swietnie
          czuje a wnocy oblewaja mnie poty, wszystko boli i spac nie moge. to jest
          straszne. a jeszcze pytanko czytalam wasze posty i patrzee a mama_wojtusia
          nie napisala dzisiaj zadnego- moze juz urodzilasmile
          pozdrowionka

          • grochalcia Re: hello 19.03.05, 22:00
            tez myslalam o mamie wojtusia....zawsze taka aktywna a tu dzis spokoj...albo
            jednak wchodzi po schodach na ten Palac Kultury))))Tylko miala zabrac mnie ze
            soba....mnie i piwko!!!!
      • grochalcia Re: Kasiu nie wariuj 19.03.05, 21:58
        Ja tez mialam tylko morfologie, mocz i wr....posiewu nie robilam, bo lekarz nie
        widzial potrzeby...te badania zaleza i od lekarza i od konkretnego szpitala..u
        nas nie wymagaja. Nie denerwuj sie, nie ma potrzeby.....
        • magdek2 Re: Kasiu nie wariuj 20.03.05, 11:34
          no jednak wariuję, martwię się bo nie chcę żeby było coś nie tak, jak pewnie
          każda z nas, dopadła mnie jakaś mega panika a propos tych badań i tyle ....
          nawet kakao od rana mi na to nie pomaga sad
    • mikanm MARCEPANNY urodziłam MARCE-PANA :D 19.03.05, 21:19

      Jeszcze w środę 16.03 siedziałam z Wami na forum i martwiłam się o rozmiar
      mojego brzucha,że za mały... Tego samego dnia miałam rutynową kontrolę ktg u
      lekarza. Wszystko cacy, leżałam sobie spokojnie i nagle tętno spadło
      niepokojąco, na krótko ale lekarz dał mi wybór - mogę na zimne dmuchać i dziś
      cesarska (bo pewnie mały owinięty pępowiną) albo jeszcze pochodzić do terminu.
      oczywiście wybrałam to pierwsze.
      Pojechaliśmy do umówionej wcześniej kliniki, tam mnie podczepili pod ktg, i nic
      się nie działo! tętno eleganckie, natomiast okazało się że zaczęłam rodzić
      naturalnie! smile szyjka zgładzona, regularne skurcze, dziecko w kanale...Nagle
      tętno znowu zaczeło spadac i nawet zanikać, nie muszę chyba mówić co czułam
      patrząc jak się dusi moje dziecko...natychmiast pojawił się nade mną tłum
      ludzi, cewniki, anastezjolog, wenflony, kroplówki, gdyby sytaucja nie była
      poważna to chyba bym się uśmiała.
      Zrobiono cesarkę i rzeczywiście okazało się że dzieciak całą szyję miał w
      pępowinie. ale przyszedł na świat zdrowy i od razu dał znać że ma zdrowe
      płuca smile Tak więc Mateusz jest już ze mną, dziś wyszłam z kliniki i dojechałam
      do domu. Mój dzieciaczek ważył 3 kg, miał 53 cm długości i dostał 10 punktów
      Apgara. Jest super grzeczny tylko je i śpi, położne były nim zachwycone smile

      Lecę do niego i pozdrawiam was wszystkie marcówki smile)) Życzę lekkich i udanych
      porodów smile)

      magda i mateusz nareszcie po tej stronie brzucha smile)

      --
      Z życia mego wzięte madziorus.blox.pl
      • grochalcia Re: MARCEPANNY urodziłam MARCE-PANA :D 19.03.05, 22:02
        witamy nowego marcepana na swiecie)))Noj grzecznie siedzi w brzuchu))))
      • moje-cudo Re: MARCEPANNY urodziłam MARCE-PANA :D 20.03.05, 06:59
        Gratulacje!!!!!!!!
        nareszcie coś sie ruszyło na forum, moze teraz wszystkie po kolei zaczniemy
        rodzić wink
    • mama_wojtusia2 A ja mam pietra.... 19.03.05, 22:26
      Uświadomiłam sobie, że w poniedziałek mogę urodzić i trochę wpadłam w panikę...
      Już sama nie wiem czy nie lepiej rodzić z zaskoczenia. Teraz czekam na
      poniedziałek jak na wyrok. Dziwnie jakoś... A w poniedziałek jak będę szła
      do lekarza to pewnie dostanę rozwolnienia ze strachu smile
      Jak nie uda mi się jutro tutaj zajrzeć to w poniedziałek cos naskrobię. I jak
      będę ze strachu srała w gacie to się nie śmiejcie wink
      Dobrej nocki
      Marzena
      • grochalcia Re: A ja mam pietra.... 19.03.05, 22:40
        o, a my myslalaysmy ze juz rodzisz...widzisz, ja mialam rodzic dzisiaj i
        nic...a moj lekarz siedzi tam biedaczek na dyzurze w szpitalu..no idealnie by
        bylo...jak nie urodze do wtorku, to ja dopiero chce po swietach...Milej nocy. A
        co poprabialas, ze Cie dzis nie bylo???
        • mama_wojtusia2 Re: A ja mam pietra.... 19.03.05, 22:44
          Zarobiona byłam smile Dużo się dzisiaj działo. Rano sprzątałam i gotowałam.
          Potem przyszli goście (na długo). No i teraz szybciutko czytam co u was smile
          Marzena
          • mgg1 jest tu kto? 19.03.05, 23:15
            • mgg1 Re: jest tu kto? 19.03.05, 23:22
              dostalam dziwnej wysypki na brzuchu, czerwonej swedzacej..co to moze byc???
              pomozcie...co mam robic? do szpitala jechac na ostry dyzur?
              jadlam truskawki dzisiaj, ale nigdy nie bylam uczulona, a poza tym dlaczego
              akurat brzuch????
              • swinka_morska Re: jest tu kto? 19.03.05, 23:54
                byc moze to uczulenie niekoniecznie na same truskawki jako takie, ale byc moze
                ze na jeden z nawozow badz srodkow uzytych do ich pielegnacji w szklarni,
                rownie dobrze moze to oznaczac, ze np twoje dziecko moze byc uczulone na
                truskawki, tak czy owak lepiej skonsultuj to z lekarzem (przynajmniej
                telefoonicznie, jezeli masz zaufanego, ktory nie "oleje" sprawy), poniewaz
                pokrzywka ma tez dosyc podobne objawy, a przeciez zdrowie dziecka
                najwazniejsze...
          • susanka Re: A ja mam pietra.... 20.03.05, 00:08
            Hej dziewczynki. Dzisiaj bylam na kontrolnym KTG i spoko, cisza w eterze, ale
            moj lekarz zadecydowal ze mnie kladzie w szpitalu we wtorek, czyli we wtorek mam
            stawic sie piekna, zwarta i gotowa z bambetlami na izbie przyjec....mam byc na
            czczo, bo zrobia mi badania i chyba probe oksytocynowa (dziewczyny, czy proba to
            to samo co indukcja? - nie zapytalam lekarza,bo jestem troszke zakrecona i
            zdenerwowana. Termin niby na 25, ale dzidzia nie rosnie od 2-3 tygodni i jest
            mala i lekarz chce ja miec na oku.

            Coz, cos czuje ze we wotrek bede rodzic, no moze we srode. TO bedzie juz baranek
            (tak jak ja, i tak jak chcial moj maz). Ech dziewczyny, moze jak dobrze pojdzie
            to wypisza mnie na swieta? hmm? no, zobacyzmy.

            Ja z polozna ze szpitala widzialam sie jakos 3 tygodnie temu i zaklepalam ja na
            termin,ale widze ze w poniedzialek bede musiala zadzwonic i powiedziec ze
            zobaczymy sie pewnie wczesniej smile.

            Dziewczynki, trzymam za Was kciuki! Trzymajcie za nas!
            buziaczki
            susanka
            • moje-cudo Re: A ja mam pietra.... 20.03.05, 06:58
              ja myslałam ze wczoraj urodze, miałam dziwne skurcze itd, ale nie wyszło.
              Dziś powinnam, Małej gadam ze ma dziś eksmisje ale chyba i tak nic z tego, mama
              obstawia jutro, a ja juz watpie ze kiedykolwiek... nie chce przenosić ciąży, a
              jutro bedzie juz przenoszona sad a moze pojade dzis do szpitala nasciemniam ze
              mi sie brzucho stawia, nawymyślam i mnie zostawią?? jak myślicie przejdzie?
              • mbuk Re: A ja mam pietra.... 20.03.05, 09:16
                ja też chcę małą dziś eksmitować ; )
                urodzinki męża, przyszłego tatusia a tu prezent "zapakowany" smile
                ale ona chyba nie chce być rybką
                jutro drugie podejście do szpitala, chyba jak większość z nas, zobaczymy czy
                się uda.
                i tak sobie myślę, że w piątek to się rozpiszemy jak juz wrócimy do domku z
                bablami smile)))
                pozdrawiam Marzena
                • luxfera1 lewatywa 20.03.05, 09:59
                  grochalcia pytalas o lewatywe../pisze jedna reka wiec bez znakow/ja bym sobie
                  domowe robienie lewatywki podarowala...w szpitalu wieszaja wielki wor to
                  naprawde nie boli ...a jest sie na swiezo..potem mozna sie umyc..tylko trzeba
                  uwazac bo czasem takie wyproznianie trwa na 2 zawody..dobrze jest wytrzymac jak
                  najdluzej
                  ja dla bezpieczenstwa nie jadlam 20 godzin wczesniej.z tych wszystkich zabiegow
                  szpitalnych golenie/bo sie ogolilam tylko tam gdzie wydawalo sie to potrzebne a
                  w naszym szpitalu do cc idzie calosc ha ha/i lewatywka to najwieksze pikusie w
                  calym zamieszaniu.dziewczyny czytam o was codziennie oddycham z ulga jak sie
                  kolejna rozdwaja i trzymam za was kciuki.oliwia obiecalam opisac cc i jak
                  przedwczoraj prawie skonczylam wypracowanie wywalilo mnie z forum,ale zrobie to
                  raz jeszcze pozdrawiam serdecznie
                  • sofi84 KTG dzis w nocy:( 20.03.05, 10:12
                    dzis bylam na KTG sad po nocy a w zasadzie nad ranem sad wynik dobry
                    przestraszylam sie bo dzidzia sie nie ruszala ale Pani dr powiedziala ze
                    jeszcze conajmniej 1,5 - 2 tygodnisad(( to zabrzmialo okropnie sad czekam czekam
                    a tu taka rewelacja sad(
                    czy mogla sie mylic?
    • sofi84 KTG dzis w nocy:( 20.03.05, 10:08

      no i qrde dupa za przeproszeniem sad ktg wporzadku no i szyjka... dluga i
      podobno do porodu mi daleko sad(( to zabrzmialo okropniesad siedze czekam i
      czekam a Tu pani dr taka rewelacje mi powiedzialasad powiedziala ze najwczesniej
      to za 1,5 - 2 tygodni sad(( buuuu
      czy mogla sie mylic?
      • sofi84 przepraszam za 2x :( cos mi komputer sie krzaczy 20.03.05, 10:14
        i myslalam ze post nie wszedl dlatego napisalam po raz drugi sad poczekam dluzej
        nastepnym razem zanim zaśmiece
        • ainaw a ja jutro wchodzę w 40ty tydzień! 20.03.05, 12:03
          • ainaw Re: a ja jutro wchodzę w 40ty tydzień! 20.03.05, 12:11
            No właśnie... I nie czuję, zeby to cokolwiek zmieniało sad
            Do końca życia będe w tej ciąży...
            Sophie nie martw się - zostaniemy tu razem...
            Jeżeli Cię to pociesza...
            • mgg1 Re: a ja jutro wchodzę w 40ty tydzień! 20.03.05, 13:32
              ja tez, we wtorek wchodze w 40sty...
              i tak sobie mysle, ze od wtorku robie maraton...bede lazic ile wlezie...chce
              byc na swiety z malym w domu!!!
              dzis rano powiedzialam mu, zeby suie przeprowadzal....
              znow dostalam po zebrach w nocy i rano
              a teraz spi jak susel...maly rozrabiaka....
              a brzuszysko wielkie takie, ze az sasiadka, ktora mnie tydzien temu widziala -
              wystraszyla sie dzis!
              Maly zmien lokum!i tak Ci tam niewygodnie....
      • moje-cudo Re: KTG dzis w nocy:( 20.03.05, 12:17
        kurcze, cały ranek mam dziwna wydzielinę, dość obfitą, białawą miejscami
        przezroczystą co to do cholery?
        wody płodowe sa chyba przezroczyste a czop z kolei zabarwiony krwią i chyba
        gęsty.
        ja juz sie załamuje ta niewiedza na temat objawów porodu, nie moze ktos napisac
        szczegółowej książki na ten temat? W ogole powinno być tak ze jak sie nie
        urodzi w wyznaczonym dniu to zabieraja do szpitala ...........
        • mama_wojtusia2 Re: KTG dzis w nocy:( 20.03.05, 12:57
          Eee taką wydzielnę i galeretki tez mam smile Czop z krwią odchodzi raczej wtedy
          kiedy szyjka się rozwiera.
          Dzisiaj znowu jestem zarobiona, ale jutro rano się włączę i ponarzekam wink
          trzymajcie się kobitki
          Marzena
          • ainaw Re: KTG dzis w nocy:( 20.03.05, 13:23
            Nam położna na szkole rodzenia mówiła, ze czop nie koniecznie musi być
            podbarwiony krwią. może być bezbarwny. Więc może to jednak to?
          • grochalcia Re: KTG dzis w nocy:( 20.03.05, 14:51
            taka wydzieline to ja mam od zeszlego piatku..kazdego dnia po trochu...a ja jak
            w kazda niedziele zwijam sie z bolu brzucha...nie wiem, co temu Szymkowi, ze mi
            tak w niedziele zawsze dokucza...ale juz sobie daruje szpital, bo znow ktg nic
            nie wykaze i lekarz znow sie zdziwi, czemu mnie boli jak tu takie male
            skurczyki...jak jutro nie urodze-a nic na to nie zapowiada, wiec bede tu do
            kwietnia razem z mgg1 i sofi-to ja juz wole po swietach. Jutro konczymy 39
            tydzien, jejku, jak ten czas szybko leci....Kasia
        • mgg1 u mnie podobnie 20.03.05, 13:34
          • mgg1 Re: u mnie podobnie 20.03.05, 13:38
            za szybko mi sie kliknelo
            na razie przezroczyste...?
            ale brzuch nie boli...wiec, chyba jeszcze musze poczekac...
            milej niedzieli zycze
            u mnie pieknie , slonecznie....ide po bazie...
            • mgg1 moje -cudo 20.03.05, 14:32
              masz super nick!#
              u mnie podobnie dzis najpierw przezroczysta, teraz gesta , obfita biala ....
              przypominam sobie, ze w ciagu ostatnich 3 dni...bolalo mnie krocze i okolice
              kosci ogonowej...
              i co dalej? czekanie? ile? dien? tydzien? dwa?
              jak to jest z tym czopem?
              • grochalcia Re: Gosiu 20.03.05, 14:54
                u mnie zaczelo sie w zeszly piatek..czyli minelo 9 dni i cisza...moj lekarz
                mowi, ze czop zaczyna wyplywac nawet 2 tygodnie przed porodem..marna pociecha,
                prawda???
                • agaluba KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 18:17
                  cześć dziewczyny!! spieszę donieść, że już mam swojego małego Krzysia przy
                  sobie!! wszystko zaczeło sie w srode w nocy - polowe przespałam.. były skurcze,
                  ale pomyslałam, ze to nie takie straszne i spie dalej.. o 5 rano były juz co 5-
                  7 min, wiec obudziłam meza, wykompałam sie, dopakowałami o 7 bylismy w
                  szpitalu, tam ktg - całkiem spore skurcze, rozlokowalismy sie w pokoju,
                  poskakałam na piłce, skurcze były bardzo bolesne, ale po ponownym podpieciu ktg
                  wcale nie wyglądały na mocne, wiec czekaliśmy.. w miedzy czasie zdąsżyłam
                  zemdlec smile) przy wkłuwaniu wenflonu do oksytocyny.. ale generalnie było bardzo
                  miło i spokojnie.. tylko dziecku cały czas spadało tetno... po kolejnym badaniu
                  były 4 cm, ale okazałoi sie ze głowka jest przyparta do kości i i jest duze
                  ryzyko, ze sie chlopak przydusi. no ale próbowalismy dalej, podłączyli
                  oksytocynę, po której tetno dziecka spadło jeszcze bardzej... no i skoczyło sie
                  cesarka, na całe szczescie..
                  Maż był ze mną cały czas.. a ja nic z operacji nie pamietam, mimo, ze byłam
                  podobno przytomna.

                  synek urodził sie 19 marca o 14.00, 53 cm, 2950 gr.
                  i jest prześliczny!!

                  przepraszam ze taki długi wpis, ale musiałam sie pochwalić.

                  dziewczyny poród (niezaleznie jaki) nie jest taki straszny - zaufajcie
                  intuicji!! cała reszta dzieje sie sama.. ja panikowałam bardzo, ale nie było
                  potrzeby!
                  jak moge którejś z Was pomóc to pytajcie - chetnie odpowiem smile))

                  i pozdrawiam serdecznie,

                  kolejna marcowa mama
                  • mbuk Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 18:44
                    gratuluję Krzysia smile)
                    19go czyli wczoraj ?? no to nieźle smile
                    mam nadzieję, że my wszystkie za chwilkę do ciebie dołączymy...
                    plan jest że jutro tak będzie wink
                    pozdrawiam cieplutko Marzena
                    • agaluba Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 19:00
                      o boze.... tzn w czwartek, 17 ... jestem nieprzytomna...
                      • grochalcia Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 19:08
                        to i tak szybko....u nas po cesarce trzymaja tydzien
                        • agaluba Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 19:13
                          cztery doby - moglismy siedziec do jutra, ale nie ma po co, bo wszystko ok smile)
                          jestem tylko tak trzaśnięta.. tzn nieprzytomna - nerwy, emocje, hormony.. i
                          maleństwo - niezły koktajl, gdyby nie maż, to nie wiedziałabym jak sie nazywam
                          i gdzie jestem.. biegne - kąpiemy maleństwo zaraz smile))
                          aga
                    • grochalcia Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 19:01
                      A jeszcze niedawno gadalysmy razem na forum!!!! Super!!!!A nasze dzieciaczki
                      sie nie spiesza....szybko Cie wypuscili..u nas trzymaja 4 dni...strasznie
                      dlugo. Pozdrawiamy cieplutko-Kasia i uparty Szymek
                      • magdek2 Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 19:26
                        ale fajnie.... !!! już go widzisz i masz wszystko za sobą, marna garstka nas tu
                        wkrótce zostanie...crying
                        duzo zdrówka dla całej rodzinki i malutkiego Krzysia (bardzo ładne imię smile
                        • ainaw Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 19:58
                          Agaluba, gratulacje!
                          Może w końcu wątek zacznie się rozmnażać?
                          • aluu Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 20:13
                            Ja też ciągle jeszcze trwam jako kobietka ciężarna... Termin dopiero na 29 III... Ale jutro, w związku z tym, że czekałam aż do 1-go dnia wiosny (Baranek!!!)biorę się za porządki święteczne, może Maluszek się ruszy??? Wiem, wy już wszystko posprzątałyście, śledziłam wasze dyskusje, ale ja raczej się oszczędzałam. Też pobolewa mnie tu i ówdzie, ale konkretnych objawów brak! Choć coraz mocniej pobolewa w okolicy krzyżowo-lędźwiowej, tylko że mały stale ruchliwy i wyciąga się we wszystkich kierunkach.
                            Pozdrawiam i może nie będziemy musiały czekać do kwietnia...
                            Kasia i Maciuś(39tc)
                  • aluu Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 20:02
                    Agaluba - gratulacjeeeeee!!! Całuski dla ciebie i twojego Krzysia!
                    • mgg1 Re: KOLEJNY MARCEPAN! 20.03.05, 21:00
                      gratulacje, tak myslalam,, jak zniknelas i nie bylo cie slychac,
                      no to teraz chyba sie juz na dobrze zacznie!!!
                      ktora nastepna????
                      mozeeee jaaaaaa???
                      • sofi84 tylko pozazdroscic 20.03.05, 21:13
                        no mi zaczyna sie 39/40 w pn
                        sluchajcie jak b ylam na tym ktg siedzialam i gadalam sobie z polozna (bylo ok
                        3.00 w nocy)czekalysmy po ktg na pania dr i slyszymy jakies stekanie na
                        korytazu.. polozna wybiegla i kobita kucala na podlodze troche jeczala bo
                        akurat miala sqrcz. qrcze wiecie co przyjechala o tej 3 w nocy z pelnym
                        rozwarciem w jakims 36tc. blagaly ja na izbie przyjec zeby nie parla tylko
                        oddychala to moze uda sie dowiesc ja na porodowke. dziewczyne o 1 w nocy
                        zlapaly skurcze juz takie co 2 min (tak raptem) o 3 dotarla do szpitala od razu
                        zawiezli ja na gore po 5 minutach zeszla polozna ze juz po wszystkim. bylam w
                        szoku!! takiej to dobrze
                        • mgg1 ktora decyduje sie na zzo? 20.03.05, 21:37
                          bo ja powoli dojrzewam do tego

                          sofi84 ty rodzisz tez z nami...
                          a jak tam czop u ciebie?
          • moje-cudo Re: u mnie podobnie 20.03.05, 21:50
            byłam u teściowej na obiedzie, dopiero wróciłam,nawet jej pierogi nie
            przyspieszyły porodu smile, ten śluz dalej wycieka bleee, brzucho dziwnie boli,
            ale skurczy nie mam jakies takie przelotne
            • ainaw Re: u mnie podobnie 20.03.05, 22:14
              A u mnie ani śladu żadnego czopu... Nawet tego... sad
              A termin za 5 dni... Cóż...

              Ja biorę zzo na pewno. Oczywiście jeżeli zdążę, a nie tak jak dziewczyna
              opisana przez sophie smile. Chociaż wcale by mnie chyba taki poród nie zmartwił smile
              Do szpitala mam blisko... smile)))
              • mbuk Re: u mnie podobnie 20.03.05, 22:20
                u mnie też sad
                zero czopu, skurczy (przynajmniej ja ich nie czuję bo na KTG jakieś wychodzą)
                termin za 5 dni
                dziś już padam... goście goście (urodzinki męża)
                do jutra, mam nadzieję, że będzie tu ruch z samego ranka smile
                Marzena
    • mbuk zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 08:18
      dzień doberek smile))
      no to jak dzisaj się plany mają ?? zaczynamy od rana rodzić ? a może wy już
      sobie zaczęłyście bo cisza na wątku, a ja tu sama sobie siedzę sad
      o której wybieracie się do lekarzy? ja jadę po 10ej
      teraz jeszcze zaliczam śniadanko i herbatkę z liści...
      od dzisiaj rodzą się baranki smile
      pozdrawiam Marzena
      • mama_wojtusia2 Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 08:26
        Dobra jesteś z tymi Barankami wink Jedno dziecko mam spod znaku osiołka,
        więc drugie może byc barankiem smile
        Mała daje mi tak popalić, że powiedziałam jej dzisiaj w nocy, że to jej
        ostatnia noc w brzuchu i dzisiaj wysiada. Nie wyjdę od gina, póki czegoś
        nie zrobi. mam dosyć. Szlała (bez odpoczynku) od 17 do 24... Zupełnie
        jak WOjtek. Dlaczego mi się trafiają takie ruchliwe dzieci?... buuu A teraz
        skubanica śpi w najlepsze.
        Ja mam lekarza na 12.40.
        Marzena dajesz znac pierwsza smile
        • grochalcia Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 08:37
          na naprawde, ja urodze ostatnia)))Najdluzej mnie boli, a zaczne rodzic
          najpozniej))). Pol nocy tlumaczylam Szymkowi, ze dzis czas na niego, ale
          Myslicie, ze slucha???Wczoraj znow zwijalam sie z bolu inic!!!Zadzwonila
          tesciowa i placZliwym glosem poprosila mnie, abym poszla dzis do jakiegos
          innego lekarza, bo to niemozliwoscia jest, zeby mnie tak dlugo bolalo, a moj
          lekarz na pewno to bagatelizuje myslac, ze ja tak malo wytzymala na bol...bo to
          nie normalne, zeby bolalo od 2 tygodni...ale jakos glupio isc do innego lekarza
          tydzien przed porodem, a oprocz tego chyba taki juz moj urok, ze boli...Czekam
          na wiesci od Was dziewczynki. Ja dzis wyszoruje witrynki wiklinowe z kuchni, bo
          kurzem zarosly dawno temu....obudzilam sie dzis o 6 i koniec spania, wstalam i
          zrobilam nam sniadanie do lozka...denerwuje sie powoli zblizajacym sie
          porodem..co zrobic, nie moge spac. Milego dnia.
          • mama_wojtusia2 Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 08:42
            ja się już nie denerwuję. mam tak dosyć tej ciąży, że moge iść rodzić nawet
            dwa dni!!! Ale będę mogła położyć się tak jak mi się to podoba, nikt nie
            będzie mi ciągle latał w brzuchu i mam nadzieję, że udrożni mi się nos, bo
            bez kropli to ja nawet zasnąć nie mogę sad
            Muszę troszkę jeszcze dzisiaj posprzątać i poprać wszystko co możliwe smile
            Marzena
            • sylpa Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 11:54
              Na problemy z nosem polecam zwykłą wodę morską w sprayu. Mi pomaga.
              • mama_wojtusia2 Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 12:04
                Nie działa sad jak czymś nie obkurczę śluzówek na noc to nie moge oddychać
                nosem a ustami nie potrafię... katastrofa
          • mbuk Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 08:46
            ok, dam znać jak tylko wrócę ze szpitala, a jak będę musiała zostać to napisze
            coś mój mąż.
            Grochalcia a ty zaczynasz znowu szaleństwa porządkowe od rana smile
            a gdzie reszta marcóweczek ??
            dajcie znać dziewczyny
            pozdrówka smile)
            • susanka Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 09:02
              Witam Was dziewczynki w ten wiosenny barani poranek smile Moja mala tez szalala w
              nocy ze hej, juz nie wiedzialam jak mam sie polozyc, bo jak na jednym boku to
              Wacpannie pewnie plecki uciskalam no i po zebrach dostalam, jak na drugim boku,
              to kompletne nieporozumienie, bo tam nozki i machac wtedy dobrze ze nie mozna -
              i po zebrach mamusie...na wznak dlugo ulezec sie nie da, a i wtedy brzuch
              tanczyl cza-cze a mi sie duszno robilo crying . No, ale ja jutro rano ide juz do
              szpitala, mimo ze termin na piatek, i nie wykluczone ze juz jutro bedziemy
              rodzic. Ciesze sie jak diabli, a jeszcze dwa dni temu bylam taka przerazona.
              Wlasnie zaczelam ogarniac chalupke, co by mezowi pozostawic wzorowy porzadek a
              tym samym pokazac jak ma wygladac mieszkanko na nasze przybycie ze
              szpitala...dziewczynki trzymajcie kciuki, ja Was pozdrawiam i jak tylko wroce do
              domciu to dam znac co i jak.Susanka
              • mama_wojtusia2 Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 09:11
                Hi hi widzę, że plan masz podobny jak ja smile Posprzątać mieszkanie i jak
                wrócisz to ma być tak samo, bo jak nie to w łeb winktylko, że mój woli dostać
                niż sprzątać.
                Zobaczymy czy mała da się pogonić i dzisiaj wyjdzie?...
                Marzena
              • grochalcia Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 09:15
                oj, wszystkie ida do lekarza albo rodzic...niedlugo bede pisac sama do siebie
                (((. Sprzatam, bo musze czyms mysli zajac...planuje tez co przygotuje, jak
                przyjada rodzice na swieta. mama mnostwo przywozi, ale ia chociaz upieke mieska
                do kanapek, zrobie galarete, rosolek, zurek i salatke jarzynowa....a teraz lece
                myc glowke...Mbuk, w ktorym lubelskim szpitalu rodzisz??? Ja najpierw chcialam
                rodzic w Lublinie, ale w koncu dalam sobie spokoj..moja kolezanka z pracy
                rodzila w Lublinie 2 dzieci, powiedziala, ze nie dalaby sie polozyc w
                Ostrowcu... Ja tez jestem przerazona....Papatki. Kasia
                • mbuk Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 09:42
                  rodzę na Lubartowskiej, świetna szkoła rodzenia, mój gin. prowadzący jest
                  ordynatorem porodówki i mam swoją położną smile
                  mam nadzieję, że po porodzie też będę ten szpital tak zachwalać smile
                  ok dziewczynki ja już uciekam na badanko
                  papa Marzena
                • aluu Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 09:44
                  Grochalcia!!! Nie martw się, o ile dobrze pamiętam to ty masz termin dzień przede mną, więc oficjalnie chyba ja jestem ostatnia (29 III). Lekarz też wcześniej widzieć mnie nie chce. Mój Maciuś to też nie będzie żaden baranek tylko uparty osioł. Co z tego, że pobolewa mnie i brzuch i plecy w dole, jak ten urwis straszie bałagani. Aż w głowę zachodzę skąd on ma tyle miejsca jeszcze, skoro ma tak dużo ważyć (USG sprzed tygodnia - 3700). Mam tylko nadzieję, że nie będę czekać jeszcze trzy tygodnie!!! Brrrrr
                  • grochalcia Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 10:05
                    Nie...ja tez mam na 29 marca...ale uparciuch posiedzi dluzej, skoro tak mowi
                    lekarz...moj lekarz jest zdania, ze nie mozna na sile nic przyspieszac i mowie,
                    ze widocznie dzidzius nie jest jeszcze biologicznie gotowy do narodzin. Facet
                    nie zrozumie nerwow kobiety przed porodem, nigdy...No to sie ciesze, ze nie
                    zostane sama...
                    • oliwia.x Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 10:10
                      grochalcia nie martw sie ja zostane z toba do konca albo nawet dluzej. u mnie
                      nie dosc ze zadnych skurczy to i czop tez sie nie pojawia. bede miec cc tylko
                      to mnie podtrzymuje na duchu bo w koncu wyjma moja mala kruszynke, ktora chyba
                      bedzie strasznym leniwcem bo nawet jej sie nie chce za szybko rosnac .pocieszam
                      sie tylko ze nie mozna byc w ciazy 10 m-cy hihi .
                    • adag Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 10:25
                      Wiecie co, ja się u cioci wczoraj nażarłam pysznego tortu czekoladowego, bo od
                      dzisiaj przechodzę na lekkostrawną dietę przed cc. Po tym torcie całą noc mi się
                      śniło,że zaczęłam rodzić, pojechałam do szpitala, a tam jakiś lekarz orzekł,że
                      na pewno moje papiery są podrobione i mam rodzić sn, leżałam na łóżku i
                      jęczałam,że nie umiem, bo nie chodziłam do szkoły rodzenia, bo mi kardiolog
                      zabronił,a lekarz szpitalny swoje... Koszmar.
                      Jeszcze rano nie pospałam, bo przed 8 zadzwonił dyro z pracy,że muszę jakieś
                      papiery uzupełnić i on mi je zaraz przywiezie, zerwałam się, nabiegałam, a on mi
                      dopiero po 2 godzinach papiery przysłał przez mojego miłego kolegę, ale się
                      zestresowałam niepotrzebnie. Jeszcze się dowiedziałam,że jak we wrześniu do
                      szkoły wrócę, mam robić od razu awans, bo dostanę klasę teatralną! Już ja to
                      widzę, półroczne dzieciątko i awans i spektakle! To zabiera mnóstwo czasu. Ale w
                      końcu dyro jest facetem i nie myśli w tych kategoriach.
                      Eee..., zacznę o tym myśleć w sierpniu. Teraz luzik.
                  • ainaw Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 10:12
                    U mnie się w ogóle nie zanosi sad Nocka przespana idealnie (no, 3 wycieczki do
                    kibelka). Sporo twardnień brzuszka, ale żadnych bóli, czopu nie widać...sad

                    Ja do lekarza idę dopierow czwartek, więc siedze tu twardo z Wami smile

                    Dzisiaj mam ambitny plan. Idę na chwile do pracy, zobaczyć co słychać, musze
                    odwiedzić ZUS i spotykam się z przyjaciółką. Zmęczę się trochę, to może się
                    uparciucha ruszy?

                    Aha, i zaczęłam właśnie 40ty tydzień, a w piątek niby termin... Hmm...
                    • ainaw Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 10:13
                      W ciąży 10 miesięcy??? Ja właśnie dzisiaj zaczynam ten 10ty miesiąc smile))
                  • mama_wojtusia2 Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 10:23
                    ja mam termin jako ostatnia na 31.03 smile)))
                    I nie mam zamiaru tyle czekać.
                    Idę sprzątać, kąpać się i depilować smile Kompa mam włączonego, więc
                    co jakiś czas sobie czytam co się dzieje.
                    Marzena
          • sylpa Re: zaczynamy dzisiaj ? ;) 21.03.05, 11:52
            Witam,
            czytam o Waszych brzuszkach juz jakis czas, ale dziesiaj dopiero sie
            zdecydowalam zalogowac.
            Grocholcia ja mam podobnie. Mnie boli juz jakies 3 tygodnie, termin minal
            17.03., liscie z malinek nie pomagaja. Wczoraj byla wielka mobilizacja,pani
            doktor stwierdzila, że moze sprobójemy. Ale jak tu próbować, jak skurcze nie te,
            a rozwarcie żadne.
            Trzymam kciuki za Ciebie i siebie też smile
    • agnieszka190 Re: ja też jeszcze jestem 21.03.05, 10:16
      Dziewczyny ja też ciągle jestem. I chociaż mój termin minął wczoraj, to Filipek
      nadal w brzuszku. Nadal cisza, nic się nie dzieje, tylko mały kopie jak szalony.
      Pozdrowionka
      • adag Re: ja też jeszcze jestem 21.03.05, 10:27
        Bo twój Filipek grzecznie czeka na moje cc,żebyśmy się jednak w tym szpitalu
        mogły spotkać.
    • magdek2 jestem na posterunku 21.03.05, 10:20
      a Kasia chyba zapomniałaś ze ja to dopiero na 30 jestem przewidziana, to co wy
      tu wypisujecie, ze bedziecie ostatnie ??? ja jutro ide do mojego żartwonisia i
      zobaczymy co mi powie nowego, pewnie nic, a moja mała jakaś spokojniejsza dużo,
      aż zaczynam się martiwć, to postuka leciutko, to się troszkę powierci i koniec,
      nie wczoraj wieczorem wzięło na prasowanie, tak sie zawzięłam ze całą zaległa
      sterte uprasowałam az sie spociłam... ale dzisiaj juz mi sie nic nie chce, moze
      tylko wyczyszcze lustra w szafie, bo małzonek o czywiscie tego kurzu nie
      zauważa i od ładnego czasu po prostu go omija...
      I wczoraj był dzień telefonów <czy już ?> i setki porad i wskazówek i ze to
      wszystko zacznie sie nagle a potem to bedzie jeszcze gorzej, nie ma jak słowa
      otuchy dla ciężarnej wink
      • mama_wojtusia2 Re: jestem na posterunku 21.03.05, 10:28
        Dobrze, że do mnie nikt nie dzwoni i się nie pyta czy już, bo bym zatłukła.
        teściowa nie ma pojęcia, że idę dzisiaj do lekarza i lekarz ma zrobić
        masaż szyjki, bo pewnie by wydzwaniała i mnie doprowadzała do szału. Natomiast
        jak dzwoni to się pyta kiedy mam termin. Miała 9 miesięcy na to, żeby wbić
        sobie tą datę do głowy!
        Ale z nerwów latam dzisiaj do kibelka i jak tak dalej pójdzie to żadna
        lewatywka nie będzie mi potrzebna smile
        Idę teraz odkopać z zabawek pokój Wojtka ( a to ciężka robota...). Uff
        Marzena
        • adag Re: jestem na posterunku 21.03.05, 10:31
          A ja się zastanawiam jak na tej lekkostrawnej diecie wytrzymam skoro mi się
          ciągle jeść chce.
          • sofi84 Re: jestem na posterunku 21.03.05, 10:46
            bedziesz jadla kleik z przetartym jabluszkiemsmile)))
            moj czop ni mysli wyjsc mam szyjke dluga zamknieta z tego co wiem. podobno
            jeszcze 1,5 - 2 tyg ale zaprawde powiadam Wam wink mojej znajomej lekarz tez tak
            powiedzial poszla na dlugi spacer wyczerpujacy i urodzila jeszcze tego wieczora
            samego smile
            ja jak narazie mam ucisk jakis na dole no i jakies biale dziwne uplawy sa
            strasznie sliskie i biale rzadne jajo czy cos poprostu biale uplawy. i z reguly
            z rana pozniej nie. (moze cos mi sie snilo czego nie pamietamwink )
            • mama_wojtusia2 Re: jestem na posterunku 21.03.05, 11:00
              Te twoje jajo to pewnie kawałki czopa smile
              A mi znowu szczególnie jeść się nie chce, bo mój żołądek nie ma miejsca sad
              Ale te z Was co rodzą naturalnie to niech lepiej mają kogoś kto będzie
              przynosił papu do szpitala, bo z tym szpitalnym jedzonkiem to wiadomo jak
              jest. Na śniadanie dostawaliśmy kilka kromek chleba i ciut masła. Jak była
              wędlina to niestety nie jadłam, bo ona jest podłej jakości a moje podniebienie
              wybredne... Na obiad zupke to się zje, ale jak na drugie jest mięcho to
              można głodować jak ktoś ma takie podniebienie jak ja smile No i potrzeba
              dużo pić, więc ja zabieram soki i będę je rozcięczać wodą niegazowaną (wody
              niegazowanej bez dodatku nie lubię...). Ale mnie głodówa czeka sad
              jeszcze musze podkurzać i pędzić do łązienki!
              Marzena
              • sofi84 Re: jestem na posterunku 21.03.05, 11:08
                to moje jajo nie jest wlasnie jak jajosmile)) wiesz co ostatnio trafnie
                przyrownalam je do zelu nawilzajacego pochwe smile)) jest tak samo cholernie
                sliskie nie kleiste no ale poprostu biale - jak jajosmile) qrcze ja nie wiem co ja
                tam bede jescsmile) widzialam kawalek gotowanego kurczaka na obiadbig_grin smiech na
                sali swluchajcie kawal kosci z kawalecziem miesa (juz pomijajac ze mieso
                wygladalo jak wymoczone) smile

                mam zagadkebig_grin lubicie zagadki?? smile
                na ktg ktore robilam pani dr napisala: (a i e sa niewyraznie wiec w nawiasach
                napisalam ze moze ostatnia literka byc tez "e" no i "chyba" bo tak sadze ze to
                ten wyraz smile) ale na 90% tylkowink

                "b.w.cz.pochwowa(e) od k. krzyzowej
                (chyba) sformowana(e) - 2 cm" (ten myslnik to znak przyblizenia ale nie mam go
                na klawiaturzetongue_out )
              • aluu To ja idę sprzątać... 21.03.05, 11:13
                Tak bardzo się napaliłam od wczoraj na to sprzątanie a jak siadłam przed komputerem to zapomniałam, że miałam jakiś plan na dziś...W sumie to cieszę się, ze kilka z was (co prawda, nieliczne...)może poczekają ze mną na terminy poświąteczne. Kurczę, a jak to się zacznie w święta?
            • sanna1 Re: jestem na posterunku 21.03.05, 11:07
              Cześć dziewczyny
              Ja mam termin na 3 kwietnia, ale moja położna powiedziała mi, że duży ruch w
              szpitalu jest w pełnię. Pełnia będzie między 25 marca a 2 kwietnia. A podobno
              najwięcej porodów jest dzień przed początkiem pełni i dzień po początku, czyli
              24 i 26 marca. Ponieważ jak Wy chciałabym już urodzić małego, zaczęłam w to
              wierzyć i czekam...
              • sofi84 zagadka aktualna! 21.03.05, 11:09
                ojejsmile bratowa tez mi o tej pelni mowila ale myslalam ze sobie jaja robi
                • mama_wojtusia2 Re: zagadka aktualna! 21.03.05, 11:45
                  Lekarze lubiż czasem nie mówić co piszą... Jeżeli Cię badali wewn. to może
                  to jest długość szyjki?...
                  A te białka jaj to właśnie pewnie ten czop.
                  Pozdrawiam
      • grochalcia Re: witaj Kasiu 21.03.05, 11:39
        wcale nie zapomnialam, ze masz termin dzien po mnie, tylko mi sie wydaje, ze
        pierwsza urodzisz....Moj maz to juz sugeruje, zebysmy dzis poszli prywatnie do
        jakiejs kobiety ginekologa i porosili o ten masaz szyjki, zeby wody
        odeszly..kurcze, nie wiem, co robic...no bo jak jej to powiedziec...
        • mama_wojtusia2 Re: witaj Kasiu 21.03.05, 11:47
          kasia, miałas się pytać swojego lekarza... Zadzwoń do niego i się pytaj, bo
          przeciez to Wasz znajomy. Nic nie ryzykujesz... Najwyżej powie Ci, że nie
          bo coś tam. Ja bym się zapytała, bo jesteś ciekawska i chciałabym wiedzieć
          co o tym mysli Twój lekarz. Więc zadzwoń i się zapytaj a potem napisz mi
          co powiedział smile
          marzena ciekawska
          • grochalcia Re: witaj Kasiu 21.03.05, 11:57
            Marzenko...moj lekarz to uwaza, ze trzeba rodzic w terminie...nie zapytam sie
            bo juz mam czasem dosc jego uwag, ze ma byc w terminie!!!!A przydalo by sie, bo
            on ma dzis dyzur....
            • mama_wojtusia2 Re: witaj Kasiu 21.03.05, 12:01
              Więc pojedź tam i powiedz mu, że nie wyjdziesz jak nie urodzisz dzisiaj smile
              A to już jest w terminie... to przyjedź może do mojego lekarza wink
              Marzena
              • grochalcia Re: witaj Kasiu 21.03.05, 12:07
                chetnie...bo skoro juz wszystkie metody zawiodly, to tylko ten masaz
                zostaje...ale Ci fajnie, ze Twoj lekarz nowoczesny..Moj znajomy, ale dziwadlo-
                albo niedouczony...moze mu smsa wysle, czy slyszal o masazu szyjki??? Bo moze
                nie slyszal...to mu wytlumacze o co chodzi i niech robi...
    • mbuk do szpitala 21.03.05, 11:24
      jestem już po badaniu i okazało się, ze od piątku bardzo dużo sie
      zmieniło smile))))
      jeju ale mnie panika ogarnęła !!!!!
      wlasnie przyjechałam do domku po torbę i mam sie zaraz zglosić do szpitala
      trzymajcie kciuki, jak urodze to mąż obiecał ze da wam znac
      no to teraz będzie sznureczkiem, tego wam życze
      buziaki
      Marzena
      • agaluba melduje sie mama Krzysia 21.03.05, 11:29
        chociaż to juz niby watek nie dla mnie!!
        Moje drogie - korzystajcie z tych ostanich chwil - spijcie ile wlezie!!!!
        zadnego bron boze sprzatania - juz wiem, co mówię, spijcie, spijcie bezkarnie i
        dużo!!
        Mój mały wrzaskun dal mi własnie chwilę luzu - jest przekochany i przeuroczy i
        koncertuje jak trzeba smile) oczywiście w przerwach w spaniu..
        pozdrawiam!!

        Aga i Krzys
        • mama_wojtusia2 Re: melduje sie mama Krzysia 21.03.05, 11:50
          he, he szczęściara, bo mój nie spał!!!!! Ja to dopiero miałam koncerty wink
          marzena
      • sanna1 Re: do szpitala 21.03.05, 11:29
        Trzymamy kciuki!
        • grochalcia Re: do szpitala 21.03.05, 11:48
          ja tez chce do szpitala!!!ja tez....nie, no 2 godziny mnie tu nie bylo, a sie
          zrobil ruch jak w ulu!!! Latam po mieszkaniu i nic!!!Uparciuch siedzi
          nadal...moj maz w depresje popada, bo juz tak chce, aby sie maly urodzil...chce
          mnie wiezc prywatnie do jakiegos lekarza, aby mi ten oslawiony masaz szyjki
          zrobil...tylko, co..mam wejsc do lekarza i mu to niby wprost powiedziec???
          Szkoda zawracac glowe...moze tu nie znaja takiej metody....
          • ajk74 Re: do szpitala 21.03.05, 12:21
            ja też jeszcze czekam. termin na piątek, ale mi ciągle mówili, że wczesniej
            będzie ta nasza córa. więc się nastawiałm. bóle i skurcze już mam 2 tygodnie,
            noce nie przespane...dziś tez mam lekarza, ale dopiero o 19... myślałam, że
            przed świetami urodzę, a tu do świąt co raz bliżej, a mała uparcie w brzuchu
            siedzi. pozdrawiam Was serdecznie.
            Aga
        • sofi84 do mamusi_wojtusia 21.03.05, 11:50
          no ale to ile on moze odchodzic? juz ponad tydzien? i bialy bez krwi?? i taki
          zelowy a nie sluzowy??
          • grochalcia Re: do sofi 21.03.05, 11:59
            Sloneczko, mi odchodzi juz 10 dni, kazdego dnia po troche takiej
            galaretkowatej, sluzowatej substancji...
            • sofi84 Re: do sofi 21.03.05, 12:08
              no wlasnie jakby to byla galaretka... ale to qrna wyglada jak zel a nie
              galaretka czy kiciel do tego śnieżno bialy
          • mama_wojtusia2 Re: do mamusi_wojtusia 21.03.05, 12:03
            No wink Mi to już trzeci tydzień idzie... podbarwiony krwia może być jak
            szyjka się rozwiera. Niektórym to odejdzie dużo i zaraz rodzą a tu nic...
            • sofi84 Re: do mamusi_wojtusia 21.03.05, 12:06
              cholera ale taki bialy to nie zaczysty?? indifferent
              no coby to nie bylo to i tak jeszcze nie rodze
              • mama_wojtusia2 Re: do mamusi_wojtusia 21.03.05, 13:41
                przed chwila byłam u gina i się pytałam o te glutki. Powiedział, że to jest
                trochę czopa z wydzieliną a że przy porodzie to i tak odejdzie go
                dużo i z krwią.
                Tak właśnie było jak rodziłam Wojtka. Więc jak Ci odejdzie duuuużo i kolorowe
                to wtedy dopiero jest "ten właściwy czop" smile
      • mama_wojtusia2 Re: do szpitala 21.03.05, 11:48
        Marzenka, mam nadzieję, że urodzimy dzisiaj razem. trzymam kciuki smile)))))
        Marzena
        • mama_wojtusia2 lecę do medyka 21.03.05, 12:05
          będę o 14.
          Marzena
          • grochalcia Re: lecę do medyka 21.03.05, 12:16
            trzymam kciuki...a ja wyslalam doktorkowi smsika, czy slyszal o masazu
            szyjki....raz sie zyje)))
      • sylpa Re: do szpitala 21.03.05, 12:23
        wszystkiego dobrego!
      • mama_wojtusia2 już wróciłam 21.03.05, 13:53
        Na KTG nic.
        Weszłam do gabinetu i przed badaniem powiedziałam, że nie to że chce rodzić
        dzisiaj, ale nie mam zamiaru leżeć w szpitalu na święta. Więc on powiedział,
        żeby lepiej nic nie ruszać w takim razie. Wgramoliłam się na fotel. No i
        doktorek stwierdził, że lepiej pomóc, bo z tym co mam na dole to właśnie
        najprawdopodobniej to na święta będę rodziła. Rozwarcie miałam na dwa palce.
        Zrobił co trzeba i powiedział, że za 1-2 godziny będę pewnie miała skurcze
        i mała się urodzi dzisiaj a najpóźniej jutro.
        Mężuś zadowolony a ja czekam na "coś".
        Cholera jak rodziłam Wojtka to te dwa palce miałam w wielkich bólach. Medyk
        powiedział, że teraz powinnam urodzić szybko.
        Oby miał racje.
        Acha, musze torbę do szpitala spakować wink
        Marzena
        • mgg1 Re: już wróciłam 21.03.05, 14:33
          jejku 3mymy kciuki za ciebie
          niech maz da znac....
          no to sie zaczelo...na calego...
          wszytsko bedzie dobrze Marzenko
          bedziemy czekac na wiadomosci od meza
          buzka....
          poglaskaj mala ode mnie...
        • grochalcia Re: już wróciłam 21.03.05, 14:40
          Ale Ty masz fajnie....ja sobie lezalam i moj maz przeczytal Twoj post i sie
          zdenerwowal i kazal mi dzwonic do innego lekarza...i ide na 17 do zony
          ordynatora))) na wizyte prywatnie i powiem, ze mnie boli od 3 tygodni i to nie
          jest normalne i niech cos zrobi, zebym urodzila...bo wyslalam smsa do Roberta a
          on odpisal, ze powinnam przestac czytac brednie z Internetu, bo ten masaz robi
          sie tylko wtedy jak sa regularne skurcze, w przeciwnym razie to tylko boli i
          nic wiecej z tego nie ma...juz sie gubie..ale do lekarki i tak pojde..nawet jak
          nie zrobi nic, to niech zbada, moze mam juz jakies rozwarcie..bo ja oglupieje w
          domu, naprawde....
          • mama_wojtusia2 Re: już wróciłam 21.03.05, 14:53
            Szyjka musi byc gotowa na taki masaż. Ale to działa i powoli zaczynają się
            jakieś skurcze.
            Oponii innego lekarza zawsze można zasięgnąć. A ja wcale nie twierdzę, że
            mój lekarz wszystko wie najlepiej. Ale facet doświadczenie ma spore i wogóle.
            O i jaki elegancki skurczyk smile
            Kasia, jak masz komórkę to wyślij mi numer. Jak będzie po wszystkim to dam
            znać. Póki co to snuje się po domku i zaglądam sobie na forum smile
            Jak wrócisz z tej wizyty to napisz szybciutko czego się dowiedziałaś!
            I niech mężuś się nie denerwuje smile
            Buziaki
            • grochalcia Re: już wróciłam 21.03.05, 15:01
              No tak..numer wyslalam na poczte...wiem, ze jak szyjka nie bedzie gotowa, to
              nic nie zrobi, ale chociaz niech zobaczy, prawda??? Bo i tesciowa juz dzis 2
              razy dzwonila, czy ide do innego lekarza skonsultowac te moje bole...no to
              pojde, moze sie dowiem czegos nowego...Dam znac co u lekarza...ale sie
              denerwuje, rany!!!!Super, ze masz skurcze...a ja mam torbe od 3 tygodni
              spakowana i guzik!!!!
              • mama_wojtusia2 Re: już wróciłam 21.03.05, 15:22
                Ciągle zapominam, że mam spakować torbę. Kurcze muszę iść to wreszcie zrobić!
                PS. Dostałam numer do twojego męża wink
                Marzena
                A te skurczyki to takie, że mnie nie wzruszają jeszcze. Jak się spakuję to muszę
                pomierzyc czy są regularne.
                • grochalcia Re: już wróciłam 21.03.05, 15:29
                  Pakuj szybciutko, zebys zdazyla!!!! Wiesz, zazdrosc to nieladne uczucie, ale to
                  wlasnie teraz czuje....przeslij mi troche tych skurczy tutaj....tylko tych juz
                  porodowych, bo tych przepowiadajacych mam az nadto!!!!Buziaki od naszej
                  trojeczki. Kasia, Areczek i uparty osiolek Szymek
                  • mama_wojtusia2 Re: już wróciłam 21.03.05, 15:33
                    Pakuję się i jeszcze się wybieram po Wojtka wink Jak się przejdę to będzie
                    jeszcze szybciej.
                    Tych surczyków to Ci nie prześlę, ale tych bardziej konkretnych to masz
                    jak w banku, że wyślę...
                    Marzena
    • magdek2 a propos czopa 21.03.05, 12:05
      mi juz od jakiegos czasu cos rankiem cieknie po nogach i tez sliskie jak licho,
      doktorek nie powiedział co to, ale stwierdził że to normalne na tym etapie, a
      czy to ten czop to ja nie wiem
      • grochalcia Re: a propos czopa 21.03.05, 12:18
        moi powiedzial, ze to czop...tez mi cieknie...bo niektore mowia, ze im
        wypada..a mi cieknie..jej, ale my mamy problemy. Pije cole...a co mi tam, wiem,
        ze niezdrowa. Buziaki.
        • sofi84 Re: a propos czopa - Grocholcia 21.03.05, 12:23
          no ale Grocholcia taki bialy? powinien chociaz troche byc brudnysad
          to ten lekarz ma Ci masaz szyjki robic co tym znajomym jest?smile))ja bym chyba
          nie dala rady rozlozyc nog przed znajomym smile) nie mowie ze to zlesmile
          absolutnie smile porpostu moja psychika by mi nogi na kokardke zawiazala smile
          • sofi84 co z ta zagadka???? 21.03.05, 12:30
            naprawde bede wdzieczna za rozszyfrowanie tego bo mnie ciekawosc zrzera
            • grochalcia Re: co z ta zagadka???? 21.03.05, 12:35
              nas tez zżera, bo nie wiadomo o co chodzi...Ci lekarze to tak specjalnie chyba
              robia...
          • grochalcia Re: a propos czopa - sofi 21.03.05, 12:31
            wink)) jak chodze do niego juz 9 miesiecy, to mi wszystko jedno))) A ten moj
            czop, to raz jest przezroczysty, raz galaretkowaty, raz mleczno-bialy..nie wiem
            od czego to zalezy. Tylko raz byl z nitka krwi i to wszystko...A znajomemu
            lekarzowi na razie smsa wyslalam..nie odpowiada. Mezus sie smieje, ze wertuje
            ksiazxki medyczne, zeby dowiedziec sie co to ten masaz i co ja wogole od niego
            chce, hi, hi
      • mgg1 witajcie kochane 21.03.05, 12:27
        ja mam pskudna noc za soba, spalam 2 godziny razem....
        caly czas brzuszek boli, maly wierci sie jak oszalaly, wyglada na to, ze moze
        jeszcze...zly znak?! to jeszcze potrwa...cala nocke dawal po zeberkach....
        ja juz mam tak sdosyc, ze jak dzis niec sie nie wydarzy, to od jutra ostre
        przyspieszanie...
        Grochalcia prosze wypunktowac co mam robic?
        wszystkie znane ci sposoby!


        Mbuk 3 maj sie kobitko
        a myslalam , ze my tak solidarnie z Grochalcia i mama wojtusia razem....
        moze jeszcze sofi dolaczy?

        ide sie polozyc, bo skurczyki mi dokuczaja odkad wstalam i nie moge siedziec...
        sprzatac nie bede...zostawiam mezowi na czys mojego pobytu w szpitalu, jedno co
        musze zrobic to pranie, bo innaczej wszystko bede musiala wyrzucic
        na razie zajrze po 14°°
        • grochalcia Re: witajcie kochane 21.03.05, 12:33
          Gosiu, ja bym Ci Sloneczko wypunktowala wszystko, tylko zwaz na to, ze te
          sposoby sa do niczego, bo ja juz trzeci tydzien rodze((((Tez tak chcesz???
          Szkoda zachodu. Buziak. Kasia
        • sylpa Re: witajcie kochane 21.03.05, 12:37
          Zalogowałam sie dzisiaj, bo myślałam że mi to pomoże...
          ale chyba nie jest za dobrze. Macie skurczyki, czopki w płynie i stałe też, a ja
          tu nic. Termin minął wprawdzie 4 dni temu, ale jakos mi smutno. Powiedzcie że to
          norma i wszystko będzie ok.
          • sofi84 Re: witajcie kochane 21.03.05, 12:45
            to norma i wszystko bedzie ok
            • sofi84 Re: witajcie kochane 21.03.05, 12:46
              smile lataj na ktg najwyzej w koncu Ci wywolaja porod smile
              • sylpa Re: witajcie kochane 21.03.05, 13:01
                no i biegam, jak szalona, bo lekarz kazał. pielęgniarka robiąca ktg jest
                zdumiona jej zapobiegawczością, a ja się czuje jak jakaś upośledzona. W środe
                mam pójść do szpitala, a mam już doświadczenia z grudnia sad I to jeszcze
                bardziej mnie przeraża. Oni wywołują poród dopiero w 42 tyg. więc przyjdzie mi
                tam leżeć jeszcze tydzień.
                To moje dziecko to uparty baranek, a miały być rybki.....
                Chyba muszę poprawić sobie nastrój.
          • grochalcia Re: witajcie kochane 21.03.05, 12:48
            wszystko bedzie ok!!! popatrz, my juz skurczyki mamy od tygodni i nic...a Ty
            mozesz dostac jutro i od razu urodzic...i takie to uroki ciazy i porodu, nic
            czlowiek nie przewidzi....
            • sylpa Re: witajcie kochane 21.03.05, 13:05
              Ja mam jak Ty, bóle od co najmniej 3 tygodni. Śmieje się, że baranek rogami się
              rozpycha. Wczoraj była wielka moblilizacja poprzedzona herbatkami i nic. Pani
              doktor chciala spróbować, ale z kim? Skurcze nie te, rozwarcie 0, więc wróciłam
              do domu i nastrój mi siadł. Zastanawiam się czy pani doktor mu się nie podoba,
              czy światło za ostre (od paru dni świeci słońce smile...
          • mgg1 ty to sie kochana ciesz, jak sie zacznie 21.03.05, 12:51
            u ciebie to wszystko naraz
            ciesz sie, bo ja tu ducha chce wyzionac...od kilku dni i nic...
            troche tylko brzuch mi opadl, ale i tak w gorze czuje kopniaki...
            jedyne co to to, ze oddycha mi sie troszke lzej
            a skurczyki od piatrku czasem silne , dlugo trwajace i na granicy bolu
            chcialam teraz podrzucic siostre na dworzec i juz koniec z jazda samochodem...
            boje sie, ze cos mnie zlapie w drodze..a i wysiasc trudno

            dobrze, ze jestescie, bo to czekanie, to mnie wykancza....
            ile mozna???
            ja juz tez jak mamawojtusia mam tak serdecznie dosc, ze juz gotowa jestem w
            mekach rodzic...(he?) byleby zaraz, natychmiast...
            maly - przeprowadzka!!!!!czas zmienic lokum!!!!!

            • moje-cudo Re: ty to sie kochana ciesz, jak sie zacznie 21.03.05, 13:36
              a ja wczoraj miałam rodzić i nic, czułam sie wprost rewelacyjnie, w nocy tylko
              złapały mnie 2 mega skurcze.
              a dzis od rana zaliczyłam juz sklep nadzwigałam sie siatek z zakupami, zaraz
              sobie cos zjem i zamierzam wysprzatac calutkie mieszkanie, nie dam jej dziś
              wyboru, musi wyjsc!!!
              Czuje ze jej juz sie nie podoba moja dzisiejsza bieganina, szaleje non stop w
              brzuchu, troche boli ale niech mała nie mysli ze ja jej dam tyle siedzieć, w
              koncu termin minoł, a porządek musi byc wink
              • adag Re: ródźcie 21.03.05, 14:37
                Co zajrzę na forum i widzę ten nasz wątek u góry, to się zastanawiam, która
                jedzie rodzić. Ródźcie, kochane, ródźcie, nie będziecie się musiały w święta męczyć.
                • magdek2 Re: ródźcie 21.03.05, 14:46
                  łatwo się mówi....
                  • sofi84 trzesa mi sie rece ze zmeczenia 21.03.05, 16:13
                    wlasnie skonczylam porzadki cholera jasna upralam szczotka z piana dywan i
                    podloge (mieszkanie 33m2) odkurzylam przed i po praniu porzadnie starlam
                    cholera kolana i podbicie w stopie mialam zrobic obiad ale chyba wejde najpier
                    do wannywink maz i tak pewnie za godzine wroci. rece mi sie trzesa ze zmeczenia
                    bo jeszcze poprasowalam.
                    po taim wysilku dzieciak wychodzi po odpoczynku czy od razu by wyszedl? bo
                    cholera jesli to go nie ruszy to czekam az wreszcie samemu mu sie zachce albo w
                    42 bedzie oksytocyna
                    • adag Re: co mnie kłuje 21.03.05, 17:01
                      Dziewczyny, coś mnie kłuje w podbrzuszu, najbardziej jak jestem w toalecie albo
                      jak tak jakoś usiądę,że to miejsce jest obciążone. Czy to normalne?
                      A, wiecie może, czy budyń jest lekkostrawny?Zjadłam dzisiaj 1 mały jogurcik,
                      musik jabłkowy, banana i warzywka ugotowane na obiad i jeść mi się chce jak cholera.
                      • sofi84 Re: co mnie kłuje 21.03.05, 17:05
                        hmm mnie caly czas cos klulo ciagnelo z 2 stron na raz. pojechalam do szpitala
                        i lekarz powiedzial ze to macica i wiazadla sie rozciagala i ze taka jest
                        ciaza. nie wiem w ktorym tc jestes ale mnie i ostatnio cos pokluwa a jestem tuz
                        przed porodem (oby!!!)najczesciej kluje jak sie schylam.
                        • ainaw Re: co mnie kłuje 21.03.05, 17:17
                          Mnie też czasem coś pokłuwa i to podobno mała wpasowuje się w szyjkę macicy...
                          Hmmm.... Ciekawe...
                          • grochalcia Re: bylam u lekarza((( 21.03.05, 17:30
                            nie u swojego, ale u innej lekarki...no i pikus. Brzuch wysoko, glowka wysoko,
                            rozwarcie na opuszek, szyjka nie gotowa do porodu. W pierwszej chwili sie
                            zalamalam, ale teraz stwierdzilismy, ze zabieramyu sie za swieta i porzadki a
                            potem bedziemy spokojnie czekac na dzidziusia...Troszke nadal zazdroszcze tym,
                            co urodzily i co rodza....(Marzenka powodzenia!!!!)ale my czekamy na
                            kwiecien))). Kto czeka ze mna???Bo nie chce byc sama....Kasia
                            • ainaw Re: bylam u lekarza((( 21.03.05, 17:35
                              No ja oczywiście...sad
                              Chociaż znalazłam sobie nową motywację do poczekania. Muszę w środę rano
                              podpisać umowę na mieszkanie. Mylałam, że mąż moze za mnie, ale nic z tego sad,
                              musimy być oboje. A wiec ja zaczynam rodzić w środę po południu smile)))
                              • grochalcia Re: bylam u lekarza((( 21.03.05, 17:51
                                super!!!!Nie bede sama...my poczekamy az sie cieplej zrobi, prawda???
                              • sofi84 Re: bylam u lekarza((( 21.03.05, 17:53
                                wyglada na to ze ja tez poczekam. odpirniczylam taki porzadek i nic.... sad
                                Grocholcia nie martw sie nie jestes sama!! smile
                            • alice1 Re: bylam u lekarza((( 21.03.05, 17:52
                              Witamsmile
                              Ja już też nastawiłam się na po świętachsmile
                              Na ktg dzisiaj jeden marny skurczyk, którego nawet za bardzo nie poczułamsmile

                              Jedna dobra strona to to, że spokojnie będziemy mogły zajadać się
                              smakołykamismile))
                          • aluu Re: co mnie kłuje 21.03.05, 17:50
                            Mam podobne objawy - kłucie - jak jestem w toalecie, ale to trwa już od kilku dni. Boli mnie w krzyżu i ból promieniuje do nóg... i nic. Żadnych konkretnych skurczy.
                            Tylko, że od pół godziny nie zależy mi już by rodzić bo mężulek właśnie obwieścił, że ma pilny wyjazd na dwa dni - jutro i wróci w środę!!!??? Jakich on ma wrednych szefów!!!!
                            Boże ty mój, toż to dwa dni i jedna noc w samotności... Buuuu!!! Po co ja dziś umyłam te okna??? Coś intuicyjnie czułam, że nie chce mi się robić, ale plan, to plan... Do środy wieczór to nawet palcem nic nie ruszę!
                            • moje-cudo mi tez sprzatanie nie pomogło :( 21.03.05, 18:06
                              za to mieszkanko lśni czystością, zostało jeszcze poprasować wink
                              jutro pojade na ktg, a w srode do lekarza, bo wątpię żebym urodziła w
                              najbliższych dniach. Czekam z wami do kwietnia ...
                              • adag Re: poddałam się 21.03.05, 18:08
                                i zeżarłam pączka, ale jestem miękka!
                              • grochalcia Re: mi tez sprzatanie nie pomogło :( 21.03.05, 18:29
                                mi sprzatanie nie pomaga od 2 tygodni...widocznie mam za male mieszkanko...
    • mgg1 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 21.03.05, 18:34
      dziewczyny caly czas mam skurcze, boli mnie brzuch - tzw.stawianie sie macicy...
      to boli...w kroczu tez mnie pobolewa...kluje...
      ile sie tak bede meczyc???
      ja nawet nie moge sprzatac, bo tak mnie boli....
      przelezalam dzis caly dzien, tylko z przerwa na forum (na tym watku)
      nawet nie moge sie podniesc z lozka, a jak leze , to znow czuje jesgo stopy...
      az mi niedobrze jest..jesc tez nie moge, bo mam wrazenie, ze za chwile
      zwymiotuje...
      to ja mam tak do kwietnia?
      oj nie Grochalcia...
      w domu brudno, jeszcze caly tydzien mialam goscia...a ja juz nic nie zrobie,
      maz poszedl wymienic opony na letnie....
      a mnie znow czeka nieprzespana nocka?ktora to z koleji?
      sama niewiem, latwiej mi policzyc te przespane chyba w tej ciazy...
      o i znow boliiiiiiiiiiiiiiiiiii
      • sofi84 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 21.03.05, 21:31
        biedactwosad trzymaj sie Słoneczko jeszcze porod przed Toba. Nie wiem jak Ci
        pomoc wiesz bo qrcze probowalam wszystkiego na wywolanie porodu i nic a nic nie
        pomoglo. no olejku nie pilam na ktory podpuszczala mnie Grocholciatongue_out ale nie
        sprobuje nie dam sie nie jestem na tyle zdesperowana a skoro nic mi nie pomoglo
        to olejek tez nie pomoze (swoja droga to chyba zabobon jakis)
        pozdrawiam serdecznie
        trzymaj sie cieplo walcz z bolem
        Gosia

        dziewczyny co dzisiaj tak cicho??? pojechalyscie rodzic czy co?
        • grochalcia Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 21.03.05, 21:45
          no, nie!!!Ja Cie na nic nie podpuszczalam...sama bym tego swinstwa nie
          wypila...tylko wspomnialam, ze na forum jedna dziewczyna pisala, ze urodzila,
          bo wypila olejek....
          a ja przed chwilka wyszorowalam chodnik w przedpokoju...nameczylam sie jak
          licho...jak juz to nie pomoze, to znaczy, ze twarda sztuka jestem i nic mnie
          nie ruszy. Albo malemu jest tak dobrze, ze co bedzie wychodzil.
          Gosia, ja GrochAlcia jestem, nie grochOlcia...grocholcia tez moze byc, tylko ja
          juz do tej grochAlci sie przyzwyczailam....bo to od mojego nazwiska nick.
          Czekam na smsa od Marzenki-mamy wojtusia....ciekawe czy juz rodzi??? No i
          denerwuje sie nia tak, jakbym sama rodzila.
          to by juz mbuk i mama_wojtusia byly w szpitalu. Ja po swietach. Na razie
          planuje co przygotuje na swieta. Postanowilam wcale nie przejmowac sie malym.
          Buziaki dziewczyny.

          Gosiu-mgg1 mnie tez tak czasem boli jak licho..ze skreca...wez sobie magnez 3
          razy dziennie i 3 razy dziennie no-spe, czy co tam u was jest rozkurczowego. I
          trzymaj sie. Poloz sie na boku lewym i gleboko oddychaj. I nie masuj brzucha,
          bo to zwieksza bol. Tak mi radzila polozna. Pa
          • mgg1 dziewczyny 21.03.05, 22:02
            ja juz rozkurczowych nie biore...
            tylko magnez, bo innaczej dostane drgawek nog i bede musiala chodzic cala noc,
            tez sie musze meczyc od 4 miesiaca ciazy...450 mg dziennie...albo i wiecej
            ale no-spy to juz nie biore...bo juz chce rodzic...niech mnie cala pokurczy,
            ale niech to juz sie dzieje....
            juz sie boje nocy...
            wzielam kapiel taka niezbyt ciepla...nawet dolewalam wody...
            on tak lubi sie kapac.....i przez ten czas nie czulam skurczy...
            i tak mi sie tkliwie jakos zrobilo...auuuuu...ze juz tak nie bedziemy sie
            kapac....on zawsze tak wyczuwal te drobne pluskania i wiem, ze to lubil....
            nieeeee....dosc brzucha...
            bedziemy wkrotce tez sie razem kapac...tylko troszke innaczej...

            jak sie czujecie myslac, ze to moze dzisiejszej nocy wydarzy sie ten cud? i
            przytulicie malenstwa do siebie? bo ja mam takie uczucie od piatku...
            i ciagle czekam....
            pozdrawiam Was i zycze spokojnej nocy...
            • grochalcia Re: dziewczyny 21.03.05, 22:07
              Gosiu, wlasnie mnie dzis lekarka uswiadomila, ze nospa pomaga na skurcze. To
              znaczy nie likwiduje ich tylko sprawia, ze staja sie regularne!!!Czyli to
              dobrze!!!Wiec bierz!!!!ja tez sie dzis chlupalam w goracej wodzie...milutko,
              nie??? Zycze Ci z calego serca, zeby to bylo dzis w nocy)))Ja mysle o galarecie
              i pieczeni swiatecznej. O porodzie pomysle po swietach./Spij slodko. Kasia
              • sofi84 Re: dziewczyny 21.03.05, 22:40
                hmm mi lekarz kazal odstawic no spe no ale moj lekarz w ogole jest dziwnysmile)
                Grochalcia najmocniej przypraszam - czlowiek co nie doczyta to zmysliwink a z
                olejkiem przeciez pisalam usmiechajac sie cieplo smile)) nie ma co sie denerwowac
                w sumie to ktos moglby sprobowac wink)
                cos mnie dzisiaj strasznie pod wieczor dzieciak zaczal mocno kopac. nie wiem co
                sie dzieje no ale sobotniej nocy zamarl i dlatego na ktg jechalam. moze zbieral
                sily na dzisiaj smile)))
                oby ten porod w swieta nie wypadl. ja mam termin wg om na 28...
                • grochalcia Re: dziewczyny 21.03.05, 22:52
                  Gosiu, ja sie wcale nie denerwowalam...tak to zabrzmialo??? A co Ty!!!Ja
                  rozumiem ze Ty o tym olejku w zartach...a swoja droga moglabys wypic, bo moj
                  maz juz mnie wczoraj usilnie na to namawial, tak sie bidulka nie moze
                  doczekac...
                  • magdek2 ojej a wy znowu rodzicie... 21.03.05, 23:02
                    no nie, co wieczór to samo.... a Kasia znowu o jedzeniu, ja nie wytrzymam....ja
                    to już sobie dałam spokój, może za rok za dwawink))))
                    • grochalcia Re: ojej a wy znowu rodzicie... 21.03.05, 23:06
                      Hej Kasiulka!!!Nie spisz??? Wlasnie przegladam Internet w poszukiwaniu jakiegos
                      pysznego deserku..moj areczek to lasuch jakich malo!!! Ale juz wiecej nie bede,
                      obiecuje...
                      ja tez nie wiem, co tu tak pusto...moze rodza...my po swietach, nie Kasia???A
                      co tam, ktos musi byc ostatni. Padlo na nas....

                      Zaraz klade sie spac. Napracowalam sie dzisiaj. Buziak
                    • anna7777 Dziendoberek! 21.03.05, 23:16
                      Ha!Szyjka dluga,zamknieta,glowka dosc wysoko-kto ze mna?tydzien,dwa-p.doktor
                      dzis powiedziala,no i dobrze,juz sie nie stresuje i nie nasluchuje boli i
                      skurczy,przynajmniej jakies plany na ten czas zrobie,a pozniej zostane mile
                      zaskoczona,ze to juz:-0
                      Okazalo sie rowniez,ze mam dodatnie GBS(pisalam o tym wczesniej),niby nic
                      powaznego,przed porodem dostane tylko antybiotyk,aby dziecka nie zarazic,jakos
                      sie nie zamartwiam za bardzo.
                      I wyjdzie na to,ze bedzie kwietniowe dziecko,to tez dobrze,kwiecien b.lubie,a
                      marzec to taki dlugi zawsze i takie przeciaganie zimy,a teraz to juz wogole nie
                      lubie marca, taaki dluugi
                      A Wy chyba nie idziecie spac znowu!Jutro pospicie!OK?
                      • grochalcia Re: Dziendoberek! 21.03.05, 23:21
                        usmialam sie z Ciebie!!! Bo u mnie tez brzuszek wysoko, szyjka zamknieta i tez
                        przede mna 2 tygodnie, tak powiedziala dzis doktorka!!!I tez zaczelam szukac
                        plusow w kwietniu-tak jak Ty!!!!!Dobre, nie??? bede mogla najesc sie w swieta
                        do woli i nie bede martwic sie teraz kazdym skurczem..a niech boli. I masz
                        racje, co to za marzec, taki zimny!!!! My powoli idziemy spac, wiesz???
                        • anna7777 Re: Dziendoberek! 21.03.05, 23:25
                          a ja watek marcowy zalozylamsmileoj ja naiwna
                          no nie,nie idzcie jeszcze spac
                          ja sie kawioru najadlam i tez przyszlo mi do glowy ,czy nie szkodzi,a dla meza
                          obiadek zrobie,mielonewink)
                          • grochalcia Re: Dziendoberek! 21.03.05, 23:30
                            Dobrej nocy kwietniowa marcoweczko!!!Do jutra. Kasia
                            • anna7777 Re: Dziendoberek! 21.03.05, 23:32
                              ok,dobranoc,ja zmykam do kuchni
                              Kolorowych snow zycze...
            • sylpa Re: dziewczyny 22.03.05, 10:49
              trochę się dziwię, że jeszcze bierzesz magnez. Ja go dostawałam w kroplówce w 26
              tygodniu, żeby powstrzymać przedwczesne skurcze. Moja lekarka kazała mi go
              odstawić (ten w tabletkach)w 37 tyg. żeby nie przeciągać ciąży.
    • susanka no to jade.... 22.03.05, 06:46
      Dziewczynki, jestem juz gotowa do wyjazdu do szpitala.Polozna ma czekac, lekarz
      tez...no i zobaczymy co bedzie sie dziac...trzymajcie za mnie kciuki, a ja jak
      wroce (mam cicha nadzieje ze przed swietami) to podziele sie wrazeniami.
      Zaczelam sie troszke denerwowac i brzuszek zaczal pobolewac....a moze to i
      lepiej?! Okej kochane,pozdrawiam serdecznie i cala w nerwach dopinam torbe
      szpitalna.....
      susanka
      • mgg1 susanko kochana rodzimy z toba. 22.03.05, 08:22
        ale cie rano zerwalo....
        nic sie nie martw wszystko bedzie dobrze....

        pozdrawiam mgg ciotka forumowa
        czekamy na wiadomosci
        • grochalcia Re: susanko kochana rodzimy z toba. 22.03.05, 08:27
          Gosia..powoli zaostajemy same....
          susanka, trzymamy kciuki...
          • mgg1 wyglada na to, ze my to juz tak do kwietnia... 22.03.05, 08:43
            a ty juz ten na nozkach?
            dzisiaj planuje wielkie sprzatanie i pranie..
            nie bede biernie czekac...
            mojemu slubnemu oznajmilam, ze te "smieszne rzeczy" tez wchodza w gre....
          • mgg1 Re: susanko kochana rodzimy z toba. 22.03.05, 08:46
            a mama wopjtusia dopiela swego..chciala w poniedzialek i pewnie ma!
          • mgg1 Re: susanko kochana rodzimy z toba. 22.03.05, 08:47
            ide jeszcze polulac...nie spalam dzis wcale...
            meldu sie Grochalcia, bo jak i Ty mnie opuscisz, to ja juz niewiem co zrobie...
            • grochalcia Re: susanko kochana rodzimy z toba. 22.03.05, 08:49
              obiecuje dzielnie trwac z Toba na stanowisku do samego konca!!!!! jak spioch
              anna7777 wstanie, to bedziemy tak we trzy wygladac kwietnia. Ja tez piore od
              rana a terz w koncu zabiore sie za te szafki w kuchni!!!!
              • sofi84 :))))))))) 22.03.05, 09:04
                smile)) hihihi po nocy nie śpicie rano wstajeciebig_grin kiedy Wy wypoczywacie???
                i jakie same?????? qrcze ja tu caly czas jestem
              • sofi84 ehhh chyba wstalam nie ta noga:( 22.03.05, 09:07
                wpadlam na jeden watek i juz mi przykro jestsad
                pomylabym moze szafki w kuchni ale mam zakwasy po wczorajszym praniu dywanow
                • moje-cudo ja tez jestem ;( 22.03.05, 09:14
                  i chyba bede do kwietnia, fajnie ze choć jedną ruszyło smile
                  wczorajsze szaleństwa na nic sie zdały, a dziś 2 dzień po terminie i też sie
                  nie zanosi sad zostane słonicą do końca życia.
              • aluu Re: susanko kochana rodzimy z toba. 22.03.05, 09:10
                Ojej, ja też jeszcze wśród oczekujących. Święta raczej spędzimy spokojnie. Na tyle jestem odważna, że wczoraj wieczorem umówiłam się z mamą, że to my przyjedziemy do nich na śniadanko wielkanocne. A co!? To tylko 60km. Zawsze zdążymy wrócić a i pogoda zapowiada sie ślicznie wiosenna. Jak to miło się budzić gdy za oknem słoneczko. Tak bardzo mi się znudziła zimaaaaa... Chyba najdłuższa zima w moim życiu!
                Pozdrawiam oczekujące.
                Kaśka
                • agnieszka190 Re: i ja też jestem 22.03.05, 09:18
                  I ja też ciągle jestem z Wami, mimo że mój termin porodu minął w niedzielę,
                  ciągle jeszcze jeszcze jestem 2w 1. Jutro ide do mojego ginka, ciekawe co mi
                  powie. Cały czas mówił że urodzę wcześniej a tu już dwa dni po terminie i nic
                  się nie zapowiada żeby poród miałby się odbyć w najbliżym czasie, Czuje się
                  super, nic mnie nie boli. Ja chyba też się wezmę dzisiaj za sprzątanie, później
                  filmiki, a jak mąż wróci z pracy to pojedziemy pochodzić po Rynku. Teraz to już
                  bym chciała urodzić po świętach, a co tam. Mam się męczyć w święta. Jak
                  Filipkowi dobrze w brzuszku, to niech jeszcze sobie posiedzi.
                  • grochalcia Re: i ja też jestem 22.03.05, 09:45
                    o, jak dobrze, ze jest nas wiecej...teraz to my nie mozemy rodzic..no chyba, ze
                    dzis albo jutro, bo inaczej swieta spedzimy w szpitalu-glupio. Poczekamy .
                    najemy sie smakolykow, slodkosci, bigosow i pelne sily pojdziemy rodzicwink)) i
                    juz moze piekna wiosna sie zrobi, bo na razie zimno jak licho. A ja pucuje
                    kuchnie..rany, ile czlowiek uzbiera tych dupereli....Kasia-dzis zaczynam 40
                    tydzien)))
                    • ainaw Re: i ja też jestem 22.03.05, 09:55
                      No ja też wciąż jestem... Ale tylko do jutra wink. Podpisujemy jutro umowę i mała
                      wyłazi. Koniec tego dobrego smile
                      A dzisiaj mam super ambitny plan. Objeżdzam wszsystkie urzędy, Zusy, srusy do
                      wniosku kredytowego. Ciekawe co na mój widok powiedza panie urzędniczki smile))
                      A nocka znowu idealna - nic nie bolało. Cała przespana. No super!
                      A co do Nospy, to moja lekarka z kolei poiedziała, ze niedobrze juz teraz brać,
                      bo hamuje ćwiczenia macicy, a podobno lepiej, żeby poćwiczyła przed porodem...
                      Hmm... I komu tu wierzyć?
                      • oliwia.x no i ja jestem 22.03.05, 10:11
                        wprawdzie rzadko sie tu rozpisuje ale czytam was uwaznie. nie zapominajcie ze
                        ja tez dzielnie z wami smile 2 w1 swieta mam spedzic. ja juz dawno sie pogodzilam
                        z tym faktem co ma byc to bedzie. teraz sie objadam bo jak cala ciaze nie
                        moglam jesc tak teraz zjadlabym konia z kopytami. w ogole taki jakis lepszy
                        nastroj jak slonce swieci. grochalcia twoje golabki to pychotka zrobilam
                        wczoraj.
                        pozdrowionka
                        wyluzowana wreszcie oliwia
                      • ajk74 Re: i ja też jestem 22.03.05, 10:13
                        no i ja tu jeszcze z Wami!! byłam wczoraj u mojej ginki: malutka juz sobie
                        siedzi niziutko (podobno dr dotykała główki). no i mogło się zacząć dziś w
                        nocy. bóle były, ale się nie zaczęło. mój mężuś dziś rano zatelefonował czy to
                        już, ale jak uslyszał mnie to tylko powiedział: idź jeszcze spać. dobrze, że
                        przyjedzie na święta, może będzie już w piątek!!!
                        • grochalcia Re: i ja też jestem 22.03.05, 10:18
                          no to zazdroscic, ze mala niziutko...bo moj maly wysoko...niby do terminu
                          tydzien, ale zawsze mozna miec nadzieje na wczesniejszy porod. Nie to nie!!!a ja
                          dzis nic nie gotuje, kupilismy pizze, wrzuci sie do mikrofali. Wystarczy, ze
                          sprzatam.
                          • ajk74 Re: i ja też jestem 22.03.05, 10:29
                            a ja taka głodna. a właściie to mam ochote na coś konkretnego. a jak to już
                            blisko to stwierdziłam, że śniadanko zjem leciutkie. pizza za mną chodzi....
                    • sylpa i ja Wam towarzyszę 22.03.05, 11:01
                      Też jestem z Wami. Co prawda dopiero od wczoraj aktywnie (wcześniej tylko
                      czytałam) i pewnie nie za długo, bo za dwa dni szpital z przeterminowania.
                      Cieszę się, że nie jestem sama..
                      Serdeczne pozdrowionka
                      • agnieszka190 Re: do sylpa 22.03.05, 11:24
                        Ile dni jesteś po terminie?
    • magdek2 ja dopiero wstałam 22.03.05, 10:31
      ostatnio tylko jem i śpię.... a w nocy jakieś sny niesamowite miałam o zamkach,
      rycerzach i tajemnych komnatach, telewizja wysiada przy tym mówię wam, podobno
      coś tam gadałam przez sen, a rano o 5 zjadłam sniadanie i zapadłam znowu w sen,
      dziwnie jakoś smile nic nie czuję, nic co zapowiadałoby godzinę X.... czekam razem
      z wami smile
    • gonja Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 22.03.05, 11:11
      Hej dziewczyny, tak Was caly czas podczytuje az w koncu sie wpisuje smile Tez
      czekam na malucha-termin jak u Grochalci-29.III. I nie zanosi sie na wczesniej :
      ( Tydzien temu lekarz stwierdzil ze szyjka sie rozwiera i ze brzuszek sie
      opuscil leciutko (ja tam nic nie zauwazylam zeby sie opuscil...). Mam male
      skurcze, ale nie sa bolesne, boli mnie spojenie lonowe i pobolewa w krzyzu,
      czop nie odchodzi.... A taka mialam nadzieje ze na swieta bede w domciu...Jak
      Wy wszystkie zreszta... smile Pocieszajace jest to ze jest nas wiecej w tym
      czekaniu smile
      • grochalcia Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 22.03.05, 11:49
        no to jest nasz troszke z terminem na 29!!!u Ciebie chociaz szyjka sie
        rozwiera...a u mnie? wczoraj byla na opuszek palca, czyli zupelnie nic!!!ja sie
        przed chwilka obudzilam z drzemki i wracam do sprzatania..tylko musze dojsc do
        siebie, bo po takim spanku w dzien to ja potem przez pol godzinki nie wiem co
        sie dzieje...
      • moje-cudo ja juz nie mam co robic 22.03.05, 12:07
        wszystko wysprzatane, nawet dzis dokonczyłam prasowanie ktore zalegalo od paru
        tygodni, i najzwyczajniej w świecie sie nudze, mąż powiedział ze przyjdzie dzis
        wcześniej, zrobimy (tzn on zrobi) obiad,
        wszyscy dzwonia dlaczego jeszcze Natki nie ma, a ja powoli odpuszczam, kiedy
        sie urodzi to sie urodzi, narazie jutro mam wizyte u lekarza, a potem w piątek
        mam sie zglosic do punktu kosultacyjnego na ktg i usg i kolejne spotkanie z
        ginkiem...
        • grochalcia Re: ja juz nie mam co robic 22.03.05, 12:08
          to zapraszam do mnie, u mnie tyle robotywink
          • moje-cudo Re: ja juz nie mam co robic 22.03.05, 12:18
            moze okna umyc? a nie u Ciebie chyba juz umyte...moze jakies zakupy po drodze
            zrobic, dzwiganie chyba przyspiesza...
            chociaz my wszystkie juz chyba wszystkich sposobow probowałyśmy a dalej tkwimy
            na tym formum wink
            • oliwia.x :0 22.03.05, 12:26
              a ja wrocilam z zakupow wiele nie kupilam bo mi ciezko dzwigac ale jakies
              pzysmaki wlasnie zamierzam zasiasc do jedzenia. ja obawiam sie tylko jednego ze
              ta przedluzajaca sie ciaza doprowadzi ze bede wygladac jak dwie slonice. wiecie
              co ja lykam magnez dalej i to 4 razy dziennie cholerka moze to jest przyczyna
              ze nie mam skurczy a mala nie chce wyjsc z brzucha
              • magdek2 Re: :0 22.03.05, 12:44
                ja nie biore magnezu już od 3 tygodni i tez nic, takze to chyba nie ma
                znaczenia, zeby było smieszniej to nie mam teraz rozwarcia a magnez brałam
                miedzy innymi po to żeby nie urodzić przedwcześnie smile
                • grochalcia Re: :0 22.03.05, 12:47
                  a kiedy kasiu do lekarza idziesz???
                  • magdek2 Re: :0 22.03.05, 12:55
                    a dzisiaj o 16... ale pewnie usłyszę <kobieto spokojnie...>
                    • grochalcia Re: :0 22.03.05, 13:01
                      to daj znac co uslyszalas od lekarza...oby lepsze nowiny niz ja wczoraj)))) Bo
                      slowa lekarki:moze Pani spokojnie malowac jajka" nie tchnely we mnie optymizmu....
              • mgg1 tez o tym mysle, ale bez magnezu dostaje drgawek 22.03.05, 13:02
                i szarpie mna w nocy....
                od wielu miesiecy biore 450 mg dziennie, czasem 500
            • grochalcia Re: ja juz nie mam co robic 22.03.05, 12:48
              Okna pomyte...ale kurcze, gdybym wiedziala, ze znajdzie sie chetna do pomocy, to
              z checia bym sie wstrzymala...no rozbabralam wszystko w kuchni i nie chce mi sie
              wrocic do sprzatania..co za len we mnie dzis siedzi,,
          • mgg1 Re: ja juz nie mam co robic 22.03.05, 13:01
            ja tez
            • moje-cudo a takie głupie pytanko 22.03.05, 13:42
              dziwczyny bedziecie uzywać rożka? po co on jest?
              i jeszcze odnośnie przewijaka, gdzie go montujecie na łóżeczku (na stałe czy
              bedziecie za kazdym razem zdejmowac) czy na komodzie czy na jeszcze innym
              sprzecie??
              u mnie lezy sobie narazie na łóżeczku ale chyba mało wygodnie, i gdzie postawic
              te wszystkie kremiki, miseczki z woda itp wink
              • magdek2 Re: a takie głupie pytanko 22.03.05, 13:53
                ja nie mam rożka, przygotowałam kocyk bawełniany wyłozony flanelą zamiast, a
                przewijak mam na stole takim zwykłym, wyciagnietym z zakamarków na tę okazję,
                wszystkie akcesoria w zwykłym pudełeczku plastikowym z pokrywą zeby sie nie
                kurzyło w srodku i tyle, przeciez to nie na całe zycie, więc ograniczylismy sie
                tutaj do minimum, a czy sie sprawdzi to bedzie wiadomo za jakis czas
                • agnieszka190 Re: a takie głupie pytanko 22.03.05, 13:59
                  Ja mam przewijak na łóżeczku, obok łóżeczka stoi komoda na której poustawiałam
                  wszystkie kosmetyki dla dzidzi. Rożek też mam i myslę, że na początku właśnie w
                  nim mój skarbeniek będzie spał.
              • grochalcia Re: a takie głupie pytanko 22.03.05, 13:57
                hej!!!rozek kupilam, przywioze w nim dzidzie ze szpitala i podobno dziecko lubi
                w nim na poczatku spac-zamiast kolderki...przekonam sie.
                Przewijak mam nakladany na lozeczko, ale bede go zakladac tylko jak bede
                przewijac, bo zajmuje pol lozeczka. Tak bedzie sobie stal w kacie. ja wogole
                mialam nie kupowac przewijaka, bo np. moja kolezanka wcale nie ma, przewija na
                kocyku na lozku, ale w koncu sie skusilam. Kremiki, chusteczki itd trzymam na
                poleczkach zamontowanych na scianie kolo lozeczka. nie mamy duzo miejsca, wiec
                dzidzia nie ma ekstra specjalnych szafeczek kupowanych tylko dla niej...ciuszki
                beda w naszej starej komodce, takiej niewielkiej....
                a wogole sama jestem tak samo zdezorientowana jak TY. przydalaby sie tu
                doswiadczona mama wojtusia ale wolala jechac rodzic do szpitala..zolza jedna.
                obiecala sms przyslac jak urodzi i guzik na razie.
                • agaluba Re: a takie głupie pytanko 22.03.05, 14:08
                  a mama Krzysia może pomóc smile)))
                  • mgg1 Re: a takie głupie pytanko 22.03.05, 14:10
                    no rychlo w czas sie meldujesz...wieki cale
                    opowiadaj...
                    • grochalcia MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 14:17
                      Dziewczynki, spiesze doniesc, ze nasza kochana Marzenka urodzila przed chwilka
                      coreczke, 57 cm, 3440 waga!!!!!!
                      • magdek2 Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 14:25
                        ale fajnie !!! pogratuluj jej od nas Kasia, a co zrobiła, że już urodziła ???
                        • grochalcia Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 14:30
                          lekarz jej wczoraj zrobil masaz szyjki...tak jak chciala. Tyle, ze miala
                          rozwarcie na 2 palce, bo jak ja poszlam z tym samym, to lekarka powiedziala, ze
                          u mnie do porodu daleko i to nic nie da...szkoda. Marzenka pisze, ze rodzila
                          krotko....takiej to dobrze....Nie martw sie kasiu, my sobie spokojnie urodzimy
                          po swietach. Buziak
                          • moje-cudo Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 14:38
                            super, kolejna marcóweczka.
                          • poziomka212 Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 14:45
                            Czesc dziewczyny-chcialam sie przywitac. Ja tez rodze niedlugo-taka mam
                            nadzieje smile Termin mam na 27 marca,czyli na niedziele.Mam jednak przeczucie,ze
                            przenosze te ciaze.Kornelce jest chyba zadobrze w brzuszkusmile Pozdrawiam i
                            rowniez gratuluje mlodej mamusi poczecia coreczki.
                            • moje-cudo ale śliczne imię !!! 22.03.05, 14:46
                              bardzo mi sie podoba wink Kornelia.... śliczne
                            • grochalcia Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 14:49
                              hi, hi..poczela coreczke marzenka 9 miesiecy temu, teraz ja urodzilawink
                              my tez sie nie spieszymy z porodem, nasze dzieci czekaja na prawdziwa wiosne!!!
                              • poziomka212 Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 14:55
                                no tak, faktycznie,urodzila,przepraszam za tak wielki blad.To sprawka tego,ze
                                jestem myslami w kuchni,robie przedswiateczne potrawy,bo mieszkanie wypucowalam
                                na tip top. Czytalam o waszych sposobach na przyspieszenie,czyli herbatka z
                                lisci malin,ale to chyba nie pomagasad A macie wogole jakie bole?
                                • grochalcia Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 15:03
                                  boe to my mamy od dawna, tylko oprocz tego, ze boli nic sie nie
                                  dzieje))))Herbatka nieskuteczna....jak wiele innych sposobow))) trzeba czekac.
                                  no to czekamy)))Ja sprzatam teraz w kuchennych szufladach..ale balagan byl, rany!!!
                                  • poziomka212 Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 15:08
                                    to fakt,trzeba czekac.Ja tez ide dalej pichcic do mojej kuchni,bede robic
                                    golabki ,mniam mniam,chyba zjem dzis ze 3,he he. Czesc dziewczyny do uslyszenia
                                    • anna7777 Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 15:14
                                      Gratulacje dla mamywojtusia!Ale jej zazdroszcze,no coz ja dalam sobie spokojnie
                                      czas 2tyg.(oby nie wiecej!)
                                      • sofi84 Grochalcia te bole to przez zakwasy od sprzatania 22.03.05, 15:42
                                        a nie na porod wink))
                                        • grochalcia Re: sofi te bole to nie przez zakwasy od sprzat 22.03.05, 17:07
                                          chociaz faktycznie od 3 tygodni nic innego nie robie tylko sprzatam, hi, hi//a
                                          wszystko po to, aby przyspieszyc porod...wyobrazasz sobie???Skoro nie, to nie.
                                          Teraz zajelam sie swietami, przyjezdzaja moi rodzice, ktorzy mieszkaja 500 km
                                          ode mnie, wiec mam o kim myslec...o porodzie pomysle po swietach...pozdrawiam.
                                          Kasia
                                      • iwonaw.1970 Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 16:32
                                        I ja przyłączam się do gratulacji. Tak jak powiedziała, tak zrobiła. Oto męska
                                        decyzja....Jednak masaż poskutkował.
                                        Ja cały czas czekam. Termin sobotni. Mam nadzieję, że będzie to nbaprawdę
                                        Wielka Sobotasmile) Właśnie byłam w szpitalu na ktg. Muszę wrócić wieczorem,żeby
                                        powtórzyć zapis bo nie był bardzo dobry. U nas piękna wiosenna pogoda. Aż żyć
                                        się chce. Wczoraj upiekłam keks, dzisiaj robie cisato marchewkowe. Sałatki i
                                        inne dziwne rzeczy zrobię w piątek i w sobotę.
                                        Dziewczyny, jakie jest Wasze świateczne menu. Pomóżcie. To moje pierwsze święta
                                        w domu....
                                        Pozdrawiam
                                        IW
                                        • aluu Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 22.03.05, 16:54
                                          Gratulacje!!!!!!!! I następne pokolenie nam rośnie, no, no...
                                          • mgg1 Grochalcia wysciskaj wirtualnie Marzenke 22.03.05, 17:12
                                            i jej corunie....pewnie sliczna ksiezniczka....
                                            a moj maly ksiaze caly czas czeka....ale nie jest mu juz za dibrze...wierci sie
                                            i wiem, ze mu baaaardzo ciasno
                      • sylpa Re: MAMA WOJTUSIA URODZILA!!!!!! 23.03.05, 07:12
                        Rewelacja, wszystkiego dobrego dla mamusi i dzidzi.
                    • agaluba Re: a takie głupie pytanko 22.03.05, 15:46
                      no tak zameldowalam sie i maly sie obudzil, wiec musialam leciec..
                      powoli opanowuje chaos... ale jeszcze, jeszcze... pisze tego posta juz trzeci
                      raz, nie chce sie wyslac.. maly jest wspanialy, a ja mam nawal pokarmu, i mam
                      nadzieje ze szybko sie przewali..
                      gratulacje dal mamy wojtusia

                      aga i jej maly wrzaskul..
                      • sofi84 a takie tym razem naprawde głupie pytanko 22.03.05, 17:14
                        sluchajcie sprawa troche krepujaca ale jak szyjka moze byc dluga i jednoczesnie
                        zamknieta?? cholera wyglada na to ze nie wiem jak jestem zbudowana tongue_out ale
                        myslalam ze jesli jest zamknieta to jest jakas dluga a skoro jest rozwarta to
                        jest otwarta i juz nie jest dluga bo jej cholera nie ma. no jakos tak. qrde
                        tyle tych ksiazek widzialam tyle obrazkow no i zrozumialam tak jak teraz
                        tlumacze.
                        albo to jakas sciema albo jestem nieogarnietawink
                        i jeszcze jedno czy ta szyjka sie masuje podczas stosunku??? >wink
                        • moje-cudo Re: a takie tym razem naprawde głupie pytanko 22.03.05, 18:36
                          hihi ale mnie zamotałaś, ja juz tez nie wiem wink
    • magdek2 wróciłam od lekarza 22.03.05, 18:48
      i nic, mam się raczej nastawić na termin poświąteczny, mam się nie objadać w
      święta, zero soli, zero peklowanych i wędzonych wędlin, bo gdyby nagle się
      zaczęło to nie przysłużą mi się te frykasy i będzie kłopot w razie jakiś
      komplikacji, hmmmmm to już drugie święta będą kiedy mogę tylko patrzeć na stół
      i innych objadających się pysznościami, a tak w ogóle doktorek chory i teraz
      się martwię żeby mnie czymś nie zaraził na dodatek, mam nadzieję że wirusem
      mnie nie obdarował...
      • sanna1 pytanie o wywoływany poród 22.03.05, 19:43
        Dziewczyny - napiszcie co o tym myślicie. Mam termin na 3 kwietnia. Byłam dziś
        u gina i powiedział, że jak do tego czasu nie urodzę, to dzień, dwa po terminie
        mam się zgłosić do szpitala na porodówkę. Co o tym sądzicie? Lepiej czekać aż
        mały sam zgłosi się do wyjścia, czy mu w tym pomagać, mając na uwadze ryzyko
        przenoszonej ciąży? Jak uważacie?
        • magdek2 Re: pytanie o wywoływany poród 22.03.05, 19:57
          ja mam sie stawić w dniu terminu porodu jesli do tej pory nie urodzę, dzisiaj
          lekarz tłumaczył mi zasadnosc takiego postepowania i na pewno pojadę wtedy...
          • sanna1 Re: pytanie o wywoływany poród 22.03.05, 20:55
            Napisz proszę co Ci powiedział.
            • grochalcia Re: pytanie o wywoływany poród 22.03.05, 21:21
              ja tez pytalam sie swojego lekarza, co bedzie jak nie urodze w
              terminie..powiedzial, ze po 5 dniach zglosze sie do szpitala, zrobia mi ktg usg
              i zadecyduja...ale najlepiej, zeby sie sam urodzil, bo powiedzial, ze
              wywolywany porod boli o wiele wiecej i zawsze idzie pod gore...wiec ja bede w
              domku czekac az samo sie zacznie, tylko co 2 dni zglaszac sie na ktg. Boje sie
              oksytocyny. jak licho.
            • magdek2 Re: pytanie o wywoływany poród 22.03.05, 21:26
              mówiłam dzisiaj mu o moich obawach związanych z ewentualnym wywoływaniem porodu
              i stawieniem sie w dniu terminu w szpitalu, przekonał mnie że trzeba położyć
              sie do szpitala, ponieważ w razie jakiegokolwiek zagrożenia będą mogli
              interweniować, ktg jest robione co 2-3 godziny (to prawda, bo jak leżałam na
              nadciśnienie to nawet w nocy miałyśmy robione) i wtedy można wychwycić gdyby
              dziecko było zagrożone a jedno ktg na przykład z dojazdu do szpitala może
              akurat nie pokazać że dziecku spada tętno czy dzieje się coś innego, w ogóle
              rozmawialismy o tym że każda ciąża i jej rozwiązanie jest inne i nigdy nie
              można przewidzieć jak przebiegnie poród, czy obędzie się bez interwencji
              chirurgicznej itp. teraz też mam bardzo uważnie obserwować ruchy dziecka i w
              przypadku jakichkolwiek watpliwości jechać od razu na izbę i nie bronić się
              przed ewentualnym zostawieniem w szpitalu, podsumowujac stwierdził, że nie ma
              zamiaru mnie straszyć tylko uczulić na pewne sytuacje, których kobiety nie
              akceptują - pobyt w szpitalu po "przeterminowaniu"
              i to tyle, ale przekonał mnie, oczywiscie tez wolałaby zebym samoczynnie
              urodziła do 30 marca.... ja też tak bym chciała smile
              • sanna1 Re: pytanie o wywoływany poród 23.03.05, 12:57
                Dzięki za info. Ten mój lekarz jest podobno b. dobry, ale małomówny i niewiele
                mi powiedział. Tylko tyle, że mam się zgłosić na trakt porodowy 4 kwietnia. Ale
                może na obserwację, tak jak ty.

                Mam nadzieję urodzić przed...
      • grochalcia Re: Kasiu witaj!!! 22.03.05, 21:24
        No to Kasiu trzymamy sie razem..tylko ja zamierzam sie w swieta objesc za
        wszystkie czasy, bo potem moze byc roznie)))Bylismy na zakupach, wrocilismy i
        ja sie polozylam troszke...jakos mnie zaczal brzuch szczypac w dole..i boje
        sie , ze nabawilam sie zapalenia pecherza-boli i piecze przy sikaniu. Matko,
        tylko nie teraz!!!
        • magdek2 Re: Kasiu witaj!!! 22.03.05, 21:28
          napij się od razu żurawinki !!! nie wolno teraz chorować, ja mam zmartwienie
          czy mnie czyms nie zaraził... mam nadzieje że nie smile
    • mbuk Urodziłam !!! :) 22.03.05, 22:14
      Czołem wszystkie Panie !
      Więc tak - Marzenka została wczoraj w szpitalu i na noc założyli jej cewnik,
      który rano wypadł. Dziś rano o 8:00 podłączyli ją pod kroplówkę i o 10:40 mała
      Natalia leżała już na brzuchu mamy smile
      Jest śliczną kruszynką - ważyła 2660 i dostała 10 punktów ! Teraz sobie śpią i
      odpoczywają smile
      Ja dumny tatuś dzielnie przeciąłem pępowinę !
      Pozwólcie, że reszte wrażeń opisze Wam już żonka Marzenka jak wrócą już
      szczęśliwie do domu. Ciągle jestem w lekkim szoku... wink
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego naj... !!!
      • ainaw Re: Urodziłam !!! :) 22.03.05, 22:32
        O, jaki uroczy post...
        Zawsze wzruszają mnie posty Tatusiów...
        Nie wiem czemu...
        Obie Marzenki - GRATULACJE!!!
        U mnie wciąż nic. Zmeczyłam się latając po tych cholernych urzędach, więc zaraz
        idę w kimę. Ale jutro zaczynam rodzić i już! W końcu termin miałam taki sam jak
        mbuk! Co jest?!
        Do mojego szpitala mam sie zgłosić w dwa dni po terminie - czyli wypisz wymaluj
        w Wielką Niedzielę wink Ale się ucieszą na Izbie Przyjęć smile
        No nic w czwartek idę jeszcze do ginki, to się dopytam.
        A teraz z innej beczki. Dziewczynki, która pisała o cieście marchewkowym, bo
        nie chce mi się szukać, a koniecznie chcę jutro takie upiec? Macie jakoś dobry
        przepis?
        Buziaki
        • iwonaw.1970 Przepis na ciasto marchewkowe 23.03.05, 19:25
          Potrzeba:
          1 i 1/4 szkl. oleju
          4 jajka
          2 szkl. drobno utartej marchewki
          2 szkl. mąki
          2 szkl. cukru (można mniej)
          2 łyżeczki proszku do pieczenia
          2 łyżeczki cynamonu
          2 łyżeczki sody
          szczypta soli
          orzechy, rodzynki
          * jaja utrzeć z cukrem na puszystą masę
          * Dodawać stopniowo mąkę i olej, na końcu marchew, proszek do pieczenia, sodę,
          cynamon, orzechy i rodzynki
          * Piec w temp. 189 st., ok. 40 min (zależy od piekarnika).
          Smacznego
          I pozdrawiam
          IW
          • iwonaw.1970 Re: Przepis na ciasto marchewkowe- 23.03.05, 19:36
            Ten przepis napisałam na prośbę ainaw, a jej teraz nie widać.
            IW
            • ainaw Re: Przepis na ciasto marchewkowe- 23.03.05, 19:49
              Jestem, jestem, ale dopiero dotarłam do domu. Zaraz się biorę za wypieki!
      • grochalcia Re: Urodziłam !!! :) 22.03.05, 23:29
        fajnie, dwie nasze Marzenki dzis urodzily...ciekawe kiedy beda rodzily Kasie,
        Gosie i td??? Duzo zdrowka naszym nowym mamusiom i ich coreczkom)))
        • anna7777 Re: Urodziłam !!! :) 23.03.05, 00:34
          Gratulacje dla drugiej Marzenki i szczesliwego Tatusia rowniez.
          Ciesze sie nizmiernie,ze wszystkie porody przebiegaja tak pieknie i dzieciaczki
          wykluwaja sie teraz juz jedno za drugim.
          My tu zostawione rowniez wkrotce dolaczymy do Was,a ciaza bedzie pieknym
          wspomnieniem...Pozdrawiam-Ania
      • sylpa Re: Urodziłam !!! :) 23.03.05, 07:16
        Serdeczne gratulacje!!!!
      • sylpa Porodówka za chwilę 23.03.05, 07:29
        Witam Was wszystkie w ten piękny dzionek.
        W nocy odeszyły mi wody, a skurcze coraz częstsze więc penie za chwilę pojadę na
        porodówkę. Mam nadzieję, że nie pomyliłam tej kałuży z niczym innym smilePo tych
        wszystkich dolegliwościach wcześniejszych, już nie wiem co jest co..
        Od 5 rano zdążyłam się już wykąpać, ogolić nóżki i inne takie, no bo nie wiadomo
        kiedy będzie teraz na to czas. Poczytałam również gazetkę i znalazłam dwa fajne
        wierszyki. W sam raz na dzisiaj:

        "Zapuszcza się w ciemne moczary,
        gdzie dobiega kresu długie czekanie.
        Tajemny, śliski pakunek
        spada w szuwary.
        Ona pochyla długą szyję i liże je
        pomiędzy oddechami, omdlała z wyczerpania,
        a po chwili ono podnosi się i staje się stworzeniem
        jak ona, lecz dużo mniejszym.

        Jest ich więc już dwoje.(...)"

        A oto kolejny:
        "Nie, nic się nie kończy,
        nie kończy się niebo,
        nie kończy się ziemia, nie kończą się
        drogi, lasy i morza.
        Dlatego idź przed siebie,
        licz powoli kroki."

        Trzymajcie za mnie kciuki. Wciąż nie wierzę, że to się dzieje. Oby to nie był
        fałszywy alarm.
        Do napisania smile
        • agnieszka190 Re: Gratulacje 23.03.05, 07:45
          Ja równiez gratuluję Marzenkom i życzę im i ich pociechom dużo zdrówka.
          Ja cały czas chodzę z brzuszkiem i już zwątpiłam , że kiedykolwiek urodzę,
          dzisiaj idę do ginka już nie mogę się doczekać wizyty.
        • magdek2 Re: Porodówka za chwilę 23.03.05, 08:27
          trzymamy kciuki za szybki, bezbolesny i szczęsliwy poród ! fajnie masz ze się
          cos dzieje smile
          • grochalcia Re: hej Kasiula!!! 23.03.05, 09:01
            Kasiu..czy Ty nie masz wrazenia, ze jakos pustawo robi sie wokol nas????
            Rany...a mi znow dokucza nerka...Misiek-tzn moj maz zaraz skoczy do lekarza po
            recepte na antybiotyk...oj, tak przed porodem...trudno. Moja mama wczoraj
            dzwonila i smutna, ze maly sie nie chce na ich przyjazd urodzic...o, nie, jak
            nie dzis to dopiero po Swietach, nie??? a ze nic zapowiada, ze to dzis, wiec
            jestem spokojna. Milego dnia...ja dzis sobie troche poleze, bo przy bolacej
            nerce mozna sie skichac...w miedzyczasie gotuje galarete i smaze schabowe...ale
            to Ciebie akurat mniej interesujewinkPapatki
            • oliwia.x ale fajnie 23.03.05, 09:57
              gratulacje dla szczesliwych mam.ja nie moge sie doczekac na swoja dzidzie nie
              spie w nocy bo mnie cos kluje w podbrzuszu co jakis czas a jak wstaje to mi
              przechodzi. nie mam pojecia co to jest czy ktoras z was tak miala. dziewczyny
              dzisiaj trzymamy kciuki za adag bo miala miec cesarke o ile pamietam ( jesli
              bedzie miejsce w szpitalu)
              • agnieszka190 Re: ale fajnie 23.03.05, 10:43
                Adag od około 2 godzin jest już szczęśliwą mamusią. Ale sama wam o tym napisze
                jak wróci.
                • grochalcia Re: ale fajnie 23.03.05, 10:57
                  i kolejna mamusia....gratulujemy serdecznie. My rodzimy po swietach))))
            • magdek2 Re: hej Kasiula!!! 23.03.05, 10:51
              hihi, ja juz od rana usmażyłam mielone, 40 sztuk, dla męża spragnionego
              kotlecików, a wczoraj bylismy na zakupach mięsnych bo zamrażarka opustoszała i
              od rana szalałam z zamrażaniem tego wszystkiego, a teraz odpoczywam bo od tego
              mielenia, smażenia i zapachów zaczęło mi się w głowie kręcić. Dzisiaj rano to
              taki ból mnie dopadł, że hoho ale przeszło, i miałam taka wielką górę wystającą
              z brzucha, mała jakieś akrobacje wyczyniała. Co noc śnią mi się podróże i
              właściwie to już większość środków transportu przerobiłam w tych snach, dzisiaj
              był autokar.... rano jestem potwornie zmęczona tym podróżowaniem, już mam
              dosyć, chciałabym się po prostu wyspać i tyle, mój doktorek ma dyzur w drugi
              dzień świąt więc jeśli maluch zdecydowałby się to liczę, że to właśnie wtedy
              będzie, nie pozostaje nic innego jak czekać, czekać, czekać....
              • grochalcia Re: hej Kasiula!!! 23.03.05, 11:01
                40 mielonych???? to ja sie chowam z moimi 4 schabowymi.... moj maz to mielone
                na zimno do kanapek lubi...na cieplo ida mu gorzej))). Wstawilam tez
                galarete...niech sie gotuje. Popatrz, Adag urodzila...wszystkie rodza...moj ma
                dyzur w dniu mojego terminu...a wczesniej w Wielka Sobote-wtedy mam sie pokazac
                na ktg. Ale ja juz nie mam zadnych dkurczy. Terz to mnie nereczka i kregoslup
                boli, dla urozmaicenia...
                • magdek2 Re: hej Kasiula!!! 23.03.05, 11:16
                  40 ale takich małych, bo takie lubi, a wcina i na zimno i na ciepło, no cóz ja
                  moge tylko popatrzec, nie martw się Grochalcia, we dwie tu zostaniemy.... smile
              • ajk74 gratulacje dla mamuś 23.03.05, 11:13
                ja tez już chce!! wczoraj zadzwoniła do mnie położna, żebym sobie wypiła olej
                rycynowy, no to wypiłam dziś rano. przeczyściło mnie i teraz czekam, aż skurcze
                będą mocniejsze. mocniejsze są ale nie bolą?? chyba sobie później pojade na
                ktg.fajnie by było dziś urodzić, może bym jeszcze na święta wyszła do domku. a
                mój mężulek już w piątek przyjedzie do mnie (może już do mnie i naszej
                córuni)....pozdrówki
                Aga
                • grochalcia Re: olej rycynowy!!! 23.03.05, 11:24
                  Aga, ale fajna ta Twoja polozna!!!Ale mialas juz jakies skurcze???na kiedy masz
                  termin i z czym tej olej i w jakich ilosciach wypilas????Powiedz!!!!!
                  • ajk74 Re: olej rycynowy!!! 23.03.05, 11:48
                    ja skurcze to mam już od dawna, ale nie bolą. jak byłam w poniedziałek u dr to
                    powiedziała, że szyjka przepuszcza 2 palce (nie wiem czy to oznacza rozwarcie??)
                    termin na piątek, ale cały czas słyszałam, że urodzę dużo wczesniej, więc się
                    nastawiałm już 2 - 3 tygodnie temu. bóle silne były, skurcze też, ale nic sie
                    nie chciało rozpędzić.
                    a olejku wypiłam 2 łyżki stołowe rano. super mocne przeczyszczenie już1,5
                    godziny po wypiciu. troche jeszcze mnie trzyma.
                    ja na prawde nie wiem jak maja te skurcze boleć. brzuch mnie troche na dole
                    boli, ale czy to to??
                    zadzwonie później do położnej i sie dowiem.
                    • magdek2 Kasia... 23.03.05, 11:55
                      nie napalaj się tak na ten olej rycynowy, obiecałaś że dotrzymasz mi
                      towarzystwa do kwietnia i co ???
                      • grochalcia Re: Kasia... 23.03.05, 12:01
                        ok!!!Nie bede pic...chociaz przeczyszczenie by mi sie przydalo....a nie wypije,
                        bo Aga miala rozwarcie i niunie wysoko, a ja nie mam rozwarcia i Szymek
                        wysoko..nic by mi to nie dalo. Idziemy razem Kasiu
                      • mgg1 zalamalam sie. 23.03.05, 12:07
                        wyglada na to, ze musimy czekac do kwietnia...
                        bylam wlasnie u lekarza, wszystko w najlepszym porzadku, maly wierci sie i jest
                        bardzo aktywny, co oznacza, ze glowka jeszcze nie weszla w kanal rodny...szyjka
                        pieknie zamknieta, pani doktor powiedziala, ze nie grozi mi odejscie wod
                        plodowych...
                        ja tak bardzo chcialam wrocic przynajmniej w swieta z malym do domu....
                        auuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                        Grochalcia gdzie jestes?
                        poczekaj na mnie....
                        • grochalcia Re: jestem!!! 23.03.05, 12:26
                          Gosiu, my tu we trzy teraz z magdek bedziemy czekac na po swietach!!!nie
                          martwmy sie!!!czyli u Ciebie tak samo jak u mnie, Maly tez sie wierci jak
                          oszalaly!!! mi tez lekarka powiedziala, zebym sie nie ludzila, no chyba, ze
                          wody odejda..ale jak dzis nie odejda, to dopiero chce po swietach!!!
                          • poziomka212 Re: jestem!!! 23.03.05, 14:08
                            Czesc dziewczyny,o co chodzi z tym olejem rycynowym? U mnie bez zmian,choc
                            termin na Swieta 27,to chyba nic z tego...Pozdrawiam was ,trzymajcie sie
                            cieplutko.
                            • gonja Re: jestem!!! 23.03.05, 14:19
                              Ja tez z Wami wciaz jestem, ale nas malo juz zostalo... Moj maly tez sie
                              wierci, brzuch minimalnie opuszczony choc wciaz wysoko, nie zanosi sie na
                              porod sad
                              Ja w przeciwienstwie do Was mam strasznego lenia. nie chce mi sie robic obiadu
                              wiec wyskoczymy na pizze, sprzatac tez mi sie nie chce, bo juz tyle razy
                              wszystko pucowalam, zeby bylo czysto jak pojde rodzic i tyle razy sie zdazylo
                              nabrudzic ze stracilam motywacje smile A i tak przychodzi kominiarz posprawdzac
                              kominy to pewnie nanosi piachu...A jutro fachowcy do TV to tez nabrudza...I tak
                              siedze bez zadnego planu na dzis. Jedyne co dzis zrobilam to wyprasowalam cala
                              sterte ubran.
                              Pijecie herbatke z lisci malin? Mi ona smakuje-naprawde!! Ale ja nie slodze
                              herbaty ani kawy, to moze latwiej mi sie ja pije niz tym slodzacym smile
                            • grochalcia Re: jestem!!! 23.03.05, 14:19
                              same nie wiemy o co chodzi...boimy sie sprobowac, chyba lepiej zaczekac az
                              dzidzia sama zechce sie urodzic....u mnie ladnie pachnie schabowymi..no mezus,
                              przyjezdzaj, bo ja sie glodna robie)))Kasia
    • agnieszka190 Re: jestem załamana 23.03.05, 15:05
      Właśnie wróciłam od gina, który nic mi konkretnego nie powiedział, maluch gotowy
      do wyjścia, a dalczego nie ma porodu to on nie wie. Dał mi skierowanie do
      szpitala i musze tam dzisiaj jechać.
      • grochalcia Re: jestem załamana 23.03.05, 16:07
        no to trzymamy kciuki, aby dzidzia sie w koncu zdecydowala!!!!Ilez mozna czekac,
        prawda???Ale sie pusto na naszym watku zrobila, polowa rodzi lub urodzila, a
        reszta lenia zlapala i zadnej sie nie chce kliknac kilka slow!!!!
        • anna7777 Witam 23.03.05, 16:14
          no ja wlasnie wstalam,pospalam dzis troche dluzej
          w lazience jakos mokro "tam"poczulam,myslalam,ze wody, ja juz mam halucynacje,a
          obiecalam sobie,ze do swiat nie bede wymyslac objawow porodu juz...
          Pozdrawiam
          • grochalcia Rehej spioszku 23.03.05, 16:25
            wiesz aniu, ja tez codziennie latam do lazienki, bo czuje mokro, ale to tylko
            jakies uplawy w wielkich ilosciach i sluz, czy jaki diabel....dzis nie urodze,
            wiec chce dopiero po swietach)))Kasia
        • magdek2 klikam... 23.03.05, 16:17
          i jestem wciaz tutaj, po prostu znowu przysnęłam.... tak teraz mam, zupełnie
          jak w I trymestrze z tym spaniem oczywiście, jedziemy dzisiaj na zakupy
          przedświąteczne, więc zajrzę do was wieczorem zobaczyć która jeszcze nas
          porzuciła i poszła rodzić smile
          • grochalcia Re: klikam... 23.03.05, 16:20
            a my na zakupy jedziemy jutro rano..dzis jestem uziemiona, galareta sie gotuje
            czwarta godzine...wysprzatalam w koncu balkon po zimie...w koncu mama ma
            przyjechac z cala walowka, musi byc miejsce na balkonie)))) a moj Maly to tak
            sie dzis wierci, ze sycze z bolu...on sie wypycha a ja go reka przytrzymuje, bo
            to boli jak jasna cholera!!!!
            • anna7777 Re: klikam... 23.03.05, 16:36
              a ja nie robie jakis specjalnych przygotowan na Swieta.My tu mamy w piatek juz
              Wielkie Swieto,nikt nie pracuje,ale to raczej dzien postny,w sobote meza nie
              bedzie,a w niedziele idziemy do tesciow,a pozniej do kolezanki na urodziny,no a
              w poniedzialek swieta nie ma.To nie mam co szykowac nawet,bo nikt tego nie
              zje,zurek jedynie,moze cos jeszcze.Takze sie nie wysile za bardzo...
          • anna7777 Re: klikam... 23.03.05, 16:32
            no tak,ja tez mam jak w pierwszym trymestrze-szalenstwo hormonow!Wczoraj zdalam
            sobie z tego sprawe,ze czasami moje zachowanie nie jest zupelnie
            normalne.Potrafie przez pol dnia nawbijac sobie do glowy,ze ten czy tamten
            powiedzial czy zrobil to czy tamto-jak mogl i nawet sie rozszlochac w
            nieboglosy.Biedny mezulek jak jest to cierpi najbardziej(nawet przez telefon mu
            sie obrywa),a druga polowa dnia to z kolei tryskanie humorem,energia,gory moge
            przenosic i o tym samym myslec jak to super ten czy tamten zrobil to czy to
            powiedzial do mnie.
            Przeciez to chore.Nie pamietam od kiedy,moze od tygodnia tak mam.
            Wczoraj byl taki dol,a pozniej niesamowity humor.
            Czy ktos jeszcze,czy ja sama mam takie odchyly?
            • mgg1 Re: klikam... 23.03.05, 16:37
              ja juz odchylow nie mam....
              ale moj maz niezle oberwal podczas ciazy...znajoma raz powiedziala, ze jestem
              bardzo drazliwa....a tak w ogole to nie miala racji..(hmm?)...
              na co moj maz (po kryjomu) powiedzial jej: "...no wiesz ona teraz jest jak
              lwica....Ty wiesz co ja musze znosic? ja mam tak przez caly czas..".hehehe
              • agnieszka190 Re: klikam... 23.03.05, 16:43
                Oj ja mam odchyły i to straszne. Wczoraj cały dzień się śmiałam z tego, że mały
                się zasziedział i nie chce wyjść. A dzisiaj cały dzień ryczę dlaczego on nie
                chce wyjść. I już sama nie wiem co mam robić. Teraz czekan na męża i pojedziemy
                do szpitala. Już z niepokoju umieram co mi tam powiedzą?
                Właśnie dzwonił mój szef z pytaniem czy już, i tak nawijał że w końcu zaczęłam
                się śmiać. Ale ogólnie mam strasznego doła dzisiaj.
    • poziomka212 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 23.03.05, 16:47
      dziewczyny,czy wam tez jest ciagle tak niedobrze? a szczegolnie rano? ja juz
      niewiem,moze szukam na sile jakis objawow wczesnego porodu? nie mam pojeciasad
      Pozostaje nam tylko czekac i czekac....
      • sofi84 a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 17:35
        zwariuje cholera jasna zwariuje mam dosc !!! kopy sa bolesne jest mi choelrnie
        ciezko chodzic ruszac sie i w ogole !!! a juz nie daj Boże w nocy wstać do
        łazienki na siusiu!!! jak trzeba z pozycji lezacej sie podniesc!!!! pokochać
        sie nie moge mąż sie boi a ja nie bardzo mam jak sie ruszac bo mnie kolka łapie
        do tego juz bym chciala miec to za soba a wszystcy pytaja czemu jeszcze nie
        urodzilam jakbym miala na to jakikolwiek wpływ!!!!!!!!!!!!!! robie co moge zeby
        przyspieszyc i nic a wszyscy patrza sie na mnie jakby to byla moja wina ze
        jeszcze jestem w ciazy chociaz bardzo bym chciala miec to za soba!!! juz mnei
        wszystko drazni chodze zla zaplakana zmeczona sad((( i rozwala mnie txt typu:
        kiedy urodzisz???
        uhhh!!! jakbym wiedziala i ukrywala to przed wszystkimi albo co gorsza
        zaciskala nogi crying(((((((((((((((((((((((((((
        • grochalcia Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 17:42
          sofi, ja mam dokladnie tak samo...juz dzis nakrzyczalam na brzdaca, zeby nie
          kopal,bo to boli jak jasna cholera....a pytania czemu jeszcze nie urodzilam
          doprowadzaja do rozpaczy. Niby termin na wtorek, nie przetlumaczysz, ze jeszcze
          kilka dni..a tak swoja droga to te wszystkie metody przyspieszania porodu na
          mnie tez nie dzialaja...jakis odmieniec jestem i tyle((((Kasia
          • anna7777 Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 18:37
            Kasia,ja Ci mowilam,abys skonczyla z tymi przyspieszaczami,bo teraz to moze i
            wtorek bedzie,ale mysle,ze nie najblizszy.Jakos mi sie wydaje,ze sobie pochodze
            jeszcze w przyszlym tygodniu,a miloby bylo,gdyby ktos dotrzymal mi towarzystwa.
            Ale Ty to sobie chociaz "pouzywalas"(sorki za wyrazenie),a ja tak odkladalam z
            wieczoru na wieczor,moze by tak teraz zaczac szalec,ale nie chce sie za bardzo...
            • magdablue52 Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 18:49
              Hej
              Tu Magda. Podgladalam do tej pory bo tez jestem w innej strefie czasowej i
              spicie jak ja bym popisala. Ale tez czekam, termin na dzis ale raczej bez szans
              na terminowy porod. Od poniedzialku nie pracuje i wariuje w domu trzeci dzien.
              Dobrze ze jestescie
            • magdablue52 Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 18:52
              • anna7777 Witaj magdablue! 23.03.05, 19:03
                I za chwile zegnaj pewnie...
                Gdzie mieszkasz?
                • magdablue52 Re: Witaj magdablue! 23.03.05, 19:43
                  hej, hej,
                  Nasze wspisy pojawiaja sie na ekranie z niejakim opoznieniem. A zadajemy sobie
                  te same pytania. Nowy Jork USA Long Island godzina 13:42. Wyszywam makatke dla
                  mojego synka ktory powinien sie dzis urodzic i wciaz nie ma imienia.
                  • magdablue52 Re: Witaj magdablue! 23.03.05, 20:05
                    Nie wiem czy to ja robie cos zle ale moje wpisy pojawiaja sie w dziwnej
                    kolejnosci. Czyli przeczucie mnie zawiodlo, nie jestes blisko ale przynajmniej
                    nie spimy o tych samych porach
              • magdablue52 Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 19:27
                Nie ma nikogo?
                Aniu gdzie ty mieszkasz, gdzie sa te polskie sklepy z Delicjami i brak
                swiatecznych poniedzialkow? Mam wrazenie ze jestes dzies blisko i poczulam to
                chyba z tydzien temu. Maz mnie oczywiscie wysmial, ze to "ponadodczuwanie"
                ciazowe.
                • anna7777 Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 19:41
                  ja mieszkam w Toronto,a Ty
                  • ainaw Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 20:07
                    Iwona, dzięki za przepis na ciasto! Zaraz się biorę smile

                    A ja podpisałam umowe na mieszkanie i teraz Lenka może juz wychodzić i
                    właściwie nie wiem na co czeka ????

                    Nockę dzisiaj miałam ciężkawą, brzuszek się stawiał i trochę bolala jak na @,
                    ale na tym się skończyło sad

                    Ciekawe co jutro powie moja ginka? Moze, ze juz nie mam szyjki i rozwarcie ze 3
                    cm? jak myślicie?

                    Fajnie by było...
                  • magdablue52 Re: a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.05, 20:12
                    Ach wiem co robie zle! Odpowiadam na Twoje powitanie i pojawia sie to ponad
                    Twoim pytaniem. Przepraszam, pierwszy jestem na jakimkolwiek forum.
                    • mgg1 witaj w klubie! 23.03.05, 20:58
                      na kiedy masz termin
                      ja klikam z Niemiec, ale po nocach nie spie....wiec zagladam....
                      dzis jednak nie, bo mam goscia i spi w tym pokoju gdzie mam kompa

                      myslalam, ze zostane tu sama do konca na posterunku...ale widze nowe twarze....
                      i bardzo sie ciesze....bo dzis lekarz nastraszyl mnie kwietniem...
                      pozdrowionka
                      • grochalcia Re: hejka 23.03.05, 21:18
                        ej, Gosiu, ja przeciez z Toba do kwietnia!!!!
                        pijemy sobie z mezusiem piwko..a, ilez mozna uwazac....a cos z pecherzem mam,
                        wiec piwko powinno pomoc)))a zaraz mezus bedzie wiercil w lazience dziurki pod
                        wieszaczki, ktore kupilismy. Wiem, ze pozno juz, ale chcemy sie odgryzc
                        sasiadom, ktorzy zaczynaja remonty o 6 rano...
                        kto ma jakis przepis na ciasto???? Dobre???to ja tez chce!!!!Kasia
                      • agnieszka190 Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 21:21
                        Byłam dzisiaj na KTG kompletnie żadnych skurczy, następne mam w niedziele jak
                        dalej będzie cisza to mam się zgłosić we wtorek i wtedy to już mi chyba zaczną
                        wywoływać poród. Ja już wariuję w domu, moje nastroje sa jak wahadełko, raz się
                        śmieje a raz płacze. I dzisiaj postanowiłam,że jutro pójdę do pracy. A co?
                        Niech się dzieje co chce, najwyżej z pracy taxi na porodówkę pojadę, a mężulek z
                        torbą dojedzie. Ha ha ha
                        • grochalcia Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 21:28
                          ja na ktg mam isc w sobote...termin dopiero na wtorek, ale lekarz chce, abym
                          byla spokojna w swieta...ale wiem, ze nic mi nie pokaze, bo czuje sie super,
                          zupelnie nie tak jak przed porodem powinnam sie czuc. Polecam piwko na
                          rozluznienie)))Zapraszam do Ostrowca Św., wypijemy razem)))Kasia
                          • ainaw Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 21:49
                            Grochalcia, chodzi o ciasto marchewkowe. Iwona dała mi przepis. Właśnie
                            załadowałam do piekarnika i czekam... Ciekawa jestem jak wyjdzie, bo mam
                            tendencje do eksperymentowania i coś tam pozmieniałam... Hmmm...
                            • grochalcia Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 21:52
                              o, nie...ja lubie ciasta na slodko...szkoda...ale zycze powodzenia w wypiekach!!!!
                              • ainaw Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 21:58
                                Ale przecież to jest jak najbardziej na słodko!!!
                                • anna7777 Do ainaw 23.03.05, 22:06
                                  A czy mozesz napisac przepis na forum,slyszalam o ciescie marchewkowym,ale nigdy
                                  nie jadlam,chcialabym sprobowac
                                • grochalcia Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 22:07
                                  ale z marchewki....jakos mi to nie pasuje)))) ale zycze smacznego))))
                                  • iwonaw.1970 w sprawie ciasta marchewkowego 23.03.05, 22:14
                                    Właśnie takie ciasto upiekłam na święta. I uwierz mi jest bardzo dobre.
                                    I bardzo łatwe w wykonaniu. Nikt nie chce mi uwierzyc, że to ciasto może być z
                                    marchewki. Spróbuj po świętach gdybys była jeszcze w domusmile))
                                    Pozdrawiam
                                    IW
                                • magdek2 Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 22:08
                                  a mogę też dostać ten przepis ? bo ja lubię ogromnie ciasta a takiego nie
                                  jadłam nigdy...
                                  właśnie wróciłam z zakupów i mała kopie jak opętana, brzuch na dole mnie boli i
                                  w ogóle jakaś rewolucja tam zaistniała, ale myślę że nic złego się nie
                                  dzieje.... najwyzej jakis wewnętrzny przewrót hihi wink
                                  • anna7777 Re: ja tez zostaje z wami 23.03.05, 22:13
                                    i tez wrocilam z zakupow i robie obiadek,a zimno u nas dzis,brrr,wieje,ze nawet
                                    na spacer nie jezdzilam
                                  • ainaw Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 22:15
                                    Na poprzedniej stronie (w sensie 700-799) Iwonaw.1970 zamieściła przepis, który
                                    mi służył za bazę. Ja go co prawda zmodyfikowałam, bo tak mam i nie dodałam
                                    tyle mąki, zamiast cukru użyłam miodu i takie tam kompilacje róznych moich
                                    doświadczeń kulinarnych. Ale ponieważ moje ciasto jest jeszcze w piekarniku -
                                    to nie wiem jak wyjdzie, więc lepiej weźcie ten przepis Iwony, a ja Wam jutro
                                    napiszę jak wyszło moje smile))
                                    Aaaa i dodałam Amaretto - wtedy jest takie bardziej wilgotne.
                                    A tak w ogóle jest pyszne, nietuczące (zadnych tłuszczy właściwie), no i same
                                    warzywka smile
                                    • iwonaw.1970 Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 22:22
                                      Witaj
                                      sama jestem ciekawa co z "Twojego" przepisu wyjdzie. Moje ciasto zawsze było
                                      udane. I w smaku dobre, ale twoje dodatki brzmią zachęcająco.
                                      Pozdrawiam
                                      IW
                                  • iwonaw.1970 Re: a ja dalej zostaje z wami 23.03.05, 22:19
                                    Witaj
                                    przepis napisałam poniżej (dzisiejsza data)
                                    IW
                                    • anna7777 ciasto marchewkowe c.d. 23.03.05, 22:27
                                      wlasnie spisalam ten przepis,ale tam bardzo duzo cukru,niecala szkl. chyba
                                      wystarczy?
                                      • grochalcia Re: ciasto marchewkowe c.d. 23.03.05, 22:47
                                        wszystkie dziewczynki pieka ciasto!!!no dobra, sprobuje po swietach...a teraz
                                        ide lulu...po tym piwie oczka same mi sie zamykaja...
                                        • anna7777 Re: ciasto marchewkowe c.d. 23.03.05, 22:57
                                          ja tez lubie piwko,ale mam opory teraz
                                          • ainaw Re: ciasto marchewkowe c.d. 23.03.05, 23:22
                                            Ja dałam 4 duże łyżki miodu i wyszło słodkie. I w ogóle dobrze wyszło, tylko na
                                            razie jest jeszcze gorące, a to zawsze inaczej smakuje...
                                            A piwko małe to nawet nam położna doradzała w szkole rodzenia smile
                                      • iwonaw.1970 Re: ciasto marchewkowe c.d. 24.03.05, 15:56
                                        Masz rację. Ja daję 1 lub 1 1/2 szkl. cukru.
                                        Pozdr
                                        Iwona
    • anna7777 Do Grochalci!!! 24.03.05, 02:24
      Kasia,dzieki za przepis na Raffaello.Dopiero dzisiaj zauwazylam,ze wyslalas,bo
      na ta poczte rzadko zagladam.Wyglada smacznie i pewnie bedzie problem z
      Lajkonikiem,ale moze cos wymysle.Pozdrawiam,Ania
      • agnieszka190 Re: Do Grochalci!!! 24.03.05, 07:23
        Raffaello jest super! Ja robiłam po prostu pychotka, ale nie tylko mi smakowało,
        bo akurat mielismi gości i wszyscy byli zachwyceni.
        A te ciasto z marchewka dziwnie brzmi, ale ???

        Ja dzisiaj spać nie mogłam mały kopie jak oszalały, a jak łyknę piweczko to
        dopiero zaczyna szaleć. Szkoda, że ten Ostroweic tak daleko...
        • grochalcia Re: Do Agnieszki 24.03.05, 11:46
          jak mieszkalam w Jeleniej Gorze tez wydawal mi sie daleko...ale teraz jak ta
          trase 500 km pokonujemy kilka razy w roku, wydaje mi sie calkiem blisko...tylko,
          zeby nasze drogi byly lepsze..nie???
      • grochalcia Re: Do Ani 24.03.05, 11:44
        ))))ja sobie smacznie spalam jak pisalas ten post))))Ciesze sie, ze dostalas.
        deserek pyszny, zareczam!!!!Moge Ci wyslac Lajkonika w paczce))))Pa
        • anna7777 Re: Do Kasi 24.03.05, 13:44
          Dzieki za propozycje,ale chyba nie doszlyby w caloscismilePostaram sie poszukac w
          polskich sklepach,a jesli nie bedzie,to moze czyms zastapie
    • mgg1 dzien dobry 24.03.05, 09:13
      czy ktoras rodzi????
      widze, ze chyba jednak spia...
      a mnie dzisiaj moj maly obudzil takim kopniakiem, ze obudzilam krzykiem caly dom
      upodobal sobie moje lewe zeberka

      Grochalcia bdz mi wierna, nie zrob mnie w bambuko.....
      rodzimy chyba po swietach....
      • mgg1 Re: dzien dobry 24.03.05, 09:15
        zabieram sie za sprzatanie, od wczoraj znow wstapil we mnie diabel..
        czyzby 3 dni przed???
        no nie w niedziele, to ja rodzic nie zamierzam, jesli ju to w nocy z
        pon/wtorek, jak termin mam
        • ainaw Re: dzien dobry 24.03.05, 09:33
          Ja też nie rodzę sad(( A termin mam jutro sad I co? Kurcze, jakoś byłam
          przekonana, ze urodzę przed terminem...

          Ciekawe co powie moja ginka, ale to dopiero o 18.30...

          I rzeczywiście, gdzie Grochalcia? Zawsze taka aktywna o świcie...?
          • oliwia.x hello to ja nadal 2w1 24.03.05, 10:09
            dziewczyny grochalcia mial jechac dzisiaj z rannka na zakupy z mezem. pewnie
            dlatego jej nie ma.
            u nas wczoraj otwarcie carefour bylo( nie wiem czy to sie tak pisze). ludzie
            powariowali ja mieszkam bardzo bliziutko i jak widze to sie az za glowe lapie.
            ludzie wala tabunami cale ulice zaladowane samochodami , policja kieruje ruchem
            paranoja!!! chetnie bym z nudow sama poszla i poogladala co tam maja ale
            niestety dzisiaj to samo nie bede ryzykowac ze mnie zadepcza hihihihi.
            ja jutro ide do gina i mam nadzieje ze dzidzia juz podrosla i mi w koncu
            wyznaczy termin cc bo powoli mam dosyc, w koncu termin om mam na 26 marca a tu
            ani widu ani slychu.zaczynam puchnac po jakim czasie po porodzie moje wielkie
            stopy powroca do normy, moze wiecie?
          • sofi84 gdzie mozna nalesc oksytocyne(?)?? 24.03.05, 10:11
            slyszalam ze jaks ie myje podloge to potem ladnie lozysko odchodzibig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            dobra sluchajcie jestem zdesperwoana zmeczona i w ogole
            Wasze ciachop marchwiowe brzmi milo ale nie mam ochoty nic gotowac piec smarzyt
            itd itp etc...

            czy ktos wie w czym mozna znalesc oksytocyne (Czy jak sie nazywa ten dziadok co
            wywoluje porod) procz szpitala oczywisciesmile)
            • mgg1 idziecie rodzic z mezem? 24.03.05, 10:35
              sluchajcie my kupilismy kamere i maz cwiczy filmowanie..dopiero teraz zaczynam
              zdawac sobie sprawe z tego, ze on tam bedzie i dostaje paniki..on ESTETA?!
              boje sie fatalnych tego skutkow na przyszlosc...
              on i krew....te wszystkie obrazy...moze dostac szoku i miec horrory nocne?!?
              albo stane sie dla niego aseksualna..juz i tak teraz jestem...takie mam
              poczucie...
              oj dziewczyny - mam wrazenie , ze on chce tego tylko dla mnie..a nie powinien
              tam byc...
              co robic???
              • mgg1 Re: idziecie rodzic z mezem? 24.03.05, 10:38
                ech chyba umyje podlogi...moze cos sie zacznie dziac?
                czemu w tym domu ciagle jest brudno???
                macie tez panele?
                • gonja Re: idziecie rodzic z mezem? 24.03.05, 11:03
                  Mam takie same obawy co do obecnosci meza przy mnie. Ja bym tego b.chciala i
                  nie wiem czy mezulo nie robi tego ze wzgledu na mnie...
                  Co do paneli-tez mnie wkurza ze na nich ciagle widac wszystkie paprochy, slady
                  itp. A jak ladnie beda wygladac odbite lapki naszego malucha jak juz zacznie
                  raczkowac (o ile zdecyduje sie w koncu wyjsc na swiat) smile
                • grochalcia Re: ja mam panele 24.03.05, 11:53
                  i na tym niewielkie chodniczki,,i te panele ciagle brudne...jak ma sie dywan na
                  calej powierzchni, to nie widac brudu, nie???
                  a ja bede rodzic z mezem, nie wyobrazam sobie bez niego. On jest taki waleczny,
                  ze jak by mi sie jakas krzywda dziala, to postawi szpital na nogach!!!mam
                  nadzieje taka przynajmniej....
          • grochalcia Re: dzien dobry 24.03.05, 11:49
            jestem!!!jestem!!!! tylko wpadlam w wir swiatecznych przygotowan!!!!Niestety
            wczorajsze czulosci z mezem nadal nie przyniosly spodziewanych efektow, wiec
            zakasam rekawy, biore sie za gotowanie, a porod zostawiam na po swietacxh...
      • grochalcia Re: dzien dobry 24.03.05, 11:47
        no, co Ty??jakbym mogla Cie zostawic???Bylismy z mezulkiem na zakupach....
        • ainaw co do męża... 24.03.05, 12:07
          Ja tez zamierzam rodzić z mężem, aczkolwiek mam masę wątpliwości... Szcególnie
          tych dotyczących wypróżniania w trakcie smile. Ale Mój ostatnio przeczytał
          rozdział o porodzie, uświadomił sobie ten fakt i bohatersko oznajmił, że on
          wszystko zniesie. W ogóle jest taką bardzo odporną osobą, sam chciał w tym
          uczestniczyć, a sądzę, ze mi pomoże. Będzie przypominał, co mam kiedy robić,
          itd.
          W każdym razie profilakctycznie, już w ostatniej fazie, zakazałam mu
          przekraczania linii pępka smile))
          • grochalcia Re: co do męża... 24.03.05, 12:14
            to widze, ze ty masz takie same obawy jak ja....
      • monikadk Re: dzien dobry 24.03.05, 12:13
        Już południe a ja dopiero teraz dopadłam do komputera, choć wstałam o 5:30.
        Po raz pierwszy w tej ciąży zrobiło mi się strasznie mi smutno. Ciąże
        przechodze jakby jej nie było ... żadnych humorów, nastrojów ani zachcianek, co
        ze mnie za kobieta?
        A smutno mi bo ponad pół roku temu zaaczęliśmy starania o wyjazd za granicę a
        dziś stałol sie to bardzo realne i się wystraszyłam. Zdałam sobie sprawę z
        ogromu zmian jakie nas czekają, trudów przeporowadzki i to z maleńkim
        dzieckiem, a przede wszstkim z tego, że będę daleko od całej Rodziny. KOniec z
        obiadkami podsyłanymi przez Mamę, koniec z wyjazdami na weekend do Dziadków na
        działkę. Będę siedzieć sama w domu z maleństwem w jakimś obcym mieście. Ale
        sobie narobiłam. Dopiero co przygotowaliśmy pokoik dla dzieka , a jak
        podpiszemy umowę to zaaraz trzeba będzie robić nowy i całe życie na nowo
        ustawiać. Pewnie w innym momenciece bym to mniej przeżywała, ale trudno mi
        sobie wyobrazić jak my to wszystko zrobimy z 2miesięcznym maluchem.
        A co do porodu z mężem, to pogadałam z moim, który bardzo chce być przy
        porodzie, żeby jednak trzymał sie u wezgłowia jka sie wszstko zacznie i
        ewentualnie poproszę połozną, żeby przykryła mi nogi czymś żeby nie było widać.
        Nie sądzę, żeby mój Krzysiek mógł ten poród źle odebrać, ale wolę dmuchać na
        zimne. I tak będzie miał dosyć wrażeń.
        MOnika
        • sanna1 Re: dzien dobry 24.03.05, 12:49
          Monika
          Ja uważam że fajnie jest w życiu coś zmieniać. My z mężem też myślimy o
          wyjeździe, ale trochę później, za rok, półtora. Tak więc życzę Wam powodzenia i
          dużo optymizmu. Zaglądaj na forum to będzie Ci raźniej.

          Ja mam termin za tydzień. Moje obiawy to: bóle brzucha jak podczas miesiączki,
          od czasu do czasu czuję jak mały ciśnie na dół, w ogóle dużo się rusza, no i
          ogromne białe upławy. A, i jeszcze apetyt mi siadł. A wcześniej nieźle
          jadłam .. smile

          Ania
          • monikadk Re: dzien dobry 24.03.05, 14:05
            Ja też lubię zmiany ale w obecnej sytuacji trochę mnie przytłaczają. no ale
            przez gorsze rzeczy się przechodziło i jakoś to będzie. Najważniejsze żeby mały
            był zdrowy i żeby to go nie zmęczyło.
            Ja mam termin na tą niedzielę ale Grześ jeszczze mały i chyba jeszcze troche
            posiedzi u mnie. Do tego zero objawów więc pewnie skończy sie porodedm w
            kwietniu.
        • grochalcia Re: dzien dobry 24.03.05, 12:50
          no to ciezkie decyzje przed Toba i trudne zmiany...Ja jestem w innej sytuacji,
          ale tez mi ciezko. moi rodzice mieszkaja 500 km ode mnie i tez jest mi strasznie
          ciezko, kiedy rodzi sie ich pierwszy wnuczek i bede go widzieli kilka razy w
          roku...Nie zawsze jest idealnie w zyciu. Teraz rodzice przyjezdzaja tu na swieta
          i mama zostje ze mna na troszke, aby mi pomoc. ale potem pojedzie i znow bede
          sama...niedaleko tesciowie, ale to nie to samao co rodzice.
          A ja moze jestem dziwna, ale wcale sie meza nie krepuje...a niech sobie aglada
          podczas porodu gdzie chce...moze to dlatego, ze jest 11 lat starszy ode mnie i
          zawsze otacza mnie opieka i czuloscia i mam do niego zaufanie jak do nikogo na
          swiecie, a moze dlatego, ze przez rok studiowal medycyne a potem jezdzil jako
          sanitariusz na karetce i byl przy 2 porodach???Nie wiem...
          uff, naszykowalam sobie sterte prasowania i robie wszystko, by odwlec to zajecie
          w czasie...
          • monikadk Re: dzien dobry 24.03.05, 14:12
            To chyba pierwszy raz w życiu kikedy będzie mi brakowało Rodziny. Juz miałam
            dłuższe wyjazdy za granicę ale wtedy chodizłol tylko o mnie. Teraz rodzi im się
            pierwszy wnuczek a ja go pakuje i zabieram. Najgorzej to będzie z moimi
            Dziadkami. Mają po 75 lat i choć są na pełnym chodzie i mają więceej energii
            odemnie to raczej nie zdecydują się na przelot samolotem. A oni najbardziej na
            to maleństwo czekali i cieszyli się strasznie.
            Faktycznie cięzko jak się ma rodziców taki kawał od siebie. Dobrze że Twoja
            Mama trochę u Ciebie pobędzie.
            MOnika
    • sanna1 Ciasto marchewkowe 24.03.05, 12:54
      A, i polecam ciasto marchewkowe. W pracy mojego męża stałam się sławna, za
      sprawą właśnie tego ciasta : )

      Gorąco polecam. Dla tych co go nie znają smakuje trochę jak b. delikatny
      piernik. Marchewki zupełnie nie czuć.
      • anna7777 Hej,hej 24.03.05, 13:42
        Przyszlam sie tu zameldowac tylko,bo nie moglam spac od 6,do drugiej
        czytalam,ale chyba sie poloze znowu.
        U nas bialo, w nocy znow napadalo,maz dzis powiedzial,ze dziecko czeka sobie na
        wiosne.No i dobrze,co sie bedzie spieszyc na ten swiat,tam mu chyba lepiej...
        pozdrawiam,Ania
        • grochalcia Re: Hej,hej 24.03.05, 13:57
          a u nas taka piekna wiosna....otworzylam balkon i wdycham wiosenne
          powietrze...poza tym robie prasowanie..ale to nudne zajecie. Przemysl jeszcze
          raz te krakersy...Spij smacznie. Kasia
          • poziomka212 Re: czesc wszystkim 24.03.05, 14:14
            czesc dziewczyny, u mnie tez bez zmian-dzidzia sie nie spieszy.Ide zaraz na
            zakupy i bede piekla babke.Mam straszna ochotesmile a tak poza tym to mam wiecznie
            mdlosci i jest mi niedobrze,czy wy tez tak macie?
            • grochalcia Re: czesc wszystkim 24.03.05, 14:21
              mdlosci to ja mialam w 2 miesiacu ciazy))))teraz mam za to napady wilczego
              apetytu...wykorzystuje, poki jeszcze moge jesc wszystko. Milego dnia)))
              • luxfera1 Re: czesc wszystkim 24.03.05, 14:54
                dziewczyny czytam o was codziennie i sprawdzam ile was zostało i kciuki trzymam
                ale juz teraz chyba raczej na po świętach co?Słuchajcie rzuccie tu tym ciastem
                marchewkowym to znaczy przepisem...skoro to sie aż o sławe ociera!! Bardzo
                prosze!!
                • grochalcia Re: czesc luxfera!!! 24.03.05, 15:17
                  Skopiowalam dla Ciebie...
                  jak widzisz naszym maluchom wcale sie nie spieszy!!!!
                  Ale rodzimy po swietach, teraz byloby szkoda tych wszystkich
                  smakolykow....Pozdrawiamy serdecznie.
                  • ainaw po spacerku 24.03.05, 15:39
                    Przeleciałam się właśnie po mieście. Piękna u nas w Wawce pogoda. I wreszcie
                    ciepło. I upolowałam w Smyku stanik Naturany do karmienia po, UWAGA, 12,80 ????
                    Chyba dlatego, ze ostatni taki wielki...
                    Właśnie, dziewczyny, jak jest z Waszym biustem? U mnie z dużego B/małego C
                    skoczyło na E!!! A w tym Smyku same B...
                    Seksowne to te staniki nie są...
                    • grochalcia Re: po spacerku 24.03.05, 15:45
                      u mnie z malego c na duze d. Czyli w normie. A my z mezusiem zabieramy sie za
                      obiadek)))
                      • mgg1 Re: po spacerku 24.03.05, 16:03
                        u mnie wlasciwie niewiele z B na C (obie miski pelne)
                        ale ciekawa jestem jak to bedzie po porodzie???
                        myslicie, ze wiele wiecej?
                        ja jeszcze nie mialam siary!, raz tylko zauwazylam jakby peknieta brodawke, ale
                        to chyba byla kropelka zaschnieta...ani razu nie udalo mi sie jednak tego
                        momentu wychwycic, chociaz kilka razy probowalam naciskajac piers...
                        to ciasto tez sobie wydrukowalam...
                        moze upieke na swieta?!chociaz ja nie lubie speclalnie piec
                        wple salatki o gotowanie
                        na razie mam kupe prania i pozbywam sie zimowych ubran i butow ...
                        laduja w piwnicy w szafie...a ze sucha, moge tam wszystko przechowac...
                        i lubie luz w szafie, poza tym pozbywam sie tez ubran , ktorych nie nosze...jak
                        mi cos wpadnie w oko....
                    • monikadk Re: po spacerku 24.03.05, 17:32
                      U mnie z A na B. Kupiłam sobie narazie jeden stanik z Canpol BAbies ale po
                      praniu się zdefasonował a pozatym mam uczucie, że nie leży zbyt dobrze.
                      Babeczki na forum pisały coś o sklepie Triumpha na Grochowskiiej w W-wie gdzie
                      jakaś Pani podobno super dobiera staniki ale nie było adresu. Przejechałam się
                      tamtędy ale nie znalazłam żadnego takiego sklepu. ALe będe musiała się jeszcze
                      popytać i wybrać tam bo nie ma to jak wygodny stanik.
                      Monika
                      • ainaw Re: po spacerku 24.03.05, 17:43
                        To jest bodajże Grochowska 178/coś. Sklep nazywa się Calineczka i jak jedziesz
                        z Centrum trzeba skręcić we Wspólną Drogę (na światłach) i jakby cofnąć się
                        wzdłuż Grochowskiej taką osiedlową równoległa uliczką. Rzeczywiscie mają duży
                        wybór, choć biustonosza tam akurat nie kupowałam...
                        A mają też stronę internetową

                        Ja się na trochę zmywam, idę do ginki. Trzymajcie za mnie kciuki. Na pewno juz
                        nie mam szyjki wink
    • mgg1 czy wasze maluchy tez tak strasznie sie wierca 24.03.05, 17:56
      i kopia
      moj przeszedl dzisiaj samego siebie....
      zastanawiam sie , czy jeszcze rosnie??
      jak myslicie rosna jeszcze nasze dzidzie?
      kilka dni temu mialam jeszcze troche schowany pepek, a od wczoraj jest calkiem
      na wierzchu!
      i kopniaki tez czuje mocniej...on nie zamierza opuszczac wcale tego lokum!
      a ja tu sie mecze, dzis w nocy prawie sie rozplakalam przekrecajac na bok...
      jutro to bedzie niemozliwe wcale...
      co on sobie mysli??????
      • mgg1 Re: czy wasze maluchy tez tak strasznie sie wierc 24.03.05, 17:57
        na dodatek w nocy tez kopal, to juz wcale chyba nie spi????!!!!
      • grochalcia Re: czy wasze maluchy tez tak strasznie sie wierc 24.03.05, 18:03
        Gosiu, moj synek jest dokladnie taki sam lobuz jak twoj...wierci sie, ze az
        sycze z bolu...on sie wypycha, a ja go reka wpycham do srodka, bo mam wrazenie,
        ze zaraz przerwie skore i wylezie...skubaniutki.
        • anna7777 Re: czy wasze maluchy tez tak strasznie sie wierc 24.03.05, 18:14
          u mnie jest tak samo,wczoraj jak czytalam w nocy,to mialam taki bol
          brzucha(wlasciwie polowe),ze nie wiedzialam co sie dzieje,ale przeszlo wiec
          mysle,ze wszystko w porzadku
          • grochalcia Re: a gdzie nasza magdek??? 24.03.05, 18:19
            ladnie, Wy sie martwilyscie rano, ze mnie nie ma, a nikt nie zauwazyl, ze od
            rana magdek2 gdzies wcielo...na gadu tez jej nie ma....RODZI????
            • anna7777 Magdek!Meldowac sie! 24.03.05, 18:26
            • anna7777 Magdek !Meldowac Sie! 24.03.05, 18:27
              (wyslalo sie za szybko)
              no to nas magdek zostawila,od jutra obowiazkowy,codzienny,poranny meldunek na
              forum ciezarnych!
              • poziomka212 czy wy tez ak macie? 24.03.05, 18:57
                dziewczyny,czy obnizył wam sie juz brzuszek? ja tez caly czas czuje kopniecia
                dzidzismile pozdrawiam
                • ainaw Buuuuu.....:(((( 24.03.05, 21:54
                  Dziewczyny... Ginka mnie załamała sad((. Podobno na luzie 2 tygodnie sad((
                  Mam się zgłaszać na KTG co dwa dni aż do 4 kwietnia, kiedy to położą mnie na
                  patologię ciąży i będą wzniecać poród sad
                  Buuuu..... sad(((

                  Pocieszcie jakoś...
                  • grochalcia Re: Buuuuu.....:(((( 24.03.05, 22:12
                    Nie martw sie, masz podobnie jak ja...bedziemy sobie plotkowac do kwietnia)))na
                    razie mysl o swietach, o pysznych ciachach, bigosie...a po swietach zaczniemy
                    sie martwic, ok???Buziak
                    • ainaw Re: Buuuuu.....:(((( 24.03.05, 22:16
                      No taaak, ale aż tak długo... sad

                      Chociaż kwiecień sumie fajniejszy niż marzec, no i może coś jeszcze zdążę
                      załatwić? Jakiś mikro remoncik wink
                      I sprawy w ZUSie...?

                      Dzięki za pocieszenie.
                      Buzi
                      • grochalcia Re: Buuuuu.....:(((( 24.03.05, 22:28
                        spi slodko i niczym sie nie martw!!!Kasia
                        • grochalcia Re:pa pa 24.03.05, 23:36
                          ide spac...nikogo tu nie ma, nawet marcoweczki z Toronto, ktora o tej porze lubi
                          tu przesiadywac...szkoda. Poczytam sobie jeszcze JEZYK NIEMOWLAT i zaraz
                          przykladam glowke do poduszki. Papatki dziewczynki i do jutra. Magdek rodzi, mam
                          takie przeczucie....
                          • anna7777 Re:pa pa 25.03.05, 01:34
                            marcoweczka z Toronto jest jak zwykle za pozno
                            wlasnie stluklam lampke z winem,chyba na szczescie-bede rodzicsmile
                            pa pa
                  • monikadk Re: Buuuuu.....:(((( 25.03.05, 07:12
                    U mnie też podobnie. Termin najprawdopodobniej przesunie mi się na 4 kwietnia.
                    Następne KTG mam już robić co 2 dni a Grzesiek chyba ani myśli dać się wkońcu
                    ponosić trochę tatusiowi. Może będziemy wiec mięć maluchy z tego samego dniasmile)
                    MOnika
    • monikadk Cześć 25.03.05, 07:05
      Chyba mnie już organizm ćwiczy na przyjściec małego bo budzę się coraz
      wcześniej. Dziś już od piątej rano trajkotałam mojemu mężusiowi nad głową i
      układaliśmy plany wyjazdowe. Przed chwilą zrobiłam mu pyszne kanapki z rzeżuchą
      i jajeczkiem i wyprawiłam do pracki.
      Wczoraj wieczorem podjęliśmy definitywną dedecyzję, że podpisujemy kontrakt
      więc postanowiliśmy to uczcić z sąsiadami no i wypiłam sobie trochę piwka.
      Chyba już więceej sobie takiej krzywdy nie zrobię bo mały po tym poprostu
      oszalał, przez 40 min mnie tak okładał że nie mogłam już oddychać, rozbolał
      mnie kręgosłup a na koniec ucisną jakiś nerw tak, że nie mogłam ruszać nogą.
      Mężuś zapakował mnie więc expresowo do łóżeczka a ja zasnęłam po tym jak smok.
      Zaraz lece kupić baranka drożdżowego dla Teściów żeby szwagier zabrał jak
      będzie jechał.
      Czy u Was dzisiaj tez tak pochmórno, bo warszawka poprostu zaasnuta chmórkami i
      w lekkiej mgiełce?
      MOnika
      • agnieszka190 Re: Cześć 25.03.05, 08:19
        Dzień dobry!!

        Wrocław też za mgiełką, nic nie widać przez okna. Ja wczoraj jak wróciłam z
        pracy to poprostu padałam, mały mnie tak kopał,że nie miałam siły stac na
        nogach. Kąpiel i do łóżeczka, ogladałam filmik i sama nie wiem kiedy zasnęłam.
        Ale o północy znowu szalał, póżniej i piątej i teraz też szaleje. Nie wiem co
        się dzieje i już się przestraszyłam, ale widze że wasze maluchy też takie żywe,
        to może to przez tą pełnię.
        • ainaw Re: Cześć 25.03.05, 09:34
          Ja też nie mogę spać, co prawda nie od 5, ale już koło 7 się budzę, a to też
          dla mnie przegięcie...
          Nocka spokojna, oczywiście nie rodzę, czyli stara nuda...
          Jutro rano mam iść na KTG
          • iwonaw.1970 Re: Cześć 25.03.05, 09:54
            witajcie
            na jutro mam termin,ale chciałabym juz urodzic po świetach. Mam tyle rzeczy do
            przygotowania.Jutro przyjeżdżają moi rodzice z naszą córeczką, której nie
            widzielismy miesiąc. Noce u mnie bez zmian. Budzę się za każdym razem jak
            przekręcam się z boku na bok. No i zaczęłam budzić sie do siusiania, czego
            przedtem nie miałam przyjemności doświadczyć.
            Uciekam na zakupy. Miłego dnia dziewczynki
            IW
            • grochalcia Re: Cześć 25.03.05, 11:21
              oj, ja tez sikam jak najeta, do tego mnie pecherz szczypie jak licho!!!Lykam
              urosept, bo najpierw myslalam, ze to infekcja, ale to moze Maly tak
              uciska...jutro jade na ktg do szpitala, choc termin dopiero na wtorek. Lekarz
              jednak chce, abym byla spokojniejsza w swieta. A dzis Post a mi sie slodyczy
              chce...i to strasznie....Do mnie tez przyjezdzaja rodzice z wielka walowka, wiec
              sie nie namecze przygotowaniami bo niewoele robie. Pa, pa
        • monikadk Re: Cześć 25.03.05, 11:29
          U mnie d osłownie to samo, ajkby się mały szazleju najadł. Wczoraj to tak mnie
          skopał, że w pewnym momencie zablookowało mi nogi ... poprostu nie mogłam nimi
          ruszyć. Dopiero jak się połozyłam to się trochę uspokoił.
          Monika
    • mama_wojtusia2 to ja też się melduję :-) 25.03.05, 09:37
      od wczoraj jesteśmy w domku!
      Jak pewnie Kasia - Grochalcia doniosła, mała urodziła się 22 marca. Ważyła
      3300 i ma 57 cm długości!!
      Teraz właśnie leży w wózku i cos smęci smile jest super i do nikogo nie podobna wink
      Po jej urodzeniu zaczełam wierzyć w krótkie porody. Jakieś skurcze to miałam
      od poniedziałku po ginekologu, ale były tak mało zauważalne, że poszliśmy spać.
      Rano wstaliśmy i po 10 pojechalismy na izbę przyjęć, żeby zobaczyć czy to te
      skurcze, bo ja znowu nie wiedziałam... Na KTG wyszło, że skurcze sa
      nieregularne, ale to są skurcze. Zanim trafiliśmy na porodówkę to była 12.
      Tam trafiłam na "ekipę", która stwierdziła, że o 14 idą na obiad i dobrze
      byłoby gdybym urodziła przed ich obiadem smile Mając w perspektywie na to tylko
      dwie godziny to mi się smiać chciało. W każdym razie przebili mi pęcherz
      i juz. No a po tym to się zaczęły skurcze a nie byle co. W każdym razie
      o 13.05 mała Ala juz była z nami. Potem zabrali ją do badania a ja miałam
      urodzic łożysko. Ale ono niestety nie chciało oderwać się od macicy i część
      została w srodku. Przyszedł anestezjolog i mnie uśpili na czas łyżeczkowania.
      Dziewczyny, tak smacznie nie spałam od wielu miesięcy!!! i w cale nie
      byłam zadowolona jak mnie obudzili... Mała zdrowiutka a mnie nie nacinali smile
      Jak będziecie mogły to w czasie skurczy chodźcie, a jak nie dacie rady chodzić
      to siadajcie na czymś okrakiem. Tak jest szybciej. Na jeden skurcz położyłam
      się i bolało bardziej.
      Muszę poprzeglądać wątki i zobaczyć co u was smile
      buziaki
      Marzena
      • agnieszka190 Re: Gratulacje!! 25.03.05, 09:49
        Jeszcze raz gratulacje!!!
        Ale z Ciebie szczęściara, chciałaś i urodziłaś, i to jeszcze tak szybciutko.
        Ja się dalej męczę z moim Filipkiem, bo jest uparciuszkiem małym i chociaż
        mieliśmy termin na niedziele, to dalej jesteśmy 2 w 1.

        Życzę dużo zdrówka dla całej rodzinki. Pozdrowionka smile)
        • ainaw Re: Gratulacje!! 25.03.05, 09:54
          No u nas bez specjalnych zmian, skoro nadal tu tkwimy...sad

          Ale miałaś fajny, szybki poród smile) Też tak chcę, ale moje dziecię najwyraźniej
          nie ma ochoty jeszcze wychodzić.

          GRATULACJE!!! raz jeszcze

          Ania
          • mama_wojtusia2 wyjdą i wasze :-) 25.03.05, 10:05
            A moja przy cycu... właśnie musiałam z małą uwieszoną przy cycku pójść
            do łazienki i powycierać Wojtkowi pupę... Chyba trzeba się przyzwyczajać smile
            Jestem cały czas w szoku, bo do tej pory ciągle mnie boli wszystko to co
            w ciąży... więc jak się przewracam w nocy to dalej stękam smile
            Trzymajcie się ciepło!
            Marzena
            • grochalcia Re: wyjdą i wasze :-) 25.03.05, 11:18
              Witamy Marzenko u nas!!!! moj malutki smacznie spi w brzuszku i ja sie teraz
              modle, aby sobie nadal spal, bo teraz to ja juz nie chce rodzic...po swietach
              dopiero)))Ciesze sie, ze wszystko U Was w porzadku, smutno bylo bez
              Ciebie))))Buziaki. Kasia
              • mama_wojtusia2 Re: wyjdą i wasze :-) 25.03.05, 11:49
                Szymcio wyjdzie po świętach i nie będzie Ci smutno smile
                A moi rodzice się pochorowali i nie przyjadą na święta tylko po... Takie
                życie. Jak dobrze pójdzie to w niedzielę pójdziemy na spacerek.
                Mała w dzień jest grzeczna, ale za to w nocy daje mi popalić wink Jest południe
                a ja mam oczy na zapałki. Wojtek w domu, a mąż musiał pójść do pracy. Ma
                niby przyjść wcześniej to może się prześpię smile)))
                Buziaki
                • grochalcia Re: wyjdą i wasze :-) 25.03.05, 11:57
                  spij ile tylko mozesz)))Tylko z Wojtkiem to bedzie raczej trudne....juz niedlugo
                  i moje szczescie bedzie na swiecie i bedziemy mogli jechac z ciocia marzenka i
                  wujkiem....(???) na piwko na lake!!!Pamietam, nie ludz sie, ze
                  zapomnialam))))Buziaki.
                  • mama_wojtusia2 Re: wyjdą i wasze :-) 25.03.05, 12:57
                    Zapraszam smile Pierwszy wypad w kwietniu (jak pogoda dopisze) smile))
                    mniam
        • alice1 Re: Gratulacje!! 25.03.05, 10:12
          Ja też z całego serca gratulujęsmile
          I też tak chcę, expresowosmile!!! Mój termin wypada w niedzielę, ale wg moich
          planów przekładam to na po świętach - powiedzmy wtorek jest odpowiednismile))
          • grochalcia Re: Gratulacje!! 25.03.05, 11:21
            a wiesz, mi tez pasuje wtorek...
            • ainaw Re: Gratulacje!! 25.03.05, 11:36
              To zrobimy niezły tłok na porodówkach, bo ja też!!!
              • mama_wojtusia2 wtorek to dobry dzień :-) 25.03.05, 11:53
                na rodzenie. Porodówka w Pruszkowie jest mała (jedna sala rodzinna i jedna
                ogólna z jednym łóżkiem). We wtorek rodziły 4 kobiety, a to jest dużo jak
                na jeden dzień. Wczoraj żadna. Położna mówiła, że w zeszły Wielki Piątek miały
                cyrk, bo było 7 porodów i jedna cesarka. Położne biegały od porodu do porodu
                a kobiety rodziły na zwykłych łóżkach szpitalnych smile To się nazywa mieć
                co robić w pracy.
                No to trzymam kciuki za ten wtorek smile
                • mgg1 i jeszcze jaaaa dopisuje sie 25.03.05, 12:57
                  do wtorku - mam termin!!!
                  a w poniedzialek , ani w swieta nie mam ochoty...ja tez pokaze malemu przekore
                  hahah

                  Gratulacje mamusiuwojtusia, zazdroszcze Ci , ze juz po wszystkim....
              • alice1 Re: Gratulacje!! 25.03.05, 11:53
                To jesteśmy umówione???? Wtorek jest naszsmile)))

                Teraz tylko trochę wstępnych rozmów ze szkrabami, żeby także nastawiły się na
                wtoreksmile)))
      • monikadk Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 11:34
        Ale fajnie, ja też tak chcę. Zważywszy ze będzie to pierwsze to chyba jednak
        tak łatwo nie pójdzie.
        Ale strasznie fajnie że masz już maleństwo na świecie i wszstko OK.
        Buziaki od nas.
        MOnika
      • monikadk Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 11:37
        A dizś w nocy to mi sie śniło że zaaczełam rodzić i akurat trafiłam na dyżur
        mojej połoznej. Ale ona mi powiedziała że niedługo kończy i jednak nie
        zostanie, pomimo że sie umówiłyśmy. Potem odmówili mi jeszcze znieczulenia.
        Może dlatego teraz tak wcześnie się budzę bo szkoda spać jak się takie miłe
        rzeczy śniąsmile))
        MOnika
        • grochalcia Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 11:55
          u nas w szpitalu nie ma zzo, wiec taki sen by mnie nie przerazil!!!a polozna ma
          przyjechac specjalnie..tak obiecala, ale zobaczymy po swietach!!!za to ja spie
          jak susel...dzis o 9 nie moglam sie dobudzic...teraz wstawilam zurek i marynuje
          mieska do smazenia...bedzie do kanapek. pozdrawiam serdecznie. Kasia i uparty synus
        • mama_wojtusia2 Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 11:56
          A ja przy 8 cm rozwarcia uparłam się na znieczulenie, a każdy wie że to za
          późno... Dostałam tylko coś rozkurczowego, ale nie zdążyło zadziałać smile
          Wojtka rodziłam bardzo długo i wydaje mi się też, dlatego że wtedy leżałam
          a każdy wie, że to głupota. Więc lepiej wydeptywać ścieżkę od okna do
          łóżka wink Polecam.
          Marzena
          • monikadk Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 12:04
            A jak potem rodziłaś? Już na leżąco czy na siediząco?
            MOnika
            • mama_wojtusia2 Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 12:59
              Łóżko podnoszą tak wysoko jak sobie życzysz. Ja to chyba prawie siedziałam.
              Było zupełnie w porządku smile
              Marzena
            • agnieszka190 Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 13:05
              Ja też się dopisuję do tego wtorku. Już dłużej nie mam siły chodzić z synkiem,
              który ostatnio stał się nie znośny. Ile może siedzieć w brzuchu. Ciągle kopie,
              ale się przeciąga.
            • sanna1 Re: to ja też się melduję :-) 25.03.05, 13:17
              Gratuluję maluszka i szybkiego porodu! Fajnie - święta w domu!
              • iwonaw.1970 Gratulacja dla mamy bis 25.03.05, 15:03
                Marzenko, wielkie gratulacje. Zazdroszczę Ci, że masz juz to za sobą, ale
                wolałabym poczekać juz na po świetach. Podobno zaczynaja się noce z pełnia
                księżyca, a wtedy jak wiadomo kobiety rodzą hurtem..
                Korzystaj ze snu ile możesz chociaż z Wojtusiem to będzie trochę ciężko.
                Zaangazuj ciocię, może będzie miała ochote przejść się na wiosenny spacer z
                pierworodnym.
                Powodzenia
                IW
                • sofi84 Gratulacje wielkie 25.03.05, 15:53
                  smile takim to fajnie. z dzidziusiem w domciu tez tak chce smile) wiecie
                  zastanawialam sie i stwierdzam ze roidzenie w swieta nie byloby takie zle.
                  tylko nie wiem jak stoja wtedy dyzury w szpitalach?
                  • grochalcia Re: Gratulacje wielkie 25.03.05, 16:55
                    spokojnie, my rodzimy we wtorek)))Teraz skupimy sie na swietowaniu...ja mialam
                    dzis szykowac pokoik dla rodzicow i poszlismy sie zdrzemnac z mezusiem i tak
                    drzemalismy 4 godziny...rany!!!Kasia
      • monikadk Re: 25.03.05, 16:26
        Własnie wróciłam od lekarzaza i powiedział że mały wykluje się raczej po
        Świętach. Ale tak mnie ten rzeźnik zbadał że myślałam że już rodzę.
        A teraz nie wiem czy mi czegoś nie podrażnił bo brzuszek mi cały czas
        twardnieje i trochę pobolewa. Ide się położyć to moze się uspokoi.
        Monika
        • anna7777 Do Marzenki 25.03.05, 17:07
          Przyjmij i ode mnie gratulacje z okazji narodzin coreczki,niech sie mala Ala
          dobrze chowa-wraz z Wojtusiem.
          A my wciaz i wciaz czekamy,pozdrawiam,Ania
          • oliwia.x sama juz nie wiem 25.03.05, 19:41
            wrocilam wlasnie od gina wyznaczyl mi cc na 31 marca. dzidzia przytyla ale ja
            jestem teraz w strachu bo mialam ktg pierwszy raz i wyszly calkiem spore
            skurcze. gin powiedzial ze moze sie w kazdej chwili zaczac i mam unikac wysilku
            chodzenia itd ale przede wszystkim objadania sie. wyobrazacie to sobie .. jak
            ja przetrwam te swieta mialam sobie pojesc to miala byc rekompensata za to ze
            nie mam dzidzi na swieta a tu guzik. jeszcze bede siedziec jak na szpilkach
            zeby mnie nie zlapalo wczesniej bo moj gin ma dopiero w czwartek dyzur. kazal
            mi lykac 6 tabletek magnezu dziennie, wiec chyba cos w tym jest ze magnez
            lagodzi skurcze
            • ainaw Re: sama juz nie wiem 25.03.05, 20:20
              Oj fajnie masz, że juz wiesz kiedy... Jak bedzie wcześniej, to też chyba nie
              tragedia? Czy Ty chciałaś cesarkę?
              Moja Lenka wierci się strasznie, kopie mnie po szyjce i po pęcherzu, aż trudno
              wytrzymać...
              Jutro KTG - zobaczymy...
              • oliwia.x Re: sama juz nie wiem 25.03.05, 20:44
                mam wskazania do cc ze wzgledu na oczy. w sumie moglabym normalnie rodzic ale
                jak juz pokazalam zaswiadczenie to nie mam wyjscia bo mi wpisali w karcie. jak
                bedzie wczesniej to pewnie ze nie tragedia ale ja juz psychicznie sie
                nastawilam na mojego gina i nie chcialabym zadnych niespodzianek hihihih.
              • grochalcia Re: sama juz nie wiem 25.03.05, 21:16
                ja tez mam jutro ktg...ale nic mnie nie boli, nie kluje, wiec nic nie wyjdzie(((
                • agnieszka190 Re: sama juz nie wiem 25.03.05, 21:39
                  Dziewczyny chyba coś się u mnie zaczyna dziać. Powoli boli mnie brzuch, nie wiem
                  czy to to, ale mam taką nadzieje. Teraz zaczęło mnie też boleć krocze, i wydaje
                  mi się że brzuszek mi się obniżył. Chciałam urodzić po swiętach, ale nie
                  pogniewam się jakby urodził się jutro w końcu to już prawie tydzień po terminie.
                  • iwonaw.1970 Re: sama juz nie wiem 25.03.05, 23:30
                    Trzymamy za Ciebie kciuki. Jest 23.28. Za 32 minuty jestem w 100% terminie.
                    CZekam z niecierpliwością chociaż, jak juz pisałam, chcę urodzić po świetach,
                    ewentualnie w 2 -gi dzień świąt bo mój lekarz ma dyżur.
                    Pozdrawiam
                    IW
                    • magdablue52 Re: sama juz nie wiem 26.03.05, 00:53
                      Oliwia, mozesz zdradzic jaka masz wade wzroku?
                      Ja zawsze myslalam, ze bede miala cearke ze wzgledu ma oczy ale tu (USA) o
                      niczym takim nie slyszeli. Smial sie ze mnie moj ginekolog i okulista byl
                      bardzo zdziwiony jakbym opowiadala o czyms co wyczytalam w literaturz SF.
                      • agnieszka190 Re: a jednak wtorek 26.03.05, 08:10
                        jednak nic z tego, moje bóle minęły, a niech będzie ten wtorek
                        • ainaw Niestety.... 28.03.05, 10:41
                          Cześć Dziewczyny,

                          Tu Andrzej, ojciec Lenki - Ainy nie ma dzisiaj więc piszę ja, Ania nie(stety?)
                          w szpitalu na patologii.


                          Po czwartkowym KTG u ginekolog, w sobotę mieliśmy rano sprawdzić to w szpitalu.
                          Pojechaliśmy przed południem i po KTG lekarz powiedział, że lepiej będzie jeśli
                          zostanie juz w szpitalu. Niby KTG wyszło O.K. ale stwierdził, że skoro jest już
                          2 dni po terminie to lepiej sprawę mieć pod kontrolą i ewentualnie
                          przyspieszyć. Aina trochę się niepokoi ale chyba obydwoje chcemy aby Lenka była
                          już z nami i to wywoływanie nam pomoże.

                          Najgorsze, że na patologii nie mogę być z nią i ona tam taka sama siedzi.
                          Wyobrażaliśmy sobie to inaczej - kąpiel, wino, razem, ona piecze sernik )
                          czekamy i jedziemy do szpitala i jesteśmy tam razem aż do pojawienia się Lenki.
                          A niestety, na patologii nie moge z nią być. Więc myślilmy, że jeżeli jutro
                          wywołają jej skurcze to przejdziemy już razem na salę przedporodowe.

                          Po wczorajszej, pierwszej dawce oksytocyny, zaczęły sie w miarę regularne
                          skurcze (ale niestety to właściwie Ania je nazywa skurczami, bo nie ma to nic
                          wspólnego z prawdziwymi bolesnymi skurczami przed- czy porodowymi), KTG
                          zarejestrowało, ale po odstawieniu cyto zanikły.

                          A więc status bez zmian, mała uparciucha wciąż nie chce wyjść, pomimo że
                          rodzice czekają, namawiają, straszą, szantażują....)

                          Obok Ani na patologii leżą dziwczyny już ponad tydzień, u których pomimo
                          oksytocyny nie pojawił się nawet jeden skurcz. Z kolei wczoraj przyjechała nowa
                          dziewczyna, której nawet chyba nie zdążyli podać oksytocyny - po kilkunastu
                          minutach już była na bloku porodowym - szczęściara.

                          No cóż, my zatem wracamy do naszego szpitalnego dnia, z nadzieją, że może
                          dzisiaj.....

                          Ania Was wszystkie pozdrawia. A tymczasem ona siedzi w szpitalu, więc
                          trzymajcie za nią kciuki. Ja przekażę od Was pozdrowienia.

                          Andrzej
                          • mama_wojtusia2 Re: Niestety.... 28.03.05, 19:35
                            Ojjj... to trzymamy kciuki!
                            Informuj czasem co się u Was dzieje.
                            Pozdrowienia dla Was wszystkich
                            Marzena
    • mgg1 Zyczenia 26.03.05, 08:22
      kochane moje
      widze, ze Hotline dalej funkcjonuje jak nalezy i tak trzymac!
      ja ze swej strony chce zyczyc Wam "Wesolego jaja"
      cieplych i zdrowych Swiat Wielkanocnych
      dla tych co chca - wytrwania do poniedzialku/wtorku
      dla reszty bezbolesnego i szybkiego porodu

      meldujcie sie jak tylko macie chec i czas
      ja bede tu zagladac przez cale swieta..,no chyba ze....
      sciskam Was wirtualnie cioteczki forumowe
      poglaszcie swoje bobasy
      pa
      Gosia
      • alice1 Re: Zyczenia 26.03.05, 09:03
        Ja również chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia Wielkanocne, dużo
        zdrówka, szybkich i bezproblemowych porodów, zdrowych dzieciaczków i pociechy z
        nichsmile))))))

        Ja dalej czekam na wtoreksmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka